Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
Yvain - Śro 18 Sie, 2010 15:59
"Detektyw Foyle" świetnie się ogląda ten serial, Michael Kitchen stworzył ciekawą, urokliwą postać, dającą niezwykłe poczucie bezpieczeństwa w ciężkich czasach wojny
Admete - Śro 18 Sie, 2010 16:49
Może nawet sprawdzę naocznie
Admete - Pon 23 Sie, 2010 19:11
Dla tych którzy oglądają White Collar Lubię panów w garniturach i choć wolę Petera to Neal czyli Matt Boomer wyglada w garniaku świetnie
http://themenofhollywood....fection-on.html
trifle - Pon 23 Sie, 2010 20:15
O w paszczę wieloryba, ja też lubię panów w garniturach
Co to za serial?
Admete - Pon 23 Sie, 2010 20:24
White Collar - motyw jak z filmu Złap mnie, jeśli potrafisz. Agent FBI Peter Burke łapie oszusta i fałszerza Neala Caffry'ego, wsadza go do więzienia ( nawet dwa razy ), a potem wyciąga z mamra i zmusza do pracy dla FBI. Panowie zaprzyjaźniają się i Nealowi zaczyna się nawet podobać taka współpraca. W tle jest tajemnicza historia dawnej dziewczyny Neala i pewnej pozytywki z bursztynu:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
aneby - Pon 23 Sie, 2010 22:01
Mrrrr ... Jakie ciacho Chyba się zainteresuję
Admete - Pon 23 Sie, 2010 22:03
Zainteresuj się, bo oprócz ciacha jest niezły scenariusz, dobre aktorstwo i sporo humoru. No i jest Mozzie
trifle - Pon 23 Sie, 2010 22:03
Ja w sumie innymi słowy, ale o sensie tym samym pomyślałam Też się chyba zainteresuję
praedzio - Wto 24 Sie, 2010 10:30
A mnie totalnie jakoś obrzydł ten serial. Chociaż to złe określenie. Jak na początku nawet lubiłam śledzić poczynania bohaterów, tak teraz mi zobojętnieli. Nawet do końca pierwszego sezonu nie dociągnęłam. Brak chemii, ot co.
Admete - Wto 24 Sie, 2010 10:35
Nic dziwnego - mnie się podoba, to Tobie z założenia nie powinien Mnie obrzydzenie nie bierze przy rzeczach, które mi nie podchodzą. Mnie po prostu nie podchodzą Nie ta faza księżyca albo plamy na slońcu Nie ten okres w życiu czy co tam jeszcze. White Collar jest serialem nie na serio, a Ty jednak lubisz wszystko na serio I lubisz się wczuwać. Ja też lubiłam, ale straciłam tę zdolność. Zazdraszczam...Ja już tylko na zimno wszystko, wszystko jest grą
Natomiast bardzo podchodzi mi Wojna Foyle'a, bo i ciekawy okres historyczny i serial jest taki brytyjski w starym stylu.
Jeszcze mam do sprawdzenia serial The Deep - dobrzy aktorzy tam grają.
http://news.suite101.com/...-driver-a266883
praedzio - Wto 24 Sie, 2010 10:45
Może to o to chodzi - sama nie wiem. Nie potrafię oglądać czegoś, co jest jakieś takie... bez smaku. Fakt, szkoda mi czasu na takie "leciutkie" seriale, bo jakbym zupę bez przypraw jadła, albo jakikolwiek zapychacz brzucha.
Albo wciągam się i oglądam z otwartą buzią - albo panom już dziękujemy.
Z tymi fazami też coś na rzeczy jest, bo czasem coś, do czego nie byłam przekonana, nagle zaczyna mi się podobać, a coś innego, za czym szalałam jakiś czas temu, teraz jakieś takie jest...
BeeMeR - Wto 24 Sie, 2010 10:49
o czym jest ta Wojna Foyle'a?
Admete - Wto 24 Sie, 2010 10:52
| Cytat: | Foyle’s War
Foyle’s War is a British drama which has aired on ITV since 2000. In the United States, it sometimes airs on PBS. All the already existing series have been released on both Region 1 and Region 2 DVD.
This is a detective series, which features the character Chief Superintendent Foyle (Michael Kitchen) attempting to apprehend criminals who are taking advantage of the confusion of war. |
Mnie sie bardzo podoba. I gra tam Roger z Zon i córek
Tess - Wto 24 Sie, 2010 13:04
Mnie też odpowiada klimat tego serialu, fajnie dobrani aktorzy. W jednym z odcinków grała Amanda Root Anthony Howell spodobał mi się jako Sierżant Paul Milner, a później dopiero poznałam go jako Rogera
Caitriona - Wto 24 Sie, 2010 16:14
Ja White Collar lubię. Podoba mi się główny duet, panowie fajnie się uzupełniają. Fakt, że jest to klimatem lekki serial, ale bardzo sympatyczny i fajnie zrobiony. No i Matt Boomer świetnie się w nim prezentuje
trifle - Sob 28 Sie, 2010 19:24
Zaczęłam oglądać White Collar właśnie. Więzień jest nieprzyzwoicie przystojny, ale to Burke mi się podoba I czuję, że tak zostanie, a obejrzałam dopiero 11 minut
trifle - Sob 28 Sie, 2010 19:39
22 minuty! Akcja z przeprowadzką do pani z pieskiem i pilnowaniem wnuczki - boskie Och, to będzie fajny serial, czuję
aneby - Sob 28 Sie, 2010 19:47
Ekhem .... ja już obejrzałam 11 odcinków Zdecydowanie Team Neal
Drażni mnie za to żona Burke'a - baaardzo tolerancyjna, baaardzo wyrozumiała i ciągle ma uśmiech na twarzy ... normalnie chodzący ideał Nie ma takich osób. I ciągle mi się kojarzy z BH 90210
Ehtele - Sob 28 Sie, 2010 22:44
Ja na razie obejrzałam 4 i 1/2 odc White Collar i dochodzę do wniosku, że ten serial to się chyba opiera tylko na ładnej buźce Neala (baaardzo nieprzyzwoicie ładnej buźce wręcz). Ale spróbuję pójść dalej, może będzie ciekawiej?
Fibula właśnie miałam o tym samym pisać Ze szczęścia aż zrobiłam sobie rundkę w podskokach po pokoju Co prawda szkoda, ze znowu tylko 3 odc, ale lepsze to niż nic *odchodzi jeszcze sobie poskakać z radości*
Admete - Sob 28 Sie, 2010 22:50
Sherlock jest produkcją wyjątkową Udał im się, naprawdę. Co do White Collar, to nie oglądam tego serialu dla żadnej ładnej bużki. Jeśli już miałabym jakiegoś ulubieńca wybrać, to byłby to agent Burke Dla mnie to serial komediowy. Bardzo go lubię Tak do ogladania na luzie jest świetny. W jakimś sensie zastąpił mi Bones, który też miał chwilami takie komediowe zacięcie. Na szczęście White nie ma żadnego zbyt wyeksponowanego wątku romansowego, bo mam na nie alergię
Ehtele - Sob 28 Sie, 2010 23:32
I to zdecydowanie. Cieszę się, że to akurat BBC wpadło na pomysł odświeżenia Sherlocka, bo gdyby zabrali się do tego amerykanie, to całość mogłaby okazać się klapą, a szkoda byłoby marnować taki potencjał. Sprytne zamienienie kokainy na plastry nikotynowe ("It's a three patch problem" ) też mi się podoba
A co do White Collar, to i owszem często można się pośmiać, ale jednak brakuje mi tutaj czegoś, może większej akcji? Nie wiem, ale jednak Bones moim zdaniem jest lepsze, choć jak widzę po zapowiedziach to ten ich związek-nie-związek jeszcze się będzie trochę ciągnąć... tak w nieskończoność chyba i ostatecznie nawet ich humor im nie pomoże No ale mniejsza, White Collar mam zamiar jeszcze pooglądać, tak w ramach niewymagającej letniej rozrywki
Caitriona - Sob 28 Sie, 2010 23:48
| Fibula napisał/a: | | trifle napisał/a: | Nie no, ja chcę Sherlocka! Tak mi się fajnie kończyło pracę z myślą, że jeszcze mam do obejrzenia odcinek, no ja Czemu tylko trzy odcinki? Kiedy będą nowe? |
Wiosną . Dla zainteresowanych - Luther też wraca. Więcej tu. |
O, świetnie, że Luther wraca! bardzo mi się podobał ten serial.
Co do White Collar, to ja też raczej mimo wszystko należę do team Peter
aneby - Sob 28 Sie, 2010 23:51
| Ehtele napisał/a: | | tak w ramach niewymagającej letniej rozrywki |
Podziwiając okoliczności przyrody
Anaru - Nie 29 Sie, 2010 08:39
Ja we White Collar utknęłam w drugim czy trzecim odcinku, oglądając strasznie na raty, bo zawsze mnie coś ciekawszego odrywało i jakoś nie mogę przebrnąć dalej przez ten serial... Chyba mu dam szanse jak skończę The Vampire Diaries, spróbuje tak ze dwa odcinki pchnąć na jedno posiedzenie. A jak się nie uda to odłożę.
Admete - Nie 29 Sie, 2010 08:51
Ja do Bones nie wracam, bo nie znoszę takiego przeciągania sprawy. Ogólnie serial przy piątym, szóstym sezonie zwykle traci impet. W White jest tyle akcji, ile trzeba Ja teraz ogladam Rubikon i bardzo mi się podoba - tam to dopiero nic się nie dzieje Do Wampirów nie wrócę, bo po pierwsze wampiry, po drugie pseudonastolatki, po trzecie znów się tylko kochają Od razu dostaję wysypki
Za to Wojna Foyla - dawkuję sobie i nadal miodzio
|
|
|