To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Nie 06 Paź, 2013 11:25

zooshe napisał/a:
Ale zdradzający mąż też ma sporo uroku.

O nie, nie znosiłam go.

zooshe - Nie 06 Paź, 2013 11:59

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
Ale zdradzający mąż też ma sporo uroku.

O nie, nie znosiłam go.

Może jako postać notorycznego kobieciarza faktycznie jest nie fajny, ale samego aktora darzę sporą sympatią. Grał ostatnio w Dating Agency Cyrano, szefa nietypowej agencji randkowej. Widziałam tylko pierwszy odcinek, ale jak czas pozwoli na pewno powrócę do tej dramy.

milenaj - Nie 06 Paź, 2013 12:03

Jeśli tym głównym jest ten z sytuacji z czerwoną sukienką to TAK. Zamierzam dzisiaj wieczorem oglądać dalej. :)
zooshe - Nie 06 Paź, 2013 12:07

milenaj napisał/a:
Jeśli tym głównym jest ten z sytuacji z czerwoną sukienką to TAK. Zamierzam dzisiaj wieczorem oglądać dalej. :)

To właśnie ten jest głównym.

Admete - Nie 06 Paź, 2013 12:19

Bardzo lubię AGD. Wracam dziś do Personal Taste i biorę byka za rogi ;) Aragonte napisz mi na priva, jak oglądasz Secret Garden, bo jakby co, to bym się uśmiechnęła. Trzykrotko pamiętaj, że jakbyś coś posyłała do mnie, to ja chętnie bym obejrzała te Niebezpieczne związki z aktorem z AGD. Thin to już o mnie zapomniała ;)
Trzykrotka - Nie 06 Paź, 2013 12:39

A właśnie, trzeba będzie zacząć kolejną turę uśmiechania się :-D Będę pamiętać, Admete :kwiatek:
Żeby na chwilę (po 11 odcinku) dać odpocząć Sam Soon (która już oficjalnie ma na imię Hee Jin i właśnie wspięła się na górę Hallu, żeby zostawić wszystko za sobą i zacząć od nowa), zapuściłam sobie film z Hyun Binem, A Milionaire First Love. Ale poddałam się po 1/3, nie polecam.
Milenaj, wiedziałam, że Ci się spodoba! Ta ich jednostronna miłość jest uroczo pokazana :serduszkate:

zooshe - Nie 06 Paź, 2013 12:56

Trzykrotka napisał/a:

..., zapuściłam sobie film z Hyun Binem, A Milionaire First Love. Ale poddałam się po 1/3, nie polecam.
:serduszkate:

Aż tak złe? Kurka a miałam ambitny plan obejrzeć wszystko z HB. :?

milenaj - Nie 06 Paź, 2013 12:58

Cytat:
Milenaj, wiedziałam, że Ci się spodoba! Ta ich jednostronna miłość jest uroczo pokazana
_________________


Mam tylko nadzieję, że nie będzie jednostronna do samego końca. Niech chociaż w filmie będzie jakieś szczęśliwe zakończenie.

Admete - Nie 06 Paź, 2013 13:11

Będzie bardzo dobre zakończenie, ale przygotuj się na dramatozy.
Agn - Nie 06 Paź, 2013 13:18

Admete napisał/a:
Thin to już o mnie zapomniała

Kurde blat, płyty leżą na biurku! :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Jaki ja jestem debil. Przepraszam, mam na głowie tyle rzeczy, że nie ogarniam. Spakuję, wyślę. Bo wstyd będzie na całą Polskę. :ops1: :ops1: :ops1:
Admete napisał/a:
Będzie bardzo dobre zakończenie, ale przygotuj się na dramatozy.

Ale nie za dużo i nie aż tak mocne, jak porwania, groźby mordu i takie tam stożki.

milenaj - Nie 06 Paź, 2013 14:02

Nawet nie wiecie jaki miod na serce mi lejecie.:)
Admete - Nie 06 Paź, 2013 15:27

Thin ja żartowałam :) Nie ma pośpiechu. Ja rozumiem, co to znaczy być zawalonym pracą i kłopotami rodzinnymi. Sama mam trochę swoich rzeczy :przytul: Milenaj ADG ma bardzo ładną historię szczęśliwej na końcu miłości z przeszkodami.
Trzykrotka - Nie 06 Paź, 2013 15:35

zooshe napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:

..., zapuściłam sobie film z Hyun Binem, A Milionaire First Love. Ale poddałam się po 1/3, nie polecam.
:serduszkate:

Aż tak złe? Kurka a miałam ambitny plan obejrzeć wszystko z HB. :?


Może nie miałam po prostu klimatu. Ale póki co, znudziło mnie to, co oglądałam. Hyun Bin tym razem w roli zepsutego i złego bogatego gówniarza, takiego, że F4 mogli się wszyscy razem od niego uczyć, jak być spadkobiercami fortuny. Oni do klasy szkolnej motocyklami nie wjeżdżali... W KSS podoba mi się o wiele bardziej, a na Secret Garden już się cieszę.
BTW, zauważyłyście w KSS zmianę w modzie męskiej? Damska spokojnie obleci, ale męska to całkiem inna bajka. HJH nosi workowate portki, rurek ani śladu :mrgreen:

zooshe - Nie 06 Paź, 2013 15:54

Trzykrotka napisał/a:

W KSS podoba mi się o wiele bardziej, a na Secret Garden już się cieszę.
BTW, zauważyłyście w KSS zmianę w modzie męskiej? Damska spokojnie obleci, ale męska to całkiem inna bajka. HJH nosi workowate portki, rurek ani śladu :mrgreen:
Ja po SG zakochałam się w nim bez reszty.

Gra na pozór zepsutego bogacza z ego napompowanym do granic możliwości, ale tak naprawdę ma pewne problemy psychiczne. Przypomina mi trochę postać graną przez Jacka Nicholsona w Lepiej być nie może. Bywa szczery do bólu i dziwi się dlaczego ludzie mają mu to za złe.

W SG jest też najlepszy wątek drugoplanowy, ze wszystkich jakie do tej porty widziałam w dramach.

Agn - Nie 06 Paź, 2013 16:48

Admete napisał/a:
Ja rozumiem, co to znaczy być zawalonym pracą i kłopotami rodzinnymi. Sama mam trochę swoich rzeczy

Tylko że one chyba już z miesiąc sobie leżą. :ops1: :ops1: :ops1: Nic to, nabywam kopertę i wysyłam. I basta.
Trzykrotka napisał/a:
HJH nosi workowate portki, rurek ani śladu

No właśnie, nie ma różowych rurek dla faceta. Dziwne jakieś... :lol:

BeeMeR - Nie 06 Paź, 2013 17:34

Cytat:
Ja uwielbiam jedno i drugie, byle trafiał dokładnie w cel :serduszkate: W BBF czasami pewne rozwiązania trafiały (u mnie) daleko poza tarczą, ale niektóre - w samo serce.
W gruncie rzeczy masz rację - ja tez lubię jedno i drugie (bo inaczej nie robiłabym powtórek wybranych scen jednego i drugiego ;) ), ale na trochę innych poziomach ;)
W KSS też niektóre sceny do mnie nie trafiały, znów czuję niedosyt w postaci niewykończenia niektórych wątków (np. siostry), ale generalnie mi się podobało - skończyłam w piątek.

Aragonte - Nie 06 Paź, 2013 20:46

Milenaj, witaj w skośnookim wątku :mrgreen: :mrgreen:
Admete napisał/a:
Bardzo lubię AGD. Wracam dziś do Personal Taste i biorę byka za rogi ;) Aragonte napisz mi na priva, jak oglądasz Secret Garden, bo jakby co, to bym się uśmiechnęła.

Oglądania w sieci nie uznaję (za to lubię sierściuchy :mrgreen: ), więc chyba już wiesz, jak oglądam Secret Garden :wink:
Bierz byka za rogi, bierz :cheerleader2: :cheerleader2: Naprawdę lubię Personal Taste - rozmemłanie Gae Inn naprawdę przypomina moje własne rozmemłanie :-P a poza tym parę czułych miejsc we mnie ten serialik odnalazł. Fajne postacie poboczne (przyjaciółka głównej bohaterki i nie tylko), no i to Game Over :serce: Odpoczywam psychicznie przy PT, więc powtórki już były, choć może nie całości :)

A z Secret Garden nie dojechałam za daleko, nie miałam kiedy - Praedzio przyjechała wczoraj podczas oglądania przeze mnie drugiego odcinka i wyszła dziś jakoś po południu, a potem wpadłam w szał gotowania (dla poprawy humoru - pod pewnymi względami mam podobnie jak Gae Inn, choć ona woli etap gotowania ominąć i skupić się na jedzeniu :-P ) i leczyłam chandrę gotując kluski leniwe :slina: i zupę krem z selera :slina: A potem miałam gościa i tak zeszło.

milenaj - Nie 06 Paź, 2013 20:52

Aragonte napisał/a:

Milenaj, witaj w skośnookim wątku


Dzięki, mam nadzieję, że się zadomowię.

Admete - Nie 06 Paź, 2013 21:08

Aragonte, to pamiętaj o mnie w sprawie SG. Jestem po drugim odcinku PT i już mi się spodobało. Wtedy to ja miałam chwilowy przesyt dramowy. Musiałam odsapnąć przy czym ze zbrodnią i zagadka kryminalną w tle ;) I coś z fantastyki też musiałam mieć ( Person of Interest zapewnia mi jedno i drugie ;) ). I hindi tez musiało być ( Lootera piękny i smutny film). Gae In obecnie mnie trochę bawi, a trochę wzrusza. Bardzo jej współczułam, gdy wracała ze ślubu ( odwołanego ). Czy ona wpuści na powrót tę wredną przyjaciółkę do domu?
Trzykrotka - Nie 06 Paź, 2013 21:59

Wpuści i pozwoli jeszcze mieszać sobie w życiu. I jej i głupiemu eksowi, który nawet nie umiał rozstać się z nią jak mężczyzna.
Ale uroczych chwil z LMH będzie więcej :serduszkate: Że o Game over, który dzierży według mnie palmę pierwszeństwa wśród wszelkich filmowych pocałunków, nie wspomnę.

Milenaj, jaki avatar! Widzę, że jeden z gentlemanów działa! :banan:

zooshe - Nie 06 Paź, 2013 22:02

Admete napisał/a:
Jestem po drugim odcinku PT i już mi się spodobało. Wtedy to ja miałam chwilowy przesyt dramowy.
Oj skąd ja to znam.

Admete napisał/a:
Gae In obecnie mnie trochę bawi, a trochę wzrusza. Bardzo jej współczułam, gdy wracała ze ślubu ( odwołanego ). Czy ona wpuści na powrót tę wredną przyjaciółkę do domu?
Aż taką ofiarą nie będzie, ale znając jej charakter i gdyby nie to Jin Ho zajmuje pokój, złamałaby się.
A wiecie, że nazwisko bohatera Jeon znaczy placek albo naleśnik. :-D

Dziś zatęskniłam za SG i robię sobie powtórkę z najśmieszniejszych momentów. Wrzeszczący Hyun Bin, kiedy z przerażeniem odkrywa ze ma cycki. :rotfl:

zooshe - Nie 06 Paź, 2013 22:06

milenaj napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Milenaj, witaj w skośnookim wątku


Dzięki, mam nadzieję, że się zadomowię.


Kolejna trafiona, zatopiona. *Złowieszczo* Buahaha.

Trzykrotka napisał/a:

Ale uroczych chwil z LMH będzie więcej :serduszkate: Że o Game over, który dzierży według mnie palmę pierwszeństwa wśród wszelkich filmowych pocałunków, nie wspomnę.


Ten z ostatniego odcinka był lepszy.

milenaj - Nie 06 Paź, 2013 22:07

Trzykrotka napisał/a:

Milenaj, jaki avatar! Widzę, że jeden z gentlemanów działa!


Działa, własnie takiego nowego zafiksowania mi było trzeba, żeby oderwać się od rzeczywistości. :mrgreen:

Aragonte - Nie 06 Paź, 2013 22:08

Trzykrotka napisał/a:
Wpuści i pozwoli jeszcze mieszać sobie w życiu. I jej i głupiemu eksowi, który nawet nie umiał rozstać się z nią jak mężczyzna.
Ale uroczych chwil z LMH będzie więcej :serduszkate: Że o Game over, który dzierży według mnie palmę pierwszeństwa wśród wszelkich filmowych pocałunków, nie wspomnę.

Uroczych chwil z LMH jest mnóstwo, oj tak :serduszkate:
A na zakończenie tej dramy miałam takie poczucie jak w zakończeniu baśni - wszystko wskoczyło na swoje miejsce, dobrzy zostali nagrodzeni, a źli może nie zostali ukarani, bo w sumie nie byli tacy do końca źli - chyba nie spoileruję jakoś strasznie? :wink: No i miło mi się patrzyło na rozwijanie się miłości (bez konsumpcji :wink: ) w takim codziennym wydaniu, bez jakichś ogromnych dramatoz - wcale nie zawsze było to takie różowe i bez zgrzytów, bo postacie są mocno różne od siebie :mrgreen:

milenaj - Nie 06 Paź, 2013 22:08

zooshe napisał/a:
milenaj napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Milenaj, witaj w skośnookim wątku


Dzięki, mam nadzieję, że się zadomowię.


Kolejna trafiona, zatopiona. *Złowieszczo* Buahaha.



:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group