To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"

Admete - Sob 22 Kwi, 2017 20:18

Pamiętam jak pierwszy raz poszłam do kina na Drużynę pierścienia i usłyszałam w ciemnościach głos Galadrieli:

https://www.youtube.com/watch?v=vOulsEGvSCo

Deanariell - Sob 22 Kwi, 2017 21:30

Admete napisał/a:
i usłyszałam w ciemnościach głos Galadrieli

O tak... :serce: To było magiczne przeżycie! :serce2: Aktorkę wybrali idealnie.

ita - Sob 22 Kwi, 2017 22:40

Deanariell napisał/a:
Admete napisał/a:
i usłyszałam w ciemnościach głos Galadrieli

O tak... :serce: To było magiczne przeżycie! :serce2: Aktorkę wybrali idealnie.


Właśnie to oglądam. Na razie wzruszyła mnie muzyka, podobna jak w Hobbicie. :serce:
Poczułam się jak w domu :serce2:

Deanariell - Sob 22 Kwi, 2017 22:56

ita napisał/a:
Właśnie to oglądam. Na razie wzruszyła mnie muzyka, podobna jak w Hobbicie.
Poczułam się jak w domu

No, to myśmy miały podobne wrażenia, tylko w odwrotnej kolejności, bo WP, jak wiadomo, było "pierwsiejsze" od Hobbita. ;) Myślę, że Cię wciągnie. :mrgreen:

Admete - Nie 23 Kwi, 2017 07:10

No tak, na początku Hobbita tez poczułam ten znajomy klimat. Pierwsza filmowa część trzyma się jeszcze w miarę Tolkiena. W przypadku filmowej wersji WP wprowadzona na pczątku i na końcu sporo skrótów, bo inaczej filmy musiałyby być jeszcze dłuższe.
Admete - Nie 23 Kwi, 2017 11:12

Cytat:
Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruję,
Nie każdą siłę starość zniszczy.
Korzeni w głębi lód nie skuję
Z popiołów strzelą znów ogniska
I mrok rozświetlą błyskawice.
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę.


Aragorn zwany Obieżyświatem, spadkobierca Isildura, Elessar Kamień Elfów - przy pierwszym czytaniu jako nastolatka zachwyciłam się od razu tym bohaterem. Tymczasem dotarłam już z wędrowcami do Ostatniego Przyjaznego Domu, do Rivendell, siedziby Elronda Półelfa.

Deanariell - Nie 23 Kwi, 2017 11:54

Admete napisał/a:
Aragorn zwany Obieżyświatem, spadkobierca Isildura, Elessar Kamień Elfów - przy pierwszym czytaniu jako nastolatka zachwyciłam się od razu tym bohaterem.

W książkowym Aragornie, to ja się nawet mocno kochałam. :serce: ;)

Admete - Nie 23 Kwi, 2017 12:29

Zamieszkałabym w Rivendell takim, jak go opisuje Tolkien - Imlardris, Głęboka Dolina w Rozpadlinie Gór.
Aragonte - Nie 23 Kwi, 2017 14:02

Też mogłabym tam mieszkac. W Lorien wolałabym spędzic długi urlop :wink:

I dołączam do tych, które kochały się/zachwycały Obieżyświatem :wink:
Z postaci hobbickich najbliższy mi się (duchem) Merry chyba :mysle: no i Frodo z końca książki, bo wpasowywał się w moje depresyjne nastroje :wink:

Admete - Nie 23 Kwi, 2017 14:05

Lubie Pippina, ciągle biedak pakował się w jakieś kłopoty, Merry rozsądniejszy ;) Piosenka Pippina:

https://www.youtube.com/watch?v=6ltiVOUmo9o

Kupię sobie porządne wydanie muzyki z LOTR. To niedopatrzenie, że nie mam płyt.

praedzio - Nie 23 Kwi, 2017 14:43

Ja z postaci książkowych chyba najbardziej lubiłam Faramira. Filmowy mi go zepsuł. :foch2:

No, i Gandalf. I Sam. :-P

Aragonte - Nie 23 Kwi, 2017 14:48

Faramira, Gandalfa i Sama też lubię. Frodo niedaleko by doszedł bez Sama :wink:
Admete - Nie 23 Kwi, 2017 18:47

Faramir wiadomo, jestem jego fanką od samego początku. Czytanie Tolkiena to jak kąpiel w czystym strumieniu.

"Przy nim siedziała pani Arwena. Ze zdumieniem Frodo ujrzał stojącego u jej boku Aragorna, który odrzucił ciemny płaszcz i miał na sobie zbroję elfów z gwiazdą błyszczącą na piersi. Tych dwoje rozmawiało ze sobą i nagle Frodowi wydało się, ze Arwena zwróciła na niego wzrok i że jej promienne spojrzenie z daleka trafiło go prosto w serce. "

BeeMeR - Nie 23 Kwi, 2017 19:00

ita napisał/a:
Na razie wzruszyła mnie muzyka, podobna jak w Hobbicie.
Poczułam się jak w domu
I o to chodziło ;)

Admete napisał/a:
Cytat:
Nie każde złoto jasno błyszczy,
Nie każdy błądzi, kto wędruję,
Nie każdą siłę starość zniszczy.
Korzeni w głębi lód nie skuję
Z popiołów strzelą znów ogniska
I mrok rozświetlą błyskawice.
Złamany miecz swą moc odzyska,
Król tułacz wróci na stolicę.

Aragorn zwany Obieżyświatem, spadkobierca Isildura, Elessar Kamień Elfów - przy pierwszym czytaniu jako nastolatka zachwyciłam się od razu tym bohaterem.
Szalenie lubię ten wiersz :serce2: , Obieżyświata książkowego również, acz filmowy też mi nie wadzi, lubię Viggo :serce: (Faramir też mi nie przeszkadza, acz bardziej mi się podoba Boromir :serce2: )
Admete - Nie 23 Kwi, 2017 19:04

Boromir :) We trzy z Riellą i Agn jesteśmy na zawsze w Kompanii Boromira, jakie to było piękne jak fazowałyśmy się gremialnie na Boromira ;) Sean Bean nie wygląda jak Boromir opisany przez Tolkiena, ale jest nim całkowicie.
ita - Nie 23 Kwi, 2017 19:35

Właśnie zaczynam "Dwie wieże" :mrgreen:

Na razie mogę napisać, że Drużyna spodobała mi się. Co prawda pierwsze oglądanie było od znakiem wyglądania nawiązań do "Hobbita", czyli tak naprawdę Thorina :wink:
Pomimo tych "zakłóceń" :lol: w odbiorze zaczynam rozumieć, co tak zachwyca w LOTR.

Nawiązując do dyskusji jakbym miała któregoś z bohaterów brać dla siebie to (po Thorinie, po Thorinie!!) wybieram Aragorna, najchętniej z głosem Boromira. :mrgreen:

Admete - Nie 23 Kwi, 2017 19:54

Sean Bean słynie ze swojego głosu. Pięknie wyszła rozmowa między Aragornem i Boromirem, ta w Lothlorien:

"Have you ever seen it, Aragorn? The White Tower of Ecthelion, glimmering like a spike of pearl and silver, its banners caught high in the morning breeze. Have you ever been called home by the clear ringing of silver trumpets?"

Jak się trzymali ściśle Tolkiena, to była czysta magia.

Pamiętam Seana Beana jako Sharpa w serialu według powieści Cromwella. Jaki wtedy był młody...

W książce jestem w trakcie narady u Elronda. W Dwóch wieżach filmowych Jacksonowi i ekipie naprawdę wyszedł Rohan, jak Gondor nie bardzo, to Rohirrimowie są tacy jak w książce. A Theoden to król na miarę Szekspira. Jak w czasie obrony ubiera zbroję i recytuje wiersz:

https://www.youtube.com/watch?v=xVEYcTyj1Do

"Where is the horse and the rider?
Where is the horn that was blowing?
They have passed like rain on the mountains,
like wind in the meadow.
The days have gone down in the West,
behind the hills... into Shadow."

:serce:

Deanariell - Nie 23 Kwi, 2017 22:06

Admete napisał/a:
We trzy z Riellą i Agn jesteśmy na zawsze w Kompanii Boromira, jakie to było piękne jak fazowałyśmy się gremialnie na Boromira

Och, nawet mi nie przypominaj, bo popadam w głęboką nostalgię... :cool: To były jedne z piękniejszych chwil mojego życia. :serce: Nadal mam dedykowany Kompanii kubek z Boromirem, ale w wiadomej wersji Katarzyny Kariny Chmiel vel Kasiopei. :serce2:

https://www.facebook.com/theArtOfKasiopea/
Ilustracje tolkienowskie: http://esensja.pl/magazyn/2003/01/iso/17_01.html

Mam też nadal flagę Kompanii, chociaż po takim czasie nieco zżółkła. :)

BeeMeR - Nie 23 Kwi, 2017 22:13

ita napisał/a:
wybieram Aragorna, najchętniej z głosem Boromira.
Tak, jest coś z tym głosem filmowego Boromira :serce:
Admete napisał/a:
"Where is the horse and the rider?
Where is the horn that was blowing?
They have passed like rain on the mountains,
like wind in the meadow.
The days have gone down in the West,
behind the hills... into Shadow."
Też lubię bardzo :serce:
Admete - Pon 24 Kwi, 2017 20:37

Obawiam się, że będę czytać WP aż skończę. A potem pewnie ponownie przeczytam Od Valinoru do Mordoru i Shippeya ;) I listy...Listy Tolkiena na pewno. A mam kilka książek pożyczonych z biblioteki, mam nadzieję, że można je przedłużyć. Drużyna znalazła się przed drzwiami Morii otoczona przez wilki. Ita tak gwoli ścisłości w filmowej wersji oczywiście nie wszytko jest jak w książce i niektóre elementy zmieniono kompletnie bez sensu,a le jest tego mniej niż w Hobbicie.
BeeMeR - Pon 24 Kwi, 2017 22:07

Admete napisał/a:
w filmowej wersji oczywiście nie wszytko jest jak w książce i niektóre elementy zmieniono kompletnie bez sensu,a le jest tego mniej niż w Hobbicie.
Niektóre dodane w Hobbicie to się nadają wyłącznie do wycięcia :uzi:
ita - Wto 25 Kwi, 2017 19:37

Admete napisał/a:
Ita tak gwoli ścisłości w filmowej wersji oczywiście nie wszytko jest jak w książce i niektóre elementy zmieniono kompletnie bez sensu,a le jest tego mniej niż w Hobbicie.


Ja mam dzisiaj na rozkładzie "Powrót króla" :-D
Admete, dziękuję za informację. Oczywiście, nie jestem w stanie tego wychwycić, bo w tym wypadku jestem "nie czytata".
Zauważyłam, że odkąd weszłam na "Tolkienowskie ścieżki" różne sprawy idą na opak. Zwykle u mnie występowała kolejność książka, potem film. Zapałałam wielką sympatią do "fantasy". No i zmieniły mi się gusta w temacie kanonów męskiej urody :lol:

Admete - Wto 25 Kwi, 2017 19:50

Tolkien w zasadzie poza kategorią typu fantasy - piszę o książce. Dla niego to było tworzenie zapomnianej, zaginionej mitologii dla Anglii, mitologii wyrastającej ze słów odnalezionych w dawnych tekstach. Wykorzystał przy tworzeniu swojego świata ( Hobbita, WP, Silmarillionu ) mnóstwo elementów, dlatego wszystkie inne powieści fantasy są przy jego książkach "płytkie". W przypadku filmowej wersji WP czasem skróty były konieczne i zrozumiałe, a czasem zupełnie niepotrzebne. W tym wątku trochę o tym pisałyśmy. Na szczęście zostało jeszcze dużo Tolkiena w samym scenariuszu, pięknie wykorzystano dialogi, fragmenty narracji. W Powrocie króla moment rozmowy Gandalfa z Pippinem podczas oblężenia Minas Tirith - wykorzystano w nim fragment z opisu snu, który miał Frodo w domu Toma Bombadlia i choć samej rozmowy jako takiej u Tolkiena nie było, to sposób wykorzystania tego fragmentu to czysty Tolkien:

https://www.youtube.com/watch?v=DjYzRch7xcA

Kraj za zasłoną deszczu to Aman, Błogosławione Królestwo, do którego odchodzą elfy, a z nimi Bilbo i Frodo.

Co do zmian - z przyczyn dość oczywistych ( długość filmów ) zrezygnowano z dłuższego wprowadzenia na początku - tam mija 17 lat pomiędzy urodzinami Bilba i wyruszeniem z Hobbitonu Froda, a w konsekwencji zrezygnowano też z porządków w Shire na końcu i zmieniono los Sarumana. Nie ma Toma Bombadila i Kurhanów. Arwena jest zupełnie inna, ale danie jej aktywnej roli w opowieści było niezłym wyborem. Szkoda tylko, że na siłę łączono jej los z Pierścieniem. Brakowało natomiast drużyny Strażników, niepotrzebnie zmieniono losy Narsila - Andurila ( w powieści miecz przekuto po naradzie u Elronda ) - to jest akurat bardzo ważne, bo ten miecz legitymizował Aragorna jako spadkobiercę królów Gondoru. Zmieniono też Faramira - w powieści opiera się Pierścieniowi od razu, nie ma momentu wahania. Niestety zepsuto też śmierć Denethora. Zamiast wydłużać bitwę na Polach Pelennoru trzeba było dać więcej czasu ekranowego Eowinie i Faramirowi w Domach Uzdrowień. I jeszcze mogłabym inne elementy wymienić. Na szczęście jednak nie było tak źle, jak przy Hobbicie. Nie namawiam cię do czytania książki, ale może kiedyś w wolnym czasie przeczytaj biografię Tolkiena ( Carpentera na przykład ) albo obejrzyj jakiś dokument o nim. Kazał na swoim i żony grobie wyryć imiona Berena i Luthien, których historia zawarta jest w Silmarillionie. Historia Aragorna i Arweny ma podobny motyw - Arwena wyrzeka się dla niego nieśmiertelności elfów i wybiera los śmiertelnej kobiety. Może to zrobić, bo jest wnuczką Berena i Luthien, córką Elronda Półelfa. Żona Tolkiena Edith zmieniła dla niego wyznanie, przeszła na katolicyzm.

W jakim sensie zmienił ci się kanon męskiej urody? Na długowłosych i nieco przybrudzonych? ;) To ty jeszcze Grę o tron obejrzysz kiedyś ;)

BeeMeR - Wto 25 Kwi, 2017 23:42

ita napisał/a:
Ja mam dzisiaj na rozkładzie "Powrót króla" :-D
I jak wrażenia z całości?
Anaru - Wto 25 Kwi, 2017 23:53

Admete napisał/a:
W jakim sensie zmienił ci się kanon męskiej urody? Na długowłosych i nieco przybrudzonych?

Brodatych, szorstkich w obyciu i z narzędziami? :wink:

Właśnie mi się na obrazek trafiło ;)
http://t07.deviantart.net...eif-d6sa5zs.jpg



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group