Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Alicja - Pią 29 Sie, 2008 08:35
ale Rysia wolelibyśmy chyba jednak jako Grzegorza niech raz w życiu ma żonę
Aragonte - Pią 29 Sie, 2008 10:34
Ale brat Grzegorz jak najbardziej miał żonę, więc chyba nic nie przeszkadza
Alicja - Pią 29 Sie, 2008 14:15
tępa jestem prawie blondynka, myślałam o tym samym widziałam go jako brata Grzegorza i zastanawiałam się gdzie w powieści jest jego brat
Ricardo źle działa na mój mózg
Aragonte - Pią 29 Sie, 2008 14:20
Nie, jako brata brata Grzegorza (czyli Hugona) nie chcę Rysia oglądać, to straszny tępak był
aneby - Pią 29 Sie, 2008 17:00
Hugona w rozważaniach w ogóle nie brałam pod uwagę
Alicja - Sob 30 Sie, 2008 10:03
na szczęście, bo znowy byłoby jak z Robin Hoodem, którego nikt nie chciał oglądać, bo wszyscy woleli Guya
Admete - Sob 30 Sie, 2008 10:06
Skończyłam czytać ksiażkę Jedz, módl się, kochaj autorstwa Elizabeth Gilbert. Książkę czyta się naprawdę wspaniale. Podzielona na trzy części duchowa ( i cielesna ) podróż autorki i zarazem głównej bohaterki, daje okazję do zastanowienia się nad róznymi sprawami. Łatwo w takim utworze wpaść w ton mentorstwa. Na szczęście Gilbert tego uniknęła, bo obdarzona jest zdrowym rozsądkiem i autoironią. Podobał mi się duch nieudawanej tolerancji dla ludzkich słabości widoczny w tym utworze.
Agn - Nie 31 Sie, 2008 20:44
Myślałam nad tą książką, ale nie miałam coś zaufania. A koleżanka ją czytała i mówiła, że niezła na wakacje, ale momentami przegadana i przesadzona. Może kieeedyś.
Na razie skończyłam Alienistę Caleba Carra (Admete ). Wspaniały kryminał! O co chodzi? Nowy Jork XIX w. ktoś zabija chłopców, którzy trudnią się prostytucją. Kilka osób (dziennikarz od kronik policyjnych, sierżanci śledczy, Theodore Roosvelt (tak, tak, prezydent USA, ale sprawa dzieje się ZANIM zajął się karierą polityczną), kobieta, która pracuje w policji (ale jako sekretarka, chociaż ma ambicję zostać pierwszą policjantką - zresztą nadaje się do tego) oraz niejaki Laszlo Kreizler, tytułowy alienista (po naszemu: psychopatolog). Książka jest po prostu kapitalna. Pierwszorzędnie napisana (z pozycji pierwszej osoby i - co w sumie rzadkie - naprawdę jest to dobrze napisane) i ciekawa. Wciąga jak bagno. Na wdechu czytałam jak główni bohaterowie (głównie Kreizler, ale pozostali to też nie ułomki) psychologicznie rozpracowują sprawę. Normalnie... nie umiem powiedzieć, jak bardzo mi się ta książka podobała. I fakt, że dzieje się to w XIX w. jest dla mnie dodatkowym atutem. No właśnie, takie kryminały ja mogę czytać. Bohaterowie muszą się nieźle nagłowić, by znaleźć mordercę, mają w sumie tylko swoje umysły oraz sekcje zwłok. Ale np. odcinki palców jeszcze nie są dowodem, który można przedstawić w sądzie, bo nie są uznawane.
Dalszy ciąg to Anioł ciemności, o który na klęczkach będę prosić Admete (w listopadzie na zjeździe jakoś by się przekazało, proszę, proszę, proszę!!!).
Najgorsze jest to, że nakład obu książek Caleba Carra się wyczerpał i nie było wznowień. Szkoda. To porządny kryminał i dałabym się pochlastać, by go mieć w swoim zbiorku.
W każdym razie jeśli ktoś się na tę książkę kiedyś natknie, to polecam z całego serca.
Admete - Nie 31 Sie, 2008 21:01
Obejrzałabym film na podstawie tej powieści. Książkę Ci raczej wyslę, a Ty mi odeslesz. Mam andzieję, ze Poczta Polska nie zgubi. Widziałam kiedyś Alienistę w oryginale. Anioł ciemności jest moim zdaniem trochę gorszy. Tez ma narrację w pierwszej osobie, ale kto inny jest narratorem.
Po polsku raczej już tego nie ostaniesz, może skusisz się na wydania po angielsku? Myslę też, że w końcu będzie jakieś wznowienie.
Agn - Nie 31 Sie, 2008 21:06
Ja się modlę o wznowienie. A jak w pl nie będzie, to przemyślę ang.
Wiem, że AC jest pisany z innego punktu widzenia (bodaj Stevie), ale mnie to nie przeszkadza. No, może się nieco zmienić styl, w końcu on miał swój specyficzny sposób, ekhm, wyrażania się.
Film na podstawie tej powieści? O nie, serial. Film byłby za krótki i - założysz się? - wszystko by uprościli, spłaszczyli i pocięli.
Admete - Nie 31 Sie, 2008 21:11
Masz rację - serial byłby dużo lepszy. ja się naprawdę dziwię, że nikt tego do tej pory nie zrobił.
W Empiku mają po angielsku - nie aż takl drogie jak myślałam, ale drogie:
http://www.empik.com/the-...mportu,308195,p
Thin patrz co znalazłam! Anioł ciemności po angielsku za 15 zł na Allegro:
http://www.allegro.pl/ite...f_darkness.html
Ten sam gość sprzedaje Alienistę po angiesku za tą samą cenę.
http://www.allegro.pl/ite...e_alienist.html
Agn - Nie 31 Sie, 2008 21:50
No, trzeba najpierw wykupić prawa do ekranizacji. A jak się autor zaprze, że nie, to nie ma przebacz. Istnieje też inna opcja - książka nie jest łatwa do przeniesienia na ekran. Są tam wprawdzie sceny filmowe, ale wiesz... kto by to robił? Amerykanie. Mogliby się zgubić.
Caitriona - Sob 06 Wrz, 2008 15:13
Zainteresowałam się Alienistą i już go przeczytałam. Agn ma zdecydowanie rację - książka niesamowicie wciąga! To jest naprawdę dobry, interesujący i świetnie napisany kryminał. Zdecydowanym atutem tej książki jest sceneria w której dzieje się cała historia: Nowy Jork, dokładniej Manhattan, XIX wieku. Dla mnie kawał dobrej literatury.
Agn - Nie 07 Wrz, 2008 12:57
Prawda? Fantastyczna jest ta książka. A to, że skończył się nakład i nigdzie tego nie ma, to po prostu smutne.
Ewentualnie można się poratować ebookiem. Niestety, tylko po angielsku.
Caitriona - Nie 07 Wrz, 2008 14:40
Dobrze że istnieją biblioteki Teraz pewnie sięgnę po Anioła śmierci, muszę tylko na nia poczekać.
Alicja - Pon 08 Wrz, 2008 20:44
skończyłam właśnie czytać Przepis na małżeństwo doskonałe - Morag Prunty.
Wbrew pozorom nie jest to poradnik
Dobiegając czterdziestki Tressa, Amerykanka o irlandzkich korzeniach, zdaje sobie sprawę, że najwyższa pora wyjść za mąż - tak też robi: wychodzi za pierwszego chętnego ( może nie tak do końca, bo Dan naprawdę ją kocha). A Tressa już po kilku tygodniach zaczyna sobie uzmysławiać, że być może popełniła błąd. Jednocześnie czytamy zapiski jej irlandzkiej babki. Składają się z przepisów kulinarnych, ale zawierają także bardzo osobiste notatki. Wyłania się z nich prawdziwy obraz nie zawsze sielskiego życia małżeńskiego. Tressa powoli zaczyna odkrywać, że w małżeństwie tak jak w kuchni: liczy się nie tylko dobry przepis, ale też umiejętność dobrania odpowiednich składników. I że smakować może nawet ciasto z zakalcem...
Polecam książkę nie tylko tym, którzy lubią Irlandię. Powinny przeczytać ją przede wszystkim osoby mające WĄTPLIWOŚCI różnego rodzaju dotyczące obecnego/ych mężczyzn życia
Calipso - Pon 08 Wrz, 2008 22:19
Zapoluję na tę książkę bo lubię zieloną Irlandię
Alicja - Wto 09 Wrz, 2008 17:23
szmaragodowa wyspa jest opisana także nie tylko przez potrawy, ale i emigrację w latach 30, a także zwyczaje rodzinne. Nie wiedziałam, że w Irlandii dziewczęta powinny były mieć wiano, żeby ktoś je poślubił
Iwonusek - Śro 10 Wrz, 2008 15:54
Nabyłam już nową książkę Zeruyi Shalev "Po rozstaniu". Uwielbiam tę autorkę, za jej styl. Pisze tak jakby ze sobą rozmawiała bądź dzieliła się swymi przemyśleniami z najbliższą osobą. Przeczytałam do tej pory obie książki tej autorki, które wydano do tej pory w Polsce - "Mąż i żona" oraz "Życie miłosne". "Po rozstaniu" jest chyba jeszcze lepsza niż poprzednie. Gorąco polecam, książki Shalev mają działanie terapeutyczne choć nie jest to literatura lekka i łatwa ale jeśli wejdzie się już do strumienia myślowego pani Shalev to po prostu płynie się z prądem
Aragonte - Śro 10 Wrz, 2008 20:31
Skończyłam właśnie "Świat według Mellera"
Mimo mikrego zainteresowania polityką przeczytałam z ogromnym zaciekawieniem, bo uwiódł mnie styl, warstwa anegdotyczna okazała się kapitalna, momentami wzruszająca, momentami ogromnie zabawna, a różne niuanse historii najnowszej warte poznania.
Postaram się pożyczyć ciąg dalszy (to była część pierwsza tego wywiadu-rzeki).
Szczerze polecam!
aneby - Śro 17 Wrz, 2008 10:16
Czy ktoś czytał "Kości księżyca" Carrolla ? Podejrzałam wczoraj fragment kobiecie w tramwaju, wydaje się całkiem ciekawe (uwielbiam czytać ludziom przez ramię )
Anaru - Śro 17 Wrz, 2008 10:24
Czytałam, naprawdę ciekawe, chociaż nie pamiętam książki dokładnie. Ale na tyle, żebym sie potem dobrała do innych książek Carrolla. Ja zawsze seryjnie czytam jak mnie coś zainteresuje.
aneby - Śro 17 Wrz, 2008 10:47
Seryjnie czytam Riley za poleceniem Szanownych Koleżanek
Tamara - Śro 17 Wrz, 2008 11:35
| aneby napisał/a: | uwielbiam czytać ludziom przez ramię |
Ja też jakoś trzeba sobie umilać czas w komunikacji miejskiej
Copycat - Śro 17 Wrz, 2008 13:44
| aneby napisał/a: | Czy ktoś czytał "Kości księżyca" Carrolla ? Podejrzałam wczoraj fragment kobiecie w tramwaju, wydaje się całkiem ciekawe (uwielbiam czytać ludziom przez ramię ) |
Czytałam wszystko Carroll'a i o ile dobrze pamiętam, podobała mi się. Może dlatego, że lubię elementy fantastyczne przeplatające się z rzeczywistymi. Zakończenie standardowo na granicy zrozumienia. Na pewno warto, chociaż są jego książki, które bardziej mi się podobały.
|
|
|