Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Czw 03 Lip, 2014 17:21
Ale nie spodziewaj się wielkiego romansu ani szczęśliwego zakończenia Ja sobie obejrzałam odcinek piąty - bardzo kibicowałam ajummie. Należało się jej te 5 minut sławy. I jakoś tak sam mi się nawinął pod palce odcinek 10. Uwielbiam tam te momenty, gdy Maestro przygotowuje się do koncertu, rozmawia z powodzianami i na koniec dyryguje IX symfonię. Bardzo angstowy odcinek, a ja takie lubię Obejrzałam też 3 odcinek Joseon Gunmen i nadal mi się podoba, czekam na rozwój wypadków, bo zaczyna być poważniej.
Agn - Czw 03 Lip, 2014 17:32
...no dobra, jednak ma wąsy. Ech... Ale za to jaką śliczną, krótką fryzurkę!
BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 17:37
BV odc.7 (dopiero zaczęłam, ale już się ucieszę, że wróciła wymiana zdań na linii dwóch Kangów - jak ja to lubię Dla mnie to naprawdę najciekawsza relacja - staruszek (też jedna z moich ulubionych postaci) z małolatą nie jest aż tak interesujący, bo bardziej przewidywalny póki co. Podoba mi się za to jego rola przewodnika dla zbłąkanych zastępczych muzyków. Przyznaję też, że najmniej mnie interesuje dziewczyna i jej perypetie słuchowe i miłosne (te ostatnie są w śladowej ilości, więc nie przeszkadzają )
Cieszę się że nie tylko ja uważam, że młody postąpił głupio rezygnując z miejsca w orkiestrze (ufam jednak, że tymczasowo)
On to się musi jeszcze baaardzo dużo nauczyć - pracy orkiestry, pokory, kobiet...
A ten plan to ja już doskonale znam
A na koniec maestro i jego niegrzeczny palec
| Agn napisał/a: | Wasza teoria o wrednych zarostach właśnie upada z łoskotem i wśród fanfar! Film zaczął się bosko - CSW się szykuje, przywdziewa mundurek i się GOLI. A jest tym złym. | Mówisz, że moja teoria runęła w gruzach?
Muszę obaczyć Eye for an eye, coby się upewnić
BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 17:40
| Admete napisał/a: | Ale nie spodziewaj się wielkiego romansu ani szczęśliwego zakończenia | Oj, przecież ja to nie dla romansu oglądam o czym wyżej. Jednakowoż pozwólcie mi się czegokolwiek spodziewać i odkrywać gdzie się myliłam, bo jak mnie będziecie korygować co i jak dopiero będzie i to się w sobie zamknę
Admete - Czw 03 Lip, 2014 17:43
| BeeMeR napisał/a: | | Cieszę się że nie tylko ja uważam, że młody postąpił głupio rezygnując z miejsca w orkiestrze (ufam jednak, że tymczasowo) |
Młody ci jeszcze krwi napsuje Nie korygujemy ino ostrzegamy
Agn - Czw 03 Lip, 2014 17:51
| BeeMeR napisał/a: | Muszę obaczyć Eye for an eye, coby się upewnić |
Właśnie oglądam. Nijak nie mogę trzymać kciuków za policjanta, bo chcę wiedzieć, co Ahn Hyun Min (CSW) wykombinował. On coś kręci...
Znajome buzie się kręcą po tym filmie.
Ach, nie będę opisywać. Cyknę fotki. Bo jednego to po prostu TRZEBA zobaczyć.
Pierwszy pan:
Czyli ten trzeci z Personal Taste.
Ale przy tym to padłam na twarz...
Rozpoznajecie? Niestety, nie było jakiegoś ujęcia całościowego, ale TAK, on jest tutaj zrobiony a'la burdelmama. Peruka, makijaż i kiecka. I, o dziwo, na razie się nie drze.
Agn - Czw 03 Lip, 2014 18:12
Nieeee, nie mogę! Musiałybyście jeszcze zobaczyć, jak on się porusza!
zooshe - Czw 03 Lip, 2014 18:30
| Agn napisał/a: |
Wasza teoria o wrednych zarostach właśnie upada z łoskotem i wśród fanfar! Film zaczął się bosko - CSW się szykuje, przywdziewa mundurek i się GOLI. A jest tym złym. |
Chyba źle się wyklawiaturzyłam. Nie chodzi o to że skoro ma brodę i wąsy to musi być zły. W City Hall też miał a wcale go tak nie postrzegałam.
Po prostu w tej konkretnej stylizacji czyli bardzo ciemne grubsze wąsy i czarna broda plus cały jego strój jednoznacznie skojarzyły mi się z badassem.
| Agn napisał/a: | | BeeMeRek napisał/a: | Nie ma to jak odpowiednie podejście do dramy i bohaterów |
Sprawdziłam wcześniej. Naprawdę przy CSW wygląda jak pierdoła. |
Aktor obecnie gra w Fated To Love You, którą dramabeans zachwala jako bardzo zabawną. Zaopatrzyłam się w pierwszy odcinek co by się przekonać czy nie udźwignął ciężaru konkurencji w postaci CSW, czy tez zwyczajnie mnie denerwuje niezależnie od roli.
| Agn napisał/a: | Nieeee, nie mogę! Musiałybyście jeszcze zobaczyć, jak on się porusza!
Obrazek
|
Agn - Czw 03 Lip, 2014 18:41
Z tego wszystkiego nie pstryknęłam bohatera... przepraszam - bohaterów najważniejszych.
A zatem... nie mogę lubić głównego bohatera, tj. pana gliniarza. I to już nawet nie o to chodzi, że gra go brzydki facet, a jego przeciwnika gra CSW. Po prostu facet lubi się wydrzeć na swoją ekipę, pokazać im, jakimi są zielonymi durniami, a bywa i sadystą. Do tego ma okropny śmiech.
I ciągle gania w marynarce pod kolor swoich srebrzystych kudłów.
Jest tak antypatyczny, że po prostu NIE DA się go polubić i mu kibicować. Początkowo wydawało mi się, że jest w porządku facet, ale potem pokazał rogi. Nabzdyczony dupek.
Tymczasem jego przeciwnik prezentuje się z goła inaczej:
   
Jeśli tak wygląda zło, to ja przechodzę na ciemną stronę mocy. Przynajmniej mają CIACHA.
A poważnie - nawet jak komuś grozi, to przynajmniej nie ściska go za klejnoty rodowe, co czyni policjancik, psia kreska.
zooshe - Czw 03 Lip, 2014 19:05
| Agn napisał/a: |
Jeśli tak wygląda zło, to ja przechodzę na ciemną stronę mocy. Przynajmniej mają CIACHA.
|
Zgadzam się w zupełności. Gdzie podpisać cyrograf?!
Agn - Czw 03 Lip, 2014 19:14
| zooshe napisał/a: | | Gdzie podpisać cyrograf?! |
Pewnie na dole, obok nowego szefa.
BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 19:29
| Admete napisał/a: | Młody ci jeszcze krwi napsuje Nie korygujemy ino ostrzegamy | Ok ok
Młody poszedł smęcić do łazienki przed lustro (aż dziw, że nie pod prysznic )
A potem znalazł doskonały sposób, by wkurzyć maestra jeszcze bardziej
Podejrzewam, że masz rację - nie da się ukryć, że to jedna z najciekawszych postaci dramy głównie poprzez najżywszą relacją z maestrem. Bo jako sam w sobie jest młody i głupi - już za totalnie nieodpowiedzialny sposób w jaki porzucił pracę skopałabym mu tyłek
Za porzucenie orkiestry też - no, ale to mówi mu każdy po kolei .
Maestro tez ma swoje za uszami, też mu się należy to i owo - może nie skopanie tyłka, ale opieprz albo prawda w żywe oczy od czasu do czasu owszem.
I to też wspaniała postać (ale to doskonale wiecie same )
Admete - Czw 03 Lip, 2014 19:37
| BeeMeR napisał/a: | Młody poszedł smęcić do łazienki przed lustro (aż dziw, że nie pod prysznic ) |
Od razu mi się przypomina mądrość z odległych czasów i innej galaktyki, że prysznic to miejsce głębokich zonków Młody musi dorosnąć, a scenarzysta wymyślił, że dorastać będzie boleśnie Dla widzów boleśnie Za to dostajemy fajne sceny interakcji z Maestro. Na przykład nocna rozmowa.
| BeeMeR napisał/a: | | może nie skopanie tyłka, ale opieprz albo prawda w żywe oczy od czasu do czasu owszem. |
Maestro sam siebie dręczy najlepiej
BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 20:11
| Cytat: | Maestro sam siebie dręczy najlepiej | Czy ja wiem? Obrywa się każdemu kto podejdzie za blisko - i to wcale nie rykoszetem, ale wprost z armaty
| Agn napisał/a: | Jest tak antypatyczny, że po prostu NIE DA się go polubić i mu kibicować. Początkowo wydawało mi się, że jest w porządku facet, ale potem pokazał rogi. Nabzdyczony dupek. | On to wszystko robi w imię prawa zapewne
| Agn napisał/a: | Jeśli tak wygląda zło, to ja przechodzę na ciemną stronę mocy. Przynajmniej mają CIACHA. |
Agn - Czw 03 Lip, 2014 20:12
Dziewczyny... polecam Eye for an eye. Fajny film. I ma zajebiste zakończenie.
Admete - Czw 03 Lip, 2014 20:17
| BeeMeR napisał/a: | Czy ja wiem? Obrywa się każdemu kto podejdzie za blisko - i to wcale nie rykoszetem, ale wprost z armaty |
Obrywa się, ale zobaczysz, ze on też się zmienia i potrafi się udręczyć.
zooshe - Czw 03 Lip, 2014 21:01
| Agn napisał/a: | Dziewczyny... polecam Eye for an eye. Fajny film. I ma zajebiste zakończenie. |
Nie omieszkam obejrzeć.
Agn wiem że w GD nie przepadałaś za aktorem grającym adwokata, ale obejrzyj go sobie w Athenie. Mnie banan z twarzy nie schodzi kiedy go widzę.
Gra byłego agenta Korei północnej, któremu się nie powiodło więc zbieg na południe i teraz prowadzi szulernię w której spotykają się różne ciemne typy. Także wbrew swojej woli zostaje informatorem Pana Ciapy, któremu ma pomóc w misji. Aktor jest jest naprawdę zabawny zwłaszcza w porównaniu z Panem Ciapą, który chodzi wiecznie naburmuszony i z kijem w tyłku.
Agn - Czw 03 Lip, 2014 21:16
| zooshe napisał/a: | | :excited: Nie omieszkam obejrzeć. |
Polecam, polecam. Bardzo fajny film.
| zooshe napisał/a: | | Agn wiem że w GD nie przepadałaś za aktorem grającym adwokata, ale obejrzyj go sobie w Athenie. |
Kiedy Gollum-Agn położy swoje łapki na precioussss żaden adwokat nie powssssstrzyma sssskarba przed obejrzeniem.
Choć nie wiem, czy ssskarb zauważy kogokolwiek poza pewnym terrorystą.
| zooshe napisał/a: | | Aktor jest jest naprawdę zabawny zwłaszcza w porównaniu z Panem Ciapą, który chodzi wiecznie naburmuszony i z kijem w tyłku. |
Też bym była naburmuszona, gdyby mi ktoś kij w tyłek wsadził.
Pardon, nie mogłam się powstrzymać.
Mogę jeszcze trochę pozawracać wam główki? Nim odpowiecie, zrobię to, a nawet nie przeproszę, bo i tak mam przerąbane.
To niby piosenka z Man on high heels: https://www.youtube.com/watch?v=-a5j-wz0x5I
Będą powody do omdlenia w trakcie seansu. Nie dość, że CSW prezentuje się jak z żurnala (nawet z zadartym paluszkiem! ale widać do Koreańczyków nie dotarło, że to wcale nie jest eleganckie ani tym bardziej kobiece LOL), a jak kopie... och i ach!
Swoją szosą poszukiwałam piosenki z teasera, ale mi się nie udało.
BeeMeR - Czw 03 Lip, 2014 23:58
BV odc.7
Maestro z psem znacząco wszedł między niemalże całującą się parę - tja...
Mam nadzieję że nie przegną tego wątku, bo on mi chyba nie leży
Tj. dziewczyna jest mi doskonale obojętna, a maestro jej nie potrzebuje
Dobrze jej zasunął Elektrą Wprawdzie ona nie jest aż tak młoda by być jego córką, ale wolałabym, żeby zostali na etapie mistrz-uczennica *łudzi się*.
Wprawdzie było oczywiste, że młody nigdzie nie pojedzie z tym drugim dyrygentem, niemniej rozbraja mnie myśl, że mógłby beztrosko zostawić powierzony sobie dom opiece maestra, nieznanego właścicielom
A w ogóle gdzie są tacy przyjaciele co zostawiają do pilnowania?
| Cytat: | To niby piosenka z Man on high heels: https://www.youtube.com/watch?v=-a5j-wz0x5I
Będą powody do omdlenia w trakcie seansu. Nie dość, że CSW prezentuje się jak z żurnala (nawet z zadartym paluszkiem! ale widać do Koreańczyków nie dotarło, że to wcale nie jest eleganckie ani tym bardziej kobiece LOL), a jak kopie... och i ach! | Wiem, że to się mówi o kobietach, ale co tam: on ma nogi do samej ziemi I dobrze mu w czerni
Ciekawe, jak wytłumaczą te blizny - samookaleczenie?
Admete - Pią 04 Lip, 2014 08:21
| BeeMeR napisał/a: | A w ogóle gdzie są tacy przyjaciele co zostawiają do pilnowania? |
Nie pytaj o takie rzeczy Też mnie to zastanawiało, ale jak wiele razy podczas oglądania seriali wszelakich, postanowiłam nie zgłębiać takich niuansów Możliwe, że Maestro jej nie potrzebuje, ale możliwe też, że jednak zacznie zwracać uwagę na relacje z innymi - na chwilę. Myślę, że nikt nie potrafi byc całkiem samotny przez całe życie.
Agn - Pią 04 Lip, 2014 08:57
| BeeMeR napisał/a: | Wiem, że to się mówi o kobietach, ale co tam: on ma nogi do samej ziemi |
Bo ma! Kilometrowe! ^^
| BeeMeR napisał/a: | I dobrze mu w czerni |
Zaiste.
| BeeMeR napisał/a: | Ciekawe, jak wytłumaczą te blizny - samookaleczenie? |
Też się zastanawiam. Choć z opisu wynika, że jako detektyw jest nieprzejednanym twardzielem, może go jakiś mafiozo chciał kiedyś pociąć w plasterki.
Albo samookaleczenie. Imaginuję sobie, w jakim ten bohater musi być dole.
BeeMeR - Pią 04 Lip, 2014 09:38
| Admete napisał/a: | postanowiłam nie zgłębiać takich niuansów | Ja de facto też nie - po prostu cieszę się dramami i jeśłi mi się podoba, to chłonę każdą umowność i "zbieg okoliczności"
| Admete napisał/a: | | Myślę, że nikt nie potrafi byc całkiem samotny przez całe życie. | Oczywiście, że nie - ale też nie każdy się do związku nadaje - a maestro mi się wydaje za daleko posunięty w samotne zdziwaczenie i za mocno okopany na swojej niedotykalskiej i narzucającej innym swoje zdanie pozycji (że nie wspomnę o starokawalerskich nawykach ) by stworzyć relację, która nie byłaby w pewien sposób toksyczna
Ale oczywiście mogę się mylić
Admete - Pią 04 Lip, 2014 09:44
| BeeMeR napisał/a: | Ale oczywiście mogę się mylić |
Nie mylisz się i co ciekawe sam maestro też sobie zdaje z tego sprawę
BeeMeR - Pią 04 Lip, 2014 09:51
A jednak miałam nadzieję, że się mylę
Jednakowoż jest całkiem niezły odsetek osób, które bardzo chętnie wskoczą w toksyczną relację - byleby w ogóle była - i nie mówię tylko o związkach damsko-męskich, ale np. o relacji para-ojciec - para-syn, mistrz-uczeń (o, to zwłaszcza )
BeeMeR - Pią 04 Lip, 2014 12:15
| Agn napisał/a: | z opisu wynika, że jako detektyw jest nieprzejednanym twardzielem, może go jakiś mafiozo chciał kiedyś pociąć w plasterki. | Ale ten twardziel ma też zupełnie inna stronę, która ubiera sukienki i obcasy - to może i taką, która się chce pociachać. W każdym razie - w swoim czasie zobaczymy.
W zgniłozielonym tez mu do twarzy, tak nawiasem
w YAAS chodzi często w takich kolorach - ale w czerni też. No dobra - ładnemu we wszystkim ładnie, także w takiej zwyczajnej wersji No, może niekoniecznie w tej różowej szmince na ostatnim zdjęciu
|
|
|