To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Eeva - Czw 23 Wrz, 2010 17:58

Anaru napisał/a:
Co to GG? Bo mi się tylko Gilmore Girls kojarzy ;)


Gossip girl, nawet nie zauważyłam zbieżności z Gilmorkami :-)

praedzio - Czw 23 Wrz, 2010 20:32

Obejrzałam najnowszego Castle'a. Oj, jak się dawno tak nie śmiałam! :rotfl:
Eeva - Czw 23 Wrz, 2010 21:31

praedzio napisał/a:
Pojawiło się też takie cuś jak The Event. Nie wiem jeszcze, z czym to się je, ale się dowiem.


the event w ogole mi nie podszedł, denerwowały mnie przeskoki czasu i generalnie nie porwało mnie i nie ciekawie się co dalej ;-)

Admete - Czw 23 Wrz, 2010 21:35

O The Event rozmawiamy trochę w "Fantastyce na małym i dużym ekranie" w dziale Fantastyka.

Castle jak zwykle uroczy ;) Podobała mi się scena z krzesłami :D

Eeva - Czw 23 Wrz, 2010 21:36

Ha, wiedziałam, że gdzies juz widziałam rozmowę na ten temat ale nie mogłam skojarzyć gdzie, dzieki :-)
Caitriona - Czw 23 Wrz, 2010 22:34

Admete napisał/a:
Podobała mi się scena z krzesłami

Castle nie byłby wpołowie tak uroczy, gdyby nie Ryan i Esposito :D :D uśmiałam się na tym odcinku i ogólnie cieszę się, że ten serial już wrócił :D

Admete - Czw 23 Wrz, 2010 22:53

Oni są cudni :) Brawa dla aktorów :)
praedzio - Pią 24 Wrz, 2010 07:46

Mnie się podobało, jak na początku Ryan z niesmakiem stwierdził, patrząc na tekturową podobiznę Castle'a: Kurczę, on naprawdę jest przystojny! Przy czym pokręcił smętnie głową.

:rotfl:

Anaru - Pią 24 Wrz, 2010 08:51

*sprawdza czy ma Castle'a* :mysle:
*chyba nie ma...* :mysle:

BeeMeR - Pią 24 Wrz, 2010 09:01

Aniu, ja mam - przynajmniej dwa pierwsze sezony :mrgreen:

Ale najpierw zobacz Fireffly :bejsbol:
:mrgreen:

Anaru - Pią 24 Wrz, 2010 10:44

BeeMeR napisał/a:
Aniu, ja mam - przynajmniej dwa pierwsze sezony :mrgreen:

Dobra :mrgreen:
To ja się pisze na Castle'a przy następnym spotkaniu, skoro tu się zachwycacie :mrgreen:
A na Firefly i owszem również, pewnie teraz na dniach zacznę, w chwilach pomiędzy Wojną i Pokojem :mrgreen:

(tzn ile sezonów Castle jest?) :mysle:

praedzio - Pią 24 Wrz, 2010 10:52

Teraz zaczął się trzeci. ;)
Eeva - Pią 24 Wrz, 2010 21:47

W końcu zabrałam się za Chase - całkiem przyjemny, szybka akcja i bardzo ciekawa końcówka:-)
Admete - Pią 24 Wrz, 2010 22:18

Lubię takie seriale jak Case. Więcej w nich akcji niż ewentualnych problemów bohateró.
Eeva - Pią 24 Wrz, 2010 22:19

Dokładnie! jak juz jest za dużo wnikania w problemy emocjonalne bohaterów, robi sie zamieszanie i już nie wiem czy to serial kryminalny czy m jak miłośc;-)
Admete - Pią 24 Wrz, 2010 22:20

Sztandarowym przykładem serialu-telenoweli, w którym jest przerost emocji nad czymkolwiek innym jest dla mnie Grey's Anatomy. Brrr...
Eeva - Pią 24 Wrz, 2010 22:32

Nie przebrnęłam przez to niestety. a może i stety. Dla mnie house się taki robi. Kiedyś chodziło o super medyczne przypadki, a teraz to juz sama nie wiem, diagnoza jest tylko tłem.
Admete - Pią 24 Wrz, 2010 23:00

Housa porzuciłam już rok temu. Bones w połowie ostatniego sezonu, po odcinku jubileuszowym.
trifle - Nie 26 Wrz, 2010 21:27

Obejrzałam właśnie pilota The Glades. Kiedyś pisałyście, zdobyłam, zapomniałam i teraz odkryłam w otchłaniach dyskowych. Fajne całkiem. Zaraz obejrzę drugi odcinek, bo może będzie nudno, ale po pierwszym odcinku - pan główny mi się całkiem podoba ;) Choć to mi przypomina - przynajmniej samym zawiązaniem akcji, ten drugi serial z gliną w roli głównej, w kapeluszu kowbojskim, Justified? Czy coś takiego... :mysle:
No zobaczymy..

Admete - Nie 26 Wrz, 2010 21:32

Serial jest jednak zupełnie inny niż Justified, lżejszy. Justified jest jednak o niebo lepszy, ale The Glades ma swoje momenty.
Caitriona - Pon 27 Wrz, 2010 00:06

Tom samo miała pisać: Justified jest dużo, dużo lepszym i ciekawszym serialem, ma też ciekawszego i bardziej oryginalnego bohatera ;) Ale The Glades fajnie się ogląda, choć nie ma fajerwerków. Na początku ten facet wpływał mi niesamowicie na nerwy, ale z czasem się do niego przyzwyczaiłam :)
Eeva - Wto 28 Wrz, 2010 20:48

Może któraś z fanek Castla i chłopaków będzie zainteresowana:-)

http://www.amazon.com/Nak...5690614&sr=8-1#

:-)

praedzio - Sob 02 Paź, 2010 07:50

Ze zdziwieniem stwierdzam, że podoba mi się nowa Nikita. :mysle: Dodatkowo w czwartym odcinku była fajna ścieżka dźwiękowa. :-D
praedzio - Sob 02 Paź, 2010 19:54

Buuuuuu..... :(

Właśnie się dowiedziałam, że zmarł Stephen J. Cannell - amerykański producent serialowy. Grywał też epizodycznie w swoich serialach. Ja go na przykład pamiętam z serialu pt. "Renegat" z Lorenzo Lamasem, gdzie Stephen grał wrednego Dixona. Z ostatnich seriali można go było zobaczyć w "Castle", gdzie grał jednego z pisarzy w kółku pokerowym, w którym grywał również Castle.

Już na zawsze będę go pamiętać w takim spocie następującym po każdym odcinku, gdzie Stephen pisze na maszynie kolejny swój scenariusz....

http://www.informacjeusa....phen-j-cannell/

kolekcja spotów: http://www.youtube.com/watch?v=rd_3fXqZeMM

Admete - Sob 02 Paź, 2010 20:38

Kojarzę go z Castle.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group