Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
zooshe - Sob 14 Lut, 2015 14:16
| Trzykrotka napisał/a: |
Nie, ona ZUemu spuściła łomot i on się w niej przez to z mety zakochał, bo takie argumenty do niego przemawiają. |
Przecież wiem, pisałam właśnie o Se Gi. W pewnym momencie panna faktycznie zaczęła się zastanawiać do którego z nich bije jej serce. Czego finałem był pamiętny niedoszły pocałunek w piwnicy. Śmiałam się z tego tym bardziej, że aktorka w podobny sposób zmolestowała Kang Ji Hwana w Incarnation of Money. Tamten pocałunek chyba nawet dostał ode mnie Oskę w pierwszej edycji.
Trzy tej dramie można umrzeć ze śmiechu.
Agn - Sob 14 Lut, 2015 14:53
| Trzykrotka napisał/a: | To dlatego ZUy miał bata na Dobrego w postaci nie tykaj mojej, bo skrzywdzę twoją. To była ich forma dawania sobie po mordzie |
Niebezpiecznie przypomina mi to skecz, w którym brał udział bodaj Halama, że panowie ze swoimi paniami idą na spacerze, jeden niechcący potrącił pannę drugiego i zaczęły się razy - każdy przywalał pannie przeciwnika.
Będę wdzięczna za relacje, jak twórcy rozwiązali tę sprawę.
| Trzykrotka napisał/a: | | tylko teraz wybiłam się z klimatu - musze znaleźć wolniejszą chwilę, żeby wkleić fotki - uważam, że śmierć unni była jedną z piękniejszych sekwencji tej dramy. |
Czyli będzie??? Ufff, to się strasznie cieszę, bo lubię twoje opowieści o dramach.
| BeeMeR napisał/a: | Już mi się podoba jak się przedstawił "ojcom" dziewczyny |
Trochę tak, jak tego oczekiwałam, ale to przynajmniej spora oszczędność czasu. Po prostu "ojcowie" muszą zobaczyć amanta w akcji i szybciutko zrewidować swój pogląd na jego temat.
| Trzykrotka napisał/a: | Mam nadzieję, że trzech ostatnich odcinków nie spieprzą, bo na razie wszystko idzie jak po maśle Napięcia i słodyczy jest akurat po równo, z odrobiną komedii - ruszam dalej. |
Jeśli jeszcze nie skończyłaś, to nie zaglądaj do spoilera.
| Aragonte napisał/a: | Uch, rozumiem, że przezywasz traumę po Same Wiecie Jakim Filmie |
No wiesz, można się nieco straumatyzować po czymś takim. Chyba zostanę przy twórczości, która zostawia więcej miejsca na fantazję, domysły i gdzie jest czas na rzucanie sobie konkretnych spojrzeń obiecujących absolutnie wszystko, a parka jeśli nawet wyląduje w łożnicy, to ja nie muszę tego podglądać. Nie mam teraz nastroju. Owszem, potrafię docenić dobrze nakręconą scenę erotyczną, "z ikrą", pomysłem czy czułością i pięknymi ujęciami. Ale nie każdy to potrafi. I nie każdy powinien chcieć takie sceny kręcić.
Pamiętacie wiadomą scenę z dziesiątego odcinka Atheny? Było coś widać? Nieszczególnie (najwyżej gołą, piękną klatę Cha Seung Wona). A cały wątek płonął z wrażenia. I tyle mi wystarczy, naprawdę.
| Aragonte napisał/a: | Właśnie sobie przypomniałam, że uwielbiam tę sesję w płaszczu |
Bo to zacna sesja jest.
| Trzykrotka napisał/a: | | Od razu mi się przypomina Ari, która w Wilczku swoimi dobrymi chęciami o mało chłopaka nie zamordowała.... |
Owszem. Fakt, przydała się tam jej obecność mimo wszystko, ale, do licha ciężkiego, nie pchaj się babo w szpilkach tam, gdzie będziesz tylko wadzić, zwłaszcza że jesteś wystraszona jak diabli. Young Shin zapunktowała u mnie tą sceną jak nie wiem.
| BeeMeR napisał/a: | A jeśli idzie o główną parę to zdecydowanie mój typ romansu - młodzieńczy a nie młodzieżowy, pełen słodyczy i radości, pięknej chemii, ładnego skinshipu i całusów, problemów z zewnątrz związku a nie wewnętrznych kłamstw, noble idiocy i innych kretyństw, bez infantylizacji dorosłych osób i ich relacji, bez dramatoz, amnezji czy chorób psychicznych - zachwyconam i chcę takich więcej w dramalandzie |
Ślicznie podsumowałaś to, co i mnie w tym wątku się podobało. Dzięki temu cała drama wiele zyskała, bo cieszyła cała akcja, a wątek romantyczny tylko dodawał całości uroku, zamiast irytować.
I WCIĄŻ podoba mi się główna piosenka.
| Zooshe napisał/a: | | Incarnation of Money. Tamten pocałunek chyba nawet dostał ode mnie Oskę w pierwszej edycji. |
Zooshe, rozpieszczasz nas, co mnie niesamowicie wręcz raduje - post za postem. Hura!!!
Poczekaj, o którym pocałunku mówisz z IoM? O tym, który mi pokazałaś? Gdzie panna przyciskała faceta do muru (a potem oskarżała go o molestowanie seksualne)?
Wczoraj nici z dobranocki. Ból głowy kazał mi położyć się spać natychmiast i nie zobaczyłam Punch nr 8. Dzisiaj może zobaczę.
A jutro siostra wybywa i nie będzie jej do poniedziałku, więc przejmę kontrolę nad telewizorem i... Satto!!!
BeeMeR - Sob 14 Lut, 2015 15:27
| Agn napisał/a: | Trochę tak, jak tego oczekiwałam, ale to przynajmniej spora oszczędność czasu. Po prostu "ojcowie" muszą zobaczyć amanta w akcji i szybciutko zrewidować swój pogląd na jego temat. | Dokładnie tak, jak tego oczekiwałam (mini spoilerki, więc nie zakrywam) - zachowując komediowy charakter którejś poprzedniej bójki, gdy rozmawiał z dziewczyną przez telefon w trakcie
I ponownie bardzo ładny powrót po całusa
Nawet jeśli (a może właśnie dlatego że) zakończony trochę inaczej.
Drama mi się podobała bardzo - niczego mi może nie urwała, nie wejdzie do mojego top ileś, czegoś mi brakło do ach-och zachwytu i potrzeby obejrzenia ponownie, ale to dobra drama z fantastycznym wątkiem miłosnym, świetnie pomyślanymi postaciami, bardzo dobrymi dialogami i zdarzeniami - nie jest przewidywalna jak większość rom-komów i oglądałam ją z przyjemnością - to najważniejsze.
| Agn napisał/a: | Poczekaj, o którym pocałunku mówisz z IoM? O tym, który mi pokazałaś? Gdzie panna przyciskała faceta do muru (a potem oskarżała go o molestowanie seksualne)? | A mnie kto pokaże?
zooshe - Sob 14 Lut, 2015 15:42
| Agn napisał/a: |
Niebezpiecznie przypomina mi to skecz, w którym brał udział bodaj Halama, że panowie ze swoimi paniami idą na spacerze, jeden niechcący potrącił pannę drugiego i zaczęły się razy - każdy przywalał pannie przeciwnika. |
Se Gi choć nie stroni od przemocy nigdy nie skrzywdził kobiety ani dziecka.
Po prostu zaczął przystawiać się do drugiej, tak że zaczęła myśleć o zerwaniu zaręczyn.
Szalenie uśmiałam się z pomysłu Se Gi aby to los zadecydował za bohaterkę, którego z nich ma wybrać. W tym celu zbudował koło fortuny. Jego osoba zajmowała 99 % koła a maluteńki wycinek do przeciwnika, a i tak przegrał.
| Agn napisał/a: |
Poczekaj, o którym pocałunku mówisz z IoM? O tym, który mi pokazałaś? Gdzie panna przyciskała faceta do muru (a potem oskarżała go o molestowanie seksualne)?
| Dokładnie o tym.
Agn - Sob 14 Lut, 2015 18:50
| BeeMeR napisał/a: | zachowując komediowy charakter którejś poprzedniej bójki, gdy rozmawiał z dziewczyną przez telefon w trakcie |
Też mi się tak skojarzyło. Healer to był naprawdę multitask - potrafił spuszczać łomot zgrai facetów i jednocześnie rozprawiać o uczuciowych pryncypiach.
| BeeMeR napisał/a: | I ponownie bardzo ładny powrót po całusa |
Acz pod wymownym spojrzeniem "tatusiów"...
| BeeMeR napisał/a: | | nie wejdzie do mojego top ileś |
U mnie chyba wejdzie (ale to powiem po drugim obejrzeniu za jakiś czas). Na mój topik mogą wejść dramy bardzo złe, ale jeśli się wczułam i dobrze mi się oglądało - who cares? Mój top, moje zasady.
Obecnie (chwalę się!) jestem po czwartym odcinku Arang and the Magistrate. Oglądam sobie grzecznie na telewizorku, moja siostra zalega obok na łóżku i... wciąga się. Wprawdzie ryknęła śmiechem na widok Nefrytowego Cesarza (ale to zrozumiałe - ta peruczka, te miny, jakie czasem strzela, te różane usteczka...) i skomentowała, że w Greyu szybciej akcja szła niż tutaj (na co ja odparłam, że przysypiałam na owym Greyu, a nie na Arang, na co usłyszałam, że jestem dziwna - oczywiście wszystko jaja siostrzane, normalka), ale na moje wezwanie, ażeby przeprosiła i wyszła udała się wyłącznie do toalety z przykazem, że z ciągiem dalszym mam na nią poczekać. BUAHAHAHAHHAHAHAHA!!!
Junki funkcjonuje jako "ten w niebieskim" (początki mogą być trudne, nie zrażam się, choć martwię co to będzie, jak się Satto przebierze ), prychnęła też na kolory, w których paraduje Zwiędła Mina (wyłuściłam, że to nie byle wieśniak, by łaził w szarościach - przyjęła do wiadomości). Generalnie może nie pieje z zachwytu, ale się przejęła np. w momencie, kiedy Arang wtulona w Ponurego Grabarza i pchająca ją w stronę czarnej dziury wymuszała na nim, by pozwolił jej się spotkać z Nefrytowym Cesarzem.
Generalnie jednak chichocze w odpowiednich momentach.
| zooshe napisał/a: | Agn napisał/a:
Poczekaj, o którym pocałunku mówisz z IoM? O tym, który mi pokazałaś? Gdzie panna przyciskała faceta do muru (a potem oskarżała go o molestowanie seksualne)?
Dokładnie o tym. |
Aaaa, to już wiem.
| BeeMeR napisał/a: | | A mnie kto pokaże? |
Może Zooshe znajdzie, ja już nie pamiętam, jak to widziałam, czy na YT, czy miałam ten odcinek (bo chciałam obejrzeć, ale odechciało mi się).
A skoro już piszę - Junki już we Włoszech! To się nazywa prawdziwy pracuś - widać, że na planie i ciężko pracuje, by nas zadowolić. Jestem spokojna.
Bo tak Eru a prawdą w trakcie kręcenia Gangnam blues to nie wiem, kiedy LMH zdołał nakręcić to, co miał do nakręcenia, bo ciągle były doniesienia z FM, koncertów, reklamy nowe, sesje zdjęciowe. Się już bałam, że w ogóle nic z tego filmu nie będzie, ale - i chyba tylko zajebistość mu na to pozwoliła - jednakowoż film zrobił. Cuda, panie! Made in Korea!
BeeMeR - Sob 14 Lut, 2015 19:15
| Agn napisał/a: | Na mój topik mogą wejść dramy bardzo złe, ale jeśli się wczułam i dobrze mi się oglądało - who cares? Mój top, moje zasady. | Ależ mam dokładnie tak samo - tylko dobór dram i aktorów lekko odmienny
Przy czym Healer jest dobry, na pewno nie zły ani tym bardziej bardzo zły
| Agn napisał/a: | moja siostra zalega obok na łóżku i... wciąga się. Wprawdzie ryknęła śmiechem na widok Nefrytowego Cesarza (ale to zrozumiałe - ta peruczka, te miny, jakie czasem strzela, te różane usteczka...) | Tez tak miałam - t. Nefrt do mnie nie trafił za pierwszym razem, ale za drugim patrzyłam na niego już łaskawszym okiem
Ten w niebieskim - cóż, ja długo mówiłam Czerwony i Fioletowy w TPM, a jak zmienili szatki to akurat już rozróżniałam gości - i o to chodzi . Junki ma szaty gładkie a Zwiędły w jajeczne czy inne wzory
| Cytat: | | Generalnie jednak chichocze w odpowiednich momentach. | I to najważniejsze
Arang i Satto na dużym ekranie
Agn - Sob 14 Lut, 2015 21:38
| BeeMeR napisał/a: | tylko dobór dram i aktorów lekko odmienny |
Każdy na swym podwórku urządza jak mu się żywnie podoba, prawdaż.
| BeeMeR napisał/a: | Przy czym Healer jest dobry, na pewno nie zły ani tym bardziej bardzo zły |
Obok złego nawet nie stał.
| Cytat: | Tez tak miałam - t. Nefrt do mnie nie trafił za pierwszym razem, ale za drugim patrzyłam na niego już łaskawszym okiem |
Mnie też się nie podobał od pierwszego wejrzenia - peruka mnie deprymowała, poza tym nie do końca mój typ urody, no i ten róż na ustach... Siostra nawet spytała: "Ale w sensie ten w białym jest jakimś gejem, transwestytą czy jak?" Uświadomiłam o mrocznych zapędach niektórych stylistów i że też nie zawsze im przyklaskuję. Oraz że to Nefrytowy Cesarz, niech uważa, co prawi o bóstwach.
W miarę oglądania bardzo doceniłam tego aktora i chętnie go obejrzę bez peruki, fuksji na ustach i nimbu boskości dookoła (choć herbatki z kwiatów hodowanych na kózce może mi brakować w którym momencie ).
| BeeMeR napisał/a: | | Junki ma szaty gładkie |
Wiem. Ale obaczym, czy siostra nadal będzie chciała oglądać - teraz się po prostu przysiadła i obejrzała ze mną dwa odcinki. Cieszy i to. Przynajmniej ma jakiś wgląd w to, co mi się podoba.
Zresztą tam ta cała mitologia jest bardzo ciekawa.
Powiedziałam jej, że jestem na fazie i:
- No i oglądam wszystkie filmy i dramy z nim.
- Z kim?
- Tym w niebieskim.
- Aha...
(chwila mija)
- Jak on się nazywa?
- Lee Jun Ki. (Przy czym wymowa była Yi Dzun Gi)
- Jiiiiiii dżon ghi. Koooo-rzon-kiii...
Odnośnie strojów:
- Nieee... ona ma ubiór kobiecy, a on męski. Widzisz różnicę?
- To jest strój męski?! ...no skoro tak uważasz.
Ech... a kilka wieków temu faceci u nas nosili bogate futra, pierścienie, złote pierdoły, a teraz tylko kobiety i hipsterzy by takie coś założyli. U nich były hanboki. Siostra musi się jeszcze sporo nauczyć.
| BeeMeR napisał/a: | Arang i Satto na dużym ekranie |
Mmmm... Rozkosz.
No dobrze, to trochę Sędziego na dobranoc, bo sędzia zawsze jest na czasie. ^^
A teraz siusiu, paciorek (hehehe)
i spać.
Dobranoc!
Trzykrotka - Sob 14 Lut, 2015 22:38
Jun Ki we Włoszech? Lee Jun Ki? Ko-rzon-ki?? Zaraz, ale gdzie? Gdzie Bo przecież nowego urlopu 26 dni ma się w zanadrzu, w pracy ostatnio było stersująco i trzebaby odetchnąć... czemu by nie we Włoch zacząć
Ya, Satto, jak ja za nim tęsknię... Niedługo dojdę do stanu - a **** nowe dramy, nie uciekną i wrócę do Arang i kilku śliczności sprzed roku-dwóch, które mam w planach do powtórki. I wiecie, co sobie - durna baba dopiero dziś - uświadomiłam? Że skoro Siwon ćinća nakręcił w końcu tę jakąś tam dramę na Tajwanie i jeśli dramafever nie kłamie, że premiera już w lutym, to trzeba śledzić świeżynki na gooddrama, bo oni tam wrzucają całą Azję Nowa drama z Siwonem, nawet jeśli będzie głupia jak nogi stołowe - jej....
Healer obejrzany ku wielkiej satysfakcji i zadowoleniu. Nawet - przyznam - trochę się zmartwiłam, że tak gładko wszystko poszło. Że tajemniczemu Dziadowi od kadzidełek o kasę głownie chodziło, a nie o rząd dusz, że nie było finalnego wyrzynania się, jak w CH, że poszło gładko i z uśmiechem. Ale nie narzekam, o nie. U mnie drama trafia do archiwum, a to naprawdę wielkie wyróżnienie, bo tam będzie w towarzystwie doborowym. Podobnie jak 99% oglądających jestem zachwycona parą Park Min Young - Ji Chang Wook i ich nieprawdopodobną swobodą bycia ze sobą. Jestem zachwycona osobami obocznymi, ciepłym wątkiem przybranego ojca PMY wraz z tym drugim ajussim, wątkiem Nauczyciela, Ajummy i dziennikarza. Aktorzy z ról negatywnych także pierwsza klasa się spisali. I bardzo ucieszyło mnie cameo Kupcówny z Gunmana na koniec. I w ogóle - przepadam za takimi dramami, w których proporcje wszystkiego pomieszane są równo i sprawną ręką. Osek ducka będzie, a na pewno za fantastyczną OTP. No, chyba, że inne OTP staną do zawodów, do czego je usilnie zachęcam Chang Wooka kocham jeszcze bardziej niż kochałam, a sądząc po ilości komunikatów z pinteresta, że ktoś przypiął mojego pina, na którym on właśnie jest, moje sentymenty podziela wiele osób
Żal się było rozstawać. Ale ja na pewno Healera będę sobie chciała powtórzyć.
BeeMeR - Sob 14 Lut, 2015 22:49
| Trzykrotka napisał/a: | | I bardzo ucieszyło mnie cameo Kupcówny z Gunmana na koniec. | A zastanawiałam się skąd ja znam tą twarz...
Jeszcze do zachwytu nad wątkiem miłosnym dorzucę brak zbędnej drugiej/drugiego, rywalizację z samym sobą i pokazanie pary jak już została parą dłużej niż kilka minut na koniec, wolę tak, niż żeby drama była jedynie wyboistą (zwłaszcza pod koniec) drogą do bycia razem. Zachwyconam
Trzykrotka - Sob 14 Lut, 2015 23:56
Prawda, że wątek romansowy został potraktowany wyjątkowo łagodnie. Może przez to, że oni byli pokazani jako takie trochę dzieci przeznaczenia: że urodzili się w odstępie kilku dni, w tym samym scisłym kółku przyjaciół byli jedynymi dziećmi i od zawsze ona zasypiała trzymając go za rękę, tak jak teraz. Te ich malutkie scenki (to chwytanie za ramię we śnie, nocne rozmowy telefoniczne, całusy nawet w obecności ojców (ooo, czysta perwersja), były tak chwytające za serce i prawdziwe, że wyglądały na wzięte z prawdziwego życia, a nie dramy. Trzymam teraz mocno kciuki, żeby oboje państwo dobrze wykorzystali swoich 5 minut i nie zaszyli się w fan-mityngach, sesjach reklamowych i temu podobnym badziewiu dla chlebka z masełkiem robionym, tyllko już niech sobie zaklepują kolejne dramy (Min Young, Jun Ki czeka i stygnie, pamiętaj dziewczyno ). Model Tal Tal, a nie Koszmit.
Alicja 13
Cisza przed burzą, dobrze to Biała Królowa ujęła. A więc - Czerwona Królowa nosi się jak kwoka z jajkiem z tym swoim tabletem, wysyła film, film zostaje skasowany, chce powiedzieć, nie chce powiedzieć, Biała klęka, Alicja staje dumnie do konfrontacji, mierzy ślubną suknię, spotyka się z narzeczonym, słucha komplementów teścia - wszystko z tą samą miną wyrażającą entuzjazm osoby zasiadającej właśnie do talerza owsianki albo innej kaszki manny Choć muszę powiedzieć, że ojcowskie karaoke mnie zabiło
No i skończyli odcinek ciekawie: co znaczy, że nasz Prezes odmawia akceptacji zbyt trudnej rzeczywistości? Czy to jakiś przypadek dla psychiatry?
BeeMeR - Nie 15 Lut, 2015 09:30
| Trzykrotka napisał/a: | | oni byli pokazani jako takie trochę dzieci przeznaczenia: | Owszem, i bardzo mi się to podobało tutaj
Z Healera żaden reporter, ale fotograf czy operator kamery - jak najbardziej, razem z dziennikarką tworzą dream team jak ich ojcowie
No i nauczyła się prowadzić samochód - brawo
Bardzo mi się podobała też mini scenka z kawą dziennikarza - właśnie takie końcówki wątków lubię, nie za długo a wiadomo o co chodzi.
Healer w ogóle ma bardzo dobry balans wątków i nastrojów oraz jedną z absolutnie najpiękniejszych sekwencji miłosnych ("nowożeńcową") jakie widziałam w dramalandzie
PMY jestem szczególnie wdzięczna za brak wallkissa z wytrzeszczem bo kilka już w jej wykonaniu widziałam i więcej nie potrzebuję
z db:
(I love the interplay of black and white in this top image, and the framing of their bodies—while possibly unintentional, the interlinked arms makes me think of yin and yang, its two halves balanced with and against each other.)
| Trzykrotka napisał/a: | już niech sobie zaklepują kolejne dramy (Min Young, Jun Ki czeka i stygnie, pamiętaj dziewczyno ). Model Tal Tal, a nie Koszmit. | Jedno i drugie jest potrzebne - ja się cieszę że po niezbyt chyba dobrze przyjętej roli (gdybam, nie wiem tak naprawdę jak została przyjęta) w New Leaf PMY nie spała tylko szybko znalazła inną i tu wypadła świetnie. Nie wiem czy to zasługa jej, JCW czy scenariusza - ale pewnie wszystkiego po trochu.
W Gumiho była właśnie scena zwiedzania sauny i opiewania jej możliwości
zaiste jest dla mnie niezbadaną zagadką jak się trzymają te kukusie z ręcznika
Prócz tego miłość kwitnie, miecz Damoklesa wisi nad kochankami i nałożono ich na śliczny zimowy obrazek
(rozbroiło mnie to, że Żabul wskazywał kierunek zjeżdżania na nartach przeciwny do biegu stoku )
BeeMeR - Nie 15 Lut, 2015 09:56
Jeśli idzie o Alicję:
| Trzykrotka napisał/a: | Czy to jakiś przypadek dla psychiatry? | ja mam takie wrażenie od odcinka nr 2 Nie pamiętam co on wtedy zrobił, pewnie po prostu tak sobie normalnie dla niego szalał, ale tak pomyślałam - no i nie bez kozery najlepszym przyjacielem jest lekarz
Ale PSH się ślicznie zawiesił na widok nagrania
Przyznaję, że bardziej mi się podobało jak to zagrał - znów z uśmiechem dostosowanym do sytuacji - niż jako twist fabularny sam w sobie. Najpierw myślałam, że drama przesadza z tym PTSD (Posttraumatic stress disorder) ale nie - trzeba było dosłownie pojechać po bandzie przecież
Ja nie jestem pewna czy dziś znajdę czas dla Alicji - raczej jutro (najwyżej nadrobię).
W ramach walentynek obejrzałam sobie wczoraj teledyski z PSH (miałam w planie seans Virgin Snow ale miałam znacznie mniej czasu):
1. w pierwszym wygląda jak kurczak a jego roli nie pojęłam - w ogóle idei teledysku nie pojęłam, chyba, że chodziło o to, że pan główny (inny) się krzywi, a pani się wytrzeszcza - pomińmy go więc milczeniem
2. drugi jest znacznie bardziej interesujący - PSH dalej trochę wygląda kurczakowato, ale przynajmniej coś się dzieje, nawet jeśli lekko WTF
otóż facet kłóci się z dziewczyną, rozstaje po czym wyławia sobie nową z wody na wędkę - taką syrenę-ślimaczycę, bo dziewczyna nie opuszcza muszli, nawet gdy zwiedza miasto albo się do niego dostawia
https://www.youtube.com/watch?v=pb-cSfby79E
https://www.youtube.com/watch?v=60BPGbCFpi4
3. Trzeci to same ładne obrazki "z życia wzięte": dom, praca, samotność - patrzenie nie boli :
https://www.youtube.com/watch?v=xkHpOP1nato
Agn - Nie 15 Lut, 2015 12:06
| Trzykrotka napisał/a: | Jun Ki we Włoszech? Lee Jun Ki? Ko-rzon-ki?? Zaraz, ale gdzie? Gdzie |
Biorąc pod uwagę, że pierwszy tytuł filmu brzmiał "Under the Sicilian Sun", to obstawiam, że będzie na Sycylii.
| Trzykrotka napisał/a: | Bo przecież nowego urlopu 26 dni ma się w zanadrzu, w pracy ostatnio było stersująco i trzebaby odetchnąć... czemu by nie we Włoch zacząć |
Ty to masz łeb! A ja, jak durna, w Kłodzku siedzę! *leci się pakować*
| Trzykrotka napisał/a: | | Ya, Satto, jak ja za nim tęsknię... Niedługo dojdę do stanu - a **** nowe dramy, nie uciekną i wrócę do Arang i kilku śliczności sprzed roku-dwóch, które mam w planach do powtórki. |
Ja z sukcesem oglądam powtórki i jednocześnie nowe dramy - to wykonalne. Nie musisz rezygnować z nowych dram, na które masz ochotę.
| Trzykrotka napisał/a: | Że skoro Siwon ćinća nakręcił w końcu tę jakąś tam dramę na Tajwanie i jeśli dramafever nie kłamie, że premiera już w lutym, to trzeba śledzić świeżynki na gooddrama, bo oni tam wrzucają całą Azję |
Chwileczkę - to on w końcu coś tam nakręcił?! Ale zaraz - nakręcił CAŁOŚĆ i dopiero teraz zamierzają puścić??? Istnieje szansa, że nikt z aktorów nie będzie się słaniał ze zmęczenia pod koniec. Daj znać, jak wyczaisz sprawę!
| Trzykrotka napisał/a: | Nowa drama z Siwonem, nawet jeśli będzie głupia jak nogi stołowe - jej.... |
Czemuż Lee Min Ho nie chce mi zrobić takiej niespodzianki! Chlip... złośliwiec...
| Trzykrotka napisał/a: | | I bardzo ucieszyło mnie cameo Kupcówny z Gunmana na koniec. |
Mnie też! Czemu dałam wyraz. Ładnie wyglądała we współczesnej aranżacji. Chętnie obejrzę ją w czymś jeszcze, bo aktora sprawia mi radość swoją obecnością.
| Trzykrotka napisał/a: | Chang Wooka kocham jeszcze bardziej niż kochałam, a sądząc po ilości komunikatów z pinteresta, że ktoś przypiął mojego pina, na którym on właśnie jest, moje sentymenty podziela wiele osób |
Swoją szosą - można cię jakoś znaleźć na tym pintereście?
| BeeMeR napisał/a: | PMY jestem szczególnie wdzięczna za brak wallkissa z wytrzeszczem bo kilka już w jej wykonaniu widziałam i więcej nie potrzebuję |
Na szczęście z odpowiednim partnerem potrafi w tej materii wyczarować cuda.
| Trzykrotka napisał/a: | | Może przez to, że oni byli pokazani jako takie trochę dzieci przeznaczenia: że urodzili się w odstępie kilku dni, w tym samym scisłym kółku przyjaciół byli jedynymi dziećmi i od zawsze ona zasypiała trzymając go za rękę, tak jak teraz. |
Powiem szczerze, że to nie nastrajało optymistycznie - dzieci przeznaczenia w dramach od zarąbania i trochę, a jakie dramatozy musieli przejść nim w końcu następował happy end (albo i unhappy, jak wiadomo). Więc tutaj była naprawdę przyjemna sytuacja. I tak mieli sporo do przejścia, wystarczy, nie musieli się jeszcze pałować ze swym związkiem jakby to był blob zabójca.
| Trzykrotka napisał/a: | Min Young, Jun Ki czeka i stygnie, pamiętaj dziewczyno |
Popieram! Baaaaaałdzo!
| Trzykrotka napisał/a: | | Model Tal Tal, a nie Koszmit. |
Tzn.?
Ja w ramach Walentynek obejrzałam do snu ósemkę Punch. Się odprężyłam jak jasna zaraza...
Jung Hwan pokierował zgrabnie Ha Kyung, by się wydostać z paki. Go, man! Sprytnie to zrobił, możliwe też, że nauka nie pójdzie w las i Ha Kyung połączy mężowski spryt ze swoim zacięciem do walki z bezprawiem w sposób zgodny z literą prawa. Byłoby ciekawie. Ciekawy był też blef puszczony o kopii zeznań. Wydaje mi się, że Jung Hwan zrobił to specjalnie, żeby sprawdzić przebieg informacji.
Swoją szosą - genialna scena z "piosenką zwrotną". Zafundował przeciwnikowi 5 minut dygotania po rajtuzach, buahahaha!
Oczywiście Jung Hwan nie był na występie Ye Rin, więc potem dziewczynka przed rodzicami dała pokaz osobno. Miliard razy to już pisałam, ale znów napiszę - Kim Rae Won to fantastyczny aktor. Wystarczyło zerknięcie na jego twarz przy tej scenie, by widzieć wszystkie, starannie skrywane emocje bohatera i nie wiedzieć kiedy poczuć potwornie duszącą gulę w gardle.
No i spłakałam się na wieczór.
Aragonte - Nie 15 Lut, 2015 12:11
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | Jun Ki we Włoszech? Lee Jun Ki? Ko-rzon-ki?? Zaraz, ale gdzie? Gdzie |
Biorąc pod uwagę, że pierwszy tytuł filmu brzmiał "Under the Sicilian Sun", to obstawiam, że będzie na Sycylii. |
Hmmmm.... właśnie sobie przypomniałam, że mam na Sycylii dawno nie widzianą kuzynkę
Agn - Nie 15 Lut, 2015 12:23
Oczywiście zabierasz mnie ze sobą!
(Btw będziesz w Krakowie? Jak myślisz?)
PS Kiedyś, kiedyś widziałam jakieś video muzyczne z Junkim, teraz widzę Grace z tym samym motywem. To chyba po prostu teledysk jest: https://www.youtube.com/watch?v=glef1XK4rak
(Junki wygląda ładniutko, nawet z tym kolczykiem z krzyżykiem a'la wczesny George Michael. )
BeeMeR - Nie 15 Lut, 2015 12:41
| Agn napisał/a: | Ja z sukcesem oglądam powtórki i jednocześnie nowe dramy - to wykonalne. Nie musisz rezygnować z nowych dram, na które masz ochotę. | Już dawno była to moja dewiza
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Model Tal Tal, a nie Koszmit.
Tzn.? | Tzn,. pracuś dramowy, a nie reklamowy
Btw. który uśmiech Healera Ci się tak spodobał? W łazience na koniec?
Moi ulubieńcy uśmiechowi to nieodmiennie JunKi i PSH - może dlatego że najczęściej z niego korzystają i to na różne sposoby
Śmiech JCW
https://www.youtube.com/w...J_M&app=desktop
Agn - Nie 15 Lut, 2015 12:47
| BeeMeR napisał/a: | zn,. pracuś dramowy, a nie reklamowy |
A, w ten sposób. Bo ja szukałam wedle historii w dramach i kapkę zgłupiałam.
Sama nie wiem kiedy zaczęłam rechotać jak durna. Jaki zestaw!
PS Trzykrotka! Sycylia jako żywo!!!
http://koalasplayground.c...omance-c-movie/
BeeMeR - Nie 15 Lut, 2015 13:11
| Agn napisał/a: | | Sycylia jako żywo!!! | Jak im ładnie i radośnie razem - oby to się na film przełożyło
Pośmiałam się z healerowych głupotek na dramatrollu - no i mogłam tylko przytaknąć odnośnie Hyde'a i Jekylla: jak dla mnie drama której motto brzmi "na siłę".
http://dramatroll.net/pos...h-the-confusion
ale ale - właśnie trafiłam na informację, że w odcinku 8 Jekylla
Aż chyba zerknę co tam w dramie
zooshe - Nie 15 Lut, 2015 13:59
| BeeMeR napisał/a: |
ale ale - właśnie trafiłam na informację, że w odcinku 8 Jekylla
Aż chyba zerknę co tam w dramie |
Jeśli to prawda, zooshe cieszy się jak dziecko z lizaka. Może w końcu coś się ruszy w tej dramie, bo już powoli tracę wszelką nadzieję.
Agn - Nie 15 Lut, 2015 14:04
| BeeMeR napisał/a: | Jak im ładnie i radośnie razem - oby to się na film przełożyło |
Mnie rozbraja, jaka z tej dziewuszki jest drobinka. No ale co ja się dziwię - malusia Chinka.
Ślicznie razem wyglądają, to fakt. Na tamtych zdjęciach, co je prezentowałam kilka postów temu wyglądają razem bosko. Jestem pełna optymizmu względem tego filmu.
(Ciekawe, czy i w tym uda się wcisnąć scenę, w której Junki będzie mógł pokazać solidny wykop. )
| BeeMeR napisał/a: | Aż chyba zerknę co tam w dramie |
Koniecznie napisz raporcik!
Edycja: Uprzejmie donoszę, że Jeon Hye Bin została obsadzona w głównej roli!
http://www.dramabeans.com...office-romance/
Szkoda, że nie w dramie, tylko w filmie, ale zawsze coś. Nie wiem, dlaczego tę panią ciągle dają na drugi plan (sobie przejrzałam jej filmografię). Szkoda jej na tle, uważam, że spokojnie mogłaby rozsadzić pierwszy plan.
Aragonte - Nie 15 Lut, 2015 15:02
| Agn napisał/a: | Oczywiście zabierasz mnie ze sobą!
(Btw będziesz w Krakowie? Jak myślisz?) |
No pewnie, że zabieram
A mój wyjazd do Krakowa zależny jest głównie od funduszy, bo jestem skazana głównie na ekspresy, TLK w dobrej porze jakoś nie widziałam
Niech ktoś mi łeb utnie, boli mnie od wczoraj
No nic, wyjdę na chwilę do sklepu (po sól do kimchi, bo mi zabrakło), może trochę mnie to orzeźwi
Agn - Nie 15 Lut, 2015 16:11
| Cytat: | A mój wyjazd do Krakowa zależny jest głównie od funduszy, bo jestem skazana głównie na ekspresy, TLK w dobrej porze jakoś nie widziałam |
Lajkonik nie zna miasta Warszawy, damn it... PolskiBus zna, ale bilety już ma w okolicach 40 zł w jedną stronę.
Nie wiem, jak wyglądają ceny PKP, bo dawno nie jeździłam, a strona nie pokazuje cen (bo przecież po co ).
Zastanawiam się, któremu bóstwu złożyć ofiarę w tej intencji...
| Aragonte napisał/a: | No nic, wyjdę na chwilę do sklepu (po sól do kimchi, bo mi zabrakło), może trochę mnie to orzeźwi |
Czasem świeże, chłodne powietrze pomaga. Przejdź się. Mam nadzieję, że masz piękną pogodę w Warszawie.
Jestem po 5 odcinku. Sędziego nie da się nie kochać, jest cudowny, nawet jak się kłóci z Arang. A może zwłaszcza wtedy.
BeeMeR - Nie 15 Lut, 2015 16:17
| Agn napisał/a: | | Sędziego nie da się nie kochać, jest cudowny | no ba!
czy Siostra też już tak uważa? Musisz jej walkę z wachlarzem pokazać
Agn - Nie 15 Lut, 2015 16:32
| BeeMeR napisał/a: | Musisz jej walkę z wachlarzem pokazać |
Pokażę. Siostry chwilowo nie ma, pojechała do znajomych, to sobie sama obejrzałam choć jeden odcinek.
I biorę się za kolejną przygodę z Punch. Obawiam się, że ta drama mnie wykończy, ale nie mogę przestać się nią zachwycać. Musicie to jakoś wytrzymać.
Agn - Nie 15 Lut, 2015 18:42
Niach! Niach! Gangnam 1970!
Kobiety wrażliwego serca proszone są o opuszczenie sali, gdyż każda taka sesja niewłaściwie stosowana zagraża życiu lub zdrowiu.
Poza tym nie konsultować się z Agn, farmaceutą, lekarzem i szamanami, bo to i tak nic nie da.
Dorzucam obrazek z samego filmu, bo czemuż by nie...
A ponieważ jestem fajna - macie i nowy trailer (znaczy się mnie to wygląda jak zlepek dwóch trailerów... no nieważne):
https://www.youtube.com/watch?v=zOPv8pK7UJA
Zeza dostanę na tym filmie, bo mam takich dwóch aktorów do podziwiania, że...
|
|
|