To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Admete - Czw 21 Sty, 2010 10:21

Wake Up Sid - bardzo ciepły, sympatyczny film, który można chyba przydzielić do działu romantyzne komedie, ale który na szczęście jest także czyms innym. To dobrze opowiedziana historia dojrzewania i dorastania do prawdziwego życia. Tytułowy Sid to chłopak rozpieszczony przez rodziców, spędzajacy czas rozrywkowo. Myśli, że zawsze wszystko mu się uda i bez wysiłku przejdzie przez życie. Nie interesuje go firma ojca, nie ma planów na przyszłość. Oczywiście spotyka dziewczyne ;) i zaczyna stopniowo dorastać. Niby nic odkrywczego, ale ogląda się z przyjemnością. Gra aktorów, zdjęcia, muzyka - wszystko na bardzo dobrym poziomie.

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=ewnI18WMmAI

Calipso - Nie 24 Sty, 2010 20:27

Właśnie obejrzałam Life in a metro .Piękny film z piękną muzyką ( o muzykach pozwolicie że nie wspomnę ). Aktorkę grającą Shruti chyba z nam z Aaja nachle :mysle: a Shikhę nie wiem skąd,ale na pewno już gdzieś ją widziałam.

Admete :kwiatek:

Trzykrotka - Nie 24 Sty, 2010 20:33

Shruti to Konkona Sen Sharma, młoda, ale świetna aktorka. Shikha to Shilpa Shetty, która naprawdę bardzo dobrze wypadła w Life in Metro.
Prawda, że para Shruti - Monty była rewelacyjna? :wink: Tam zresztą gra taka plejada aktorów, łącznie z Dharmendrą, który nawet jako starszy pan jest zabójczy.

Admete - Nie 24 Sty, 2010 20:46

Uwielbiam Life in a metro i przepadam za Konkoną. Irfana zaś kocham :)
Calipso - Nie 24 Sty, 2010 20:48

Trzykrotka napisał/a:
Prawda, że para Shruti - Monty była rewelacyjna?

Zwłaszcza Monty był wielce pociągający :lol:
Admete napisał/a:
Irfana zaś kocham

To znaczy kogo ?

Trzykrotka - Nie 24 Sty, 2010 20:56

Monty'ego :-D Jest znakomitym aktorem, a te wielkie (nawet lekko wyłupiaste oczy) od czasu do czasu zamieniają się w oczy mordercy, a czasami w oczy ciepłego, szarego człowieka. Irfan jest kapitalny i w rolach negatywnych i pozytywnych (jak mój ulubiony Billu)
Admete - Nie 24 Sty, 2010 21:06

Świetnie scharakteryzowałaś grę Irfana Khana :) On jeden ratował cały film - o New York mi chodzi.
Trzykrotka - Nie 24 Sty, 2010 21:33

Ja go już od dawna obserwuję, chyba od Imiennika.Często grywa zwykle czarne charaktery, nawet w Slumdogu taki był. Zwykle jego gra jest bardzo stonowana, choć raz, w Sainikudu (telugu, z Maheshem) był takim typowym Zuym, jak z komiksu, z wyszczerzonymi zębami. Widac było, ze bawi się tą konwencją. Ale w Love in Metro jest rozkosznie ciapowaty i ciepły, a jako Billu Golibroda po prostu roztapia serca. Mam jeszcze ciągle Warrior do zobaczenia
BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 10:17

Admete napisał/a:
Uwielbiam Life in a metro i przepadam za Konkoną. Irfana zaś kocham :)
Ładne podsumowanie LIAM - podpisuje się :)
Kay Kay Menon był tam też świetny jako wredny, zdradzający mąż, Shilpa też, pomijam milczeniem dwoje młodych wymoczków :roll:

Trzykrotka napisał/a:
raz, w Sainikudu (telugu, z Maheshem) był takim typowym Zuym,
O, nie takim zwykłym, zwykły nie miewa nogi wbitej w asfalt - a tego motywu to ja w życiu nie zapomnę :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Imiennik też jest świetny :)

BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 10:43

A dla podniesienia temperatury (bo mi zimno na samą myśl o wyjściu na zewnątrz, brr): Shahid, któremu chyba nie jest zimno ;)


Nota bene, ładne ma ręce - kojarzą mi się z pewną motylkową sceną z JWM :serduszkate:

Trzykrotka - Pon 25 Sty, 2010 12:35

Mniam, nie ma to jak gorący mężczyzna (nie wiem czemu o otulaniu się pomyślałam, najlepiej takim ramieniem :ops1: :mrgreen: ) na mroźny dzień.
Podobno Chance Pe Dance niestety kiepsko wystartował i dalej też nic się nie zmieniło, zapewne będzie klapą, podobnie jak wiele innych. W zeszłym roku w Mumbaju odnotowano tylko 3 hity według przeliczeń box-office - Wanted z Salmanem, 3 Idiots z Aamirem i cóś-tam z Ranbirem i Katriną Kaif, co ze zdjęć wyglądało na opowieść o Kenie i Barbie :roll: . Bardzo :trzyma_kciuki: żeby My Name Is Khan, pierwsza wielka premiera tego roku, dołaczył do nich.
Aaaa, jeszcze z ploteczek: Shahid kręci teraz film z Anushką Sharmą, debiutantką z Rab Ne Bana Di Jodi. Podobno scenariusz przewidywał aż trzy bardzo gorące pocałunki. Shahid nie miał nic przeciwko, natomiast Anushka o mało nie uciekła z krzykiem... :lol: Ale była dzielna i zrobiła, czego od niej oczekiwano. Trzeba miec ducha sportowego :wink:

BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 12:39

Ja mogłabym się poświęcić dla sprawy ;)
Trzykrotka - Pon 25 Sty, 2010 12:56

BeeMeR napisał/a:
Ja mogłabym się poświęcić dla sprawy ;)

Jak patrzę na to zdjęcie, to myślę, ze gdyby Shahid wysechł, to chyba też byłabym skłonna :slina:

BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 13:24

Aleś wybredna ;)
Trzykrotka - Pon 25 Sty, 2010 13:37

Bo mi tak zimno, że ledwie trafiam palcami w klawisze :? . Ja wiem, ze na takiej klacie to woda paruje w sekundzie, ale na razie się wzdragam :lol:
BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 14:08

Znaj moją dobroć, ;) naści niemokrego Shahida :mrgreen:
(choć ta wersja motorowa nieco mnie śmieszy :-P )

Admete - Pon 25 Sty, 2010 14:13

Dziewczyny :lol: Widzę, że to pełne poświęcenia jesteście ;)
Calipso - Pon 25 Sty, 2010 14:50

No nie mam pamieci do imion aktorów/aktorek bollywoodzkich :? To to jest Shahid ,ten od kluczy od mieszkania ? :shock:
BeeMeR - Pon 25 Sty, 2010 15:05

To jest Shahid, ale o co chodzi z kluczami? :co_stracilam:
Calipso - Pon 25 Sty, 2010 15:08

W "Life in a metro" pewien karierowicz rozdawał romansowiczom klucze od swojego mieszkania :wink:
Admete - Pon 25 Sty, 2010 15:16

Nie Shahid to aktor - występował w Jab We Met, w Kaminey, Dil Bole Hadippa.

Ja jeszcze poinformuję, że Anil Kapoor bardzo dobrze wypada w serialu 24. Chwalą jego postac i grę. Tylko fryzurę mu okropna zrobili. Chyba nie są przyzwyczajeni do takiej ilości włosów ;) Sezon 8 serialu 24 jest bardzo dobry.

Calipso - Pon 25 Sty, 2010 15:34

W takim razie wiekszość z nich jest do siebie baardzo podobna :roll:
trifle - Pon 25 Sty, 2010 16:56

Shahid jest absolutnie wyjątkowy! :confused3: :wink:
Irm - Pon 25 Sty, 2010 20:31

Ten od kluczy w "Life in a Metro" nazywa Sharman Joshi (zagrał też w "Rang de Basanti" i "3 Idiots") i jego wątek z całego filmu najbardziej mi się podobał. Irfan z Konkoną jakoś mnie nie zaczarowali. Ale cały film bardzo mi się podobał i uważam, że jest naparwdę dobry.

Film z Ranbirem i Konkoną ma jakże wdzięczny i łatwy do zapamiętania tytuł "Ajab Prem Ki Ghazab Kahani" :D

Epelpol zamierza wydać "Sing is Kinng", "Blue", "Jannat" z Emranem Hasmi oraz "Dulha Mil Gaya". Jak dla mnie wyjątkowo mało atrakcyjny zestaw.

Admete - Pon 25 Sty, 2010 20:47

To akurat ten od kluczy i panna niedoszła samobójczyni mnie nie wzruszyli. Ona taka chuda, blada, zbolała cały czas. Zreszta ten akurat motyw przypominał mi film z Hollywood. Tytułu polskiego teraz nie pomnę.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group