Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between
Calipso - Pią 20 Mar, 2009 15:20 Najstarsza czternastoletnia zaczeęła oglądać od pierwszego odcinka.Podobno cała rodzina to oglada,ale mniejsze dzieci odwracają głowę.Mnie zwykle juz nie ma,gdy zaczyna się kolejny odcinek.Wczoraj był wyjątek.Sofijufka - Pią 20 Mar, 2009 17:23 o mać! końcówki nie pamiętałam.... Caitriona - Pią 20 Mar, 2009 17:41 Obejrzałam sobie dzisiejszy odcinek na tvn7 Chłopaki takie szczawiki normalnie, że hej! I Meg się objawiła. I ogólnie był to jeden z fajnieszych odcinków sezonu; okropny był ten trach na wróble.trifle - Pią 20 Mar, 2009 17:47 Ja też obejrzałam. Przyznam szczerze, że to są te odcinki, kiedy Sam wygląda najlepiej RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2009 18:36 Hm, ja też zobaczyłam dzisiaj po raz drugi z rzędu ten sławetny Supernatural i - nie bijcie - nie mogę zrozumieć tej zbiorowej fascynacj Dam... Oprócz ładnych buziek głównych aktorów, ofkors...Sofijufka - Pią 20 Mar, 2009 18:40 no bo to się dopiero rozkręca....RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2009 18:55 aha no to dajcie znać, gdy się rozkręci, bo za bardzo nie mam czasu śledzić tego na bieżąco...Admete - Pią 20 Mar, 2009 19:44
Cytat:
aha no to dajcie znać, gdy się rozkręci, bo za bardzo nie mam czasu śledzić tego na bieżąco...
Tak się nigdy nie wkręcisz Nie da rady. To jest serial z bardzo silnie zarysowanym wątkiem wewnętrznym - przegapisz odcinki, nie załapiesz potem o co chodzi. Pewne rzeczy opowiedziane w 1 serii mają znaczenie w 4. Teraz serial zrobił się naprawdę poważny. Dziś obejrzałyśmy ostatni odcinek i dużo się działo...
Potem napiszę coś w spoilerach.
Na razie ustaliłyśmy z Riellą, że nasza reakcja na dzisiejszy odcinek sprowadza się do tego:
DEAN!!! SAM!!! CASTIEL!!! I ogólnie RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2009 19:49 czekam na te spojlerki....Admete - Pią 20 Mar, 2009 19:51
RaczejRozwazna napisał/a:
czekam na te spojlerki....
Spoilerki dotyczą odcinka 16 - 4 serii Nie chodziło nam o odcinek w TVN 7 Chyba Cię nie zainteresują RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2009 19:56 No a czemu nie... mam taką metodę czytania książek (po mojej babci), że często zaglądam na koniec no a chciałabym się np dowiedzieć dlaczego "Dean , a Sam " praedzio - Pią 20 Mar, 2009 19:57 W międzyczasie nowe zdjątko promocyjne:
Admete - Pią 20 Mar, 2009 20:07
RaczejRozwazna napisał/a:
No a czemu nie... mam taką metodę czytania książek (po mojej babci), że często zaglądam na koniec no a chciałabym się np dowiedzieć dlaczego "Dean , a Sam "
Zbyt skomplikowane Musiałabym Ci wyłożyć dlaczego Dean, choć na pozór taki twardziel, tak naprawdę wątpi w siebie ( dziś był strasznie dołujący pod tym względem odcinek ), jakie jest przeznaczenie Sama ( o tym przeznaczeniu traktują prawie 4 sezony, więc ...), a przy Castielu to kłania się angelologia i choć to nowa postać, to ma ogromny potencjał w każdym względzie. Twórca serialu - Eric Kripke ( dręczyciel ) powiedział, że gdy serial się skończy, to zrozumiemy wiele rzeczy, które się pojawiały stopniowo. Jak w dobrej sztuce - jeśli w 1 akcie wisi na ścianie strzelba, to w 4 ktoś dostaje w dupę solą ( cytuję w tym momencie Riellę, która siedzi obok mnie, pociąga nosem i ogólnie jest zdeanowana )
Z tą solą to wiesz, o co chodzi? Sofijufka - Pią 20 Mar, 2009 20:10 i nie - to nie chodzi o strzelanie do kłusowników....praedzio - Pią 20 Mar, 2009 20:15
Admete napisał/a:
Jak w dobrej sztuce - jeśli w 1 akcie wisi na ścianie strzelba, to w 4 ktoś dostaje w dupę solą ( cytuję w tym momencie Riellę, która siedzi obok mnie, pociąga nosem i ogólnie jest zdeanowana )
Złotousta Riella!!RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2009 20:19 Poddaję się... nic nie rozumiem.Harry_the_Cat - Pią 20 Mar, 2009 20:31 właśnie ta ciągłość historii jest w SPN niesamowita... Ja dalej przeżywam, że w 3 odcinku serii 4 zrozumieliśmy znaczenie jednego słowa Mary z odcinka 9 pierwszego sezonu...RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2009 20:34 no to poddaję się po raz drugi... i uciekam z wątku. Harry_the_Cat - Pią 20 Mar, 2009 20:42 Nie chciałam Cię zniechęcać!Admete - Pią 20 Mar, 2009 20:49
Cytat:
no to poddaję się po raz drugi... i uciekam z wątku.
Nie poddawaj się, tylko spróbuj wkręcić - życie będzie ciekawsze Czwartki i piątki nabiorą innego znaczenia...
Autentycznie po tym najnowszym odcinku jestem zdołowa...
Spoiler:
To, że Dean rozpoczął nieświadomie Apokalipsę, wiemy już ze zwiastunów, ale to co zrobił Alaister jest potworne. Przypomniał Deanowi ojca - Papa Winchester wytrwał w piekle, nie poddał się, a Dean uległ...Prawy człowiek, który znajdzie się w piekle i zacznie torturować dusze. Dean nie okazał się godny ojca - twarz Deana w tym momencie Serce mi się kroiło na drobne kawałeczki. I końcowa rozmowa z Castielem - "Find someone else. It's not me." Dean jest w tej chwili połamany na kawałeczki i nie mam pojęcia, jak zamierzają poskładac go znów, a tymczasem tylko Dean może zakończyć wszystko.
Sam natomiast upaja się własną mocą, a Ruby...Ruby wydaje sie zbyt szczęśliwa w tym wszystkim...Jedno jest jednak pewne Sam nadal troszczy się o Deana, może nie dogadują się tak jak dawniej, ale ta braterska miłość nadal jest. I ona musi ostatecznie zwyciężyć - wierzę w to.
Z aniołami to odrębna historia. Bardzo podobała mi się w tym odcinku Anna - może jeszcze wiele ciekawych rzeczy się w związku z nią wydarzyć. Na pewno znali się kiedyś z Castielem dobrze, Anna była chyba aniołem wyższym rangą. Teraz poznała smak człowieczeństwa i to ją na zawsze odmieniło. Castiel naprawdę rozważa nieposłuseństwo, zaczyna decydować za siebie. Pojawił się też wątek, że tak naprawdę to nie Bóg przekazuje rozkazy, może nawet stracił zainteresowanie Ziemią. Niektóre anioły zaś wcale nie mją zamiaru troszczyc się o ludzi i rozważają bunt.
Dodam jeszcze, że bardzo mi się podoba sposób w jaki Misha Collins gra Castiela.Aragonte - Pią 20 Mar, 2009 21:35 Admete, co do Twojego spoilera - jakoś skojarzył mi się Bill Pullman, jeśli chodzi o anioły Harry_the_Cat - Pią 20 Mar, 2009 21:47 Ten odcinek owszem, podobał mi się, ale nie powalił aż tak bardzo.
To był w sumie odcinek o Castielu, nie?
Spoiler:
wszystko się zrobiło takie ciężkie... Brak mi słów, żeby wyrazić to, co czuję do Dean... Jensen w ostatniej scenie był niesamowity... Sam, Sam.... tak łatwo dałeś się zwieść poczuciu władzy... Cieszę się bardzo, że młody Winchester dalej troszczy się tak bardzo o brata, ale trochę nie wiem do czego myśli, że zmierza... Ruby niech spada na bambus... Anna jest dla mnie mimo wszystko bezpłciowa. Podejrzewam, że wiele osób ucieszy finał historii Uriela. Okazał się bardzo ciekawą postacią Myślicie, że Castiel stanie się człowiekiem i w sezonie 5 będzie jeździł na tylnym siedzeniu Impali?
Admete - Pią 20 Mar, 2009 22:03
Cytat:
Ten odcinek owszem, podobał mi się, ale nie powalił aż tak bardzo.
A mnie własnie bardzo poruszył.
Spoiler:
Atmosfera rzeczywiście zgęstniała już do granic niemożliwości...Odcinek wcale nie był o Castielu, a przynajmniej nie tylko...Był też mocno skoncentrowany na Deanie. Co do Sama to rzeczywiście nie wiemy, co w nim teraz siedzi. Dużo wiemy obecnie o Deanie, który chyba pierwszy raz w życiu przestał się zgrywać, bo rzeczywistośc go przerosła. Cały czas mam wrażenie, że starszy Winchester ma ogólnie bardziej przerąbane u scenarzystów Jensen był rewelacyjny w tym odcinku.
Harry_the_Cat - Pią 20 Mar, 2009 22:08 Oczywiście, że nie tylko. Ale on był tak naprawdę centralną postacią. Jego stosunek do ludzi, do Deana... (no i jak powiedział "for what it's worth, I would have given anything not to have you do this", to mi się łezka zakręciła noremalnie) - wątpliwości...Admete - Pią 20 Mar, 2009 22:11
Harry_the_Cat napisał/a:
Oczywiście, że nie tylko. Ale on był tak naprawdę centralną postacią. Jego stosunek do ludzi, do Deana... (no i jak powiedział "for what it's worth, I would have given anything not to have you do this", to mi się łezka zakręciła noremalnie) - wątpliwości...
No i dobrze, że było go duzo. Ja lubię ( jak na razie ) Castiela i bardzo mi się podoba interpretacja tej postaci. Misha świetnie się wstrzelił w zespół aktorski. Te jego nieco sztywne przechylenia głowy i niezwykle intensywne spojrzenia