Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Pią 27 Cze, 2014 22:43
| BeeMeR napisał/a: | | Secret jest dostępny (nie wiem jak z napisami), ale ja mam zbyt wolny internet żeby coco jumbo plik 1,5 gb za jednym zamachem - jak się uprę to zejdzie, ale dobre kilka godzin. |
Spoko, zdobyty. A Anaru mianuję moją boginią miesiąca.
| BeeMeR napisał/a: | Filmy z CSW i City Hall chętnie bym nabyła przy okazji wizyty naszych Rodziców u Ani za tydzień - jeśli nie masz nic przeciwko |
Nie posiadam City Hall, ale może da się skołować. Filmami już się podzieliłam.
| BeeMeR napisał/a: | | Z Ateną się nie narzucam, ale mogę podesłać przy okazji. |
Błagam, narzuć mi się z Atheną!
| Trzykrotka napisał/a: | Przebóg, jak ty pięknie i drapieżnie wyglądasz |
To była potwornie trudna decyzja... Nie umiałam wybrać należytego materiału na suknię!
| Trzykrotka napisał/a: | Będę czekać na recenzje z wszystkiego, co obejrzycie żeby wiedzieć, w co się potem zaopatrywać. |
Hyhy niewątpliwie podzielę się wrażeniami.
| Admete napisał/a: | | To on ma już dorosłego syna? Wybaczcie, ale nie wiem, ile ma lat. |
A owszem. Przeraźliwie młodo się ożenił. Podejrzewam, że była przyczyna, ale mogę się mylić.
| BeeMeR napisał/a: | | To sprzed dobrych kilku zatem, ale słodkie zdjęcie: |
Aaaaawwww!!!
| BeeMeR napisał/a: | A to ładnie powiedziane:
he was asked what his real charger was. He then said, “My charger is my family. I get recharged when I’m with my daughter” |
Drugie: aaaaaaawwww!
Agn - Pią 27 Cze, 2014 23:31
No, to pierwszy film z Cha Seung Wonem za mną. Na rozpęd obejrzałam Blades of blood z 2010 roku i jest dość ciekawym filmem z akcją najwyraźniej w XIX wieku (obecność broni palnej, która nie jest armatą, oraz nadchodzący Japończycy skłaniają mnie do takiego wniosku - wstępnych napisów po prostu nie przetłumaczono). Zbliżają się wielkimi krokami Japończycy, którzy mają zalać kraj. W Korei potworzyły się sojusze (niestety, nie wiem jakie), mające na celu postawić się najeźdźcy i obronić kraj. Król jest w zasadzie jakiś niewydarzony, ogólnie źle się dzieje w całym państwie. Pewien człowiek, Lee Mang Hak, chce przejąć władzę i zrobić porządek z rządem, by móc skutecznie postawić silne państwo przeciwko Japończykom. Niestety, jego metody są dość radykalne - wraz z armią chętnych do rzezi napada na domy dostojników, gdzie wyżyna wszystkich jak leci. W czasie jednego z takich wypadów przebija mieczem bękarciego syna i zostawia go umierającego, po czym odchodzi. Ale bękarci syn przeżywa dzięki niewidomemu szermierzowi i postanawia się zemścić.
Dalej nie opowiadam. W zasadzie oglądało się to nieźle, choć są momenty nie dość, że patetyczne, to jeszcze krwawe. Finału też dość łatwo się domyślić. Acz w czasie napisów końcowych jest jeszcze gorzko-słodki dodatek. W roli Mang Haka Cha Seung Won, co cieszy oczy. I uprzedzam - ta postać nijak się ma do Dokko. On jest dobry jako zły. Aczkolwiek mam nadzieję, że pozytywne postacie też grywa.
Poza tym w filmie ze znanych nam twarzy przewinęli się Ryu Song Ryong (królewski doradca), Kim Chang Wan (grał akurat króla) i Kim Sang Ho (w epizodzie).
Można obejrzeć.
BeeMeR - Pią 27 Cze, 2014 23:37
| Agn napisał/a: | | Nie posiadam City Hall, ale może da się skołować | Aaa. Ja posiadam, z wtopionymi jaskrawobłękitnymi napisami - na samą myśl o nich bolą mnie oczy i miałam nadzieję na podmianę na coś lepszego
| Agn napisał/a: | | Podejrzewam, że była przyczyna, ale mogę się mylić. | Ja podejrzewam, że przyczyna teraz mu rozrabia, ale też mogę się mylić. Jednakowoż ludzie się raczej nie żenią w tym wieku bez przyczyny .
zooshe - Pią 27 Cze, 2014 23:42
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | Przebóg, jak ty pięknie i drapieżnie wyglądasz |
To była potwornie trudna decyzja... Nie umiałam wybrać należytego materiału na suknię! |
Wiem jestem dziwna, ale to zdjęcie jest okropne. Już pominę papierosa, ale ta grzywka, wąsy i przymknięte oczy sprawiają że wygląda jak żul.
| Agn napisał/a: |
Hyhy niewątpliwie podzielę się wrażeniami.
|
Koniecznie, a najlepiej jak okrasisz recenzję smakowitymi zdjęciami. Szczególne jestem ciekawa jego roli badassa w Athenie.
Agn - Pią 27 Cze, 2014 23:47
| BeeMeR napisał/a: | miałam nadzieję na podmianę na coś lepszego |
Zobaczy się, jeszcze nic nie stracone.
| zooshe napisał/a: | | Wiem jestem dziwna, ale to zdjęcie jest okropne. |
| zooshe napisał/a: | | Już pominę papierosa, ale ta grzywka, wąsy i przymknięte oczy sprawiają że wygląda jak żul. |
CSW jest jednym w tych facetów, którzy (niestety!) dobrze wyglądają z petem w zębach. Grzywka wygląda lepiej niż u Dokko, kiedy to regularnie tworzyła mu półgrzyba na czole, a przymknięte oczy - ot, zaciąga się.
Żule wyglądają zupełnie inaczej. Przede wszystkim - nie są tacy zadbani.
| zooshe napisał/a: | | Szczególne jestem ciekawa jego roli badassa w Athenie. |
To pewnie za jakiś czas będzie. Tymczasem oglądam filmy z jego udziałem. Jednego badassa właśnie zaliczyłam, jak widać powyżej.
zooshe - Sob 28 Cze, 2014 00:12
| BeeMeR napisał/a: | miałam nadzieję na podmianę na coś lepszego |
Te napisy są paskudne, ale nie znalazłam żadnej wersji soft. Mus się męczyć.
A propo City Hall przed chwilą mało mi pikawa nie siadła. Nie wiem jak, ale byłam święcie przekonana że drama ma tylko 17 odcinków. Kiedy zobaczyłam jak odcinek się kończy miałam ochotę czymś rzucić w telewizor. Na szczęście jeszcze 3 odcinki do końca.
| Agn napisał/a: |
CSW jest jednym w tych facetów, którzy (niestety!) dobrze wyglądają z petem w zębach. |
Doskonale wiem co masz na myśli. Absolutnie nie popieram palenia ale sposób w jaki JSW wydmuchuje kłęby dymu, bawiąc się przy tym zapalniczka przy stoliku do gry w Tazzie sprawia że nogi się uginają.
| Agn napisał/a: |
Grzywka wygląda lepiej niż u Dokko, kiedy to regularnie tworzyła mu półgrzyba na czole, a przymknięte oczy - ot, zaciąga się. |
Ta grzywka ci się podoba. Really!!! Przeproś i wyjdź.
A co powiesz na taka grzywkę.
Okulary mógłby sobie darować. Nie pasują do kształtu twarzy.
Agn - Sob 28 Cze, 2014 09:10
| zooshe napisał/a: | | Kiedy zobaczyłam jak odcinek się kończy miałam ochotę czymś rzucić w telewizor. |
Uważaj z tym telewizorem, na czym będziesz oglądać Gangnam blues, jak go sobie rozwalisz? Że nie wspomnę o powtórkach Faith, CH czy Boysów? Albo innych najukochańszych dram? Przypominam, że 60-calowy przeszedł nam koło nosa.
| zooshe napisał/a: | | Absolutnie nie popieram palenia |
Ja też nie, aaaaaallle...
| zooshe napisał/a: | | sposób w jaki JSW wydmuchuje kłęby dymu, bawiąc się przy tym zapalniczka przy stoliku do gry w Tazzie sprawia że nogi się uginają. |
W czym to jest? Podejrzewam, że jak zobaczę tę scenę, to zemdleję tak jak będę stała / siedziała.
| zooshe napisał/a: | Ta grzywka ci się podoba. Really!!! Przeproś i wyjdź. |
Napisałam, że wygląda lepiej niż u Dokko. Ale skoro mnie tu nie chcą, to sobie idę.
*idzie sobie*
| zooshe napisał/a: | | A co powiesz na taka grzywkę. |
Tu nie ma żadnej grzywki... *woła z oddali, krocząc w stronę zachodzącego słońca*
BeeMeR - Sob 28 Cze, 2014 11:36
| zooshe napisał/a: | | A propo City Hall przed chwilą mało mi pikawa nie siadła. Nie wiem jak, ale byłam święcie przekonana że drama ma tylko 17 odcinków. Kiedy zobaczyłam jak odcinek się kończy miałam ochotę czymś rzucić w telewizor. Na szczęście jeszcze 3 odcinki do końca. | Ha, miałam tak z City Hunterem - to były moje początki dramowe i wydawało mi się że ma ona bodaj 10 odcinków, bo tyle dostałam. No i zonk Bo o ile pamiętam końcówka była mocna ale bynajmniej nie końcowa
| zooshe napisał/a: | | A co powiesz na taka grzywkę. | Lubię taki brak grzywki Okulary są ok.
| Agn napisał/a: | W czym to jest? Podejrzewam, że jak zobaczę tę scenę, to zemdleję tak jak będę stała / siedziała. | Tazza - przeglądnij Aniny katalog "filmy skośne Znajdziesz tam różności
BeeMeR - Sob 28 Cze, 2014 12:45
BV 5odc.
Nie skończyłam jeszcze odcinka, ale już rozwinę poprzednią myśl:
- nie spodziewałam się dramatoz - przynajmniej nie w takiej ilosci - tak szybko.
A tu mamy:
- nie zagram bo praca i żaden z kumpli za których brałem zmiany mnie nie zastąpi przez te kilka godzin
- nie zagram bo przeprowadzka
- nie zagram bo mąż mnie uprowadził
- zagram pierwsze skrzypce, ale chwilowo ogłuchłam po aspirynie
Przy czym było oczywiste, że Młody musi zagrać - te jego muzyczne wizje gdy proza życia go przygniata podobają mi się bardzo Jego osobista Nella Fantasia
Admete - Sob 28 Cze, 2014 14:18
Uprzedzałyśmy Ale ja dla maestro i reszty wesołej gromadki byłam w stanie znieść ( niemal) wszystko, jakkolwiek w którymś momencie kryzys miałam Znosiłam, bo miałam za dużą radochę z gry KMM, żeby odpuścić. I dramatozy ogólno - życiowe znoszę łatwiej niż stricte romansowe. Drugi odcinek JG za mną i nadal mi się podoba - fajna historyczna przygodówka. Zawsze miałam do takich seriali i filmów słabość. U nas płaszcz i szpada, a tu kapelusze, miecze i broń palna Romans też jest w odpowiedniej ilości, więc dla każdego coś miłego Już nawet wspólna noc poza domem była, a z przebraniem dziewczyny na szczęście szybko się uporali i bohater już wie, że to jedna osoba. Na szczęście, bo ja nie przepadam za motywem przebieranek. Aktor z Faith ( grał tego najgorszego złego ) tutaj ma postać mniej przerysowaną i przez to bardziej mi się podoba. Chyba pomału zmierzamy do przemiany bohatera, bo w zapowiedziach pojedynek między ojcem a naszym głównym złym strzelcem.
zooshe - Sob 28 Cze, 2014 17:23
Musze się pochwalić. Właśnie zajadam się własnoręcznie ugotowanym Tteokbokki.
To moje trzecie podejście do tej potrawy i nareszcie osiągnęłam zadowalający efekt.
Agn - Sob 28 Cze, 2014 22:57
| Cytat: | Tazza - przeglądnij Aniny katalog "filmy skośne Znajdziesz tam różności |
Ja myślałam, że chodzi o jakąś dramę, np. City Hall, a Tazza to klub, w którym siedział. Sprzątnę następnym razem.
| zooshe napisał/a: | Musze się pochwalić. Właśnie zajadam się własnoręcznie ugotowanym Tteokbokki. |
I CO? I CO? I CO???
| zooshe napisał/a: | | To moje trzecie podejście do tej potrawy i nareszcie osiągnęłam zadowalający efekt. |
GRATULACJE!!! Cieszę się, że ci wyszło.
No dobrze, to teraz ja się pochwalę, jak dopieszczam hopla. Otóż obejrzałam wczoraj Secret z 2009 roku. Cha Seung Won w roli głównej, do tego grał policjanta - nie mogłam tego NIE obejrzeć.
Jest to historia policjanta - rok wcześniej spowodował wypadek samochodowy, w którym zginęła jego córeczka. Od tego czasu nie układa im się z żoną, panuje totalna zimnica (trudno się dziwić - zwłaszcza, że nie dość, że przed jazdą wypił, to jeszcze w trakcie rozmawiał z kochanką). Mimo to jakoś stara się znów nawiązać kontakt z żoną - mimo że ją zdradzał, widać, że mu na niej zależy. Aż tu nagle trafia się morderstwo i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że dokonała go jego żona. Od tej pory facet staje na głowie, by to nie wyszło na jaw, a jednocześnie prowadzi śledztwo. Problem polega na tym, że towarzyszy mu dawny kolega, z którym się nie znoszą, a który uparcie dąży do wyjawienia prawdy. W to włącza się jeszcze mafijny boss, który jak raz był bratem ofiary. I jeszcze żeby tego było mało - jest jeszcze ktoś, kto kontaktuje się policjantem przez telefon, grożąc, że wyśle materiały obciążające żonę policji lub bossowi, zależy, czy policjant będzie współpracował.
Powiem tak - czytanie kryminałów jednak mnie uczuliło na pewne sprawy, zatem niektórych rzeczy się domyśliłam dość szybko. Jednakowoż - film jest świetnie poskładany i przemyślany, rozwiązanie wcale nie jest banalne. Napięcie - momentami mniamuśne, a jak kapkę spada, to nie znaczy, że można sobie swobodnie oddychać. I niespodzianka na koniec też się trafiła. Moim zdaniem - zakończyli bardzo ciekawie.
Do tego z obsady sam miód. A więc Cha Seung Won:
  
Miał trochę dłuższe, czarne, gładko uczesane włosy, był taki... lekko wymięty, że tak powiem. Agn pasła oczy do sytu.
Jego przeciwnika, mafijnego bossa o pseudonimie Jackal grał ten pan:
Zdajecie sobie sprawę, co się dzieje na ekranie, jak tych dwóch stoi po przeciwnych stronach barykady? Obaj byli świetni w swoich rolach.
I jeszcze jedna znana nam buzia:
Poznajecie?
Podsumowując - polecam! Bardzo! Zajebisty film.
zooshe - Sob 28 Cze, 2014 23:20
| Agn napisał/a: |
Ja myślałam, że chodzi o jakąś dramę, np. City Hall, a Tazza to klub, w którym siedział. Sprzątnę następnym razem. |
Dla wyjaśnienia. Pisałam o Jo Seung Woo w filmie Tazza.
| Agn napisał/a: |
GRATULACJE!!! Cieszę się, że ci wyszło. |
Moje kubki smakowe nareszcie się cieszą. Pełna relacja na privie.
| Agn napisał/a: | | No dobrze, to teraz ja się pochwalę, jak dopieszczam hopla. Otóż obejrzałam wczoraj Secret z 2009 roku. |
Mus mi się w to zaopatrzyć.
Tymczasem mam polewkę z YAAS a dokładniej z tego kolesia któremu kot wybił szybę w samochodzie. Kiedy okazało się, że to córka "śniętej ryby" pobiła matkę tej policjantki. Skwitował sprawę następująco:
"To niemożliwe chyba że to drama. Do tego przekolorowana drama.
Najpierw zostają zakładnikami później zaatakowani podczas nierozwiązanej sprawy.
A teraz jedna z matek zostaje pobita?
W tym tempie ujawnimy jakąś tajemnicę narodzin.
I mamy kompletnie niemożliwą dramę!"
Lepiej bym tego nie ujęła.
Agn - Sob 28 Cze, 2014 23:29
| Cytat: | | Dla wyjaśnienia. Pisałam o Jo Seung Woo w filmie Tazza. |
Widzisz, mózg mnie wyżarło, wszędzie widzę kogo chcę...
| zooshe napisał/a: | Mus mi się w to zaopatrzyć. |
Chceeeeesz?
BeeMeR - Sob 28 Cze, 2014 23:46
| zooshe napisał/a: | Właśnie zajadam się własnoręcznie ugotowanym Tteokbokki. | Gratuluje! Jaki to w ogóle jest smak?
Ja skończyłam NL - hm...
zupełnie nie miałam wrażenia, że oglądam finał, tylko któryś odcinek ze środka. Wyjątkiem była wspomniana scena pożegnalne rozmowy stażystki i ex-sędziego oraz wypowiedź pana Cha na temat traumy z dzieciństwa Kima - trochę tak z gruszki ni z pietruszki właściwie. Drama była bardzo dobra w początkowych odcinkach, ale potem coś się w niej popsuło jak dla mnie - brakło zdecydowania w relacjach z kobietami - cokolwiek by było, byłoby lepsze niż nic. Ładniej rozwiązano choć wątek z ojcem. Niemniej to nie jest najważniejsze w tej dramie - sprawy procesowe też nie przemawiały do mnie tak, jak powinny.
Drama jest dobra, niemniej mogłaby być świetna, szkoda.
BV - odc 5.
No, tego odcinka nie powinnam była dzielić, tylko obejrzeć na raz. Koncert, wreszcie! Cudny!
Odcinek wybronił się doskonale po tych wszystkich początkowych dramatozach
Które wszystkie są ok, najgorzej z nagłą utratą słuchu - jakoś przeżyję, nie takie dramatozy już widziałam
Solo ajummmy piękne
Muzycznie jestem absolutnie zachwycona
Końcówka też niezła: maestro poprowadzi orkiestrę, amatorów zaprasza na widownię - doskonały myk
Należą im się co najmniej przesłuchania, a co
| Cytat: | | Mnie się wydaje, że maestro Kang ma zapędy autodestrukcyjne. Nie potrafi nawiązać z innymi kontaktu i wszystkich dookoła traktuje jak kosiarką. W jakimś sensie najbardziej cierpi na tym on sam. Jest zazdrosny, mściwy i całkowicie zafiksowany na muzyce. | Całkowicie się zgadzam
A Secret sobie obejrzę
Aragonte - Nie 29 Cze, 2014 00:15
BeeMeR, cieszę się, że odcinek 5. BV jednak Ci się jako całość podobał, ja tam bardzo go lubię
A koncert jest fantastyczny Libertango z solo ajumny, przy którym potrafię się poryczeć, i te wszystkie sympatyczne scenki za kulisami z robieniem sobie zdjęć i ogólną atmosferą radości i luzu (aż mi się przypomniały czasy, kiedy sama czasem gdzieś tam na scenach się plątałam).
A co finału NL mamy nader podobne zdanie - finał jak nie finał, moim zdaniem niedorobiony
Admete - Nie 29 Cze, 2014 07:16
| BeeMeR napisał/a: | A Secret sobie obejrzę |
Uśmiecham się Postaraj się nie dzielić odcinka 10, bo ma moc
Agn - Nie 29 Cze, 2014 09:33
| Admete napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
A Secret sobie obejrzę
Uśmiecham się |
Dotrze do was, Anaru ma.
<----------- Zooshe, teraz lepiej?
BeeMeR - Nie 29 Cze, 2014 09:58
| Admete napisał/a: | Postaraj się nie dzielić odcinka 10, bo ma moc | Postaram się już nie dzielić żadnego, zwłaszcza 10
Zwłaszcza, że one są muzycznie piękne, budują nastrój dużo lepiej niż niejedna inna drama już samymi podkładami muzycznymi
A do tego jeszcze dochodzą postaci, maestro zwłaszcza
| Cytat: | Dotrze do was, Anaru ma. | wiem
Ja wczoraj niemal zaczęłam Over the border ale rychło odkryłam, że niewielkim nakładem czasu mogę to mieć w polskim sosie (no i już mam ), więc zdecydowałam się poczekać z seansem - i tak mam co oglądać.
zooshe - Nie 29 Cze, 2014 10:09
| Agn napisał/a: |
| zooshe napisał/a: | Mus mi się w to zaopatrzyć. |
Chceeeeesz? |
Jak nie uda mi się wcześniej samej zdobyć to się do ciebie uśmiechnę.
| Agn napisał/a: |
<----------- Zooshe, teraz lepiej? |
Zdecydowanie.
Skończyłam City Hall. W dramie tyle się działo, że aż trudno mi się odnieść do czegoś konkretnego. Drama zaczyna się bardzo komediowo a pod koniec robi się mocno dramatycznie. Walka polityczna jest niezwykle zacięta podobnie jak polityczne i osobiste wybory bohaterów.
Trochę szkoda że w pewnym momencie to wątek polityczny zdominował dramę. Niemniej tym bardziej cieszyłam się z tych bardziej romantycznych lub komediowych momentów bohaterów.
Dwójki głównych bohaterów nie sposób nie lubić. Choć jak na mój gust Mi Rae za często szlochała. Natomiast w Jo Kuk niczego bym nie zmieniła. Odpowiednia mieszanka bezczelności, uroku osobistego i romantyczności.
Bardzo mi się podobał sposób w jaki rozprawił się ze swoim ojcem. Przebiegła bestia.
I rozwiązanie tajemnicy wspólnej nocy Jo Kuk i Szefa Lee bardzo zmyślne.
Agn - Nie 29 Cze, 2014 10:14
| BeeMeR napisał/a: | Ja wczoraj niemal zaczęłam Over the border ale rychło odkryłam, że niewielkim nakładem czasu mogę to mieć w polskim sosie (no i już mam ), więc zdecydowałam się poczekać z seansem - i tak mam co oglądać. |
Ja mam to w planach jako następne. Tam jest coś o Korei Północnej!
W 71: Into the fire też jest motyw z KRLD (konkretnie CSW gra przywódcę oddziału z KRLD, który atakuje ludzi na południu, opór stawiają mu bodaj dzieciaki ze szkoły - z opisu wynika, że to autentyczna historia).
| Cytat: | | Jak nie uda mi się wcześniej samej zdobyć to się do ciebie uśmiechnę. |
Szepnij tylko słówko, dostaniesz cały zapasik odpowiednich filmów.
| zooshe napisał/a: | Agn napisał/a:
<----------- Zooshe, teraz lepiej?
Zdecydowanie. |
No! Żeby więcej o żulach nie było.
| zooshe napisał/a: | Skończyłam City Hall. W dramie tyle się działo, że aż trudno mi się odnieść do czegoś konkretnego. Drama zaczyna się bardzo komediowo a pod koniec robi się mocno dramatycznie. Walka polityczna jest niezwykle zacięta podobnie jak polityczne i osobiste wybory bohaterów.
Trochę szkoda że w pewnym momencie to wątek polityczny zdominował dramę. Niemniej tym bardziej cieszyłam się z tych bardziej romantycznych lub komediowych momentów bohaterów.
Dwójki głównych bohaterów nie sposób nie lubić. Choć jak na mój gust Mi Rae za często szlochała. Natomiast w Jo Kuk niczego bym nie zmieniła. Odpowiednia mieszanka bezczelności, uroku osobistego i romantyczności. |
Muszę obejrzeć!
BeeMeR - Nie 29 Cze, 2014 10:20
| Agn napisał/a: | | Into the fire też jest motyw z KRLD (konkretnie CSW gra przywódcę oddziału z KRLD, który atakuje ludzi na południu, opór stawiają mu bodaj dzieciaki ze szkoły - z opisu wynika, że to autentyczna historia). | Mnie się ta historia skojarzyła z naszym Westerplatte, nie wiem na ile słusznie.
"Granicę" mam w planie na dziś wieczór -zobaczymy, co mi z tych planów wyjdzie
W Granicy są chyba archiwalne zdjęcia ze stolicy Korei Północnej - niewiele, ale zawsze, budynki kojarzą mi się z budownictwem Nowej Huty, takie toporne, masywne.
Agn, zaiste, przystojna jesteś
Agn - Nie 29 Cze, 2014 10:25
| Cytat: | | W Granicy są chyba archiwalne zdjęcia ze stolicy Korei Północnej - niewiele, ale zawsze, budynki kojarzą mi się z budownictwem Nowej Huty, takie toporne, masywne. |
Jak to w kraju komunistycznym. Nam też kilka takich arcydzieł architektury zostało...
| BeeMeR napisał/a: | Agn, zaiste, przystojna jesteś |
Z podziękowaniem.
BeeMeR - Nie 29 Cze, 2014 10:32
| Agn napisał/a: | | Nam też kilka takich arcydzieł architektury zostało... | No ba, Nowa Huta właśnie na ten przykład.
YAAS 13-14
Drama dalej leży w kwestii rozpisania scen, zwłaszcza tych dotyczących relacji personalnych między bohaterami, głównie kładących im kłody pod nogi, dalej urywane w najciekawszym momencie, tudzież następnych, które nie wykazują najmniejszego powiązania ze sceną poprzednią
Między parami dalej nie widzę chemii, ale nic to, nie to jest tu najważniejsze.
Nie ogląda się źle, mimo wszelkich niedociągnięć i braków.
Jeszcze kwadrans i dojdę do drugiego (wall?)kissu, mam nadzieję, że ładniejszego niż sztuczny poprzedni. Ale to już nie w tej sesji, potwora wstała
Agn - Nie 29 Cze, 2014 10:54
| BeeMeR napisał/a: | | Nie ogląda się źle, mimo wszelkich niedociągnięć i braków. |
I tak pewnie będę musiała YAAS obejrzeć, bo tam pewien interesujący ajussi jest. Najwyżej skupię się na drugim planie i oleję plan pierwszy siurem prostym. Ciekawe, jak mi to wyjdzie.
Póki co jednak zostawiam to sobie na koniec, bo mam ważniejsze rzeczy do obejrzenia.
|
|
|