To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

zooshe - Pon 14 Paź, 2013 10:47

Agn napisał/a:

Swoją szosą obejrzałam oba odcinki raz jeszcze, tym razem wnikliwiej, ahem ( :twisted: ).

Już ja wiem co ty tak wnikliwie oglądałaś. :-D

Agn napisał/a:

pokazuję, że mam niezdrowego świra i regularnie oblizuję monitor. :lol:

Coraz bardziej zaczynam się o niego martwić.

Agn napisał/a:

Odnośnie zachowania Rachel (swoją szosą wymawiają to jak coś w guście Ra Eul) wobec Eun Sang (sytuacja z walizką). Teraz, kiedy już mam napisy do każdego dialogu mogę powiedzieć, że Rachel miała trochę racji w kwestii "Otwieraj walizkę!" No bo postawmy się w jej sytuacji. Ja wiem, to wredna sucz, ale tak nie wnikając w niczyj charakter.

Sposób w jaki dokonała przeszukania, wiele świadczy o jej charakterze, ale to nie utrata kily przedmiotów tak zaniepokoiła Rachel a informacją, że Eun Sang spędziła noc w tym domu.

Trzykrotka napisał/a:
A właśnie, miałam sobie doczytać o wyspie Jeju. Chyba nie ma dramy, żeby ktoś na niej nie brał ślubu/robił imprezy/budował hotel/budował centrum kultury/wdrapywał się na góry/latał na romantyczną randkę... i jak widać, jeszcze starcza na niej miejsca i klimatu na składniki kremu :lol:


Wyspa Jeju jest ich skarbem narodowym nic więc dziwnego że reklamują ją na każdym możliwym kroku. To coś co powinniśmy my Polacy się od nich uczyć.

Trzykrotka napisał/a:

A propos tego jedzenia, to trafiłam na ciekawą scenę w dramie The World That They Live In, ]
Zanim zdam dokładniejszą relację z tej dramy (na razie jestem w 4 odcinku), zdjęcie bohaterów - ciepły jak rzadko Hyun Bin (precz ze świecącymi dresikami i grzybkiem!) i ideał Min Ho - Song Hye Kyo.

Miałam tą dramę w planach więc czekam na relację.

Trzykrotka napisał/a:

Jacy oni są oboje ładni! I byli parą w realu.
Podobno była bardzo zazdrosna o jego partnerki filmowe.

Trzykrotka napisał/a:

Edit: Ucieszmy oczy w jesienny poranek

:serduszkate:

Siedziałam do późna ale skończyłam napisy do pierwszego epizodu. Pewnie są w nich jeszcze jakieś literówki, ale ja już ich nie wychwytuje.

Najgorsza robota to jednak nie samo tłumaczenie a synchronizacja. Bohaterowie mają długie dialogi i mówią bardzo szybko, trudno to wszystko umieścić na ekranie aby nadążyć z czytaniem. :frustracja:

Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 10:48

Trzykrotka napisał/a:
Jak dla mnie największą atrakcją tej dramy był udział w niej Miury Harumy, który wygląda tak, jak moim zdaniem wyglądają elfy :-D Mógłby bez większej charakteryzacji zagrać u Jacksona, gdyby Jackson podzielał moją wizję

Heh, kradniesz moje myśli :mrgreen: tzn. jakiś czas temu (chyba podczas oglądania Frozen Flower) przyłapałam się na myślach, że jak dla mnie elfy wyglądają właśnie mniej więcej tak jak bohaterowie :wink:

Trzykrotka - Pon 14 Paź, 2013 11:32

Dołożę jeszcze mały klip ze scenami z dramy, żeby pooglądać sobie elfa w ruchu :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=70aXFUdk0d8

BeeMeR - Pon 14 Paź, 2013 14:12

Cytat:
No i nie ma tych powtarzanych ujęć podczas pocałunków - z prawa, z lewa itd., co mnie czasem denerwuje :roll:
Za to jak już się trafi pocałunek, to... :oklaski:
Oj, też nie lubię tych powtarzanych, urwanych ujęć :roll: Wolę jedno, ładnie nakręcone - właśnie takie jak w KSS bardzo do mnie przemawia :serduszkate:
Szkoda, że scena miłosna nie jest nakręcona w podobnym, nastrojowym, a delikatnym stylu, tylko w takim prawie haha-śmiesznym, który do mnie nie trafia zupełnie :roll:
Podobnie nie trafia do mnie wymiotowanie komuś ma buty po pijackiej nocy, a niekontrolowanego sikania to już w ogóle nie przyswajam :confused3:

Za to decydowanie trafia do mnie niekontrolowany pocałunek w PT :mrgreen:

Cytat:
Mogę się założyć, że 7 odcinek zacznie się od amnezji bohatera względem wydarzeń odcinka 6 ;)
Po to właśnie istnieje amnezja, żeby z niej skorzystać w takim przypadku :P

Cytat:
Rozbraja mnie Sam Soon wspinająca się na tę górę na wyspie Jeju, odgrażająca się, że jeśli "ten drań" pojawi się jeszcze w jej snach, to go rozerwie na strzępy :lol:
A tak swoją drogą to mało rozsądne było z jej strony, że zostawiła w domu komórkę - samotna wyprawa w góry może być niebezpieczna :roll: No, z drugiej strony może o to chodzi w scenariuszu :-P
I to jeszcze wybrała doskonałą pogodę na wspinaczkę ;)

zooshe napisał/a:
Nigdzie nie było powiedziane, że "Alien" wyżywał się na "Lucyferze" :-D
A to nie w niego rzucał piłkami? Pomyliłam aktorów? (w sumie nie byłoby to takie dziwne w moim przypadku :lol: ) To w kogo rzucał? :mysle: :co_stracilam:

Cytat:
Ma ktoś ochotę pobawić się w wyłapywanie literówek i wstawianie przecinków??
Ewentualnie mogę się poświęcić ;) (jak zdobędę materiał poglądowy)
Trzykrotka - Pon 14 Paź, 2013 15:39

BeeMeR napisał/a:
A to nie w niego rzucał piłkami? Pomyliłam aktorów? (w sumie nie byłoby to takie dziwne w moim przypadku :lol: ) To w kogo rzucał? :mysle: :co_stracilam:


Nie nie, rzucał w jakiegoś anonimowego nieszczęśnika z nizin społecznych, któremu na koniec powiedział, że tak będzie wyglądało całe jego życie. Dzisiejsi prześladowcy jutro zostaną jego pracodawcami.
Koszmarna wizja :?

Mnie się w ogóle mało podobają wszelkie sceny niekontrolowanego upijania się bohaterów. Wnioskuję z ich częstotliwości (przynajmniej jedna na dramę), że to niestety jest podstawowy sposób na oswajanie stresu w tym pełnym stresów społeczeństwie. A scen puszczania komuś pawia na dekolt, klapę, buty - to już absolutne ohydztwo :obrzydzenie:

BeeMeR - Pon 14 Paź, 2013 16:02

Trzykrotka napisał/a:
rzucał w jakiegoś anonimowego nieszczęśnika z nizin społecznych, któremu na koniec powiedział, że tak będzie wyglądało całe jego życie. Dzisiejsi prześladowcy jutro zostaną jego pracodawcami.
Koszmarna wizja :?
Najgorzej, że bardzo prawdziwa :roll:

Jestem w 11 odc. PT - bardzo sympatycznie się to ogląda, tylko szkoda, że bez przerwy mordują jedną i tą samą piosenkę, po kilka razy na odcinek :zalamka:
Wprawdzie to nie Almost Paradise, ale i tak mam jej już dość. No i szkoda, ze gdzieniegdzie pojawiają się spore dłużyzny, ale generalnie nie jest źle.
Game over było zacne :serce:

zooshe - Pon 14 Paź, 2013 16:33

BeeMeR napisał/a:

Cytat:
Ma ktoś ochotę pobawić się w wyłapywanie literówek i wstawianie przecinków??
Ewentualnie mogę się poświęcić ;) (jak zdobędę materiał poglądowy)


Podaj maila.

Agn - Pon 14 Paź, 2013 20:19

Aragonte napisał/a:
I tak offtopowo się pochwalę, że mam BB-cream koreańskiej firmy Innisfree z tajemniczymi składnikami z wyspy Jeju właśnie

Ja bym się pewnie też chwaliła! Zwłaszcza Innisfree! :mrgreen:
A teraz powiedz jemiołowi Agn, co to jest BB-cream, bo nie wiem. :?
Aragonte napisał/a:
kumpela z pracy szaleje zakupowo, jeśli chodzi o kosmetyki z Azji, z koreańskimi na czele, ten kremik mam właśnie dzięki niej

Drogi był ten krem?
Swoją szosą moja koleżanka z pracy też kupuje koreańskie kosmetyki, kupiła sobie taki rozjaśniający i bardzo ładnie wygląda - wyrównało cerę i, że tak powiem, uszlachetniło bladość. Koreańczycy to się w niej powinni teraz kochać na zabój. :D
Trzykrotka napisał/a:
Chyba nie ma dramy, żeby ktoś na niej nie brał ślubu/robił imprezy/budował hotel/budował centrum kultury/wdrapywał się na góry/latał na romantyczną randkę... i jak widać, jeszcze starcza na niej miejsca i klimatu na składniki kremu :lol:

Jeju to dobro narodowe Korei, przepiękna wyspa, idealne miejsce na wakacje. Zdaje się, że nawet jest na liście UNESCO. Mnie się podoba to pokazywanie wyspy stale i wciąż, tak jak podoba mi się to, co się ruszyło w polskiej kinematografii. Czy tam serialografii - ukazuje się piękno Mazur czy polskich gór. Bardzo to lubię. Jeśli masz jakiś teren w państwie, który szczególnie należy pokazać, to zrób to. Widziałam film dokumentalny o Jeju - przepiękna jest ta wyspa.
Trzykrotka napisał/a:
Edit: Ucieszmy oczy w jesienny poranek

O rany, wiedziałaś, jak sprawić mi frajdę... :serce:
Trzykrotka napisał/a:
Chciałabym tę robotę :thud:

Ja też, aczkolwiek może to i lepiej, że jej nie mam - ważę znacznie więcej niż siedząca mu na plecach panienka, to mogłoby się źle dla Min Ho skończyć. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Oni też, jak Koreańczycy uwielbiają karaoke i picie na umór :roll:

A i owszem. I tak samo jak Koreańczycy po nocnej popijawie "popracowej" rano stawiają się w pracy i nie ma zmiłuj - użalanie się nad sobą, że kac, że głowa boli jest b. źle widziane.
Trzykrotka napisał/a:
Mógłby bez większej charakteryzacji zagrać u Jacksona, gdyby Jackson podzielał moją wizję

Ehm... jakby ci to powiedzieć... nie moje elfy, nie moje Śródziemie...
Aragonte napisał/a:
połączenie pragmatyzmu z czymś głębszym, z próbą realnej przemiany.

Też mi się to podobało. Koreańczycy są bardzo pragmatyczni, co mnie akurat bardzo odpowiada.
zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:

Swoją szosą obejrzałam oba odcinki raz jeszcze, tym razem wnikliwiej, ahem ( :twisted: ).

Już ja wiem co ty tak wnikliwie oglądałaś. :-D

Kurczę, za dobrze mnie znasz. :lol:
zooshe napisał/a:
Coraz bardziej zaczynam się o niego martwić.

Nie ma co - skoro regularnie na nim lądują herbaty, kanapki, pierogi, sosiki, piwko, to nie mogę narzekać, że nie mam czego jeść na kolację. :lol:
zooshe napisał/a:
Sposób w jaki dokonała przeszukania, wiele świadczy o jej charakterze, ale to nie utrata kily przedmiotów tak zaniepokoiła Rachel a informacją, że Eun Sang spędziła noc w tym domu.

Oczywiście. Ale tak czy siak miała prawo potraktować intruza nieuprzejmie.
Oczywiście, że o wiele bardziej lubię Eun Sang niż Rachel, ale czasem staram się postawić w sytuacji wroga i spojrzeć na to innymi oczami.
zooshe napisał/a:
Siedziałam do późna ale skończyłam napisy do pierwszego epizodu. Pewnie są w nich jeszcze jakieś literówki, ale ja już ich nie wychwyt

Podeślij mi te napisy, bo musimy zgrać swoje arcydzieła tłumaczeniowe. :)
Mogę też przy okazji zerknąć, czy nie ma literówków.
BeeMeR napisał/a:
A to nie w niego rzucał piłkami?

Nieee... to był jakiś dzieciak ze szkoły.
Trzykrotka napisał/a:
Wnioskuję z ich częstotliwości (przynajmniej jedna na dramę), że to niestety jest podstawowy sposób na oswajanie stresu w tym pełnym stresów społeczeństwie.

Piją, gdy trzeba oblać sukces lub gdy coś im totalnie nie wyjdzie. Hwesik trafia się kilka razy w miesiącu (2-3 razy, o ile mi wiadomo).
Cytat:
Jestem w 11 odc. PT - bardzo sympatycznie się to ogląda, tylko szkoda, że bez przerwy mordują jedną i tą samą piosenkę, po kilka razy na odcinek :zalamka:

No co ty, pierwszą dramę w życiu oglądasz? Przecież w 99% twórcy zechcą cię rozkochać w jakimś umc-umc lub rzewnym badziewiu, doceń ich nieustające wysiłki. :P

Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 21:13

Agn napisał/a:
A teraz powiedz jemiołowi Agn, co to jest BB-cream, bo nie wiem. :?

BB kremy łączą zalety kremów klasycznych (nawilżających, z filtrami itd.) z zaletami podkładów, czyli wyrównują koloryt, czasem rozjaśniają itd. Tu masz o nich troszeczkę:
http://asianstore.pl/6-kremy-bb
Mój kremik aż tak drogi jak te pierwsze na liście nie był, kosztował ok. 40 zeta.
Na kremy BB od jakiegoś czasu jest szał.
A Twoja koleżanka wie, co robi, że kupuje kosmetyki koreańskie, bo są naprawdę świetne (inna sprawa, że polskich też nie musimy się wstydzić, wiele produktów wypada lepiej od amerykańskich chociażby). To, co mnie trochę zniechęca do azjatyckich kosmetyków, to mocno uzasadnione podejrzenia, że tamtejsze firmy robią testy na zwierzętach :?

Agn napisał/a:
Ja też, aczkolwiek może to i lepiej, że jej nie mam - ważę znacznie więcej niż siedząca mu na plecach panienka, to mogłoby się źle dla Min Ho skończyć. :lol:

Mnie by w ogóle nie uniósł :-P

Agn napisał/a:
Ehm... jakby ci to powiedzieć... nie moje elfy, nie moje Śródziemie...

Zapomniałam dopisać: moje skojarzenia z elfami odnosiły się bardziej do elfów Sapkowskiego.

I czy ja napisałam, że KSS mam już obejrzane? Tak szczegółowych wrażeń jak zapisane już w tym wątku (Agn czy Trzykrotki) raczej się nie doczekacie, ale napiszę zwięźle, że baaaardzo mi się podobała ta drama :) Były zgrzyty, nie wszystko do mnie jednakowo przemówiło, ale tak naprawdę to nie widziałam jeszcze żadnej dramy, w której by mi się wszystko bez wyjątku podobało, zawsze trafiają się albo dłużyzny, albo idiotyczne sceny, albo jeszcze inne usterki. No, ale ogólne wrażenie się liczy :)

zooshe - Pon 14 Paź, 2013 21:21

Aragonte napisał/a:
. To, co mnie trochę zniechęca do azjatyckich kosmetyków, to mocno uzasadnione podejrzenia, że tamtejsze firmy robią testy na zwierzętach :?


Czytałam, że ich prawo zakazuje wypuszczania na rynek kosmetyków bez uprzednich testów na zwierzętach. Niestety.

Agn - Pon 14 Paź, 2013 21:24

Ale to chyba chińskie? Albo japońskie? Choć może i koreańskie, oni też nie mają do zwierząt takiej miłości, jak my.

PS Aha, wprawdzie zostałam zignorowana :foch2: ale i tak wam pokażę...

Heirs:


City hunter:

Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 21:42

Agn, ja nie reagowałam, bo posty zna temat Heirs raczej omijam wzrokiem, nie wiem, kiedy to obejrzę (zwłaszcza że zepsuł mi się zasilacz w lapku, tzn. być może kabel przestał łączyć, bo coś tam wyłazi, i jestem skazana tylko na starego kompa stacjonarnego :-| ).

zooshe napisał/a:
Czytałam, że ich prawo zakazuje wypuszczania na rynek kosmetyków bez uprzednich testów na zwierzętach. Niestety.

No niestety :? Dlatego pewnie skończy się w moim przypadku na jednorazowym zakupie i skoncentruję się na Biochemii Urody chociażby - jeśli sama kręcę krem czy serum, wiem, że żadnych testów na zwierzakach nie mogło być.
Agn, myślę, że w Korei może być podobnie - od razu mi się przypomniał tekst z KSS na temat psa (a właściwie to suczki) sprezentowanego matce Sam Soon przez przyszłego zięcia, kiedy tenże wrócił z USA po dwóch miesiącach: "ciesz się, że jej nie zjedliśmy" :? Niby żart, a mnie jakoś to nie rozśmieszyło.

Agn - Pon 14 Paź, 2013 21:52

Sama kręcisz kremy?! :shock: Istna Yoo Eun Sun!
zooshe - Pon 14 Paź, 2013 22:04

Agn napisał/a:


PS Aha, wprawdzie zostałam zignorowana :foch2: ale i tak wam pokażę...


A ja nie znałam odpowiedzi, a to zdjęcie nic mi nie rozjaśniło. Kolejny powód do zrobienia powtórki.

City hunter:
[url=http://img21.otofotk...ter.jpg]Obrazek[/URL][/quote]

Zauważyłam za to, że ojca Kim Tana gra badass z Nine.

Agn - Pon 14 Paź, 2013 22:11

Zooshe, to zdjęcie z CH pochodzi z 6-ego odcinka, kiedy Lee Yun Sung rozbrajał polityka od butów - gwoździe i te sprawy. Pojawił się w scenie, w której nagrali go w hotelu, jak kupował trefne samoloty.

zooshe napisał/a:
Zauważyłam za to, że ojca Kim Tana gra badass z Nine.

Za to jego matkę gra bitch z Chasera.

Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 22:28

Agn napisał/a:
Sama kręcisz kremy?! :shock: Istna Yoo Eun Sun!

Kremy rzadko, częściej jakieś serum. I to żaden problem, jeśli kupuje się gotowy zestaw, jak w Biochemii Urody, wszystko jest poodmierzane, wiadomo, co i z czym wymieszać i w jakiej kolejności.

A żeby nie było OT - zastanawiam się, czy zacząć jakąś kolejną dramę, czy raczej zrobić sobie przerwę, bo mam wrażenie, że za szybko oglądam :mysle: Ogółem muszę przemyśleć parę spraw, a oglądanie dram trochę się na to nakłada :?

Agn - Pon 14 Paź, 2013 22:39

Ewa, ale oglądanie dram ci w tym przeszkadza? Bo w zasadzie wszystko jedno, czy będziesz oglądać dramy czy amerykańskie czy tam polskie seriale. Stąd moje pytanie. Chyba że chcesz zrobić sobie przerwę w oglądaniu czegokolwiek.

Za 2 dni kolejne odcinki Heirs. Czekam jak na szpilkach! Oglądanie na bieżąco ma swoje zalety. :mrgreen:

Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 22:48

Agn napisał/a:
Ewa, ale oglądanie dram ci w tym przeszkadza? Bo w zasadzie wszystko jedno, czy będziesz oglądać dramy czy amerykańskie czy tam polskie seriale. Stąd moje pytanie. Chyba że chcesz zrobić sobie przerwę w oglądaniu czegokolwiek.

Polskich współczesnych nie oglądam (no dobra, wyjątkiem jest Ranczo :-P ), z angielskimi czy amerykańskimi nie mam problemu o tyle, że nie zmuszały mnie do zarywania nocy, a dramy - owszem :wink: A w stanie permanentnego niewyspania ciężko funkcjonować.
Admete powiedziałaby, że powinnam sobie to rozsądnie dawkować i oglądać 1-2 odcinki dziennie, ale to u mnie nie działa :wink: chociaż spróbuję podjąć próby samoograniczania się :roll:

No nic, zobaczymy, co mi wyjdzie, plany to ja mam różne (włącznie z próbą powrotu do pisania, co w ogóle jest - ten powrót znaczy się - czymś z pogranicza fantastyki :roll: ).

Agn - Pon 14 Paź, 2013 22:55

Ewa, rozwiązanie jest proste - oglądaj z nami Heirs. Na razie są tylko dwa odcinki, więc nocy nie zarwiesz, zadawkujesz odpowiednio (Admete to rozsądna kobieta, słuchaj jej!), a narzekać nie ma na co, bo w roli głównej sama wiesz kto. Może nie jest Choi Youngiem, ale i tak jest niezły. :mrgreen:
Admete - Wto 15 Paź, 2013 07:31

Oglądaj stopniowo CH, to trochę dołączę ;)
Aragonte - Wto 15 Paź, 2013 10:28

Tiaaa, oglądaj stopniowo City Hunter - jasssssssne, już to widzę w swoim wykonaniu :wink:

Agn, na razie mam problemy z lapkiem, ostal mi się tylko stacjonarny, do czasu kupienia nowego zasilacza (czyli do pensji) będę skazana na obecne zasoby filmowe, bo stacjonarny nie nadaje się do cocojumbo :roll:

BeeMeR - Wto 15 Paź, 2013 10:59

Agn napisał/a:
Jeju to dobro narodowe Korei, przepiękna wyspa, idealne miejsce na wakacje. Zdaje się, że nawet jest na liście UNESCO. Mnie się podoba to pokazywanie wyspy stale i wciąż, tak jak podoba mi się to, co się ruszyło w polskiej kinematografii.
Jestem nizwykle zaskoczona, że w PT też pojechali na seminarium - o niespodzianko - na Jeju ;)
Oczywiście dało się wcisnąć wielce "subtelną" reklamę zegarków, że o sklepie wolnocłowym nie wspomnę :P

Agn napisał/a:
Ehm... jakby ci to powiedzieć... nie moje elfy, nie moje Śródziemie...
Khem, moje też nie, Sapkowskiego też jakoś inaczej sobie wyobrażałam :wink:

Agn napisał/a:
Ewa, rozwiązanie jest proste - oglądaj z nami Heirs.
Bardzo dobry pomysł - ale City Hunter tez jest dobrym pomysłem :mrgreen:

Agn, ja jak widać powyżej potrafię pomylić LMH z aktorem no name, więc nie dla mnie takie zagadki :kwiatek:

Agn, Zoosche - powiedzcie kobiety, czy Wy robicie napisy do tego samego, czy innych odcinków Heirs? Będziecie sobie sprawdzać sobie wzajem? :mysle:

zooshe - Wto 15 Paź, 2013 11:14

Aragonte napisał/a:

A żeby nie było OT - zastanawiam się, czy zacząć jakąś kolejną dramę, czy raczej zrobić sobie przerwę, bo mam wrażenie, że za szybko oglądam :mysle: Ogółem muszę przemyśleć parę spraw, a oglądanie dram trochę się na to nakłada :?


Ja po bardzo intensywnym męczeniu jakiejś dramy czasem robię sobie kilka dni wolnego albo przerzucam się na coś brytyjskiego.

Z CH nie masz szans abyś ograniczyła się do 1 czy 2 odcinków dziennie. Po prostu się nie da przy tej dramie.
Wiec albo obejrzyj coś mniej ciekawego przy czym nie będziesz musiała zarywać nocki, albo nadrób Heirs bo w weekend nie unikniesz spojlerów, albo odpocznij przed weekendową indoktrynacją.

BeeMeR napisał/a:

Agn, Zoosche - powiedzcie kobiety, czy Wy robicie napisy do tego samego, czy innych odcinków Heirs? Będziecie sobie sprawdzać sobie wzajem? :mysle:


Ja robię do nieparzystych a Agn do parzystych. Agn jeszcze nic mi nie wysyłała, więc nic nie sprawdzałam.

BeeMeR - Wto 15 Paź, 2013 11:23

zooshe napisał/a:
Ja robię do nieparzystych a Agn do parzystych
Dobry pomysł, przynajmniej od razu wszystko jasne. :kwiatek:
To jak, sprawdzić odcinek 1, czy Agn najpierw sprawdzi (bo obie na raz to bez sensu, jedna po drugiej zawsze coś wyczai więcej i lepiej wygładzi napisy - a jak widać, sporo mi umknęło za pierwszym razem :mrgreen:

zooshe - Wto 15 Paź, 2013 11:35

BeeMeR napisał/a:
Dobry pomysł, przynajmniej od razu wszystko jasne. :kwiatek:
To jak, sprawdzić odcinek 1, czy Agn najpierw sprawdzi (bo obie na raz to bez sensu, jedna po drugiej zawsze coś wyczai więcej i lepiej wygładzi napisy - a jak widać, sporo mi umknęło za pierwszym razem :mrgreen:


W sumie racja, nie ma sensu robić na dwóch różnych kopiach, ale myślę, ze skoro Agn robi tłumaczenie, to ona powinna ostatnia nanosić poprawki choćby po to aby zachować spójność w nazewnictwie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group