To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Aragonte - Sob 22 Lis, 2014 16:59

Admete, kuszące są te teledyski - i do CH i do TPM.
A jak PSH tam wygląda :serce: Oj, przewiduję, że drama mi się spodoba :mrgreen:
LMH też, wiadomo - jakoś zniosę te różowe rurki :-P

Caroline, jak widzę, dalej ogląda KoD :D
Co do realiów koreańskich, np. pracowych - ogląda mi się to ciekawie, trochę jak s-f, a moja radość jest tym większa, że mieszkam w Polsce i mnie te realia nie dotyczą :-P Nie zmienia to faktu, że kuchnię koreańską polubiłam :slina: i od roku mniej więcej robię własne kimchi (z kapusty pekińskiej i z rzepy, dwa rodzaje).

Edit: a co tam, ubiorę się - zapowiadając zimę - w dwa bałwany :-P

I chyba koniec czynności zastępczych, grrrr, na razie zrobiłam pranie, zakupy, obiad, kombinuję z następnym praniem, namoczyłam haft (Boreasza), bo chcę go wreszcie oprawić, przymierzam się do ukończenia takiego prawie już skończonego obrazka, żeby nie denerwował swoim niedokończeniem, wybrałam parę prezentów dla mamy i jednego z siostrzeńców, no i umyłam ściany z pośmiertnych szczątków moli, żeby nie straszyły.
A stacjonarny komp włączony od rana i czeeeeeekaaaaa, aż raczę przy nim usiąść :roll:
Agn mało skutecznie kopnęła mnie wczoraj, chyba za delikatna była :frustracja:

BeeMeR - Sob 22 Lis, 2014 18:10

Aragonte napisał/a:
namoczyłam haft (Boreasza)
A to bardzo ładny haft :serce:
Anaru - Sob 22 Lis, 2014 18:39

Aragonte napisał/a:

Agn mało skutecznie kopnęła mnie wczoraj, chyba za delikatna była :frustracja:

a mój kop to w ogóle przeszedł niezauważony :bejsbol: , najwyraźniej poduszka na tyłku zamortyzowała.
DO ROBOTY!!!! :bejsbol:
Odwal i zrób sobie przyjemność bez grzechu na deser :przytul:

Admete - Sob 22 Lis, 2014 19:17

Do roboty marsz, bo już żadnej zachęty nie wkleję, o nie ;) W związku z rurkami - Pan Prokurator ma w CH zawsze garnitury ( poza jedną sceną w pierwszym odcinku ;) ).
BeeMeR - Sob 22 Lis, 2014 19:25

Aragonte, ja w ramach kopa powiem, że właśnie się wzięłam za coś, co wisiało mi do roboty od kilku miesięcy (od sierpnia mianowicie) - więc sama rozumiesz :flirtuje1:
Aragonte - Sob 22 Lis, 2014 20:33

Anaru napisał/a:
DO ROBOTY!!!! :bejsbol:
Odwal i zrób sobie przyjemność bez grzechu na deser :przytul:

Tego się nie da szybko odwalić :frustracja:
Powinnam mieć na to miesiąc :frustracja:
Zresztą pomarudziłam już w stosownym wątku :?

Agn - Sob 22 Lis, 2014 22:39

Admete napisał/a:
Wielka i okrutna. To wtedy będziesz mieć bohatera z rozwianym włosem. I ćwiczenia z mieczem dostaniesz ;)

:excited: Can't wait! :mrgreen:
Admete napisał/a:
Ta aktorka bardzo mi pasowała.

Mnie też się bardzo podoba. Bardzo fajnie gra swoją postać. :)
BeeMeR napisał/a:
Nieszczególnie, ale możesz się wzorować ;)

Już to widzę - wymach i plask! Na rzyć. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Co się naczytałam o zajebistości JunKi - martial arts, sexy eyes, puppy eyes, dorky ears, sexy voice itp. - to moje :mrgreen: ;) Oraz o jedwabistości dramy - a ja lubię podsycać mój zachwyt cudzym :mrgreen:

Ja takoż. A te zachwyty - no mioooodzio, tak lubię. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Oczywiście znajdą się i jednostki twierdzące, że "crazy botox witch" jest najlepszą aktorką dramy, ale równowaga w przyrodzie musi być :P

Różne są zboczenia, bądźmy tolerancyjni. :?
BeeMeR napisał/a:
Oj, czuję, że się za TPM muszę wziąć w przyspieszonym tempie :mysle:

Serdecznie polecam, a gwarancję jakości daje Admete. A to nie byle co. :mrgreen:
Caroline napisał/a:
- koreańska kultura pracy to jakiś dramat! - dlaczego oni śpią w biurze i traktują to jako coś normalnego???!!!!!

Witaj, Caroline!
Nie wiem, czy aż spanie w biurze, ale na pewno zostawanie do późna w pracy, bo trzeba coś zrobić i nie zostawiać pracy rozbebeszonej. Nieważne, czy masz randkę, dentystę, nalot teściowej - w pracy zostajesz. Jest to nagminne. Więcej - nie wolno ci wyjść, jeśli twój szef wciąż jest w pracy.
Kwestia hwesików to już w ogóle osobny rozdział.
Caroline napisał/a:
- dlaczego Anthony śpi w koszuli i garniaku?

Bo to jego zbroja, a trzeba zawsze być gotowym na atak wroga. ;)
A poważnie - nie wiem, ale jak raz ostatnio debatowałyśmy, czy bohaterowie dram uznają piżamy i wygląda na to, że nie wszyscy. ;)
Caroline napisał/a:
- kultura wodzowsko-hierarchiczno-faraoniczna - szef ma większe łóżko, podwładny mniejsze (ale co z tego skoro obaj śpią w biurze!)

Niejaki Wład Palownik wymyślił, że żeby wielmoża nie myślał, że umiera jak byle wieśniak, to pal dla wielmoży (oczywiście obły - Władek to był pomysłowy jeśli chodzi o okrucieństwo) kazał malować złotem. Umiera jak wielmoża. Co z tego, skoro i tak umiera w okrutny sposób?
A hierarchia musi zostać zachowana. Podejrzewam, że to nieco kuriozalne i tak naprawdę nie jest, ale podkreślić różnicę trzeba choćby i tak.
Caroline napisał/a:
- podoba mi się, że koreańska drama pokazała, że trzeba skorumpować wysoko postawionych ludzi, żeby zrobić koreańską dramę :) hihihihi

Uroczy przykład autoironii, nieprawdaż? :mrgreen:
Caroline napisał/a:
- równouprawnienie kobiet w Korei to chyba prawo do kłaniania się męskim szefom jednakowo nisko jak wszyscy inni pracownicy

Równo... co? ;)
Niestety, ale równouprawnienie jest może na papierze, natomiast w rzeczywistości wygląda to mniej różowo. I tak, pragnę zauważyć, w dramach sytuację kobiet się poprawia (dramy mają też funkcję lekko propagandową) - np. obsadza się aktorki w roli prezesów dużych firm. W rzeczywistości jest mniej ciekawie.
Caroline napisał/a:
- w Korei wszyscy mają śliczne cery (poza Anthonym, który ma opryszczkę na ustach :-P ) i są szczupli (poza bohaterami komicznymi)

Kult urody jest bardzo silny. Główny bohater / główna bohaterka będzie raczej szczupła, śliczna, delikatna jak kwiatuszek, niska / szczupły, przystojny, conajmniej 180 wzrostu i cholernie męski.
Pamiętasz reklamę firmy Dove z normalnymi kobietami reklamującymi kremy? "Piękne kształty - kobiecie kształty"? W Azji ta reklama nigdy w życiu by się nie sprawdziła. Tam normalne, zwykłe kobiety zostały zastąpione chudymi pięknościami.
Caroline napisał/a:
albo jesteś szefem albo zerem, szef ma zawsze rację, podwładny traktowany jest jak dziecko i nie ma prawa głosu, jeśli ktoś jest oczko niżej niż Ty traktujesz go jak psa, masz pecha, jeśli awansuje na oczko wyżej niż Ty - wtedy Ty jesteś psem i padasz przed nim na kolana - masakra :confused3:

Niestety, ale to prawda. Szef ma zawsze rację i zawsze musi zachować twarz. Wydrze się na ciebie przy wszystkich nawet jeśli nie ma racji - bo nie może stracić twarzy. Nie przeprosi i nie odwoła słów.
BeeMeR napisał/a:
Heh, to i tak wierzchołek góry lodowej jeśli idzie o kulturę pracy korporacyjnej, służalczość i uniżoność względem wyższych stażem, pomiatania niższymi stażem - umiejętności liczą się mniej niż lata pracy (oczywiście generalizuję trochę), praca do późna, wspólne pracowe picie soju, odsypianie w pracy, itd.

To prawda. O kulturze korporacyjnej mówili Zakorkowani - bardzo ciekawe, ale ja nie mogłabym tak żyć.
BeeMeR napisał/a:
Rozumiem, że ganianie półnagiego gwiazdora z parasolką już było? :mrgreen:

Hiehiehie piękna scena. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Im więcej dram oglądam tym bardziej się robię głodna na rzeczy, które pokazują - ramen choćby, bo kimchi to nie moja bajka - a te stoły pozastawiane rozmaitością dóbr

Ja uwielbiam kuchnię koreańską. Im więcej jej kosztuję, tym bardziej uwielbiam - jest przepyszna.
A kimchi to akurat moja bajka jest. Właśnie zrobiłam sobie malutki zapasik. :mrgreen:
Admete napisał/a:
Ciekawe co być powiedziała na jakiś seguk znaczy się ichniejszy film kostiumowy. Kocham je pasjami ;)

Aragonte, o ile mi wiadomo, wręczyła Caroline KoD i Arang, więc seguk jest. :mrgreen:
Admete napisał/a:
Pewnie Wilczka będę dziś dalej oglądać.

Ty go ładnie oglądaj, to jedna z najlepszych dram jakie tu gremialnie obejrzałyśmy! :serce:
Aragonte napisał/a:
LMH też, wiadomo - jakoś zniosę te różowe rurki :-P

Nie gania w nich ciągle. :)
W zasadzie ma je dość rzadko, chyba tylko na początku i potem w jednej akcji z zatrzymywaniem tatusia jadącego rozpędzoną ciężarówką czy inszym tirem. ;)
Aragonte napisał/a:
Nie zmienia to faktu, że kuchnię koreańską polubiłam :slina: i od roku mniej więcej robię własne kimchi (z kapusty pekińskiej i z rzepy, dwa rodzaje).

Jeśli można za coś kochać Koreę i wybrać tylko jedną rzecz, to na pewno będzie to jedzenie.
Aragonte napisał/a:
Edit: a co tam, ubiorę się - zapowiadając zimę - w dwa bałwany :-P

KWIK!!! :rotfl:
Zaiste dwa bałwanki. :lol:
Aragonte napisał/a:
I chyba koniec czynności zastępczych, grrrr, na razie zrobiłam pranie, zakupy, obiad, kombinuję z następnym praniem, namoczyłam haft (Boreasza), bo chcę go wreszcie oprawić, przymierzam się do ukończenia takiego prawie już skończonego obrazka, żeby nie denerwował swoim niedokończeniem, wybrałam parę prezentów dla mamy i jednego z siostrzeńców, no i umyłam ściany z pośmiertnych szczątków moli, żeby nie straszyły.
A stacjonarny komp włączony od rana i czeeeeeekaaaaa, aż raczę przy nim usiąść :roll:
Agn mało skutecznie kopnęła mnie wczoraj, chyba za delikatna była :frustracja:

NIE PRZYŚLĘ CI JUNKIEGO!!! :evil:
Chyba że ufarbowanego na platynowy blond i w pożyczonym od Kim Tana sweterku-pajacyku! :evil:
...albo nie, bo jeszcze zedrzesz to z niego i urządzisz mu kąpiel z dokładnym szorowaniem.
Anaru napisał/a:
Odwal i zrób sobie przyjemność bez grzechu na deser :przytul:

Słusznie prawi koleżanka Anaru - zapracuj, a potem włącz sobie słodką nagrodę. Żadne tam wyszywanki, 4 prania (ja ci zaraz dam pranie... :bejsbol: ) i zmywanie okien czy co tam. Czas nie stanął w miejscu.
Bądź grzecznym aniołkiem, to dostaniesz prezent - czas na nowe dramy z Junkim. ;)

Obrazek - na zakończenie pełnego namiętności związku z Przeklętą Piosenką Nr 2. ;)

Aragonte - Sob 22 Lis, 2014 23:44

Agn napisał/a:
NIE PRZYŚLĘ CI JUNKIEGO!!! :evil:
Chyba że ufarbowanego na platynowy blond i w pożyczonym od Kim Tana sweterku-pajacyku! :evil:
...albo nie, bo jeszcze zedrzesz to z niego i urządzisz mu kąpiel z dokładnym szorowaniem. Obrazek

Czytasz mi w myślach noremalnie :mrgreen:
Po kąpieli też bym mu zajęcie znalazła :rumieniec:
Mnie samej w sumie też się prysznic przyda, bo właśnie solidnie - callanetics i rozciąganie, w sumie chyba półtorej godziny wycisku na karimacie.

Agn napisał/a:
Słusznie prawi koleżanka Anaru - zapracuj, a potem włącz sobie słodką nagrodę. [...] Bądź grzecznym aniołkiem, to dostaniesz prezent - czas na nowe dramy z Junkim. ;)

W sumie coś tam udało mi się zrobić (dokumentacja w odpowiednim wątku), więc chyba sobie odcineczek czegoś fajnego obejrzę, dość odwyku :banan_czerwony:

No to idę pod prysznic, w końcu brudnej nie uchodzi Junkiego oglądać :mrgreen: Zresztą innych też - bo może padnie na PSH i The Princess Man?
Agn napisał/a:
Obrazek - na zakończenie pełnego namiętności związku z Przeklętą Piosenką Nr 2. ;)

Eeeeej! Jak to zakończenie związku? Nie wierzę :mrgreen:

Agn - Sob 22 Lis, 2014 23:48

Cytat:
Czytasz mi w myślach noremalnie :mrgreen:

:sprytny:
Cytat:
Po kąpieli też bym mu zajęcie znalazła :rumieniec:

:twisted:
Aragonte napisał/a:
W sumie coś tam udało mi się zrobić (dokumentacja w odpowiednim wątku), więc chyba sobie coś obejrzę :banan_czerwony:

Widziałam, że drgnęło. Ale czy to już wszystko? Bo wiesz, nie ma co się wygłupiać...
Aragonte napisał/a:
No to idę pod prysznic, w końcu brudnej nie uchodzi Junkiego oglądać :mrgreen:

Słuszne założenie!
Aragonte napisał/a:
Eeeeej! Jak to zakończenie związku? Nie wierzę :mrgreen:

Nie martw się - podejrzewam, że za jakiś czas będzie jak z Przeklętą Piosenką Nr 1 - ktoś coś zanuci i będzie Jan Sebastian BACH! :P

Co będziesz oglądać? O ile faktycznie zasłużyłaś... serio pytam!

Aragonte - Sob 22 Lis, 2014 23:54

Ano nie wiem właśnie, ale dużo dram mnie kusi :wink:

A czy skończyłam pracę - nie no, mogłabym wprowadzać poprawki ad mortem usratem, ale czy wyjdzie to memu dzieu na dobre, to wcale nie wiem. Udało mi się naprawić jedną usterkę i usunąć jedną nieścisłość, jeśli jutro poradzę sobie z drugą usterką (potencjalną), to już przestanę się czepiać. Będzie się tego czepiał redaktor, jeśli dobrze pójdzie.

Agn - Nie 23 Lis, 2014 00:19

Brawo!!! No to zasłużyłaś na malusią nagrodę. Taką tyci... O, np. taką:



(Wymiękłam przy pierwszej fotce... :serce2: )

Trzykrotka - Nie 23 Lis, 2014 00:44

Jakie piękne, rany... Jun Ki w ruchu i z taką fryzurą - cudo.
Agn - Nie 23 Lis, 2014 00:57

No słuchaj, czy ja bym wam coś brzydkiego zapodała na dobranoc? :serduszkate:

Ale fakt - Junki w ruchu to śmierć na miejscu. :serduszkate:

Trzykrotka - Nie 23 Lis, 2014 01:09

Cytat:
Ale fakt - Junki w ruchu to śmierć na miejscu. :serduszkate:


I w outficie Andre Kima :rotfl:
Caroline przypomniała mi, że Strasznie tęsknię też za Siwonem. W P9B były sceny rodzinnego spaceru do ZOO - od razu sobie zwizualizowałam scenę analogiczną z OML :serduszkate:

O sile marketingu Admete niech świadczy fakt, że w dwa dni obejrzałyśmy z Gosią Plus Nine Boys. Oświadczam także, że będę agitować Was do Pinokia, ktora to drama dostaje co odcinek kolejne punkty do zajebistości. W dramie Wielkouste Brzydactwo przeszło właśnie metamorfozę w taką wersję

a równocześnie pojawił się wyczekiwany Drugi - Admete patrz:

Przy czym obaj panowie wielkouści gapią się - na PSH

i siebie nawzajem

Wzrok ten wyraźnie się różni stopniem czułości :mrgreen:
Wiecie, że ciskałam na nią gromy ostatnio. Ale teraz odszczekuję. Zamiast obnosić zbolałą minę z Heirs, dziewczę jest przecudowne. Ma chyba ADHD, łazi w porozciąganym dresie, gada przez pianę z pasty do zębów, jest prześliczna, żywa i aż miło na nią patrzeć. Mam wrażenie, że nie boi się partnera (a bała się LMH).
Póki co, wyprodukowali z Brzydactwem taką seksi scenę bez całowania, że para uszami buchnęła - jeśli dalej tak będzie, to ja się nie mogę doczekać.
Będę was agitować, męczyć i dręczyć :kwiatek:

Agn - Nie 23 Lis, 2014 01:14

Trzykrotka napisał/a:
W dramie Wielkouste Brzydactwo przeszło właśnie metamorfozę w taką wersję

:obrzydzenie: Też mi transformacja? Z Wielkoustego Brzydactwa w Wielkouste Brzydactwo.
Nie trawię go, naprawdę. Nic nie poradzę.
Trzykrotka napisał/a:
Mam wrażenie, że nie boi się partnera (a bała się LMH).

Czego ona się bała, głupia, to ja nie wiem. :zalamka:
Trzykrotka napisał/a:
Będę was agitować, męczyć i dręczyć :kwiatek:

Ależ czyń to z całą mocą! Ja tymczasem postaram się zrobić krzywdę komu trzeba The Princess Man. :twisted:

Aragonte - Nie 23 Lis, 2014 01:16

Hmm, zrobiłam podejście do 3 Muszkieterów, ale mam tak niestrawny sos (Kali jeść, Kali pić dosłownie), że nie daję rady tego oglądać :?

BeeMeR - podzielisz się swoim sosem? :kwiatek:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Mam wrażenie, że nie boi się partnera (a bała się LMH).

Czego ona się bała, głupia, to ja nie wiem. :zalamka:

Czego się boisz, głupia?
Czemu nie chcesz iść na całość?
Czasem warto dobrze upaść,
tak niewiele brakowało...


Ja też nie rozumiem PSH :wink:

Trzykrotka - Nie 23 Lis, 2014 01:20

Agn napisał/a:

:obrzydzenie: Też mi transformacja? Z Wielkoustego Brzydactwa w Wielkouste Brzydactwo.

Tja.... ale wcześniej łaził w dresie i miał mopa na łbie. Zapewniam cię - ekran zajaśniał blaskiem, kiedy się pojawił na nim po przemianie.
Ja też za nim nie szaleję, ale muszę powiedzieć, że dostał niesamowicie mięsną rolę i korzysta z tego każdą sceną. Gra dobrze, nawiązuje się z nim kontakt emocjonalny, świetnie rezonuje z PSH. Starszego brata gra najmłodszy z umundurowanych Wudalchich, taki, który momentami był osobistym ochroniarzem Eun Soo - rozczuliłam się.

Co wy, koleżanki, robicie o tej porze na forum, hmmm? :kwiatek:
Ja już muszę do grobka, niestety :hello:

Agn - Nie 23 Lis, 2014 01:21

Cytat:
Tja.... ale wcześniej łaził w dresie i miał mopa na łbie. Zapewniam cię - ekran zajaśniał blaskiem, kiedy się pojawił na nim po przemianie.

I tak wolę ekran rozjaśniony blaskiem innych panów.
Trzykrotka napisał/a:
Starszego brata gra najmłodszy z umundurowanych Wudalchich, taki, który momentami był osobistym ochroniarzem Eun Soo - rozczuliłam się

Ten z fryzurą a'la Harry Potter do potęgi? :mysle:
POKAŻ FOTĘ!!! :excited:

Trzykrotka - Nie 23 Lis, 2014 01:26

Agn napisał/a:

Ten z fryzurą a'la Harry Potter do potęgi? :mysle:
POKAŻ FOTĘ!!! :excited:

Ten


W Faith miał kukusia na czubku głowy

A tutaj metoda na całusy a la PSH



Princess Man mam gotowe do odpalenia :banan_czerwony:

Agn - Nie 23 Lis, 2014 01:33

Trzykrotka napisał/a:
Ten


W Faith miał kukusia na czubku głowy

Ach, ten! Też miło zobaczyć! W ogóle wudalchich nigdzie już w niczym nie było widać, aż szkoda - taki materiał leży odłogiem...

Trzykrotko, ty mi lepiej powiedz, czy w My girl nasz drogi Junki machał jakowymś mieczem? :mysle:

Anaru - Nie 23 Lis, 2014 01:39

Aragonte napisał/a:
Hmm, zrobiłam podejście do 3 Muszkieterów, ale mam tak niestrawny sos (Kali jeść, Kali pić dosłownie), że nie daję rady tego oglądać

Ja bym reflektowała w ogóle na 3 Muszkieterów z sosem, jakby ktoś miał na spotkaniu :kwiatek: , bo się zatrzymałam chyba na 3 odcinku. Oraz uśmiechnęłabym się o New Leaf :kwiatek: , też najchętniej z sosem, ale w razie czego sos mogę sobie dokooptować ;)

I też się idę zagrobkować (a na leżąco skończyć sobie ostatnie 10 min 16 Arang), może mi się co ładnego przyśni... :grobek:

Agn - Nie 23 Lis, 2014 01:47

Daj znać po 16tce, jak ci się bardzo podobało. :kwiatek:

Jutro cię, niestety, mogę uraczyć jedynie The Princess Man. Wybacz. :twisted:

I oby przyśniło ci się coś ładnego. :mrgreen:
Mnie się chyba przyśni...

Agn - Nie 23 Lis, 2014 02:04

Nudzę się, przeglądam ostatnie wpisy i przegapiłam kilka istotnych kwestii... Zatem zanim położę się do łóżka, gdzie będę, mam nadzieję, śnić o czymś ładnym, odpowiem...
Agn napisał/a:
I w outficie Andre Kima :rotfl:

Musiałaś? :P ;) Dobrze! Nie pokażę fotek, na które się przed chwilą nadziałam. :foch2: :P

(Nie martwcie się, pokażę - przecież nie wytrzymam. Ale za karę dopiero jutro do kawy. Yyy... dzisiaj do kawy. )

Trzykrotka napisał/a:
Co wy, koleżanki, robicie o tej porze na forum, hmmm? :kwiatek:

My? To samo co ty. :sprytny:
Trzykrotka napisał/a:
Princess Man mam gotowe do odpalenia :banan_czerwony:

Niach niach niach! Czekam na wrażenia! :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Czego się boisz, głupia?
Czemu nie chcesz iść na całość?
Czasem warto dobrze upaść,
tak niewiele brakowało...

No idealnie te słowa oddają to co wyczyniała PSH! Taki partner... taki materiał... TAKA OKAZJA...! :zalamka:

Admete - Nie 23 Lis, 2014 09:20

Trzykrotka napisał/a:
O sile marketingu Admete niech świadczy fakt, że w dwa dni obejrzałyśmy z Gosią Plus Nine Boys.


A gdzie jakieś wynurzenia na temat?

Trzykrotka napisał/a:
Oświadczam także, że będę agitować Was do Pinokia,


Czeka w kolejce, ale naprawdę chciałabym Wilczka porządnie napocząć, a tu Liar's Game kończy się w tym tygodniu i mam zamiar wrócić, King's Face oglądam, P&P, Misaeng...Załamka z powodu urodzaju. A za dwa tygodnie ruszy Healer. W grudniu też dwa kostiumowce...AAAAAA... ;)

Trzykrotka napisał/a:
wyczekiwany Drugi - Admete patrz:


Przefarbowali go - niestety. To mój ulubieniec z Plus Nine Boys - jak ci się podobał wątek jego bohatera? Moim zdaniem rewelacyjny. Ze swoją partnerką ekranową wypadał bardzo naturalnie. Skinshipu było mnóstwo ;)

Trzykrotka napisał/a:
Princess Man mam gotowe do odpalenia :banan_czerwony:


Go, go, go :banan_czerwony: Mam ochotę na powtórkę ;) A w Misaeng Team Sales 3 otrzymuje kolejne punkty do zajebistości ;) Zaraz zacznę oglądać odcinek 12.

BeeMeR - Nie 23 Lis, 2014 09:24

Pójść wcześniej spać to 17 postów do nadrobienia :thud:
Jak bym wyjechała na tydzień to bym się nie pozbierała - Trzykrotka, żyjesz? :mysle:
Ok, doczytałam, że tak :kwiatek:

Ja też przepadam za segukami - najlepiej chyba fusion seguk, magia, przenosiny w czasie i tp. ale stricte czy para-historyczne też mogą być jak najbardziej.

Cytat:
szczupły, przystojny, conajmniej 180 wzrostu i cholernie męski.
No chyba, że folwer boy, bo to zupełnie inna bajka ;)

Cytat:
Aragonte napisał/a:
LMH też, wiadomo - jakoś zniosę te różowe rurki :-P

Nie gania w nich ciągle. :)
W zasadzie ma je dość rzadko,
Akurat :P Ma je na tyle często, że zdają się leitmotivem dramy :P

Cytat:
Jeśli można za coś kochać Koreę i wybrać tylko jedną rzecz, to na pewno będzie to jedzenie
W moim przypadku drami i góry - oczy mi odpoczywają przy widokach, kocham to, że na horyzoncie zawsze góry, a każda uliczka jest stroma. :serce:

Aragonte napisał/a:
dość odwyku :banan_czerwony:
No wreszcie!

Cytat:
Trzykrotka napisał/a:
Mam wrażenie, że nie boi się partnera (a bała się LMH).

Czego ona się bała, głupia, to ja nie wiem. :zalamka:
Ona się bała Kim Tana, a nie LMH :P Zresztą jak wiecie Kim Tana je tez nie lubię za bardzo, a LMH i owszem, troszkę ;)

Cytat:
Też mi transformacja? Z Wielkoustego Brzydactwa w Wielkouste Brzydactwo.
Też tak mam - w dodatku wiecie co myślę o brązowych włosach.
Dobrze, że drama jest dobra, ale ja mam takie plecy, że zanim się ew. zabiorę, pooglądam skończone i na pewno dobre, np. TPM. Z nowych najprędzej P&P.
Niemniej wrażenia bardzo chętnie poczytam, zwłaszcza, że jeszcze mogę zmienić zdanie :kwiatek: Kim jest ten drugi?

Napisy do 3 Muszkieterów stanęły chyba na 3 odcinku, przynajmniej tyle obejrzałam po polsku, a potem już po angielsku.

Admete napisał/a:
naprawdę chciałabym Wilczka porządnie napocząć
Ty go porządnie obejrzyj, a nie tylko napocznij :kwiatek: . To naprawdę dobra drama - dla mnie nawet bardzo dobra.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group