To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"

Admete - Nie 30 Kwi, 2017 07:20

Też lubię ten film i tez ze względu na niego głownie.
milenaj - Nie 30 Kwi, 2017 07:22

Mnie zawsze jak go oglądam, przypomina się recenzja z "Filmu". Autor pisał, że nie pamięta tak wtórnego, zapożyczającego i zlepionego filmu, który by się tak świetnie oglądało. :)

Przewrotnie pozytywnie. :wink:

BeeMeR - Nie 30 Kwi, 2017 12:25

Boromir zdecydowanie wart uwagi :serduszkate:
A może Sean Bean :mysle:
W każdym razie w jego przypadku rozumiem Annę Kareninę ;) oraz Lady Chatterlay :mrgreen:

Miałam zebraną całą serię Sharpa ale mi gruchnęła wraz z dyskiem :(

Deanariell - Nie 30 Kwi, 2017 12:36

Boromir może dlatego (poza tym, że w filmie był nim Sean Bean :-P ), że nie był tak doceniany i uwielbiany, jak Aragorn - a przecież na wyobraźnię często działają bardziej historie bohaterów, którzy epicko i tragicznie umierają. :mysle: :wink: Niezaprzeczalnie scenę śmierci miał piękną i wzruszającą. :serce2: Przeżył chwilę słabości, ale w sumie kierowały nim szlachetne pobudki - chciał zdobyć Pierścień, żeby uratować Gondor, więc nie dla prywaty. W ostatecznym rozrachunku zwyciężył jednak honor wojownika, poświęcił w końcu życie w obronie słabszych - cały ten skomplikowany charakter oraz wewnętrzne rozterki musiały poruszyć serca fanów. :serce:
RaczejRozwazna - Nie 30 Kwi, 2017 12:49

Admete napisał/a:
Sama nie wiem, dlaczego ten Boromir nam tak wtedy spasował - i nie tylko nam. Pojawiło się mnóstwo fanfików, w których przeżył. W tamtych czasach oglądałam też z przyjemnością serial o żołnierzu angielskim z czasów wojen napoleońskich - Sean Bean tam grał. Piękne to były czasy, czekało się na kolejne części filmowe, nawet jeśli bezlitośnie się je krytykowało ;) Aragonte powtórki B5 tez za mną chodzą...


Bo był idealnie dobrany, idealnie tożsamy z książką. Przy Aragornie można znaleźć już pewne pęknięcia, nie mówiąc o Faramirze, którego w filmie całkowicie dla mnie 'zmaścili' :roll:

Admete - Nie 30 Kwi, 2017 12:52

Faktem jest, że przy tej postaci nie majstrowali, a Bean potrafi zagrać wszytko. W przypadku Aragorna nie czuje się tego wewnętrznego majestatu, Viggo nie miał odpowiedniego głosu. Sean Bean ma genialny głos i potrafi nim doskonale operować. On jest z tych, co to niekoniecznie przystojni, ale potrafią zagrać przystojnych ;) Przy postaci Aragorna popełniono tez błąd, bo nie dano mu od razy Andurila i pozbawiono drużyny Dunedanów.
BeeMeR - Nie 30 Kwi, 2017 12:56

Admete napisał/a:
W przypadku Aragorna nie czuje się tego wewnętrznego majestatu, Viggo nie miał odpowiedniego głosu. Sean Bean ma genialny głos i potrafi nim doskonale operować. On jest z tych, co to niekoniecznie przystojni, ale potrafią zagrać przystojnych ;) Przy postaci Aragorna popełniono tez błąd, bo nie dano mu od razy Andurila i pozbawiono drużyny Dunedanów.
Już nie mówiąc o wtopie ze ścięciem posła (!) choćby i Mordoru - toż to absolutnie niehonorowe zachowanie :roll:
Mnie Viggo pasuje - nie ma głosu jak Sean Bean, ale poza tym jest ok. Widziałyście kto miał grać w pierwszym zamyśle? Nie pamiętam nazwiska, ale totalna porażka aktorska o tępych oczach :roll: Może dlatego cieszę się z Viggo ;)

Admete - Nie 30 Kwi, 2017 12:59

Już nie pamiętam, kto był najpierw obsadzony. Za młody był i pewnie za słaby aktorsko. Viggo jest w porządku, ale no cóż, trudno zagrać kogoś takiego jak Aragorn ;) No i niestety w końcówce Jackson i spółka już szaleli po swojemu. Za to hobbici na ruinach Isengardu wypadli jak należy. Niedługo będę czytać ten fragment.
Aragonte - Nie 30 Kwi, 2017 13:30

Viggo lubię i uważam, że gra dobrze, ale głosem przegrywa zdecydowanie i z Boromirem, i z Faramirem :wink: Ma zwyczajnie zbyt wysoki głos, nie ma takiej mocy - szkoda.
Też widzę pewne niepotrzebne i psujące efekt zmiany w przypadku tej postaci :? Ogółem coraz bardziej mi przeszkadza to, co nawydziwiali i pododawali.

Admete - Nie 30 Kwi, 2017 14:21

Nauczyłam się jednak oddzielać film od książki, a film ma przepiękne momenty.
ita - Nie 30 Kwi, 2017 17:19

Tak sobie ładnie piszecie o Boromirze, że jestem w kropce. :wink:
Czy oglądać nowe wersje Hobbita, czy jednak poprzyglądać się i posłuchać Boromira?? :mysle: :lol:

Deanariell - Nie 30 Kwi, 2017 17:43

ita napisał/a:
jednak poprzyglądać się i posłuchać Boromira

Odpowiedź już udzielona w moim cytacie z Ciebie powyżej. ;) Proponuję to "jednak". :lol:

ita - Nie 30 Kwi, 2017 17:55

Deanariell napisał/a:
Proponuję to "jednak". :lol:


Ha ha. Wiesz co? Teraz sobie obejrzę Drużynę. I tak nie mam nic do roboty.
A wieczorem, jak nikt do mnie nie wparuje, pooglądam sobie Hobbita, bo też jestem bardzo ciekawa tych wersji :serce:

BeeMeR - Nie 30 Kwi, 2017 19:36

ita napisał/a:
Teraz sobie obejrzę Drużynę. I tak nie mam nic do roboty.
Koniecznie daj znać, jak się ogląda drugim razem, mając pogląd na całość :mrgreen:

Ja dziś obejrzałam kolejne fragmenty Dwóch Wież - zawsze to ciekawie dowiedzieć się, gdzie łączono studio z plenerem kręconym dwa lata wcześniej/później, dołożono sceny z Gimlim (dialogi) bo go akurat na planie nie było tylko dubler od sylwetki, gdzie komputerowo zmieniono oczy Legolasowi bo akurat Orlando miał uszkodzoną spojówkę i nie mógł nosić soczewek itp., bo kiedy Viggo złamał palec u stopy oraz ząb to wiedziałam ;)

ita - Pon 01 Maj, 2017 01:37

BeeMeR napisał/a:
ita napisał/a:
Teraz sobie obejrzę Drużynę. I tak nie mam nic do roboty.
Koniecznie daj znać, jak się ogląda drugim razem, mając pogląd na całość :mrgreen:


Ogląda się inaczej. Wiedząc to i owo mogłam się skupić na szczegółach, nie potrzebowałam tego ogólnego, szerokiego planu. Powoli zaczęłam widzieć jakieś drobiazgi, smaczki, miny, gesty, 2 plan itp. Świetna zabawa.
Dużo uwagi poświęciłam Boromirowi i Aragornowi :wink:
Zdania nie zmieniam, Dalej wolę Aragorna (żeby było jasne - tylko, jeśli chodzi o LOTR :lol: ). Żebyż on miał w sobie więcej z Thorina. Sama nie wiem dokładnie czego? Energii? Życia? Dumy? Szaleństwa?
Zgoda, że u Boromira możemy znaleźć to i owo z tych cech, jest mniej 1-wymiarowy, no i jeszcze tragicznie i bohatersko umiera. Ale - nie ... :lol:

BeeMeR - Pon 01 Maj, 2017 07:25

ita napisał/a:
Ale - nie ... :lol:
:mrgreen:
A Faramir? Eomer? Smoczy Język?
;)

Deanariell - Pon 01 Maj, 2017 13:06

BeeMeR napisał/a:
Smoczy Język

No weź! :-P Tego to w ogóle ktokolwiek lubi i podziwia? :mysle: :confused3: :twisted:

BeeMeR - Pon 01 Maj, 2017 15:11

Deanariell napisał/a:
Tego to w ogóle ktokolwiek lubi
Bynajmniej go nie podziwiam, ani się nie zachwycam, ale dość lubię aktora - moim zdaniem jest znakomity :mrgreen:
Z nim to zresztą był żarcik ;)

Deanariell - Pon 01 Maj, 2017 15:51

BeeMeR napisał/a:
Bynajmniej go nie podziwiam, ani się nie zachwycam, ale dość lubię aktora - moim zdaniem jest znakomity

Zagrał nieźle, przekonująco, dlatego Smoczy Język jest aż tak obleśny i odpychający. :-P
BeeMeR napisał/a:
Z nim to zresztą był żarcik

No, ja myślę... :rotfl:

ita - Pon 01 Maj, 2017 19:06

BeeMeR napisał/a:
ita napisał/a:
Ale - nie ... :lol:
:mrgreen:
A Faramir? Eomer? Smoczy Język?
;)


Faramir - myślę, że bardzo by mi się podobał w czasach czytania "Pieśni o Rolandzie" :-D
Tak mi się kojarzy, Merowingowie, Karolingowie, te klimaty. Jak dla mnie za bardzo młodzieńczy i czasami taki, taki ... melancholijny? :wink: , to nie krytyka - tak go odbieram, poza tym super i lubię go.

Eomer - zupełnie ani na tak, ani na nie. Może jak sobie kilka razy obejrzę film, to mi się jakaś opinia wykrystalizuje. :-)

Smoczy Język - ok, już doczytałam, że to żarcik. :rotfl:
Pan Smoczy Język to powinien założyć jakąś grupę z Alfridem i Smeagolem, do złudzenia są bardzo do siebie podobni. I jednakowo paskudni :zalamka: :confused3:

Deanariell - Pon 01 Maj, 2017 19:31

ita napisał/a:
Pan Smoczy Język to powinien założyć jakąś grupę z Alfridem i Smeagolem, do złudzenia są bardzo do siebie podobni. I jednakowo paskudni

Z tą różnicą, że w przeciwieństwie do Golluma nie budzi ani odrobiny mojej litości. :twisted: Jeszcze bym mu kopniaka w tyłek dała na pożegnanie. :nudelkula1_zolta: :-P

Aragonte - Pon 01 Maj, 2017 19:33

ita napisał/a:
Faramir - myślę, że bardzo by mi się podobał w czasach czytania "Pieśni o Rolandzie"

To nie jest zły trop - spotkałam się z interpretacjami, że LOTR trzeba traktowac (i odczytywac) jako epos właśnie, a nie powieśc :) Stąd też pewnie zarzuty niektórych dotyczące psychologii postaci.
Ciekawa jestem, jak by ci się czytało Silmarillion :wink: To już Tolkienowska "mitologia dla Anglii" w całej krasie.

Deanariell - Pon 01 Maj, 2017 19:37

Aragonte napisał/a:
Silmarillion

Kusi mnie przez Was... :-P A wystarczy, żebym poszła do regału z książkami i sięgnęła na półkę... :mysle: :wink:

ita - Pon 01 Maj, 2017 19:47

Aragonte napisał/a:

Ciekawa jestem, jak by ci się czytało Silmarillion :wink: To już Tolkienowska "mitologia dla Anglii" w całej krasie.


Chciałabym dojść i do tego :-)

BeeMeR - Wto 02 Maj, 2017 06:39

Aragonte napisał/a:
Ciekawa jestem, jak by ci się czytało Silmarillion :wink: To już Tolkienowska "mitologia dla Anglii" w całej krasie.
Szczezre mówiąc też się zastanawiałam ;)

Deanariell napisał/a:
Kusi mnie przez Was... :-P A wystarczy, żebym poszła do regału z książkami i sięgnęła na półkę... :mysle: :wink:
Sięgaj - nawet tam, gdzie wzrok nie sięga ;)

Sama też mam w najbliższym planie powtórkę :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group