Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Aragonte - Wto 08 Paź, 2013 01:25
Tak, to pijackie przebudzenie było niezłe - żaden z panów nie pamiętał, jak się w tym łóżku znalazł, dopiero potem mieli przebitki z poprzedniego wieczoru
Zooshe, a pamiętasz, jak śledztwo mamuśki wykazało, że bohater Hyun Bina rzekomo nosi czasem skarpetki z wizerunkiem Oski? Chyba się obawiano, że zakochał się w swoim kuzynie
Co do spania w jednym łóżku - ubawiło mnie jeszcze, jak to wyglądało podczas tych wyjazdowych warsztatów dla kaskaderów, które zorganizował nasz socjopata. Najpierw czule gapił się na śpiącą (czy pozorującą sen) bohaterkę, potem sam udawał, że śpi i został odwieziony na karimatce przez Lee Philipa, a potem próbował sobie wygospodarować miejsce między tamtym dwojgiem, z czego doskonale zdawali sobie sprawę, ale starali się ignorować Niby nic, ale obserwowanie tych wszystkich podchodów naprawdę mnie rozśmieszyło
Edit: no nie, a teraz kabaret ze skręconą kostką i transportowaniem socjopaty w dół, który wykorzystuje okazję, ile wlezie, żeby się przytulać do bohaterki Lee Philip miał chyba ochotę mu tę nogę złamać
To chyba kolejna drama do oglądania w grupie, jest kwikogenna
BeeMeR - Wto 08 Paź, 2013 08:47
Odnośnie Frozen Flower:
| Cytat: | | Królewska. Tylko - o ile pamiętam - to ich "królestwo" było dość iluzoryczne, bo kompletnie zależne od widzimisię cesarza Chin, czyli Yuanu. | A czy nie pod jego rządami to się właśnie zaczęło zmieniać? Może nie od razu, może nie do końca, ale jednak?
| Cytat: | Na szczęście jest nierealny i to tylko wariacja na temat. | Faith też nie wydaje mi się szczególnie wiarygodnym źródłem i nie mówię tu tylko o elementach fantastycznych jak płonące czy mrożące ręce, pieruny i takie tam, ale np. o jakże uroczym, acz dość niewiarygodnym wyidealizowaniu króla. Nie zrozumcie mnie źle - mnie się szalenie podoba postać króla jego dorastanie do władzy, z zakompleksionego młodzieńca niepewnego wszystkiego: żony, dowódcy, własnej władzy do pewnego siebie i swoich poczynań władcy, ale tak nie do końca w to wierzę.
W tą owładniętą demonami miłości, zazdrości i zemsty wersję z FF też nieszczególnie wierzę, niemniej ten wizerunek filmowy też jest bardzo ciekawy. Do tego jest przepiękny wizualnie Sceny walki króla z dowódcą są fantastycznie - i pierwsza i druga. Odpowiedź na ostatnie pytanie króla mogła być faktycznie tylko jedna - bo tylko taka mogła zaboleć najbardziej.
Przykry film, ale też nie mógł potoczyć się inaczej - z królewskim zwierzchnikiem nie ma żartów - nie wykonać rozkazu króla - źle, wykonać zbyt gorliwie - jeszcze gorzej
Wprawdzie drugoplanowe postaci to mi się nieco mylą, ale pierwszoplanowe nie
Agn - Wto 08 Paź, 2013 08:54
No tak, ale FF jest na szczęście niewiarygodne, a Faith - niestety niewiarygodne.
Jak wizja z FF jest całkiem niezła (a film, zgadzam się, przepiękny), tak jednak... do idealizacji jakichś bohaterów się przyzwyczaiłam, robią to w każdym filmie czy serialu, gdzie pojawia się prawdziwa postać (nie mówię tylko o Koreańczykach).
BeeMeR - Wto 08 Paź, 2013 08:56
| Agn napisał/a: | | do idealizacji jakichś bohaterów się przyzwyczaiłam, robią to w każdym filmie czy serialu | Zwłaszcza, że monarchy nie godzi się szkalować... no chyba, że na potrzeby poetyckiego filmu jak FF
Trzykrotka - Wto 08 Paź, 2013 09:16
Zostały mi do końca KSS jeszcze dwa odcinki. Stwierdzam po raz kolejny takie zjawisko: scenarzyście jakby na koniec brakuje pary w płucach. Coś, co zaczyna się rewelacyjnie, kończy się zadyszką Ja jeszcze wytrzymuję, ale Gosia, u której razem z moim kotem na tydzień się wprowadziliśmy, zaczyna wymiękać i wracać do swojej dramy historycznej (ocinka 148 ).
Oczywiście, w odcinku 13, który wczoraj oglądałyśmy, przepięknych scen nie brakowało. Po tym, jak HJH odnalazł KSS na górze Hallu i wylądowali razem w jednym łóżku w pokoju hotelowym można było spodziewać się wszystkiego. No i było pięknie - masaź i rozkwaszony nos, oraz obietnica "skonsumjemy kiedy schudnę." I pierwszy zonk. Jak to "kiedy schudnę"? A nie raczej "kiedy zakończysz nie zakończony ciągle związek z Hee Jin"? I potem dalsze ciążenie w kierunku nieukninionej dramatozy, kiedy He Jin się załamue, a KSS nie może się dodzwonić do HJH i napotyka przy windzie .... Dobrze, że wcześniej była ta sekwencja - perełka z oficjalnym poznaniem teściowej
BeeMeR - Wto 08 Paź, 2013 09:26
| Trzykrotka napisał/a: | | A nie raczej "kiedy zakończysz nie zakończony ciągle związek z Hee Jin"? | To akurat myślę, że było oczywiste zwłaszcza dla niej - acz można było wyartykułować raz jeszcze.
| Trzykrotka napisał/a: | Stwierdzam po raz kolejny takie zjawisko: scenarzyście jakby na koniec brakuje pary w płucach. Coś, co zaczyna się rewelacyjnie, kończy się zadyszką | No niestety też to obserwuję - drażni mnie zwłaszcza wyciskanie z głównego wątku siódmych potów, by pokonać kolejną na siłę wprowadzoną zawiłość, a zignorowanie lub potraktowanie strasznie byle jak wątków pobocznych, które wnoszą dużo kolorytu i humoru i należałoby im się też dobre wykończenie - zwłaszcza, że to dałoby się zrobić jedną-dwiema scenami, a na pewno dałoby się to zbalansować z rozdmuchanych wątkiem głównym.
zooshe - Wto 08 Paź, 2013 09:34
| Aragonte napisał/a: | Tak, to pijackie przebudzenie było niezłe - żaden z panów nie pamiętał, jak się w tym łóżku znalazł, dopiero potem mieli przebitki z poprzedniego wieczoru |
Słodkie. Bohater pyta się czemu wyrzuciła jego szczoteczkę do zębów i prosi o swój ulubiony niebieski ręcznik, a Lee Philip zastanawia się co łączy tą dwójkę.
| Aragonte napisał/a: |
Zooshe, a pamiętasz, jak śledztwo mamuśki wykazało, że bohater Hyun Bina rzekomo nosi czasem skarpetki z wizerunkiem Oski? Chyba się obawiano, że zakochał się w swoim kuzynie | Oj tak znienawidzone skarpetki Oski.
Albo ten kierownik z galerii, który ćwiczył podrabianie podpisu bohatera i jego zdziwienie kiedy prezes nagle zmienia podpis na taki z serduszkiem.
| Aragonte napisał/a: |
Co do spania w jednym łóżku - ubawiło mnie jeszcze, jak to wyglądało podczas tych wyjazdowych warsztatów dla kaskaderów, które zorganizował nasz socjopata. Najpierw czule gapił się na śpiącą (czy pozorującą sen) bohaterkę, potem sam udawał, że śpi i został odwieziony na karimatce przez Lee Philipa, a potem próbował sobie wygospodarować miejsce między tamtym dwojgiem, z czego doskonale zdawali sobie sprawę, ale starali się ignorować Niby nic, ale obserwowanie tych wszystkich podchodów naprawdę mnie rozśmieszyło |
Biedny Lee Philip nie zostało mu nic innego jak się wycofać. Z wariatem nie wygra.
| Aragonte napisał/a: |
To chyba kolejna drama do oglądania w grupie, jest kwikogenna |
Jestem za.
| Trzykrotka napisał/a: |
I pierwszy zonk. Jak to "kiedy schudnę"? |
| Trzykrotka napisał/a: |
Biedny HJH, dziewczyna nie dość że nie chudnie to jeszcze tyje.
Dobrze, że wcześniej była ta sekwencja - perełka z oficjalnym poznaniem teściowej |
Przeszedł istny chrzest bojowy, ale ja się wcale nie dziwię, kto daje w prezencie teściowej pieska.
Aragonte - Wto 08 Paź, 2013 10:03
| zooshe napisał/a: | Albo ten kierownik z galerii, który ćwiczył podrabianie podpisu bohatera i jego zdziwienie kiedy prezes nagle zmienia podpis na taki z serduszkiem. |
Oj tak, to było cudne
A wracając do Twego pytania z smsa - noc zarwałam bardziej, niż wynikałoby z ostatniego wpisu na forum, bo oglądałam chyba do trzeciej w nocy Zostały mi chyba dwa lub trzy odcinki, ale dzisiaj wieczorem zapuszczę sobie znowu czternasty od początku, bo przez to ekspresowe oglądanie umykają mi pewne elementy. Poza tym tak ładnie baśniowo znowu się zrobiło Była już Mała Syrenka i Alicja w Krainie Czarów, a teraz mamy motyw Kopciuszka i gwiazdora Oskę jako Wróżkę No i scenę, w której nasz socjopata sprawdzal metkę na sukience bohaterki - znowu mi się Sherlock przypomniał
Heh, angielski w wersji koreańskiej to szczególny jezyk ale scenka z prezentacją dialogu filmowego, którym bohaterka spławiła jakiegoś natręta, była fajna
Edit: eeeee, jak ja liczyłam te odcinki? Mam zdobyte szesnaście, ale ich jest przecież więcej, tak? No to będę dzisiaj polować na brakujące
Znaczy się zostało mi do końca jeszcze z osiem
zooshe - Wto 08 Paź, 2013 10:17
| Aragonte napisał/a: |
A wracając do Twego pytania z smsa - noc zarwałam bardziej, niż wynikałoby z ostatniego wpisu na forum, bo oglądałam chyba do trzeciej w nocy |
Domyśliłam się po twoim smsie. Znam ten ból.
| Aragonte napisał/a: |
Zostały mi chyba dwa lub trzy odcinki, ale dzisiaj wieczorem zapuszczę sobie znowu czternasty od początku, bo przez to ekspresowe oglądanie umykają mi pewne elementy. |
SG ma całą masę smaczków. Nie sposób nacieszyć się wszystkimi za pierwszym razem.
| Aragonte napisał/a: | Poza tym tak ładnie baśniowo znowu się zrobiło Była już Mała Syrenka i Alicja w Krainie Czarów, a teraz mamy motyw Kopciuszka i gwiazdora Oskę jako Wróżkę No i scenę, w której nasz socjopata sprawdzal metkę na sukience bohaterki - znowu mi się Sherlock przypomniał |
A ex Oski też ładnie załatwiła natrętkę, która chciała zepsuć im taniec.
| Aragonte napisał/a: | Heh, angielski w wersji koreańskiej to szczególny jezyk ale scenka z prezentacją dialogu filmowego, którym bohaterka spławiła jakiegoś natręta, była fajna |
Prawda, zupełnie nowy język.
zooshe - Wto 08 Paź, 2013 10:20
| Aragonte napisał/a: |
Edit: eeeee, jak ja liczyłam te odcinki? Mam zdobyte szesnaście, ale ich jest przecież więcej, tak? No to będę dzisiaj polować na brakujące
Znaczy się zostało mi do końca jeszcze z osiem |
E to ty dopiero w połowie jesteś, jeszcze wiele przed tobą, chcesz sznurek szybko ściągalny do pozostałych. ? Wersja z wgranymi polskimi napisami.
Aragonte - Wto 08 Paź, 2013 10:24
Sznurki już mam, dzięki
Jak to w połowie? Całość to chyba 20 odcinków, tak? Bo specjale to już raczej są poza głowną akcją, nie? Liczmy, że dojechałam do czternastego odcinka, więc zostało mi jeszcze sześć, a więc mniej niż połowa
Weź pod uwage, że zaczęłam to oglądać jakoś w sobiotę i przez większość weekendu nie miałam czasu na gapienie się w monitor - i tak szybko mi poszło
Trzykrotka - Wto 08 Paź, 2013 10:43
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | A nie raczej "kiedy zakończysz nie zakończony ciągle związek z Hee Jin"? | To akurat myślę, że było oczywiste zwłaszcza dla niej - acz można było wyartykułować raz jeszcze.
|
Kiedy właśnie nie, bo HJH dopiero po powrocie z Hallu poszedł do Hee Jin, żeby oficjalnie to zakończyć (kiedy mył jej stopy, piękna scena). I ona nie przyjęła tego dobrze, płakała i załamała się. Ja nie potępiam chłopaka. Doskonale rozumiem, jak trudno jest w takiej sytuacji pożegnać się z kimś, kto był ci najdroższy na świecie, powiedzieć, że już się skończyło i zrobić to maksymalnie bezboleśnie. Kiedy ta druga strona nie chce, żeby tak było, nie da się jej nie poranić, dlatego pewnie on zwlekał i zwlekał. Po prostu zabrzmiało fałszywie mi to "kiedy schudnę" zamiast "kiedy będziesz wolny" w ustach KSS. Ona jest wręcz drobiazgowo szczera i konkretna. Każdą sprawę nazywa po imieniu i do końca. I jest też bardzo uczciwa, także w stosunku do Hee Jin. Dlatego mi tutaj zgrzytnęło jak cholera.
Za to kiedy zobaczyłam zbiorowe karaoke Kimów z HJH, o mało mi się coś nie stalo z przeponą. Gosia świadkiem. Mamusia jako frontmadam i chórek KSS-HJH-unni w tle HJH na dodatek z krawatem na łbie
Mogłam się spodziewać, że skoro nastąpiła akceptacja i wszystko wydaje się pięknie układać dla Sam Soon, zaraz coś musi pieprznąć (zważywszy, że przed nami jeszcze 2 odcinki). Podejrzewam dramatozę i już sobie planuję obejrzenie ukradkiem w samotności, bo Gosia tego nie zniesie
Kącik Siwona
A raczej Super Juniors tym razem. To jest początek koncertu w Osace. Powiem szczerze, że szczęka mi opadła na widok rozmachu z jakim to jest zrobione, ilosci środków technicznych i rozmiarów widowni (oraz decybeli ich krzyku ).
Siwon jako najwyższy stoi na samym środeczku.
http://www.youtube.com/watch?v=3-70RFpoFSQ
zooshe - Wto 08 Paź, 2013 10:47
| Aragonte napisał/a: | Sznurki już mam, dzięki
Jak to w połowie? Całość to chyba 20 odcinków, tak? Bo specjale to już raczej są poza głowną akcją, nie? Liczmy, że dojechałam do czternastego odcinka, więc zostało mi jeszcze sześć, a więc mniej niż połowa | Oj tak mi się zaokrągliło.
Więc skończyłaś na scenie z kopciuszka, to czemu nic o pocałunku nie piszesz. Całus jak się patrzy żaden tam wallkiss z wytrzeszczem.
Admete - Wto 08 Paź, 2013 10:54
| Agn napisał/a: | | Ależ wierzę! Ale i ja potrafię długo nie sprzątać... niemniej jakoś nie czuję powiązania z Gae In. |
Jest jeszcze parę cech podobnych, ale zabiłaby mnie, gdybym napisała
| Cytat: | Wysyłać Ci coś na dniach czy na razie masz zapasy? |
Na razie mam tylko PT.
BeeMeR - Wto 08 Paź, 2013 11:42
Dla odmiany nastroju zaczęłam PT
Matko, ta bohaterka jest tak głupia (przynajmniej póki co), że sama mam ochotę palnąć ją w łepetynę To, że z niej straszny niechluj też sytuacji nie poprawia Ja nad swoim chaosem przynajmniej panuję
No i początek taki dość slapstikowy mi się wydał - a my się ze slapstickiem nie lubimy zbytnio
Za to panna usłyszała cudny tekst, jak ta się zaczęła jąkać - "nie umiesz powtórzyć tekstu usłyszanego 5 sekund wcześniej?" - oj, GJD też powinna była to usłyszeć od swojego GJP
Mam nadzieję, że się dziewczyna ogarnie niedługo
Ale cóż, wiadome, że nie dla jej pięknych oczu będę oglądać dalej
Aragonte - Wto 08 Paź, 2013 14:05
| zooshe napisał/a: | | Więc skończyłaś na scenie z kopciuszka, to czemu nic o pocałunku nie piszesz. Całus jak się patrzy żaden tam wallkiss z wytrzeszczem. |
Nie pisałam, bo nie miałam kiedy, padłam wtedy już spać
Pocałunek byl baaaardzo ładny - najpierw taka zapowiedź, a potem dłuuuuga kontynuacja I to na oczach róznych VIP-ów
A wcześniej był kiss ze śmietanką w tle
I robienie brzuszków
I noc, co do której nie mam pewności - przytulanie w ubraniu czy coś więcej, skoro bohaterka coś tam sugerowała, hmmm?
I parę innych miłych dla oka scen
Noo, był też pocałunek naszego socjopaty (co prawda z nietypowym nadzieniem ) oraz Oski
Agn - Wto 08 Paź, 2013 21:15
| Trzykrotka napisał/a: | Gosia, u której razem z moim kotem na tydzień się wprowadziliśmy, zaczyna wymiękać i wracać do swojej dramy historycznej (ocinka 148 ). |
Co to w ogóle za drama jest?
| Cytat: | Oj tak znienawidzone skarpetki Oski. |
Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego ktoś miałby nosić skarpetki z wizerunkiem swojego idola. Rozumiem koszulkę... ale skarpetki!?
| Aragonte napisał/a: | Heh, angielski w wersji koreańskiej to szczególny jezyk |
Zależy kto mówi.
| Aragonte napisał/a: | | Bo specjale to już raczej są poza głowną akcją, nie? |
JAKIE SPECIALE?!!! Ja coś przegapiłam???
| Trzykrotka napisał/a: | | Po prostu zabrzmiało fałszywie mi to "kiedy schudnę" zamiast "kiedy będziesz wolny" w ustach KSS. Ona jest wręcz drobiazgowo szczera i konkretna. Każdą sprawę nazywa po imieniu i do końca. I jest też bardzo uczciwa, także w stosunku do Hee Jin. Dlatego mi tutaj zgrzytnęło jak cholera. |
Ja to odebrałam tak, że w momencie, kiedy to mówiła, nie myślała wcale o Hee Jin. Na zasadzie: "Pozwolę ci się tknąć, kiedy uznam, że mogę ci się pokazać nago". Kwestia Hee Jin się w to nie zaplątała. Nie nazwałabym tego fałszywym oświadczeniem, raczej bym powiedziała, że nie pomyślała przez sekundę o priorytecie.
| zooshe napisał/a: | Jest jeszcze parę cech podobnych, ale zabiłaby mnie, gdybym napisała |
Pfff, gadaj! Przecież sami swoi.
| BeeMeR napisał/a: | | "nie umiesz powtórzyć tekstu usłyszanego 5 sekund wcześniej?" |
No co? Może nieprawda?
| BeeMeR napisał/a: | Ale cóż, wiadome, że nie dla jej pięknych oczu będę oglądać dalej |
A już się łudziłam, że chodzi ci o wrażenia intelektualne, wątek przemiany bohaterki i jakieś szumne hasła o pięknie kobiety.
Za 2 dni Heirs! Wprawdzie wszędzie czytam, że jednak 9-ego jest pierwszy odcinek, ale i tak muszę poczekać 2 dni na napisy tak czy siak...
Aragonte - Śro 09 Paź, 2013 01:02
Dotarłam do szesnastego odcinka. Scena w windzie - brrrr! Biedny Kim Joo Won
Dla kogoś z klaustrofobią uwięzienie w takim miejscu musiało być straszne.
I tak, znam już okoliczności pewnego wydarzenia sprzed 13 lat, jakby ktoś pytał
BeeMeR - Śro 09 Paź, 2013 07:08
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Bo specjale to już raczej są poza głowną akcją, nie? |
JAKIE SPECIALE?!!! Ja coś przegapiłam??? | Szukając swojego źródełka SG tez odkryłam, że wspomniano 3 odcinki specjalne, ale jeszcze ich nie namierzyłam Nawet jeszcze nie zaczęłam zdobywać podstawowych
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Po prostu zabrzmiało fałszywie mi to "kiedy schudnę" zamiast "kiedy będziesz wolny" w ustach KSS. Ona jest wręcz drobiazgowo szczera i konkretna. Każdą sprawę nazywa po imieniu i do końca. I jest też bardzo uczciwa, także w stosunku do Hee Jin. Dlatego mi tutaj zgrzytnęło jak cholera. |
Ja to odebrałam tak, że w momencie, kiedy to mówiła, nie myślała wcale o Hee Jin. Na zasadzie: "Pozwolę ci się tknąć, kiedy uznam, że mogę ci się pokazać nago". Kwestia Hee Jin się w to nie zaplątała. Nie nazwałabym tego fałszywym oświadczeniem, raczej bym powiedziała, że nie pomyślała przez sekundę o priorytecie. | No właśnie jakoś podobnie to odebrałam - że tu konkretnie skupia się na sobie i swoich marzeniach (schudnąć) oraz na mężczyźnie tuz obok, którego by chciała ale sama sobie nie pozwala - Hee Jin chwilowo nie ma dostępu do ich dopiero budowanego związku, acz w podświadomości na pewno wisi jako warunek sine qua non.
Trzykrotka - Śro 09 Paź, 2013 09:33
Ponieważ Gosia cierpi w milczeniu podczas końcówki KSS, dwa ostatnie odcinki zostawiłam sobie na kiedy indziej i z k-dram przerzuciłam się na chwilę na j-dramę. Podoba jej się, więc pewnie przez chwilę przy niej pozostanę.
Last Cinderella (2013) to tokijska opowieść o 39-letniej Sakurze.
Kobieta jest znakomitą stylistka, uwielbianą przez klientki salonu, w którym od 10 lat jest vice-szefową. Choć potrafi z każdego brzydkiego kaczątka zrobić łabędzicę, sama na sobie nie stosuje swoich sztuczek: jest zaniedbana, źle ubrana, śmiesznie uczesana. Od dawna też mieszka samotnie i nie angażuje się w związki zz mężczyznami. Pewnego dnia jednak postanawia, że to się zmieni, bo:
- odkrywa rano, ze na brodzie wyrósł jej włos. Przeraża ją to jako oznaka i starzenia się i tego, że powoli nabiera cech męskich.
- w jej salonie zjawia się jej stary znajomy, arogancki i złośliwy Rintaro
który okazuje się jej nowym szefem. To stanowisko od dawna jej się należało, a Rintoro na dodatek zaczyna od kpin z zasuszonych w cnocie starych panien...
Udaje się na kompletnie nieudane przyjęcie w japońskim stylu, czyli przeznaczone do kojarzenia par. Upija się, pamięta tylko, że zgubiła pantofel na schodach hotelowych i że ktoś jej ten pantofel wsunął na stopę, nazywając Kopciuszkiem. A rano budzi się w satynowej pościeli u boku Księcia
Hiroto, mimo, że zawstydzająco młody i piękny, nie znika z życia Sakury, ku zdumieniu otoczenia. Dzwoni, sms-uje, czeka na nią po pracy. Sakura opiera się jak może, czując się przy nim jak stara lisica, ale siły ma słabe... Równocześnie Rintaro zaczyna okazywać ludzkie oblicze i ciepłe wnętrze. Ten trójkąt zaczyna wyglądać obieująco.
Drama jest zabawna i póki co zajmująca. Obejrzałyśmy trzy odcinki i Gosia chce dalej.
Aragonte - Śro 09 Paź, 2013 10:00
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Bo specjale to już raczej są poza głowną akcją, nie? |
JAKIE SPECIALE?!!! Ja coś przegapiłam??? | Szukając swojego źródełka SG tez odkryłam, że wspomniano 3 odcinki specjalne, ale jeszcze ich nie namierzyłam Nawet jeszcze nie zaczęłam zdobywać podstawowych |
Zerknęłam na początek pierwszego specjala i pomijając pierwsze sceny, których nie znałam (ale mogą być jeszcze przede mną, bo skończyłam wczoraj 16. odcinek Secret Garden, czyli cztery mi zostały do obejrzenia) to chyba reszta to rodzaj wyboru scen, the best of Ale całości nie widziałam, przewinęłam po prostu kawałek.
W sumie taki special może być fajny na jakieś wspólne oglądanie, prawda, Zooshe?
Jakby co, to już to mam
zooshe - Śro 09 Paź, 2013 10:12
| Aragonte napisał/a: |
Zerknęłam na początek pierwszego specjala i pomijając pierwsze sceny, których nie znałam (ale mogą być jeszcze przede mną, bo skończyłam wczoraj 16. odcinek Secret Garden, czyli cztery mi zostały do obejrzenia) to chyba reszta to rodzaj wyboru scen, the best of Ale całości nie widziałam, przewinęłam po prostu kawałek.
W sumie taki special może być fajny na jakieś wspólne oglądanie, prawda, Zooshe?
Jakby co, to już to mam |
Na wszelki wypadek zabierz ze sobą.
Jeszcze a propo SG, jakiś czas temu widziałam informację, że Japończycy będą kręcić remake. Z ciekawości obejrzałabym sobie jak im to wyszło, ale póki co cisza na ten temat, nie wiem na jakim są etapie.
Aragonte - Śro 09 Paź, 2013 11:01
Pewnie też zerknęłabym na taki remake.
Speciale mogę wziąć - są do nich angielskie napisy, na szczęście
Agn - Śro 09 Paź, 2013 12:23
Weź! Weź koniecznie! Mogą być the best of, co mi tam.
Mogę jeszcze wam trochę potruć? Najwyżej wywalicie mnie z tego wątku...
Dzisiaj ma być Heirs. Ale dopiero o 21.55 (oczywiście ichniego czasu). Tymczasem my możemy sobie obejrzeć jeszcze jeden trailerek...
Nr 4 (nie wiem, czy już był): https://www.youtube.com/w...d&v=9_7NT74nEZc
Wygląda na to, że Kim Tan kilka lat wcześniej jakoś wyjątkowo narozrabiał, dlatego musiał wiać do Stanów. Teraz wrócił i brat jakoś dziwnie nie cieszy się na jego widok. Gdzieś w innym teaserze Kim Tan powiedział, że wyjazd do USA było jego miejscem zesłania. Rany boskie, ciekawe, co nawywijał. Na moją głowę musiał wymordować nauczycieli w szkole (podejrzewam, że ta teza będzie miała swoje logiczne uzasadnienie - w żadnej dramie żaden nauczyciel nigdy się nie pokazuje... no chyba że to drama o nauczycielu ).
A także nr 5: https://www.youtube.com/w...d&v=5gMasfUfiy8
Choć to bardziej mi wygląda na skróconą scenkę z dramy.
Jeden z bohaterów mówi: "Lucyfer wrócił do szkoły pełnej demonów."
Oh my... to musiał być prawdziwy Dennis Rozrabiaka z +100 do przekrętów.
Chcę tę dramę! JUŻ!!!
A także - wiem, jak tu wszystkie kochacie Almost paradise i Stand by me, bo to nasze najukochańsze piosenki, ale niestety - w nowej dramie twórcy będą nas katowali czymś innym. O, tym: https://www.youtube.com/w...d&v=yoH-oXQX8j0
Nie martwcie się. Piosenka jest na tyle nieoryginalna, że najdalej po trzecim odcinku będziemy ją wszystkie darzyły takim samym uczuciem, jak najlepsze piosenki z BBF.
BeeMeR - Śro 09 Paź, 2013 13:27
| Agn napisał/a: | | wiem, jak tu wszystkie kochacie Almost paradise i Stand by me | A Ania ich jeszcze nie wysłuchała - choć jej już dawno podesłałam
| Agn napisał/a: | | Mogę jeszcze wam trochę potruć? | Ależ katuj nas ile wlezie
A ja sobie ponarzekam - nie podoba mi się fryzura LMH z Heirs - tj. nie lubię jak mu grzywka zasłania brwi
Z kolei w PT stroje ma khem - do garniturów czy marynarek nic nie mam - ale sweterki pod? Przykrótkie spodnie (niech sobie już będą w kantkę, wolę to niż rurki) i człapaki?
|
|
|