To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie

Admete - Pon 04 Sty, 2010 20:18

Wiem, że dużo się działo. Zrobię sobie potem dawkę uderzeniową ;) Moim zdaniem Life on Mars jest lepsze niż Ashes.
Caitriona - Pon 04 Sty, 2010 21:46

Admete napisał/a:
Moim zdaniem Life on Mars jest lepsze niż Ashes

Lubię, ale to chyba za mało powiedziane, oba seriale, ale ja wolę Ashes to Ashes. Niemniej namawiam gorąco do oglądania obydwu seriali :D

BeeMeR - Śro 06 Sty, 2010 09:56

Defying Gravity, Life on Mars, Ashes to Ashes i Paradox notuję - kiedy ja to wszystko obejrzę? :mysle:
Póki co obejrzałam - acz z wymuszonymi przerwami :roll: - pierwszy odcinek FlashForward i będę oglądać dalej :mrgreen:

Caitriona - Śro 06 Sty, 2010 14:39

Jestem po pierwszym odcinku Paradoxu i normalnie niemal wbiło mnie w fotel. Niezłe napiecie i akcja, do tego element nieznanego i ciekawe postecie, szczególnie Christian. Dobry serial.
Admete - Śro 06 Sty, 2010 14:42

Miałam przeczucie, że Ci się spodoba :) Christian to taki Mefisto ;) Ubrany na czarno, z tymi gęstymi brwiami.

Czytam teraz przezabawne wspomnienia Tomasza Lema na temat słynnego ojca i postanowiłąm wkleić tutaj link do Kieszonkowego Komputera Dreszczowców Science Fiction ;)

http://rozne.stopklatka.p...nce-fiction.jpg

Sporo rzeczy podpada pod ten schemacik ;)

A tutaj sympatyczny artykuł na ten temat:

http://www.stopklatka.pl/...ul.asp?wi=54662

Anaru - Śro 06 Sty, 2010 21:22

Stentegowałam sobie przez Was ten serial ;)
Niedługo nie będę miała czasu już nie tylko spać ;)

Gosia - Śro 06 Sty, 2010 22:38

Ja już mam "Paradox" :mrgreen: i będę tu chyba niedługo szaleć (zachwycać się lub krytykować ;) )
praedzio - Śro 06 Sty, 2010 22:58

:mrgreen: Strach się bać... ;)
A ja tymczasem obejrzałam sobie The Time Traveler's Wife (pol. tyt.: Zaklęci w czasie). Wzruszający to film, nieśpieszny, zaprawiony smutkiem i goryczą. Słodziutki Eric Bana i pocieszny Ron Livingston. ;) Melancholijna muzyka...

Podobało mi się. :serce:

W tym filmie podróże w czasie zostały ukazane inaczej, niż do tej pory. Nie jest to dar, dzięki któremu można coś naprawić, czy przeżyć. To raczej przekleństwo, które ciąży na życiu Henry'ego i Clare.


Film generalnie opowiada o "ponadczasowej" miłości. Henry poprzez swoje podróże w czasie poznaje Clare, kiedy ta była małą dziewczynką. I ta znajomość zaważy na dalszym życiu kilkulatki. Henry, który nie potrafi kontrolować swojego daru, pojawia się i znika w życiu Clare, sprawiając ostatecznie, że ta się w nim zakochuje. Jednakowoż życie z Henrym nie jest usłane różami. Nie wiadomo, kiedy zniknie, przenosząc się w inne lata; nie wiadomo, kiedy wróci i w jakim stanie wróci.

W filmach tego typu zazwyczaj pojawia się motyw "constans", którym zazwyczaj jest jakaś osoba. Myślę czasem, że Henry specjalnie rozkochał w sobie Clare, żeby to ona stanowiła tę jego kotwicę w czasie i przestrzeni.

Jeśli chodzi o wizualność - w "Zaklętych w czasie" podobają mi się zwłaszcza sceny "łąkowe", które są kolorowe niczym z baśni. Myślę, że wielu z Was ten film się spodoba, jeśli zechcecie go obejrzeć. A na pewno łezka wzruszenia niejednokrotnie się w oku zakręci. ;)

P.S. W życiu nie chciałabym znać daty swojej śmierci... :confused3:

asiek - Śro 06 Sty, 2010 23:45

Jejciu, skąd Wy macie te seriale ? :shock: :lol: ... Ciągle jestem z tyłu :wink: ... Widać w W-wie jest jakieś tajne źródełko nowości. :wink:
Nie mam szans, aby za Wami nadążyć. :wink:

BeeMeR - Czw 07 Sty, 2010 12:21

Na "zaklętych w czasie" czatuję od jakiegoś czasu - może wreszcie zdybię ;)

Obejrzawszy trzeci odcinek Flashforward konstatuję, że serial ma ciekawy pomysł, ale miejscami nieco przynudza, niestety :roll:

BeeMeR - Czw 07 Sty, 2010 12:24

praedzio napisał/a:
W życiu nie chciałabym znać daty swojej śmierci... :confused3:
ja też nie :confused3:
Aragonte - Czw 07 Sty, 2010 12:29

Praedzio, Eryczek wygląda słoooodko :serduszkate:
Chyba się będę uśmiechać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

praedzio - Czw 07 Sty, 2010 12:33

Bo był bardzo słodki. ;) Zarówno jako młodzieniec i jako stateczny 40-parolatek. ;)
praedzio - Czw 07 Sty, 2010 12:44

A, i już wiem, czemu mi tak Ron Livingston zgrzytał w Defying Gravity. On jest stworzony do ról komediowych. :mrgreen:
Pemberley - Czw 07 Sty, 2010 12:47

praedzio napisał/a:
:
A ja tymczasem obejrzałam sobie The Time Traveler's Wife (pol. tyt.: Zaklęci w czasie). :


Jak sie ciesze, ze i tobie sie podobalo. Ja zamowilam juz DVD w prezencie na Walentynki.

A milosniczki " Being Human" beda mogly od 10.1 cieszyc sie druga seria, ma byc ponoc 8 odcinkow

praedzio - Czw 07 Sty, 2010 12:53

Pemberley napisał/a:
Jak sie ciesze, ze i tobie sie podobalo. Ja zamowilam juz DVD w prezencie na Walentynki.


Owszem, kilka rzeczy mi się nie spodobało - tzn. trochę zazgrzytało (np. scena ślubu wydała mi się lekko naciągana), ale ogólnie film oceniam na plus. Po raz pierwszy od dawna kładłam się spać z uśmiechem na twarzy.

Pemberley - Czw 07 Sty, 2010 13:15

praedzio napisał/a:
[ Po raz pierwszy od dawna kładłam się spać z uśmiechem na twarzy.


To polecam ksiazke :mrgreen:

praedzio - Czw 07 Sty, 2010 13:17

Mówisz? :D

Dzięki, rozejrzę się. ;)

aneby - Nie 10 Sty, 2010 19:13

Obejrzałam hurtem 3 odcinki Paradox :rumieniec:
Wciągnęło mnie, i to bardzo .... :wink: Aczkolwiek chwilami miałam wrażenie, że producenci seriali zaczynają zjadać własny ogon. Bo i wizje przyszłych wydarzeń już były (FF) i światy równoległe też (Fringe) ....
Czyli w sumie żadna nowość, ale tu podana tak smakowicie, że łykam wszystko :wink:
Naprawdę trzyma w napięciu. Idę oglądać dalej.

Edit: A doktorek jest do schrupania :serce: i ładnie się uśmiecha, tylko strasznie rzadko :roll:

milenaj - Nie 10 Sty, 2010 19:37

praedzio,

Książka jest świetna. Swego czasu tak mi się podobała, że nie chcę ryzykować filmu. Co jeśli będzie niezbyt?

Admete - Nie 10 Sty, 2010 19:56

Aneby, prawda, że ciekawie im wyszło w Paradox? Nie szkodzi, że temat ograny. Sądzę, że udało się twórcom włożyć w to wszystko trochę oryginalności.
Doktorek jest bardzo ciekawą postacią, zresztą nie tylko on.

aneby - Nie 10 Sty, 2010 20:00

Udało im się zbudować napięcie i - mimo wszystko - jest element zaskoczenia.
Gdybym miała tendencję do obgryzania paznokci, na pewno bym to robiła przy tym serialu.

Edit: Elementem budującym napięcie jest również dźwięk i muzyka. Bardzo dobrze dopasowane do akcji. :wink:

Admete - Nie 10 Sty, 2010 20:07

No właśnie - sporo napięcia i zaskoczenia oraz fakt, że nie wszystko kończy się szczęśliwie.
praedzio - Nie 10 Sty, 2010 20:18

O, tak - muzyka jest świetna! :D

Milenaj - nie pomogę Ci tym dylemacie. :lol: Musiałabym znać książkę, żeby móc porównać. ;)

aneby - Nie 10 Sty, 2010 23:35

Skończyłam .... Buuuuuu ja chcę więcej :cry2: :wsciekla:
Taki koniec ..... :paddotylu:
Ktoś coś wie o drugim sezonie ? :kwiatek:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group