Seriale - The Good Wife
Admete - Pon 05 Kwi, 2010 14:56
A ja Petera lubię Lubię wredne postacie. Zresztą Will to też żaden cud, Jeszcze wylezie szydło z worka.
spin_girl - Pon 05 Kwi, 2010 15:02
| Admete napisał/a: | | Zresztą Will to też żaden cud, Jeszcze wylezie szydło z worka. |
i właśnie dlatego tak go lubię.
Zresztą uwielbiam The Good Wife właśnie dlatego, że żadna z postaci nie jest kryształowa, za to wszystkie są bardzo inteligentne, więc akcja często opiera się na dość subtelnych podtekstach i niedomówieniach.
Admete - Pon 05 Kwi, 2010 15:19
Wiesz ja dla tych samych powodów lubię ten serial, dlatego tak naprawdę wszystko mi jedno czy Alicja i Will będa razem czy nie.
milenaj - Pon 05 Kwi, 2010 15:43
No ja też lubię ten serial z tych powodów i też myślę, że Will to chyba nie całkiem taki dobry, ale mimo tego chcę czegoś więcej. A później się zobaczy co z tego będzie.
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 15:54
| milenaj napisał/a: | | że Will to chyba nie całkiem taki dobry |
no i właśnie o to chodzi dodaje to pikanterii temu wszystkiemu. Jasne Will mógłby być idealny jak Kuba Burski, ale czy wtedy byłoby dobrze?
Też mam wrażenie, że z Willa wyjdzie jeszcze parę mało pozytywnych cech, które raczej są warunkiem koniecznym w biznesie. Ale On ma dobre serce, tymczasem Peterowi źle z oczu patrzy.... a po Willu od razu widać, że dobry człek.
milenaj - Pon 05 Kwi, 2010 15:57
No to jesteśmy po tej samej stronie barykady
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 16:01
| milenaj napisał/a: | No to jesteśmy po tej samej stronie barykady |
rodzi się teoria, że jedyne słuszne stanowisko włożyłaś do koperty
milenaj - Pon 05 Kwi, 2010 16:04
E, nie... Ja dopuszczam inne stanowiska. Bez tego nie byłoby komentowania. A tak, z przymrużeniem oka fajnie się rozmawia. Mnie to podwaja nawet przyjemność oglądania
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 16:08
Mam tak samo tylko niestety u mnie w otoczeniu nie mam znajomych z tożsamymymi zainteresowaniami... chociaż odkryłam koleżankę z pasją kostiumową i parę osób lubiących seriale też by się znalazło.... Pogaduszki o serialu są świetnym dopełnieniem samego serialu
spin_girl - Pon 05 Kwi, 2010 16:12
Uważam, że mimo iż Will na pewno nie jest idealny (chyba nie zostałby szefem dużej kancelarii prawniczej, gdyby był nieskazitelnie szlachetny) i tak jest lepszy od Petera, który oprócz wszystkich cech nieodłącznych u polityków, typu egotyzm, egoizm, przebiegłość itp. jest też wredny, bo to jednak trzeba być wrednym człowiekiem, żeby opowiadać takiej idiotce jak Amber o tym, że żona go nie zaspokaja w łóżku. To było podłe. Potem taka wywłoka podciera sobie Bogu ducha winną kobietą tyłek w telewizji.
aneby - Pon 05 Kwi, 2010 18:16
No proszę, dyskusja kwitnie, a mnie nie było
Nie zgodzę się z opinią, ze Will jest "nie całkiem taki dobry". No bo co znaczy być dobrym ? Nie wywlekać brudów na sali sądowej ? W ten sposób żadnej sprawy by nie wygrał. Świat prawników, to nie miejsce dla idealistów. Niestety w prawdziwym świecie też tak jest Ten jest górą, kto ma sprytniejszego prawnika.
Owszem, Will podejmuje decyzje moralnie dwuznaczne, ale robi to dla dobra klienta/swojej firmy. W sądzie jak widać wszystkie chwyty (w granicach prawa oczywiście) są dozwolone.
Diane też aniołkiem nie jest - chociażby w odcinku z przekupionym ławnikiem.
Will jest przynajmniej szczery wobec Alicji (na razie )
Admete - Pon 05 Kwi, 2010 18:21
Myślę jednak, że jakies sprawy łóżkowe tez mu wyjda
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 18:22
Nie chodzi o wywlekanie brudów na sali.... bo to już wiemy, wydaje się nam(przynajmniej mnie), że wyjdzą sprawy jescze mniej pozytywne.... mniemam, że wyjdzie z niego coś co nie będzie dobre.... chociażby jego knucie przy wykopaniu Sterna z firmy... spodziewałam się, że pokażą go od jeszcze wredniejszej strony...
spin_girl - Pon 05 Kwi, 2010 18:27
Will jest rekinem biznesu, a żeby być rekinem biznesu trzeba czasem tak jak rekin - zjeść jakąś bezbronną rybkę.
Natomiast to, co mnie u niego najbardziej pociąga, to fakt, że w świecie prawników udało mu się zachować sumienie - jak w ostatnim odcinku, kiedy o mały włoś nie zginęło nienarodzone dziecko i chciał oddać swojego asa w rękawie, żeby tylko przywrócono jego rodzicom ubezpieczenie. Trzymał tego asa ile mógł, to fakt, ale w obliczu groźby śmierci dziecka nie wahał się. W przeciwieństwie do tej obrzydliwej baby, która reprezentowała stronę przeciwną.
Poza tym podoba mi się sposób w jaki Will odnosi się do Alicii - jest w tym czułość, szacunek, subtelność i pewna doza nieśmiałości.
Tymczasem Peter traktuje żonę jak swoją własność, jak część ekwipunku, niezbędną do budowania kariery polityka. Niby ją kocha, ale...
Poza tym on ją zdradzał. Z prostytutkami. To nie jest coś, nad czym mogłabym przejść do porządku dziennego. Tym bardziej, że widziałam tą całą Amber, która Alicii do pięt nie sięga.
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 18:32
| spin_girl napisał/a: | | do tej obrzydliwej baby |
od pierwszego momentu gdy się pojawiła jeszcze w ciąży znienawidziłam ją, moze dlatego, że kojarzy mi się z kilkoma koleżankami, które tak samo wykorzystywały ciąże i teraz dziecko, zeby wykręcić się sianem co mnie wkurza strasznie...
Will mnie roztkliwia to o czym piszesz spin to właście całe sedno, jak Ty to robisz dziewczyno, jak Wy to robicie, że umiecie wyłapać dokłądnie to o co chodzi....
Ładna jest ta scena kiedy on to tak przeżywa.... i to, że mimo, że finansowo nie stoją najlepiej to i tak ważni są jednak ludzie później cyferki....
Peterowi żona jest potrzebna jako ozdoba, jak orderek na piersi.... przypinamy go na wyjścia do ludzi i się chwalimy po powrocie uwiera w klapę to bach do szuflady... skoro się puszczał masowo z pannami lekkich obyczajów to już widać jak poważnie traktuje kobiety ze swoją żoną włącznie...
A Will owszem dziewicem nie jest bo jest normalnym facetem, ale ma klasę....
aneby - Pon 05 Kwi, 2010 18:37
| Admete napisał/a: | Myślę jednak, że jakies sprawy łóżkowe tez mu wyjda |
Co mają nie wyjść, dorosły jest Pani prawnik z tatuażem chętna była
spin_girl - Pon 05 Kwi, 2010 18:37
| lady_kasiek napisał/a: | | A Will owszem dziewicem nie jest bo jest normalnym facetem, |
hihi
| lady_kasiek napisał/a: | | Peterowi żona jest potrzebna jako ozdoba, jak orderek na piersi.... przypinamy go na wyjścia do ludzi i się chwalimy po powrocie uwiera w klapę to bach do szuflady... skoro się puszczał masowo z pannami lekkich obyczajów to już widać jak poważnie traktuje kobiety ze swoją żoną włącznie... |
Dokładnie. Jak można takiemu człowiekowi zaufać? Właściwie to nie rozumiem, dlaczego Alicia się z nim od razu nie rozwiodła. Czyżby wyłącznie ze względu na dzieci? Bez przesady, w kraju, w którym 50% małżeństw kończy się rozwodem i w momencie, kiedy romans Petera został upubliczniony, myślę, że dzieci zrozumiałyby, że mamusia postanowiła rzucić tatusia...
aneby - Pon 05 Kwi, 2010 18:43
Myślę, że nie tylko ze względu na dzieci. Było między nimi dużo dobrych i szczęśliwych dni. Nie jest łatwo tyle lat wspólnego życia ot tak wyrzucić do kosza. Gdy opadną emocje, przychodzi refleksja, ze przecież nie wszystko było złe.
Ja sama nie wiem jak bym się zachowała, gdyby mnie mąż zdradził, chociaż dzieci nie mamy ...
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 18:45
| spin_girl napisał/a: | | myślę, że dzieci zrozumiałyby, że mamusia postanowiła rzucić tatusia... | Dzieci i szanowna teściowa na pewno by nie zroumieli... i wydaje mi się, że Alicia sama nie wie czego chce.... za bardzo zmienił się jej świat ale do mnie przemawia fakt, że ona (nie licząc tego jednego razu) nie chce z nim spać nawet w jednym łóżku.... nie chodzi o sex, przecież kimanie w jednym łóżku nie oznacza od razu prokreacji... a jak była u niego z wizytą małżeńską to on na podłodze ona w łóżku to chyba znaczy(co całkiem logiczne) że po tych jego wyskokach ona się nim brzydzi... w sumie jakby było inaczej to bym się dziwiła....
Admete - Pon 05 Kwi, 2010 18:47
Cóż - ja się tam nad Willem roztkliwiać nie będę, ani rzucać gromów na Petera - zamierzam się po prostu dobrze bawić. Wam zostawiam romanse
spin_girl - Pon 05 Kwi, 2010 18:51
| aneby napisał/a: | | Nie jest łatwo tyle lat wspólnego życia ot tak wyrzucić do kosza. Gdy opadną emocje, przychodzi refleksja, ze przecież nie wszystko było złe. |
zgadzam się, że to jest trudne, ale pewne rzeczy są IMHO po prostu niewybaczalne. I mogą przekreślić kazde dobre wspomnienie. Być może przemawia przeze mnie zodiakalny skorpion, czyli istota, która zdrady nie wybacza nigdy, ale naprawdę, po takim upokorzeniu... aż się kuliłam w fotelu, kiedy Alicia oglądała ten wywiad z Amber...
milenaj - Pon 05 Kwi, 2010 18:52
Ja mam wrażenie, że on nie miał całkiem dobrych planów zatrudniając Alicję. W pewnym momencie, w rozmowie z Diane padło jakieś zdanie o wykorzystaniu kontaktów, jakie mogła mieć Alicja, przez małżeństwo z Peterem.
To było na samym początku serialu...Chyba
Anonymous - Pon 05 Kwi, 2010 18:52
Ja tam się świetnie bawię i z Willem na ekranie.... powtarzam, moim zdaniem scena w tym sądzie przy okazji sprawy z kartelem była mistrzowska.... dawno się tak nie bawiłam...
spin_girl - Pon 05 Kwi, 2010 18:57
| milenaj napisał/a: | Ja mam wrażenie, że on nie miał całkiem dobrych planów zatrudniając Alicję. W pewnym momencie, w rozmowie z Diane padło jakieś zdanie o wykorzystaniu kontaktów, jakie mogła mieć Alicja, przez małżeństwo z Peterem.
To było na samym początku serialu...Chyba |
co jest kolejnym przykładem na to, że Will ma swoje mroczne oblicze, ale z drugiej strony to ja mam wrażenie, że on tak trochę mydlił oczy Diane tymi kontaktami Alicii. Przecież nie mógł jej powiedzieć "Wiesz co? Zatudnijmy Alicię Florrick, prawniczkę z kilkunastoletnią przerwą w praktyce spędzoną na sprzątaniu i gotowaniu obiadków, bo, jakby ci tu powiedzieć....kochałem się w niej na studiach i mam nadzieję, że teraz, kiedy dowiedziała się, że mąż ją zdradzał, wreszcie puści go w trąbę i wpadnie w me ramiona".
milenaj - Pon 05 Kwi, 2010 18:59
| spin_girl napisał/a: | | Wiesz co? Zatudnijmy Alicię Florrick, prawniczkę z kilkunastoletnią przerwą w praktyce spędzoną na sprzątaniu i gotowaniu obiadków, bo, jakby ci tu powiedzieć....kochałem się w niej na studiach i mam nadzieję, że teraz, kiedy dowiedziała się, że mąż ją zdradzał, wreszcie puści go w trąbę i wpadnie w me ramiona". |
Wyobraziłam sobie minę Diane
|
|
|