Seriale - Supernatural
praedzio - Pon 19 Lis, 2007 20:57
Heh, nie takie zdjęcia się wynajdywało...
Poza tym, swego czasu naszło mnie na takie zdjątka po emisji filmu "Nowy Jork, nowa miłość", w którym J.P. występował właśnie z taką bródką. A jakie tapety mam w telefonie... *obsesja w oczach*
Admete - Pon 19 Lis, 2007 21:00
Ja sobie nadal urządzenia do telefonu nie sprawiłam, to i tapetkowo nie szaleje. Ale w końcu kupię...kiedys Znalazłam sobie na stronie producenta odpowiedni programik, teraz juz tylko kabelek.
praedzio - Śro 21 Lis, 2007 21:13
Admete, jaki ładny awatarek!
Admete - Śro 21 Lis, 2007 21:51
Znalazłam sobie ostatnio kilka klimatycznych i teraz sie rozkoszuję Niedługo Agn powinna nadrobić zaległości w oglądaniu Spn i może zda nam relację
praedzio - Pią 23 Lis, 2007 15:05
Taaak... Piątek w pracy, pół godziny do wyjścia do domu, a pani bibliotekarka z nogami na biurku się relaksuje...
http://www.youtube.com/watch?v=bhMK5a4uBIA
Chyba czas do domu zmykać...
Admete - Pią 23 Lis, 2007 15:48
Trzeba się pocieszać jakoś...Na razie czekamy do 13 grudnia. Tak mi smutno, że mamy jeszcze tylko te trzy odcinki.
praedzio - Pią 23 Lis, 2007 19:04
Mnie też....
Póki co, na 26 listopada zapowiedziane są rozmowy ze strajkującymi scenarzystami i niektórymi producentami. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej się dogadali...
Admete - Sob 24 Lis, 2007 09:29
Dobrze wiedzieć - tez będę trzymac kciuki
praedzio - Sob 24 Lis, 2007 17:55
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wywiadu CW Source z Serą Gamble ciąg dalszy. Enjoy!
| Cytat: | Wracamy z większą porcją wywiadu ze scenarzystką Supernatural Serą Gamble. Zanim poszła strajkować, znalazła dla nas trochę czasu na rozmowę o serialu. O tym, co będzie oraz co dzieje się w pokoju scenarzystów kiedy wymyślają kolejne odcinki.
W tym tygodniu Sera opowiada nam o pisaniu o postaciach periodycznych, które uwielbiamy (i uwielbiamy nienawidzić), jak serial sobie radzi z notorycznie delikatnymi standardami telewizyjnymi i nawet o reakcjach fanów na nowe dziewczyny. Zdradza parę malutkich spoilerów o nadchodzących odcinkach, więc nie czytaj, jeśli nie chcesz niczego wiedzieć. Wszyscy inni: czytajcie dalej!
CW Source: Rozmawiając o paru charakterach, o których miałaś szansę pisać - ludziach jak Bobby, Gordon lub Henricksen - jak to jest radzić sobie z takimi postaciami, które dojrzały i znajdują się w centrum historii w oczach fanów?
Sera Gamble: To jest bardzo przyjemne. Łatwiej jest pisać o charakterze, który już posiada jakąś przeszłość i łatwiej jest pisać historię o postaci, na której ci zależy i na którą czeka publiczność. Byliśmy bardzo skrupulatni przy tworzeniu tych postaci, żebyśmy mogli zostawić sobie coś żywego pod koniec każdego odcinka, piłkę w grze za każdym razem kiedy się pojawiają. Myślę, że ogromną część pracy należy przypisać aktorom, którzy odgrywają te postacie, ponieważ są bardzo, bardzo dobrzy. Sterling K. Brown (Gordon) jest osobiście moim ulubionym aktorem. Kiedy zaczynasz, słyszysz ich głos w twojej głowie, znasz ich mocne i słabe strony i pytasz siebie: "Co jest najfajniejszą rzeczą, która mogłaby się mu przytrafić?"
CW: Przy okazji tematu, jak to jest pisać o nowych dziewczynach?
SG: Nowe dziewczyny! Dobrze się z nimi bawiłam. Próbowaliśmy wprowadzić kobietę do serialu już wcześniej - było to naprawdę unikalne wyzwanie...
CW: To bardzo dyplomatyczne stwierdzenie...
SG: To ciekawe w tworzeniu seriali, zwłaszcza tematycznych, gdzie fani są bardzo przywiązani i aktywni na internetowych forach. W roku 2007 nie wprowadzasz postaci 10 września w odcinku, wprowadzasz ją miesiące przed zawarciem umowy z aktorką. Są takie tygodnie, czasem miesiące, kiedy internetowe spekulacje rozprzestrzeniają się i ludzie tworzą własne opinie. Właściwie czujesz się, że zamiast przenosić niezłej wielkości wzgórze, targasz ogromną górę.
Wydaje mi się, że nasze podejście do dziewczyn było właściwe w tym, że nie staraliśmy się stworzyć kumpelek dla Sama i Deana oraz na pewno nie staraliśmy się stworzyć panienek w niedoli. Wręcz przeciwnie, znaleźliśmy sposoby, aby zbudzały wrogość i ich robota była jeszcze trudniejsza - rzekłabym, aby je torturować.
Pracujemy właśnie nad odcinkiem, do którego powrócimy po zakończeniu strajku, i w tym odcinku nastąpi prawdziwie istotny zwrot dla Beli. Kiedy pojawiła się na scenie była tylo najemniczką, nie obchodziło jej nic, na czym zależało chłopakom. W istocie uważa, że to trochę śmieszne, że chłopaki są altruistyczni w ich walce ze złem. Zawsze podejrzewam, że jeśli ktoś jest tak zblazowany, to coś musi tam być i w końcu do tego dochodzimy. Wydaje mi się, że ma w sobie dużo z Humphrey'a Bogart'a z Casablanci. Byłaby dla nich niesamowicie cenna, gdyby tylko jej zależało i gdyby tylko to, o co walczą znaczyłoby dla niej coś podbnego jak to, co dotychczas.
Co do Ruby to jest bardzo skomplikowana. Wydaje mi się, że wprowadza nowy wymiar, jeśli chodzi o demony, ponieważ nie można jej odrzucić, nie można jej po prostu zastrzelić Coltem. Proponuje Samowi ofertę nie do odrzucenia i w nadchodzących odcinkach, zwłaszcza w 11, oferuje Samowi i Deanowi coś bardzo cennego. Ciężko pracowaliśmy, aby jej postać była twójwymiarowa.
CW: Jak sądzisz, dlaczego reakcje fanów na nowe dziewczyny były takie ekstremalne?
SG: Wiesz, myślę, że to była taka przypadkowa kolej rzeczy. To unikalna chemia w tym serialu, to sposób w jaki postacie Sama i Deana się nawzajem uzupełniają, aby tworzyć główny związek serialu, sprawiają, że pewne grupy naszych fanów są naprawdę zdenerwowane, jeśli w grę wchodzi coś, co może ich od siebie rozdzielić. Wydaje mi się, że to świadectwo pokazujace, jak bardzo kłopotliwy, głęboki oraz nieodparty jest ten związek, ale nie wydaje mi się, że kiedy Eric wymyślał ten serial i tych dwóch braci, miał zamiar stworzyć taki związek. Seriale żyją i postacie stają się coraz bardziej żywe, im więcej się o nich pisze. To jest po prostu coś, co się dzieje oraz są to upozowane wyzwania.
CW: To było właśnie coś, nad czym się zastanawiałam, bo kiedy rozpoczęliście promocję, to było tak: "Dwóch gości w 'muscle car' klasyczny rock, zabijanie czegoś." To było świetne. Ale wiąże się w tym coś jeszcze włączając radzenie sobie z żałobą i lękiem oraz tym, co wyglądało jak kliniczna depresja i stawało się o wiele bardziej cięższe niż ktokolwiek tego oczekiwał. Czy było to coś zamierzonego, czy zobaczyliście chemię między głównymi postaciami i pomyśleliście: hej, możemy to zrobić?
SG: Czuję tak, jakby wisiał w powietrzu czarny nastrój w serialu od pilota. Łowcy w naszym świecie, generalnie stają się Łowcami z powodu jakieś osobistej tragedii - czasem coś strasznego zabiło ich rodzinę. Więc wszyscy noszą ze sobą pewien bagaż. Ich ojciec zniknął w pilocie i pod koniec tego samego odcinka, pod sufitem zostaje usmażona dziewczyna. - wydaje mi się, że w pewnym sensie wrzuciliśmy ich do króliczej dziury.
Jedną z rzeczy, która była dla nas ważna, to żeby nie zepsuć emocjonalnych konsekwencji tego, co dzieje się tym dwóm chłopakom. Kiedy ginie ich ojciec musimy sobie z tym poradzić. W pewnym stopniu żonglerką było dla nas bycie szczerymi, jeśli chodzi o emocje, które przeżywają i naprawdę wprowadzić mroczny nastrój, ale też pokazywanie fajnych potworów oraz mnóstwa krwi i flaków oraz wielu, wielu śmiesznych momentów, ujęć samochodu w klasycznym rockiem w tle.
CW: Napisałaś dużo, w pewnym sensie, filozoficznych odcinków, takich jak Faith, czy Houses of the Holy - jak możesz to porównać do pisania prostych odcinków, typu "krew i flaki"?
SG: Staram się pokazać trochę krwi nawet w tych filozoficznych odcinkach. To mój znak rozpoznawczy - dwie strony mnie, jeśli przychodzi do pisania o potworach. Uwielbiam mnóstwo niesmacznej, kreskówkowej przemocy. Myślę, że powinniśmy zrobić odcinek, który miałby miejce w fast-foodzie, żebyśmy mogli przedstawić sytuację, w której jakiś biedny głupek w uniformie miał usmażone niektóre części ciała.
Ale z drugiej strony, te historie są epickie, i potwory są w pewnym stopniu archetypami tych ciemnych części nas, rzeczy, których się boimy w środku oraz tych nieznanych. Mój umysł idzie zawsze w innym kierunku tych pytań. Myślę, że Eric trochę mnie odciąga, wiecie, ja odchodzę zdecydowanie na krawędź i "A wtedy możemy wspomnieć o Nietzsche'im (przyp. tłum.: niemiecki filozof)!" "Nie, naprawdę, naprawdę nie możemy.", ja: "Ale jest naprawdę piękny wiersz Rainer'a Maria Rilke'go o aniołach i o tym jak są przerażające!", a on: "To super, ale..." To naprawdę dobra baza do rozmów w pokoju scenarzystów, i w pewnym sensie jest tak: "Ok, jak będzie to opowieścią o chłopakach i w jaki sposób możemy to przedstawić tak odrażająca, że zadzwonią do nas ze Standars & Practices (przyp. tłum.: coś w rodzaju cenzury amerykańskiej telewizji), żeby na nas nawrzeszczeć?"
CW: Jakie są wasze stosunki ze Standars & Practices?
SG: Wiesz, są dobre - mamy naprawdę świenych reżyserów i edytorów. Wiedzą jak wyciąć scenę. Phil Sgriccia, który jest naszym doradcą poprodukcyjnym i wydaje mi się, że naszym najlepszym reżyserem, mówi, że zawsze kręci kilka dodatkowych scen, które wie, że nie mają szans przejść i, że robi to celowo. Właśnie obejrzałam parę wyciętych scen z odcinka siódmego z Gordonem i były tak krawe, że opadła mi szczęka. Co było wspaniałym przeżyciem - minęło już sporo czasu, od kiedy ostatni raz widziałam coś tak krwawego. Ale nie ma szans, żeby kiedykolwiek pojawiło się to na wizji. |
praedzio - Sob 24 Lis, 2007 18:00
| praedzio napisał/a: | | Uwielbiam mnóstwo niesmacznej, kreskówkowej przemocy. Myślę, że powinniśmy zrobić odcinek, który miałby miejce w fast-foodzie, żebyśmy mogli przedstawić sytuację, w której jakiś biedny głupek w uniformie miał usmażone niektóre części ciała. |
Eeee... z tym to chyba już przesadziła...
| praedzio napisał/a: | | Phil Sgriccia, który jest naszym doradcą poprodukcyjnym i wydaje mi się, że naszym najlepszym reżyserem, mówi, że zawsze kręci kilka dodatkowych scen, które wie, że nie mają szans przejść i, że robi to celowo. |
A czy my mamy jakąkolwiek szansę, żeby kiedykolwiek je zobaczyć?
Kurczę, cała ekipa naprawdę świetnie się bawi przy wymyślaniu i kręceniu nowych odcinków!
Admete - Sob 24 Lis, 2007 23:10
Dobry wywiadzik, choć tłumaczenie troszke kuleje miejscami My jesteśmy te znerwicowane fanki Z dwóch panienek dobrze wyszła im Ruby ( ta od handlu magicznymi przedmiotami, ona jest Ruby? Am I right? ), natomiast ta demonica - południca - nieszczęśnica jeszcze mnie nie przekonałą. Szkoda, że wybrali akurat tę aktorkę - jest okropna, nie bardzo jej wychodzi granie. Myśli, że jak zarzuci blond włoskami, to już jest rewelacyjna. Ciekawa jestem tego wątku z Ruby, widać, że coś ukrywa...
praedzio - Sob 24 Lis, 2007 23:53
Ruby to ta blondi. A ta handlara to Bela Tak więc sie pomyliłaś. A odcinek tak czy siak zapowiada sie fascynująco.
Znów nakarmiłam się spoilerami, w związku z czym z niecierpliwością oczekuję odcinka Witch Hunt. Znów tajemnicza Ruby czymś nas zaskoczy...
Admete - Nie 25 Lis, 2007 10:43
Podjadłaś spoilerów i nic nie mówisz? Niedobra! Jakoś nie mogę zapamiętać imion tych dziewczyn, choć handlarę polubiłam ( mimo jej wredoty ). Mów, o czym będzie ten odcinek.
A tu spoiler do świątecznego odcinka:
Dean tries to convince Sam to get a tree, presents and a special dinner to celebrate Christmas right, like they did when they were kids. We see flashbacks of a young Sam and Dean in Nebraska on Christmas Eve in 1991. Sam begs Dean to tell him why they move so much and what their father does and when Sam brings up their mother, Dean yells and storms out. That is when Sam reads their father's journal for the first time and learns of the monsters he hunts. When their father doesn't show for Chistmas, Sam is convinced the monsters got him and gives Dean the gift he got from Uncle Bobby, the amulet necklace, to give their dad. In the present time, Sam and Dean investigate an evil Pagan couple and end up tied to chairs in the couple's kitchen. The couple tell them they are Pagan gods and that killing and eating the people they do is their right.
Edit:
Sama znalazłam takie spoilerki
A group of neighborhood ladies, including Tammi, Elizabeth and Renee, are witches and hold secret meetings. When one, Amanda, supposedly kills the wife of a man she was obsessed with and herself, the group still continues to meet. Sam and Dean visit Elizabeth's house posing as police detectives to question her about Amanda's death. They tell her that Amanda was involved in occult practices and she appears shocked. The boys figure out that Tammi is a demon. She puts a spell on Dean to slowly kill him. When Sam goes to the meeting to force the women to lift the spell, Tammi holds Sam against the wall with a demonic force and kills another of the women by snapping her neck with her mind. Ruby saves Dean's life by making him drink a vile liquid then surprises them with her connection to demon-Tammi
Spoiler:
Dean dresses in a suit and tie, pretending to be a detective, when he goes to interview students and faculty at a college. He asks one stoner student about the death of Dr. Gregg and the sleep study he was conducting, testing a treatment for a sleep disorder. The student has the inability to dream and says he quit after one session with Dr. Gregg because the stuff he gave him caused him to have a very weird, super intense dream, much like an acid trip. Bobby, Sam and Dean all get trapped in their dreams and figure out that the one causing it is Jeremy, the stoner student Dean questioned
Spoiler:
Agent Henriksen from the FBI descends on small town Monument, Colorado and captures Sam and Dean. He takes over the police station, even letting the one prisoner go, warning the Sheriff that they are the most dangerous criminals he will have ever met. He has his man lead them shackled into the station and the holding cell, leaving them shackled together. When demons attack the police station, killing the Henriksen's partner and several policemen, he blames Sam and Dean, believing they have friends coming to get them out. They try to tell him it's demons and everyone is in danger but he refuses to listen. Ruby finds them and comes up with a solution that no one believes in, forcing them to come up with a better solution.
Ja czekam na ten odcinek z agentem. Wiedziałam, że coś takiego wymyslą. Agent będzie świadkiem "roboty" Wimchesterów
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 12:23
O, widzisz! Jak cię odpowiednio zmotywować, sama zakasujesz rękawy... I jeszcze mnie podkarmiłaś, bo tego ostatniego nie czytałam jeszcze.
Admete - Nie 25 Lis, 2007 15:46
Prawda, że smaczny kąsek? jestem tego odcinka bardzo ciekawa. Agent H. jest bardzo sceptyczny, zobaczymy, jak zareaguje na rewelacje demoniczne
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 15:51
Pewnie pomyśli, że chłopcy coś mu dosypali do drinka...
Admete - Nie 25 Lis, 2007 15:58
Raczej, że to kolejne oszustwo chłopaków
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 16:05
Myślisz, że agent Hendricksen, czy jak mu tam, jest tak samo nienawracalny jak Gordon?
Admete - Nie 25 Lis, 2007 17:08
Hmmm...możliwe, choć pewnie z innych względów Obrońca sprawiedliwości, te sprawy
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 17:11
Aha... *robi minę identyczną jak Sam, kiedy nie jest do końca przekonany*
No, to czekamy!
Admete - Nie 25 Lis, 2007 17:30
Ja już bym chciała, ale z drugiej strony potem będziemy mieć pewnie przerwę. Na dodatek nie wiadomo jak długo. Jutro te rozmowy, prawda? Obejrzę sobie dziś Nightshiftera.
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 17:36
A ja wczoraj zainspirowana "relaksacyjnym" filmikiem, którym raczyłam się w piątek, obejrzałam sobie ciurkiem "Bugs", "Home" i "Phantom Traveler" (w takiej mniej więcej kolejności). Mina Deana bojącego się wsiąść do samolotu - bezcenna!
No i powzruszałam się trochę słysząc buntownicze słowa Sama na temat jego relacji z ojcem.
Admete - Nie 25 Lis, 2007 17:39
Jestem jednego pewna - teraz nie mam czasu, ale w ferie robie sobie powtórki Spn - 1 i 2 sezon. Tym bardziej, że powinnam juz niedługo mieć własny 2.
Edit: Obejrzałam sobie dzis Nightshiftera. Jaki to genialny odcinek. I ta piosenka na końcu...
praedzio - Pon 26 Lis, 2007 08:41
I znowu pięknym avatarem przygrzmociłaś po oczach...
Admete - Pon 26 Lis, 2007 13:34
Trzeba zmieniac sukienki Jest tyle ślicznych, ciagle musze się zastanawiać, który avatar wybrać
|
|
|