Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 01:53
| zooshe napisał/a: | | Motyw ograny w kinie, ale ładnie tu się wpasował. Mnie najbardziej wzrusza scena jak żegnał się z Oską, kiedy oddał mu wszystkie wygrane przedmioty i przesadnie śmiał się z jego dowcipów, widać było że jest na skraju załamania. |
Tak, to wyglądało wręcz na lekką histerię
Pożegnał się z Oską (pisałam już, że lubię ich dwóch razem???), zabrał, co musiał... i wyruszył na spotkanie burzy, a raczej deszczu.
Ech Wiem, że zakończenie będzie ociekało lukrem (czytuję spoilery ), że to tylko drama, ale i tak mnie to bierze, co tu kryć
BBF było pełne dramatoz, ale jako ekranizacja mangi jednak mniej mnie ruszało (choć wkręcałam się i odmóżdżałam pięknie, owszem ). Secret Garden ma tę poważną wadę, że nie ma LMH ale scenariuszowo stawiam to wyżej. Nie doszukuję się nieścisłości i jakichś tam błędów, po prostu oglądam ten romans z nutką magii i się napawam Chyba potrzebuję takich odrealnionych, baśniowych historii, żeby jakoś znieść dość paskudną rzeczywistość
Zapuszczę sobie jeszcze początek 18. odcinka, powzdycham parę razy przed monitorem i pójdę spać
Agn - Czw 10 Paź, 2013 08:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Ze stillsow Heirs, na których nie ma LMH widać, ze Woo Bin i on będą szli na noże, o pannę i pewnie nie tylko. |
Cokolwiek Lucyfer i Asmodeusz. Oj, będzie bal...
Nie mogę się doczekać!
| Trzykrotka napisał/a: | | Czy Wam też przyjaciel Bohaterki, ten od dziewczyny - francy, przypomina Casanove z BBF? Ten sam uroczy uśmiech. |
A owszem, acz od razu sprawia sympatyczne wrażenie. Bo F4 to dopiero z czasem zaczęli pokazywać ludzkie oblicze, pierwsze wejścia mieli mniej sympatyczne (ale za to z blaskiem słońca za plecami, imponujące ).
| Zooshe napisał/a: | | Ale mówił je zupełnie innym głosem niż kwestie koreańskie co wypada nieco sztucznie. |
Owszem. Ale naprawdę doceniam, że DA SIĘ go zrozumieć.
| Zooshe napisał/a: | No właśnie jego pierwsze słowa brzmiały "Idę pod prysznic" zooshe wtedy pokochała dramę. |
| Zooshe napisał/a: | | No właśnie chciał jej pomóc a tylko zaszkodził. Ale "Hey Baby" było przekonujące. |
Ryknęłam przy tym śmiechem. Upssss... Policja za dobrze go zna.
| Zooshe napisał/a: | | Nie pamiętam w której minucie (jeszcze), ale płakała przy zmywaniu garów, przy notesie, scena z siostrą to już w ogóle histeria. Więc sporo tego płaczu było. |
Przy notesie i z siostrą było usprawiedliwione i przy notesie trochę pochlipała, ale w sumie bez przesady. Przy zmywaniu garów nie zauważyłam. Wydawało mi się, że jest tylko potwornie smutna.
Jak dla mnie aż tak nie beczała.
| Zooshe napisał/a: | | Podobało mi się na końcu jak ją zaprosił do siebie, tak po prostu zwyczajnie, bez przesadnego udawania "pomogę ci chociaż wcale mi się to nie podoba" jak zwykł robić Lee Yoon Sung z Naną. |
No tak, tylko teraz ciekawostka - ledwo poznany facet zaprasza ją do samochodu, potem do domu... ja rozumiem, że to jest Lee Min Ho, ale, tam do licha, to jest obcy facet! A jak wiemy przestępstwa na tle seksualnym się w Korei zdarzają coraz częściej.
A biorąc pod uwagę, że to Stany, to już w ogóle nie byłoby zdziwienia.
No ale to tylko drama.
| Zooshe napisał/a: | | Kurka już po 1szej powinnam iść spać, prawda że powinnam? |
Powinnaś. Ja też się po pierwszej położyłam - musiałam dokończyć dramę, podzielić się wrażeniami, wziąć prysznic i dopiero do wyrka.
| Aragonte napisał/a: | | City Hunter czeka w kolejce. Jakoś boję się tej dramy, że zbyt dramatyczna |
Myślę, że większą krzywdę na nastrój robi BBF.
| Aragonte napisał/a: | czy poza Zooshe nikt go nie ogląda i nie lubi? Foch |
Ja już widziałam i na razie nie mam ochoty na powtórkę.
Aragonte, jeszcze odnośnie CH. Drama jest bardziej sensacyjna niż dramatozowa. I nic nie chcę mówić, ale też jest na podstawie japońskiej mangi (autorem jest Tsukasa Hojo). Będziesz tam miała walki, miłość, wątek rodzinny (najbardziej dramatyczny), mnóstwo komedii (ajussi!) - to jest świetny misz-masz, który mnie bardzo odpręża, cały czas coś się dzieje i nie ma czasu na nudę. Moim zdaniem to jedna z najlepszych koreańskich dram, jakie powstały. Tak, ciuteńkę wyżej nawet niż Faith.
zooshe - Czw 10 Paź, 2013 09:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Ze stillsow Heirs, na których nie ma LMH widać, ze Woo Bin i on będą szli na noże, o pannę i pewnie nie tylko. |
Z Woo Bin będzie walczył o dziewczynę, a z Jin Hyuk o firmę. Pamiętacie kwestię, kiedy jego blondwłosy Buddy pyta się go czy jego stosunki z rodzinka go ni denerwują, a on odpowiada "I’m too lazy to hate anyone." Przypomniało mi się Faith i Choi Young który tez mówił że jest zbyt leniwy aby spiskować.
| Agn napisał/a: | | Zooshe napisał/a: | No właśnie jego pierwsze słowa brzmiały "Idę pod prysznic" zooshe wtedy pokochała dramę. |
|
No co?
| Agn napisał/a: |
No tak, tylko teraz ciekawostka - ledwo poznany facet zaprasza ją do samochodu, potem do domu... ja rozumiem, że to jest Lee Min Ho, ale, tam do licha, to jest obcy facet! A jak wiemy przestępstwa na tle seksualnym się w Korei zdarzają coraz częściej.
A biorąc pod uwagę, że to Stany, to już w ogóle nie byłoby zdziwienia. |
Wiem, też się nad tym zastanawiałam, ale wydaje mi się, że będąc w obcym kraju, nie znając języka i mając w perspektywie spanie na ulicy oraz to, że pomoc oferuje ci twój rodak, z którym te kilka godzin w szpitalu na pewno spędziła i który pomógł jej z policją, po prostu mu zaufała.
| Agn napisał/a: |
Aragonte, jeszcze odnośnie CH. Drama jest bardziej sensacyjna niż dramatozowa. I nic nie chcę mówić, ale też jest na podstawie japońskiej mangi (autorem jest Tsukasa Hojo). Będziesz tam miała walki, miłość, wątek rodzinny (najbardziej dramatyczny), mnóstwo komedii (ajussi!) - to jest świetny misz-masz, który mnie bardzo odpręża, cały czas coś się dzieje i nie ma czasu na nudę. |
No właśnie jest tam masa wątków humorystycznych i sensacji więc cały dramatyzm rozmywa się przy tym. Aragonte nie ma się czego bać. Jeśli przetrwałaś BBF to CH nie powinien być straszny.
| Agn napisał/a: |
Moim zdaniem to jedna z najlepszych koreańskich dram, jakie powstały. Tak, ciuteńkę wyżej nawet niż Faith. |
Moim zdaniem tyciuteńkie lepsze jest jednak Faith, ale to tak dwie różne gatunkowo dramy, że moja ocena jest czysto subiektywna.
Trzykrotka - Czw 10 Paź, 2013 09:55
| Aragonte napisał/a: | czy poza Zooshe nikt go nie ogląda i nie lubi? Foch |
Bo ty, Aragonte, niesubordynowana jesteś Padło hasło o wspólnym oglądaniu KSS, BeeMer i ja posłusznie zabrałyśmy się do dzieła, a Ty w boczek poszłaś, do Ogródka. To teraz - niestety (bo też sobie chciałam pokomentować z Wami ) rozjechały nam się czasy emisji.
Wczoraj przy okazji Heirs po raz kolejny miałam poczucie życia w globalnej wiosce. Ledwo dramę wstawiono do internetu, pojawiły się setki komentarzy i to dosłownie z całego świata.
| zooshe napisał/a: |
Z Woo Bin będzie walczył o dziewczynę, a z Jin Hyuk o firmę. |
Wo Bin mnie zachwycił po pierwszym odcinku. Ma świetnie wymyśloną osobowość - takie połączenie inteligencji, podłości i - zapewne głęboko ukrytego - poranienia przez ojca. I gra to bardzo dobrze, lekko i z polotem. Już się nie mogę doczekać sceny, którą widziałam w stillsach
Scena z ostatniego trailera - wejście Bohaterki w linię spojrzeń równocześnie Woo Bina i LMH - też była bardzo dobra. Boję się dramatoz, ale dramatyzm uwielbiam.
Natomiast Jin Hyuk zagrał strasznie płasko. Oby się rozkręcił potem Polubiłam go w Pandzie i mam zamiar zobaczyć Gu Family Book ze względu na niego.
Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 11:38
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | czy poza Zooshe nikt go nie ogląda i nie lubi? Foch |
Bo ty, Aragonte, niesubordynowana jesteś Padło hasło o wspólnym oglądaniu KSS, BeeMer i ja posłusznie zabrałyśmy się do dzieła, a Ty w boczek poszłaś, do Ogródka. To teraz - niestety (bo też sobie chciałam pokomentować z Wami ) rozjechały nam się czasy emisji. |
No dobra, niech będzie, że to moja wina
Jakoś nie kojarzyłam kompletnie KSS (ani kto tam gra, ani o czym to), więc nie umiałam się zainteresować tak z marszu. Ja tam potrzebuję znać albo spoilery, albo linię fabularną (i się nią zaciekawić), albo - co najważniejsze - mieć ochotę gapić się przez kilkanaście odcinków na danego aktora Na Faith się skusiłam z uwagi na wątki fantastyczno-historyczne, potem oglądałam dwie kolejne dramy przez LMH, Ogródek zaciekawił mnie z uwagi na motywy baśniowe i wątek zamiany ciał, teraz pewnie chętniej obejrzę KSS, żeby zobaczyć Hyun Bina bez grzybka i dresików
Przemieszczanie się od punktu A do punktu B w linii prostej rzadko mi wychodzi, przeważnie idę wężykiem albo po spiralkach
Trzykrotka - Czw 10 Paź, 2013 12:02
E tam, zaraz wina Przecież nie ma obowiązku oglądania czegoś na komendę (chyba, że jest? Hę? )
Ogródek od dawna jest na mojej liście i miałam nadzieję na wspólne pokomentowanie, a Wasze z zoosha posty omijałam, żeby sobie nie zaspoilerować niczego, więc będę się do nich może odnosić w tył. Początek już sobie zarzuciłam i zgłaszam póki co jedno zastrzeżenie: chyba póki co trochę przejadł mi się typ bohatera, jaki (przynajmniej na poczatku) prezentuje Hyun Bin: zimny, nieprzystępny, absurdalnie zamożny i dysfunkcyjny. Ale to tylko początek, tak?
Acha - moja wielka prośba Czy ktoś ma poski sos do Ogródka i mógłby się podzielić? Samej pichcić nie mam teraz czasu.
Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 12:32
Sosik mam, ale wtopiony w danie główne - mogę jednak podzielić się całością, jeśli udostępnisz adres.
| Trzykrotka napisał/a: | | Początek już sobie zarzuciłam i zgłaszam póki co jedno zastrzeżenie: chyba póki co trochę przejadł mi się typ bohatera, jaki (przynajmniej na poczatku) prezentuje Hyun Bin: zimny, nieprzystępny, absurdalnie zamożny i dysfunkcyjny. Ale to tylko początek, tak? |
Procentuje moja nikła znajomośc k-dram - mało co jest dla mnie oklepane, bo mało co widziałam Schemat jest, owszem, podobny jak w BBF chociażby (Książę i Kopciuszek), ale chyba wydanie Ogródkowe bardziej mi pasuje Może przez to, że tutaj w akcję jest wpleciona odrobina fantastyki, a co pozwala mi przymknąć oko na pewne absurdy i zawirowania, oglądam to jak baśń we współczesnej odsłonie. BBF niby jest realistyczne, a w sumie jeszcze mniej wiarygodne, dramy szkolne to chyba specyficzny gatunek
Kiedy uruchomiło mi się skojarzenie z Sherlockiem (a Hyun Bin jest chudy podobnie jak Benedict ), miałam sporo zabawy związanej ze śledzeniem zachowania głównego bohatera.
No i musze przyznać, że Hyun Bin miał sporo do zagrania (tak naprawdę to miał do odtworzenia kilka postaci: on sam jako 34-latek, on z nadzieniem z duszy bohaterki, on sam odmłodzony o 13 lat) i moim zdaniem poradził sobie nieźle.
Trzykrotko, daj Ogródkowi szansę - ja na początku przebierałam niecierpliwie nogami, czekając na wątek zamiany dusz, ale to oczekiwanie skrócił mi Oska chociażby
no i Lee Philip, co tu kryć (choć on za wiele do zagrania nie miał, ale za to przyjemnie było na niego popatrzeć to w sumie mój główny powód, że w ogóle sięgnęłam po tę dramę).
Trzykrotka - Czw 10 Paź, 2013 12:42
| Aragonte napisał/a: | | Sosik mam, ale wtopiony w danie główne - mogę jednak podzielić się całością, jeśli udostępnisz adres. |
Dziękuję
| Aragonte napisał/a: |
Trzykrotko, daj Ogródkowi szansę |
Jestem do niego od początku przekonana - ta drama wchodzi mi w ręce jakimś dziwnym sposobem za każdym razem, kiedy w ogóle coś przy dramach kombnuję. Na dodatek Hyun Bin bardzo mnie chwycił za serce w KSS.
Tylko wzdycham, bo Nine wciąż odkładam Ale cóż robić, nie rozciagnę czasu.
Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 13:17
Ja Nine też odłozyłam na później. I City Huntera. A mam jeszcze parę innych dram na liście.
Denerwuje mnie też, że Legend nie skończyłam, wolałabym mieć je odfajkowane Poza tym nie doczekałam się jeszcze Lee Philipa (który był chyba jednym z głownych powodów, dla którego po Legend sięgnęłam ).
Admete - Czw 10 Paź, 2013 14:38
Kochana City Hunter jest rewelacyjny. Zdecydowanie moja ulubiona drama. Uwielbiam sensację.
Agn - Czw 10 Paź, 2013 14:41
Wieczorem jak bede miala chwilke odniose sie do postow powyzej,teraz tylko sobie jekne z wrazenia - Zooshe sie przebrala!!! I to jak niemoralnie seksownie...
Admete - Czw 10 Paź, 2013 14:45
A gdzie obejrzałas Heirs?
Trzykrotka - Czw 10 Paź, 2013 15:12
| Agn napisał/a: | Wieczorem jak bede miala chwilke odniose sie do postow powyzej,teraz tylko sobie jekne z wrazenia - Zooshe sie przebrala!!! I to jak niemoralnie seksownie... |
Rozebrała! Ja nawet w pierwszej chwili myślałam, że to Ty zmieniłaś sukienkę
| Admete napisał/a: | | A gdzie obejrzałas Heirs? |
Wczoraj był na dramafever, a dziś jest już na gooddrama.net
BeeMeR - Czw 10 Paź, 2013 15:49
| Cytat: | | Ogródek od dawna jest na mojej liście i miałam nadzieję na wspólne pokomentowanie | Heh, ja też, już nawet postanowiłam, że będzie następny w kolejce (Siwon nie ucieknie, poczeka sobie trochę, to go bardziej docenię )
Aragonte - ja mam trochę inne zdanie o CH i BBF - tj. ja odbierałam CH dużo bardziej intensywnie niż cokolwiek innego - to świetna drama, ale ma równie świetną dramaturgię i liczne cliffhangery na koniec kolejnych odcinków.
BBF to zupełnie inna liga - tamtejsze dramatozy, porwania i inne absurdy trudno było traktować poważnie - natomiast w CH weszłam dużo głębiej i podejrzewam, że też tak będziesz miała
Póki co polecam KSS - jest lekka, sympatyczna, niegłupia.
Heirs 1odc. widziałam, mało jestem zachwycona póki co (zniechęcona też nie ), ale to dokładniej napiszę trochę później.
Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 16:20
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte - ja mam trochę inne zdanie o CH i BBF - tj. ja odbierałam CH dużo bardziej intensywnie niż cokolwiek innego - to świetna drama, ale ma równie świetną dramaturgię i liczne cliffhangery na koniec kolejnych odcinków.
BBF to zupełnie inna liga - tamtejsze dramatozy, porwania i inne absurdy trudno było traktować poważnie - natomiast w CH weszłam dużo głębiej i podejrzewam, że też tak będziesz miała |
No dokładnie takie mam wrażenie, jeśli chodzi o CH. I wiadomo, że mimo oglądania BBF ciurkiem i zarywania przez nie nocy nie traktowałam tej dramy i licznych w niej dramatoz serio To już bardziej fabułę Secret Garden traktuję bardziej poważnie (tak po części, ma się rozumieć), mimo jej baśniowości. A CH to mnie chyba emocjonalnie rozjedzie, mam wrażenie
BeeMeR - Czw 10 Paź, 2013 17:35
| Aragonte napisał/a: | A CH to mnie chyba emocjonalnie rozjedzie, mam wrażenie | Trochę tak (ja zeszłam na zawał co najmniej dwa razy, a ja jestem mało wrażliwa na cliffhangery zazwyczaj ) ale też ma momenty radosne, piękne, wzruszające, słodkie - to świetna drama i bardzo zdecydowanie powinnaś ją obejrzeć, ale nie wtedy gdy masz cięższy okres w życiu.
Nawiasem, ja oceniam Faith lepiej, bo nie nudziłam się ani chwili (pomijając początkowe spotkanie z wróżbitą, ale pierwsze kotki za płotki, potem już było tylko lepiej), a przy CH gdzieś w 3/4 odczułam pewne zmęczenie materiału, ale tylko trochę.
A tak naprawdę obie są świetne, każda na swój sposób
Teraz oglądam PT i im dalej tym lepiej mi się ogląda i tym trudniej odkleić mi się od komputera
Jaka cudna wreda jest z tego (jak mu tam ) i jak się rządzi bez przerwy No ale z wdziękiem ogromnym, muszę przyznać No i ma podatny materiał w postaci GI
Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 17:49
| BeeMeR napisał/a: | Teraz oglądam PT i im dalej tym lepiej mi się ogląda i tym trudniej odkleić mi się od komputera |
Ta drama naprawdę zyskuje, moim zdaniem, kiedy już się odrobinkę pozna i polubi bohaterów. No i kiedy zostanie wprowadzony w życie projekt "Stworzenie kobiety"
| BeeMeR napisał/a: | Jaka cudna wreda jest z tego (jak mu tam ) i jak się rządzi bez przerwy No ale z wdziękiem ogromnym, muszę przyznać No i ma podatny materiał w postaci GI |
Ten tam to Jin Ho
Rządził się? Szarogęsił! W sumie to z wielką satysfakcją przyjęłam w związku z tym scenki z późniejszych odcinków, kiedy już odkryto jego właściwą orientację, a on, zakochany w Gae In, godzinę deliberowal i knul w samochodzie, jak też wprosić się do niej do domu i nie dać się wyprosić mimo późnej pory Należało mu się trochę
Ale to w sumie, poniekąd, spoilery
BeeMeR - Czw 10 Paź, 2013 18:05
Problem z imionami mam taki, że najczęściej pamiętam póki oglądam (o ile w ogóle), a jak przestaję, to przestaję
Tylko wyjątkowe imiona (wpadające w ucho jak np. Kim Na Na z CH) zapamiętuję od razu i nie zapominam
| Aragonte napisał/a: | Ten tam to Jin Ho | No właśnie - ale on tez ma z nią niezłą szkołę - a to go wysyła na kobiece sprawunki, a to naciąga na jedzenie czy inny zakup tudzież coś innego, na co początkowo nie miał w ogóle ochoty
Bardzo mi się podoba postać przyjaciółki GI - tej z synkiem, ale i ta druga, zdradziecka i jej niedoszły małżonek nabrali właśnie głębszego wyrazu niż "te bezwstydne ***"
Skończyłam mianowicie 6 odcinek.
A ten spoiler to taki nietrudny do przewidzenia, bo w dramach żaden stan nie trwa wiecznie
Admete - Czw 10 Paź, 2013 18:45
A ja miałam odwrotnie - przy Faith troszkę się czasami w różnych momentach nudziłam za dużo o miłości było Ja tam muszę mieć akcję i bohaterów odpowiedniego rodzaju
BeeMeR - Czw 10 Paź, 2013 19:48
| Admete napisał/a: | przy Faith troszkę się czasami w różnych momentach nudziłam za dużo o miłości było | Mnie ten wątek nie przeszkadza - wręcz odwrotnie
Poza tym po Faith zaczęłam odróżniać LMH, a po oglądanym wcześniej CH nie
Trzykrotka - Czw 10 Paź, 2013 19:48
| Admete napisał/a: | A ja miałam odwrotnie - przy Faith troszkę się czasami w różnych momentach nudziłam za dużo o miłości było Ja tam muszę mieć akcję i bohaterów odpowiedniego rodzaju |
My się uzupelniamy, bo ja znów związki uczuciowe kocham rozkładać na czynniki składowe #:-)
Admete - Czw 10 Paź, 2013 20:17
Mnie się podobają postacie, nie aktorzy. LMH jest dobrym aktorem, ale mnie się w CH najbardziej prokurator podobał
BeeMeR - Czw 10 Paź, 2013 20:25
| Trzykrotka napisał/a: | | ja znów związki uczuciowe kocham rozkładać na czynniki składowe #:-) | A ja lubię jak je rozkładasz na rzeczone składniki
| Admete napisał/a: | | Mnie się podobają postacie, nie aktorzy | Mnie potrafi jedno i drugie
Odnośnie Heirs:
Niby wszystko ok, wątki zostały splątane przyzwoicie, ale te sceny amerykańskie z blondasem i LMH mówiącym po "angielsku" to jakaś katastrofa
Ja doceniam to, że da się go zrozumieć, ale to wychodzi tak sztywniacko jak mało co Sceny "koreańskie" są bez porównania lepsze.
No i fryzura LMH mi się ogromnie nie podoba - nie tylko grzywka zasłaniająca brwi, ale i kolor
Jako postać jest za to ok (oczywiście użaliłam się nad biednym losem biednego bogatego chłopaczka którego wyrzucono z domu by sobie beztrosko surfował w słonecznej Kalifornii ) - a to najważniejsze - podobała mi się scena gdy obserwował dziewczynę w konfrontacji z siostrą, scenom surfingowym i prysznicowi nie mam nic przeciwko
Podoba mi się postać jego przeciwnika - i jak czytałam nie tylko mnie
Dziewczyna też mi się podoba - oczywiście musieli pokazać jaka jest biedna i naiwna, mam nadzieję że potem już tak szlochać nie będzie
Pani Choi tez mnie ucieszyła swoją osobą
Agn - Czw 10 Paź, 2013 21:03
| zooshe napisał/a: | | Z Woo Bin będzie walczył o dziewczynę, a z Jin Hyuk o firmę. Pamiętacie kwestię, kiedy jego blondwłosy Buddy pyta się go czy jego stosunki z rodzinka go ni denerwują, a on odpowiada "I’m too lazy to hate anyone." Przypomniało mi się Faith i Choi Young który tez mówił że jest zbyt leniwy aby spiskować. |
Widać Min Ho rozwija zdolności, by grać bohaterów niby leniwych, ale jak zajdzie potrzeba, to walczą jak lwy.
Swoją szosą to nie Young mówił, że jest zbyt leniwy, tylko ten zdetronizowany król. | zooshe napisał/a: | Agn napisał/a:
Zooshe napisał/a:
No właśnie jego pierwsze słowa brzmiały "Idę pod prysznic" zooshe wtedy pokochała dramę.
No co? |
Ależ nic.
| zooshe napisał/a: | | Wiem, też się nad tym zastanawiałam, ale wydaje mi się, że będąc w obcym kraju, nie znając języka i mając w perspektywie spanie na ulicy oraz to, że pomoc oferuje ci twój rodak, z którym te kilka godzin w szpitalu na pewno spędziła i który pomógł jej z policją, po prostu mu zaufała. |
Nigdy nie można być pewnym. Ale to drama, a to LMH, wiadomo, nawet gdyby chciał ją zgwałcić, to pewnie przeszłaby od razu do ostatniego punktu samoobrony policjantek - jeśli nic nie skutkuje, postaraj się rozluźnić i otrzymać zadowolenie.
| zooshe napisał/a: | | Aragonte nie ma się czego bać. Jeśli przetrwałaś BBF to CH nie powinien być straszny. |
Zwłaszcza, że CH jest tak ze 3 klasy lepszy niż BBF.
Spoko. W następnym weekend zrobimy Aragonte pranie mózgu, sama się rzuci na tę dramę.
| Cytat: | | Moim zdaniem tyciuteńkie lepsze jest jednak Faith, ale to tak dwie różne gatunkowo dramy, że moja ocena jest czysto subiektywna. |
Moja też. Podejrzewam, że wpływ na moją ocenę ma także to, że to była w ogóle pierwsza koreańska drama, jaką widziałam. A że z marszu trafiłam na piekielnie dobrą, to tym bardziej ją ukochałam. Faith nie mam nic do zarzucenia i uwielbiam tę dramę, ale CH jednak ma pierwsze miejsce w moim sercu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wo Bin mnie zachwycił po pierwszym odcinku. Ma świetnie wymyśloną osobowość - takie połączenie inteligencji, podłości i - zapewne głęboko ukrytego - poranienia przez ojca. I gra to bardzo dobrze, lekko i z polotem. |
Potwierdzam - Kim Woo Bin jest w swojej roli świetny. I jeszcze facjata mu pasuje do bohatera idealnie, ale to swoją szosą. Ogólnie jest taki... czuć, że z tym gościem nie należy zadzierać.
| Admete napisał/a: | | Kochana City Hunter jest rewelacyjny. Zdecydowanie moja ulubiona drama. Uwielbiam sensację. |
*tapla się z tonie miodu wylanej przez Admete*
| Trzykrotka napisał/a: | Rozebrała! Ja nawet w pierwszej chwili myślałam, że to Ty zmieniłaś sukienkę |
Jak to ja? Ja nie mam ksywki "Zooshe". *nie rozumie*
| Aragonte napisał/a: | A CH to mnie chyba emocjonalnie rozjedzie, mam wrażenie |
Mnie emocjonalnie bardziej chyba jednak rozjeżdżało Faith. Ewa, ja nie przeżyję, jeśli nie obejrzysz kiedyś CH. Min Ho wprawdzie wygląda tam jak "przeproś i wyjdź", ale jest cudowny. Jak on tam walczy (na wielu frontach, że tak powiem - ze złem światowym, ze swoim "ojcem", emocjonalnie sam ze sobą i w ogóle), uśmiecha się... pocałunek na dachu... scena prysznicowa, jedna z najgorętszych...
Cholera. Lepiej się zamknę, bo niewiele mi trzeba, by obejrzeć CH po raz piąty.
Jestem nienormalna.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo mi się podoba postać przyjaciółki GI - tej z synkiem |
Tzw. "niegrzeczna ajumma". Kocham tę postać. Jest po prostu cudowna. Chciałabym mieć obok siebie taką kumpelę.
| BeeMeR napisał/a: | Poza tym po Faith zaczęłam odróżniać LMH, a po oglądanym wcześniej CH nie |
Ale w sensie że co? Nie odróżniałaś Lee Min Ho od Park Min Young?
| Admete napisał/a: | mnie się w CH najbardziej prokurator podobał |
Cholewa. To mi przypomniało, że może jednak Aragonte niech nie ogląda CH, jeśli ma zły okres w życiu.
Ale myślę, że zaniedługie spotkanie podładuje jej kapkę akumulatorki. Mam nadzieję. Będę się starała. Nie będę marudziła, obiecuję!
| BeeMeR napisał/a: | Ja doceniam to, że da się go zrozumieć, ale to wychodzi tak sztywniacko jak mało co |
Już to kiedyś gdzieś tłumaczyłam - azjatom szczególnie trudno jest nauczyć się angielskiego, więc dlatego ja doceniam, że jestem w stanie go zrozumieć, nawet jeśli bym nie miała napisów. Ale przyznaję - jego angielski jest koszmarny.
| BeeMeR napisał/a: | mam nadzieję że potem już tak szlochać nie będzie |
Nie sądzę. Pierwsze sceny z nią pokazują, że naprawdę nie płacze bez powodu. Widziałaś tę rozmowę z Bo Na? Tę lekką ironię?
Złe wieści są takie, że Zooshe i ja postanowiłyśmy zabawić się w tłumaczenie Heirs. Tzn. Zooshe zrobi napisy cacy, ale nie ręczę za siebie.
zooshe - Czw 10 Paź, 2013 21:20
| Trzykrotka napisał/a: |
Acha - moja wielka prośba Czy ktoś ma poski sos do Ogródka i mógłby się podzielić? Samej pichcić nie mam teraz czasu. |
mam 3 wersje napisów: angielskie, polskie wgrane w filmie i polskie w oddzielnym pliku.
| Aragonte napisał/a: |
No i musze przyznać, że Hyun Bin miał sporo do zagrania (tak naprawdę to miał do odtworzenia kilka postaci: on sam jako 34-latek, on z nadzieniem z duszy bohaterki, on sam odmłodzony o 13 lat) i moim zdaniem poradził sobie nieźle.
Trzykrotko, daj Ogródkowi szansę - ja na początku przebierałam niecierpliwie nogami, czekając na wątek zamiany dusz, ale to oczekiwanie skrócił mi Oska chociażby
|
I znakomisie ze wszystkim sobie poradził, dopiero po SG stwierdziłam, że ma naprawdę talent, w KSS jakoś mniej mi się podobał, a tu pomimo dresików i grzybka zupełnie mnie kupił.
| Agn napisał/a: | Wieczorem jak bede miala chwilke odniose sie do postow powyzej,teraz tylko sobie jekne z wrazenia - Zooshe sie przebrala!!! I to jak niemoralnie seksownie... |
Czyżbym kogoś zgorszyła? To tak z okazji premiery, ale jeszcze wrócę do swojego Steerpike'a.
W sieci jest już drugi odcinek Heirs, ale napisy pozostawiają wiele do życzenia. Niby tłumaczenie skończone w 56 % ale jakieś 20 % w tego to napisy portugalskie.
|
|
|