To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Aragonte - Śro 09 Paź, 2013 14:28

Stroje LMH w Personal Taste już komentowałam :-P

Zooshe, Agn - wiedziałyście, o co chodzi z tą wyliczanką bohatera Secret Garden?
Ja znalazłam wyjaśnienie tutaj, jest w jednym z komentarzy:
http://dit-drama.pl/secret-garden

Ines pisze:
14 maja 2012 o 13:53

Ten wierszyk jest swojego rodzaju bajką, o kimś kto ma najdłuższe imię na świecie. Jak wiadomo w Azji dzieciom nadaje się imiona, które mają im pomagać w życiu, w tym przypadku miało oznaczać długowieczność, nieśmiertelność. Jego imię składa się z różnych symboli nawiązujących do długiego życia np. imiona, osób które żyły najdłużej, jak ktoś dawno temu w Chinach żył sobie 180000 lat, koreańskie formy od hanja symbolizujące długowieczność, samo nazwisko KIM oznacza coś jak „wiek jest nieskończony”.

Całość w wolnym tłumaczeniu wygląda mniej więcej tak :
Dawno, dawno temu, mężczyzna, który jest częścią rodziny, w której rodzą się sami synowie postanowił nadać swojemu synowi imię, które będzie oznaczało długowieczność. Nie patrząc na to co mówią „specjaliści od imion” ( w Korei są takie instytucje, które pomagają wybrać imię), nalegał, żeby imię było dłuższe i dłuższe.

Jego syn nazywał się Kim~~suhanmoo keobugiwa durumi samcheongabja Dong Bang Sak Chichigapo Sarisarisaenta Woriwori Saepeurika Moodoosella gureumi heorikaein dambyeorak seosaengwonae goyangyi badookineun Doldolri,
Pewnego dnia Kim~~suhanmoo keobugiwa durumi samcheongabja Dong Bang Sak Chichigapo Sarisarisaenta Woriwori Saepeurika Moodoosella gureumi heorikaein dambyeorak seosaengwonae goyangyi badookineun Doldolri wpadł do rzeki.

Przechodzień wołał o pomoc
” Pomocy!! Kim~~suhanmoo keobugiwa durumi samcheongabja Dong Bang Sak Chichigapo Sarisarisaenta Woriwori Saepeurika Moodoosella gureumi heorikaein dambyeorak seosaengwonae goyangyi badookineun Doldolri wpadł do rzeki!!”

Niestety, w czasie gdy, zapłakany wołał o pomoc Kim~~suhanmoo keobugiwa durumi samcheongabja Dong Bang Sak Chichigapo Sarisarisaenta Woriwori Saepeurika Moodoosella gureumi heorikaein dambyeorak seosaengwonae goyangyi badookineun Doldolri utonął.

W dramie został wykorzystany tylko kawałek zawierający imię ;)

BeeMeR - Śro 09 Paź, 2013 14:56

Aragonte napisał/a:
Stroje LMH w Personal Taste już komentowałam :-P
Nie pamiętam, bo wtedy jeszcze ich nie widziałam, więc nie miałam zdania na ten temat - doskonale natomiast pamiętam komentarz Agn w temacie nie podobających się ubrań :twisted:

Jestem w odc 4. PT - urocze sceny prysznicowe były w poprzednim odcinku :mrgreen:
Sympatycznie się to ogląda.

Trzykrotka - przedostatni odcinek KSS jest spoko - rozwija związek bohaterów, natomiast ostatni faktycznie chyba obligatoryjnie mysi zawierać jakiś dramatyczny zwrot akcji - no i ma, nic takiego jak wybiórcza amnezja i skakanie do basenu, ale jednak - no dobra, chwilowa zamierzona amnezja jest :P
Jednakże końcowe pół odcinka jest po prostu nijakie :roll: IMHO

Agn - Śro 09 Paź, 2013 15:25

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
wiem, jak tu wszystkie kochacie Almost paradise i Stand by me
A Ania ich jeszcze nie wysłuchała - choć jej już dawno podesłałam :foch2:

Zupełnie nie wiem, czemu broni się przed takimi rozkoszami...

BeeMeR napisał/a:
A ja sobie ponarzekam - nie podoba mi się fryzura LMH z Heirs - tj. nie lubię jak mu grzywka zasłania brwi :roll:

Też tego nie lubię, już jojczałam nad jego stylówą w CH. Ale tutaj grzywka jest kapkę inaczej obcięta i sądząc po zdjęciach czasem ją a to wiatr zdmuchnie z czoła, a to woda umoczy i LMH będzie wyglądał pięęęęęknie.

BeeMeR napisał/a:
Z kolei w PT stroje ma khem - do garniturów czy marynarek nic nie mam - ale sweterki pod? Przykrótkie spodnie (niech sobie już będą w kantkę, wolę to niż rurki) i człapaki? :roll:

On eksponuje swoje seksowne kostki, nie znasz się. :P

Aragonte napisał/a:
Zooshe, Agn - wiedziałyście, o co chodzi z tą wyliczanką bohatera Secret Garden?
Ja znalazłam wyjaśnienie tutaj, jest w jednym z komentarzy:
http://dit-drama.pl/secret-garden

A nie wiedziałam, ale się jakoś nie zainteresowałam tematem. Dzięki! Ciekawa rzecz. :D
BeeMeR napisał/a:
doskonale natomiast pamiętam komentarz Agn w temacie nie podobających się ubrań :twisted:

To bardzo logiczne podejście, nie sądzisz?
Po prawdzie doszłam już do wniosku, że cokolwiek by na siebie LMH nie włożył to i tak... :twisted:

Chlip! Wiecie, że Koreańczycy właśnie w tej chwili oglądają pierwszy odcinek Heirs? A ja tu muszę jeszcze czekać... :(

Aragonte - Śro 09 Paź, 2013 15:39

Agn napisał/a:
A nie wiedziałam, ale się jakoś nie zainteresowałam tematem. Dzięki! Ciekawa rzecz. :D

A widzisz, mnie ciekawią takie drobiażdżki. I ładnie mi się to wpasowało w lekko baśniowe motywy SG.

Widziałam parę innych fotek Hyun Bina - on w sumie jest przystojny, ale te oczojebne (sorry, inaczej tego nie umiem nazwać) dresiki :zalamka: i fryzura :zalamka:

Agn napisał/a:
Po prawdzie doszłam już do wniosku, że cokolwiek by na siebie LMH nie włożył to i tak... :twisted:

To i tak będziesz chciała w trybie natychmiastowym to z niego zerwać :-P

Agn - Śro 09 Paź, 2013 15:59

Cytat:
Widziałam parę innych fotek Hyun Bina - on w sumie jest przystojny, ale te oczojebne (sorry, inaczej tego nie umiem nazwać) dresiki :zalamka: i fryzura :zalamka:

Bo jest przystojny, tylko styliści go, nie wiedzieć czemu, nienawidzą i usiłują oszpecić. Osobiście uważam, że coponiektórych stylistów powinno się wywalić z pracy. Oszpecają ludzi jednego po drugim, chyba przez głupią zazdrość. :?

Aragonte napisał/a:
To i tak będziesz chciała w trybie natychmiastowym to z niego zerwać :-P

A tak ładnie zostawiłam urwane zdanie do własnej interpretacji. :P

milenaj - Śro 09 Paź, 2013 17:18

Oglądam A Gentleman's Dignity i główna bohaterka mnie irytuje, co jest denerwujące tym bardziej, że widzę w niej wiele z siebie. :thud:

Jestem na 10 odcinku, czyli po pierwszym pocałunku i ogląda mi się świetnie.

EDIT:

Jestem dalej na 10 odcinku, jak główny bohater powiedział wszystko to, co czuje. I jak tu później znaleźć takiego faceta w realu. No nie da się. :frustracja:

BeeMeR - Śro 09 Paź, 2013 18:23

milenaj napisał/a:
główny bohater powiedział wszystko to, co czuje. I jak tu później znaleźć takiego faceta w realu. No nie da się. :frustracja:
Nie wiem co powiedział, bo AGD jeszcze przede mną, ale w realu to się ma szczęście słysząc: "przecież wiesz co czuję" :roll: romantyczne wyznania to w filmach :P
zooshe - Śro 09 Paź, 2013 21:03

Aragonte napisał/a:
Stroje LMH w Personal Taste już komentowałam :-P

Zooshe, Agn - wiedziałyście, o co chodzi z tą wyliczanką bohatera Secret Garden?
Ja znalazłam wyjaśnienie tutaj, jest w jednym z komentarzy:
http://dit-drama.pl/secret-garden

Wiedziałam że chodzi o bajkę ale pełnej wersji nie znałam. Zawsze śmieszyło mnie to, że tą wyliczankę traktował jako swego rodzaju zimny prysznic.

Aragonte napisał/a:


Widziałam parę innych fotek Hyun Bina - on w sumie jest przystojny, ale te oczojebne (sorry, inaczej tego nie umiem nazwać) dresiki :zalamka: i fryzura :zalamka:

Oczywiście że jest. W tym rankingu który jakiś czas temu zapodawała Agn miał chyba 2 miejsce, ale oczywiście rankingi to ściema, bo LMH jest najprzystojniejszy a zajmował jakieś 6.

Oczojebne dresiki stanowią element humorystyczny, więc się nie czepiam.

zooshe - Śro 09 Paź, 2013 21:31

Wszem i wobec ogłaszam że 1 odcinek Heirs jest już online. :cheerleader2:
milenaj - Śro 09 Paź, 2013 22:24

W AGD chłopaki wspominają jak rzucali palenie. :rotfl:

Dziewczyny raz jeszcze dzięki za polecenie.:kwiatki_wyciaga:

zooshe napisał/a:

Wszem i wobec ogłaszam że 1 odcinek Heirs jest już online.


Muszę się bliżej zorientować co to.

zooshe - Śro 09 Paź, 2013 22:46

No dobra skończyłam oglądać, chyba dziś już nic mądrego nie napiszę, ale drama póki co bardzo mi się podoba.
LMH na desce jest wprost orgazmogenny, :thud: a jego przyjaciel Jey, ja nie wiem skąd oni wzięli tego aktora, ale chyba musieli zrobić casting na najbardziej stereotypowego amerykańskiego luzaka palącego na okrągło zioło. Z minusów niestety angielski LMH brzmi sztucznie i jego samego nie za wiele w tym odcinku, ale musieli wprowadzić całą obsadę więc to poniekąd zrozumiałe. Jutro kolejny odcinek, a z zapowiedzi na końcu odcinka ma być równie ciekawie.
Co do bohaterki jak na razie cały czas płacze, niby ma powody, ale mam nadzieję że jej to wkrótce przejdzie.

Aragonte - Śro 09 Paź, 2013 23:00

A ja chyba poczekam sobie z Heirs , aż trochę odcinków się zbierze.
Na razie dokończę sobie spokojnie Ogródek... i może zacznę My Name Is Kim Sam Soon? Skoro Hyun Bin tam gra, o ile wiem, w wersji bezgrzybkowej i bezdresowej? :-P

Ale na razie oddalam się w głąb Ogródka :mrgreen:

zooshe - Śro 09 Paź, 2013 23:21

Aragonte napisał/a:

Na razie dokończę sobie spokojnie Ogródek... i może zacznę My Name Is Kim Sam Soon? Skoro Hyun Bin tam gra, o ile wiem, w wersji bezgrzybkowej i bezdresowej? :-P

Omo to ty jeszcze KSS nie widziałaś?? :shock:

Trzykrotka - Śro 09 Paź, 2013 23:56

Oj, te wstępy do odcinków w AGD! :rotfl: Tylko jeden był bardzo serio, ale cała reszta! Ja się tak śmiałam przy oglądaniu, że musiałam tłumić to poduszką. żeby sąsiedzi sobie czegoś nie pomyśleli. Bohaterka też mnie pod wieloma względami irytowała, ale wszystko jej wybaczyłam za to ciepłe spojrzenie, jakim wpatrywał się w nią Do Jin. I ten czuły i rozbawiony wyraz twarzy. I te wszystkie żarciki i przekomarzanki :serduszkate:

Aragonte, obejrzyj koniecznie Kim Sam Soon, bo prócz okropnych portek, Hyun Bin jest tam bardzo, ale to bardzo :serduszkate: Skończyłam dziś i choć podzielam zdanie BeeMer o słabej końcówce, to i tak lubię tę dramę.

Mówię od razu, że mam dziś zły dzień, na nie wszystko i do tyłu, ale mnie pierwszy odcinek Heirs nie powalił. Jeżeli sprawdzam często czas, to jest u mnie oznaka, że myśl mi ucieka od tego, co na ekranie. Wiem, daję czas na rozwinięcie wątków, które już teraz rysują się ciekawie, jak tego rodzeństwa z przymusu choćby. Widać, że chłopak to s*** syn jakich mało, ale tatuś chyba o wiele lepszy w te klocki. Młody od czasów AGD bardzo wydoroślał i zawodowo wypadł świetnie. Brat Kim Tana to na razie drewniana figurka. Bohaterka też mnie jakoś nie zachwyciła. Śliczna jest, ale - jak napisała zooshe - głównie płakała albo robiła opad szczęki.
Jest pani Choi z Faith :oklaski: :oklaski: :oklaski:
No i proszę państwa - LMH :serduszkate: To się nazywa wejście! Mokra deska i po prostu zgon na miejscu. Druga minuta dramy, a on już pod prysznicem :banan: I czerwone rurki :paddotylu: Niestety, angielszczyzna u niego leży okropnie. Chyba to wie i chyba się tym spina, bo wymawiał źle i "po angielsku" grał sztywno - widać, że cały skupiał się na wymowie, na nic innego pary nie starczało. Ale na razie nie płaczę z tego powodu, bo mam nadzieję, ze sprawy się rozkręcą, chłopak dostanie lepszy tekst i jakieś "mięsne" sceny do zagrania. Na razie malutko go było.
Będziem patrzeć, co dalej

Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 00:05

zooshe napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Na razie dokończę sobie spokojnie Ogródek... i może zacznę My Name Is Kim Sam Soon? Skoro Hyun Bin tam gra, o ile wiem, w wersji bezgrzybkowej i bezdresowej? :-P

Omo to ty jeszcze KSS nie widziałaś?? :shock:

A dlaczego miałam widzieć? :-P Dopiero od niedawna nią dysponuję (BeeMeR :kwiatek: ).
Obejrzałam Faith, spodobał mi się LMH, więc łyknęłam PT, potem na bezrybiu kawałek Legend (całości jeszcze nie), BBF, a teraz dokańczam Secret Garden. I tyle na razie.
W sumie to ja chyba dopiero jakoś w połowie wakacji zaczęłam w ogóle oglądać k-dramy :mysle:

milenaj - Czw 10 Paź, 2013 00:08

Trzykrotka napisał/a:
Oj, te wstępy do odcinków w AGD! Tylko jeden był bardzo serio, ale cała reszta! Ja się tak śmiałam przy oglądaniu, że musiałam tłumić to poduszką. żeby sąsiedzi sobie czegoś nie pomyśleli. Bohaterka też mnie pod wieloma względami irytowała, ale wszystko jej wybaczyłam za to ciepłe spojrzenie, jakim wpatrywał się w nią Do Jin. I ten czuły i rozbawiony wyraz twarzy. I te wszystkie żarciki i przekomarzanki


No moje myśli dokładnie. :mrgreen:

Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 00:12

I jeszcze a propos Secret Garden - musze szybko spisać, nim skojarzenia mi uciekną :)
Czy komuś jeszcze ta drama kojarzy się z Love Actually? Nie z uwagi na konstrukcję i fabułe, ale ten okołoświąteczny klimat (mimo że tylko część wydarzeń dzieje się w okolicach świąt). No i scenka z Oską, który porozumiewał się ze swoją donną karteczkami z napisami, kiedy odwiedził ją podczas zajęć z jogi :mrgreen: To już ewidentnie mi się skojarzyło.

A tak poza tym to chodzi za mną ten utwór z tańca naszego ulubionego socjopaty i jego ukochanej podczas świątecznego czy też sylwestrowego przyjęcia, ten, który Oska grał na pianinie. Wiem, że to klasyka, że słyszałam to wieeele razy, ale ni czorta nie pamiętam tytułu, więc mnie to gryzie :mysle: Ktoś podpowie?

Edit: no nieeeee :lol: Oska wyniósł tego młodziutkiego kompozytora-geja przerzuconego przez ramię jak zwinięty dywan :rotfl: Znowu mnie zaskoczył :lol:

zooshe - Czw 10 Paź, 2013 00:35

Aragonte napisał/a:


A tak poza tym to chodzi za mną ten utwór z tańca naszego ulubionego socjopaty i jego ukochanej podczas świątecznego czy też sylwestrowego przyjęcia, ten, który Oska grał na pianinie. Wiem, że to klasyka, że słyszałam to wieeele razy, ale ni czorta nie pamiętam tytułu, więc mnie to gryzie :mysle: Ktoś podpowie?

Niech cię już nie meczy - "She" Elvisa Costello

Agn - Czw 10 Paź, 2013 00:41

AAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! OGLĄDAM HEIRS!!!

No i proszę, Min Ho wymawia angielski tak, że da się go zrozumieć. W sumie wypadałoby, skoro jego bohater mieszka w Stanach.
Mniam, nie minęły dwie minutki i już jest scena pod prysznicem. Już kocham ten serial. :mrgreen:

Kim Woo Bin gra, jak widzę, skończonego [tu wstaw ulubione, acz obrzydliwie niecenzuralne określenie typowo męskiej części ciała]. I jest w tym dobry. Serio!
Ale tatusia to ma po prostu makabrycznego. Przy swojej narzeczonej go policzkuje. Coś czuję, że to małżeństwo nie będzie szczęśliwe.

Ale co ja widzę! Park Shin Hye! No, nareszcie! Podoba mi się od pierwszej sceny. Najwyraźniej znów mamy bohaterkę, która poradzi sobie w życiu. Nie sądzę, by miała kogoś wytrzaskać po pysku, ale jak coś nie piszczy jak mysz.

Chłopak, z którym umawia się Bo Na (już widzę, że wredna zazdrosna jędza) jest bardzo sympatyczny.

W ogóle po kolei pokazują kolejnych bohaterów i strasznie mi się podobają te sceny. Są fajnie zagrane, sympatycznie napisane dialogi... Będzie czad, ja wam mówię!

Ooooooch! Jest aktorka, która grała Lady Choi! O... gra niemowę. Ciekawe pewnie z tego wyjdą komplikacje. Swoją szosą fajnie pokazali, że nie mówi. Pisze lub posługuje się językiem migowym, a w tle leci głos aktorki.

Strasznie smutna scena. Eun Sang (PSH) czyta notatniki, na których jej matka zapisuje pytania bądź odpowiedzi swojej szefowej (jest służącą). Upokarzające. :(

Z tego wszystkiego nie zauważyłam prawie, że LMH nie było od jakiejś pół godziny na ekranie. :shock: Serio! Wciągnęłam się!

Ale już wracam do siebie. Zatem... CO TAK MAŁO?! No ale inne wątki też będą ciekawe, jak widzę.
Min Ho wypowiada dłuższe kwestie po angielsku. Ojjjj... mógłby tak jeszcze trochę poćwiczyć.
Ten jego kumpel za to... to się dopiero nazywa over acting. :shock: Skąd go, kurczę, wzięli? Z amatorskiego teatrzyku wystawiającego Hamleta?! Ta gestykulacja, ten... ten wytrzeszcz. :rotfl:

KWIK! Eun Sang widzi amerykańską plażę, na której bawi się amerykańska młodzież. "Naprawdę jestem za granicą..." i zerka na swój biust. :rotfl: "To dlatego, że jemy różne rzeczy!" :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Kurde, ta jej siostra, Stella, to jakaś skończona franca jest. I jeszcze zabrała jej kasę. Znaczy się niby Eun Sang tę kasę dla niej przywiozła, ale to miało być na rzekomy ślub.
Kim Tan siedzi i nic nie mówi, tylko obserwuje całe zajście.
Uch, zrobiło się gorąco. Co to jest "bean powder"? Mąka fasolowa? Muszę sprawdzić.
Swoją szosą scena z policjantem była przekomiczna. Nadciąga Kim Tan, by ratować dziewoję przed wielkim złym policjantem i nagle pan policjant: "Cześć, Tan! Dawno się nie widzieliśmy!" Teraz tym bardziej ją wkopał. :lol:

Ech, bardzo mi się podobał ten pierwszy odcinek. :serce:

No dobrze, wróćmy na chwilę do rzeczywistości.
Albo nie!

zooshe napisał/a:
Oczywiście że jest. W tym rankingu który jakiś czas temu zapodawała Agn miał chyba 2 miejsce, ale oczywiście rankingi to ściema, bo LMH jest najprzystojniejszy a zajmował jakieś 6.

On tam chyba był na samiuśkim wierzchołeczku. Ale fakt, niska pozycja LMH to jakieś nieporozumienie.
milenaj napisał/a:
W AGD chłopaki wspominają jak rzucali palenie. :rotfl:

Boskie, prawda? :lol:
milenaj napisał/a:
Dziewczyny raz jeszcze dzięki za polecenie.

Polecamy się! :mrgreen:
zooshe napisał/a:
No dobra skończyłam oglądać, chyba dziś już nic mądrego nie napiszę, ale drama póki co bardzo mi się podoba.

Mnie też! Mnie teeeeeż!!! :excited:
zooshe napisał/a:
LMH na desce jest wprost orgazmogenny,

Delikatnie to ujęłaś. Ja się z miejsca zamieniłam w rozpaćkany budyń. I to dwa razy na tej desce wśród fal z mokrymi włosami i mokrym wszystkim surfował... :serce:
zooshe napisał/a:
Z minusów niestety angielski LMH brzmi sztucznie

Na plus mu zaliczam, że jednakowoż da się go zrozumieć. Ale fakt, jak na bohatera, który siedzi non stop w USA jego angielski jest fatalny.
zooshe napisał/a:
Co do bohaterki jak na razie cały czas płacze, niby ma powody, ale mam nadzieję że jej to wkrótce przejdzie.

O, przepraszam, nieprawda. Bohaterka rozpłakała się tylko przy scenie z siostrą, a i to było dopiero w okolicach 50-tej minuty. Wcześniej stawiała na swoim, przekomarzała się, a nawet wrzeszczała na typa, z którym mieszka jej siostra. Nie płacze więc non stop. Coś czuję, że w trakcie dramy jeszcze nie raz jej z oczu łzy popłyną, ale póki co lubię bohaterkę. Nie kroi się ją na rozlazłą idiotkę, do której poczuję sympatię dopiero w 10-tym odcinku, jak zacznie zachowywać się jak człowiek, tylko jest taka normalna i fajna.
A jak ją Kim Tan obserwował swoimi wielkimi smutnymi oczami... :serce:

Agn - Czw 10 Paź, 2013 00:48

Trzykrotka napisał/a:
I czerwone rurki :paddotylu:

A nie pomarańczowe?
Trzykrotka napisał/a:
Ale na razie nie płaczę z tego powodu, bo mam nadzieję, ze sprawy się rozkręcą, chłopak dostanie lepszy tekst i jakieś "mięsne" sceny do zagrania.

Nie ma co się martwić - akcja przeniesie się za jakiś czas do Korei i się skończy męka Min Ho. Naprawdę musiałby przez kilka miesięcy nic tylko tłuc ten angielski, szczególnie wymowę, to by to wtedy jakoś wypadło. Ale nie miał raczej czasu. Uczył się roli, jednocześnie koncertował, uczył się angielskiego, coś kombinuje ze szkołą, bo chyba chce ją wreszcie skończyć... Ciężko u azjatów z angielskim, męka z wymową, niestety.
Aragonte napisał/a:
Obejrzałam Faith, spodobał mi się LMH, więc łyknęłam PT, potem na bezrybiu kawałek Legend (całości jeszcze nie), BBF, a teraz dokańczam Secret Garden. I tyle na razie.
W sumie to ja chyba dopiero jakoś w połowie wakacji zaczęłam w ogóle oglądać k-dramy :mysle:

Trzeba ci zrobić solidną krzywdę CH.

Trzykrotka - Czw 10 Paź, 2013 01:10

Ze stillsow Heirs, na których nie ma LMH widać, ze Woo Bin i on będą szli na noże, o pannę i pewnie nie tylko. To mi się podoba, bo to właśnie on póki co rządził w 1 odcinku. Będą wiory leciały!
Czy Wam też przyjaciel Bohaterki, ten od dziewczyny - francy, przypomina Casanove z BBF? Ten sam uroczy uśmiech.

zooshe - Czw 10 Paź, 2013 01:17

Agn napisał/a:

W sumie to ja chyba dopiero jakoś w połowie wakacji zaczęłam w ogóle oglądać k-dramy :mysle:

Trzeba ci zrobić solidną krzywdę CH.[/quote]
O tak trzeba dziewczynę ukarać, że się tak ociągała.


Agn napisał/a:

No i proszę, Min Ho wymawia angielski tak, że da się go zrozumieć. W sumie wypadałoby, skoro jego bohater mieszka w Stanach.

Ale mówił je zupełnie innym głosem niż kwestie koreańskie co wypada nieco sztucznie.

Agn napisał/a:

Mniam, nie minęły dwie minutki i już jest scena pod prysznicem. Już kocham ten serial. :mrgreen:
No właśnie jego pierwsze słowa brzmiały "Idę pod prysznic" zooshe wtedy pokochała dramę. :-D

Agn napisał/a:

Ooooooch! Jest aktorka, która grała Lady Choi! O... gra niemowę. Ciekawe pewnie z tego wyjdą komplikacje. Swoją szosą fajnie pokazali, że nie mówi. Pisze lub posługuje się językiem migowym, a w tle leci głos aktorki.
Fajnie znowu ją oglądać.

Agn napisał/a:

Z tego wszystkiego nie zauważyłam prawie, że LMH nie było od jakiejś pół godziny na ekranie. :shock: Serio! Wciągnęłam się!
Ja niestety zauważyłam, ze 20 parę minut go nie było.

Agn napisał/a:

Ten jego kumpel za to... to się dopiero nazywa over acting. :shock: Skąd go, kurczę, wzięli? Z amatorskiego teatrzyku wystawiającego Hamleta?! Ta gestykulacja, ten... ten wytrzeszcz. :rotfl:
Ale wejście to on miał musisz przyznać. :rotfl: Dac takiemu kredę a tez wciągnie nosem.

Agn napisał/a:

Swoją szosą scena z policjantem była przekomiczna. Nadciąga Kim Tan, by ratować dziewoję przed wielkim złym policjantem i nagle pan policjant: "Cześć, Tan! Dawno się nie widzieliśmy!" Teraz tym bardziej ją wkopał. :lol:
No właśnie chciał jej pomóc a tylko zaszkodził. Ale "Hey Baby" było przekonujące.

Agn napisał/a:

O, przepraszam, nieprawda. Bohaterka rozpłakała się tylko przy scenie z siostrą, a i to było dopiero w okolicach 50-tej minuty. Wcześniej stawiała na swoim, przekomarzała się, a nawet wrzeszczała na typa, z którym mieszka jej siostra. Nie płacze więc non stop. Coś czuję, że w trakcie dramy jeszcze nie raz jej z oczu łzy popłyną, ale póki co lubię bohaterkę. Nie kroi się ją na rozlazłą idiotkę, do której poczuję sympatię dopiero w 10-tym odcinku, jak zacznie zachowywać się jak człowiek, tylko jest taka normalna i fajna.

Nie pamiętam w której minucie (jeszcze), ale płakała przy zmywaniu garów, przy notesie, scena z siostrą to już w ogóle histeria. Więc sporo tego płaczu było.

Agn napisał/a:
A jak ją Kim Tan obserwował swoimi wielkimi smutnymi oczami... :serce:

Podobało mi się na końcu jak ją zaprosił do siebie, tak po prostu zwyczajnie, bez przesadnego udawania "pomogę ci chociaż wcale mi się to nie podoba" jak zwykł robić Lee Yoon Sung z Naną.

Kurka już po 1szej powinnam iść spać, prawda że powinnam?

Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 01:25

Agn napisał/a:
Trzeba ci zrobić solidną krzywdę CH.

City Hunter czeka w kolejce. Jakoś boję się tej dramy, że zbyt dramatyczna (dlatego sięgnęłam po lekką obyczajówkę, czyli PT), a ja w marnej kondycji i zjadę po rynnie na dno Rowu Mariańskiego. Again :roll:
Bo że ta drama jest dobra jest dobra, to nie wątpię - ufam Twojej ocenie i Admete :kwiatek:

A wracając do Ogródka (hę, czy poza Zooshe nikt go nie ogląda i nie lubi? Foch :-P ) - pojawił się motyw Śpiącej Królewny, mam wrażenie...
Ładna była scenka - drobiazg, ale wyłowiłam - z przewróconym wazonem szkarłatnych róż. Nasz świr od razu wiedział, że coś się stało, zanim jeszcze asystent Kim wyszlochał, o co chodzi, mam wrażenie...

Aragonte - Czw 10 Paź, 2013 01:29

zooshe napisał/a:
Aragonte napisał/a:


A tak poza tym to chodzi za mną ten utwór z tańca naszego ulubionego socjopaty i jego ukochanej podczas świątecznego czy też sylwestrowego przyjęcia, ten, który Oska grał na pianinie. Wiem, że to klasyka, że słyszałam to wieeele razy, ale ni czorta nie pamiętam tytułu, więc mnie to gryzie :mysle: Ktoś podpowie?

Niech cię już nie meczy - "She" Elvisa Costello

A! Dziękuję :kwiatki_wyciaga:

zooshe - Czw 10 Paź, 2013 01:39

Aragonte napisał/a:

City Hunter czeka w kolejce. Jakoś boję się tej dramy, że zbyt dramatyczna (dlatego sięgnęłam po lekką obyczajówkę, czyli PT), a ja w marnej kondycji i zjadę po rynnie na dno Rowu Mariańskiego. Again :roll:
Nie jest aż tak dramatyczna, Boysi gorzej działają na psychikę.

Aragonte napisał/a:

A wracając do Ogródka (hę, czy poza Zooshe nikt go nie ogląda i nie lubi? Foch :-P )

Też się trochę dziwie, ogólnie drama jest bardzo po popularna.

Aragonte napisał/a:

Ładna była scenka - drobiazg, ale wyłowiłam - z przewróconym wazonem szkarłatnych róż. Nasz świr od razu wiedział, że coś się stało, zanim jeszcze asystent Kim wyszlochał, o co chodzi, mam wrażenie...

Motyw ograny w kinie, ale ładnie tu się wpasował. Mnie najbardziej wzrusza scena jak żegnał się z Oską, kiedy oddał mu wszystkie wygrane przedmioty i przesadnie śmiał się z jego dowcipów, widać było że jest na skraju załamania.

Dobra teraz to już na bank idę spać.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group