Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie
praedzio - Pią 05 Lut, 2010 10:41
No i skończyłam przygodę z Firefly.
Będzie mi brakowało zawadiackiego uśmiechu Mala, jego pokręconej, aczkolwiek w gruncie rzeczy bardzo prostej filozofii życiowej, pięknej Inary, Kaylee, Simona, Washa, Jayne'a, Booka i River.
Takie opowieści nie powinny się kończyć. Powinny trwać i trwać - na rozjaśnienie tej ponurej rzeczywistości.
Obejrzałam również kontynuację serialu, która zawarła się w filmie Serenity. Film, jak to film - poleciał bardziej w efekty i dynamikę. Było więcej kosmosu niż westernu i zabrakło trochę tej lekkości, jaką miało Firefly. Ale film ładnie zakończył to, co w serialu było niedopowiedziane (wątek River przede wszystkim). Nie byłabym jednak sobą, gdybym twierdziła, że jestem zadowolona. Parę pytań zostało. A może to i lepiej?
Gdzieś tam, w przestrzeni krąży sobie Serenity - a co się dzieje na jej pokładzie, możemy już tylko sobie wyobrażać.
Admete - Pią 05 Lut, 2010 11:58
Na pewno Serenity trwa Tak jak Babylon 5
Aragonte - Pią 05 Lut, 2010 13:02
Pewnie, że jedno i drugie gdzieś tam sobie trwa
Obejrzałam drugi odcinek Firefly pomiędzy jednym a drugim maratonem pracowym. Praedzio jednak jest duuużo szybsza
praedzio - Pią 05 Lut, 2010 13:14
... bo siedzi na zwolnieniu.
Jak zdam ten p****ony egzamin, to się może pokuszę o fanfikołka na pewien temat. Ale to raczej pisanie do szuflady będzie.
Aragonte - Pią 05 Lut, 2010 13:20
No tak, ja normalnie chodziłam do pracy, fakt.
Powodzenia na egzaminie
Pokaż kiedyś ten fanfikołek Ja do B5 jakoś nie próbuję pisać, wystarcza mi czytanie takowych.
Idę sobie pochandrować
praedzio - Pią 05 Lut, 2010 13:28
Ani waż mi się chandrować! Słońce za oknem, w radiu drze się Paul Anka z jego nieśmiertelnym Only You, przez które mam ochotę ciepnąć radio przez okno bez otwierania tegoż i ogólnie jakoś tak fajnie jest.
Poza tym sama się chandruję przy muzyce z serialu. Ale to chyba takie pozytywne chandrowanie. Tak myślę.
BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 13:29
Jak już napiszesz fanfikołka to ja też na pewno przyspieszę oglądanie (znaczy zacznę ), żeby się o niego uśmiechać i rozumieć kto co i jak
BeeMeR - Pią 05 Lut, 2010 13:31
Nawiasem, Praedzio ten podpis (...We are just too pretty for God to let us die) to też z Firefly?
Uroczy
praedzio - Pią 05 Lut, 2010 13:46
Dokładnie. To jest cały urok Malcolma-Uroczego-Złodzieja-I-Zabijaki.
P.S. Nie wiem, Admete - nawiązując do naszej rozmowy w innym miejscu i czasie - chyba faktycznie się zakochałam.
Aragonte - Pią 05 Lut, 2010 18:15
No ładnie W kapitanie Serenity?
praedzio - Pią 05 Lut, 2010 18:36
Yeap.
Admete - Pią 05 Lut, 2010 18:59
| praedzio napisał/a: | | Yeap. |
Dobry wybór Potrafi być uroczy
Aktor też jest sympatyczny. Ogladałaś kiedykolwiek Sing a song blog? On tam śpiewa
Jako Richard Castle też jest fajny.
praedzio - Pią 05 Lut, 2010 19:11
Nie, nie oglądałam. Jak już kiedyś pisałam, aktora widziałam tylko w scancellowanym serialu Drive. Tam mi się podobał. Castle mnie nie zachwyciło, ale to pewnie dlatego, że wtedy oglądałam Life i Bones. Jeszcze jeden serial o podobnym schemacie mnie po prostu znużył. Ale może teraz się do niego przekonam. Gdzieś jeszcze mam jakieś odcinki. Jakby co, to się będę uśmiechać do którejś o komplecik.
Caitriona - Pią 05 Lut, 2010 21:35
| Admete napisał/a: | | Ogladałaś kiedykolwiek Sing a song blog? On tam śpiewa |
I to całkiem nieźle śpiewa Boziu, jak ja lubię ten musical...
Aragonte - Pią 05 Lut, 2010 23:24
Zmęczyłam się coś haftowaniem, więc chyba puszczę sobie czwarty odcinek Firefly
Ale najpierw prysznic dla relaksu
Anaru - Pią 05 Lut, 2010 23:59
Chyba trza by sie było za tym rozejrzeć skoro dobre
Ale najpierw skończę Prisonera
Aragonte - Sob 06 Lut, 2010 19:27
No i jakoś nie oglądałam Firefly, chociaż spać nie mogłam i tułałam się do jakiejś czwartej
Próbowałam się uśpić Alaską - nie podziałało, dalej telepało mną równo.
A dzisiaj znowu sięgnęłam po Babylon 5 i jakoś ciut mi lepiej - może nawet dam radę zasnąć o jakiejś normalnej porze?
Widzę, że Praedzio avek się zmienił nieznacznie I tytuł forumowy
praedzio - Sob 06 Lut, 2010 20:06
O, ja nieszczęsna!... Bodajbym se oczy wyłupiła, zanim na Firefly popatrzyłam....
Jak mi u licha do głowy ma wejść definicja walki zbrojnej czy konfliktu czy inszej strategii, operacji pokojowej, skoro wciąż od nowa przeżywam przygody załogi Serenity?
Leżąc w wannie przyłapałam się na tym, że w myślach układam ten nieszczęsny fanfikołek.
Admete - Sob 06 Lut, 2010 20:06
Ja go chcę przeczytać
Aragonte - Sob 06 Lut, 2010 20:07
Ja też
I chyba chętnie bym się pouczyła tego, co Ty
Admete - Sob 06 Lut, 2010 20:08
Aragonte z Cieniami się zadałaś?
praedzio - Sob 06 Lut, 2010 20:09
O, nie. Nie odważę się go upublicznić.
Aragonte - Sob 06 Lut, 2010 20:10
| Admete napisał/a: | Aragonte z Cieniami się zadałaś? |
Mów mi Mrs Morden
Cienie są straszne, ale statki miały fascynujące, moim zdaniem
Przymierzyłam ten avek, zaraz pewnie będzie inny
Właśnie oglądam "In the Shadow of Z'ha'dum"
Praedzio, a od czego jest PW?
Ja swoje pseudo-fanfiki wysyłałam w tej formie - no dobra - jeden
Admete - Sob 06 Lut, 2010 20:22
Mrs Morden
Statki Cieni są na swój mroczny sposób piękne.
Aragonte - Sob 06 Lut, 2010 20:29
No są. Ale to też takie kosmiczne Nazgule
Admete, czy my mamy szansę na jakiś wspólny seans B5?
Myślę, że faza byłaby niezła
|
|
|