Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Aragonte - Czw 12 Lut, 2015 22:37
Też miałam czasem ochotę walnąć CH bejsbolem
A "tatuś" to fantastyczna postać, zdecydowanie jedna z moich ulubionych. Psychopata, ale jak zagrany
zooshe - Czw 12 Lut, 2015 23:13
KMHM odc 5
No nie mogę. Se Gi szaleje z zazdrości o samego siebie. Porywa pannę i każe jej wybierać między sobą a sobą.
Bardzo fajne nawiązanie do pięknej i bestii, choć niektóre zabawki były okropne.
Se Gi najwyraźniej wie, co robi. Panna już zaczęła wykazywać pierwsze symptomy syndromu sztokholmskiego.
Perry Park też jest cudowny. Cały czas mnie męczy, jakim akcentem mówi ta postać?
Trzykrotka - Czw 12 Lut, 2015 23:23
Alicja 12 bardzo przyjemna
Oczywiście że miecz Damoklesa wisi nad szyjami Białej Królowej i Alicji, że Czerwona Królowa tylko czek, kiedy je obie wysiupie w kosmos, a za nimi pośle celnym kopem Białego Krolika - wszystko zapewne będzie, bo jeszcze kilka odcinków przed nami ale na razie mamy rom-com całą gębą: całusy, uśmiechy, pojednywanie rodziny Cha przez aspirującego do wejścia do niej Kopciuszka - Alicję, pod której stopy ściele się już nie tylko narzeczony, ale i jego mentor, jego tatuś i Tommy Hong również, mamy też kłótnię obu ojców: czebola z piekarzem, mamy mierzenie sukienek, masę uśmiechów i ogólne pławienie się w pianie i różowych bąbelkach. Nie żebym narzekała, tego mi dziś było trzeba, łącznie z Alą w obłokach ślubnej bezy na koniec. Teraz zapewne ten miecz skądsiś się wreszcie urwie.
Alicja nie wiadomo skąd okazuje się raptem duszą towarzystwa, wcieleniem wdzięku, szyku, taktu i manier godnych pierwszej córki dowolnej grupy, francuzczyzna jej co prawda wymaga wyjaśnienia, że oto panna mówi po francusku, ale skoro Francuz też mniej więcej tak mówi, to czego się czepiamy. Grunt, że ta masa lukru pojawiła się w dobrej chwili, dała złapać oddech przed ciągiem dalszym. A na kosmiczny katar, jaki mnie dopadł, była idealna.
Donoszę, że na moją prośbę Gosia obleciała Shine or Go Crazy - i zadzwoniła o późnej jak na siebie porze, żeby wyrazić zachwyt dramą. Mówiła, że jak na niczym koreańskim od dłuższego czasu nie mogła się skupic, tak teraz łyknęła dwa odcinki na raz i gdyby nie późna pora, szłaby dalej.
Trzykrotka - Pią 13 Lut, 2015 00:01
| Anaru napisał/a: |
A ten też, na początku jak fajnie wygląda w tej czerni i z tą rozczapirzona nieco grzywką, a potem jest co? Jakieś chude różowe rurki i fryzurka przylepiona w trójkącik do czoła. No co toto ma być?
|
Jak to co? Ciuchy do natychmiastowego zerwania, grzywka do roztrzepania.
Jeszcze go w maseczce nie widzialaś Na szczęście na każde rurki, maseczki i grzywki przypadało w CH jakieś mycie głowy pannie, jakieś zdejmowanie miseczek z podniebnych półek i inne cudowności No i ajussi. Absolutnie cudowny ajussi
Jak ten chiński Jun Ki wygląda, nie ratujcie, zabijcie tą samą trucizną! Jaki jest uroczy, a przy tym - kurcze - już nie chłopiec, już mężczyzna. Jak to wyraźnie widać na zdjęciach Oj, będziemy padać jak muchy pod packą, już to czuję
A teraz dłużej o Kill Me Heal Me
Zooshe
| zooshe napisał/a: | Kill Me Heal Me odc 3.
Jestem kupiona bez dwóch zdań. |
Dokładnie jak ja, choć podchodziłam do dramy jak pies do jeża
| zooshe napisał/a: | | Na tle Ji Sunga reszta wypada blado. Tylko nie do końca jestem przekonana, po co te wstawki ze zmianą oczu i tym czymś na szyi u bohatera podczas przemiany. |
Te przemiany to - podejrzewam - zrobili dla pierwszego rzędu... Jak to my kiedyś nazywałyśmy widzów rozgarniętych inaczej? Jednopajsowcy? No i podejrzewam, że nie do końca ufali Ji Sungowi, który do dramy został wzięty niemal z łapanki, kiedy Żabul zrezygnował w ostatniej chwili. A tymczasem Ji Sung dałby radę własnymi siłami i bez podpórek - jest w tej siedmiokrotnej roli doskonały.
Objasnienie ze zdjęciami - o co chodzi.
Bohater Ji Sunga nazywa się Cha Do Hyun. Jest wcieleniem dobrego chłopca, który studiuje (w USA), muchy nie skrzywdzi głosu nie podniesie, nikomu sie nie postawi. Gdyby nie był potencjalnym dziedzicem grupye Jakiejś-tam, nikt by na niego nie zwrócił uwagi. Wygląda tak:
 
Jego pierwszą osobowością wynikającą z rozszczepienia - oraz - jak Zooshe napisała - głównym wrogiem i rywalem do serca niewiasty jest jego ZUe wcielenie, Shin Se Gi.
Shin Se Gi ma tyle samo lat, co Do Hyun, skłonność do ekstrawaganckich ciuchów (czerwony płaszcz, kolekcja skór), konturówki do oczu i agresji. Jego głos jest o kilka tonów niższy niż Do Hyuna, poza tym - nie mruga. I ocieka seksem. Kiedy Do Hyun staje się nim, twórcy serialu zmieniają kolor oczu aktora na szafirowy i robią mu czerwony tatuaż na szyi.
  
Własnie sobie pomyślałam, że Ji Sung narobił bigosu - panny już cierpią za second lead syndrome - wolą Ji Sunga 2 od Ji Sunga 1
Drugi z ciała Do Hyuna, to zabawowy i rozrywkowy Perry Park, 40-letni ajussi odziany a la Travolta skrzyżowany z Beach Boys. Uwielbia zabawki zz naciskiem na własnoręcznie produkowane bomby, kocha trot, taniec i robi więcej kłopotów niż Se Gi czasami. łatwo go zająć zabawą, choćby trzeba było z nim tańczyć 3 godziny bez przerwy. Znak rozpoznawczy: zielone oczy przy zamianie

Potem leci rodzeństwo, 17-letnie bliźnięta Ahn Yo Sub i Ahn Yo Na - to ta w różowym króliczku - agresywna, kłopotliwa i panienkowata w każdym calu. Ahn Yo Sun jest poważny, myślący, nerdowaty, wielbi sztukę przez wielkie SZ i jest w tym zestawie osobowością samobójczą. Bardzo groźny. Z wyglądu: uczeń dobrej prywatnej szkoły

Na razie obecność osobowości nr 6: dziewczynki imieniem NaNa manifestują tylko pozostawione rzez nią zabawki i napisy i nie znamy jeszcze numeru 7 - pana X.
Ja się pławię w te dramie po uszy, zważywszy, że do tych wszystkich ludzi schowanych w Ji Sungu dochodzi jeszcze Oh Ri On w postaci Mordercy Króliczków - on jeszcze wyjdzie do czołówki, zooshe to po prostu - żyć nie umierać
  
Aragonte - Pią 13 Lut, 2015 00:51
Jestem po ósmym odcinku Wojownika Baek Dong Soo. Główny bohater wespół z przyjaciółmi (nadal mam skojarzenia z muszkieterami, nic nie poradzę ) właśnie zaczął swoją karierę w Pałacu od awantury, tj. sprowokował bójkę na placu treningowym. Węszę kłopoty
Admete - Pią 13 Lut, 2015 05:45
Kłopoty to ich specjalność Tyle fajnych dram, a ja nic prawie nie oglądam. Wczoraj dokończyłam piąty odcinek Maids. Oni tam czasem idą w stronę odrobiny realizmu. Na przykład panna pierze i wiesza te białe skarpeteczki - jako żywo nie rosną takie białe na drzewach. Jest też scena czyszczenia wychodka, scena, gdy służące śpią pokotem w jednym pomieszczeniu i z boku mają nocnik, dźwigają na głowach dzbany z wodą itp. Panna jak została służącą to na całego, bez ulgi i udawania, że dalej jest panną z przywilejami, a służący wcale nie kochają swoich panów ( wyjątek stanowi Sa Wol, ale ona była osobistą pokojówką In Yub, która dobrze ją traktowała, a że były w podobnym wieku, to się zżyły ze sobą ). Sporo wredoty w tym serialu. Niezłe są takie dwie mamuśki - niedługo zostaną wzajemnie teściowymi, a sie nie znoszą. Resztę napisze później, bo teraz zmykam.
BeeMeR - Pią 13 Lut, 2015 08:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Teraz zapewne ten miecz skądsiś się wreszcie urwie. | ja obstawiam zwlekanie (drama jest niespieszna) i wielkie objawienie na koniec 13 lub 14 odcinka tudzież przeskok czasowy w którym Alicja zawojuje świat jako projektantka (to jest jak american dream - jedziesz do Francji i robisz natychmiastową ogólnoświatowa karierę - a przynajmniej na linii Francja-Korea) a dopiero potem wrócą do siebie z Cha SJ.
| Trzykrotka napisał/a: | | Alicja nie wiadomo skąd okazuje się raptem duszą towarzystwa, wcieleniem wdzięku, szyku, taktu i manier godnych pierwszej córki dowolnej grupy | i może by się dało w to uwierzyć, gdyby nie kazali pannie przez pół dramy ryczeć bezsilnie i bezowocnie.
Ale nie czepiam się - wolę ją oglądać taką niż rozmemłaną. No i zdecydowanie lepiej ją teraz ubierają (i czeszą) - jak kobietę, a nie dziewczynkę.
Nie czepiam się również, (acz nie kupuję) rechotu tatusia Cha nad zdjęciami i pracami Alicji i innych reakcji dalekich od charakteru danej postaci - zwłaszcza tytułowej, bo np. o tym, że się tak strasznie och ach zmieniła to możemy od niej usłyszeć, ale tego zupełnie nie widać - tj. zachowuje się jak klasyczny Kopciuszek godząc panów, obsztorcowując jak szczeniaki (już widzę, że taki prezes by sobie na to pozwolił smarkuli która jest dla niego niczym a chce jego syna - no ale oczywiście papa Cha ma miękkie serce i już oboje kocha, jak i zresztą świat cały z wyłączeniem szwagierki).
Ślubne przymiarki - i urocza czacha Honga
Wczoraj obejrzałam Healera 19
Bardzo mi się podobał - zwłaszcza szantaż na Healerze
żebyż tak pięknie romans się prezentował w każdej dramie
dziś wieczorem wielki finał - choćby i kosztem Alicji
Trzykrotka - Pią 13 Lut, 2015 11:03
| BeeMeR napisał/a: |
dziś wieczorem wielki finał - choćby i kosztem Alicji |
To może zróbmy sobie dzień bez Alicji Bo ja Healera też już chcę i pragnę, a czasu jakoś nie staje...
A propos Alicji, to wyszło na jaw to, co podejrzewałam - że aktorka grająca szwagierkę nadaje się wspaniale do pięknego prezentowania ciuchów, ale do grania to już nie bardzo. Jak nieudolnie próbowała pokazać bulwers treścią filmiku ukradzionego Hongowi
Aaaa... Agn - kawusia z córeczką powaliła mnie na kolana Zwłaszcza zdjęcie nr 2, na którym mała jest tak uroczo zawstydana "tatusiem" i trzyma stópki zwrócone paluszkami do siebie. Jej....
BeeMeR - Pią 13 Lut, 2015 12:59
| Trzykrotka napisał/a: | To może zróbmy sobie dzień bez Alicji | Nie widzę przeciwwskazań
Tj. ja już obejrzałam dziś pół odcinka 13 i pewnie go dokończę ale jutro zrobię wolne.
Powiem pokrótce: nic zaskakującego się nie dzieje, wszystko tak jak obstawiałam - ale ogląda mi się całkiem dobrze, a z tatusiów to się nawet pośmiałam
I tylko uważam, że PSH nie powinien śpiewać publicznie
A z drugiej strony niech sobie fałszuje nie każdy musi umieć śpiewać profesjonalnie i nagrywać płyty Zresztą kto wie, może i nagrywa
| Trzykrotka napisał/a: | aktorka grająca szwagierkę nadaje się wspaniale do pięknego prezentowania ciuchów, ale do grania to już nie bardzo. Jak nieudolnie próbowała pokazać bulwers treścią filmiku ukradzionego Hongowi | Po tej właśnie scenie napisałam, że mi postać zepsuli, bo overacting nie leży widać ani aktorce ani do postaci nie pasuje - zemsta na zimno byłaby o wiele lepsza, zwłaszcza, że tu była urażona duma, a nie miłość (tj. co najwyżej własna).
Zmilczałam też, że normalnie facet to by się nie dał wołami zaciągnąć na szopkę jaką jest mierzenie sukni ślubnych, zwłaszcza drugi raz ale
1. Cha normalny nie jest
2. dramowi panowie generalnie czerpią niezwykłą i niezmąconą czekaniem rozkosz z odziewania swoich oblubienic od stóp do głów w markowe kiecki to czemu by nie i ślubne
z ploteczek:
Siwon ślubnie i Andre-Kimowo
http://www.dramafever.com...valentines-day/
edit.
Skończyłam wzmiankowany odcinek 13 Alicji - druga część była potwornie nudna i przegadana a sama końcówka to znów facepalm
chociaż - z drugiej strony - idealnie pasuje do tej dramy i niepełnosprytnej postaci prezesa Cha
Myślę, ze owszem, będzie wskazane jak sobie od dramy odpocznę dzień czy dwa
Umówmy się może, że wrócimy do niej jak skończysz Healera, ok?
Agn - Pią 13 Lut, 2015 14:29
| Cytat: | | Och, tatuś psychopata to moja ulubiona postać dramy - jedna z 3 w każdym razie. Sama miałam ochotę urwać mu eee... może i nogę. |
Nogę na początek.
| BeeMeR napisał/a: | Też mu miałam ochotę przywalić od czasu do czasu |
Bo on taki jest - i do trzepnięcia w ucho (najbliżej stojącą lampą), i do utulenia. Weterynarka go dobrze określiła - zmoknięty szczeniaczek.
| zooshe napisał/a: | Porywa pannę i każe jej wybierać między sobą a sobą. |
Jak wpadnie w szał zazdrości ze względu na wybór panny, to padnę.
| zooshe napisał/a: | | Panna już zaczęła wykazywać pierwsze symptomy syndromu sztokholmskiego. |
Witajcie w dramalandzie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Donoszę, że na moją prośbę Gosia obleciała Shine or Go Crazy - i zadzwoniła o późnej jak na siebie porze, żeby wyrazić zachwyt dramą. Mówiła, że jak na niczym koreańskim od dłuższego czasu nie mogła się skupic, tak teraz łyknęła dwa odcinki na raz i gdyby nie późna pora, szłaby dalej. |
Czyli do obejrzenia. Zobaczymy. Miałabym nawet miejsce na dramę, w końcu Healer się skończył, ale Sędzia się na mnie tak popatrzył, a ja na niego też ślepia stęsknione rzuciłam... no to co było zrobić?
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak to co? Ciuchy do natychmiastowego zerwania, grzywka do roztrzepania. |
No! Wreszcie głos rozsądku, bo już zaczynałam wątpić.
| Trzykrotka napisał/a: | Jeszcze go w maseczce nie widzialaś |
Ej, maseczkę miał spoko, co chcesz?
A jak mu się w niej oczy prezentowały, ojojjj...
| Trzykrotka napisał/a: | Jak ten chiński Jun Ki wygląda, nie ratujcie, zabijcie tą samą trucizną! |
*wpisuje sobie w kajecik z co lepszymi komentarzami Trzykrotki*
Wiedziałam, że ci się spodoba!
| Trzykrotka napisał/a: | Jaki jest uroczy, a przy tym - kurcze - już nie chłopiec, już mężczyzna. Jak to wyraźnie widać na zdjęciach Oj, będziemy padać jak muchy pod packą, już to czuję |
Ja to od dawna wiem - od pierwszych obrazków z planu, jak widać było, że go ładnie uczesali, że włosy ma czarne i w ogóle... Ech... nie mogę się doczekać. To będzie całkiem udany rok, wiecie? Mniej więcej w lecie będzie Gangnam blues z LMH ( ) i Kim Rae Wonem ( ), to pewnie jakoś pod koniec roku powinien pojawić się film z Junki ( ). A jak tak skończy film, to by i dramę zdołał nakręcić, nie obrażę się za solidną przygodówkę z wykopami.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak to my kiedyś nazywałyśmy widzów rozgarniętych inaczej? Jednopajsowcy? |
Jednopajsowcy? *Agn czuje się jak rozgarnięta inaczej*
| Trzykrotka napisał/a: | | 40-letni ajussi odziany a la Travolta skrzyżowany z Beach Boys |
Czy ja już kiedyś wspominałam, że kocham twoje opisy dram z komentarzami?
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja się pławię w te dramie po uszy, zważywszy, że do tych wszystkich ludzi schowanych w Ji Sungu dochodzi jeszcze Oh Ri On w postaci Mordercy Króliczków |
Dobra, tego nie rozumiem - myślałam, że wszystkie osobowości gra ten sam aktor, a tu jego którąś osobowość gra Morderca Puchatych Króliczków?
| Trzykrotka napisał/a: |
Shin Se Gi: |
Coś ci urwało.
c.d.n. (teraz się zbieram do kina - ratunku!!!)
Trzykrotka - Pią 13 Lut, 2015 16:04
| Agn napisał/a: |
Jak wpadnie w szał zazdrości ze względu na wybór panny, to padnę. |
Ależ oczywiście, że tak! Kiedy ostatnio jego osobowość wybudziła się do życia, zorientował się, ze leży obok panny w łóżku i że trzyma ją za rękę. Ucieszył się, że może coś ten-tego? Gdzie tam! Rzucił się jak żbik, przygwoździł ją do materaca i wrzasnął: skąd się wzięłaś i co robisz w jego sypialni?! Przy czym "jego" oznaczało "mojej, tylko w innej postaci."
Albo zostawia Do Hyunowi nagrane video wiadomości: jeśli ty będziesz pogrywał z moją kobietą (czyli główną bohaterką) to twojej kobiecie (tu zdjęcie Drugiej) stanie się krzywda. Bo ten Dobry Do Hyun kocha się w Drugiej. a ten ZUy Se Gi - w Pierwszej.
No mówię wam...
A Morderca jest wisienką na torcie. Gra brata - bliźniaka Pierwszej, który jest od pewnego momentu super-tajemniczą postacią. A od pierwszej chwili jest prze-uroczy - jak to Morderca
Czy ja dobrze kombinuję, że do kina idziesz obejrzeć przygody panny moja-wenętrzna-bogini-zatańczyła-tango-z -półobrotem? Oraz ach wiąż mnie, wiąż mój ty superboskiprzystojnyinajzarąbistszynaswiecie?
Rany, jaki ten Siwon jest piękny w gali ślubnej Te młodsze zdjęcia są z Oh My Lady, starsze - o ile rozpoznaję partnerkę - z tej mitycznej, która nigdy nie powstała. Chyba że przeszli gładko we dwoje z jednego planu na drugi
OK, jutro pewnie obejrzę Alicję, ten 13 odcinek i wrócimy do rytmu. Trzeba to po prostu wziąć na klatę i skończyć.
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak to my kiedyś nazywałyśmy widzów rozgarniętych inaczej? Jednopajsowcy? |
Jednopajsowcy? *Agn czuje się jak rozgarnięta inaczej*
|
Dwupajsowcy! To był nasz bolly-szyfr na wspólne seanse. Dwa paise kosztuje najtańszy bilet kinowy w Indiach. Kupują go biedni i niewykształceni. Durne sceny, łopatologiczne wyjaśnienia itd, komentowane były właśnie tak: to było dla dwupajsowców.
BeeMeR - Pią 13 Lut, 2015 18:23
| Agn napisał/a: | *wpisuje sobie w kajecik z co lepszymi komentarzami Trzykrotki* | & | Agn napisał/a: | Czy ja już kiedyś wspominałam, że kocham twoje opisy dram z komentarzami? | Ja tez i nie mogę odżałować braku komentarza do końcówki Valid Love
Może na pw chociaż?
Z dram notuję na zaś KMHM co do Shine nie mam jeszcze przekonania, zerknęłam w środek i mnie nie zachwyciło, a nie jestem przekonana czy z Gosią mamy podobny gust Jak ona odbiera cd. Hyde'a i Jekylla?? Ja tylko widziałam całus - nie powalił mnie Wszystko byłoby z nim ok, gdyby zrobiono stopklatkę, a nie aktorzy zamarli w teatralnym bezruchu wpatrując się w siebie na pół długie minuty
| Trzykrotka napisał/a: | do kina idziesz obejrzeć przygody panny moja-wenętrzna-bogini-zatańczyła-tango-z -półobrotem? Oraz ach wiąż mnie, wiąż mój ty superboskiprzystojnyinajzarąbistszynaswiecie? | Bardzo zdecydowanie czekam na wyjątkowo subiektywną recenzję
Tak, to byli dwupajsowcy
zooshe - Pią 13 Lut, 2015 18:32
| Trzykrotka napisał/a: |
do dramy został wzięty niemal z łapanki, kiedy Żabul zrezygnował w ostatniej chwili. | I chwała bogu. Już widzę żabula paradującego z cierpiętniczą miną przez połowę dramy jak w YAAS.
| Trzykrotka napisał/a: |
Własnie sobie pomyślałam, że Ji Sung narobił bigosu - panny już cierpią za second lead syndrome - wolą Ji Sunga 2 od Ji Sunga 1 |
Żeby tylko takie problemy na świecie istniały.
| Trzykrotka napisał/a: | | Drugi z ciała Do Hyuna, to zabawowy i rozrywkowy Perry Park, 40-letni ajussi odziany a la Travolta skrzyżowany z Beach Boys. |
Mnie te hawajskie koszule i białe garnitury przypominają Miami Vice.
| Agn napisał/a: |
| zooshe napisał/a: | | Panna już zaczęła wykazywać pierwsze symptomy syndromu sztokholmskiego. |
Witajcie w dramalandzie. |
Tak po prawdzie to pierwszy go doznał. Wystarczyło, że panna spuściła mu łomot a 3 sekundy później wyznawał jej miłość.
Zabieram się za kolejne odcinki.
Admete - Pią 13 Lut, 2015 18:45
Nadrobiłam Maids, czekam na dalsze odcinki. Drama jest z tych nieśpiesznych - ciekawe, ile wytrzymam
Agn - Pią 13 Lut, 2015 19:29
Powróciłam do was, moje kochane!
No to kontynuując...
| Admete napisał/a: | | Tyle fajnych dram, a ja nic prawie nie oglądam. |
Czas? Kiedy masz urlop, by oddawać się wyłącznie przyjemnościom?
| Admete napisał/a: | | Maids. Oni tam czasem idą w stronę odrobiny realizmu |
Podoba mi się to, co piszesz. To wielki plus, że nieco bardziej realnie jest. Choć bajki też lubię, prawdaż.
| BeeMeR napisał/a: | | o ale oczywiście papa Cha ma miękkie serce i już oboje kocha, jak i zresztą świat cały z wyłączeniem szwagierki). |
Rozumiem, że fochy szwagierki mają decydujące znaczenie dla dramaturgii?
| BeeMeR napisał/a: | żebyż tak pięknie romans się prezentował w każdej dramie |
Wtedy ten by nas pewnie aż tak nie cieszył, bo nie byłby absolutnie wyjątkowy.
| Trzykrotka napisał/a: | Aaaa... Agn - kawusia z córeczką powaliła mnie na kolana Zwłaszcza zdjęcie nr 2, na którym mała jest tak uroczo zawstydana "tatusiem" i trzyma stópki zwrócone paluszkami do siebie. Jej.... |
Celowo sobie ją zachowałam, by zaprezentować. Urocza jest ta dziewczynka. Ciekawe, czy faktycznie jest takim aniołkiem, jak ją pokazują, czy też jest zwyczajnym dzieckiem, które i czasem coś zbroi, i pałę z matmy przyniesie.
| BeeMeR napisał/a: | I tylko uważam, że PSH nie powinien śpiewać publicznie
A z drugiej strony niech sobie fałszuje nie każdy musi umieć śpiewać profesjonalnie i nagrywać płyty Zresztą kto wie, może i nagrywa |
Jeśli fałszuje, to może lepiej niech nie nagrywa.
Siwon, ty nie fotki ślubne, tylko dramę kręć!
| Trzykrotka napisał/a: | | Ależ oczywiście, że tak! Kiedy ostatnio jego osobowość wybudziła się do życia, zorientował się, ze leży obok panny w łóżku i że trzyma ją za rękę. Ucieszył się, że może coś ten-tego? Gdzie tam! Rzucił się jak żbik, przygwoździł ją do materaca i wrzasnął: skąd się wzięłaś i co robisz w jego sypialni?! Przy czym "jego" oznaczało "mojej, tylko w innej postaci." |
...bo mnie zastanawia, jak on ewentualnie rywala wytrzaska po pysku.
| Trzykrotka napisał/a: | Czy ja dobrze kombinuję, że do kina idziesz obejrzeć przygody panny moja-wenętrzna-bogini-zatańczyła-tango-z -półobrotem? Oraz ach wiąż mnie, wiąż mój ty superboskiprzystojnyinajzarąbistszynaswiecie? |
Tak, dokładnie to. I po wyjściu z kina jeszcze bardziej kocham dramy. Kocham ich powściągliwość, dialogi, fajny humor, że faceci jednym spojrzeniem potrafią wyrazić najgorętsze uczucia. Wolę uściski na kukiełkę, wall-kissy i odwracanie wzroku od gołej klaty (które są od wielkiego dzwonu, co też okazuje się gigantyczną zaletą) od tego, pardon my french, żenującego pieprzenia.
Zostałyście ostrzeżone.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dwupajsowcy! To był nasz bolly-szyfr na wspólne seanse. Dwa paise kosztuje najtańszy bilet kinowy w Indiach. Kupują go biedni i niewykształceni. Durne sceny, łopatologiczne wyjaśnienia itd, komentowane były właśnie tak: to było dla dwupajsowców. |
Aaa, okej, teraz łapię. Pewnie następnym razem znów o to zapytam, za co z góry przepraszam.
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo zdecydowanie czekam na wyjątkowo subiektywną recenzję |
Jest w odpowiednim wątku.
| zooshe napisał/a: | | Żeby tylko takie problemy na świecie istniały. |
Prawda, życie byłoby piękniejsze...
| zooshe napisał/a: | Tak po prawdzie to pierwszy go doznał. Wystarczyło, że panna spuściła mu łomot a 3 sekundy później wyznawał jej miłość. |
Widać faceta trzeba solidnie zlać, by zapałał miłością. Ciekawa obserwacja obyczajowa.
BeeMeR - Pią 13 Lut, 2015 20:05
| Agn napisał/a: | | fochy szwagierki mają decydujące znaczenie dla dramaturgii? | oczywiście, wysforowała się na sam szczyt (jednoosobowy) Zuych i knuje aż się dymi tylko wolno strasznie, ale to kwestia tego, że drama ma za dużo o jakieś 8 odcinków Gdyby miała ich 8 to byłoby lepiej o wiele A słyszałam, że była mowa o przedłużeniu - całe szczęście nie doszło do tego
Hong już od dawna pomaga Alicji i ma z nią pewien układ - ciekawe czy to wyjdzie. Chyba krótkoterminowo nie ma szans, bo ja wietrzę rozstanie mimo wszystko i wciąż wydaje mi się że głupia trąba (Oska za najgłupiej napisana postać główną kobiecą murowana na razie, męską też już mam przyznaną, ale wydaje mi się, że pan z Sąsiada pewnie będzie też konkurował do niej ) złamie serce młodemu Cha łamiąc daną mu i jego ojcu obietnicę (że nie odejdzie).
Cliffhanger po namyśle jedyny możliwy - drama dawała wcześniej oznaki że tak będzie tylko uprzejma byłam na chwilę zapomnieć
Może to i dobrze, bo przez chwilę miałam WTF i to była miła odmiana od nudy odcinka, podczas którego odmieniano hasło "wideo" przez wszystkie możliwe przypadki i zaangażowane osoby - właściwie to by niezła drinking game wyszła - gdybym piła za każdym razem gdy mowa o tym feralnym nagraniu to pod koniec odcinka leżałabym pod stołem
albo na łóżku - o tak
Agn - Pią 13 Lut, 2015 21:08
| BeeMeR napisał/a: | gdybym piła za każdym razem gdy mowa o tym feralnym nagraniu to pod koniec odcinka leżałabym pod stołem
albo na łóżku - o tak |
Też pod krawatem?
Wyłączam kompa. Będę się odstresowywać kolejnym odcinkiem Punch. Tiaaaa, ósmym. Po wczorajszym siódmym to coś czuję, że się tak odstresuję, że mi w pięty pójdzie. Ale po dzisiejszym seansie mam usilną potrzebę pooglądania bohaterów pozapinanych na ostatni guzik. I nie rozpinających go.
Przyjemnego wieczoru!
Zostawiam winko...
(zapięte po samą szyję i pod krawacikiem)
  
Trzykrotka - Pią 13 Lut, 2015 21:14
| zooshe napisał/a: |
Tak po prawdzie to pierwszy go doznał. Wystarczyło, że panna spuściła mu łomot a 3 sekundy później wyznawał jej miłość. |
Nie, ona ZUemu spuściła łomot i on się w niej przez to z mety zakochał, bo takie argumenty do niego przemawiają. Dobry na początku kochał się w tej pięknej czeboskiej lisicy. To dlatego ZUy miał bata na Dobrego w postaci nie tykaj mojej, bo skrzywdzę twoją. To była ich forma dawania sobie po mordzie
| zooshe napisał/a: |
Mnie te hawajskie koszule i białe garnitury przypominają Miami Vice.
|
A też, prawda W każdym razie lata 80.
| BeeMeR napisał/a: | Ja tez i nie mogę odżałować braku komentarza do końcówki Valid Love
Może na pw chociaż?
|
Napiszę tylko teraz wybiłam się z klimatu - musze znaleźć wolniejszą chwilę, żeby wkleić fotki - uważam, że śmierć unni była jedną z piękniejszych sekwencji tej dramy.
Lecę czytać sprawozdanie Agn z wiadomego dzieUa
BeeMeR - Pią 13 Lut, 2015 22:27
| Agn napisał/a: | Też pod krawatem? | ja akurat pod kołdrą (z braku krawata ), ale najpierw sfinalizuję Healera
Już mi się podoba jak się przedstawił "ojcom" dziewczyny
Trzykrotka - Pią 13 Lut, 2015 22:59
Healer 17 za mną.
Odcinek kończy się pięknym pokazaniem świat twarzy Starszego Miodowo wymyślony podstęp. A po drodze spotkanie Shin Young z matką, odkrycie części własnej historii życia, odnalezienie wiadomej taśmy, trzeci program Some Day.
Mam nadzieję, że trzech ostatnich odcinków nie spieprzą, bo na razie wszystko idzie jak po maśle Napięcia i słodyczy jest akurat po równo, z odrobiną komedii - ruszam dalej.
Aragonte - Pią 13 Lut, 2015 23:03
| Agn napisał/a: | | Ale po dzisiejszym seansie mam usilną potrzebę pooglądania bohaterów pozapinanych na ostatni guzik. I nie rozpinających go. |
Uch, rozumiem, że przezywasz traumę po Same Wiecie Jakim Filmie
| Agn napisał/a: | Zostawiam winko...
(zapięte po samą szyję i pod krawacikiem) |
Zacne winko
Właśnie sobie przypomniałam, że uwielbiam tę sesję w płaszczu
No dobra, pomęczyłam się ćwiczeniami (potrzebowałam półtorej godziny na macie i nie tylko, żeby odzyskać nieco humor), teraz prysznic i w nagrodę kolejny odcinek Wojownika Baek Dong Soo Albo i ze dwa
Trzykrotka - Sob 14 Lut, 2015 00:27
Healer 18
i tajemnica śmierci jednego z ojców wyjaśniona - a jeśli nawet śmierci drugiego nie pokażą wprost to i tak wiadomo, jak popełnił samobójstwo. Jak Jesienin. Wiecie, jakie były ostatnie słowa Jesienina, zanim popełnił samobójstwo? Nie strzelajcie, towarzysze.
Już tak niezależnie od dramy i jej świata zawsze zastanawiam się kiedy widzę tych gładko ubranych, gładko uśmiechniętych, gładko przemawiających - czy oni naprawdę ani przez chwilę nie mają mdłości, kiedy tak gładko kłamią, w żywe oczy, wprost i z uśmiechem? Wywiad Kandydata na stanowisko burmistrza Seulu był mistrzowski. On chyba naprawdę wierzy w to, o czym prawi.
To tak na marginesie dramy
Rzeczywiście, scena, o której Agn pisała - świetna. Young Shin wysiada z samochodu, kiedy Healer jedzie za porwanym Dziennikarzem. Wiadomo - tam się nie przyda, więc nie będzie przeszkadzać. Bardzo racjonalne i świetnie charakteryzuje bohaterkę, którą uwielbiam za takie czyny. Od razu mi się przypomina Ari, która w Wilczku swoimi dobrymi chęciami o mało chłopaka nie zamordowała....
Szkoda, że czas już spać. Postaram się jak najszybciej dokończyć Healera, mam nadzieję, że i Admete się to uda to będziemy mogły dać upust bez soilerów
Jeszcze odnośnie Shine or Go Crazy i odbioru Gosi: jest niestety podejrzenie, że BeeMer może miec rację. Rzadko mam gust zbieżny z gustem Gosi, a z Beemer już prędzej. Jej się Jekyll, Hyde, Me bardzo podoba W każdym razie - ujęło mnie, że wątek Strasznego Dzieciństwa ograniczono do - jak mówi Gosia - ierwszych 10 minut. Już za to dają u mnie plus
Aragonte - zdaj relację z Baek Dong.
Admete - Sob 14 Lut, 2015 06:02
Już skończyłam Healera. Drama ma jedną z najlepszych par romansowych i jeden z najsympatyczniejszych wątków miłosnych. Takie historie to lubię.
BeeMeR - Sob 14 Lut, 2015 08:34
| Trzykrotka napisał/a: | | Young Shin wysiada z samochodu, kiedy Healer jedzie za porwanym Dziennikarzem. Wiadomo - tam się nie przyda, więc nie będzie przeszkadzać. Bardzo racjonalne i świetnie charakteryzuje bohaterkę, którą uwielbiam za takie czyny. Od razu mi się przypomina Ari, która w Wilczku swoimi dobrymi chęciami o mało chłopaka nie zamordowała.... | Bardzo mi się podobała ta scena - właśnie to, że ona się nie pcha niepotrzebnie w niebezpieczeństwo bo tylko by mu zawadzała i rozpraszała uwagę. A ujęcie wrednego sekretarza na koniec - rewelacja
Ja wczoraj odpadłam na 20 min przed końcem finału - aż wstyd, ale po prostu zamknęły mi się oczy - akurat jak jechali po schodach, więc zostawiłam sobie ostatnie minuty na dziś.
edit:
Skończyłam - bardzo mi się drama podobała
| Trzykrotka napisał/a: | Mam nadzieję, że trzech ostatnich odcinków nie spieprzą, bo na razie wszystko idzie jak po maśle | Jak dla mnie nic nie zepsuli, wszystko pięknie szło aż do samego końca.
Królami odcinka są panowie (to taki trochę żarcik oczywiście):
A jeśli idzie o główną parę to zdecydowanie mój typ romansu - młodzieńczy a nie młodzieżowy, pełen słodyczy i radości, pięknej chemii, ładnego skinshipu i całusów, problemów z zewnątrz związku a nie wewnętrznych kłamstw, noble idiocy i innych kretyństw, bez infantylizacji dorosłych osób i ich relacji, bez dramatoz, amnezji czy chorób psychicznych - zachwyconam i chcę takich więcej w dramalandzie
https://www.youtube.com/watch?v=ZAh-gaugGDQ
https://www.youtube.com/watch?v=r50NaRv6b78
Admete - Sob 14 Lut, 2015 12:00
| BeeMeR napisał/a: | A jeśli idzie o główną parę to zdecydowanie mój typ romansu - młodzieńczy a nie młodzieżowy, pełen słodyczy i radości, pięknej chemii, ładnego skinshipu i całusów, problemów z zewnątrz związku a nie wewnętrznych kłamstw, noble idiocy i innych kretyństw, bez infantylizacji dorosłych osób i ich relacji, bez dramatoz, amnezji czy chorób psychicznych - zachwyconam i chcę takich więcej w dramalandzie |
Popieram całkowicie. Maids jeszcze nie ma, a odcinki powinny już być.
|
|
|