Ekranizacje - Perswazje Persuasion (1995)
Alison - Pią 26 Paź, 2007 13:22
Ja mam ogromny sentyment do wersji z Amandą. Ona jest dla mnie wymarzoną Anną. Zawsze tylko raził mnie Ciaran z tą twarzą rasowego konia arabskiego. Tak bardzo jest różny od moich książkowych wyobrażeń. Natomiast Rupert choć fizycznie też inny, ma w sobie tę mieszankę stanowczości i delikatności zarazem, jaką uosabiał dla mnie zawsze kapitan Wentworth.
Alison - Pią 26 Paź, 2007 13:24
| snowdrop napisał/a: | | Piszę serial, bo tak jakoś mi po DiU zostało, że wszystko z BBC to seriale. Tak oczywiście jest to film. |
Coś mi się widzi, że to jednak serialik, bo ja mam to wprawdzie w 2 kawałkach, ale po drodze jakieś napisy się przewijają, to chyba miało 4 odcinki, ale roznieść się za to na szablach nie dam
Maryann - Pią 26 Paź, 2007 13:28
Film. Ma coś ok. 1,5 godziny.
Narya - Pią 26 Paź, 2007 17:28
Moja wersja to też film. I również wolę tą ekranizację. Amanda jest idealną Anną, tylko kapitan... Mogli znaleść kogoś o hmmm....przyjemniejszej fizjonomii Ale przyzwyczaiłam się do niego
maenka - Czw 01 Lis, 2007 16:32
1995 rok to był widocznie doby rok dla JA. Osobiście też bardzo lubie tę ekranizację. Niestety ta z 2007 jest dopiero przede mną więc nie mam porównania (Złożyłam zamówienie u Swiętego Mikołaja i mam nadzieję , że je zrealizuje) . Z waszych postów zauważyłam, że zwróciłyście uwagę w wersji z 1995 na to samo co ja: jak zmienia się wygląd Anny w czasie filmu tzn. jak zmienia sie wygląd zakochanej kobiety z nadzieja na wzajemność. A Ciaran droga Snowdrop nie jest tu dla mnie wcale brzydki. Jest przystojnym zakochanym oficerem marynarki Jej Królewskiej Mości czyli postacią , którą gra.
nicol81 - Czw 01 Lis, 2007 21:15
Ciaran nie jest brzydki, jest przystojny inaczej A w kązdym razie Wenwortha gra cudownie, jest tak doskonale obojętny wobec Anny- do pewnego momentu oczywiście.
snowdrop - Czw 01 Lis, 2007 22:28
Ja lubie blondynów i facetów o jasnej karnacji. Także jak ktos ciemniejszy, chociaż rysy może mieć piekne, to mnie już nie kręci. Tak jakoś mam.
maenka - Pią 02 Lis, 2007 07:47
| snowdrop napisał/a: | | Ja lubie blondynów i facetów o jasnej karnacji. Także jak ktos ciemniejszy, chociaż rysy może mieć piekne, to mnie już nie kręci. Tak jakoś mam. |
OK z gustami się nie dyskutuje, ale pamiętajmy, że Wentworth był marynarzem , który na morzu spędził kilka ostatnich lat (chyba 9 z tego co pamiętam). Nawet gdyby miał jasną karnację byłaby ona mocno ogorzała.
nicol81 - Pią 02 Lis, 2007 09:56
Zgadzam się. Rupert przystojny (choć ja akurat z reguły preferuję ciemnych), ale Ciaran bardziej na długoletniego wilka morakiego wygląda.
Ulka - Pią 02 Lis, 2007 15:46
A i wcześniej parę latek też musiał pływać, zanim został kapitanem. Choć JA pisała, że nie ubyło mu urody...
trifle - Pią 02 Lis, 2007 18:55
Heh, ja pamiętam jak włączyłam te Perswazje, pierwsza reakcja: o mamo, jacy oni nieładni. Ale potem się przyzwyczaiłam. Ta wersja jest taka cudownie spokojna, powolna, Anna taka jak sobie wyobrażałam - tzn charakterem (bo jeśli chodzi o wygląd moja wyobraźnia lubi idealizować ), kapitan też. I bardzo lubię ostatnią scenę i slowa ojca: "Ożenić się z Anną? Po co?" i takie mile spojrzenie kapitana.
Co do nowego kapitana - po nim w ogóle nie widać, żeby był wilkiem morskim
Admete - Pią 02 Lis, 2007 19:03
Ciekawe jak mi sie teraz będzie oglądało te nowe Perswazje, po obejrzeniu trzech serii Spooks, w których Rupert Penry Jones gra szpiega Na wilka morskiego może nie wygląda, ale szpiegiem jest świetnym
Wersja 1995 zawsze mnie wzrusza. Jest taka prawdziwa.
snowdrop - Pią 02 Lis, 2007 19:39
Co tam wilk morski, nie czepiajmy się szczegółów. A może używał maseczki. Hihihi. Żartuje oczywiście.
Rupert faktycznie nie wygląda na kogoś kto pływa po morzach i oceanach. Ale ja tak jak Trifle lubię idealizować postacie.
maenka - Pią 09 Lis, 2007 19:11
Oj przez te nasze dyskusje obejrzałam jeszcze raz. Uwielbiam scenę u Musgrovów kiedy kapitan Wentworth przekomarza się z admirałem na temat posiadania żony albo kiedy mówi, że nie miął żony w 1806 i spogląda znacząco na Annę lub w Bath kiedy w imieniu admirała pyta Anny czy chce zamieszkać ze swoim kuzynem p. Elliotem w Kellynch i nadchodzi lady Russell.
UWIELBIAM TEN FILM
nicol81 - Pią 09 Lis, 2007 22:40
Pytanie w imieniu admirała było debeściarskie
Loana - Pią 16 Lis, 2007 09:42
| Cytat: | lub w Bath kiedy w imieniu admirała pyta Anny czy chce zamieszkać ze swoim kuzynem p. Elliotem w Kellynch i nadchodzi lady Russell.
|
Mowimy o wersji z 1995 czy 2007? Ja takie zachowanie pamietam tylko z 2007r.
| Cytat: | | Pytanie w imieniu admirała było debeściarskie |
W wersji z 2007 bylo IMHO zbedne i naciagane. Czemu on o to pytal? Przeciez wiadomosc o zareczynach nie byla potwierdzona, wiec nie powinien byl poruszac tego tematu...
maenka - Pią 16 Lis, 2007 12:38
| Loana napisał/a: | | Cytat: | lub w Bath kiedy w imieniu admirała pyta Anny czy chce zamieszkać ze swoim kuzynem p. Elliotem w Kellynch i nadchodzi lady Russell.
|
Mowimy o wersji z 1995 czy 2007? Ja takie zachowanie pamietam tylko z 2007r.
| Cytat: | | Pytanie w imieniu admirała było debeściarskie |
W wersji z 2007 bylo IMHO zbedne i naciagane. Czemu on o to pytal? Przeciez wiadomosc o zareczynach nie byla potwierdzona, wiec nie powinien byl poruszac tego tematu... |
my pisalysmy o wersji z 1995 z Ciaranem jako Wenthworthem
Ulka - Sob 17 Lis, 2007 20:00
Ale tam też było zbędne. Dla mnie ta scena jest "od czapy"...
Anonymous - Sob 17 Lis, 2007 21:08
Zgadzam sie z Nicol, Rupercik jest boski, ale to Ciran wygląda na wilka morskiego
fanturia - Sob 02 Lut, 2008 09:46
W końcu obejrzałam tę wersję. I nasuwaja mi się dwa pytania Primo - po co robili nastepną wersję? Secundo - kiedy obejrzeć drugi raz?
maenka - Sob 02 Lut, 2008 12:04
| fanturia napisał/a: | W końcu obejrzałam tę wersję. I nasuwaja mi się dwa pytania Primo - po co robili nastepną wersję? Secundo - kiedy obejrzeć drugi raz? |
Prawda że obiektywnie rzecz biorąc ta wersja jest dużo lepsza niz ta z 2007! I Ciaran jest lepszym Wentworthem niż Rupert. Tylko te niebieskie i niebiańskie oczęta Rupercika i te jego spojrzenia. Tylko dla nich (i dla Harvilla) oglądam powtórki wersji z 2007.
fanturia - Sob 02 Lut, 2008 12:52
Duuużo lepsza A Rupercik mnie nie rusza, więc nowości nie muszę oglądać wcale
Harry_the_Cat - Sob 02 Lut, 2008 14:51
| fanturia napisał/a: | Duuużo lepsza A Rupercik mnie nie rusza, więc nowości nie muszę oglądać wcale |
Mam to samo Te wersje dzieli taka otchłań cała i dlatego mysle, ze jesli kogos pociąga RPJ, to niech lepiej Spooksów ogląda
Anonymous - Pią 21 Mar, 2008 14:45
korzystając z wolnego czasu przy ucieraniu masy i robieniu pisanek, oglądnęłam tą wersję, i to jest bardzo dobra wersja, naprawdę. może pozbawiona urokliwego kapitana, ale przyjemnie się ją oglada. Anna wygląda jak córka dobrej rodziny, a nie nosi się jak uboga służąca. Kuzyn Elliot, ma wygląd chłoptasia, ale jest sympatyczny a nie ma zęby wołające o ortodontę.
Jeszcze muszę sobie drugą wersję odświeżyć dla porównania
Beti** - Pią 21 Mar, 2008 15:14
Przyznaję rację odnośnie strojów Anny...są okey.
Jesli chodzi o kapitana...nie podchodzi mi.
Za to siostra kapitana, wydaje się fajniejsza
|
|
|