To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Trzykrotka - Wto 16 Lip, 2013 22:50

Agn napisał/a:
Pozwolę sobie niniejszym pofaflunić kapkę o drugim odcinku My name is Kim Sam Soon.
(...) Cudna jest ta drama. :mrgreen:

Odnotowuję sobie skrzętnie. Ale obiecałam sobie, że jako porządna neofitka dokończę to, co pozaczynałam, więc PT i potem Me Too, Flower. Dzięki dramabeans już namierzyłam, że skończyłam na 9 odcinku, tuż przed Wielkim Przełomem, którym nie był pocałunek, jak w PT, tylko wyjawienie światu tożsamości głównego bohatera.

Personal Taste oglądam nadal, tylko już sama, po ustanowieniu rozdzielności komputerów :-P Ja tam w serialach jestem zaprawiona. W czym one zresztą są gorsze od nieustannych potyczek, zdrad, obrad parlamentu i pompatycznych przemów? (z całym szacunkiem dla historii). Zresztą w Sangojagae i okolicach wcale nie jest tak źle. Jak było do przewidzenia, odrzuceni kochankowie knują, przy czym lisica In Hee bije inteligencją i sztuką matactwa Chang Ryula, którego na nasz użytek i dla wygody nazywamy Ciulem :ops1: Ciulowi serce mięknie i już-już chce odpuścić, ale wystarczy kilka słów Lisicy i znów jest w siodle. Tyle z niego pożytku, że Gae in w karierze pomaga...
Strasznie wzrusza mnie dyrektor Choi, nieszczęśliwie zakochany z Jin ho. Ma takie wyraziste, smutne oczy. Nie wiem czemu, rozwalił mnie widok ślicznie zapakowanego prezentu, którego nie zdążył wręczyć Jin ho. Pewnie miał to być rodzaj pierścionka zaręczynowego :( No i co tu dużo mówić - podoba mi się, bo jest bardzo realne, że Jin ho ze swoją twarzą, budzi uczucia w ludziach niezależnie od ich płci. Dość się naczytałam wpisów internetowych, żeby wiedzieć, jak jest...
Jin ho i Gae in są tak grzeczni i porządni chyba dla większego efektu komicznego. Scena, w której on za wszelką cenę zostaje u niej na noc po to, żeby przez długie godziny przewracać się z boku na bok sam w łóżku, podczas, gdy ona wachluje się z gorąca w swoim niepokalanym łóżeczku, ubawiła mnie do łez :lol: Coś czuję, że to na razie na długo będzie ostatni śmiech...
Teraz z prywatnych obserwacji (gdzie jest jakaś wachlująca się emotka? :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec: ) - zadławiłam się czereśnią w momencie, kiedy Gae in podsunęła Jin ho pałeczkami krewetkę w sosie; a potem szybko żartobliwie cofnęła, zanim zdążył ją złapać ustami. Po tym jak się oblizał, musiałam się ochłodzić. Cholernie seksowna chwila, choćby wyszło to nieświadomie :rumieniec:
Tak więc - jeszcze sporo przed nami - jutro ciąg dalszy :cheerleader2:

zooshe - Śro 17 Lip, 2013 00:23

W drugim odcinku akcja zaczyna się rozkręcać. KSS rozpoczyna pracę w restauracji, po to by rzucić ją następnego dnia. Ale nie uprzedzajmy faktów.

Agn napisał/a:

KSS dostaje wścieku i co? Leci urządzić wykład o francuskim królu, który nie słynął z wierności. :lol: Swoją szosą nie wpadłabym na to, by się komuś wtrącać w życie.

Wykład o rozwiązłym królu i jego kochance był dobry, ale podrywacz raczej nie wyczuł aluzji.

Na cześć KKS jako nowego pracownika urządzone zostaje przyjęcie powitalne. KSS w swojej fantazji wyobraża sobie jak w seksownej sukience tańczy uwodzicielsko dla swojego szefa. W tej scenie widać jak aktorka jest naprawdę ładna i porusza się tak, że nie jednemu facetowi mogłaby zawrócić w głowie.
I zderzenie z rzeczywistością. Zażenowanie wszystkich pracowników na widok jej prawdziwego tańca i komentarz szefa że skoro nie umie tańczyć to niech chociaż striptiz zrobi. :rotfl:
Agn napisał/a:

KSS mnie kiedyś zabije! Stoi kobieta przed kawą, oblicza kalorie (warto dodać, że KSS należy do pulchniejszych bohaterek - znaczy się zamiast jak badyl wygląda jak kobieta). No dobra... to od dziś przestaje pić latte, bo kaloryczne.


To ściągnęli z Bridget Jones, która lubiła przeliczać kalorie na bzykanka. KSS jest bardziej subtelna w tej kwestii i przelicza kaloria na minuty całowania się ale i tak widać że ma niezły temperament.
Oczywiście po rozstaniu z wrednym draniem zaczyna poszukiwania męża. Zostaje umówiona na randkę w ciemno. Czekając na kandydata psioczy na niego niemiłosiernie że jest stary i na dodatek się spóźnia. Tymczasem facet który się zjawia jest nie dość że przystojny i lekarz to na dodatek spóźnił się dlatego, że ratował komuś życie. No chodzący ideał po prostu, co więcej on także jest zauroczony KSS.

Kiedy KSS planuje już w myślach datę ślubu zjawia się jej szefunio i psuje jej randkę. Za co został znokautowany najpierw przez dziewczynę z którą był na randce potem przez samą KSS.

Agn napisał/a:

Nawet jeśli odgrywa go uroczy Hyun Bin! I nawet jeśli by mnie chciał wyprowadzić z restauracji jak prawdziwy koreański neandertalczyk.
Hyun Bin naprawdę jest słodki w tej scenie, kiedy oświadcza wszem i wobec, że ich miłość przezwycięży różnicę wieku. :-D

Agn napisał/a:
Tak więc choć w sumie lubię Hyun Bina, tak radowałam się, że jego bohater dostał po ryju, a jeszcze go KSS z kopa potraktowała. Dajesz, dziewczyno! :cheerleader2:

Nie zliczę ile razy dostał po głowie w tym odcinku. Najpierw został spałowany świnką, kiedy robił za tragarza a potem jeszcze od swojej mamuśki.

Agn napisał/a:

Niemniej poranek z KSS to tragedia. Dziewczyna wygląda okropnie. Na sobie ma odstręczającą, nierandkową bieliznę (bokserki?! Pod elegancki kostium???)

Też zwróciłam uwagę na te bokserki i zastanawiam się czy to przypadkiem nie jego. Może naprawdę mu się zesikała na plecy i jak on to określił rozebranie jej "było kwestią przetrwania."

Agn napisał/a:

Ale to wszystko to jest jeszcze NIC! Bo oto na scenę wkracza kolejna upiorna mamuśka! Pani Dymka, jak ją KSS później nazwie. Oj, pardon, spoilerek. :lol: Wkracza jak do siebie o poranku do mieszkania syna, gdzie zastaje KSS w bieliźnie (nieważne, że aseksualnej). Cóż poradzić? A że Jin Heon nie ma chęci na kolejne randki w ciemno...

Mamuśka jest faktycznie demoniczna na dodatek ma twardą rękę i nie jest zadowolona, że w mieszkaniu jej syna zastaje "starą lisicę". KSS oczywiście korzysta z okazji i mści się za zepsutą randkę, mówiąc mamuśce że ma jej synka na wyłączność. Synalek temu nie próbuje nawet zaprzeczać, widząc w tym doskonałą okazję do zaprzestania randkowania. Musi tylko przekonać KSS aby wróciła do pracy. Innymi słowy akcja się zagęszcza. W tym odcinku także można było podziwiać umięśnioną klatę Hyun Bina. :love_shower:

Agn - Śro 17 Lip, 2013 18:04

Trzykrotka napisał/a:
W czym one zresztą są gorsze od nieustannych potyczek, zdrad, obrad parlamentu i pompatycznych przemów? (z całym szacunkiem dla historii).

W niczym. A dostarczają prawdziwej rozrywki, a nie niezamierzonej. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Chang Ryula, którego na nasz użytek i dla wygody nazywamy Ciulem

Bardzo adekwatne. Choć miał u mnie wielkiego plusa, ale powiem ci za co jak skończysz dramę.
Trzykrotka napisał/a:
Strasznie wzrusza mnie dyrektor Choi, nieszczęśliwie zakochany z Jin ho.

Też mnie wzruszał. Strasznie smutna jest jego dola. :(
Trzykrotka napisał/a:
Teraz z prywatnych obserwacji (gdzie jest jakaś wachlująca się emotka? ) - zadławiłam się czereśnią w momencie, kiedy Gae in podsunęła Jin ho pałeczkami krewetkę w sosie; a potem szybko żartobliwie cofnęła, zanim zdążył ją złapać ustami. Po tym jak się oblizał, musiałam się ochłodzić. Cholernie seksowna chwila, choćby wyszło to nieświadomie

Wierzaj mi, że wiem, o czym prawisz! Ja się muszę wachlować intensywnie ilekroć LMH machnie palcem, ale kiedy coś elegancko je i się oblizuje (ach, języczek...) i robi to w tak niewyobrażalnie seksowny sposób, to choćby właśnie był środek arktycznej zimy, to musiałabym chyba wyłączyć ogrzewanie, a odpalić na full wiatraki i otworzyć lodówkę, by się kapkę ochłodzić.
Ze specjalną dedykacją dla wtajemniczonych...
Spoiler:


Idę się oddać się dzicz-fantazjom... :thud:
zooshe napisał/a:
Wykład o rozwiązłym królu i jego kochance był dobry, ale podrywacz raczej nie wyczuł aluzji.

Za głupi był na to. Ale spoko, co się odwlecze... Ja wcale nie spoileruję! :wink:
zooshe napisał/a:
porusza się tak, że nie jednemu facetowi mogłaby zawrócić w głowie.

Bo jest właśnie taka... miękka. Kobieca. Chudy badyl nie wyglądałby tak dobrze. I fakt, aktorka ma w sobie naprawdę sporo seksu.
zooshe napisał/a:
komentarz szefa że skoro nie umie tańczyć to niech chociaż striptiz zrobi.

Obawiam się, że by odpadł, gdyby to zrobiła. :lol:
zooshe napisał/a:
Za co został znokautowany najpierw przez dziewczynę z którą był na randce potem przez samą KSS.

Co mu się należało!
zooshe napisał/a:
Tymczasem facet który się zjawia jest nie dość że przystojny

No mnie się tak średnio spodobał, ale to nie moja randka.
zooshe napisał/a:
No chodzący ideał po prostu, co więcej on także jest zauroczony KSS.

Było to miłe z tego względu, że gdyby okazał się nadętym bufonem i kretynem, to scena byłaby kapkę przewidywalna. A tak? Z charakteru wygląda na to, że na razie bije Jin Heona na łeb na szyję. Ale wiadomo - treats her like princess - gets friendzoned, treats her like crap - gets her in the end.
zooshe napisał/a:
Hyun Bin naprawdę jest słodki w tej scenie, kiedy oświadcza wszem i wobec, że ich miłość przezwycięży różnicę wieku.

Ja jego bohatera chciałam sprać na kwaśne jabłko.
zooshe napisał/a:
Najpierw został spałowany świnką, kiedy robił za tragarza a potem jeszcze od swojej mamuśki.

Niech się cieszy, że świnką. Mógł dostać czymś gorszym.
Np. nocną lampką. :P
zooshe napisał/a:
Może naprawdę mu się zesikała na plecy i jak on to określił rozebranie jej "było kwestią przetrwania."

Nie, nie zesikała się. Zadzwoniła przecież do tej pralni z pytaniem, czym było zanieczyszczone jej ubranie. Well... tym, czym należało się spodziewać. Ale nie moczem.
zooshe napisał/a:
Mamuśka jest faktycznie demoniczna na dodatek ma twardą rękę i nie jest zadowolona, że w mieszkaniu jej syna zastaje "starą lisicę".

Nawet gdyby była młoda i świeża jak poranek pełen rosy, to i tak by jej się nie spodobała, bo przecież to plebs...
zooshe napisał/a:
W tym odcinku także można było podziwiać umięśnioną klatę Hyun Bina

Eeer... no właśnie się przyjrzałam i mięśni nie zauważyłam.

Łyknęłam też sobie pierwsze trzy odcinki City huntera, bo jestem walnięta i potrzebuję chyba silnych leków. Zatem jestem po:
- walce w błocie :slina:
- scenie prysznicowej :slina:
- fontannie i mokrej koszuli :slina:
A to przecież dopiero trzy pierwsze odcinki. Przy tej dramie można zejść na zawał. :serce:

Omo! Ależ smakowitą fotkę LMH dorwałam w sieci! :paddotylu: To jest bardzo niebezpieczny obrazek. Ja nie wiem, jak ja wam uchylę rąbka tajemnicy, nie narażając was na uszczerbek na zdrowiu. Bo ja się skatapultowałam pod biurko, niemal tracąc zęby... :paddotylu:

Trzykrotka - Śro 17 Lip, 2013 22:15

Agn napisał/a:

Ze specjalną dedykacją dla wtajemniczonych...

O matko............ (*jęknęła słabo, trzymając się trawki, by nie upaść, że sobie pozwolę poetę zacytować) To właśnie ten kawałek, ten gest, będę się upierać, że niewinny i odruchowy, odebrał mi wczoraj oddech :rumieniec:

Agn napisał/a:


Omo! Ależ smakowitą fotkę LMH dorwałam w sieci! :paddotylu: To jest bardzo niebezpieczny obrazek. Ja nie wiem, jak ja wam uchylę rąbka tajemnicy, nie narażając was na uszczerbek na zdrowiu. Bo ja się skatapultowałam pod biurko, niemal tracąc zęby... :paddotylu:


No nie, pani kochana, to nie po koleżeńsku! To się - powiedziałabym - sprzeciwia prawom człowieka! Dawaj, szybko dawaj! (czy to ta smakowitość, którą masz w avku? :slina: )

Szybka relacja z następnego odcinka PT.
Po ilości czarnych chmur, które już zbierają się na horyzoncie (Lisica wzywa na spotkanie piękną, acz uprzedzoną matkę Jin ho) mogłam się domyślić, że za chwilę wszystko dupnie i państwo rozstaną się na czas jakiś, we wzajemnych żalach i pretensjach, by zejść się spektakularnie w ostatnim odcinku. A zatem - wcześniej musi nastąpić taki odcinek 13, w którym jest słodko, niebiańsko i pod każdym względem miodowo, a nieszczęsna kobieta po niewłaściwej stronie ekranu zawodzi gdzie są tacy mężczyźniiiiiiii? :cry2:
Kąpiel w pianie i płatkach róż - już samo to jest hot-hot-hot, ale to, że Jin ho siedzi w jej trakcie oparty plecami o drzwi (zamknięte, droga młodzieży, zamknięte przed nim!) i takim rozmaślonym głosem mówi jej te wszystkie słodkie głupstewka, o tym, jak kupował te pachnidła z myślą o niej :serce: :serce: :serce: - jeeeeeeeejjjjjj
Wysuszę ci włosy - emotek mi niestety brakuje, więc się powściągnę, wspominając, jak przeczesuje jej włosy palcami i składa ten niesamowicie słodko - pieprzny pocałunek na odsłoniętym karku
Łyżwy-łyżwy-łyżwy :serduszkate: I znów okazje do przytulania się i całowania
Kolacja przy świecach i ......
............ja po prostu mam ochotę potrząsnąć mocno tą głupią dziewuchą.
Facet, który przez cały dzień ją tulił/całował/patrzył na nią tym wzrokiem/mówił rzeczy, które chciałaby usłyszeć każda niewiasta w wieku od 12 do 82 lat, siedzi naprzeciwko, oddzielony od niej tylko wąskim paskiem stołu, z tą niebiańską twarzą, z błyszczącymi oczyma, z tymi ustami, z tym uśmiechem (*wachlarz, dawać wachlarz) i mówi, patrząc jej w oczy mówi to ja jestem twoim prezentem urodzinowym
:thud: :thud: :thud: :thud:
Jak się nazywa kobieta, która w tej chwili nie runęłaby łamiąc stół, tratując resztki tortu i kieliszków i nie zabrałabym się do rozpakowywania prezentu tu-teraz-zaraz?
Gae in.
:zalamka: :zalamka: :zalamka: :zalamka: :zalamka: :zalamka:
Ja nie mogę z tą babą....
Dobrze choć, że gorącą dream sequence sobie wyprodukowała...
Czuję, że w następnym odcinku znajdą się już o mile od siebie :evil: i będzie głupia miała czego żałować, o!

zooshe - Śro 17 Lip, 2013 23:08

Trzykrotka napisał/a:

Jak się nazywa kobieta, która w tej chwili nie runęłaby łamiąc stół, tratując resztki tortu i kieliszków i nie zabrałabym się do rozpakowywania prezentu tu-teraz-zaraz?

Lesbijka :-P

Trzykrotka - Czw 18 Lip, 2013 11:18

zooshe napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:

Jak się nazywa kobieta, która w tej chwili nie runęłaby łamiąc stół, tratując resztki tortu i kieliszków i nie zabrałabym się do rozpakowywania prezentu tu-teraz-zaraz?

Lesbijka :-P

:lol: Li i jedynie. Ale to miał być serial o niby- geju, a nie o lesbijce poszkodowanej hormonalnie. Hańba rodu kobiecego, tyle powiem.

Edit: oczekując na zdjęcie od Agn (Agn :kwiatek: zdrowia życzę, chorowanie w lecie to jakaś pomyłka natury :przytul: ) pozwolę sobie powrzucać trochę zdjęć Siwona ostatnio nabytych.
Z sesji dla Cosmopolitan

Z sesji dla First Look


Siwon w krateczkę - mam słabość do takich nie wystylizowanych zdjęć


Nie mogę odżałować - oglądałam takie torby z mapami świata, tylko nie mogłam się zdecydować :cry2: (to z kręcenia teledysku tej pani w niebieskiej sukni)


Najbardziej męski zawód świata - aktorstwo :mrgreen:

Agn - Czw 18 Lip, 2013 20:27

Trzykrotka napisał/a:
To właśnie ten kawałek, ten gest, będę się upierać, że niewinny i odruchowy, odebrał mi wczoraj oddech :rumieniec:

Tiaa, niewinny, nie wiesz czasem! Na pewno zrobił to specjalnie! On tylko takiego niewinnego zgrywa, a za uszami pewnie diabełek siedzi, niach niach niach. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
No nie, pani kochana, to nie po koleżeńsku! To się - powiedziałabym - sprzeciwia prawom człowieka! Dawaj, szybko dawaj! (czy to ta smakowitość, którą masz w avku? :slina: )

Niee, ta smakowitość w avku nazywa się reklama Trugen (ciuszki) i oryginalna fota prezentuje się tak:

Prawda, że apetycznie? Tak, ja też mam ochotę na jabłko...
To teraz odnośnie tej foty. Wybacz, Zooshe, że tak przed całym światem wywalam, ale chodzi o solidny wstęp, by nie rzec - pochwała twej przenikliwości i geniuszu!
Otóż Zooshe wpadła na pomysł arcygenialnej dramy. W roli głównej LMH, grałby sportowca-pływaka, w każdym odcinku gania sobie półnagi - czy może być coś piękniejszego? OPRÓCZ tej samej dramy, w której sportowcy-pływacy LMH i Si Won byli w tej samej drużynie, prawdaż...
Zatem...
Nasz drogi Min Ho przygotowuje się pilnie do nowej dramy Heirs. Pływaka grać nie będzie, aaaaale blisko! Blisko! Wygląda na to, że surfera! I ćwiczy! A oto doniesienia z ćwiczeń!

Czy wy też widzicie te ramionka? Och... *zamienia się w malinowy budyń*
:paddotylu:
Trzykrotka napisał/a:
nieszczęsna kobieta po niewłaściwej stronie ekranu zawodzi gdzie są tacy mężczyźniiiiiiii? :cry2:

W dramach, niestety! Ech...
Trzykrotka napisał/a:
Kąpiel w pianie i płatkach róż - już samo to jest hot-hot-hot, ale to, że Jin ho siedzi w jej trakcie oparty plecami o drzwi (zamknięte, droga młodzieży, zamknięte przed nim!) i takim rozmaślonym głosem mówi jej te wszystkie słodkie głupstewka, o tym, jak kupował te pachnidła z myślą o niej :serce: :serce: :serce: - jeeeeeeeejjjjjj
Wysuszę ci włosy - emotek mi niestety brakuje, więc się powściągnę, wspominając, jak przeczesuje jej włosy palcami i składa ten niesamowicie słodko - pieprzny pocałunek na odsłoniętym karku
Łyżwy-łyżwy-łyżwy :serduszkate: I znów okazje do przytulania się i całowania
Kolacja przy świecach i ......
............ja po prostu mam ochotę potrząsnąć mocno tą głupią dziewuchą.
Facet, który przez cały dzień ją tulił/całował/patrzył na nią tym wzrokiem/mówił rzeczy, które chciałaby usłyszeć każda niewiasta w wieku od 12 do 82 lat, siedzi naprzeciwko, oddzielony od niej tylko wąskim paskiem stołu, z tą niebiańską twarzą, z błyszczącymi oczyma, z tymi ustami, z tym uśmiechem (*wachlarz, dawać wachlarz) i mówi, patrząc jej w oczy mówi to ja jestem twoim prezentem urodzinowym
:thud: :thud: :thud: :thud:
Jak się nazywa kobieta, która w tej chwili nie runęłaby łamiąc stół, tratując resztki tortu i kieliszków i nie zabrałabym się do rozpakowywania prezentu tu-teraz-zaraz?
Gae in.

Pardon, skomentuję to, jak tylko przestanę ryczeć ze śmiechu jak zeschizowany łoś. :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: zdrowia życzę, chorowanie w lecie to jakaś pomyłka natury :przytul:

A dziękować, dziękować.
Trzykrotka napisał/a:
pozwolę sobie powrzucać trochę zdjęć Siwona ostatnio nabytych.

LITOŚCI NIE MASZ!!! *mięknie w kolanach, stopach, łydkach i w ogóle zamienia się w watę*
Te kratkowe fotki są stylizowane, nie miej złudzeń. Natomiast są wystylizowane, by sprawiały wrażenie niestylizowanych. Niestylizowane to mamy my z sabatów forumowych. :P
Ale te zdjęcia są piękne! Wiesz, tak patrzę na Si Wona i czepiać się go nie mogę, że taki chudzinka. Owszem, chudzinka, ale chudzinka zdrowa i wyrobiona. Mięśnie są, aż miło popatrzeć. *zatem patrzy*

Swoją szosą - TORBY SĄ BOSKIE!!! Co cię powstrzymało???

Trzykrotka - Czw 18 Lip, 2013 23:04

Agn napisał/a:

Niee, ta smakowitość w avku nazywa się reklama Trugen (ciuszki)


Chwilunia, TAK reklamują ciuszki? :shock: Jak dla mnie, to mogłaby być reklama płytek podłogowych, pasty do zębów, Nadleśnictwa Seul, Hortexu z Tymbarkiem razem wziętych - czuję się kupiona. Wiele mi nie trzeba :serduszkate:
Agn napisał/a:
W roli głównej LMH, grałby sportowca-pływaka, w każdym odcinku gania sobie półnagi - czy może być coś piękniejszego?

Ale zaraz, to nie byłby Słoneczny patrol? Tylko się upewniam, bo wizja jest niebiańska. Przychodzi mi do głowy jeszcze parę pomysłów na odkrywcze i twórcze rozbieranie głównych bohaterów. Mogliby grać na przykład piłkarzy, którzy dużo trenują (a po każdym treningu - wiadomo - szatnia i prysznic, prawda?). Albo palaczy w parowozach jak z Dzikiego Zachodu - przy kotle gorąco jak cholera i na dodatek można się pobrudzić... Albo na przykład...... :slina:
Ten tego.... bo mi zaczynają różowe zajączki skakać w głowie :rumieniec:
Co by nie mówić o Chudzinkach - ja już rozumiem (lata mi to zajęło) Elfkę. Chudzinki, akurat! Ta chudzinkowatość jest dla zmylenia przeciwnika, a także dla długaśnych nóg, zgrabnych bioder i jeszcze, żeby brzuchy nie wylewały się z pasków. Pod koszulami, choćby najbardziej wymyślnymi, Chudzinki mają osprzęt, że proszę ja was.... :excited:
I ja tutaj sobie naiwnie w PT podziwiam smuklutkiego LMH - a Ty mi taką fotką po oczach :thud: . Ramionka i obojczyki nie pozostawiają nic do życzenia (ani wyobraźni :slina: ) Ciekaaawe, gdzie ćwiczy? :mysle: :mysle: :mysle: Bo wiesz, pewnie trzeba mu ręczniczek podawać, plecy wycierać? :cheerleader2:
BTW: Siwon kręci dramę na Tajwanie; rom-com to będzie, coś jak Peggy Sue wyszła za mąż, czyli zawiedziona życiem bohaterka cofa się w czasie do epoki, w której mogłaby jeszcze dokonać innych życiowych wyborów. Te wybory to między innymi wybór partnera - jednym jest przystojny -zamożny-acz bezwzględny człowieku sukcesu, drugim mężczyzna pokroju zakocham cię na śmierć, ale nie nakarmię- tak! Tak! Siwon właśnie. W streszczeniu dodano, że w czasach sprzed cofnięcia sie, jego bohater jest panem z brzuszkiem i łysiną, co dało pewnej internautce powód do rozważań o Siwonie z brzuszkiem :shock: . Ale sama się opamiętała zdaniem amazing bone structure is amazing bone structure
(Jak się wrzuci w google odpowiednie zapytanie, to przykładów na siwonową bone structure ma się bez liku :excited: )

Trzykrotka napisał/a:

Te kratkowe fotki są stylizowane, nie miej złudzeń. Natomiast są wystylizowane, by sprawiały wrażenie niestylizowanych.

Zemścił się na mnie skrót myślowy - miałam na myśli, tak wystylizowane, żeby udawały nie wystylizowane. Tam każde pasemko jest ułożone, wystarczy popatrzeć, jak baczki rozcapierzają się w pazurki. Nie zrobić Siwonowi włosów, to zaraz grzywka zasłania mu piękne oczy (chyba, że do jakiejś Atheny strzyże się jak kadet - miałam gdzieś stosowny materiał poglądowy :wink:
Trzykrotka napisał/a:
Swoją szosą - TORBY SĄ BOSKIE!!! Co cię powstrzymało???


Boskie! Dlatego stałam przed nimi i stałam... Ale wtedy, kiedy je widziałam, były właśnie nowością i oczywiście cena nie pozostawiała wątpliwości, że nią są. Może natknę się na nie jeszcze w tym roku na wakacjach - kupię sobie choćby malutki plecaczek.

A teraz do adremu, czyli Personal Taste, odcinek przedostatni.
Ojjj, będzie chyba bardzo bolało za chwilę, bo jest póki co tak pięknie, jak tylko można sobie wymarzyć. Przyzwyczajanie się do swojej kobiety... mmmm :serduszkate: Dwie szczoteczki w jednym kubku... kubki i talerzyki do pary... wspólne śniadanie.... I Jin ho dyrygujący zmywaniem. Może zmywanie to nie najromantyczniejsze zajęcie na świecie, ale władczy Jin ho :serce: :serce: :serce: Ach, rozkazuj mi, rozkazuj tak co dnia :serce: I spanie z głową na jej kolanach (i wyliczanka nos Jin ho... rzęsy Jin ho, dłuższe od moich, usta Jin ho....... ach-jej :serce2: )
I - wisienka na torcie - śpiewanie piosenki do snu :serduszkate:
I - oczywiście - wrrrr! rozważania Gae in, czy powinna się już nim przespać :roll: oraz pierzchanie rakiem z łazienki, kiedy on rozpina sweterek i zdejmuje przez głowę koszulę :serduszkate: (a propos stylizacji, to fryzura nie burzy mu się nawet wtedy - technicznie pomyślałam kątem umysłu, że chciałabym mieć to, czym oni utrwalają i ujarzmiają te grube, sztywne włosy).
Na koniec wrócił legendarny ojciec - nnno! To czuję, że będzie się działo!

Edit:
wrzuciłam hasło Trugen w wyszukiwarkę i nałowiły mi się piękności zdjęcia. O, te mi się podobają


I ten uśmiech :thud: Takim uśmiechem mógłby rozbrajać bomby i kończyć wojny


Becikowe :serce2:

Generalskie

... i do poduszki

Agn - Pią 19 Lip, 2013 08:38

Trzykrotka napisał/a:
Chwilunia, TAK reklamują ciuszki? :shock:

Kochaaaaana! http://www.youtube.com/watch?v=3tV7K1uKJqM
Sporo tego było. Si Won czegoś przypadkiem nie reklamował? Równie seksownie?
Trzykrotka napisał/a:

Ale zaraz, to nie byłby Słoneczny patrol?

Słoneczny patrol to był na początku Poseidona, nie wiem, czy pamiętasz. :lol: Nie, to nie byłoby to samo, bo LMH skupiałby się na ćwiczeniach i np. przekomarzankach ze swoją wielką miłością. Choć gdyby nawet i wystąpił w Słonecznym patrolu, to bym nie narzekała, tylko oglądała jak opętana. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Przychodzi mi do głowy jeszcze parę pomysłów na odkrywcze i twórcze rozbieranie głównych bohaterów. Mogliby grać na przykład piłkarzy, którzy dużo trenują (a po każdym treningu - wiadomo - szatnia i prysznic, prawda?). Albo palaczy w parowozach jak z Dzikiego Zachodu - przy kotle gorąco jak cholera i na dodatek można się pobrudzić... Albo na przykład...... :slina:

No i dlaczego przerwałaś???
Nie jestem godna, by z wami w jednym szeregu stać. Macie obie takie genialne pomysły, a ja przy was blado wypadam. Ech...
Trzykrotka napisał/a:
Chudzinki mają osprzęt, że proszę ja was.... :excited:

Oj, pardon, o czym innym pomyślałam i już chciałam pytać, skąd wiesz. :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
I ja tutaj sobie naiwnie w PT podziwiam smuklutkiego LMH - a Ty mi taką fotką po oczach :thud:

Uprzedzałam! Na mocy praw człowieka zażądałaś obrazka, z kodeksami się nie dyskutuje. No to masz. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Ciekaaawe, gdzie ćwiczy? :mysle: :mysle: :mysle: Bo wiesz, pewnie trzeba mu ręczniczek podawać, plecy wycierać? :cheerleader2:

Te te te te te! Umówmy się, że ty wycierasz plecy Si Wonowi, ja się zajmę ręcznikami i okolicami LMH. :mrgreen:
Cytat:
Boskie! Dlatego stałam przed nimi i stałam... Ale wtedy, kiedy je widziałam, były właśnie nowością i oczywiście cena nie pozostawiała wątpliwości, że nią są. Może natknę się na nie jeszcze w tym roku na wakacjach - kupię sobie choćby malutki plecaczek.

Kurczę, też bym taką chciała. Gdzieś ty to widziała? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Może zmywanie to nie najromantyczniejsze zajęcie na świecie,

Pod komendą LMH? Bredzisz, waćpanno!

Nooo, to przed tobą wielki finał PT. Czekam niecierpliwie na wrażenia. Kiedy Gae In się zastanawiała, czy się przespać z Jin Ho, miałam ochotę walnąć ją w ten durny łeb. Nad czym ty się zastanawiasz, dziewczyno?! Co cię jeszcze powstrzymuje?!!! Ech... Niereformowalna baba. Ale poczekaj do finału... :mrgreen:
Zdjęcia przecudnej urody. No ale wiadomo, z takim obiektem... Te jeszcze pochodzą z okresu około-Faith, kiedy miał taką cudowną czuprynę. Acz teraz ma włosy obcięte na krótko i wygląda tak bosko, że już chyba bardziej nie można. :thud:
Trzykrotka napisał/a:
Takim uśmiechem mógłby rozbrajać bomby i kończyć wojny

Dlatego nie rozumiem, dlaczego wciąż są w stanie wojny z KRLD. Tam do licha, przecież tu saperka niepotrzebna, a nawet paktowanie byłoby zbyteczne.

Trzykrotka - Sob 20 Lip, 2013 22:39

Nnnoo, dorwałam się wreszcie do komputera :zalamka: Strasznie dużo nazbierało mi się do napisania. Pierwsze - że reklama style or die mi się strasznie podoba. Sama nie wiem, którego LMH wolę, ale chyba tego spod ośmiornicy (minus macki). LMH rozłożony na łopatki, mniam :wink: :wink: :wink:

Słoneczny patrol to był na początku Poseidona, nie wiem, czy pamiętasz. :lol: [/quote]
Pamiętam, pamiętam :mrgreen: - na szczęście w hawajskich gaciach i bez prężenia buł na piersi (nie powiem, że mam coś przeciwko oglądaniu gołej klaty Siwona, ale o tym jeszcze będzie w dalszej odsłonie :excited:


Trzykrotka napisał/a:
Chudzinki mają osprzęt, że proszę ja was.... :excited:

Oj, pardon, o czym innym pomyślałam i już chciałam pytać, skąd wiesz. :twisted: [/quote]
Cichaj waćpanna! Pod koszulą osprzęt! Innym niech się ich dziewczyny/chłopaki zajmują

OOOOOOOOOOOOOO Przerwa z nadawaniu! City Hunter odcinek 2 zapuszczony...

Agn - Sob 20 Lip, 2013 23:45

Trzykrotka napisał/a:
Nnnoo, dorwałam się wreszcie do komputera :zalamka: Strasznie dużo nazbierało mi się do napisania. Pierwsze - że reklama style or die mi się strasznie podoba. Sama nie wiem, którego LMH wolę, ale chyba tego spod ośmiornicy (minus macki). LMH rozłożony na łopatki, mniam :wink: :wink: :wink:

Tia, wiem, o czym mówisz. LMH leży sobie, mokry, seksownie ubrudzony i nieziemsko uśmiechnięty. Tiaaaa... :serce:
Trzykrotka napisał/a:
Cichaj waćpanna! Pod koszulą osprzęt! Innym niech się ich dziewczyny/chłopaki zajmują

O ile mi wiadomo osprzętem LMH chwilowo nikt się nie zajmuje.
Cytat:
OOOOOOOOOOOOOO Przerwa z nadawaniu! City Hunter odcinek 2 zapuszczony...

Halt muzyka! Bo nie nadążam! Kiedy ty zaczęłaś oglądać City huntera? I co z finałem PT???
Nie żebym się dziwiła oglądaniu CH, to moja ukochana k-drama. :serce2:

Trzykrotka - Nie 21 Lip, 2013 08:52

Za późno się już wczoraj zrobiło i kot zaczął mi łazić po klawiaturze...
Cytat:

Halt muzyka! Bo nie nadążam! Kiedy ty zaczęłaś oglądać City huntera? I co z finałem PT???

:lol: :lol: :lol: Czy ja nie piszę, że dużo się nazbierało?

Po kolei - najpierw Personal TasteT
Spodziewałam się, że nieuniknione rozstanie Gae in i Jin ho będzie przykre, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Scenarzyści się popisali, muszę przyznać. Dziewczyna grająca Gae in nadal była co prawda zbyt "zasznurowana" i letnia, jak na takiego partnera, co obniżało temperaturę całości, ale i tak... Sceny stalkerstwa Jin ho, scena pijanego wyznania Gae in, że rozstanie jest "gorsze niż piekło," fantastyczna scena, w której rozmawiają nie widząc się nawzajem (bo on za ścianką) - ooo, naprawdę fajne.
No i oczywiście wstęp do sceny miłosnej :serce2: ślicznie zrobiony. Bardzo delikatny, pełen skrępowania (ona) i powolności (on) i bardzo ładnie wymyślony. Kojarzyła mi się adekwatna scena z Untold scandal - koreańskich Niebezpiecznych związków, tyle, że w wersji light.
No i oczywiście końcowe morze słodyczy (nieuniknione - narzeczeńska błogość, rehabilitacja Ciula, wygrana w konkursie, pojednanie dziewczyny z ojcem itd) troszkę na szczęście złagodzono scenami pokroju:
- akceptacji Jin ho przez tatusia - "to ja skoczę po jakąś butelkę" :mrgreen: - jakby w Polsce się działo, bez wodki nie razbieriosz!
- przedstawienia męża niegrzecznej ajhumy (ojacie :mrgreen: )
- zaręczynowy pierścionek na baloniku (tylko facet mógł wpaść na taki pomysł :roll: )
- korona dzieła - randka hyunga z Lisicą :shock: :shock: :mrgreen: :mrgreen:
Tak czy inaczej - zakończyłam z serialową stroną swego serca usatysfakcjonowaną i nakarmioną. Bardzo przyjemny serial i aż szkoda, że sama go oglądałam w końcówce.
Z minusów - zabijcie mnie, ale za garderobę LMH zabiłabym. Ubrany był po prostu fatalnie. A dokładnie: bardzo elegancko i nienagannie, tylko :roll: strasznie panienkowato. Nie pasowało to do niego, psuło mu sylwetkę, zgrzytało jak cholera. Ciul prezentował się - niestety - lepiej.

Zanim przejdę do epoki pod tytułem City Hunter - załatwię zaległości
Agn napisał/a:

O ile mi wiadomo osprzętem LMH chwilowo nikt się nie zajmuje.


Nie żartuj? Jak to tak? To chyba tylko chwilowo? Czy LMH - swoją ścieżką - nie ma tak, że wiąże się z partnerkami z planu? Bo ta ślicznotka z City huntera i dziewczyna z BBF były (o ile wiem) trafione - zatopione?
Ciekawam, jak to jest i Siwona, ale jego życie towarzyskie i uczuciowe to jedna z zagadek ludzkości :lol: A raczej - ocean domysłów.

Teraz czas na kącik Siwona :cheerleader2:
(BTW: torby z mapami widziałam we Włoszech :cry2: dokładnie w San Gimignano, palcem mogę pokazać sklep. Ale i nas pewnie są, tylko trzeba wyszukać, kto to wyprodukował. Chyba się tym zajmę, bo pragnę takiej i pożądam

Edit: znalazłam. Firma Alviero. Ech, ceny.... :-| ).

Trochę sobie nawrzucałam do pendriva fotek poglądowych i teraz nie zawaham się ich użyć
:mrgreen:


Skubaniec, zgrabny jest cholernie i nie waha się tego demonstrować (pod tym względem ta ja się cieszę, że on jest Super Junior, nie ma to jak koncerty :banan_czerwony: )

I nogi ma długaśne:


Jeszcze takie: fryzura a la rekrut - mniam :serce:


Na razie tyle, ale ja tu jeszcze wrócę! City Hunter w następnym odcinku :excited:

zooshe - Nie 21 Lip, 2013 10:30

Trzykrotka napisał/a:

- akceptacji Jin ho przez tatusia - "to ja skoczę po jakąś butelkę" :mrgreen: - jakby w Polsce się działo, bez wodki nie razbieriosz!

Oglądając różne dramy zetknęłam się już z tym zwyczajem gdzie zanim przyszły pan młodu dostanie swoją wybrankę pije z teściem całą noc. Niestety niczego wiecej na ten temat w necie nie znalazłam

Trzykrotka napisał/a:
Czy LMH - swoją ścieżką - nie ma tak, że wiąże się z partnerkami z planu? Bo ta ślicznotka z City huntera i dziewczyna z BBF były (o ile wiem) trafione - zatopione?

Tylko Park Min Young została trafiona zatopiona. Koo Hye Sun partnerka z BBF jest starsza od LMH co nie jest dobrze widziane w Koreii aby facet był młodszy od partnerki. Poza tym nie iskrzyło między nimi. LMH wolał towarzysko kolegów z F4.

Trzykrotka napisał/a:

Na razie tyle, ale ja tu jeszcze wrócę! City Hunter w następnym odcinku :excited:

Dziewczyno po CH wpadniesz po uszy.

Agn oglądamy dziś 3 KKS?

Agn - Nie 21 Lip, 2013 11:07

Trzykrotka napisał/a:
Czy ja nie piszę, że dużo się nazbierało?

No właśnie widzę, że niewąskie są te zaległości. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Spodziewałam się, że nieuniknione rozstanie Gae in i Jin ho będzie przykre, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Scenarzyści się popisali, muszę przyznać. Dziewczyna grająca Gae in nadal była co prawda zbyt "zasznurowana" i letnia, jak na takiego partnera, co obniżało temperaturę całości, ale i tak... Sceny stalkerstwa Jin ho, scena pijanego wyznania Gae in, że rozstanie jest "gorsze niż piekło," fantastyczna scena, w której rozmawiają nie widząc się nawzajem (bo on za ścianką) - ooo, naprawdę fajne.

Mnie się jeszcze podobało podejście dyrektora, który był zakochany w Jin Ho. Takie było... bardzo fajne, ludzkie i pełne zrozumienia. Choć szkoda, że miał (znowu) złamane serce.
Trzykrotka napisał/a:
No i oczywiście wstęp do sceny miłosnej :serce2: ślicznie zrobiony. Bardzo delikatny, pełen skrępowania (ona) i powolności (on) i bardzo ładnie wymyślony. Kojarzyła mi się adekwatna scena z Untold scandal - koreańskich Niebezpiecznych związków, tyle, że w wersji light.

Wiedziałam, że ci się spodoba. Ale to tylko pokazuje, jak bardzo Gae In była niezdolna do tratowania stolików i rozpakowywania prezentów. No może później, jak już się oswoi z sytuacją, będzie niejedno tratowała. Ale my już tego nie zobaczymy.
Trzykrotka napisał/a:
rehabilitacja Ciula

Wiem, że w końcu oddał Gae In Jin Ho. Miło z jego strony. I mogę powiedzieć, za co Ciul od początku miał u mnie wielkiego plusa (niestety, wielki minus w postaci traktowania Gae In kapkę go przysłaniał, niemniej...). Otóż zauważyłaś, że nie był nieodrodnym synkiem swojego tatuśka? Od początku w kwestii pracy chciał zmierzyć się uczciwie, bez wchodzenia w układy, przekupstwa, łapówki itd. Bardzo mi się podobało, że przeciwnik bohatera miał tak pozytywną cechę, dzięki której nie można było go tak po prostu skreślić.
Trzykrotka napisał/a:
Z minusów - zabijcie mnie, ale za garderobę LMH zabiłabym. Ubrany był po prostu fatalnie. A dokładnie: bardzo elegancko i nienagannie, tylko :roll: strasznie panienkowato. Nie pasowało to do niego, psuło mu sylwetkę, zgrzytało jak cholera. Ciul prezentował się - niestety - lepiej.

Znów nie patrzysz na to z odpowiedniej perspektywy. Imaginuj sobie w tych ciuchach Si Wona. Co byś zrobiła, gdybyś go w czymś takim zobaczyła? No właśnie, ja też myślę, że byś zwyczajnie to z niego zdarła. Scenarzyści chyba chcieli dać szansę Gae In, by chciała z Jin Ho owe ciuszki zedrzeć pazurami, ale okazała się wyjątkowo odporna na siłę perswazji. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
Nie żartuj? Jak to tak? To chyba tylko chwilowo? Czy LMH - swoją ścieżką - nie ma tak, że wiąże się z partnerkami z planu? Bo ta ślicznotka z City huntera i dziewczyna z BBF były (o ile wiem) trafione - zatopione?

Nic mi nie wiadomo, by plotki o Koo Hye Sun były potwierdzone. Natomiast z Park Min Young już dawno temu się rozstali. W sumie szkoda. Patrząc na nich w CH stanowili naprawdę piękną parę. No ale...
Trzykrotka napisał/a:
Ciekawam, jak to jest i Siwona, ale jego życie towarzyskie i uczuciowe to jedna z zagadek ludzkości :lol: A raczej - ocean domysłów

Zastrzel, nie wiem. Gdzieś czytałam, że jest pobożnym chrześcijaninem. *starannie nie patrzy na jego gołą klatę z koncertu* Możliwe, że będzie powściągliwy i bardzo starannie strzeże swego życia prywatnego. Co jest tak naprawdę bardzo wskazane. Jego życie prywatne, jest, jak sama nazwa wskazuje, prywatne. Szanuję aktorów, o których nie mam jak poczytać w plotach (u nas np. taki Dorociński - widziałyście go kiedyś w jakimś "Życiu na gorąco"? Bo ja nie). I o ile oficjalnie nie jest nic powiedziane, staram się jednak nie grzebać w prywatnych sprawach. Fantazje to co innego!
Trzykrotka napisał/a:
(BTW: torby z mapami widziałam we Włoszech :cry2: dokładnie w San Gimignano, palcem mogę pokazać sklep. Ale i nas pewnie są, tylko trzeba wyszukać, kto to wyprodukował. Chyba się tym zajmę, bo pragnę takiej i pożądam).

Szlag! Czułam, że nie w Polsce. :( Ale jak coś gdzieś przyuważysz, to daj znać... pofantazjuję sobie o takiej torbie... Lub plecaczku. *sigh*
Cytat:
Trochę sobie nawrzucałam do pendriva fotek poglądowych i teraz nie zawaham się ich użyć

Co ma wspólnego Lee Min Ho i Choi Si Won? Ani! Grama! Tłuszczu! Choć uczciwie przyznaję - Si Won ma bardziej wyrobioną rzeźbę.
Trzykrotka napisał/a:
(pod tym względem ta ja się cieszę, że on jest Super Junior, nie ma to jak koncerty :banan_czerwony: )

Wiem, wiem, wszystko może być gigantycznym plusem, jeśli tylko spojrzy się na to z odpowiedniej perspektywy. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Jeszcze takie: fryzura a la rekrut - mniam :serce:

*w trymiga wpisuje sobie Athenę w listę dram do obejrzenia* On tam TAK wygląda?! :paddotylu: Powietrza!!! Wody!!! Cokolwiek!!!

To teraz opowiadaj o wrażeniach z City huntera, a ja tymczasem wrzucę kilka fotek BTS...


Mogę też wrzucić kilka bardzo grzesznych gifów... :twisted:

Agn - Nie 21 Lip, 2013 11:09

Cytat:
Agn oglądamy dziś 3 KKS?

TAK! TAK! TAK!!! :cheerleader2:

Trzykrotka - Nie 21 Lip, 2013 12:32

W ogóle postać dyrektora Choi była jednym z jaśniejszych punktów filmu. Bardzo, bardzo fajna postać i aktor.
zooshe napisał/a:

Oglądając różne dramy zetknęłam się już z tym zwyczajem gdzie zanim przyszły pan młodu dostanie swoją wybrankę pije z teściem całą noc.

O! To wiele wyjaśniałoby - dzięki!
I podejście do ciuchó w PT popieram - jeśli do zerwania miałyby być, to tak! Tak!
Bosska awoją drogą była scena z 14 odcinka, w której Jin ho chce myć zęby obok Gae in, ona pyta, czy kąpać też się będą razem, on zaczyna zdejmować koszulę, a ona czmycha jak spłoszony królik :lol:
zooshe napisał/a:
Dziewczyno po CH wpadniesz po uszy.

Ja już niestety jestem uodporniona szczepionką Siwon :kwiatek: Wiecie jak to jest - ktoś komuś gra na odpowiednich strunach bardziej niż ktoś inny. I nie ma przebacz. Ale na anielski urok LMH pozostać nie mogę głucha i ślepa i na pewno zostaje on oficjalnie moim oppą nr 2. O mały kroczek za Siwonem.
O partnerkach LMH (tych filmowo-życiowych) wyczytałam w sieci. Może plotki o dziewczynie z BBF były tylko plotkami, ale roiło się od nich w internecie :kwiatek:
Co do życia prywatnego gwiazd - zgadzam się w całej rozciągłości. Wywiady mówiące o związkach i takich tam są z reguły słodko-pierdzące i nudne jak flaki z olejem, z myślącym aktorem powinno się rozmawiać o jego sztuce - wtedy to się czyta. Ale wszelkie plotkowo-pudelkowe g***** musi z czegoś żyć przecież :-|
Co do Siwona - on pochodzi z jakiejś niezmiernie bogatej rodziny, na dodatek chłopak deklaruje się jako pobożny chrześcijanin (jak napisała pewna internautka: jak pobożny chłopiec może budzić tak grzeszne myśli? :-D ). Moja koleżanka twierdzi, że pewnego dnia i tak rodzice wybiorą mu równie dobrego chowu narzeczoną i przekażą rodzinne interesy - i zabawa w aktorstwo i śpiewanie się skończy. Na razie natomiast plotkuje się na potęgę, że hot-hot Siwon woli chłopców, a dokładnie - kolegów z zespołu. Oni w ogóle mają podejrzanie miękki wizerunek... Nie wiem, nie wnikam, nie interesuje mnie. Fakt, że TAKICH pocałunków :rumieniec: :paddotylu: :serce2: jakie potrafi wyprodukować LMH u Siwona nie uświadczysz, a najbardziej męskie spojrzenia, jakie rzucał partnerce na planie znalazły się w końcówce KoD, ale i to o niczym nie świadczy. Podoba mi się póki co to, co o nim czytam - że jest niezwykle dobrze wychowany, skromny i bezpośredni, ma maniery gentlemana, zachowanie człowieka Zachodu i potrafi zatroszczyć się o innych. To mi się podoba i wystarczy póki co. No i że wygląda :serduszkate: Nie tylko ma piękne ciało, ale niesamowitą prezencję. Jak on nosi ciuchy, jak trzyma plecy i ramiona, jak chodzi... :paddotylu: :paddotylu:
W tej Athenie jest go niestety co kot napłakał :cry2:
Ale Was trzymam w niepewności co do CH, co? :excited: :excited: :excited:

zooshe - Nie 21 Lip, 2013 14:34

Trzykrotka napisał/a:
I podejście do ciuchó w PT popieram - jeśli do zerwania miałyby być, to tak! Tak!

To jest bardzo słuszne podejście. Sprawdza się w scenach z CH kiedy ma na sobie różowe rurki.
Akurat w PT jego ciuchy nie były takie najgorsze. Po tym co nosił w BBF nic nie jest mi straszne. Zresztą nie tylko on, bo i bohaterka też ubierała się tak jakby nie miała lustra i cierpiała na daltonizm.
Trzykrotka napisał/a:
Bosska awoją drogą była scena z 14 odcinka, w której Jin ho chce myć zęby obok Gae in, ona pyta, czy kąpać też się będą razem, on zaczyna zdejmować koszulę, a ona czmycha jak spłoszony królik :lol:
Niepojęte. :zalamka:
Trzykrotka napisał/a:
Ja już niestety jestem uodporniona szczepionką Siwon :kwiatek: Wiecie jak to jest - ktoś komuś gra na odpowiednich strunach bardziej niż ktoś inny. I nie ma przebacz. Ale na anielski urok LMH pozostać nie mogę głucha i ślepa i na pewno zostaje on oficjalnie moim oppą nr 2. O mały kroczek za Siwonem.

Ja tam się nie obrażam. Zawsze to mniejsza konkurencja. :-P
Trzykrotka napisał/a:
O partnerkach LMH (tych filmowo-życiowych) wyczytałam w sieci. Może plotki o dziewczynie z BBF były tylko plotkami, ale roiło się od nich w internecie :kwiatek:
Owszem plotki były ale nie potwierdzone i rozsiewane głównie przez fanów na zasadzie pobożnych życzeń.
Trzykrotka napisał/a:

Moja koleżanka twierdzi, że pewnego dnia i tak rodzice wybiorą mu równie dobrego chowu narzeczoną i przekażą rodzinne interesy - i zabawa w aktorstwo i śpiewanie się skończy.
Dla mnie to niepojęte aby rodzicie do tego stopnia ingerowali w życie dzieci, ale co kraj to obyczaj.
Trzykrotka napisał/a:

Na razie natomiast plotkuje się na potęgę, że hot-hot Siwon woli chłopców, a dokładnie - kolegów z zespołu. Oni w ogóle mają podejrzanie miękki wizerunek... Nie wiem, nie wnikam, nie interesuje mnie.
Zależy kto plotkuje, dla ludzi zachodu zachowania typu przytulanie się do kolegi tej samej płci kojarzą się jednoznacznie z byciem gejem ale dla Koreańczyków jest to zupełnie naturalne i nie budzi takich skojarzeń. Gdyby jednak plotki okazały się prawdziwe, to było by to wielkie marnotrawstwo dla całej damskiej populacji.
Trzykrotka napisał/a:

Fakt, że TAKICH pocałunków :rumieniec: :paddotylu: :serce2: jakie potrafi wyprodukować LMH u Siwona nie uświadczysz.
LMH jest po prostu bezkonkurencyjny w tej dziedzinie. :-D
Trzykrotka napisał/a:
Ale Was trzymam w niepewności co do CH, co? :excited: :excited: :excited:
To CH ciebie potrzyma w niepewności, zwłaszcza jak dojdziesz do pewnego odcinka.

Agn napisał/a:
Cytat:
Agn oglądamy dziś 3 KKS?

TAK! TAK! TAK!!! :cheerleader2:


Więc jak skończysz kimchi to zabieraj się za oglądanie a tymczasem ja zacznę, czyli pora na Kim Sam Sun odcinek 3

Para bohaterów po istnym poranku kojota udaje się razem do pracy. Ponieważ Jin Heon nie jeździ samochodem, (dlaczego zostanie to wyjaśnione później), a KKS przewidując, że może niedługo utracić pracę oszczędza na taksówkach, tak więc jadą autobusem. (Swoją drogą jestem ciekawa czy niebieskie autobusy są tylko w Seulu czy w całej Korei. ) I tutaj objawia się dobre wychowanie HJH, który zrzuca KSS z siedzenia aby ustąpiła mu miejsca. Co za facet. :zalamka: Jednocześnie chce ją namówić aby udawała jego dziewczynę, dzięki czemu nie musiał by już chodzić na ustawiane randki. Proponuje jej nawet pieniądze, ale KSS dumnie odmawia.

I teraz najlepsza scena w tym odcinku. Kiedy KKS dostaje zjebki za spóźnienie. Do pracy wchodzi szef i jak gdyby nigdy nic mówi. „Nie bądź dla niej surowy. Spóźniła się bo spędziła noc ze mną.” :thud:
Reakcja innych pracowników bezcenna.

Dawna znajoma KKS wpada do restauracji gdzie ma się odbyć jej przyjęcie zaręczynowe. KKS obiecuje jej zrobić najlepszy na świecie tort, kiedy właśnie zjawia się narzeczony, którym jest nie kto inny jak podły i kłamliwy były chłopak KKS. Ale nie ma co żałować dziewczyny, z którą się żeni. Bo ona już w kolejnej scenie klei się do swojego „oppa” czyli HJH i gdyby mogła wybierać pewnie zostawiła by dla niego drania.
KSS spotyka się z podłym draniem i aby nie być dłużną kłamie mu że też na chłopaka, na co on reaguje zazdrością. Prawdziwy pies ogrodnika. Sam nie skorzysta innemu nie da.

Nieszczęść KKS ciąg dalszy. Dom KKS może zostać przejęty przez wierzycieli więc aby zdobyć pieniądze na spłatę długu. KSS zgadza się na propozycję szefa aby udawać przed jego matka i pracownikami że są parą. Więc HJH oświadcza wszem i wobec pracownikom restauracji, że już od 2 miesięcy chodzi z KKS, czym wzbudza rozpacz w sercach żeńskiej załogi restauracji.

KSS idzie też na oficjalne zapoznanie z rybą nadymką czyli matką HJH. Tutaj kolejna polewką jak KKS wyznaje uczucia wobec HJH.
Mimo to mamuśka węszy szwindel i nie daje się tak łatwo nabrać nawet zatrudnia kogoś kto ma śledzić parę aby upewnić się czy naprawdę ze sobą chodzą.

I scena na którą wszyscy czekali. No dobra głownie ja czekałam. Hee Jin dostaje kasetę video z Ameryki, na którym cudownie przystojny doktor Henry Kim wyznaje jej swoje uczucia.
Czemu dziewczyna nie spakowała się jeszcze tego samego dnia i nie wyjechała powrotem ja nie wiem. Kolejna nie wyjaśniona tajemnica wszechświata.

KSS i HJH zaczynają udawane randkowanie. Spisują nawet miłosny kontrakt na podkładkach od piwa, w ramach którego mają siebie na wyłączność do czasu końca trwania kontraktu i obiecują że nigdy, ale to przenigdy nie zostaną prawdziwą parą. Taa jasne. :lol:

Agn - Nie 21 Lip, 2013 19:14

Trzykrotka napisał/a:
Ale Was trzymam w niepewności co do CH, co? :excited: :excited: :excited:

Stopniujesz napięcie niczym Hitchcock. :P
Cytat:
I podejście do ciuchó w PT popieram - jeśli do zerwania miałyby być, to tak! Tak!

No a jak inaczej? Moja droga, toż ja bym chętnie zdzierała z niego te spodenki, marynarki z dziwacznym żabotami czy co to było, włosy bym mu roztrzepywała... *fantazjuje w najlepsze*
Trzykrotka napisał/a:
Bosska awoją drogą była scena z 14 odcinka, w której Jin ho chce myć zęby obok Gae in, ona pyta, czy kąpać też się będą razem, on zaczyna zdejmować koszulę, a ona czmycha jak spłoszony królik :lol:

Nie skomentuję tego. Zamiast mu ochoczo pomóc... *kręci głową z niedowierzaniem*
Trzykrotka napisał/a:
Wiecie jak to jest - ktoś komuś gra na odpowiednich strunach bardziej niż ktoś inny. I nie ma przebacz. Ale na anielski urok LMH pozostać nie mogę głucha i ślepa i na pewno zostaje on oficjalnie moim oppą nr 2. O mały kroczek za Siwonem.

Nie mam nic przeciwko. U mnie z kolei Si Won na drugim miejscu, bo jednak LMH to mój typ. Ale doceniam u niego wszystko jak leci - prezencję, niepospolitą urodę, zdolności aktorskie, klatę...
Trzykrotka napisał/a:
Moja koleżanka twierdzi, że pewnego dnia i tak rodzice wybiorą mu równie dobrego chowu narzeczoną i przekażą rodzinne interesy - i zabawa w aktorstwo i śpiewanie się skończy.

A o to bym się nie zakładała. Wprawdzie obiło mi się o uszy, że im się to nie podoba, ale gdyby miał nagle zakończyć karierę, to pewnie nie dopuściliby do niej już od samego początku.
Trzykrotka napisał/a:
Fakt, że TAKICH pocałunków :rumieniec: :paddotylu: :serce2: jakie potrafi wyprodukować LMH u Siwona nie uświadczysz, a najbardziej męskie spojrzenia, jakie rzucał partnerce na planie znalazły się w końcówce KoD, ale i to o niczym nie świadczy.

To niekoniecznie jest wina Si Wona, raczej scenarzystów, producentów itd. LMH (a raczej my :twisted: ) miał farta, trafił na takie role, tak mu kazali całować, proszę państwa, sala mdleje... Myślę, że i Si Won wyprodukuje kiedyś całusa, że wszystkie tu hurtowo padniemy na twarz, czego i jemu i sobie szczerze życzę. Wszystko przed nim. :-)
I może się wyspecjalizuje w jakimś rodzaju, bo np. Min Ho jest genialny w namiętnych pocałunkach "z marszu". Zrobił to w PT, w CH (a co!), w Faith było PRAWIE, w BBF także pomaszerował do ukochanej i w promieniach słońca na środku ulicy... *wzdycha ciężko, aż biurko zdmuchnęła*
zooshe napisał/a:
Po tym co nosił w BBF nic nie jest mi straszne. Zresztą nie tylko on, bo i bohaterka też ubierała się tak jakby nie miała lustra i cierpiała na daltonizm.

Lustra to Gae In nie miała, Jan Di wyglądała normalnie - mundurek albo sweterek i spodnie itd. W BBF ciuchy były "na bogato", musiały mieć futra, żaboty, najdroższe materiały itp. itd. Przepych wył prosto w oczy, tak żebyśmy nie miały żadnych wątpliwości, który tu jest spadkobiercą fortuny, o jakiej arabski szejk nawet w baśniach nie słyszał.
zooshe napisał/a:
Dla mnie to niepojęte aby rodzicie do tego stopnia ingerowali w życie dzieci, ale co kraj to obyczaj.

No, niestety, ale w Korei małżeństwa aranżowane (zresztą nie tylko tam, także w Chinach, Japonii i chyba Indiach też) są wciąż normą i nikomu nie przeszkadzają.
zooshe napisał/a:
Gdyby jednak plotki okazały się prawdziwe, to było by to wielkie marnotrawstwo dla całej damskiej populacji.

Ale za to jaka radość dla męskiej! :mrgreen:
zooshe napisał/a:
LMH jest po prostu bezkonkurencyjny w tej dziedzinie. :-D

Owszem! :mrgreen:
zooshe napisał/a:
Więc jak skończysz kimchi to zabieraj się za oglądanie a tymczasem ja zacznę, czyli pora na Kim Sam Sun odcinek 3

Kimchi się kisi. Wygląda na to, że tym razem mi wyszło. :mrgreen:
I zabieram się za oglądanie odcinka nr 3...

Agn - Nie 21 Lip, 2013 20:15

I po seansie...
zooshe napisał/a:
I tutaj objawia się dobre wychowanie HJH, który zrzuca KSS z siedzenia aby ustąpiła mu miejsca. Co za facet. :zalamka:

W drugim odcinku Zakorkowanych było o transporcie miejskim na zasadzie zachowania w nim. Owszem, jest cisza, nikt nie gada, nie nadaje i jest to fajne.
Ale z drugiej strony nie ma ustępowania miejsca osobom starszym, w ciąży, kobietom, osobom, które ewidentnie się źle czują. To działa także w drugą stronę - te osoby nie poproszą nawet, by ustąpiono im miejsca. Nie ma takiej kultury. Sytuacja z KSS jest oczywiście przerysowana, bo o ile mi wiadomo nikt nikogo brutalnie nie zrzuca z miejsca, ale jakoś mnie to podejrzanie nie zdziwiło. :wink:
zooshe napisał/a:
I teraz najlepsza scena w tym odcinku. Kiedy KKS dostaje zjebki za spóźnienie. Do pracy wchodzi szef i jak gdyby nigdy nic mówi. „Nie bądź dla niej surowy. Spóźniła się bo spędziła noc ze mną.” :thud:
Reakcja innych pracowników bezcenna.

Istna galeria opadających szczęk. A przecież będzie jeszcze lepiej. :lol:
zooshe napisał/a:
Dawna znajoma KKS wpada do restauracji gdzie ma się odbyć jej przyjęcie zaręczynowe. KKS obiecuje jej zrobić najlepszy na świecie tort, kiedy właśnie zjawia się narzeczony, którym jest nie kto inny jak podły i kłamliwy były chłopak KKS. Ale nie ma co żałować dziewczyny, z którą się żeni. Bo ona już w kolejnej scenie klei się do swojego „oppa” czyli HJH i gdyby mogła wybierać pewnie zostawiła by dla niego drania.
KSS spotyka się z podłym draniem i aby nie być dłużną kłamie mu że też na chłopaka, na co on reaguje zazdrością. Prawdziwy pies ogrodnika. Sam nie skorzysta innemu nie da.

Ta dziewczyna wyglądała wręcz upiornie!!! Na początek - w oczy władowała sobie duże, czarne soczewki, co sprawiło, że wyglądała jak demon. Do tego kretyńskie, skręcone kucyki jak pięciolatka. Ale okej, wszystko co koszmarne draniowi się należy, więc niech się z taką żeni. Widziały gały co brały, prawdaż...
zooshe napisał/a:
I scena na którą wszyscy czekali. No dobra głownie ja czekałam. Hee Jin dostaje kasetę video z Ameryki, na którym cudownie przystojny doktor Henry Kim wyznaje jej swoje uczucia.

Jak można dostać kasetę video z TAKIM wyznaniem od TAKIEGO przystojniaka i twierdzić później, że się nic do niego nie czuje?! Dla mnie to niepojęte.
zooshe napisał/a:
Spisują nawet miłosny kontrakt na podkładkach od piwa, w ramach którego mają siebie na wyłączność do czasu końca trwania kontraktu i obiecują że nigdy, ale to przenigdy nie zostaną prawdziwą parą. Taa jasne. :lol:

Ehe, a świstak siedzi i zawija w te sreberka. :P
Ja wymiękłam przy scenie w toalecie, w trakcie spotkania z nadymką. KSS ładnie wydeklamowała, jaką to wielką miłością darzy HJH, a potem poszła się schować w toalecie. Siedzi na wannie i mamrocze do siebie:
- Kocham cię...
I odruch wymiotny! :rotfl: Ona tak kapitalnie tę minę zrobiła, że nie mogłam przestać się chichrać. :rotfl:
A, no i KSS ma podejście do dzieci. Nie zmusza małej do mówienia, tylko lepi z nią ciasto. Przyjemna scenka.
W ogóle na początku, jak widziałam tę dramę za pierwszym razem, to mi się wydawało, że to dziecko to była córka HJH. A to chyba jakaś bratanica czy coś w ten deseń.
Ach, no i na końcu KSS spotyka się z byłą HJH (tylko jeszcze nie wie, że to jego była).
Swoją szosą zastanawiam się, dlaczego Sam Soon jest niefajne jako imię. Ale to pewnie dlatego, że nie znam koreańskiego i tych wszystkich brzmieniowych niuansów, może dla nich Sam Soon to coś takiego, jak by było dla mnie nosić imię Kunegunda.

zooshe - Nie 21 Lip, 2013 20:22

Agn napisał/a:

Lustra to Gae In nie miała, Jan Di wyglądała normalnie - mundurek albo sweterek i spodnie itd.

Obie na początku wyglądały jak Idź stąd i nie wracaj, ale o ile Gee In później zaczęła ubierać się normalnie, tak Jan Di nie dorobiła się lustra aż do końca.

Dla przypomnienia:
Przyznasz że wygląda bardzo stylowo


Tu nieśmiertelna zimowa czapka, którą nosiła także w mieszkaniu.


Kryptoreklama Disneya

i wiele wiele innych zbrodni przeciwko modzie.

Agn napisał/a:

W BBF ciuchy były "na bogato", musiały mieć futra, żaboty, najdroższe materiały itp. itd. Przepych wył prosto w oczy, tak żebyśmy nie miały żadnych wątpliwości, który tu jest spadkobiercą fortuny, o jakiej arabski szejk nawet w baśniach nie słyszał.
LMH nosił tak chyba wszystko futra, skóry, pióra brakowało tylko kapelusza z owoców.
Agn - Nie 21 Lip, 2013 20:47

Nie znam się totalnie na modzie, dla mnie Jan Di wyglądała normalnie. Ale może to dlatego, że zestawiałam ją z cukierkowymi Mirandą, Ginger i tą trzecią, jakkolwiek się zwała. No i z ciuchami F4, które były odjechane.
Albo mnie po prostu niewiele zdziwi.
Albo po przeżyciach estetycznych ze strony faszynfromraszyn.pl wszystko wygląda mi dobrze.

zooshe napisał/a:
LMH nosił tak chyba wszystko futra, skóry, pióra brakowało tylko kapelusza z owoców.

Ciekawe, czy istnieje coś takiego, jak deleted scenes, może jednak był kapelusz-patera. :wink:

Pozwolę sobie jeszcze coś wkleić, bo później nie będzie okazji, a Trzykrotka skończyła już przygodę z PT.

:serce:

Trzykrotka - Pon 22 Lip, 2013 09:26

Wrrrr.... :wsciekla: Nie powiem więcej, znów się zrobiła kosmiczna godzina wobec jutrzejszego wstawania do pracy. Przerwałam 7 odcinek CH, który z zachłanności zaczęłam oglądać, żeby zachować jako-tako trzeźwy umysł na jutro, ale i tak jestem już w jakichś sferach niebieskich, ponad chmurami.
Na wypadek, gdybyście nie wiedziały - ta drama jest absolutnie doskonała :thud: :thud: :thud:
Oglądam, oglądam, rechoczę w głos, nacieszyć się nie mogę, czuję sie zaczadzona. Mieszanka wszystkiego - kryminału, sensacji, dramatu politycznego, romansu, układu czwórkowego, komedii, tragedii, dramy rodzinnej jest dobrana w takich proporcjach, że wychodzi z tego masala doskonała.
A ten LMH! Matko, co za rolę ma, a jak ją wypełnia! Toffi z karmelem, moja ulubiona słodycz. Dziewczyna przecudownie do niego dobrana, urocza i świeża jak jakaś dojrzała czeresienka. Razem smakują przepysznie.
Po co ja tyle naoglądałam od razu, teraz wszystkie wrażenia plączą mi się w głowie...
Jestem zachwycona (moja współoglądaczka mniej, zasypia prawie na każdym odcinku, ale tłumaczy ją totalne przemęczenie). Obiecuję, uporządkuję to wszystko i napiszę porządnie, na razie padam do łóżka i będę śnic na pewno jakieś skośne sny :serce2: :serce2: :serce2:

Edit: muszę trochę popracować, więc póki co, na dzień dobry, cudny dialog o robieniu szram (z licznymi ilustracjami :slina: ) na plecach LMH :rotfl: . Uzależniam się od dramabeans
http://www.dramabeans.com...-min-ho-nekkid/

Oraz takie making of


Dirty, free and sexy
(Agn, mogę się trochę poslinić? Mogę? :slina: )

Agn - Pon 22 Lip, 2013 09:30

Trzykrotka napisał/a:
a wypadek, gdybyście nie wiedziały - ta drama jest absolutnie doskonała :thud: :thud: :thud:

Pewnie nie dziwi cię już, dlaczego tak kocham tę dramę i oglądam ją po raz czwarty? Jest naprawdę doskonała. Za którymś razem podziwia się coraz fajniejsze ułożenie detali, na które nie zwróciłam uwagi za pierwszym razem.
Trzykrotka napisał/a:
Oglądam, oglądam, rechoczę w głos, nacieszyć się nie mogę, czuję sie zaczadzona. Mieszanka wszystkiego - kryminału, sensacji, dramatu politycznego, romansu, układu czwórkowego, komedii, tragedii, dramy rodzinnej jest dobrana w takich proporcjach, że wychodzi z tego masala doskonała.

No i właśnie to jest to. Misz masz wszystkiego w odpowiednich proporcjach, wszystko poukładane i na wszystko jest czas, więc jest i romans, i komedia (uwielbiam ajhussiego!), porąbana sytuacja rodzinna (ale bez upiornej mamuśki!).
Trzykrotka napisał/a:
A ten LMH! Matko, co za rolę ma, a jak ją wypełnia! Toffi z karmelem, moja ulubiona słodycz.

No nabiegał się chłopak, nie ma co. Natłukł złych, poskakał po słoniach i diabli wiedzą, co jeszcze musiał robić.
Trzykrotka napisał/a:
Dziewczyna przecudownie do niego dobrana, urocza i świeża jak jakaś dojrzała czeresienka. Razem smakują przepysznie.

Mówiłam, że wizualnie tworzyli z Park Min Young cudowną parę.
Trzykrotka napisał/a:
Obiecuję, uporządkuję to wszystko i napiszę porządnie, na razie padam do łóżka i będę śnic na pewno jakieś skośne sny :serce2: :serce2: :serce2:

Hiehiehie czego ci szczerze życzę. :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
Dirty, free and sexy
(Agn, mogę się trochę poslinić? Mogę? :slina: )

Ależ możesz, możesz. A żeby ci to ułatwić, pozwól, że zaprezentuję ci odpowiednie ruchome obrazki... :twisted:

Spoiler:


Trzykrotka - Pon 22 Lip, 2013 10:13

Agn napisał/a:
zaprezentuję ci odpowiednie ruchome obrazki... :twisted:



Dzizaz :thud: :thud: :thud: A ja się dziwię, czemu jakoś nie mogę dokończyć wprowadzania wyciągu bankowego składajacego się z 5 pozycji :thud: :thud: :thud:

BTW: LMH miał genialne wejście w tej dramie (takie niemal bollywoodzkie - w Bollywood mają efektowne pierwsze wejścia bohaterów dopracowane do perfekcji). - Mały chłopiec na grzbiecie słonia w blasku zachodzącego słońca zamienia się w rozczochranego, roześmianego, zwinnego jak kot, brudnego, bosego..... (mam się ochotę oblizać na samo wspomnienie). Po prostu - banan na twarzy i nastoletnie piski zachwytu. Absolutnie uroczy - cała ta sekwencja złoto-trójkątowa w jego wykonaniu była do zakochania się.

Agn - Pon 22 Lip, 2013 10:22

Trzykrotka napisał/a:
A ja się dziwię, czemu jakoś nie mogę dokończyć wprowadzania wyciągu bankowego składajacego się z 5 pozycji :thud: :thud: :thud:

*nonszalancko przegląda Kamasutrę* A o które pozycje dokładnie chodzi? :twisted:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group