To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

Anaru - Nie 08 Mar, 2009 23:19

lady_kasiek napisał/a:
jakiś KTO? :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Nooo, tego... Terminator z Błękitnej Ostrygi :rumieniec:
Taki sado-maso... :rumieniec:
Zniszczyli mi wizerunek Papy Winchestera :cry2:

Alicja - Pon 09 Mar, 2009 06:54

ja mam właśnie ochotę obejrzeć Strażników :-D jeśli się nie mylę to mają być bohaterowie "kilka lat później" czyli nie w kwiecie wieku :wink:
może coś w rodzaju Iniemamocni? Superherosi 20 lat później z przerzedzoną grzywką? :mysle:

BeeMeR - Pon 09 Mar, 2009 08:35

Anaru napisał/a:
Zniszczyli mi wizerunek Papy Winchestera :cry2:
Mi się już ze dwa razy powiedziało papa-sado-Winchester :rumieniec:
Wizerunku mi nie zniszczyli, ale nie wiem czy chcę obejrzeć Strażników (ciekawość zapewne i tak weźmie górę :mrgreen: ), bo te wszystkie kostiumy jakieś takie... ze sterczącymi sutkami itp. :roll:

Anaru - Pon 09 Mar, 2009 08:49

BeeMeR napisał/a:
Wizerunku mi nie zniszczyli, ale nie wiem czy chcę obejrzeć Strażników (ciekawość zapewne i tak weźmie górę :mrgreen: ), bo te wszystkie kostiumy jakieś takie... ze sterczącymi sutkami itp. :roll:

No normalne Hirołsowe amerykańskie :mrgreen: - dobrze, że tylko sutkami :twisted: .
Ja chcę zobaczyć, ale nie dam głowy czy koniecznie w kinie czy jak się już ukaże DVD ;)

BeeMeR - Pon 09 Mar, 2009 09:18

Odnośnie Watchmenów zacytuję koleżankę:
Cytat:
swoją drogą polecam, ja bardzo lubię komiks i bardzo dobrze mi się oglądało film jako ekranizację, ale można też zobaczyć całkiem osobno jako przykład nietypowego podejścia do komiksowych superbohaterów

Agn - Pon 09 Mar, 2009 10:36

Anaru napisał/a:
Zniszczyli mi wizerunek Papy Winchestera :cry2:

Wyprzyj ten widok ze swej pamięci jako i ja uczyniłam! Papa Winchester to Papa Winchester. Żadna rola popełniona przez tego aktora w pijanym widzie tego nie zmieni. Ich habe gesagt.

Agn - Wto 10 Mar, 2009 23:55

Właśnie wróciłam z kina z Kochaj i tańcz. Fabuła niezbyt powalająca, ale bawiłam się świetnie. Generalnie chodzi przecież o rozrywkę i by ładnie tańczyli. A jeśli chodzi o sceny tańca... szczególnie zbiorowe tango z kijami... to niech się schowają wszystkie Step upy tego świata. Bardzo mi się ten film podobał. Z pewnością zechcę mieć go w swoim zbiorku (tym bardziej, że będę chciała go pokazać mamie).
PS A tak zupełnie przy okazji - w filmie rolę trenera gra Jacek Koman. Kto widział Moulin Rouge i tamtejsze tango, ten wie, czemu mnie ten człowiek w filmie ucieszył. TEŻ TAŃCZYŁ!!! :banan:

Aragonte - Śro 11 Mar, 2009 00:03

Ooo, Agn, to może pójdę - chciałabym zobaczyć dobry taniec, pal sześć fabułę :wink:
Skoro polecasz - pójdę :)

Alicja - Śro 11 Mar, 2009 16:23

a ja chciałabym pójść na Oszukaną, czy któraś z was może już widziała? Treść filmu w opisie jest zachęcajaca :mysle:
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 19:04

Oglądnęłam właśnie film Lektor i powiem, że jestem nawet zadowolona, bardzo ładna muzyka(normalka kompozycje A. Iglesiasa dla mnie są niesamowite, mają w sobie klimat i dużo emocji) Pierwsza część nie była porywająca, ale już historia z drugiej połowy była jednak trochę poruszająca, najpierw proces, potem nauka czytania no i sam koniec....
Kate W bardzo u mnie zaplusowała tym filmem

Gosia - Śro 11 Mar, 2009 22:47

a jak Ralph?
Caitriona - Śro 11 Mar, 2009 22:49

A ja sobie obejrzałam Dear Frankie (klik) I zrobiłam kilka avków ;)
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 23:06

Gosia napisał/a:
a jak Ralph?

Momentami to aż mi mrówki po kręgosłupie chodziły, nie jest Go dużo, ale jak się pojawia :serce: fryzurę ma taką se, ale te oczy :serce2: no i głos... a czyta sporo :cheerleader2:

Gosia - Śro 11 Mar, 2009 23:16

Dzięki, no to muszę tego, jakoś... postarać się obejrzeć ;)
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 23:18

Jeżeli Praedzio będzie w Krakowie i ja będę też to przybierze adekwatny związek przyczynowo skutkowy :wink:
Gosia - Śro 11 Mar, 2009 23:20

A kiedy to ma nastąpić?
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 23:21

za prawie równy tydzień....
Gosia - Śro 11 Mar, 2009 23:22

A! :wink:
Alicja - Czw 12 Mar, 2009 07:34

myślałam własnie by wybrać się na Lektora i jak widzę mogę śmiało jechać do kina :-D już sam Ralf wystarczy :-D

Caitri, avek jest bardzo... :oklaski:

Caitriona - Czw 12 Mar, 2009 11:48

Alicja napisał/a:
Caitri, avek jest bardzo...

Dzięki!

Ja na Lektora też mam chęć, ale przede wszystkim dla Kate Winslet, która jest moją ulubioną aktorką, obok Cate Blanchette.

miłosz - Sob 14 Mar, 2009 10:08

młżonka wyciągnęłam na "Drogę do szczęscia"..................... ekhm wizualnie miejsacmi powalające........... ale para Di Caprio/Winslet mie jakoś nie leży, niby nie najgorzej aktorsko tu wypadli, ale ........ może zbyt słaby scenariusz? :-/
i w sumie to na ten film powinny chodzić pary z problemami małżeńskimi :-/ żeby sie zdołować do reszty :)

Harry_the_Cat - Sob 14 Mar, 2009 16:54

Poszłam na Kochaj i tańcz ....
Wyszłam po niecałej godzinie zażenowana. Nie oczekiwałam wielkiego aktorstwa i tu dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam. Ale chciałam jakichś fajnych scen tanecznych... muzyki... i nic. Były ze trzy numery, ale ich pokazowość dotyczyła głównie montażu.
Ogólnie oceniam film na *.

BeeMeR - Sob 14 Mar, 2009 21:34

A ja widziałam dziś Popiełuszkę.
Nie jest to zły film - pierwsza godzina jest przykuwająca, ale kolejne pięć godzin (a przynajmniej ja miałam wrażenie, że to trwało pięć godzin :roll: ) jest rozciągnięte poza granice przyzwoitości, co powoduje, że film również rewelacyjny nie jest. A szkoda.
Doceniam jednak to, że:
- film nie jest aż tak martyrologiczno-niewiarygodny jak Katyń :roll:
- sceny przesłuchań/pobić wprowadzono oszczędnie - oczywiście nie mogło się bez nich obyć, ale były w umiarze - i to dobrze, bo trochę się bałam, że będą dla mnie za mocne.
- doceniam wprowadzenie zdjęć archiwalnych - ale mogłoby być ich troszkę mniej.

Generalnie uważam, zobaczyć warto, ale niekoniecznie za wszelką cenę.

Agn - Sob 14 Mar, 2009 22:20

Harry_the_Cat napisał/a:
Poszłam na Kochaj i tańcz ....
Wyszłam po niecałej godzinie zażenowana. Nie oczekiwałam wielkiego aktorstwa i tu dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam. Ale chciałam jakichś fajnych scen tanecznych... muzyki... i nic. Były ze trzy numery, ale ich pokazowość dotyczyła głównie montażu.
Ogólnie oceniam film na *.

Kocie, wobec tego nie zobaczyłaś, jak się film rozkręcił. Bo na początku to jest tak powolutku, pomalutku, przedstawienie sytuacji, tanecznych zapędów Wojtka... dopiero później się zaczyna. No i nie widziałaś pewnie dyskoteki czy tanga jednego i drugiego. To film taneczny, ale to nie znaczy, że będą tylko i wyłącznie sceny tańca. O wiele słabszy pod tym względem jest np. Step Up - tam dopiero tańca było tyle co kot napłakał.
Mnie się w każdym razie KiT (kurde, ale skrót wyszedł) podobał. ^^

Anonymous - Sob 14 Mar, 2009 22:21

rozmawialiśmy o tym filmie na ćwiczeniach. Tzn Prowadzący wspomniał. Podobno aktor grający główną rolę miał swoją własną wizję tej postaci i to bardzo widać.
Nie wiem nie widziałam.


Przez chwilę popatrzyłam na Gladiatora w TV i kurczę, ale to mnie jakoś dziwnie porusza, Ci Gladiatorzy wybiegający na arenę, aż włączyłam sobie soundtrack z filmu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group