Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 12:25
Z tego, co czytałam na Wiki, ileś tam projektów filmowych, w których miał brać udział KMM, upadało, w sumie to zaistniał naprawdę po trzydziestce, w roli słynnego admirała (Immortal Admiral Yi Sun-sin, emitowane w latach 2004-2005, ponad sto odcinków ). Nawet na Nową Zelandię chciał z rodziną emigrować i zmieniać zawód.
Just before he got his role in Immortal Lee Soon Shin (which was his breakout drama), “I was going to emigrate to New Zealand. I wonder if it was meant to be, that I stayed here as an actor instead of being a businessman. I’m thankful to be acting now.”
A źródło jest tu (w artykule Explaining Kang-mae, który może Admete zainteresować):
http://www.dramabeans.com...ining-kang-mae/
A co do wyglądu - moim zdaniem wygląda interesująco, chociaż klasycznie przystojny nie jest. No i na pewno nie jest jednym z "kwiatków" (co akurat stanowi dla mnie zaletę).
Admete - Nie 04 Maj, 2014 12:29
Cóż Shahrukowi chyba tez kiedyś mówili, że jest za mały, za ciemny i ma za duży nos. Też się pomylili Przeczytam ten artykuł.
W komentarzach pod nim:
| Cytat: | I mean he’s extremely good looking, but I think it’s because of his aura and not so much his facial features. I prefer that kind of handsomeness over just plain good looks. |
Ja też tak mam. Ci przystojni-przystojni często nie robią na mnie wrażenia. Preferuję przystojnych brzydali z charyzmą
Trzykrotka - Nie 04 Maj, 2014 13:18
| Agn napisał/a: |
Nie wątpię, przecież wiem, jak KMM potrafi grać. Tylko że mnie to każdorazowo zachwyca. |
Świetnie gra, zwłaszcza oczami. Lubię aktorów grających oczami, a on to umie. I łatwiej mu, bo grzybka nie ma.
| Admete napisał/a: |
A poza tym - co z nim jest nie tak? Wygląda fajnie, jak facet, ma twarz, którą trudno zapomnieć... |
Powiem w moim imieniu, nie traktuj tego jak głos ludu Jak go szanuję i podziwiam, tak czekam na chwilę, w której on dla mnie się stanie mniej aseksualny Może po wypadku, po którym zaczął się uśmiechać i włos mu się zwichrzył (jak to pokazali w zwiastunie).
Swoją drogą - martwi mnie że Park Min Young już zaczynają łączyć filmowo z wyraźniej od niej starszymi panami. Najpierw Dr Jin, teraz NL... Chyba to dla niej za wcześnie?
| Admete napisał/a: | | taka uwaga - dlaczego Koreanki tak ciężko biegają? Walą tymi stopami w ziemię, jakby chciały dziury powybijać. |
Nie tylko biegają. w ogole nogi mają nie wyćwiczone. Zauważyłam to już w The Devil, a zwróćcie uwagę, jak stawia stopy policjantka z 3 Days. Właściwie to tylko dziewczyny z girlsbandów chodzą jak na sprężynach - mordercze treningi na coś się zdają.
Podejrzewam, że w Korei nie ma wymogu żeby celebrytka biegała na siłownię. Poza tym siedzenie "po turecku" na pewno nie pomaga na stan kolan i mięśni.
| Agn napisał/a: | ten okropnie grzywiasty facet, obok którego siedziała Ji Yoon to ten osławiony Tal Tal? Jego grzywa mnie odstrasza - ma chyba najokropniejszą ze wszystkich, które miałam okazję podziwiać. |
Boś Master's Sun nie oglądała. Grzybobranie można urządzic, jeden w drugiego ma grzyba na łbie, a głównego bohatera oszpecili fryzurą na amen,
Agn - Nie 04 Maj, 2014 13:26
| Trzykrotka napisał/a: | | I łatwiej mu, bo grzybka nie ma. |
I niech tak zostanie.
| Trzykrotka napisał/a: | | martwi mnie że Park Min Young już zaczynają łączyć filmowo z wyraźniej od niej starszymi panami. Najpierw Dr Jin, teraz NL... Chyba to dla niej za wcześnie? |
Pewnie dla Koreańczyków kobieta w wieku lat 29 (chyba tyle ma, bo jest leciutko starsza od same wiecie kogo) to już ajumma. Ech...
Oglądam drugi odcinek NL. Czuję obrzydzenie do tego, co robią Kim Seok Ju do spółki z gwałcicielem. Po prostu niedobrze mi się robi... I jeszcze ten przychlast, który śmie się zwać facetem ofiary. Nie wiem, którego z nich zastrzeliłabym w pierwszej kolejności. Waham się między chłopakiem a gwałcicielem.
BeeMeR - Nie 04 Maj, 2014 13:28
| Cytat: | Chwilunia - ten okropnie grzywiasty facet, obok którego siedziała Ji Yoon to ten osławiony Tal Tal? Jego grzywa mnie odstrasza - ma chyba najokropniejszą ze wszystkich, które miałam okazję podziwiać. | Wiesz jak jest, jak się ktoś spodoba w jakiejś roli (acz tez miał nie najlepszą fryzurę) to się mu i okropne grzybki wybacza
| Trzykrotka napisał/a: | Jak go szanuję i podziwiam, tak czekam na chwilę, w której on dla mnie się stanie mniej aseksualny | Ja tez nie głos ludu, tylko swój własny, ale jak dla mnie tu i tak jest o niebo mniej aseksualny niż w KoD (znaczy się tu nie jest aseksualny). Garnitury to tam miał cudne, grał wspaniale, ale tona makijażu mnie odpycha jak nic innego
O Master's Sun czytałam pozytywy - też bym obejrzała gdyby czas pozwolił - ale jest w dalekim tyle Ciekawam opinii jakby co
Agn - Nie 04 Maj, 2014 13:40
Dla mnie nie jest w sumie aseksualny.
Jestem w połowie drugiego odcinka NL, skończę później, bo na razie zbieram się i będę miała gościa.
Anaru - Nie 04 Maj, 2014 13:42
| Admete napisał/a: | | Anaru napisał/a: | | New Leaf się zaczął tłumaczyć jak widziałam |
A kto tłumaczy?
|
Na baka Fansubs, zarejestrowałam się tam wczoraj, tak trochę z problemami, bo mi pierwszy adres mailowy zablokowało nie wiem czemu. Jest 1 odcinek, już sobie przerobiłam z ass na srt i jakby co mogę podrzucić jakby kto chciał.
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 13:48
Anaru, uśmiecham się szeroko
BeeMeR - Nie 04 Maj, 2014 13:58
| Agn napisał/a: | | Pewnie dla Koreańczyków kobieta w wieku lat 29 (chyba tyle ma, bo jest leciutko starsza od same wiecie kogo) to już ajumma. Ech... | Rówieśnicy są w większości pewnie w wojsku, ale jeszcze ma duże szanse na noona romance na przełomie kilku najbliższych lat
| Anaru napisał/a: | baka Fansubs, zarejestrowałam się tam wczoraj, tak trochę z problemami, bo mi pierwszy adres mailowy zablokowało nie wiem czemu. | Mnie też zablokowało i też nie wiem czemu
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 14:28
| Agn napisał/a: | Dla mnie nie jest w sumie aseksualny. |
A dla mnie w sumie ta kwestia jest mocno drugoplanowa I jakoś nie potrzebuję scen prysznicowych z KMM. Od niego oczekuję czegoś innego - tego, że widząc jego postać, uznam ją za kogoś rzeczywistego, wiarygodnego, trudnego do wymazania z pamięci, o kim się myśli, kombinuje, czy musiało potoczyć się tak, a nie inaczej, dlaczego ktoś taki się stał itd. Wiem, ze to absurdalnie zabrzmi ale Kang Mae i Anthony Kim stali się dla mnie - dzięki KMM - kimś w jakimś sensie realnym, a nie tylko postaciami z dramy.
Kiedy grał takiego Kang Mae (a właściwie wcielał się w niego i stawał Kang Mae, zgodnie ze swoją metodą), to bywał a to przerażający, odstręczający, a to wzruszający, kiedy było widać, że pod swoim pancerzem szorstkości ukrywa mnóstwo blizn, że się boi zranienia, że obawia się zmian i przed nimi ucieka. Czasem aż chciało się go przytulić
Konkludując: dość szybko staje się dla mnie mało istotne, czy dana postać KMM ma tonę makijażu, czy nie, bo za bardzo się wczuwam w jego bohaterów i przeżywam z nimi, żeby tę tapetę zauważać. Ot i tyle. Ale to ja tak mam, rozumiem, że inni mają inaczej
W przypadku New Leaf jeszcze się nie identyfikuję i tak nie przeżywam, czekam na zmianę w charakterze bohatera
Przerażające były te sceny w sądzie, tzn. obie sprawy prowadzone przez Kim Seok Joo
Admete - Nie 04 Maj, 2014 15:15
| Aragonte napisał/a: | | Anaru, uśmiecham się szeroko |
Też się uśmiecham
Dla mnie nie jest aseksualny, ale ja tak mam, ze przepadam dla tych, co dobrze grają i się przejmują graniem oraz odtwarzają nietypowe, interesujące postaci. Takie niejednoznaczne, trudne, nawet dziwaczne. Żeby był prześliczny, a grał ledwo znośnie - nic z tego nie będzie. Tak samo, jak grają głównie zakochanych, uroczych i słodkich. Zero chemii Od razu odpadają w przedbiegach Ale każdy ma inaczej. Lee Min Ho mi się podoba, bo potrafi grać i jego role w Faith i CH miały jakąś głębię. Natomiast w Personal Taste już mi nie wystarczył, bo ani jego postać ani bohaterka mi nie spasowali. Nudziłam się emocjonalnie. W Gentelman's Dignity lubiłam wątek przyjaźni i bohater - choć zakochany - nie był młodzieńcem. Pomagało mu równiez to, że musiał się dla dziewczyny pomeczyć trochę W Koszmicie było coś poza miłością - miałam i wątek kryminalny i historyczny, obyczajowy. Główny bohater nie wydawał mi się atrakcyjny, ale bardzo sympatycznie wypadał w interakcjach z aktorką. Właściwie to aktorka miała chyba większy talent - komediowy na pewno.
Widać sama jestem pokręcona i tylko pokręceni bohaterowie mi stykają mentalnie i emocjonalnie Musze mieć nad czym myśleć. Niestety sama miłość romantyczna nie jest u mnie podstawą do myślenia Jak się łączy z jakąś wewnętrzną walką, psychicznymi urazami, przekraczeniem samotności - to już może być. Mówiłam - jestem królową angstu
Admete - Nie 04 Maj, 2014 15:18
| Aragonte napisał/a: | Wiem, ze to absurdalnie zabrzmi ale Kang Mae i Anthony Kim stali się dla mnie - dzięki KMM - kimś w jakimś sensie realnym, a nie tylko postaciami z dramy.
Kiedy grał takiego Kang Mae (a właściwie wcielał się w niego i stawał Kang Mae, zgodnie ze swoją metodą), to bywał a to przerażający, odstręczający, a to wzruszający, kiedy było widać, że pod swoim pancerzem szorstkości ukrywa mnóstwo blizn, że się boi zranienia, że obawia się zmian i przed nimi ucieka. Czasem aż chciało się go przytulić
Konkludując: dość szybko staje się dla mnie mało istotne, czy dana postać KMM ma tonę makijażu, czy nie, bo za bardzo się wczuwam w jego bohaterów i przeżywam z nimi, żeby tę tapetę zauważać. Ot i tyle. Ale to ja tak mam, rozumiem, że inni mają inaczej |
Podpisuje się. Kocham wprost, gdy zapominam, że tam po drugiej stronie jest aktor. Nieważne, jaki jest, jak wygląda. Wystarczy, ze dla mnie w tej chwili jest bohaterem, którego gra. On jest chorobliwym perfekcjonistą, w zasadzie to mu współczuję. Mały cytat z aktora:
| Cytat: | | "If I don’t prepare enough, I have bad dreams, nightmares where I keep making NGs and everyone scolds me.” |
Aragonte a ja już się trochę wczułam w tego okropnego prawnika, bo wyczułam, że tak naprawdę, to ma sumienie, tylko go bardzo skutecznie blokuje. I widzicie - ja bym się ucieszyła, jakby wątki romansowe obcięli do minimum, wyrzucili amnezję i zostawili skonfliktowanego prawnika, który prostą drogą zmierza do załamania nerwowego - miałabym ucztę, bo gra go KMM Ale to nie ten adres - muszę sobie wdrukowywać, że to dramaland i nie powinnam mieć pewnych oczekiwań
Nie wiedziałam, że aktorka z NL ma 29 lat - wygląda baaardzo młodo, ale one często tak mają. Jej zysk Niestety uważam za ładniejszą, bardziej interesującą panią, która gra prokuratora i była cesarzową wdową w Empress Ki.
Zooshe mnie ostatnio zachęciła znów do Gap Dong - widzę, że tam mnóstwo dziwnych postaci, a na dodatek pan z głównej roli jest bardziej interesujący niż ładny Ale takie rzeczy jak GD lepiej się ogląda, jak jest więcej odcinków. Poczekam trochę. Ładnych też doceniam, ale muszą grać odpowiednie role i umieć grać jak jak aktor z Classic, God'Gift i Love Phobia. Przy czym w zasadzie on też nie jest klasycznie przystojny, ale ma to coś - tę iskrę bożą.
Jaka super dyskusja wyszła
Aragonte, a to czytałaś? Spotkanie z fanami po emisji BV:
http://www.dramabeans.com...-kim-myung-min/
Dyskutowałyśmy tu trochę o wartości koreańskich nagród. Po BV KMM dostał nagrodę razem z jakimś innym aktorem i ludzie chyba uznali, że nie powinien jej z nikim dzielić, że jest to dla niego niesprawiedliwe. W tym artykule jest o tym trochę. A w innym taki komentarz:
| Cytat: | | You know what that means: MBC really thought Kim deserved it but was too afraid of pissing off Song. After all, this IS Song’s first television role back from army duty, with a five-year gap since his last. He couldn’t be the star of a big-budget drama series with soaring ratings and NOT get an award (particularly when the rest of Eden all got awards), even if his acting is hardly the heart of the show, right? |
Prześmiewcze sceny z KoD mają chyba sporo wspólnego z prawdą.
Agn - Nie 04 Maj, 2014 16:00
| Aragonte napisał/a: | A dla mnie w sumie ta kwestia jest mocno drugoplanowa I jakoś nie potrzebuję scen prysznicowych z KMM. |
Też nie oczekuję, by się roznegliżowywał przed mymi oczami, jednakowoż chodzi mnie bardziej o to, że na KMM patrzy się bez przykrości i na dobrą sprawę im bardziej go "poznaję", tym bardziej uważam, że to fajny chłop.
| Admete napisał/a: | | Niestety sama miłość romantyczna nie jest u mnie podstawą do myślenia |
Nie wiem, czy miłość romantyczna w ogóle jest podstawą do myślenia.
| Admete napisał/a: | jestem królową angstu |
Powinnaś to sobie wpisać nad avkiem. Tak jak ja "niegrzeczną ajummę".
| Admete napisał/a: | | uważam za ładniejszą, bardziej interesującą panią, która gra prokuratora |
Ona. Jest. Piękna! W taki dojrzały sposób piękna.
| Admete napisał/a: | | Prześmiewcze sceny z KoD mają chyba sporo wspólnego z prawdą. |
Zawsze tak uważałam.
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 16:14
| Admete napisał/a: | | Aragonte a ja już się trochę wczułam w tego okropnego prawnika, bo wyczułam, że tak naprawdę, to ma sumienie, tylko go bardzo skutecznie blokuje. |
Nie no, wczuć to się trochę wczułam (zwróciłaś uwagę, jak pił jednego drinka za drugim podczas spotkania z tym gwałcicielem? Jakby starał się znieczulić No i jego reakcja na wiadomość o zabójstwie popełnionym przez ofiarę gwałtu... i to spotkanie rodzinne, kiedy ), ale jeszcze nie cierpię z nim tak intensywnie jak z Kang Mae, więc tego nie liczę jako pełnię zaangażowania
Co do amnezji - mam nadzieję, że ona się okaże tak naprawdę pretekstem do zmiany w charakterze bohatera.
Trzykrotka - Nie 04 Maj, 2014 16:15
| Aragonte napisał/a: | | I jakoś nie potrzebuję scen prysznicowych z KMM. Od niego oczekuję czegoś innego - tego, że widząc jego postać, uznam ją za kogoś rzeczywistego, |
Żeby sprawę wyjaśnić do końca: dla mnie (ponieważ wywołałam temat, to piszę o sobie, bo mam to przemyślane przy okazji dyskusji o innym aktorze, na innym forum) 'seksualny' i 'aseksualny' w wypadku aktora nie oznacza czy jest seksowny, czy się do niego ślinisz, czy ci serce bije i tym podobne historie. Chodzi o to 'coś", taką iskrę, która wyróżnia kogoś z tłumu innych aktorów i postaci. To przez to 'coś' jedni - nawet nie najlepsi - zostają gwiazdami, idolami, legendami, a inni są znakomitymi aktorami, ale trudniej i dobić się pierwszoplanowych ról.
Kurcze Też na razie muszę lecieć. Wieczorem Gap Dong
Mówię Wam, pani Prokurator w cesarskich strojach - to było COŚ!
zooshe - Nie 04 Maj, 2014 16:16
| Admete napisał/a: |
Poczekam trochę. Ładnych też doceniam, ale muszą grać odpowiednie role i umieć grać jak jak aktor z Classic, God'Gift i Love Phobia. Przy czym w zasadzie on też nie jest klasycznie przystojny, ale ma to coś - tę iskrę bożą.
Jaka super dyskusja wyszła
|
A właśnie wczoraj obejrzałam Love Phobia. Miałaś rację film szalenie mi się podobał, choć zakończenie niepotrzebnie udziwnili.
Do wyżej wymienionych tytułów mogę też dodać komedię romantyczną "Who are you?"
https://www.youtube.com/watch?v=aSKJRuCFSUw
Nie jest może to super wybitny film, ale Jo Seung Woo gra tam bardzo sympatyczną postać i nawet w jednej scenie śpiewa i gra na gitarze dla ukochanej.
Zresztą im bardziej zapoznaję się z Jo Seung Woo nie wiem czy bardziej podziwiać jego talent aktorski czy wokalny. W obu dziedzinach jest fenomenalny. A dziś wieczorem zafunduję sobie prawdziwą ucztę dla oczu i uszu.
Dorwałam linka do musicalu jeckyll and hyde emitowanego przez SBS, w którym Jo Seung Woo wprost bryluje na scenie.
Jejku chciałabym go kiedyś zobaczyć na żywo najlepiej w Hedwig, w którym występuje w stroju drag queen w blond peruce i butach na obcasie. Niestety ogłosił że 2014 to ostatni sezon Hedwig, w którym będzie występował.
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 16:17
| Agn napisał/a: | Też nie oczekuję, by się roznegliżowywał przed mymi oczami, jednakowoż chodzi mnie bardziej o to, że na KMM patrzy się bez przykrości i na dobrą sprawę im bardziej go "poznaję", tym bardziej uważam, że to fajny chłop. |
A z tym to się absolutnie zgadzam Widziałam już trochę wywiadów z nim i odnoszę wrażenie, że prywatnie to ogromnie fajny facet
Admete - Nie 04 Maj, 2014 16:19
To takie małe zestawienie zróbmy, co nas zachwyca w różnych aktorach i aktorkach? Oprócz gry. Jakieś gesty, wyraz twarzy, szczegół wyglądu. KMM ma piękne dłonie, Cho Seung-Woo genialny uśmiech. Jak się uśmiecha, to ja się też uśmiecham. Z aktorek podobała mi się do tej pory ta z KoD ( ona wygrywa nagrodę za najbardziej uroczy uśmiech w dramie ), za rodzaj zadziorności doprawionej niewinnością dostaje nagrodę pani z Koszmity.
| Cytat: | | Mówię Wam, pani Prokurator w cesarskich strojach - to było COŚ! |
Wiem, widziałam, potwierdzam. Ona jest jak z jakiejś klasycznej opowieści, kwintesencja chłodnego Wschodu.
Trzykrotko wiem, że nie seksowność miałaś na myśli I ciesze się, ze wywołałaś temat, bo takie dyskusje to ja lubię. W twojej klasyfikacji Shahrukh jest dla mnie gwiazdą, a KMM aktorem.
| Cytat: | | Co do amnezji - mam nadzieję, że ona się okaże tak naprawdę pretekstem do zmiany w charakterze bohatera. |
Albo będzie udawana
Zooshe cieszę się, ze Love Phobia ci się spodobała. Ja do tego filmu jeszcze wrócę. Classic tez jest dobre, wzruszam się strasznie przy nim.
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 16:24
Brwi Siwona mnie rozbrajają
Admete, a w KMM wymieniłabym jeszcze bezwzględnie jego głos
Admete - Nie 04 Maj, 2014 16:27
| Aragonte napisał/a: | | Admete, a w KMM wymieniłabym jeszcze bezwzględnie jego głos |
No ja głupia jak mogłam zapomnieć. Zgroza normalnie
Misiek fajnie wypada w scenach zakłopotania, bardzo mi się podobała ta scena w mieszkaniu agenta chyba w 12 odcinku. Takie to było czarująco-niewinne
zooshe - Nie 04 Maj, 2014 16:30
| Admete napisał/a: | | Cho Seung-Woo genialny uśmiech. Jak się uśmiecha, to ja się też uśmiecham. |
O tym uśmiechu mogłabym napisać doktorat. Można wyróżnić dwa rodzaje uśmiechów. W jednym pokazuje zęby i ma otwarte oczy.
A drugi: Rozszerza tylko usta nie pokazując zębów a z oczu robią mu się szparki.
Plus niezliczona rzesza kombinacji dwóch powyższych.
Admete - Nie 04 Maj, 2014 16:35
Zooshe druga fotka się nie otwiera. A to strata niepowetowana. Cho Seung-Woo ma dość wąskie oczy i jak się śmieje, to mu się robią takie szparki - fajnie to wygląda.
Chyba powinnam sobie iść, bo mi się głupawka włącza jak zawsze po dłuższym wolnym, kiedy wiem, że roboty mieć będę po uszy
Obiecuję być łagodniejsza dla PMY - bidula się skarży, że:
| Cytat: | Then she cutely complained about her seniors that since KMM and KSJ do not make any NGs at all, she would feel guilty even if she made one.
|
NG - no good - scena zagrana gorzej, która trzeba powtórzyć.
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 16:42
Ja też nie widzę drugiej fotki.
A uśmiech pana na pierwszej jest przeuroczy
zooshe - Nie 04 Maj, 2014 16:49
| Aragonte napisał/a: | Ja też nie widzę drugiej fotki.
A uśmiech pana na pierwszej jest przeuroczy |
Nie wiem jak to się stało, ja je widzę.
W zamian wrzucę inne nawet lepsze:
I jeszcze poważny.
Admete - Nie 04 Maj, 2014 17:13
Bardzo przyjemna sesja
|
|
|