Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Anonymous - Pią 22 Maj, 2009 10:49
| trifle napisał/a: | | Ossolineum na razie chyba zamknęło księgarnię na Kołłątaja.. |
która to na Kołłątaja ja dobrze się czułam w tej rzut beretem od dworca PKP tam po drugiej stronie ulicy była kolejna księgarnia... Matuńku jak ja się dobrze czułam w księgarniach we Wrocławiu....
Ale skończyłam Baranka... cieszę się, że dałam się namówić na tą książkę. Zabawna jest naprawdę...
A teraz wpadłam w inny deseń i płaczę bardzo na książce Sumińskiej...
Anonymous - Pią 22 Maj, 2009 14:38
Ja to chyba nigdy nie zmądrzeję, zaczęłam wczoraj czytać "Autobiografię" Sumińskiej.... juz skończyłam. Jestem tak upłakana, ze nie pamietam kiedy wyłam tak na filmie/książce....
To jest obowiązkowa książka dla psiarzy, kociarzy i innych animalarzy.... jak łądnie napisana i o jakich mądrych rzeczach traktuje....
Sofijufka - Pią 22 Maj, 2009 15:29
tez mi się podobała...
Anonymous - Pią 22 Maj, 2009 17:03
Mama tez ją błyskawicznie przeczytała i obie teraz nie możemy sie nagadać
Tamara - Pią 22 Maj, 2009 20:46
W Warszawie też księgarnie na banki zamieniają albo ciuchy...
Agn - Pią 22 Maj, 2009 21:19
Z drugiej strony - dobrze, że nie na McDonaldsy...
Trzykrotka - Pią 22 Maj, 2009 22:17
Kiedy Roban niewiele się różni od McDonalda. Piękna księgarnia w dobrym punkcie zmieniona w skład tanich ciuchów
Anaru - Pią 22 Maj, 2009 22:32
| Trzykrotka napisał/a: | Kiedy Roban niewiele się różni od McDonalda. Piękna księgarnia w dobrym punkcie zmieniona w skład tanich ciuchów |
Musze obiektywnie przyznać, że wulgarnością napisu i aranżacji wali po oczach...
Jedna z głównych ulic miasta, prawie tuż przy Rynku....
Caitriona - Pon 25 Maj, 2009 15:22
Przeczytałam Dom na Kresach. Powrót Marsdena. Książka bardzo mi się podobała. Polecam.
Więcej: http://i-love-impala67.bl...ip-marsden.html
Agn - Pią 29 Maj, 2009 00:30
Skończyłam Drogę powrotną. Tak, E.M.Remarque wciąż u mnie na tapecie.
Ciężko mi się rozkręcało w tej powieści, ale po spojrzeniu na całość - jest cudowna. Po pierwszej wojnie światowej żołnierze wracają do domów. Są szczęśliwi - wreszcie wolność. Żadnych fruwających granatów i strachu o życie, żadnych świszczących kul i klepania frazesów o bohaterstwie i ojczyźnie. W końcu będzie spokój...
Wracają, ale ich euforia powoli znika. Okazuje się, że poza byciem żołnierzami nie umieją w zasadzie niczego innego. Ich życie strawiło się na polach walki i znają tylko takie. Widzieli za dużo śmierci, pożegnali zbyt wielu towarzyszy broni, by teraz po prostu wrócić do domu i normalnie żyć. Nie umieją sobie poradzić z nową rzeczywistością. Koleżeństwo z okopów powoli, acz boleśnie się zaciera.
Książka, początkowo taka zwykła, z rozdziału na rozdział robi się coraz smutniejsza. Ostatnie rozdziały niemal przepłakałam (wstrzymało mnie tylko to, że głównie czytałam w tramwajach i głupio mi było beczeć publicznie). Jak zwykle zachwycił mnie styl Remarque'a.
Jedyne, co jest dla mnie rozczarowaniem, to fakt, że książkę mam wydaną w latach 50-tych (Vivat antykwariaty!), a błędów tyle, co dzisiaj. Może i wtedy pan redaktor pokpił sprawę?
Anonymous - Pią 29 Maj, 2009 07:24
Przypomniałam sobie... czytałam, zaczęła książkę jego o Żydach w Ameryce i czytało mi się tak se.... warto zaczyńć dalej skoro pierwsze podejście się nie udało?
Mam ochotę na ten Łuk Tryumfalny zdrugim Hałsem
Agn - Pią 29 Maj, 2009 08:45
Kaśku, nie wiem. Bywa, że do książek podchodzi się kilka razy i dopiero za którymś coś "chwyci" i się książka sama przeczyta i jeszcze się podoba (ja tak miałam np. z Diuną - dopiero za trzecim razem dałam radę przeczytać i naprawdę mi się podobała).
PS Ravic to nie jest "drugi House".
Anonymous - Pią 29 Maj, 2009 10:04
No mam ochotę na tego autora.
Na razie czytam Eduardo Mendozę.... "Przygodę fryzjera damskiego" coś w stylu Chmielewskiej. bardzo dobrze mi się czyta
trifle - Pią 29 Maj, 2009 14:42
Mój kolega był na spotkaniu z nim i mówił, że jest świetną osobą, bardzo ciekawą Ja sama nie znam książek jego..
Anonymous - Pią 29 Maj, 2009 15:08
chciałam być na tym spotkaniu, ale okres wybrał sobie niewłaściwy...
Agn - Sob 30 Maj, 2009 12:36
| lady_kasiek napisał/a: | | No mam ochotę na tego autora. |
Jak już przeczytasz, to daj znać, czy się podobało. Rozprzestrzeniam miłość do E.M.R., jedną osobę już zbałamuciłam, hehehe.
Btw dorwałam nawet jego biografię.
Anonymous - Sob 30 Maj, 2009 13:22
za następne stydpendium(i ostatnie ) postaram się kupić... albo wczesniej dorwę coś w bibliotece.... Polecałabyś coś szczególnie? Warto zaczynać od tego "Łuku..." czy może coś innego będzie lepsze?
jak ja sie dokształcam literacko dzięki Tobie
Sofijufka - Sob 30 Maj, 2009 13:25
ja to bym "Łuk" proponowała
Agn - Sob 30 Maj, 2009 13:35
Można zacząć od Łuku triumfalnego czy Na zachodzie bez zmian - te są najsłynniejsze. Mnie powaliła na zęby Czas życia i czas śmierci.
OT Ossolineum bije rekord Guinessa w sprzedaży książek! We Wrocławiu na dworcu PKP są rozłożeni do wtorku i można kupić książki tego wydawnictwa, niektóre w naprawdę przystępnych cenach.
praedzio - Sob 30 Maj, 2009 17:44
Ja tymczasem czytam sobie kupioną na niedawnych Międzynarodowych Targach Książki w Wawie książeczkę pt. Niegrzeczni bogowie niejakiej Marie Phillips i chichram się do upadłego.
http://merlin.pl/Niegrzec...8.html#fullinfo
Anonymous - Sob 30 Maj, 2009 17:58
A i jeszcze się waham czy warto przeczytać "Intruza" autorki sławentego Zmierzchu
Praedziu zachęciłaś mnie... opis tej książki zwiastuje dużo dobrej zabawy... braknie mi stypy na bank
Agn - Sob 30 Maj, 2009 18:03
Kaśku, imho The host jest lepszy od Twilight, ale jeśli już, to polecam ci lekturę po angielsku. Po polsku... nie mówię, że jest źle czy tragicznie, ale jednak po angielsku wygląda to CIUT lepiej. A Meyer pisze tak prostym językiem, że w zasadzie tłumaczenia nie trzeba.
Gdybyś jednak stanęła przed dylematem - Remarque czy Meyer, to chyba nie muszę mówić, co by było lepszym wyborem?
Anonymous - Sob 30 Maj, 2009 18:23
| Cytat: | | Gdybyś jednak stanęła przed dylematem - Remarque czy Meyer, to chyba nie muszę mówić, co by było lepszym wyborem? |
Tatuśku nie musisz...
chciałabym przeczytać Intruza, ale jednak na czytaniepo angielsku...
Iker napisał książkę to będę chyba czytała w orginale.... więc jednak wolę wszystko inne tłumaczone
Tamara - Nie 31 Maj, 2009 13:06
| lady_kasiek napisał/a: | Iker napisał książkę |
Łot ? Chyba żartujesz ?
Znaczy , przepraszam nie powinnam poddawać w wątpliwość talentów Twego przyszłego małżonka , ale jakoś nie wydaje mi się , żeby eee miał czas na twórczość literacką
Anonymous - Nie 31 Maj, 2009 13:22
| Tamara napisał/a: | | Łot ? Chyba żartujesz ? |
Tamaro nie lękaj się nie obrażę się o poddawanie w wątpliwość Geniuszu mego przyszłego małzonka w każdej możliwej dziedzinie bo moja reakcja była mniej wiecej podobna... najpierw to pomyślałam że chyba jestem pijana
|
|
|