To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL

Caitriona - Pią 19 Gru, 2008 12:50

Harry_the_Cat napisał/a:
kolejna list: kogo pocałowalibyśmy pod jemiołą?

http://www.buddytv.com/sl...-mistletoe.aspx

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Rewelacja :-D :-D Chłopaki znowu górą, a przy opisach się uśmiałam :D :D

spin_girl - Pią 19 Gru, 2008 13:27

Dojechałam do odcinka 4x10, czyli wyrównałam do Was :mrgreen: Moje spostrzeżenia/przemyślenia (o ile to kogos interesuje) są takie:

1. nieco przestaję lubić anioły. Już wiem, kto to jest Uriel i wcale mi się nie podoba ta postać. Właściwie ostatnio anioły pojawiają się wyłącznie aby mordować niewinnnych ludzi, nie podoba mi się to. Chociaż Castiel zaczyna się łamać, mam wrażenie. Castiela mimo wszystko lubię dalej, podoba mi się to, że widać po nim, że zaczyna lubić i szanować Deana. Mam nadzieję, że ta postać jeszcze się rozwinie w pozytywny sposób.

2. Ciekawe jest przesunięcie napięcia z postaci Sama na postać Deana w tym sezonie. Do tej pory to Sam był tym "wyjątkowym", teraz nagle okazuje się, że Dean też został wybrany, ma jakąś misję itd. Nieco się obawiam co się jeszcze może okazać, może na przykład Sam ma byc jednak antychrystem a Dean będzie musiał go zabic? Oby nie.

3. Genialne były flashbacki Sama z okresu, kiedy Dean smażył się w piekle. Gdybym do tej pory nie kochała Winchestera młodszego, pokochałabym go teraz :serduszkate:

4. Ironia losu: jeden brat bzyknął demona a drugi anioła :rotfl:

5. Ja chyba czegoś nie rozumiem? Chłopaki szalenie przeżywają czteromiesięczny pobyt Deana w piekle a o tatusiu, który smaży się tam znacznie dłużej jakby zapomnieli. Czy John uciekł z piekła permamentnie, kiedy bramy były otwarte? Gdyby ciągle tam był, to chyba spotkałby się z Deanem?

6. Kripke to jest jednak sadysta. Przed dłuższą przerwą w emisji wrzuca odcinek ze sceną na bagażniku Impali, specjalnie po to chyba, żebyśmy rozpaczali do połowy stycznia. Wyznanie Deana było wstrząsające- na miejscu Sama wyrzuty sumienia nie dałyby mi żyć chyba. Bardzo dobry pomysł z ukazaniem tego, jak piekło polega nie tylko na zadawaniu komus bólu, ale jak stopniowo odziera go z człowieczeństwa, zmuszając do postępowania wbrew sobie.

trifle - Pią 19 Gru, 2008 14:02

spin_girl napisał/a:
5. Ja chyba czegoś nie rozumiem? Chłopaki szalenie przeżywają czteromiesięczny pobyt Deana w piekle a o tatusiu, który smaży się tam znacznie dłużej jakby zapomnieli. Czy John uciekł z piekła permamentnie, kiedy bramy były otwarte? Gdyby ciągle tam był, to chyba spotkałby się z Deanem?


Piekło to nie jest jedna sala, gdzie siedzą wszyscy, którzy tam się "dostali", więc Dean wcale nie musiał znaleźć gdzieś tam ojca.
A co do rozpaczy za ojcem i Deana - ja to rozumiem tak: Dean z piekła wyszedł, jest człowiekiem na ziemi, który był w piekle i został z niego wyciągnięty, TO się przeżywa. Hmmm, już miałam pisać o Johnie - że umarł, że pakt, że on w piekle już po prostu jest, ale tak sobie uświadomiłam (bardzo szybko, no bardzo :roll: ) że to właściwie ta sama sytuacja i się zastanawiam, czemu bracia nie próbowali zerwać paktu :mysle:
Po śmierci ojca obaj byli załamani, może nie wiedzieli jeszcze, że można pertraktować z demonami..? Ale CO by musieli dać, żeby ojciec mógł wyjść? Jeśli w ogóle mógłby..
No i jeszcze jedno - wydaje mi się, że relacja między Samem i Deanem jest o wiele silniejsza niż między którymkolwiek z nich a ojcem :mysle:

Edit: No tak! I ten rok! który demon dał Deanowi - przecież on zlepił braci tak, że chyba bardziej się nie da. Przez rok szukali wyjścia, rozwiązania, żeby Deana uwolnić. To ich chyba najbardziej związało.

Admete - Pią 19 Gru, 2008 14:06

John nie jest już w piekle. Wydostał się, gdy otworzono piekielne bramy.
Admete - Pią 19 Gru, 2008 14:11

Harry_the_Cat napisał/a:
kolejna list: kogo pocałowalibyśmy pod jemiołą?

http://www.buddytv.com/sl...-mistletoe.aspx

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Świetne :-D I Booth tez jest :-)

trifle - Pią 19 Gru, 2008 14:15

Admete napisał/a:
John nie jest już w piekle. Wydostał się, gdy otworzono piekielne bramy.


Tak? A skąd to wiadomo? I co się z nim dzieje w takim razie?
Tzn ja pamiętam ich spotkanie w ostatnim odcinku II serii, ale nie wiem, czemu, myślałam, że John się uwolnił na chwilę, ale jego dusza jest z piekłem związana i do niego na pewno wróci. Choć demony uciekają... :mysle: Chyba mi siadło logiczne myślenie ostatnio :zalamka:

spin_girl - Pią 19 Gru, 2008 14:16

trifle napisał/a:
Admete napisał/a:
John nie jest już w piekle. Wydostał się, gdy otworzono piekielne bramy.


Tak? A skąd to wiadomo? I co się z nim dzieje w takim razie?
Tzn ja pamiętam ich spotkanie w ostatnim odcinku II serii, ale nie wiem, czemu, myślałam, że John się uwolnił na chwilę, ale jego dusza jest z piekłem związana i do niego na pewno wróci. Choć demony uciekają... :mysle: Chyba mi siadło logiczne myślenie ostatnio :zalamka:

No właśnie, ja tez myślałam, że wyszedł na chwilę, ale potem wrócił. On się jakoś tak rozpłynął na końcu tej sceny. Przecież sie nie rozpłynął w niebyt?

praedzio - Pią 19 Gru, 2008 14:41

:shock:
A ja myślałam, że to było jasne - John wydostał się z piekła na dobre. Nie wyglądał na kogoś kto ma zamiar tam wrócić.

spin_girl - Pią 19 Gru, 2008 14:56

praedzio napisał/a:
:shock:
A ja myślałam, że to było jasne - John wydostał się z piekła na dobre. Nie wyglądał na kogoś kto ma zamiar tam wrócić.

No dobra, wydostał się i CO? Jest duchem, demonem, człowiekiem? Unosi się jako materia nad polami i lasami? Poszedł do nieba, dla odmiany? Dlaczego nie próbuje kontaktować się w synami?

praedzio - Pią 19 Gru, 2008 15:18

Do czwartego sezonu nie mieliśmy do czynienia, że się tak wyrażę - z "drugą stroną". Nawet Dean przecież nie wierzył w anioły, a nawet powątpiewał w istnienie Boga. Demony i inne siły ciemności mieliśmy na porządku dziennym, natomiast siły niebiańskie były wielkimi nieobecnymi. Konkluzja jest taka, że skoro John się rozpłynął w tej całej poświacie, mogło to oznaczać tylko jedno - poszedł tam, gdzie chłopcy nie mieli dostępu, i o którym to miejscu dotychczas nie mówiono. Dlatego też nie powiedziano wyraźnie, przynajmniej ja tego nie pamiętam, że John poszedł do nieba. Ważne było jedno - nie jest już w piekle.
Anonymous - Pią 19 Gru, 2008 15:25

i jest raj leżę w łóżku za oknem pada śnieg a ja sobie Supernatural na wielki test powtarzam.
O demonie w samolocie teraz. :mrgreen:

spin_girl - Pią 19 Gru, 2008 15:29

praedzio napisał/a:
Konkluzja jest taka, że skoro John się rozpłynął w tej całej poświacie, mogło to oznaczać tylko jedno - poszedł tam, gdzie chłopcy nie mieli dostępu, i o którym to miejscu dotychczas nie mówiono

prosto z piekła, prosto do nieba? Strasznie duzy przeskok :-P

aneby - Pią 19 Gru, 2008 16:04

Nieee, do nieba chyba nie poszedł :mysle: Ja myślę, że jego dusza gdzieś się błąka zawieszona między ziemią a niebem.
trifle - Pią 19 Gru, 2008 16:11

A dla mnie to nie jest takie jasne.. Jak wrócę do domu to sobie puszczę ten fragment. Bo jeśli wydostał się z piekła i jego dusza "się błąka" - to przez całą trzecią serię, może nawet wiedząc, że Dean się "sprzedał" nie próbował się z synami skontaktować??
Bo z piekła od razu do nieba - coś nie bardzo :roll:

spin_girl - Pią 19 Gru, 2008 18:54

Widzę, że poruszyłam lawinę domysłów. Aż nie mogę w to uwierzyć- naprawdę nie zastanawiałyście się nad tym wcześniej? Ja myślałam, że odpowiedź na to pytanie została już gdzieś przez kogoś udzielona i ja to po prostu przegapiłam. Chyba pogoogluję w tej sprawie, ktoś musiał już przecież zwrócić na to uwagę!
Admete - Pią 19 Gru, 2008 18:56

Druga strona czyli niebo - nie była do tej pory przedstawiana zbyt szczegółowo. Pamiętacie Roadkill? Dusza tej dziewczyny rozproszyła się w świetle. Tak naprawdę nie wiemy, co ją potem spotkało. Podobnie jest z Johnem. Ja założyłam, że zaznał spokoju, ale w Spn nic nie wiadomo ;-)
Harry_the_Cat - Pią 19 Gru, 2008 19:16

Zdaje mi się, że gdzieś czytałam, że John po prostu zaznał spokoju. Wtedy z piekła wydostało się wiele rzeczy. Osobiście nie czuję się zaniepokojna brakiem wiedzy, co właściwie się wtedy wydarzyło. Są inne palące kwestie.
Anaru - Pią 19 Gru, 2008 23:39

praedzio napisał/a:
P.S. Panie A. i B. - czy chodzi wam o W.T.?.

praedzio napisał/a:
Aha, w takim razie poprawka: ja nie wiedzieć, czy posiadywać akurat ten kawałek, o który wam chodziło. ;)

Ja chcę wszystkie możliwe kawałki!!!! :cheerleader2: :excited: :kwiatek:
Moooogę? :kwiatek:
Na anaru_inne@wp.pl

Wchodzą maile do 50 MB ponoć :wink:

Harry_the_Cat - Pią 19 Gru, 2008 23:41

To do którego odcinka Siostry dojechały?
BeeMeR - Pią 19 Gru, 2008 23:47

Siostry R. dojechały do czwartego odcinka braci W. :mrgreen:
Aragonte - Sob 20 Gru, 2008 01:40

praedzio napisał/a:
Aha, w takim razie poprawka: ja nie wiedzieć, czy posiadywać akurat ten kawałek, o który wam chodziło. ;)

Ty posiadywać wszystkie możliwe kawałki WT, jeśli dobrze kliknęłam :wink:

Kompletnie nie miałam na nic czasu przez ostatnie dni :( Nic nie oglądałam, nic nie czytałam, nie pisałam :(

Anonymous - Sob 20 Gru, 2008 14:16

Dean jest cudowny w pierwszym sezonie na początku każdego odcinka gdy mówi " Dad's on a hunting trip... and he hasn't been home in a few days" :thud: :serce:
Deanariell - Sob 20 Gru, 2008 15:53

praedzio napisał/a:
A ja myślałam, że to było jasne - John wydostał się z piekła na dobre. Nie wyglądał na kogoś kto ma zamiar tam wrócić.

Ja jestem tego wręcz pewna, że tam nie wrócił :P Poza tym wcześniej scenarzyści już przygotowali widzów do takiego myślenia - vide Road Kill (o czym już zresztą wyżej wspomniała Admete ;) właśnie zauważyłam to dopiero teraz, a przed chwilą sama tak napisałam - ale nie będę kasować swojej wypowiedzi, bo to znowu oznacza siostrzaną wspólnotę myśli :mrgreen: )

lady_kasiek napisał/a:
Dean jest cudowny w pierwszym sezonie na początku każdego odcinka gdy mówi " Dad's on a hunting trip... and he hasn't been home in a few days"

Oraz kultowe: "Saving people, hunting things, the family business" :love_shower:

praedzio - Sob 20 Gru, 2008 16:54

Anaru napisał/a:
praedzio napisał/a:
P.S. Panie A. i B. - czy chodzi wam o W.T.?.

praedzio napisał/a:
Aha, w takim razie poprawka: ja nie wiedzieć, czy posiadywać akurat ten kawałek, o który wam chodziło. ;)

Ja chcę wszystkie możliwe kawałki!!!! :cheerleader2: :excited: :kwiatek:
Moooogę? :kwiatek:
Na anaru_inne@wp.pl

Wchodzą maile do 50 MB ponoć :wink:


Ofuknięta przez Aragonte zagrzebałam się w płytach iiiiii..... JEST!! A raczej: SĄ!! ;)
Jako, że trochę tego jest, proszę się uzbroić w cierpliwość, bo przepchnięcie tego przez mój kapryśny net może zająć troszkę czasu. ;)

praedzio - Sob 20 Gru, 2008 16:58

... a tymczasem wywiadzik z Serą Gamble: http://www.buddytv.com/ar...uper-25355.aspx


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group