To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Admete - Czw 03 Lip, 2014 17:21

Ale nie spodziewaj się wielkiego romansu ani szczęśliwego zakończenia ;) Ja sobie obejrzałam odcinek piąty - bardzo kibicowałam ajummie. Należało się jej te 5 minut sławy. I jakoś tak sam mi się nawinął pod palce odcinek 10. Uwielbiam tam te momenty, gdy Maestro przygotowuje się do koncertu, rozmawia z powodzianami i na koniec dyryguje IX symfonię. Bardzo angstowy odcinek, a ja takie lubię ;) Obejrzałam też 3 odcinek Joseon Gunmen i nadal mi się podoba, czekam na rozwój wypadków, bo zaczyna być poważniej.
Agn - Czw 03 Lip, 2014 17:32

...no dobra, jednak ma wąsy. Ech... Ale za to jaką śliczną, krótką fryzurkę! :serce:
BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 17:37

BV odc.7 (dopiero zaczęłam, ale już się ucieszę, że wróciła wymiana zdań na linii dwóch Kangów - jak ja to lubię :banan: Dla mnie to naprawdę najciekawsza relacja - staruszek (też jedna z moich ulubionych postaci) z małolatą nie jest aż tak interesujący, bo bardziej przewidywalny póki co. Podoba mi się za to jego rola przewodnika dla zbłąkanych zastępczych muzyków. :) Przyznaję też, że najmniej mnie interesuje dziewczyna i jej perypetie słuchowe i miłosne :P (te ostatnie są w śladowej ilości, więc nie przeszkadzają :P )


Cieszę się że nie tylko ja uważam, że młody postąpił głupio rezygnując z miejsca w orkiestrze (ufam jednak, że tymczasowo) :bejsbol:
On to się musi jeszcze baaardzo dużo nauczyć - pracy orkiestry, pokory, kobiet... ;)

A ten plan to ja już doskonale znam :mrgreen:


A na koniec maestro i jego niegrzeczny palec :lol:



Agn napisał/a:
Wasza teoria o wrednych zarostach właśnie upada z łoskotem i wśród fanfar! Film zaczął się bosko - CSW się szykuje, przywdziewa mundurek i się GOLI. A jest tym złym. :P
Mówisz, że moja teoria runęła w gruzach? :lol:
Muszę obaczyć Eye for an eye, coby się upewnić :mrgreen:

BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 17:40

Admete napisał/a:
Ale nie spodziewaj się wielkiego romansu ani szczęśliwego zakończenia ;)
Oj, przecież ja to nie dla romansu oglądam :P o czym wyżej. Jednakowoż pozwólcie mi się czegokolwiek spodziewać i odkrywać gdzie się myliłam, bo jak mnie będziecie korygować co i jak dopiero będzie i to się w sobie zamknę :foch2:
;)

Admete - Czw 03 Lip, 2014 17:43

BeeMeR napisał/a:
Cieszę się że nie tylko ja uważam, że młody postąpił głupio rezygnując z miejsca w orkiestrze (ufam jednak, że tymczasowo)


Młody ci jeszcze krwi napsuje ;) Nie korygujemy ino ostrzegamy :)

Agn - Czw 03 Lip, 2014 17:51

BeeMeR napisał/a:
Muszę obaczyć Eye for an eye, coby się upewnić :mrgreen:

Właśnie oglądam. Nijak nie mogę trzymać kciuków za policjanta, bo chcę wiedzieć, co Ahn Hyun Min (CSW) wykombinował. On coś kręci... :mysle:
Znajome buzie się kręcą po tym filmie.
Ach, nie będę opisywać. Cyknę fotki. Bo jednego to po prostu TRZEBA zobaczyć.
Pierwszy pan:

Czyli ten trzeci z Personal Taste. :)
Ale przy tym to padłam na twarz...

Rozpoznajecie? :mrgreen: Niestety, nie było jakiegoś ujęcia całościowego, ale TAK, on jest tutaj zrobiony a'la burdelmama. Peruka, makijaż i kiecka. I, o dziwo, na razie się nie drze. :lol:

Agn - Czw 03 Lip, 2014 18:12

Nieeee, nie mogę! :rotfl: Musiałybyście jeszcze zobaczyć, jak on się porusza!

:rotfl:

zooshe - Czw 03 Lip, 2014 18:30

Agn napisał/a:

Wasza teoria o wrednych zarostach właśnie upada z łoskotem i wśród fanfar! Film zaczął się bosko - CSW się szykuje, przywdziewa mundurek i się GOLI. A jest tym złym. :P

Chyba źle się wyklawiaturzyłam. Nie chodzi o to że skoro ma brodę i wąsy to musi być zły. W City Hall też miał a wcale go tak nie postrzegałam.
Po prostu w tej konkretnej stylizacji czyli bardzo ciemne grubsze wąsy i czarna broda plus cały jego strój jednoznacznie skojarzyły mi się z badassem.

Agn napisał/a:
BeeMeRek napisał/a:
Nie ma to jak odpowiednie podejście do dramy i bohaterów :rotfl:

Sprawdziłam wcześniej. Naprawdę przy CSW wygląda jak pierdoła. :?

Aktor obecnie gra w Fated To Love You, którą dramabeans zachwala jako bardzo zabawną. Zaopatrzyłam się w pierwszy odcinek co by się przekonać czy nie udźwignął ciężaru konkurencji w postaci CSW, czy tez zwyczajnie mnie denerwuje niezależnie od roli.

Agn napisał/a:
Nieeee, nie mogę! :rotfl: Musiałybyście jeszcze zobaczyć, jak on się porusza!
Obrazek
:rotfl:

:omg:

Agn - Czw 03 Lip, 2014 18:41

Z tego wszystkiego nie pstryknęłam bohatera... przepraszam - bohaterów najważniejszych. :P
A zatem... nie mogę lubić głównego bohatera, tj. pana gliniarza. I to już nawet nie o to chodzi, że gra go brzydki facet, a jego przeciwnika gra CSW. Po prostu facet lubi się wydrzeć na swoją ekipę, pokazać im, jakimi są zielonymi durniami, a bywa i sadystą. Do tego ma okropny śmiech.

I ciągle gania w marynarce pod kolor swoich srebrzystych kudłów. :roll:
Jest tak antypatyczny, że po prostu NIE DA się go polubić i mu kibicować. Początkowo wydawało mi się, że jest w porządku facet, ale potem pokazał rogi. Nabzdyczony dupek. :confused3:
Tymczasem jego przeciwnik prezentuje się z goła inaczej:

Jeśli tak wygląda zło, to ja przechodzę na ciemną stronę mocy. Przynajmniej mają CIACHA. :mrgreen:
A poważnie - nawet jak komuś grozi, to przynajmniej nie ściska go za klejnoty rodowe, co czyni policjancik, psia kreska. :?

zooshe - Czw 03 Lip, 2014 19:05

Agn napisał/a:

Jeśli tak wygląda zło, to ja przechodzę na ciemną stronę mocy. Przynajmniej mają CIACHA. :mrgreen:

Zgadzam się w zupełności. Gdzie podpisać cyrograf?!

Agn - Czw 03 Lip, 2014 19:14

zooshe napisał/a:
Gdzie podpisać cyrograf?!

Pewnie na dole, obok nowego szefa. :twisted:

BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 19:29

Admete napisał/a:
Admete napisał/a:
Młody ci jeszcze krwi napsuje ;) Nie korygujemy ino ostrzegamy :)
Ok ok :mrgreen:

Młody poszedł smęcić do łazienki przed lustro (aż dziw, że nie pod prysznic ;) )


A potem znalazł doskonały sposób, by wkurzyć maestra jeszcze bardziej :lol:
Podejrzewam, że masz rację - nie da się ukryć, że to jedna z najciekawszych postaci dramy głównie poprzez najżywszą relacją z maestrem. Bo jako sam w sobie jest młody i głupi - już za totalnie nieodpowiedzialny sposób w jaki porzucił pracę skopałabym mu tyłek :nudelkula1_zolta:
Za porzucenie orkiestry też - no, ale to mówi mu każdy po kolei :P .

Maestro tez ma swoje za uszami, też mu się należy to i owo ;) - może nie skopanie tyłka, ale opieprz albo prawda w żywe oczy od czasu do czasu owszem.
I to też wspaniała postać (ale to doskonale wiecie same :mrgreen: )

Admete - Czw 03 Lip, 2014 19:37

BeeMeR napisał/a:
Młody poszedł smęcić do łazienki przed lustro (aż dziw, że nie pod prysznic ;) )


Od razu mi się przypomina mądrość z odległych czasów i innej galaktyki, że prysznic to miejsce głębokich zonków :wink: Młody musi dorosnąć, a scenarzysta wymyślił, że dorastać będzie boleśnie ;) Dla widzów boleśnie ;) Za to dostajemy fajne sceny interakcji z Maestro. Na przykład nocna rozmowa.

BeeMeR napisał/a:
może nie skopanie tyłka, ale opieprz albo prawda w żywe oczy od czasu do czasu owszem.


Maestro sam siebie dręczy najlepiej ;)

BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 20:11

Cytat:
Maestro sam siebie dręczy najlepiej ;)
Czy ja wiem? Obrywa się każdemu kto podejdzie za blisko - i to wcale nie rykoszetem, ale wprost z armaty :P

Agn napisał/a:
Jest tak antypatyczny, że po prostu NIE DA się go polubić i mu kibicować. Początkowo wydawało mi się, że jest w porządku facet, ale potem pokazał rogi. Nabzdyczony dupek. :confused3:
On to wszystko robi w imię prawa zapewne :roll:

Agn napisał/a:
Jeśli tak wygląda zło, to ja przechodzę na ciemną stronę mocy. Przynajmniej mają CIACHA. :mrgreen:
:twisted:
Agn - Czw 03 Lip, 2014 20:12

Dziewczyny... polecam Eye for an eye. Fajny film. I ma zajebiste zakończenie. :mrgreen:
Admete - Czw 03 Lip, 2014 20:17

BeeMeR napisał/a:
Czy ja wiem? Obrywa się każdemu kto podejdzie za blisko - i to wcale nie rykoszetem, ale wprost z armaty :P


Obrywa się, ale zobaczysz, ze on też się zmienia i potrafi się udręczyć.

zooshe - Czw 03 Lip, 2014 21:01

Agn napisał/a:
Dziewczyny... polecam Eye for an eye. Fajny film. I ma zajebiste zakończenie. :mrgreen:

:excited: Nie omieszkam obejrzeć.


Agn wiem że w GD nie przepadałaś za aktorem grającym adwokata, ale obejrzyj go sobie w Athenie. Mnie banan z twarzy nie schodzi kiedy go widzę. :mrgreen:
Gra byłego agenta Korei północnej, któremu się nie powiodło więc zbieg na południe i teraz prowadzi szulernię w której spotykają się różne ciemne typy. Także wbrew swojej woli zostaje informatorem Pana Ciapy, któremu ma pomóc w misji. Aktor jest jest naprawdę zabawny zwłaszcza w porównaniu z Panem Ciapą, który chodzi wiecznie naburmuszony i z kijem w tyłku.

Agn - Czw 03 Lip, 2014 21:16

zooshe napisał/a:
:excited: Nie omieszkam obejrzeć.

Polecam, polecam. Bardzo fajny film. :)
zooshe napisał/a:
Agn wiem że w GD nie przepadałaś za aktorem grającym adwokata, ale obejrzyj go sobie w Athenie.

Kiedy Gollum-Agn położy swoje łapki na precioussss żaden adwokat nie powssssstrzyma sssskarba przed obejrzeniem.
Choć nie wiem, czy ssskarb zauważy kogokolwiek poza pewnym terrorystą. :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Aktor jest jest naprawdę zabawny zwłaszcza w porównaniu z Panem Ciapą, który chodzi wiecznie naburmuszony i z kijem w tyłku.

Też bym była naburmuszona, gdyby mi ktoś kij w tyłek wsadził.
Pardon, nie mogłam się powstrzymać. :P :lol:

Mogę jeszcze trochę pozawracać wam główki? Nim odpowiecie, zrobię to, a nawet nie przeproszę, bo i tak mam przerąbane. :mrgreen:
To niby piosenka z Man on high heels: https://www.youtube.com/watch?v=-a5j-wz0x5I
Będą powody do omdlenia w trakcie seansu. Nie dość, że CSW prezentuje się jak z żurnala (nawet z zadartym paluszkiem! ale widać do Koreańczyków nie dotarło, że to wcale nie jest eleganckie ani tym bardziej kobiece LOL), a jak kopie... och i ach!
Swoją szosą poszukiwałam piosenki z teasera, ale mi się nie udało. :(

BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 23:58

BV odc.7

Maestro z psem znacząco wszedł między niemalże całującą się parę - tja...
Mam nadzieję że nie przegną tego wątku, bo on mi chyba nie leży :roll:
Tj. dziewczyna jest mi doskonale obojętna, a maestro jej nie potrzebuje :P
Dobrze jej zasunął Elektrą :mrgreen: Wprawdzie ona nie jest aż tak młoda by być jego córką, ale wolałabym, żeby zostali na etapie mistrz-uczennica *łudzi się*.
Wprawdzie było oczywiste, że młody nigdzie nie pojedzie z tym drugim dyrygentem, niemniej rozbraja mnie myśl, że mógłby beztrosko zostawić powierzony sobie dom opiece maestra, nieznanego właścicielom :mrgreen:
A w ogóle gdzie są tacy przyjaciele co zostawiają do pilnowania? :mysle:
;)


Cytat:
To niby piosenka z Man on high heels: https://www.youtube.com/watch?v=-a5j-wz0x5I
Będą powody do omdlenia w trakcie seansu. Nie dość, że CSW prezentuje się jak z żurnala (nawet z zadartym paluszkiem! ale widać do Koreańczyków nie dotarło, że to wcale nie jest eleganckie ani tym bardziej kobiece LOL), a jak kopie... och i ach!
Wiem, że to się mówi o kobietach, ale co tam: on ma nogi do samej ziemi :serce: I dobrze mu w czerni :serduszkate:
Ciekawe, jak wytłumaczą te blizny - samookaleczenie? :mysle:

Admete - Pią 04 Lip, 2014 08:21

BeeMeR napisał/a:
A w ogóle gdzie są tacy przyjaciele co zostawiają do pilnowania? :mysle:


Nie pytaj o takie rzeczy ;) Też mnie to zastanawiało, ale jak wiele razy podczas oglądania seriali wszelakich, postanowiłam nie zgłębiać takich niuansów ;) Możliwe, że Maestro jej nie potrzebuje, ale możliwe też, że jednak zacznie zwracać uwagę na relacje z innymi - na chwilę. Myślę, że nikt nie potrafi byc całkiem samotny przez całe życie.

Agn - Pią 04 Lip, 2014 08:57

BeeMeR napisał/a:
Wiem, że to się mówi o kobietach, ale co tam: on ma nogi do samej ziemi :serce:

Bo ma! Kilometrowe! ^^
BeeMeR napisał/a:
I dobrze mu w czerni :serduszkate:

Zaiste. :serce2:

BeeMeR napisał/a:
Ciekawe, jak wytłumaczą te blizny - samookaleczenie? :mysle:

Też się zastanawiam. Choć z opisu wynika, że jako detektyw jest nieprzejednanym twardzielem, może go jakiś mafiozo chciał kiedyś pociąć w plasterki. :mysle:
Albo samookaleczenie. Imaginuję sobie, w jakim ten bohater musi być dole.

BeeMeR - Pią 04 Lip, 2014 09:38

Admete napisał/a:
postanowiłam nie zgłębiać takich niuansów ;)
Ja de facto też nie - po prostu cieszę się dramami i jeśłi mi się podoba, to chłonę każdą umowność i "zbieg okoliczności" :mrgreen:

Admete napisał/a:
Myślę, że nikt nie potrafi byc całkiem samotny przez całe życie.
Oczywiście, że nie - ale też nie każdy się do związku nadaje - a maestro mi się wydaje za daleko posunięty w samotne zdziwaczenie i za mocno okopany na swojej niedotykalskiej i narzucającej innym swoje zdanie pozycji (że nie wspomnę o starokawalerskich nawykach ;) ) by stworzyć relację, która nie byłaby w pewien sposób toksyczna :mysle:
Ale oczywiście mogę się mylić :mrgreen:

Admete - Pią 04 Lip, 2014 09:44

BeeMeR napisał/a:
Ale oczywiście mogę się mylić :mrgreen:


Nie mylisz się i co ciekawe sam maestro też sobie zdaje z tego sprawę ;)

BeeMeR - Pią 04 Lip, 2014 09:51

A jednak miałam nadzieję, że się mylę :(
Jednakowoż jest całkiem niezły odsetek osób, które bardzo chętnie wskoczą w toksyczną relację - byleby w ogóle była - i nie mówię tylko o związkach damsko-męskich, ale np. o relacji para-ojciec - para-syn, mistrz-uczeń (o, to zwłaszcza :mrgreen: )
;)

BeeMeR - Pią 04 Lip, 2014 12:15

Agn napisał/a:
z opisu wynika, że jako detektyw jest nieprzejednanym twardzielem, może go jakiś mafiozo chciał kiedyś pociąć w plasterki. :mysle:
Ale ten twardziel ma też zupełnie inna stronę, która ubiera sukienki i obcasy - to może i taką, która się chce pociachać. W każdym razie - w swoim czasie zobaczymy.

W zgniłozielonym tez mu do twarzy, tak nawiasem ;)
w YAAS chodzi często w takich kolorach - ale w czerni też. No dobra - ładnemu we wszystkim ładnie, także w takiej zwyczajnej wersji ;) No, może niekoniecznie w tej różowej szmince na ostatnim zdjęciu :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group