Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
Admete - Pią 28 Kwi, 2017 14:17
Zdecydowanie teraz tylko Tolkien mi wchodzi. Odbył się właśnie wiec entów. Enty są cudowne A obecny minister dewastacji środowiska chyba pobierał nauki u Sarumana. Chodźmy an Isengard, a potem od razu na Mordor
Aragonte - Pią 28 Kwi, 2017 14:45
| Admete napisał/a: | Chodźmy an Isengard, a potem od razu na Mordor |
Popieram
Deanariell - Pią 28 Kwi, 2017 18:18
| Admete napisał/a: | | Enty są cudowne. A obecny minister dewastacji środowiska chyba pobierał nauki u Sarumana. Chodźmy an Isengard, a potem od razu na Mordor |
Zabawne, bo właśnie ostatnio pomyślałam sobie dokładnie to samo. Minister dewastacji środowiska ma nawet identycznie wredny wyraz twarzy, jak Saruman. Entowie przydaliby się teraz u nas w kraju, las powinien się zemścić za masową wycinkę drzew!
Admete - Pią 28 Kwi, 2017 19:49
Ach jak lubię te rozdziały, w których pojawiają się Jeźdźcy Rohanu Gandalf właśnie rozprawił się z Gadzim Językiem. Eowina:
"Była bardzo piękna, a włosy spływały na jej ramiona jak rzeka złota. W białej sukni przepasanej srebrem wydawała się smukła i wiotka, lecz zarazem mocna jak stal i dumna, jak przystało córce królów." Mało jest dobrych grafik przedstawiających Eowinę.
Aragonte - Pią 28 Kwi, 2017 20:16
Ja bardzo lubię też te sceny w filmach - szarża Eomera, przemowa Theodena przed atakiem, obrona Rogatego Grodu. Chyba sobie zaraz włączę LOTR - a może Hobbita jako przypominajkę?
Jednak LOTR
Admete - Pią 28 Kwi, 2017 20:41
Film sobie też za jakiś czas przypomnę.
BeeMeR - Pią 28 Kwi, 2017 22:11
| Admete napisał/a: | lubię te rozdziały, w których pojawiają się Jeźdźcy Rohanu | Też mam do nich słabość - dziś oglądałam kawałek Dwóch Wież, w tym pierwsze pojawienie się Eomera i Theodena - bardzo lubię obu
A Legolas jaki młody w porównaniu z Hobbitem
Aragonte - Sob 29 Kwi, 2017 00:25
Obejrzałam "Drużynę Pierścienia" - hmmm, może przez to, że dopiero co skończyłam powtórkę książki, sporo rzeczy mnie raziło, dużo więcej niż kiedy oglądałam ostatnio Jednak co Tolkien, to Tolkien.
ita - Sob 29 Kwi, 2017 01:49
| BeeMeR napisał/a: |
A Legolas jaki młody w porównaniu z Hobbitem |
Teraz też to widzę. Podobnie jak Frodo.
| Aragonte napisał/a: | Obejrzałam "Drużynę Pierścienia" - hmmm, może przez to, że dopiero co skończyłam powtórkę książki, sporo rzeczy mnie raziło, dużo więcej niż kiedy oglądałam ostatnio Jednak co Tolkien, to Tolkien. |
Na razie właśnie najbardziej z 3 części się podoba mi się "Drużyna Pierścienia".
Choć jednak naj-naj-najbardzej poruszył mnie powrót Frodo do domu.
Tradycyjnie - podkreślam - bez odniesień do książki
Admete - Sob 29 Kwi, 2017 07:13
A nie Szare Przystanie?
BeeMeR - Sob 29 Kwi, 2017 11:17
| ita napisał/a: | | najbardziej z 3 części się podoba mi się "Drużyna Pierścienia". | Mnie też, ale mam ogromną słabość do bitwy o Helmowy Jar i do Rohanu . Z trzeciej części lubię powroty i pożegnania, smutek i nadzieję, piosenkę Pippina uwielbiam. Resztę sobie przypomnę w trakcie seansu wkrótce
(też mówię teraz o filmach)
Deanariell - Sob 29 Kwi, 2017 13:21
Ja mam szczególną nostalgię względem Szarej Przystani. Bo Lothlorien to mój drugi dom. Riella from Lorien - forever!
Admete - Sob 29 Kwi, 2017 14:34
Tez lubię filmowy Rohan, końcówka zawsze mnie wzrusza. Drużyna oczywiście najbardziej zgodna z duchem Tolkiena.
ita - Sob 29 Kwi, 2017 16:38
| Admete napisał/a: | | A nie Szare Przystanie? |
Jako konkretna scena to jednak najbardziej powrót do domu. Z tym, że cała ta sekwencja na końcówce od Bag End do Szarych Przystani jest tak bardzo poruszająca, "aż strach".
Muszę sobie na spokojnie obejrzeć całość jeszcze raz i jeszcze i zobaczę jakie będę miała wrażenia. Widzę, jak było z Hobbitem. Na początki nikt i nic tylko Thorin i Thorin, a potem powoli dostrzegałam coraz to więcej różnych piękności w filmie
Teraz np. BeeMeR przypomniała mi o piosence Pippina. Mi ona też rozdarła serce.
Póki pamiętam, były takie momenty przy oglądaniu LOTR, kiedy było mi żal Golluma.
czy to jest normalne??
Admete - Sob 29 Kwi, 2017 16:40
Jak najbardziej normalne
Deanariell - Sob 29 Kwi, 2017 17:13
| ita napisał/a: | Póki pamiętam, były takie momenty przy oglądaniu LOTR, kiedy było mi żal Golluma.
czy to jest normalne? |
Normalne. O to chodziło Tolkienowi, żeby pokazać, że każda istota ma swoją rolę do wypełnienia, nawet jeśli wydaje nam się zła do szpiku kości - a Gollum miał gdzieś tam w sobie zapomnianą cząstkę dobra. Gdyby przykładowo Bilbo zabił go przy pierwszej możliwej okazji, to wiele lat później Frodo nie wypełniłby swojej misji zniszczenia Pierścienia, bo zabrakłoby mu siły na końcu (albo też gdyby Frodo pozwolił zabić Golluma Samowi, nie daliby rady wejść niezauważeni do Mordoru, itd.).
Admete - Sob 29 Kwi, 2017 17:24
Gandalf podkreśla też, że miłosierdzie okazane przez Bilba na początku ( miał okazję zabić Golluma, w książce to bardzo istotny moment ) zaprocentowało tym, że Pierścien nie zdobył nad Bilbem władzy tak do końca. Ito Tolkiem był bardzo wierzącym katolikiem i stąd u niego pewne motywy jak choćby miłosierdzia czy przebaczenia.
Deanariell - Sob 29 Kwi, 2017 17:30
Dlatego litowanie się nad Gollumem jest jak najbardziej tolkienowskie (poza tym, że ludzkie ).
BeeMeR - Sob 29 Kwi, 2017 19:29
| Cytat: | | BeeMeR przypomniała mi o piosence Pippina. Mi ona też rozdarła serce. | Niedawno Admete też wrzucała, ale byłaś jeszcze przed seansem trzeciej części, mogłaś przeoczyć
Ja właściwie dopiero przy tej piosence (podczas pierwszego seansu) nauczyłam się odróżniać Pippina i Merry'ego, całą pierwszą i drugą część byli nierozłączni i dla mnie nieodróżnialni
Ten sam "Pippin" tylko naście lat później śpiewał dla Hobbita - The Last Goodbye
https://www.youtube.com/watch?v=q8ir8rVl2Z4
ita - Sob 29 Kwi, 2017 19:49
BeeMeR
Po minucie już miałam kluchę w gardle ...
Imponująca liczba wyświetleń, wcale się nie dziwię
Piosenkę oczywiście znam, często słucham i oglądam end credits z Bitwy, piękne są te grafiki w sepiii. Nie skojarzyłam, że to "Pippin" śpiewa!!!
Admete - Sob 29 Kwi, 2017 21:15
Mnie się nigdy nie mylili Ale muszę przyznać, że byłam tak bardzo zanurzona w LOTR, gdy film powstawał, że nic dziwnego. Od samego początku śledziłam wszytko, co się dało, a że już miałam wtedy internet ( dzieje starożytne ), to siedziałam w temacie i w KB. Last Goodbye - jestem dziś w płaczliwym nastroju zdecydowanie...
Aragonte - Sob 29 Kwi, 2017 23:04
| Admete napisał/a: | Mnie się nigdy nie mylili Ale muszę przyznać, że byłam tak bardzo zanurzona w LOTR, gdy film powstawał, że nic dziwnego. Od samego początku śledziłam wszytko, co się dało, a że już miałam wtedy internet ( dzieje starożytne ), to siedziałam w temacie i w KB. Last Goodbye - jestem dziś w płaczliwym nastroju zdecydowanie... |
U mnie zgadza się wszystko poza tym, że nie siedziałam w Kompanii Boromira
Ech, te emocje, kiedy pierwsze fotki do LOTR wypuszczali
Miałam dziś oglądac Dwie wieże, ale znowu pilot do TV mi się zbiesił
ita - Nie 30 Kwi, 2017 04:34
| Aragonte napisał/a: |
U mnie zgadza się wszystko poza tym, że nie siedziałam w Kompanii Boromira |
Hmmm, Boromir... Muszę na niego zwrócić większą uwagę przy następnym oglądaniu
Admete - Nie 30 Kwi, 2017 06:42
Sama nie wiem, dlaczego ten Boromir nam tak wtedy spasował - i nie tylko nam. Pojawiło się mnóstwo fanfików, w których przeżył. W tamtych czasach oglądałam też z przyjemnością serial o żołnierzu angielskim z czasów wojen napoleońskich - Sean Bean tam grał. Piękne to były czasy, czekało się na kolejne części filmowe, nawet jeśli bezlitośnie się je krytykowało Aragonte powtórki B5 tez za mną chodzą...
milenaj - Nie 30 Kwi, 2017 07:17
No jakoś wszyscy mieli sentyment do Boromira. Może to Sean Bean.
Serial mnie ominął i nigdy nie obejrzałam nawet jednej części, ale ogólnie jak Sean Bean w obsadzie to film mam u mnie plusa.
I on wcale tak często nie umiera.
Lubię go w "Equilibrium". które offtopowo bardzo fajnie mi się ogląda.
|
|
|