Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III
Anaru - Nie 08 Mar, 2009 23:19
| lady_kasiek napisał/a: | jakiś KTO? |
Nooo, tego... Terminator z Błękitnej Ostrygi
Taki sado-maso...
Zniszczyli mi wizerunek Papy Winchestera
Alicja - Pon 09 Mar, 2009 06:54
ja mam właśnie ochotę obejrzeć Strażników jeśli się nie mylę to mają być bohaterowie "kilka lat później" czyli nie w kwiecie wieku
może coś w rodzaju Iniemamocni? Superherosi 20 lat później z przerzedzoną grzywką?
BeeMeR - Pon 09 Mar, 2009 08:35
| Anaru napisał/a: | Zniszczyli mi wizerunek Papy Winchestera | Mi się już ze dwa razy powiedziało papa-sado-Winchester
Wizerunku mi nie zniszczyli, ale nie wiem czy chcę obejrzeć Strażników (ciekawość zapewne i tak weźmie górę ), bo te wszystkie kostiumy jakieś takie... ze sterczącymi sutkami itp.
Anaru - Pon 09 Mar, 2009 08:49
| BeeMeR napisał/a: | Wizerunku mi nie zniszczyli, ale nie wiem czy chcę obejrzeć Strażników (ciekawość zapewne i tak weźmie górę ), bo te wszystkie kostiumy jakieś takie... ze sterczącymi sutkami itp. |
No normalne Hirołsowe amerykańskie - dobrze, że tylko sutkami .
Ja chcę zobaczyć, ale nie dam głowy czy koniecznie w kinie czy jak się już ukaże DVD
BeeMeR - Pon 09 Mar, 2009 09:18
Odnośnie Watchmenów zacytuję koleżankę:
| Cytat: | | swoją drogą polecam, ja bardzo lubię komiks i bardzo dobrze mi się oglądało film jako ekranizację, ale można też zobaczyć całkiem osobno jako przykład nietypowego podejścia do komiksowych superbohaterów |
Agn - Pon 09 Mar, 2009 10:36
| Anaru napisał/a: | Zniszczyli mi wizerunek Papy Winchestera |
Wyprzyj ten widok ze swej pamięci jako i ja uczyniłam! Papa Winchester to Papa Winchester. Żadna rola popełniona przez tego aktora w pijanym widzie tego nie zmieni. Ich habe gesagt.
Agn - Wto 10 Mar, 2009 23:55
Właśnie wróciłam z kina z Kochaj i tańcz. Fabuła niezbyt powalająca, ale bawiłam się świetnie. Generalnie chodzi przecież o rozrywkę i by ładnie tańczyli. A jeśli chodzi o sceny tańca... szczególnie zbiorowe tango z kijami... to niech się schowają wszystkie Step upy tego świata. Bardzo mi się ten film podobał. Z pewnością zechcę mieć go w swoim zbiorku (tym bardziej, że będę chciała go pokazać mamie).
PS A tak zupełnie przy okazji - w filmie rolę trenera gra Jacek Koman. Kto widział Moulin Rouge i tamtejsze tango, ten wie, czemu mnie ten człowiek w filmie ucieszył. TEŻ TAŃCZYŁ!!!
Aragonte - Śro 11 Mar, 2009 00:03
Ooo, Agn, to może pójdę - chciałabym zobaczyć dobry taniec, pal sześć fabułę
Skoro polecasz - pójdę
Alicja - Śro 11 Mar, 2009 16:23
a ja chciałabym pójść na Oszukaną, czy któraś z was może już widziała? Treść filmu w opisie jest zachęcajaca
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 19:04
Oglądnęłam właśnie film Lektor i powiem, że jestem nawet zadowolona, bardzo ładna muzyka(normalka kompozycje A. Iglesiasa dla mnie są niesamowite, mają w sobie klimat i dużo emocji) Pierwsza część nie była porywająca, ale już historia z drugiej połowy była jednak trochę poruszająca, najpierw proces, potem nauka czytania no i sam koniec....
Kate W bardzo u mnie zaplusowała tym filmem
Gosia - Śro 11 Mar, 2009 22:47
a jak Ralph?
Caitriona - Śro 11 Mar, 2009 22:49
A ja sobie obejrzałam Dear Frankie (klik) I zrobiłam kilka avków
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 23:06
| Gosia napisał/a: | | a jak Ralph? |
Momentami to aż mi mrówki po kręgosłupie chodziły, nie jest Go dużo, ale jak się pojawia fryzurę ma taką se, ale te oczy no i głos... a czyta sporo
Gosia - Śro 11 Mar, 2009 23:16
Dzięki, no to muszę tego, jakoś... postarać się obejrzeć
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 23:18
Jeżeli Praedzio będzie w Krakowie i ja będę też to przybierze adekwatny związek przyczynowo skutkowy
Gosia - Śro 11 Mar, 2009 23:20
A kiedy to ma nastąpić?
Anonymous - Śro 11 Mar, 2009 23:21
za prawie równy tydzień....
Gosia - Śro 11 Mar, 2009 23:22
A!
Alicja - Czw 12 Mar, 2009 07:34
myślałam własnie by wybrać się na Lektora i jak widzę mogę śmiało jechać do kina już sam Ralf wystarczy
Caitri, avek jest bardzo...
Caitriona - Czw 12 Mar, 2009 11:48
| Alicja napisał/a: | | Caitri, avek jest bardzo... |
Dzięki!
Ja na Lektora też mam chęć, ale przede wszystkim dla Kate Winslet, która jest moją ulubioną aktorką, obok Cate Blanchette.
miłosz - Sob 14 Mar, 2009 10:08
młżonka wyciągnęłam na "Drogę do szczęscia"..................... ekhm wizualnie miejsacmi powalające........... ale para Di Caprio/Winslet mie jakoś nie leży, niby nie najgorzej aktorsko tu wypadli, ale ........ może zbyt słaby scenariusz? :-/
i w sumie to na ten film powinny chodzić pary z problemami małżeńskimi :-/ żeby sie zdołować do reszty
Harry_the_Cat - Sob 14 Mar, 2009 16:54
Poszłam na Kochaj i tańcz ....
Wyszłam po niecałej godzinie zażenowana. Nie oczekiwałam wielkiego aktorstwa i tu dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam. Ale chciałam jakichś fajnych scen tanecznych... muzyki... i nic. Były ze trzy numery, ale ich pokazowość dotyczyła głównie montażu.
Ogólnie oceniam film na *.
BeeMeR - Sob 14 Mar, 2009 21:34
A ja widziałam dziś Popiełuszkę.
Nie jest to zły film - pierwsza godzina jest przykuwająca, ale kolejne pięć godzin (a przynajmniej ja miałam wrażenie, że to trwało pięć godzin ) jest rozciągnięte poza granice przyzwoitości, co powoduje, że film również rewelacyjny nie jest. A szkoda.
Doceniam jednak to, że:
- film nie jest aż tak martyrologiczno-niewiarygodny jak Katyń
- sceny przesłuchań/pobić wprowadzono oszczędnie - oczywiście nie mogło się bez nich obyć, ale były w umiarze - i to dobrze, bo trochę się bałam, że będą dla mnie za mocne.
- doceniam wprowadzenie zdjęć archiwalnych - ale mogłoby być ich troszkę mniej.
Generalnie uważam, zobaczyć warto, ale niekoniecznie za wszelką cenę.
Agn - Sob 14 Mar, 2009 22:20
| Harry_the_Cat napisał/a: | Poszłam na Kochaj i tańcz ....
Wyszłam po niecałej godzinie zażenowana. Nie oczekiwałam wielkiego aktorstwa i tu dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam. Ale chciałam jakichś fajnych scen tanecznych... muzyki... i nic. Były ze trzy numery, ale ich pokazowość dotyczyła głównie montażu.
Ogólnie oceniam film na *. |
Kocie, wobec tego nie zobaczyłaś, jak się film rozkręcił. Bo na początku to jest tak powolutku, pomalutku, przedstawienie sytuacji, tanecznych zapędów Wojtka... dopiero później się zaczyna. No i nie widziałaś pewnie dyskoteki czy tanga jednego i drugiego. To film taneczny, ale to nie znaczy, że będą tylko i wyłącznie sceny tańca. O wiele słabszy pod tym względem jest np. Step Up - tam dopiero tańca było tyle co kot napłakał.
Mnie się w każdym razie KiT (kurde, ale skrót wyszedł) podobał. ^^
Anonymous - Sob 14 Mar, 2009 22:21
rozmawialiśmy o tym filmie na ćwiczeniach. Tzn Prowadzący wspomniał. Podobno aktor grający główną rolę miał swoją własną wizję tej postaci i to bardzo widać.
Nie wiem nie widziałam.
Przez chwilę popatrzyłam na Gladiatora w TV i kurczę, ale to mnie jakoś dziwnie porusza, Ci Gladiatorzy wybiegający na arenę, aż włączyłam sobie soundtrack z filmu.
|
|
|