Seriale - Supernatural
praedzio - Nie 11 Lis, 2007 15:06
Już obejrzałam ten odcinek. W ogóle cała ta scena z frakiem była prześmieszna.
Bella (patrząc z podziwem na Deana): - Kiedy się to wszystko skończy, powinniśmy pójść uprawiać wściekły seks.
Dean: ... (długa pauza) [przysięgłabym, że widziałam po kolei żaróweczki zapalające się w jego głowie] ... (aż w końcu): Za kogo ty mnie masz?!
Sammy opędzający się od "miss" Gerty - rewelacyjny!!
Admete - Nie 11 Lis, 2007 15:26
Żaróweczki No jasne za kogo?! Tez pytanie My jak zwykle będziemy mieć wieczorny seansik.
praedzio - Nie 11 Lis, 2007 15:33
Dlatego nabieram wody w usta. Chociaż aż mnie nosi.
Admete - Nie 11 Lis, 2007 21:36
Znów bardzo dobry odcinek Był w nim śmiech i było coś więcej. Uwielbiam Acklesa w komediowych scenach - Praedzio rzeczywiście widać było jak Dean mysli w tej scenie z frakiem "Co ona powiedziała? Aaa...o to jej chodzi. Jasne! No nie...Będę tego żałować. Będe tego żałować w każdym przypadku!"
Cudny był też moment, gdy Dean zapytał Sama, czy może zastrzelić Belę, odpowiedż Sama: "Nie publicznie" I to przedrzeźnianie Deana w scenie z Belą - też będziemy teraz tak robić
A rzeczy poważnych - historia ze statkiem i zemsta ducha była dobrze pomyślan ( ładny efekt z tą wodą, gdy duchy braci się wzajemnie zneutralizowały ), świetnie łączy się z wątkiem Winchesterów. Niepokoją mnie ich kłótnie. Mam nieodparte wrażenie, że to się może źle skończyć. Na koncu serii moga się rozstać...Zwróci się brat przeciwko bratu. Co będzie, jesli Sam rzeczywiscie obejmie władze nad stroną ciemności? Zostanie Samaelem? Dean zacznie na niego polowac? Przerażająca wizja.
praedzio - Pon 12 Lis, 2007 07:44
Dla mnie kłótnie braci są czymś naturalnym - w końcu zawsze się sprzeczali. A tym razem to naprawdę poważna sprawa. Aż się dziwię, że dopiero teraz dochodzi do poważnych sprzeczek. Nie są one dla mnie powodem do niepokoju. Raczej do wzruszenia. Widzę, że Dean jest po równi wściekły na Sama i na samego siebie, że spowodował taką sytuację, a nie mógł postąpić inaczej. W związku z czym cierpi podwójnie. Naprawdę wzruszyłam się, kiedy powiedział do Sama, że na jego miejscu zrobiłby dokładnie tak samo.
Wiesz, co? Wolę braci kłócących się, niż tę spokojną rezygnację Deana. Dicti.
Masz rację, odcinek był dopracowany technicznie. Mnie również zafascynowała ta scena z przenikaniem się duchów braci w jednej z końcowych scen.
No i na koniec powiem, że z tego wszystkiego znów przyśnił mi się Sam. A ja w tym śnie byłam... Deanem! Nie pamiętam dokładnie szczegółów, ale cos mi się majaczy, że Sam został uwięziony jakimś zaklęciem/klątwą w domu jakiejś staruchy i musiał wykonywać wszystkie jej polecenia. Nie wiem czemu, ale ta klątwa miała działać przez rok. W tym czasie ja czyli Dean ( ) musiałam go uwolnić. Niestety, nie pamiętam w jaki sposób, ale mi się to udało. Na końcu wsiedliśmy do Impali i odjechaliśmy w siną dal.
Hmmm... czyżbym podświadomie robiła przymiarki do SPN-owego fanfica?
Admete - Pon 12 Lis, 2007 13:09
A ta starucha to pewnie reminescensja z ostatniego odcika. Ta aktorka miała niezła frajde ;-D
praedzio - Pon 12 Lis, 2007 13:56
Pytanie czy frajda ta udzieliła się Padaleckiemu...
Admete - Pon 12 Lis, 2007 20:22
To jest na pewno dobrze wychowany młodzieniec, nie protestował
praedzio - Pon 12 Lis, 2007 23:10
W ten weekend (10-11 listopada) odbył zlot fanów Supernatural/Smallville/Buffy/Angel w Chicago.
Goścmi zjazdu byli Samantha Ferris (Supernatural, Ellen Harvelle), Fredric Lehne (Supernatural, Azazel/żółtooki demon), Nicholas Brendon (Buffy), Mark Lutz (Angel) oraz Jensen Ackles (Supernatural, Dean Winchester) i Jared Padalecki (Supernatural, Sam Winchester).
Zdjęcia z Supernaturalnego zlotu: http://www.supernatural.c...ls.php?album=67
Filmiki:
http://users.livejournal....act/167041.html
http://runedgirl.livejournal.com/20958.html
http://saturn92103.livejournal.com/851952.html
... i jeszcze więcej zdjęć: http://www.flickr.com/pho...ith/1972319333/
Za jakiś czas dojdzie jeszcze przetłumaczona transkrypcja panelu chłopaków. Przynajmniej tak twierdzą ci od supernatural.com.pl. Trzymam ich za słowo!
W międzyczasie uraczę was przetłumaczonym fragmentem (pierwszym z dziewięciu!) wywiadu z Serą Gemble - scenarzystką SPN, który to wywiad ukazał się na CW Source (uwaga na SPOILERY!):
| Cytat: | Złapaliśmy scenarzystkę i producentkę Supernatural Serę Gamble, tuż przed rozpoczęciem strajku scenarzystów i dowiedzieliśmy się ile zdążyli napisać oraz czego możemy się spodziewać po odcinkach, które już zostały ukończone i co lubi w pisaniu o Samie i Deanie - nawet, co tak naprawdę myśli o Johnie Winchester!
Na początku Sera powiedziała nam ile zostało już napisane i daje nam wskazówki, do tego, czego możemy się spodziewać. Są tu lekkie spoilery - Sera daje nam tylko przesłanki - ale nie czytaj, jeśli nie chcesz niczego wiedzieć.
CW Source: Jak wpływ będzie miał na was strajk scenarzystów?
Sera Gamble: Mamy kilka odcinków, które będziemy już kończyć i potem nie mamy już materiałów do kręcenia. Nie tylko my jesteśmy w takiej sytuacji, to samo dzieje się ze wszystkimi serialami telewizyjnymi.
CW: Zastanawiałem się, zwłaszcza w twoim przypadku, kogoś, kto jest zarówno producentem jak i scenarzystą, czy możesz strajkować jako producentka, czy to tak nie działa? I jeśli o to chodzi, czy jest to, coś, co chciałabyś zrobić?
SG: Nie, nie można tak zrobić. Nie mogę wypowiadać się za nikogo innego, jak tylko za siebie, ale niezbyt chciałabym to zrobić. Zależy mi na moim serialu, na mojej pracy, na dotrzymaniu kontraktów, które osobiście podpisywałam ze moim studiem i na pracy, którą obiecałam moim szefom, ale teraz strajkujemy. Mam nadzieję, że przyniesie to jakiś skutek i szybko rozwiążemy problem. Wiem, że z punktu widzenia fanów, czytających tego bloga, wygląda to tak: "Jak oni mogą to robić zamiast tworzyć serial, który kochamy?". Mam nadzieję, że powiecie im, że wszystko czego pragniemy to kręcenie serialu, który kochają i właśnie dlatego musimy przetrwać strajk i mam nadzieję, że studia nawiążą współpracę i dojdziemy do rozwiązania.
CW: Ile odcinków zostało napisanych?
SG: Właśnie zrobiłam kilka przeprawek przy odcinku 11 i mam nadzieję, że jesteśmy blisko zakończenia odcinka 12. Nie wydaje mi się jednak, że odcinek 13 będzie gotowy zanim będziemy musieli przerwać pracę.
CW: Co możesz mi powiedzieć o odcinkach, które zostały już napisane?
SG: W przyszłym tygodniu powróci Gordon Walker, który był w więzieniu...
CW: Jak się wydostaje z więzienia?
SG: To zobaczycie sami (śmiech). CW wypuściło reklamówkę, w której zdradzili za dużo niż chciałam.
CW: Robią to cały czas! To irytujące!
SG: Cały czas powtarzam to w wywiadach - jestem trochę przeciw spoilerom. Chciałabym, żebyśmy wypuszczali fałszywe scenariusze [przyp. tłum. - w internecie pojawiają się części scenariuszy, zwykle z castingów, i to właśnie na ich podstawie powstają wszystkie spoileru] zamiast prawdziwych materiałów. Byłabym bardzo szczęśliwa, jeśli ludzie oglądaliby odcinki całkowicie "czyści", żeby mogli poczuć odcinek, tak jak powinien być odczuwany. Niestety nie jest to możliwe w tych czasach. Są tacy widzowie, który nie chcą doświadczać w ten sposób odcinków, chcą wiedzieć, na co mają się przygotować. Więc: Gordon uciekł i jego priorytetem jest dorwanie Sama. Więc będzie dużo przemocy.
CW: Co jeszcze?
SG: W grudniu, jestem tym bardzo podekscytowana, będzie świąteczny odcinek. Mamy w pewnym sensie odcinek o anty-Mikołaju. Jest tyle legend o złym Mikołaju, który wchodzi kominem i zjada wszystkie ciasteczka; nie zostawia tylko węgla, ale też zabija twoich rodziców. Ten odcinek napisał Jeremy Cavrver, który jest najnowszym dodatkiem do ekipy scenarzystów i jest świetnym scenarzystą. Niedawno widziałam jedną ze scen i jest całkowicie odrażająca i zepsuje święta wszystkim, którzy ją obejrzą!
Co jeszcze - będzie odcinek, w którym poznamy przeszłość Ruby i będzie odcinek, w którym jaka będzie odbywać się w koszmarach.
CW: To odcinek, w którym poznamy, co kryje się w głowie Bobby'ego?
SG: Tak. Odkryjemy jak to się stało, że Bobby został łowcą.Bobby będzie w nie lada tarapach, ponieważ coś będzie go ścigać w koszmarze. To była okazja do dostania się do głowy Bobby'ego i okazja to wejścia w głowy chłopaków i sprawdzenia, co się dzieje w ich nieprzytomnych umysłach. To zdecydowanie pokręcony odcinek. Dla nas to trochę odejście od tego, co zwykle, ale odcinek był przyjemną robotą, ponieważ kiedy logika jest logiką we śnie, możesz popuścić wodze fantazji.
Odcinek, który właśnie skończyliśmy jest o powrocie agenta Henricksen'a. Będzie to żywa historia, ponieważ chłopaki muszą być ostrożni, żeby ich nie dorwali. Chcieliśmy zrobić coś naprawdę pikantnego z powrotem Henricksen'a i nie spieszyliśmy się z wymyślaniem tej historii. To, do czego doszliśmy, to w pewnym sensie nasza wersja Assault on Precinct 13 (Atak na posterunek). Będzie kręcony w przyszłym tygodniu.
CW: Czy są jakieś legendy, za które chcecie się wziąć czy może zaczyna wam ich brakować?
SG: W dalszym ciągu mamy ich długą listę na tablicy. Ostatnio zastanawiałam się w ramach scenariusza, w jakim chciałabym zobaczyć chłopaków i szukałam nadprzyrodzonej istoty, która mogłaby wywoływać tą rzecz, która przytrafiłaby się Samowi lub Deanowi.
CW: Którą jest...
SG: Dam ci przykład odcinka, nad którym pracujemy - 12. To w pewnym sensie odcinek w stylu Groundhog's Day (Dzień świstaka). Rozpatrujemy go pod paroma kątami, jak opowiedzieć historię, w której jeden lub dwóch braci tkwią naokrągło w tym samym dniu. Zaczęliśmy od tego i rozmawialiśmy, który z braci powinien znaleźć się w tej sytuacji i czego by się nauczył i wtedy jak mogło by się to stać paranormalnie - jaka kreatura, sytuacja lub miejsce w Stanach, mogłoby sprawić, że coś takiego by się stało? Ostatnio w pokoju scenarzystów było bardzo dużo takich rozmów.
CW: Czy właśnie tak się stało z Bedtime Stories - chcieliście nakręcić odcinek o bajkach i wymyśliliście sposób, żeby to się stało?
SG: Właściwie tak się stało. Wydaje mi się, że to Ben [Edlund], który wszedł do pokoju i powiedział: "Pomyślcie o bajkach." Ma małą córkę i wydaje mi się, że czytał jej ostatnio bajki braci Grimm.
CW: Oryginały?
SG: Nie wiem! Może czyta jej tą lekką wersję i ma też książkę, gdzie jest "I wtedy ucieli mu paluszki..." Kiedy byłam w wieku jego córki czytałam oryginały, co prawdopodbnie tłumaczy, to jaką zostałam scenarzystką.
W następnym wywiadzie, Sera będzie opowiadać o pisaniu o Samie i Deanie, nowych dziewczynach i co lubi w Bobby'm, Gordonie i Henricksen'ie. |
Admete - Wto 13 Lis, 2007 13:18
Odcinek o agencie się zbliża! Cieszy mnie to bardzo. Widać, że mają te 11 odcinków, może zrobią 12...To znaczy, że połowa sezonu jest. Przynajmniej tyle. Odcinek rozgrywający się w koszmarze - mniam, mniam To pewnie będzie ten o tytule: Dream a little dream of me. A w tym dniu świstaka utkwi na pewno Dean Riella możesz mieć racje i Witch hunt będzie o pościgu FBI.
Trzymam kciuki za koniec strajku
EDIT: Jeszcze mi coś takiego do głowy przyszło. A jeśli warunkiem uratowania Dean'a będzie objęcie przez Sama funkcji przywódcy demonów?
Deanariell - Wto 13 Lis, 2007 21:20
Ostatni z odcinków w issstocie był przedni Ja od początku wiedziałam, że Ackles ma duuuuuży...eeeeee...potencjał Zastanawiam się, kiedy w końcu ktoś inteligentny zaproponuje Jensenowi udział w jakiejś dobrej komedii - taki talent się marnuje!
Fani w USA to mają faaaajnie - dlaczego nie było mnie w tym czasie w Chicago?! Też bym poszła, może nawet z Siorą... lubię Polskę, ale czasami życie tutaj jest takie smutne i szare...Ciągle tylko gonitwa, żeby popłacić rachunki i dożyć jako tako do pierwszego A gdzie przyjemności? Szkoda, że nie ma szans na odwiedziny Jareda i Jensena w Polsce... Strasznie bym chciała spotkać ich choć raz na żywo i naocznie ocenić...hmmmm...walory obu aktorów... Cóż marzenia...
| Admete napisał/a: | Riella możesz mieć racje i Witch hunt będzie o pościgu FBI.
|
Od jakiegoś czasu niebezpiecznie często miewam rację i przeczucia, które później się sprawdzają - w zasadzie trochę mnie to niepokoi Ano zobaczymy czy i tym razem tak będzie...
| Admete napisał/a: | | Jeszcze mi coś takiego do głowy przyszło. A jeśli warunkiem uratowania Dean'a będzie objęcie przez Sama funkcji przywódcy demonów? |
W tym wypadku Ty możesz mieć rację - byłoby to dość prawdopodobne - jeśli tak, to Dean prędzej go zabije, niż mu na to pozwoli... Oj, oj... Strach pomyśleć, co nas może czekać
| praedzio napisał/a: | | uwaga na SPOILERY! |
Taaaa... Mamy tu swoje własne Królestwo Spoilerów Pewnie dlatego nikt poza nami tutaj nie zagląda, cóż... Ja tam wolę wiedzieć - zawały serca podczas oglądania bardzo niekorzystnie wpływają na percepcję obrazu i przy okazji są szkodliwe dla organizmu - a wiadomo, że lepiej zapobiegać, niż leczyć - a zatem wypijmy za spoilery!
praedzio - Wto 13 Lis, 2007 21:34
| Deanariell napisał/a: | | zawały serca podczas oglądania bardzo niekorzystnie wpływają na percepcję obrazu i przy okazji są szkodliwe dla organizmu |
Leżę i kwiczę!!
| Admete napisał/a: | | Jeszcze mi coś takiego do głowy przyszło. A jeśli warunkiem uratowania Dean'a będzie objęcie przez Sama funkcji przywódcy demonów? |
Aj-waj! Nie mów!! To by było straszne!!
P.S. W jednym z wątków nakrzyczano na mnie, że zachwycam się w szczegółach kolejnym odcinkiem serialu i zapominam przy tym, że nie wszyscy są na tym etapie co ja, więc pokornie wolę wszędzie wstawiać wykrzykniki pt. SPOILERY, żeby powtórnie nie zmyto mi głowy...
Admete - Wto 13 Lis, 2007 22:10
Tu sie nie fatyguj z ostrzeżeniami tego typu, mówię Ci to ja Królowa Spoilerów, a potwierdzi Chodzący Spoiler czyli Riella
Wiesz co, choć mnie też nie podoba mi się ten pomysł z ratowaniem Deana, kosztem przyszłości Sama, to jednak coś jest na rzeczy. Na pewno się jednak mylę i scenarzyści wymyslą coś lepszego. O ile wymyślą :-(
praedzio - Śro 14 Lis, 2007 12:39
... W międzyczasie kilka zdjątek-spoilerów : http://www.supernatural.c...?album=65&pos=0
Admete - Śro 14 Lis, 2007 15:25
Tu prezenty, tam drewniany kołek A ta paniusia to kto? Jak ona śmie tak traktować młodszego Winchestera
praedzio - Śro 14 Lis, 2007 16:16
Sammy ostatnio ma na pieńku ze starszymi paniami...
Licho wie, mam nadzieję, że to nie Mikołaj w żeńskiej wersji...
Agn - Śro 14 Lis, 2007 19:33
*nonszalancko machając... eeee.... PLECAKIEM wdeptuje do starego dobrego wątku i z plaśnięciem pada na fotelik*
Jak to rzekła Yennefer w wiadomych okolicznościach - O jejku, jej!
W końcu zabrałam się za Spn 3. Konkretnie - obejrzałam pierwszy odcinek. Drugi dopiero w przyszłym tygodniu będzie. Ehhh... Co to ja chciałam?
Jak na werandzie Deana zaatakował Murzyn to pomyślałam "No nieeee, Gordon? A skąd on się tutaj wziął?!" no ale potem okazało się, że to małżeństwo łowców. Ciekawe. Chociaż dosyć marnie to małżeństwo skończyło. Facet... hmmm... to było dosyć obrzydliwe. Szkoda mi Tamary (nawiasem mówiąc prześliczną kobietę do tej roli wyszukali).
Blondyna, która uratowała Sama. Erm. No bez przesady. Taka fantastyczna to ona nie była, tyle że demony zaatakowała od tyłu. Hmpf! Tak to i ja potrafię. Oby nie pojawiała się zbyt często, bo wygląda jak skończona panieneczka. Bleeeee!
Dean mnie roz-wa-la! Oczywiście się obżera, ale on ma tak constans. Natomiast oglądanie się za tyłeczkami zostało gwałtownie wzmożone. Biedak, chce całe życie przeżyć w jeden rok.
A Sam... *le sigh* Niestety, coś czuję, że dopóki nie wynajdzie jakiegoś sposobu, żeby wykaraskać swojego niesfornego starszego braciszka z opresji, dopóty ja zbyt często nie będę podziwiała jego boskiego uśmiechu.
I co to znaczy, że Dean go powstrzyma, co?! Ty, Dean, lepiej siedź cicho i pozwól młodszemu bratu działać!!! Bo mieczem przepłazuję po twym, khem, tyłku.
No, to tyle jeśli chodzi o wrażenia.
praedzio - Śro 14 Lis, 2007 19:42
TATKO WRÓCIIIŁ!!! Co prawda, posiwiały przedwcześnie i jakiś taki poharatany, ale jest!!
*rzuca się w ramiona z dzikiego rozpędu*
A tak serio, Spn sezon trzeci zaczął z niezłego kopa, czyż nie? Fajna scenka była, kiedy Sam "niechcuncy" wparował w środek zabawy Deana (żeby się tak eufemistycznie wyrazić) z miętowymi bliźniaczkami!
| Agn napisał/a: | | Oby nie pojawiała się zbyt często, bo wygląda jak skończona panieneczka. Bleeeee! |
Uświadomimy tatka, siostry, czy niech lepiej czeka w błogiej nieświadomości?
| Agn napisał/a: | Niestety, coś czuję, że dopóki nie wynajdzie jakiegoś sposobu, żeby wykaraskać swojego niesfornego starszego braciszka z opresji, dopóty ja zbyt często nie będę podziwiała jego boskiego uśmiechu.
|
Niestety, ostatnio widzimy raczej Sammy'ego z grymasem na twarzy (nawiasem mówiąc, uwielbiam ten grymas! ), niż z tym swoim słynnym wyszczerzem. Ale to nie znaczy wcale, że nie będzie z nim kilku śmiesznych scenek. Poczekaj, aż dojdziesz do "króliczej łapki", albo do słynnej już "miss Gerty"!
Agn - Śro 14 Lis, 2007 19:49
Oj, cosik mnie przydusilo... A, to moja wlasna corcia
No wrocil ojciec marnotrawny, wrocil. Sie stesknil okropecznie, to przylazl, niechlubnie, bo tylko z jednym odcinkiem na koncie, ale zawsze cos.
Praedzio, nie drecz wlasnego staruszka. Gadaj jak na swietej spowiedzi, co to za panienka?! Mi juz nic nie grozi, drugi raz nie osiwieje (aczkolwiek zawsze moge wylysiec).
A mina Sama jak wparowal w srodek, ekhm, zabawy byla przeboska. I to jego "Oh God!"
praedzio - Śro 14 Lis, 2007 19:59
| Agn napisał/a: | Oj, cosik mnie przydusilo... A, to moja wlasna corcia |
Aj, tatku, mógłbyś już mi nie wypominać tych kilku(nastu) zbędnych kilogramów na koncie...
| Agn napisał/a: | | Praedzio, nie drecz wlasnego staruszka. Gadaj jak na swietej spowiedzi, co to za panienka?! Mi juz nic nie grozi, drugi raz nie osiwieje (aczkolwiek zawsze moge wylysiec). |
Toteż w dbałości o bujność twej czupryny nie wyduszę z siebie ani słóweczka... no, może poza jednym krótkim zdankiem: Tę blondi jeszcze będziemy widywać...
Agn - Śro 14 Lis, 2007 21:20
Nie kilogramy, jeno sile twego uscisku!
Corek, ty to umiesz tatusiowi spoilerem w leb przywalic, wiesz? Kurcze, w zyciu bym sie nie domyslila, ze te dziewoje jeszcze ujrze w tym serialu. Ech, a tak liczylam na twoja litosc nad mymi siwymi wlosami i ze pozwolisz mi sie przygotowac na to, co ma byc! *bierze Praedzia na litosc*
praedzio - Śro 14 Lis, 2007 22:04
Nic z tego! W tym wypadku powiedzieć cokolwiek znaczy zepsuć oglądanie. A nie chcesz mnie chyba pozbawić widoku (wyobrażonego co prawda) twej opadniętej szczęki w pewnym odcinku, w którym co nieco wyjaśni się na temat blondi...
Agn - Śro 14 Lis, 2007 22:15
Juz sie boje. Niech zgadne - kocha kolor rozowy, koronkowa bielizne i bedzie sie mizdrzyc do Deana? Bo jesli do Sama, to strzezcie sie tfu!rcy mego gniewu!
Admete - Śro 14 Lis, 2007 22:49
To będzie zdecydowanie coś lepszego Na razie czekają Cię dwa odcinki takie bardziej jajcarskie, a potem się znów zacznie. Czy Ty może potrzebujesz mojej pomocy w "sama wiesz czym" czy też jakoś sobie radzisz? ( ciekawe czy nie za bardzo zamotałam ) W każdym razie o Spn mi chodzi
No i będzie jeszcze druga panienka, która zdecydowanie ciekawiej się aktorsko prezentuje. Ach "miss Gerta" i jej uśmiech , zwiewne włosy i mina Sama Chociaż i tak wolę Deana jak schodzi po schodach we fraku
Ogólnie mimo elementów śmiesznych robi się coraz poważniej...
Agn - Śro 14 Lis, 2007 22:52
Wiesz co, troche jakbym ledwo ciagnela... ale szkoda tak kilka odcinkow, no WIESZ, o co chodzi, prawda?
Powoli, pomalutku jakos sobie dam rade. Najwyzej pozniej poprosze cie o, erm, calosc na jednym, ten tego, wiesz o co chodzi.
|
|
|