Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Tamara - Nie 31 Maj, 2009 15:27
A co zapodał w tem dziele ?
Alicja - Nie 31 Maj, 2009 22:18
praedziu zachęcajaca zapowiedź polecanej przez ciebie ksiażki
praedzio - Nie 31 Maj, 2009 22:27
Dziś czytałam tę książkę w pociągu. Pasażerowie dziwnie się na mnie patrzyli, kiedy sama do siebie chichotałam. Poza tym bardzo pasuje mi tematyka książki. Zawsze miałam hyzia na punkcie mitologii greckiej, a tutaj odwołań do tejże nie brakuje.
Alicja - Nie 31 Maj, 2009 22:48
mnie już samo nazwisko Pratchett w tle wystarczy chichranie jest jeszcze bardziej pociągające
praedzio - Nie 31 Maj, 2009 22:53
Mam wrażenie, że porównanie do twórczości Pratchetta jest mocno na wyrost, ale tak czy siak - polecam.
Anonymous - Nie 31 Maj, 2009 22:54
Chyba dam ten temat do ignorowanych bo primo jestem biednym studentem i nie chcę, żeby rodzice moi i tak tolerancyjny kazali mi iść na wycug a po drugie przeraża mnie jak jestem nieoczytana....
Alicja - Nie 31 Maj, 2009 23:01
| lady_kasiek napisał/a: | | przeraża mnie jak jestem nieoczytana |
nie żartuj, znam kilka nieoczytanych osób, daleko ci do nich bardzo, bardzo, bardzo daleko. Niektórzy nawet nie wiedzą do czego służy książka
Anonymous - Nie 31 Maj, 2009 23:08
| Cytat: | | Niektórzy nawet nie wiedzą do czego służy książka |
No moja sąsiadka nie wie jak się czyta książkę
Co nie zmienia faktu, ze są różne stopnie nieoczytania. Może nie jestem na dnie hierarchii, ale do Waszej wieży Magów jeszcze mi brakuje
Alicja - Pon 01 Cze, 2009 12:51
| lady_kasiek napisał/a: | | do Waszej |
ja jestem dolnych stopniach schodów na wysoką wieżę
Anonymous - Pon 01 Cze, 2009 13:00
przeczytałąm "Fryzjera" i rano napisałam swoją z gruntu subiektywną opinię , ale polecam summa summarum. Teraz się biorę do Tess d`Urbberville(czy jakoś tak)
BeeMeR - Czw 04 Cze, 2009 11:06
Ja mam ostatnio (zeszły tydzień) potrzebę na te książki:
Życie po skoku - Mariusz Rokicki
Prawdziwa opowieść chłopaka, który po głupim skoku do wody został sparaliżowany i teraz od kilkunastu lat walczy o życie bez bólu, infekcji - po prostu o zycie.
Książka porusza temat bardzo bliski wszystkim, którzy mają bliskiego chorego - pielęgniarki i lekarzy, którzy mówią o braku szans lub nazywają "śmieciem", "warzywkiem" stojąc nad pacjentem, uważając, że on przecież nie słyszy bo nie jest przytomny.
Część spraw rozpoznajemy w życiu Asienki po wypadku, niestety - i w jej nastrojach i w zachowaniu otoczenia
Książka bardzo, bardzo warta przeczytania - a czyta się szybko, tyle, że boleśnie - polecam szczerze, warto, tym bardziej, że otwiera oczy, jak wiele spraw jest dla większości ludzi oczywistych, a z którymi ludzie w domach opieki mają niemały problem - np. proste, zdawałoby się, oddychanie.
http://www.mariuszrokicki.pl/
Życie na drzwiach lodówki
Fabularyzowany (nie wiem na ile) fragment życia samotnej matki, u której wykryto raka piersi i jej nastoletniej córki - przedstawiona za pomocą ich wzajemnych liścików umieszczanych na lodówce. Czyta się szybciunio - trochę daje do myślenia, chociaż nie wali tak obuchem, jak powyższa książka Mariusza.
Następną mam dostać książkę dotyczącą Switaja - obecnie czyta ja moja rodzinka
Alicja - Czw 04 Cze, 2009 11:38
cz któraś z was czytała może Życie i los Wasilija Grossmana? aż mnie nosi by ją kupić, ale w związku z ceną szukam potwierdzenia czy naprawdę warto
http://merlin.pl/Zycie-i-...t/1,650093.html
Anaru - Czw 04 Cze, 2009 11:49
| BeeMeR napisał/a: | Następną mam dostać książkę dotyczącą Świtaja - obecnie czyta ja moja rodzinka |
I jest do niej już paroosobowa kolejka, nie tylko rodzinna.
Książka Mariusza Rokickiego też poszła dalej - bardzo warto przeczytać, jest bardzo osobista, bardzo przykra, czytałam ze ściśniętym sercem.
Tu jest o tej książce i o samym Mariuszu artykuł:
Napisał książkę, by przestrzec innych
http://wiadomosci.gazeta....ampaign=5957537
Tu możecie przeczytać spory fragment, po tym fragmencie ją kupiłam.
Pewnie nie kupiłabym, gdyby nie Asia i oczywiste analogie, które mi się od razu narzuciły...
http://www.mariuszrokicki...hp?article_id=1
| BeeMeR napisał/a: | | Życie na drzwiach lodówki |
Też warto, tym bardziej, że czyta się jakieś pól godziny, bo kolejne strony to kolejne karteczki przyczepiane na lodówce - dialog składający się z krótkich informacji, obraz wzajemnego mijania się dwóch bardzo zajętych osób, które nie mogą znaleźć dla siebie chwili czasu, nawet jak zaczyna się dziać coś bardzo poważnego.
Alice Kuipers - Życie na drzwiach lodówki. Powieść w notatkach
Tu recenzja, gdyby kogoś zainteresowało:
http://www.granice.pl/rec...p?id=5&id3=1553
Anonymous - Czw 04 Cze, 2009 12:08
Ja skończyłam czytać Tessę i się popłakałam. Faceci są głupi, i podli i...
Agn - Nie 07 Cze, 2009 17:29
Skończyłam Dziewczynę, która igrała z ogniem Stiega Larssona. Powiem tak - poprzednia część (Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet) podobała mi się bardziej. Było więcej niespodzianek, morderstwo miało niemal 40 lat. Ale tutaj też jest całkiem ciekawie. Do "Millennium" dołącza para reporterów, Dag Svenson i Mia Bergman. Mają gorący materiał - zajęli się tematem handlu żywym towarem. Natrafiają na ślad człowieka, którego wszyscy nazywają Zala. Odwiedza ich Lisbeth, którą sprawa interesuje. Po jej wizycie reporterzy zostają znalezieni martwi. Kto ich znajduje? Oczywiście Mikael "Kalle" Blomkvist. Całość wygląda na egzekucję. Mało tego - w swoim mieszkaniu zostaje zamordowany także ta szuja Bjurman. Lisbeth znika, a jest główną podejrzaną. Policja urządza na nią obławę. Mikael nie wierzy w jej winę i robi własne śledztwo. Przy okazji pracuje nad materiałem, który doprowadził Daga i Mię do śmierci. Powiązanie spraw jest dosyć interesujące.
Całość napisana mniej więcej tak, jak poprzednio - czyli mamy sporo informacji i poniekąd sprawia to, że czytelnik sam czuje się jak dziennikarz grzebiący w nawale informacji, a wśród nich wyłuskuje najważniejsze rzeczy. Przez pół książki Larsson nie tyka nawet wątku Lisbeth, dzięki czemu mamy tylko Mikaela i resztą i sami zaczynami się martwić. Ale później, rzecz jasna, Lisbeth się odzywa. A my zaczynamy łączyć fakty.
Powiem szczerze, że o co biega z Zalą załapałam na jakiś czas przed podaniem mi rozwiązania na tacy. Było to dosyć proste. Uwaga, tu będzie poważny spoiler!!!
Mam jednak kilka zarzutów. Po pierwsze - przez pierwsze jakieś 200 stron prawie nic się nie dzieje, za to wiemy kto z kim sypia i jak często to robi. Potem z tego pitu-pitu robi się wielkie "auć!" i to już mi się spodobało, ale przyznaję - gdyby nie dziwna pewność, że Larsson zafunduje mi jakieś niespodzianki, zapewne odłożyłabym książkę. W końcu ileż można?
Po drugie - końcówka jest nieco nieprawdopodobna. Uwaga, kolejny spoiler-gigant!!!
Po trzecie - w którymś momencie można dojść do wniosku, że wszyscy, ale to dosłownie wszyscy są zboczeńcami. Powiem szczerze, że niemal czekałam na moment, w którym okaże się, że Mikael ściąga dziecięcą pornografię i sam korzysta z usług nieletnich prostytutek. Chociaż to zapewne byłaby przesada, ktoś musi być w miarę normalny.
Niemniej lektura była interesująca. Jestem tylko ciekawa, co będzie dalej, bo Larsson zostawił bohaterów Trzecia, ostatnia część (Zamek z piasku) zapowiadana jest na październik - z pewnością przeczytam.
Trzykrotka - Nie 07 Cze, 2009 21:16
Byłam dzielna i nie zajrzałam do spoilerów
Z tymi początkowymi 200 stronami, to mówiąc szczerze, podejrzewałam cos takiego. Objętość książki świadczyła o jakimś nadmuchiwaniu tematu.
Dzięki Agn
Agn - Nie 07 Cze, 2009 21:25
Zajrzysz sobie w nie, kiedy i jeśli przeczytasz.
Polecam się na przyszłość w kwestii jakichkolwiek wrażeń z książek. Stwierdziłam, że będę grzecznie opisywała KAŻDĄ, którą przeczytam.
Anonymous - Nie 07 Cze, 2009 21:38
Skończyłam czytać "Zagubioną przeszłość" Jodi Picoult i kolejny raz dziękuję Alicji, ze mnie pchnęla w stronę tej autoriki zawsze przy końcu łzy mi się cisną do oczu(albo płyną strumieniami) zawsze jest jakiś problem nad którym się zastanawiam co sama bym zrobiła... niesamowicie wciągają jej ksiażi. I na tej też się nie zawiodłam...
Alicja - Pon 08 Cze, 2009 17:57
| lady_kasiek napisał/a: | | kolejny raz dziękuję Alicji, ze mnie pchnęla w stronę tej autoriki |
wzięłyśmy ją razem, szturmem
przynajmniej nie szlocham sama
Aragonte - Czw 11 Cze, 2009 14:37
Skończyłam wczoraj świeżo wydany tom cyklu "Roma sub rosa" Stevena Saylora "Tryumf Cezara". Styl nie zmienił się, nadal mi się podoba, ale moje ogólne odczucie jest takie po przeczytaniu, że Saylor napisał to na żądanie amerykańskich czytelników, którzy domagali się happy endu Przyznaję, że wolałabym, aby ten cykl zakończył się na "Werdykcie Cezara" i pozostawił czytelnika z wrażeniem, że główny bohater zginął. Miałoby to więcej logiki i więcej - hmmm - głębi.
Ale czytało mi się dobrze, nie powiem.
Calipso - Czw 11 Cze, 2009 15:22
Wprawdzie nie ostatnio,ale przeczytałam "Dary" http://ksiazki.wp.pl/kata...a.html?kw=30494 .Polecam dla lubiących książki fantasy
Anaru - Czw 11 Cze, 2009 15:24
Przeczytałam "12 oddechów na minutę" Janusza Świtaja, który zasłynął niedawno w mediach walką o eutanazję. Napisał ją na specjalnie dostosowanej klawiaturze komputera za pomocą ołówka trzymanego w ustach.
Kolejna przykra książka całkowicie sparaliżowanego człowieka walczącego o zdrowie i godne życie. Kolejny raz opowieść o własnej głupiej brawurze i zapłacie za nią, o błędach lekarskich, obojętności pielęgniarek, zawiedzionych nadziejach, bolesnych zabiegach i ogólnie nieustającym mniejszym lub większym bólu, o szybszym lub wolniejszym wykruszaniu się przyjaciół, kompletnym uzależnieniu od innych ludzi, głównie od własnych starzejących się rodziców, ale jednocześnie i o próbach szukania uczucia, o ludziach, którzy bardzo pomogli i dali nadzieję, o próbie życia mimo wszystko, skoro nie da się wedle życzenia umrzeć. Przykre i bolesne.
http://merlin.pl/12-oddec...t/1,616775.html
Skończyłam ostatnio też dość ciekawą "Sprawiedliwość owiec" Leonie Swann.
http://www.wydawnictwoamb...wosc-owiec.html
Pisana z punktu widzenia stada inteligentnych owiec, które starają się odkryć kto zabił ich pasterza George'a i wymierzyć Sprawiedliwość. Rozpoczynają własne śledztwo, a po drodze wychodzą na jaw tajemnice mieszkańców wioski.
Ciekawa owcza perspektywa, ociupinkę filozoficzna, trochę naiwna, sympatyczna książka, w imionach nawiązująca chyba do Agaty Christie (nie czytałam jej, przyznaję się ). Ciut dłużyzn, ale dobrze się czyta. Na okładce porównana do "Folwarku zwierzęcego" (chyba głównie ze względu na zwierzęcy punkt widzenia) i "Wodnikowego Wzgórza" (nie czytałam, chyba się dobiorę, bo mam). Polecam raczej z biblioteki, szkoda pieniędzy.
Teraz się zagłębiłam bardziej (właściwie nie teraz, jakiś czas temu, bo ja zazwyczaj czytam ileś tam książek naraz) w świat lepszych i gorszych opowiadań o aniołach, demonach, diabłach, czyli A.D. XIII część II (I dopiero ostatnio dopadłam, przeczytam w dalszej kolejności ).
Autorzy: Janusz Cyran, Jakub Ćwiek, Cezary Frąc, Anna Kańtoch, Krzysztof Kochański, Maja Lidia Kossakowska, Eva Mroczek, Iwona Nowak, Łukasz Orbitowski, Andrzej Pilipiuk, Krzysztof Piskorski.
Niektóre opowiadania dobre, inne mniej dobre, ale ciekawe pomysły. Większość absolutnie na maksimum raz, w jednym utknęłam i miałam problem z ruszeniem z, nomen omen, kopyta ponownie .
http://katedra.nast.pl/ks...a-ADXIII-tom-2/
Caitriona - Czw 11 Cze, 2009 19:01
Ja mam część pierwszą A.D. XIII i byłam rozczarowana tym zbiorem, poza małymi wyjątkami. Część drugą sobi eodpuściłam...
Anaru - Czw 11 Cze, 2009 19:29
Ja nie kupowałam żadnego, oba z biblioteki. I żadnego nie kupię, bo mnie nie oczarowały na tyle, żeby wracać do nich jeszcze kiedyś. Na raz da się przeczytać, chociaż jako żywo przy niektórych mam zgryza i łapię się na tym, żem chyba za głupia, bo nie wiem co autor miał na myśli.
W ogóle cały stos książek mi czeka na czytanie, ostatnio się zaniedbałam
Anonymous - Czw 11 Cze, 2009 20:32
| Anaru napisał/a: | | Skończyłam ostatnio też dość ciekawą "Sprawiedliwość owiec" Leonie Swann. |
pamiętam tą ksiażkę, ja osobiście strasznie się wynudziłam. Ba nie mogłam skończyć....
|
|
|