To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Agn - Wto 10 Lut, 2015 20:57

BeeMeR napisał/a:
Nie mam wątpliwości - nie wiem tylko na ile wiarygodnie :P

Nie omieszkaj uprzejmie donieść. :D
BeeMeR napisał/a:
dla mnie on nie jest szują - no, trochę jest :P Ale podoba mi się ta postać.

Wiesz, można być szują-konkretem i szują-bezjajeczną. Pierwszy przypadek jest genialny do oglądania, drugi... no sama wiesz.
Aragonte napisał/a:
Historia oczami dram (niestety, bez paru ostatnich) - było to?
https://howgeepl.wordpress.com/2013/07/11/historia-oczami-dram-dynastia-joseon/

Nie przypominam sobie. Dzięki! :)
Aragonte napisał/a:
Edit: i link do recenzji Misaeng (jest pochwalna, za to w komentarzach do niej marudzą, że drama była nudna):
https://howgeepl.wordpress.com/2015/01/03/misaeng/

Byle więcej takich nudnych dram powstawało!

Podrzucam po cichutku nowe zdjęcia. Ten pan obok to chyba jakiś początkujący aktor. Mnie oczywiście interesuje zawartość bardzo eleganckiego płaszcza. :mrgreen:
Spoiler:


Też bym chciała sobie takiego misia strzelić z coponiektórymi. *zazdrości*

BeeMeR - Wto 10 Lut, 2015 21:18

Agn napisał/a:
Nie omieszkaj uprzejmie donieść. :D
Doniosę choćby nieuprzejmie (dla twórców dramy) :twisted:

i tak - będziemy oglądać Nice Guy z Wachlarzem (niby pamiętałam, ale mi umknęło) - już czytałam, że świetna drama tylko ma głupią końcówkę :mysle: - nie wiem jednak jaką więc sama zobaczę :mrgreen: Tj. z Trzykrotką :kwiatek:

Agn - Wto 10 Lut, 2015 21:33

Skrzętnie donoście o wszystkim! Nie przyjmuję odmowy! :mrgreen:

Dobra, wyłączam kompa i biorę się za Punch. Wciągnęło mnie. :mrgreen:

Dobranoc!

BeeMeR - Wto 10 Lut, 2015 23:07

Alicja 10:
Jest lepiej - może nie rewelacyjnie, ale całkiem sympatycznie. Ogląda się całkiem nieźle :mrgreen:
Moon zaczęła się ponownie uśmiechać i grać twarzą jakkolwiek i przynajmniej już nie straszy brakiem wyrazu i zaryczeniem :P Okropne z niej ciepłe kluchy - nie jestem pewna czy z aktorki czy postaci, więc uznałam, że 2w1 :P
No ale przecież dwa wulkany nie mogłyby koegzystować razem spokojnie, najwyraźniej taka ostoja jest panu Cha potrzebna - niech mu więc będzie dana :mrgreen:
Wprawdzie nie wiem czy nie bardziej uroczy jest jego związek z królikami ;) niż Alicją, ale co tam, nie żałuję mu - niech ma i króliki i ją :P


http://2.bp.blogspot.com/...22+21_59_37.gif
http://2.bp.blogspot.com/...24+00_30_17.gif
http://1.bp.blogspot.com/...07+21_46_59.gif

Fabularnie drama wkroczyła na znany, oczywisty dość teren pt.
- mam tajemnicę jak ją poznasz to mnie nie zechcesz
- nie to ja mam tajemnicę, a jak ją poznasz to mnie nie zechcesz...
- nie mów mu jaką masz tajemnicę... itd. :roll:
Mam jednakowoż wrażenie, że byłoby lepiej Głównym, gdyby była nie wpinkalała się z dobrymi radami - choćby z najlepszych pobudek. No ale to drama, coś się dziać musi :mrgreen:

Bardzo ładna pojednawcza rozmowa byłych, z kolei nie rozumiem konieczności wyznania Cha :roll:
bez sensu... tak związek zaczynać - ale on nie jest normalny to i mogę mu wybaczyć pewne odchyły :twisted:
No ale była ma rację - on używa swoich kobiet po trosze by odegrać się na ojcu, a one go dla pieniędzy (i miłości, jasne)

Piosenki łzawej już nie mogę słuchać...
A potem jeszcze rzewna muzyczka...
No i Moon jest strasznie kiepska aktorsko - im dalej w dramę tym wyraźniej to widać. Niby zła nie jest, ale dobra też nie - ani ładna :P
PSH ma urody i wdzięku za oboje :mrgreen:



Nie mam złudzeń, że Hongowi plan się powiedzie, ale za to jak upierścieniony cudnie :mrgreen:

Agn - Wto 10 Lut, 2015 23:21

Ja polknelam Punch nr 6. Robi sie, robiiiii!!! :excited:
Choc kapke sie gubie, kto kogo sciga - musze ogladac uwazniej i z rozsmakowaniem.
Wspomne moze o pewnej sprawie - zeby nie bylo, ze drama wylacznie o niemilym facecie, ktory genialnie wyglada w garniturze (choc to tez). Warto wspomniec o scenach z coreczka. Jung Hwa jest z nia inny. Owszem, jego ojcostwo tez jest nieco bezwzgledne - corke posyla do najlepszej szkoly, od razu placi i wydaje sie, ze ex-zona nie ma nawet prawa wyboru (choc kobieta nie jest potulna owieczka i potrafi powiedziec mu "nie"). Ale Jung Hwa z Ye Rin to inna postac. Kocha to dziecko, to widac. Kazda mysl, ze nie bedzie mogl zobaczyc poczatku roku szkolnego swojego dziecka, ze nie zdazy z czyms to dla niego psychiczny bol. Facet ma maske twardziela, ale coreczka puszczajaca z nim samoloty jest jak promyk slonca i chyba tylko to dziecko potrafi sie wbic pod pancerz bezwzglednego prokuratora. Miodzio.
Wlasnie zlapal siostre na romansie z, ehm, niewymarzonym facetem. Malo go szlag na miejscu nie trafil. W nastepnym odcinku zobacze, co z tym zrobil.
Nie lubie i jednoczesnie uwielbiam Jung Hwana. Przeraza mnie, ale i wzbudza podziw jego inteligencja i skutecznosc. Lubie jego jasne i ciemne strony, kiedy mowi do wroga, kiedy czolga sie z bolu i kryje swoj stan przed byla zona, a przede wszystkim - przed dzieckiem. Uwielbiam go, gdy stara sie wyprzedzic nieublagalny los i planuje jak najlepsza przyszlosc Ye Rin.
To nie jest latwa rola. Kim Rae Won - brawo! :oklaski:
(Wiem, ze juz to pisalam, ale nie moge wyjsc z podziwu. Pewnie jeszcze nie raz bede tak bredzila - z gory przepraszam. :kwiatek: )

BeeMeR - Wto 10 Lut, 2015 23:37

Agn napisał/a:
Pewnie jeszcze nie raz bede tak bredzila - z gory przepraszam. :kwiatek: )
Nic nie przepraszaj tylko pisz. Ja sobie właśnie kompletuję Punch na przyszłość i oglądam Healera 18.
Jak ja lubię taki typ romansu - bez jazd emocjonalnych i szarpaniny między parą :serduszkate: i jeszcze pięknie zagrany :oklaski:

Trzykrotka - Śro 11 Lut, 2015 00:27

Alicja numer 10
Jak tylko usłyszałam dialog z rodzaju:
- Najpierw powiem ci coś o sobie
- Nie, nie, najpierw ja, bo potem możesz nie chcieć na mnie patrzeć,


To już miałam zapowiedź przyszłości na parę odcinków. I jakie w tym luksusowym Chan.....czymś tam są wolne windy! Biała Królowa zapierniczając pod górę na szpilkach była szybsza niz Alicja jadąca tym wynalazkiem :zalamka: No i teraz już wiadomo, co będzie przez najbliższy czas, zwłaszcza po demonstracji kolekcji WTF na twarzach dwóch czebolskich familii na widok wleczonej za rękę przed ich oblicze Alicji.
Moonówny nie mogę znieść coraz bardziej. Oska imienia Guna dla największego ślimaka 2015 idzie już teraz w jej ręce. Jak ona powoli chodzi, jak wolno reaguje, jak na wszystko bąka jakieś monosylaby! :zalamka: Jak wiem, że PSH ma energii za dwoje, ale to.... aż boli. To już nawet damska PSH w Heirs lepiej na facetów (obu) reagowała, choć też nie miała bogatego zestawu min
Tutaj scenki nad rzeką. Gdyby nie sms od przyjaciółki dałaby głupia baba zamarznąć słodkiemu Misiowi

Jak mogła durna zapomnieć, że on tam czeka, skoro zrobił jej właśnie wyznanie? Galareta, a nie młoda dziewczyna!
Ekipa grzeje tyłki w aucie i komentuje że prezes z lekka głupawy musi być :twisted:

A potem szczęście w wielce koreańskim stylu



BTW: czy tobie BeeMer też się wydaje, że ta długonoga sekretarka Honga to w życiu jakas kochanka producenta? Jest tak nienaturalna, że nawet stanąć prosto nie umie, a co dopiero wypowiedzieć naturalnie jakąś kwestię :confused3:


PSH jest uroczy :serduszkate:

A tak wygląda zakochana panna, przed którą tańcuje cudowny facet - nie dość, że przez nią kochany, to z grubym portfelem :frustracja:

Trzykrotka - Śro 11 Lut, 2015 00:40

Aragonte napisał/a:
Historia oczami dram (niestety, bez paru ostatnich)

:banan: Dzięki - zaraz czytam.
W ogóle za wszelkie linki bardzo dziękuję - i do pośmiania się i do refleksji :kwiatek:


Aragonte napisał/a:
link do recenzji Misaeng (jest pochwalna, za to w komentarzach do niej marudzą, że drama była nudna):
https://howgeepl.wordpress.com/2015/01/03/misaeng/

Tjaaa, kto nie wyszedł za 2 odcinki i nie nawykł do myślenia, może uznać Misaeng za nudną dramę. No i dobrze, ma w czym wybierać z nie-nudnych. BTW, tvn właśnie po Valid Love wypuścił coś, czego nie oglądam, ale przeczytałam streszczenie za dramabeans - zrobili sobie meta żarcik z udziałem pana Oh, który przychodzi do księgarni, żeby kupić webton z Misaeng, ale stwierdza, że za drogi i pożyczy od kogoś :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Admete, Trzykrotko - trzymam kciuki, żeby w waszej pracy się polepszyło :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:

Bardzo, bardzo dziękuję :kwiatek: Każde wsparcie duchowe potrzebne :kwiatek:

Agn napisał/a:

Mnie oczywiście interesuje zawartość bardzo eleganckiego płaszcza. :mrgreen:

Jakie piękne oczko spod czapusi! :serduszkate: Takiemu to nawet bez włosów ładnie :serduszkate: Śliczności!
Agn, chyba już dawno nie pisałam, jak mnie twoja kawusia energetyzuje :serce: Z pianką i dodatkowym mleczkiem - mniam! Dzisiejsza porcja z całego dnia była wyjątkowo smaczna.
I za Punch wam dziękuję :kwiatek: Nie obejrzę, ale komentarze czytam z przyjemnścią
Strasznie cieszę się na wspólne oglądanie Wachlarza :banan: Drama to podobno melo i Drugą jest ta okropna (i piękna) baba z My Girl - Tenisistka, ale nieważne - jest Wachlarz, jest na co czekać.

Edit: taki trochę film w filmie, ale samego teasera dobrej jakości nie znalazłam: pokazali zajawkę filmu z Woo Binem, Kang Neulem (czyli Baek Ki) i kimś trzecim, oraz dziewczyna z Pinokia, która mi się tak bardzo podobała; rzecz nosi tytuł Twenty. Z zajawki niewiele wynika, ale dla obsady pewnie obejrzę
https://www.youtube.com/watch?v=wTNaKF3Dhjg

Admete - Śro 11 Lut, 2015 05:36

Agn napisał/a:
Nie lubie i jednoczesnie uwielbiam Jung Hwana.


Wracam do Punch, jak skończę oglądać Healera. Zostały mi trzy ostatnie odcinki. Healer jest bardzo dobrym serialem, dobrze napisanym, zagranym. Nadal świetnie mi się ogląda.

BeeMeR - Śro 11 Lut, 2015 08:04

Trzykrotka napisał/a:
czy tobie BeeMer też się wydaje, że ta długonoga sekretarka Honga to w życiu jakas kochanka producenta?
Owszem, okropna jest, właściwie służy tylko do noszenia mega kusych kiecek i stania sztywno jak kołek. No ale Tommy Hong musi do kogoś gadać - to też tak teatralnie bardzo wychodzi, ale nie czepiam się bo każdy jeden widz musi wiedzieć co Hong przemyśliwa i knuje ;)

A Moon GY jest okropna - jak tak dalej pójdzie to mi przeskoczy tą ze Scentu, w kwestii niedogrania z PSH, która też była okropna aktorsko i położyła kilka tak prostych scen, że nie mogłam wyjść ze zdziwienia że można je było aż tak spaprać :zalamka: , a Moon GY ma znacznie więcej okazji - scen i czasu, by się dograć - no i nie ma bariery językowo-kulturowej.

Cytat:
Ekipa grzeje tyłki w aucie i komentuje że prezes z lekka głupawy musi być :twisted:
i ja całkowicie się przychylam do ich opinii :twisted:
Kto normalny stałby godzinę lub bądź jak długo bo tak głupia tj. ukochana panna kazała, kiedy tam zimno jak pieron i najpewniej również sakramencko wieje znad rzeki Han (jakie on miał czerwone uszy, zresztą nie tylko w tej scenie). No i z tekstem o małżeństwie występuje już po jednej randce :shock:
trafnie to na db skomentowano: :lol:
Cytat:
Whoa – isn’t Seung-jo jumping the gun a little here? I mean – they just got together as a couple two days ago. Oh wait – Cinderella’s prince came for her after one ballroom dance; ok, I guess they aren’t fast enough. At least they had one date night.


No ja bym się na miejscu panny zastanawiała, czy to faktycznie odpowiedni materiał genetyczny dla moich pociech :P , no ale dla niej to spełnienie marzeń o portfelu, prawdaż. No i big love. No ale panna sama nie grzeszy nadmiernym pomyślunkiem - a oto jej mina gdy ukochany wspomniał o małżeństwie: :zalamka:
http://s630.photobucket.c...-00065.jpg.html

Pewnie się czepiam, ale ja mam z postacią Cha jak z postacią księżniczki w PP: jako postać jest ok, ciekawa, ale zupełnie nie "moja", za to zagrana jest świetnie :oklaski: No i patrzy się na niego z przyjemnością wielką, nawet z tych błazeństwach i niedorzecznościach - a może zwłaszcza ;)
Po pierwszych widzianym rolach PSH nigdy bym nie powiedziała, że potrafi zagrać tak energetyczną postać i to tak cudnie - zachwyconam :oklaski:


Trzykrotka napisał/a:
Strasznie cieszę się na wspólne oglądanie Wachlarza :banan:
Czyli zaczynamy po Alicji? ew. z jakimś oddechem dwudniowym czy coś?
Ja drugą Moon - CW dla odmiany - polubiłam po TPM, ciekawam jak wypada we współczesnej dramie. Dobrze, żeś się za bardzo nie broniła jak chciałam Cię Nice Guy obdarować :mrgreen:

i ciekawostka:
http://www.dramafever.com...dark-at-night-/

zooshe - Śro 11 Lut, 2015 09:27

Nie widziałam Moonowej w Alicji niemniej dziwią mnie tak negatywne komentarze na jej temat. Laska za Painter of Wind zdobyła chyba wszystkie możliwe nagrody. W kilku filmach które z nią widziałam też dawała radę.
Napoczełam wczoraj KMHM zaledwie pół odcinka w ramach odprężenia po całodziennym szkoleniu i nieźle się uchachałam. W planach mam też Punch.

Trzykrotka - Śro 11 Lut, 2015 10:05

zooshe napisał/a:
Nie widziałam Moonowej w Alicji niemniej dziwią mnie tak negatywne komentarze na jej temat.

Uwierz, akurat w Alicji się nie popisała. Może seguki to bardziej jej domena niż współczesne rom-com. Na dodatek ma zerową chemię z PSH, o wiele gorszą niż ajumma z QoR na początku miała.
zooshe napisał/a:
Napoczełam wczoraj KMHM zaledwie pół odcinka w ramach odprężenia po całodziennym szkoleniu i nieźle się uchachałam.

Bo to jest bardzo śmielchliwa drama, mimo poważnej treści i częstego overactingu, zwłaszcza heroiny. Ja się przy niej świetnie bawię (ach, mój ty pisarzu bestsellerowy Omego, ty :serce2: )

BeeMeR napisał/a:
Czyli zaczynamy po Alicji? ew. z jakimś oddechem dwudniowym czy coś?

Zdecydowanie - zacznijmy.
Pamiętajmy też o wciśnięciu Mary w grafik :kwiatki_wyciaga:

BeeMeR - Śro 11 Lut, 2015 10:29

zooshe napisał/a:
Nie widziałam Moonowej w Alicji niemniej dziwią mnie tak negatywne komentarze na jej temat. Laska za Painter of Wind zdobyła chyba wszystkie możliwe nagrody. W kilku filmach które z nią widziałam też dawała radę.
Może to specyfika roli - u mnie jest wyraźna sinusoida w opisach, nawet przy jednym i tym samym odcinku (jak ostatnio) potrafię napisać że jest niezła i że jest okropna - obydwa wrażenia szczere.
W Alicji jest generalnie kiepska. Miewa ładne sceny, ale w ogólnym rozliczeniu - nie nie nie. Na zmianę ryczy i nie ma wyrazu - przynajmniej tylko to zostaje w pamięci.
W dużej mierze się zgadzam z tą opinią:
Cytat:
When she’s in a scene with Park Shi-hoo, he practically overwhelms her with his ferocity in his acting and (sometimes) over-acting. She didn’t match Park Shi-hoo in intensity, and her youthful face makes her look like she hasn’t really lived the hard life that she supposedly has. I wonder how this drama would have been if we got someone who was just as intense as Park Shi-hoo and could really portray the complexities of Se-kyung more outwardly, and not just someone who was good at crying.


Przy czym ja nie jestem zachwycona jej wersją płaczliwą, a wręcz przeciwnie. Znacznie lepiej w płaczu wypada jak dla mnie Zołza.
Moon dodatkowo ma IMHO nietrafioną fryzurę, twarz jej wygląda o wiele ładniej jak ma związane włosy (ja tak mam w przypadku większości Koreanek, nie poradzę), a najczęściej chodzi w rozpuszczonych z grzywą - a ja nie lubię grzywek na brwiach.

No a może po trochu scenariusz tak dopracowuje postać Cha i jego wariactwa, że zapomina o tytułowej Alicji :P
A Moon zdecydowanie nie wyrabia w subtelnych niuansach i nie dotrzymuje kroku PSH.

Trzykrotka napisał/a:
Na dodatek ma zerową chemię z PSH
już dawno twierdziłam, że on ma lepszą chemię z królikami niż z nią :P

ps. Ja jestem skłonna do oglądania Mary powolutku jak dokończę Gumiho :kwiatek:
jeszcze mam 4 odcinki - idzie mi trochę wolno, ale idzie :mrgreen:

Agn - Śro 11 Lut, 2015 12:57

BeeMeR napisał/a:
Nic nie przepraszaj tylko pisz.

Zamierzam. I może nawet kiedyś jakąś fotkę wkleję. :P
Trzykrotka napisał/a:
Tutaj scenki nad rzeką. Gdyby nie sms od przyjaciółki dałaby głupia baba zamarznąć słodkiemu Misiowi

On wzorem Gu Jun Pyo prędzej by zamarzł niż wyszedł z randki?
Trzykrotka napisał/a:
Jak mogła durna zapomnieć, że on tam czeka, skoro zrobił jej właśnie wyznanie? Galareta, a nie młoda dziewczyna!

Syndrom Jan Di, ja ci mówię!
Trzykrotka napisał/a:
A tak wygląda zakochana panna, przed którą tańcuje cudowny facet - nie dość, że przez nią kochany, to z grubym portfelem :frustracja:

Nie wygląda najradośniej. Ale może to źle wycelowane capsy... :trzyma_kciuki:
Cytat:
Jakie piękne oczko spod czapusi! :serduszkate: Takiemu to nawet bez włosów ładnie :serduszkate: Ślicznośc

Ćśśś! Nie tak głośno! Jakiś mroczny-stylista usłyszy i opitoli go na pałę i co będzie?
Trzykrotka napisał/a:
Agn, chyba już dawno nie pisałam, jak mnie twoja kawusia energetyzuje :serce: Z pianką i dodatkowym mleczkiem - mniam! Dzisiejsza porcja z całego dnia była wyjątkowo smaczna.

Rozumiem, że mam się nie krępować i ładne obrazki wklejać. Dobrze, tak będę czyniła. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
I za Punch wam dziękuję :kwiatek: Nie obejrzę, ale komentarze czytam z przyjemnścią

Będę się pewnie dalej zachwycać. Aż do znudzenia.
Aż mnie wyprosicie.
(Ale i tak nigdzie sobie nie pójdę, bo mnie się pozbyć nie tak łatwo. :P )
Trzykrotka napisał/a:
Drugą jest ta okropna (i piękna) baba z My Girl - Tenisistka

No śliczna to ona jest, tylko...
Trzykrotka napisał/a:
pokazali zajawkę filmu z Woo Binem, Kang Neulem (czyli Baek Ki)

Swoją szosą w szóstym odcinku Punch się pojawił jako randka w ciemno siostry Jung Hwa.
zooshe napisał/a:
Laska za Painter of Wind zdobyła chyba wszystkie możliwe nagrody. W kilku filmach które z nią widziałam też dawała radę.

Zooshe, mogła i dostać, ale każdemu aktorowi może się zdarzyć słabszy moment i położy koncertowo najłatwiejszą rolę. Można też mieć inne zdanie. Niejaka Halle Berry dostała swojego czasu Oscara za rolę w filmie... erm... zapomniałam tytułu. W każdym razie grała żonę skazańca i romansowała z Billym Bobem Thorntonem. Do dziś nie wiem, za co tego Oscara grała, bo jej gra była histeryczna. :?

Zmykam, rodzina wzywa. :roll:

BeeMeR - Śro 11 Lut, 2015 13:20

Agn napisał/a:
Zamierzam. I może nawet kiedyś jakąś fotkę wkleję. :P
no to to ja rozumiem :mrgreen:

Agn napisał/a:
On wzorem Gu Jun Pyo prędzej by zamarzł niż wyszedł z randki?
&
Agn napisał/a:
Syndrom Jan Di, ja ci mówię!
Mnie oni się bardzo z GJP I GJD kojarzą, tylko tematyka bardziej dorosła. Ale drama też trzymana głównie postacią męską (i pobocznymi) oraz aktorem - bo kombinacja postaci kobiecej i aktorki strasznie mdło wypadła :roll:
Już JD była bardziej wyrazista, bo przynajmniej jakiś pazur albo kop miała, ale IMHO była jeszcze słabiej zagrana.

Agn napisał/a:
Nie wygląda najradośniej. Ale może to źle wycelowane capsy... :trzyma_kciuki:
kiedy ma całą scenę taką samą minę to trudno o innego capsa :P

Agn napisał/a:
Niejaka Halle Berry dostała swojego czasu Oscara
Malinę też dostała :P - i w tym rzecz - nagrody nie świadczą o tym, że aktor jest/będzie fantastyczny we wszystkim :P
Acz cieszą :mrgreen:

Agn - Śro 11 Lut, 2015 13:35

BeeMeR napisał/a:
no to to ja rozumiem :mrgreen:

Dobra, to jak mnie najdzie, to pstryknę. :D
BeeMeR napisał/a:
Już JD była bardziej wyrazista, bo przynajmniej jakiś pazur albo kop miała, ale IMHO była jeszcze słabiej zagrana.

Mnie się Jan Di podobała, może nie w sytuacjach rzewnych, ale kiedy wyłaził z niej charakterek i traktowała Jun Pyo szturchańcem - to było fajne. I aktorka też mi przypadła do gustu, choć wiem, że pozostaję w tym osamotniona. :)
BeeMeR napisał/a:
nagrody nie świadczą o tym, że aktor jest/będzie fantastyczny we wszystkim :P

Prawda. Serio, najlepszym się trafiają wtopy. :) Inaczej by było, gdyby kładła dosłownie każdą rolę - na to nic się poradzi. Dziewczyny oceniają jej grę akurat w tej dramie.
Swoją szosą - wiecie, że Ciapowa się wielu ludziom podobała w Athenie? To tak a'propo gry i odbioru subiektywnego. :mrgreen: Dla mnie ona miała wiecznie tę samą minę, a lud się nią tak zachwycał, jak by bór wie co z tą rolą zrobiła. Widziałam ją też w filmie Sunny i też na mnie dobrego wrażenia nie zrobiła, teraz tej aktorki zwyczajnie unikam.

Kawa dla Trzykrotki. :)

BeeMeR - Śro 11 Lut, 2015 14:35

Agn napisał/a:
Mnie się Jan Di podobała, może nie w sytuacjach rzewnych, ale kiedy wyłaził z niej charakterek i traktowała Jun Pyo szturchańcem - to było fajne. I aktorka też mi przypadła do gustu, choć wiem, że pozostaję w tym osamotniona. :)
odnośnie JD to już od dawna okopane jesteśmy na przeciwnych, acz niekoniecznie wrogich pozycjach :mrgreen:

Agn napisał/a:
. Dziewczyny oceniają jej grę akurat w tej dramie.
ale obaczymy ją jeszcze w Mary - Painter of the Wind też ma w planie. Kiedyś.

Agn napisał/a:
wiecie, że Ciapowa się wielu ludziom podobała w Athenie? To tak a'propo gry i odbioru subiektywnego. :mrgreen: Dla mnie ona miała wiecznie tę samą minę, a lud się nią tak zachwycał, jak by bór wie co z tą rolą zrobiła
Ja ją widziałam w Mieczu z JSW i też mnie nie zachwycała, ale cały film był taki se.
Agn - Śro 11 Lut, 2015 17:28

BeeMeR napisał/a:
odnośnie JD to już od dawna okopane jesteśmy na przeciwnych, acz niekoniecznie wrogich pozycjach :mrgreen:

No naprawdę nie zamierzam kruszyć kopii o Jan Di. ;)
Cytat:
ale obaczymy ją jeszcze w Mary - Painter of the Wind też ma w planie. Kiedyś.

Kiedy zabieracie się za Mary? U mnie ta drama leży, bo mi nie podeszła, ale może w towarzystwie bym przełknęła? Aczkolwiek od pierwszej próby pałam niechęcią do aktora, który tam gra główną rolę.
Za to pałam wielką sympatią do Sexi Kości Policzkowych (gra drugiego). :mrgreen:
Cytat:
Ja ją widziałam w Mieczu z JSW i też mnie nie zachwycała, ale cały film był taki se.

Mieczu? Możliwe, że mam. Ale nie pamiętam Miecza w filmografii Jo Seung Woo... :mysle: Choć nie znam jego filmografii aż tak, by szpanować wiedzą. ;)

Agn - Śro 11 Lut, 2015 18:28

Okej, Basia nie protestowała, więc będzie na nią. :P ;) Oczywiście żartuję, to będzie moja wina.
Zrobiłam kilka capsów z Punch, coby wam pokazać, czym się tam można zachwycać.
Rzecz jasna każdego bohatera mi się nie chce obstrykiwać, ale takich kilka miłych dla oka obrazków będzie (a co bardziej znajome twarze już kiedyś prezentowałam). Ad rem!
Zacznijmy od tego, co sprawia, że od bohatera nie można oderwać oczu. Pomijam to kwestię talentu Kim Rae Wona, bo mnie zabijecie w końcu przez te zachwyty (ale i tak powtórzę, że znakomicie gra i dominuje ekran jak rasowy samiec alfa).
Zacznijmy od tego - oto Jung Hwa na bitwie, pardon, w pracy:


Jest dobrze, co? :mrgreen: Warto wspomnieć, że Aragorn nie powstydziłby się takiego wpakowania się na salę (a zrobił to podobnie w Meduseld, tylko nie miał takiego eleganckiego garniturka):


Bywa i tak:


A także i tak:

Normalnie Francja-elegancja. :serce:

Ale żeby nie było - nie zawsze jest w garniturze. Czasem wychodzi ze szpitala lub gania w dresie. Dres wam pokażę innym razem, dziś wyjście ze szpitala:


To jest ten twardy, ostry gracz Jung Hwa. Miękka strona to momenty z córeczką, np. przy składaniu samolocików:


Zrobiłam też kilka capsów poglądowych pewnej sprawy, która przykuwa mój wzrok i bardzo cieszy - mianowicie krawaty. Niektóre są naprawdę pięknie:


I ciekawostka przyrodnicza. BeeMeRek często pokazuje zdjęcie jedzenia, to ja też pokażę, ale to nieco inne jedzenie - korzeń kudzu. W necie wyczytałam, że pomaga na alkoholizm. Ale ci dwaj pijusami nie są, pewnie jedzą, bo jest ogólnie zdrowy itd.
Wygląda to tak (świeżo wykopane, jak twierdzi jeden z nich - najlepszy jest wykopany ze zmarzniętej ziemi):


I oni to faktycznie zjedli:


Na razie tyle. :mrgreen:
Zasadniczo zachwyca mnie Kim Rae Won (nie bijcie!!!), ale warto wspomnieć, że tu wszyscy aktorzy grają kapitalnie. No dobra, panna grająca młodą panią prokurator, współpracującą z Jung Hwa, nie jest może szczytem marzeń, ale nie jest zła. Po prostu nie ma za wiele do zagrania. Natomiast faceci są kapitalni. Była żona Jung Hwa też mi się podoba (i ma świetną rolę).
Zachęcam bardzo, by spróbować tej potrawy. :mrgreen:

zooshe - Śro 11 Lut, 2015 18:41

Trzykrotka napisał/a:

Uwierz, akurat w Alicji się nie popisała. Może seguki to bardziej jej domena niż współczesne rom-com. Na dodatek ma zerową chemię z PSH, o wiele gorszą niż ajumma z QoR na początku miała.

Muszę, uwierzyć na słowo, bo na dramę nie mam za bardzo ochoty.

Trzykrotka napisał/a:

Bo to jest bardzo śmielchliwa drama, mimo poważnej treści i częstego overactingu, zwłaszcza heroiny. Ja się przy niej świetnie bawię (ach, mój ty pisarzu bestsellerowy Omego, ty :serce2: )

Temat może i poważny niemniej podejście do niego zupełnie nie na serio. Niemniej podoba mi się takie przerysowanie.

A co do Jan Di. Wiem jestem dziwna ale pałam wręcz chorobliwą ciekawością co do dramy Blood i na pewno zerknę na to cudo jak tylko się pojawi.

Agn - Śro 11 Lut, 2015 18:48

zooshe napisał/a:
Wiem jestem dziwna ale pałam wręcz chorobliwą ciekawością co do dramy Blood i na pewno zerknę na to cudo jak tylko się pojawi.

Czemu zaraz dziwna? Każdemu wedle potrzeb. Liczymy na jakieś opisy owej dramy! :mrgreen: Szczególnie opowiedz mi, jak sobie radzi Ku Hye Sun, bo Śnieżek to mnie nieszczególnie interere...
(Nie powiem, kto w nocy coco jumbo Cruel city. :D )

Admete - Śro 11 Lut, 2015 19:15

Agn napisał/a:
Zasadniczo zachwyca mnie Kim Rae Won (nie bijcie!!!)


Bić nie będę, tylko cię poprę. Uwielbiam gościa w tej roli. Healera skończyłam, to teraz pomału wrócę do Punch i na bieżąco będę oglądać Maids. W Healerze naprawdę mi się podobała główna para plus Reporter. Ji Chang-Wook i Park Min-Young pasowali do siebie jak ręka do rękawiczki. Zgrywali się rewelacyjnie. Żadnej sztuczności. Podobało mi się także poprowadzenie ich wątku. Yoo Ji-Tae jako reporter Kim Moon-Ho kupił mnie całkowicie. Chętnie go jeszcze w czymś obejrzę. Zauważyłam, że on gra głównie w filmach. Do pozostałych aktorów też się nie można przyczepić. W zasadzie ten serial jest bardzo równy, przemyślany, zagrany jak trzeba. Będzie mi go brakować.

Agn - Śro 11 Lut, 2015 19:55

Admete napisał/a:
Bić nie będę, tylko cię poprę. Uwielbiam gościa w tej roli.

Mmmm, w pełni rozumiem twoje peany na jego cześć, choć i tak byłaś bardzo skromna. To tylko ja się drę bez opamiętania, jak mi się coś / ktoś spodoba.
I że tak zacytuję samą siebie, bom kapkę przekłamała i trzeba uzupełnić wypowiedź (inaczej nie zasnę :P ):
Agn napisał/a:
tu wszyscy aktorzy grają kapitalnie

...za wyjątkiem wspomnianego przeze mnie ostatnio Godzilli. Na niego nie ma siły. :roll:
Ale na szczęście jest go bardzo mało. A jak jest na ekranie z Kim Rae Wonem, to trudno go w ogóle zauważyć. Chyba że na zasadzie kontrastu. :P

BeeMeR - Śro 11 Lut, 2015 20:02

Agn napisał/a:
Kiedy zabieracie się za Mary?
W bliżej nieokreślonej przyszłości ;)
Ja bym optowała jakoś 1-2 odcinki na tydzień, nie codziennie jak Alicję.

Agn napisał/a:
Mieczu? Możliwe, że mam. Ale nie pamiętam Miecza w filmografii Jo Seung Woo... :mysle:
To był bodaj bezimienny miecz
https://www.youtube.com/watch?v=dwXYX83NOvs

zooshe napisał/a:
A co do Jan Di. Wiem jestem dziwna ale pałam wręcz chorobliwą ciekawością co do dramy Blood i na pewno zerknę na to cudo jak tylko się pojawi.
Też jestem ciekawa, bo w zwiastunach Śnieżek wygląda tak... nieruchawo?
Ale to może być mylące przecież :mrgreen:

Agn - Śro 11 Lut, 2015 20:06

Cytat:
To był bodaj bezimienny miecz
https://www.youtube.com/watch?v=dwXYX83NOvs

A to chyba zgarnęłam od Ani. :mysle: *przegląda zasoby* Albo i nie... :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Też jestem ciekawa, bo w zwiastunach Śnieżek wygląda tak... nieruchawo?
Ale to może być mylące przecież :mrgreen:

Mnie podgląd wygląda zbyt, khem, Edwardiańsko, ale to też może być mylące. Może temu być bliżej do np. Moonlight (a Moonlight było fajne).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group