Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II
Sofijufka - Śro 05 Gru, 2007 21:59
| Caitriona napisał/a: | Hehe, to chyba najfajniejszy, wg mnie, film Banderasa |
Pamiętam, jak jakiś krytyk napisał, że Banderas wygląda tu jak zażywna zakonnica [tzn kiedy nosi arafatkę ]
Od tej pory. jak widzę go w tym filmie, to
fanturia - Śro 05 Gru, 2007 22:02
| Sofijufka napisał/a: | | Caitriona napisał/a: | Hehe, to chyba najfajniejszy, wg mnie, film Banderasa |
Pamiętam, jak jakiś krytyk napisał, że Banderas wygląda tu jak zażywna zakonnica [tzn kiedy nosi arafatkę ] |
Ja szczególnie za Banerasem nie przepadam... ale aktorem jest wystarczajaco dobrym
Anonymous - Śro 05 Gru, 2007 22:08
| Agn napisał/a: | PS Aine, masz nieSAMMY'owity avek! |
Prawda? Zalobny kir juz zrzucilam wczoraj. A takiej dzisiaj nastrojowej muzyki slucham, to i sukienke dobrze zmienic.
Agn - Czw 06 Gru, 2007 10:09
A co się stało z łapką Leto II?
Ej, co wy chcecie od Banderasa? Bardzo gościa lubię. Nawet w takich beznadziejnych filmach, jak Original sin* go obejrzałam.
(* Uprasza się o nie bicie, mnie ten film denerwował.
Sofijufka - Czw 06 Gru, 2007 10:24
| Agn napisał/a: | A co się stało z łapką Leto II?
Ej, co wy chcecie od Banderasa? Bardzo gościa lubię. Nawet w takich beznadziejnych filmach, jak Original sin* go obejrzałam.
(* Uprasza się o nie bicie, mnie ten film denerwował. |
Najlepszy był w "Desperado"
Agn - Czw 06 Gru, 2007 10:42
Ahiam! Ale już Dawno temu w Meksyku nie obejrzałam...
Caitriona - Czw 06 Gru, 2007 11:10
Dobra, jest jeszcze Desperado w którym Antonio spisał się śwetnie, ale z tych filmów wolę Wojownika. Desperado II obejrzałam tylko i wyłącznie dla Deppa...
A, i jeszce mała rolka w Wywiadzie z wampirem, cudeńko!
Marta - Czw 06 Gru, 2007 11:34
Nie oglądałam "Desperado", "13 wojownik" bardzo mi się podobał, "Original sin" natomiast miał głupią fabułę, ale aktorzy wg mnie spisali sie świetnie ( i Angelina i Antoś). Jeszcze "Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomym" mi sie podobało. A epizodzik w "Wampirze"... miodzio! Ogólnie Antoś nie jest złym aktorem, tylko chyba przez tą swoją urodę, nie dość, że południową, to jeszcze słodziaską ( te usteczka.... ), jest tak trochę szufladkowany i niedoceniany według mnie...
Agn - Czw 06 Gru, 2007 11:39
Byłam na Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomym w kinie. Z mamą. Byłam nieletnia. I widziałam konsternację mamy, że jej dziecię takie rzeczy ogląda. Podobała mi się tam też Rebecca De Morney. W ogóle parę tam świetnie dobrali - gorący facet i lodowata blondynka.
A odnośnie samego Banderasa - facet potrafi się obronić chyba we wszystkim. Nawet w gniotach typu Pytanie do Boga. Boru, przepłakałam ten film. Taki temat i tak go spartolić...
Ale fakt, facet jest najwyraźniej niedoceniany. Przez typ urody wcisnęli go do ról wiecznego latynoskiego kochasia. Szkoda...
Loana - Czw 06 Gru, 2007 11:49
A ja ogladalam Banderasa w filmie "Kobiety na skraju załamania nerwowego" Almodovara i zabawnie tam wygladal (mlody i taki chlopiecy, ale przylizany troche). I jeszcze w "Czterech Pokojach" - super przerysowanie wypadl, podobalo mi sie . Aktor calkiem ciekawy, moze troszke szufladkowany przez wyglad .
Ale juz filmu, gdzie go gwalcili to nie obejrzalam -_-'...
Marta - Czw 06 Gru, 2007 11:52
A w jakim filmie go gwałcili??
Agn - Czw 06 Gru, 2007 11:55
Ja jeszcze widziałam Miami Rhapsody (to chyba było Miami), gdzie grał pielęgniarza, oczywiście Zbyt wiele w roli sprytnego Arta (facet ma komediowe zacięcie, naprawdę). A ze starszych filmów, to miałam okazję zobaczyć go w Zniewadze Carlosa Saury. Trudny film.
Marta - Czw 06 Gru, 2007 12:05
o, właśnie, "Zbyt wiele"! Coś mi się kołatało, jakieś sceny z tego filmu, ale nie mogłam sobie przypomnieć tytułu, dzięki Agn
Nie możemy oczywiście zapomnieć o jego głosie w Shreku - dobrany perfekcyjnie, chyba z myślą o nim była tworzona rola Kota w butach
Widziałam jeszcze Maskę Zorro - trochę tendencyjne, ale też mi sie w tym podobał. Nawet w "Małych agentach" zagrał fajnie, choć wyglądał z tym wąsikiem... no cóż...
A, jeszcze "Femme fatale" i oczywiście "Filadelfia" - taki młodziutki... też dobre kreacje.
Agn - Czw 06 Gru, 2007 12:24
Też widziałam Maskę Zorro, niezła zabawa. A Filadelfia... *wzdycha* Wspaniały film! Chociaż Bandera został tam zjedzony żywcem przez Toma Hanksa i Denzela Washingtona (aktorsko, oczywiście, chociaż zagrał b. dobrze, naturalnie).
Marta - Czw 06 Gru, 2007 12:32
On wtedy chyba był za mało znany jeszcze i troszkę niepewny jakby siebie, może onieśmielony... Choć grał w filmach już od jakiegoś czasu... sprawdziłam: od 10 lat! No ale te jego poprzednie filmy raczej nie były wielkimi amerykańskimi produkcjami z takimi gwiazdami, jak "Filadelfia". Ale też uważam, że poradził sobie dobrze
praedzio - Czw 06 Gru, 2007 13:43
Pamiętam go jeszcze w cudownym Domie dusz na podstawie powieści Allende.
Agn - Czw 06 Gru, 2007 13:46
Boru! Zapomniałam! Dom dusz! Pedro!!!
A przecież to jeden z moich najukochańszych filmów! (Oraz najukochańszych książek.) Z Winoną stworzyli tam taką parę, że za serce chwytali. Zresztą tam cała obsada znakomicie się spisała. Cudowna Glenn Close, niesamowita Meryl Streep, fantastyczny Jeremy Irons. I Winona. I Antonio. *le sigh*
praedzio - Czw 06 Gru, 2007 14:08
Taaa... pamiętam, pamiętam! Ja co prawda, bardziej tam się gapiłam na Ironsa, niż na Banderasa...
Agn - Czw 06 Gru, 2007 14:18
Ja na wszystkie postacie gapiłam się jednakowo intensywnie, ciesząc się, że odnalazłam idealne książkowe pierwowzory. Stąd obsada tak mnie radowała - wielka zasługa aktorów, że tak dobrze każdy odegrał swoją rolę.
fanturia - Czw 06 Gru, 2007 14:21
Dom dusz czeka w kolejce. Może dzisiaj A kupiłam bardziej ze względu na Irons'a niz Banderasa
Marta - Czw 06 Gru, 2007 14:33
A ja chyba nie oglądałam... Ale przypominam sobie, że słyszałam same dobre rzeczy o tym filmie i bardzo chciałam zobaczyć, więc niedługo to zrobię
Monika - Czw 06 Gru, 2007 15:04
Niedawno obejrzałam Serce nie sługa (Prime) z Umą Thurman i Meryl Streep. Jest to opowieść o związku dwojga ludzi, którzy zakochują się w sobie od pierwszej chwili, ale dzieli ich spora różnica wieku. Uma jak na kobietę pod czterdziestkę wygląda zjawiskowo pięknie, więc przy boku dużo młodszego chłopaka nie wygląda tak źle. Czytałam kilka stron wcześniej - tutaj - relację Alison z filmu Nigdy nie będę twoja. Widziałam tylko początek tamtego filmu i nie chciałam oglądać dalej, jak dla mnie strata czasu. Tutaj natomiast wszystko mi się podobało, sposób w jaki została opowiedziana ta - właściwie - banalna historia, bohaterowie grani przez świetnych aktorów, muzyka w tle filmu, czasami mocna, czasami klimatyczna, dobrze oddająca nastrój każdej sceny. Są tu wątki komediowe, romantyczne, ale i poważne. Meryl Streep jako nadopiekuńcza matka i terapeutka, która dowiaduje się że jej pacjentka spotyka się z jej synem jest kapitalna. I tylko do jednego mogłabym się przyczepić, do końcówki, nie tak to sobie wyobrażałam, ale cóż, napewno jeszcze nie raz obejrzę i oczywiście jak najbardziej polecam
BeeMeR - Czw 06 Gru, 2007 18:00
Jeśli chodzi o Banderasa to ja jeszcze lubię film "Zabójcy". Nie jest to jakieś wybitne kino, ale sympatyczna bzdurka.
Loana - Pią 07 Gru, 2007 10:30
| Marta napisał/a: | A w jakim filmie go gwałcili?? |
Przepraszam, juz sie poprawiam, jego nie gwalcili, on sam chcial (maz mi przypomnial, on to ogladal ).
http://www.filmweb.pl/Pra...ie,Film,id=7061 (uwaga, nie czytac opisu, jest tam MEGASPOJLER!!!)
To jest stary film Almodovara "Prawo pożądania" (Ley del deseo), wybitnie gejowski film .
miłosz - Sob 08 Gru, 2007 18:23
widziałam "Złoty kompas" - i na początek powiem jedno nie cierpię duubingu niestety nie ma w kinie wersji z napisami........ na pewno zyskałby w odbiorze oryginalnym,
nie czytałam ksiązki, więc nie będę narzekać jakos wybitnie to jest film dla dzieci może nie tych młodszych ale troszke starszych; moja Kaja bawiła się znakomicie i troche sie bała i mimo skrótowego potraktowania historii przeżywała wraz z Lyrą jej przygody. Kajtka wyszła z kina poprostu zauroczona, piękne efekty, aktorsko też nie jest dramatycznie ( wszystko niszczy ten nieszczęsny duubing) - Smakowity Sam Elliot, podobała mi się (o dziwo) Nikol Kidman, Lord Asriel i z broda Danielowi całkiem do twarzy. Bardzo mi sie scenografia podobała i dajmony i niedzwiedz pancerny i machiny latające.
Lubie takie bajki .Odczułam jedną satysfakcje, że jednakowoż w nie zawsze pojawiają się w amerykańskich produkcjach utalentowane dzieci. Dzieci są w tym filmie beznadziejne ( aktorsko i oczywiście fatalnie zduubingowane). Może brakuje dramaturgii ale mam nadzieję że w drugiej części będzie lepiej - i oprócz pięknych efektów będzie więcej treści ( a polscy dystrybutorzy zmienia ten parszywy duubing)
( wiem, że sam Pullman ze swoją książką chyba największe kłopoty miał w części trzeciej?)
wielbicielkom ksiązki przypomnę, że zrobiono z tego film dla dzieci
|
|
|