To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

trifle - Czw 14 Lut, 2008 12:21

Obejrzałam "Kroki w chmurach". I właściwie podobało mi się tak sobie. Chyba mocno widać, że to starszy film. Główna para - całkiem udana, podobali mi się razem. Ale cała reszta? Eeee.. :roll: A już ten ojciec to był koszmarny :paddotylu: W wielu scenach z rodzinnego domu Sahiby, zwłaszcza takich pełnoplanowych, gdzie nie było widać, że to indyjski film, miałam skojarzenie z brazylijską telenowelą..
Podobały mi się piosenki, ale już choreografia nie - mam wrażenie, że była improwizowana i jakaś taka niedopracowana. Dużo sztuczności i, mam wrażenie, nieudolnej gry. Troszkę jestem rozczarowana.

Admete - Czw 14 Lut, 2008 13:51

Trzykrotka wczesniej wspominała, że ten film jest taki sobie. Ja kupiłam, bo kolekcjonuje bolly, a za 1.50 się nie odmawia ;-)
Fajnie razem wyglądaja, a teraz to juz para małżeńska :-)

trifle - Czw 14 Lut, 2008 15:05

No właśnie, za 1,50 się nie odmawia :mrgreen:
Jak oglądałam, to tak mi się coś kojarzyło, że oni niedawno się pobrali. I faktycznie, fajnie razem wyglądają :)
A teraz zaczęłam oglądać "Jestem przy tobie". O mamo, te sceny na początku, te akrobacje - piękne :rotfl:

Admete - Czw 14 Lut, 2008 16:45

A dalej ile się jeszcze będzie działo ;-) tam jest parodia filmów sensacyjnych, filmów szkolnych i klasycznych bolly motywów o rozdzielonej rodzinie ;-) Uwielbiam moment, gdy matka wita majora Rama jakby był jej synem.. zawsze się wzruszam. Ilez ja zrobiłam avatarków z tego filmu :-D
trifle - Czw 14 Lut, 2008 18:08

Obejrzałam :D Fajny, o wiele bardziej mi się podobał niż "Kroki w chmurach". Te loty, kule rewolwerowe, zwolniona akcja, dźwięku chrupiących ścięgien... :mrgreen: Wreszcie rozumiem Kaśkowego "cynowego żołnierzyka" :mrgreen:
Sanjana jest urocza, śliczna, zgrabna. No i Lucky - jaki przystojniak :thud: Musiałam sprawdzić, czy to Hindus, bo w ogóle nie wygląda ;) W ogóle cała ta trójka - Sanjana, major Ram (też bym chciała, żeby mnie taki pilnował :roll: ) i Lucky fajnie razem grali. I Percy! Mój ulubieniec! :mrgreen:
Bardzo to przyjemny film jest. I nie jest tylko rozrywką, niektóre elementy, dotyczące Indii i Pakistanu, choć pewnie banalne - o zrobieniu pierwszego kroku - warto zapamiętać dłużej.

Caitriona - Czw 14 Lut, 2008 18:28

Uwielbiam scenę pościgu: riksza za mercedesem, a i tak major wygrywa! :mrgreen: :mrgreen:
Bardzo lubię muzykę z tego film ;)

Aragonte - Czw 14 Lut, 2008 20:05

Caitriona napisał/a:
Uwielbiam scenę pościgu: riksza za mercedesem, a i tak major wygrywa! :mrgreen: :mrgreen:
Bardzo lubię muzykę z tego film ;)

Ja też lubię jedno i drugie :-D Muszę go sobie przypomnieć koniecznie - jak odbiorę DVD, bo pożyczyłam i jeszcze nie wróciło...

Aha, prawie kupiłam Hairspray :wink: Ostatecznie wyszłam z Carrefoura z dwoma innymi (znaaacznie tańszymi) filmami w torbie, ale możliwe, że jeszcze będę medytować przed półką z DVD... Przy "Gwiezdnym pyle" też medytowałam :wink:

Harry_the_Cat - Czw 14 Lut, 2008 20:09

A z czym wyszłaś ? (Hairspray leci u mnie w tle ;) )
Aragonte - Czw 14 Lut, 2008 20:24

Z Roztańczonym buntownikiem za jakieś 10 zeta oraz Antonią i Jane z Imeldą Staunton (też koło 10 zeta) - recenzja na okładce mnie zaciekawiła :)
Admete - Czw 14 Lut, 2008 20:54

I jeszcze ten bondowski strzał "sorry about the sari" :-D Kurcze a ja mam za daleko do Carrefoura.
Aragonte - Czw 14 Lut, 2008 21:24

Admete, a co byś chciała z tego Carrefoura? :wink:
Caitriona - Czw 14 Lut, 2008 21:34

Admete napisał/a:
I jeszcze ten bondowski strzał "sorry about the sari" :-D

A tak! Piękna scenka :mrgreen: :mrgreen: Ogólnie jest to bardzo rozrywkowy film, i ja go za to lubię :)

Trzykrotka - Pią 15 Lut, 2008 00:44

A jak się Wam podobał teachers day? Prawda, ze pani profesor umiała opatrywać rany? :serce: . To była kolejna miss world, btw: Sushmita Sen. Te jej sari... jak ona je nosiła! Co ja bym dała, żeby mieć taką talię....
Kroki niestety mnie rozczarowały na całej linii. Pełno niedorzeczności i dłużyzn.

trifle - Pią 15 Lut, 2008 11:39

O tak, ona w sari wyglądała zabójczo :thud:
A jak Admete gdzieś wcześniej pisała, że chciałaby mieć taki teachers day, to ja myślałam, że to dlatego, że tam jakaś szalona kolorowa potańcówa była :mrgreen: :mrgreen: O niedomyślna :mrgreen:

A swoją drogą - wreszcie było słychać jak SRK naprawdę śpiewa, tak? ;) Czy ja to dobrze kojarzę, że we wszystkich piosenkach są głosy podkładane? Najgorzej udawanie, że śpiewa wychodziło Lucky'iemu :D

GosiaJ - Pią 15 Lut, 2008 12:04

trifle napisał/a:
Czy ja to dobrze kojarzę, że we wszystkich piosenkach są głosy podkładane?

Tak, głosy w piosenkach są podkładane, śpiewają playback singers. Ci najsłynniejsi to wielkie gwiazdy, które mają na koncie "udział" w kilkuset produkcjach.
Shahrukh śpiewa tu rzeczywiście chwilami własnym głosem :) Na szczęście nie robi tego zbyt często, bo Allach dał mu wiele talentów, ale słuchu i głosu nie ma za grosz :mrgreen:
Jestem przy tobie to wspaniały przykład kina, które parodiuje konwencje zachodnie, a także wyśmiewa własne klisze, przy okazji tworząc opowieść świetną scenariuszowo i aktorsko. Jak dla mnie - do wielokrotnego oglądania i wyłapywania "smaczków" :)

trifle - Sob 16 Lut, 2008 12:26

Moje ulubione :mrgreen:
http://pl.youtube.com/watch?v=GVUNuUVSmTM
Gori, gori... :cheerleader2:

Admete - Sob 16 Lut, 2008 12:29

Świetny fragment :-) Lubię ten tanic. Moim zdaniem są tam nawiązania do Grease :-) Dzięki Jestem przy Tobie moje znajome małżeństwo zaliczyło nawrócenie na bolly ;-)
GosiaJ - Sob 16 Lut, 2008 19:07

trifle napisał/a:
Obejrzałam "Kroki w chmurach". I właściwie podobało mi się tak sobie. Chyba mocno widać, że to starszy film.

Zapewniam Cię, że jest mnóstwo starszych filmów, które są rewelacyjne. A określenie "tak sobie" i tak jest łagodne moim zdaniem. Film jest okropny.
Przezornie zapuściłam sobie "pod prasowanie". Po czym - po poprasowaniu góry rzeczy i zmęczeniu prawie dwóch godzin ledwie żyłam.
Ciężko, ufff! Aishwarya Rai prezentuje spojrzenie zranionej łani ze spojrzeniem spłoszonej sarny na przemian i przechyla wdzięcznie główkę na bok. Po piętnastym razie chce mi się wyć. Abhishek Bachchan dzielny wojak - gdybym go tu widziała po raz pierwszy, w życiu bym nie podejrzewała, że grać poradzi.
Zawiązanie akcji bzdurne jak rzadko. W ostatniej godzinie bzdury się mnożą w tempie zastraszającym. Jest drrrrrrramatycznie. Niektóre teledyski nawet estetyczne, tylko do całości pasują ni z gruszki, ni z pietruszki. Rozwiązania wątków porażają pomysłowością... Na plus zaliczam nawalankę na weselu ;) I śliczne stroje Ash.
Poza tym - uprzejmie dziękuję, nie skorzystam.
Wolę po raz kolejny Jestem przy tobie, film pastiszowy i genialny w swojej konwencji, w którym "moje ulubione sceny" następują jedna po drugiej :mrgreen:

trifle - Sob 16 Lut, 2008 20:04

GosiaJ napisał/a:
Zapewniam Cię, że jest mnóstwo starszych filmów, które są rewelacyjne.


Wierzę :)
Obejrzałam dopiero cztery filmy z bollywood, w tym ten. I on się tak bardzo różni od pozostałej trójki (Czasem słońce..., Jestem przy tobie, Gdyby jutra nie było), jakby dekady je dzieliły :roll: "Drrrrrrrrrrramatycznie" to bardzo dobre określenie ;)

BeeMeR - Sob 16 Lut, 2008 21:26

Cytat:
major Ram (też bym chciała, żeby mnie taki pilnował :roll:
:mrgreen: ja też bym się nie obraziła :serduszkate:
trifle napisał/a:
A swoją drogą - wreszcie było słychać jak SRK naprawdę śpiewa, tak? ;)
Oczywiście :mrgreen: Po tym filmie dołączył do moich ulubionych aktorów nieumiejących śpiewać :lol:
Ja jeszcze lubię Złych, stojących po kostki w wodzie :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Anonymous - Sob 16 Lut, 2008 21:31

GosiaJ napisał/a:
! Aishwarya Rai prezentuje spojrzenie zranionej łani ze spojrzeniem spłoszonej sarny na przemian i przechyla wdzięcznie główkę na bok.

nie libię jej. Strasznie działa mi na nerwy. jest dla mnie strasznie sztuczna.


A Jestem przy Tobie strasznie lubie. Podoba mi się tam wszystko humor, piosenki

Tamara - Sob 16 Lut, 2008 21:43

Mnie zauroczyła kompletnie sekwencja na początku z unikaniem pocisków w locie - no czysty hindi-matrix! :serce: :serce: :serce:
trifle - Nie 17 Lut, 2008 00:25

lady_kasiek napisał/a:
nie libię jej. Strasznie działa mi na nerwy. jest dla mnie strasznie sztuczna.


No ja właśnie jakoś też za nią nie przepadam (jeśli mogę oceniać po dwóch filmach ;) ). Nic zachwycającego :roll:

trifle - Nie 17 Lut, 2008 00:26

BeeMeR napisał/a:
Ja jeszcze lubię Złych, stojących po kostki w wodzie


A to fakt. I w zielonkawym świetle :rotfl:

Harry_the_Cat - Nie 17 Lut, 2008 16:20

Zgodnie z zamierzeniami, poszłam zobaczyć 27 sukienek . Dosyc typowa komedia romantyczna, a więc osadzona w Nowym Jorku :D .
Głowna bohaterka - Jane (Katherine Heigl) - uwielbia śluby i kocha się w swoim szefie. Ten niestety zakochuje się w jej siostrze no i szykuje się kolejny slub, na którym Jane ma byc druhną. Oczywiscie poajwia się pewien przystojniak, Kevin (James Marsden), który ma napisac o ślubie ... no i wiecie co dalej ;) Kwestia tylko jak dokładnie ;)
Film milutki, aczkolwiek przewidywalny. Katherine strasznie wysoka a Jimmy Marsden... ciacho. Tylko jak się uśmiecha, to człowieka korci, żeby mu dać marchewkę ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group