To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze

Anonymous - Czw 09 Kwi, 2009 13:35

Anaru napisał/a:
Arlene napisał/a:
Pewnie nikt nie musi pytać dlaczego. Każdy tutaj przecież rozumie fenomen N&S. ;)

Hmmm... :mysle: chyba muszę wreszcie to sobie odświeżyć :mysle:
Najlepiej pamiętam tego robotnika w czapce... :mrgreen:


Noo, mojego ulubienca !!!

Arlene - Czw 09 Kwi, 2009 17:43

Anaru, muszę w takim razie przeprosić za uogólnienie. :lol:
Jednakże robotnik w czapce jest bardzo ważną częścią składową całego zjawiska, jakim jest N&S, więc cieszę się, że chociaż ta osobistość tak dobrze utkwiła Ci w pamięci! :mrgreen:

Ach tak - dziękuję za powitanie. "Grono zarażonych" powiększa się efektywnie. Sama mam zamiar trochę "pozarażać" entuzjazmem do N&S. Niech będą nas tysiące. :mrgreen:

Anaru - Czw 09 Kwi, 2009 18:06

Mag13 napisał/a:
Anaru, oczy ze zdumienia przecierałam, widząc autorstwo ostatniego posta! :wink: I spieszę wesprzeć moralnie - cykliczne oglądanie N&S powinno być na tym forum obligacją! :mrgreen: No, żeby nie przesadzić - raz na dwa miesiące! :wink:

Ee, a dlaczego? Podejrzewałaś, że ja to regularnie oglądam? ;)
Ja wszystko oglądam zazwyczaj raz, chyba, że mi jakoś szczególnie podejdzie. Panienki nie pamiętam zupełnie, kojarzę tylko dlatego, że się kiedyś przewinęła na zdjęciach, a kiedyś na potrzeby dziewiczo/niedziewiczego wątku na forum zescreecowałam scenę peronową, ja tez kojarzę. Poza tym pamiętam, że kojarzyło nam się bollywoodzko przez nawiązania pd-pn i jeszcze sporo innych rzeczy, których już nie pamiętam. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Pamiętam jeszcze bawełnę, pięknie latała dookoła.

Mag13 napisał/a:
Też lubię Higginsa, ale żeby tylko jego zapamiętać...... :bejsbol: :wink:

Higgins to ten robotnik? Najfajniejszy był dla mnie jako postać, taki żywy :mrgreen: , RA mi pasował do roli smętnego arystokraty z problemami i troskami, ale jakoś nie wpadł mi w oko szczególnie... ;) Dziewczyna umknęła całkiem.

Ale chyba kiedyś powtórzę, pewnie nieco inaczej odbiorę.

BeeMeR - Czw 09 Kwi, 2009 18:10

Anaru napisał/a:
Ale chyba kiedyś powtórzę,
może kiedyś tego dożyję... ;)

Arlene witaj :hello:

Anaru - Czw 09 Kwi, 2009 18:12

BeeMeR napisał/a:
może kiedyś tego dożyję... ;)

No, samej mi się nie chce. :P
Gdzie dopadłaś internet? :mysle: :mrgreen:

BeeMeR - Czw 09 Kwi, 2009 18:13

u Misiów - i wydębiłam obiadek :slina: :banan:
Anaru - Czw 09 Kwi, 2009 18:26

BeeMeR napisał/a:
i wydębiłam obiadek :slina: :banan:

Wydębiłaś...? :mysle:

A ja właśnie pożarłam następną porcję kaczki z kaszą :slina: , którą bym Cię mogła poczęstować jakbyś była przyszła ;)

Anaru - Czw 09 Kwi, 2009 21:21

Mag13 napisał/a:
Jak z tą kaczką! :wink:

Eeee...? :mysle:

Anaru - Czw 09 Kwi, 2009 21:38

Mag13 napisał/a:
Pożartą w drugiej porcji..... :wink:

Pierwsza porcja była wczoraj, też z kaszą. :mrgreen:
Jeszcze mi ze dwie porcje zostały, poczekają. ;)
Kaczka chodziła za mną od miesięcy, więc jak zobaczyłam taka gotowa z jabłkami, to kupiłam. Kasza, taka mazurska, od wczoraj się narzucała, więc poszłam do sklepu i kupiłam, a ugotowało mi się jej tyle, że jeszcze na dwa dni spokojnie starczy. :mrgreen:

Właściwie to powinno być w wątku żernym. :mrgreen:

BeeMeR - Pią 10 Kwi, 2009 08:47

Mag13 napisał/a:
Biedna ta kaczka! :mrgreen:
Ja bym nie powiedziała, że biedna, ale że była pyszna :slina: :slina: :slina:
Harry_the_Cat - Pon 08 Cze, 2009 23:21

Wczoraj załapałam się na końcówkę 4 odcinka na BBC4 :) miło było powspominać :serce2:
spin_girl - Pon 15 Cze, 2009 12:41

Ostatnio przechytrzyłam wszystkich z profesorką na czele i wymusiłam obejrzenie pierwszego odcinka na seminarium z literatury brytyjskiej. Wszystkie panie natychmiast się zakochały w Thorntonie a profesorce musiałam pozyczyć DVD :mrgreen:
Gosia - Pon 15 Cze, 2009 13:16

To szybko, bo ja się zakochałam dopiero po odcinku 2 :mrgreen:
Sofijufka - Pon 15 Cze, 2009 13:16

spin! jesteś bardziej zaraźliwa niż - za przeproszeniem - śfińska grypa! No kobieta fatalna po perostu!
BeeMeR - Pon 15 Cze, 2009 13:19

Spinka, brawo! :oklaski:
A moja siostra nie zakochała się dotąd, i jeszcze mi co jakis czas wypomina, że nie pamięta, jak "jak on się tam nazywał" (cytat) wygląda :foch2:
Ale scenę peronową pamięta doskonale :P
(niemniej twardo ogląda ze mną Guya :rotfl: )

spin_girl - Pon 15 Cze, 2009 14:10

:mrgreen:
Ponieważ zdążyłyśmy obejrzeć tylko odcinek 1 wszystkie panie na seminarium gorączkowo wypytywały "ale będą razem???". Padały też komplementy pod adresem Thorntona....wiedziałam, że studentki anglistyki to właściwa publiczność dla N&S! :banan:

Anaru - Pon 15 Cze, 2009 16:39

BeeMeR napisał/a:
A moja siostra nie zakochała się dotąd, i jeszcze mi co jakis czas wypomina, że nie pamięta, jak "jak on się tam nazywał" (cytat) wygląda :foch2:
Ale scenę peronową pamięta doskonale :P
(niemniej twardo ogląda ze mną Guya :rotfl: )

No, Guy'a to pamiętam, bo wygląda jak facet w serialu pełnym sztucznych chłoptasiów. :mrgreen: Obawiam się jednak, że jako rozczochrany niedomyty Guy w czarnych zgrabnych wiązanych portkach podoba mi się o niebo bardziej niż ulizany Thornton (pamiętam jak się nazywa już od jakiegoś czasu :foch2: , za to nie pamiętam jak się nazywa panienka :P ).

Anaru - Pon 15 Cze, 2009 18:50

Mag13 napisał/a:
Trifle:

Fryderyk I Fryderyk Wilhelm I Fryderyk II Fryderyk Wilhelm II Fryderyk Wilhelm III Fryderyk Wilhelm IV Wilhelm I Fryderyk III Wilhelm II

Toż to einfach! :kwiatek:

Ależ ci panowie mieli zróżnicowane i wyrafinowane imiona :rotfl: :rotfl: :rotfl:
To zestaw jakichś niemieckich władców?

Trifle - zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz, zdasz :przytul:
(ale współczuję Ci :przytul: )

Mag13 napisał/a:
*ręce tylko załamać* - krzyknęła Mrs M. I kto to mówi? lady, co na forum od 11 sierpnia 2006? :cry2:

Taaa :mrgreen:
Przyszłam, ściągnięta przez GosięJ chyba dzień po premierze Kabhi Alvida Naa Kehna, na której byłam siedząc ówcześnie w Londynie. Bynajmniej nie ze względu na N&S tu przylazłam, Basia musiała się namęczyć i nagadać, żebym to wreszcie zobaczyła. I widziałam, ale i tak najbardziej podobał mi się robotnik. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Chociaz scena peronowa była sympatyczna, nie przeczę. :mrgreen:

Anaru - Pon 15 Cze, 2009 20:00

Mag13 napisał/a:
Fioletowy Boucher? :rotfl:

Nie wiem, a tak się nazywał? :mysle:
Fioletowy? :mysle:
Taki misiasty w czapce w każdym razie, bardzo fajny jako postać :mrgreen:

Mag13 napisał/a:
Herezja!
Na tym forum!
Głoszenie podobnych poglądów!
Zakazane!
:wink:

Eeee tam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Każdemu się podoba to, co się podoba. :mrgreen:

Anaru - Pon 15 Cze, 2009 22:52

Mag13 napisał/a:
*Mrs. M. powtórnie załamała ręce i już nie jest w stanie dotknąć klawiatury....*

Rzekłabym kolokwialnie, naśladując młodocianych internetowych ignorantów "sorki" :rotfl:
Czemu fioletowy? :mysle:
(gnębi mnie to :mysle: )

Mag13 napisał/a:
Eee tam? Jakie eee tam . Toż noblesse oblige! :mrgreen: Z Południa na Północ..... :wink:

Toć widziałam przecież, obejrzałam grzecznie :mrgreen: .
Nawet znalazłam podobieństwa do bollywoodów (teraz już nie pamiętam jakie, pominąwszy animozje pn-pd) :mrgreen:

Calipso - Pon 15 Cze, 2009 22:57

Anaru napisał/a:
I widziałam, ale i tak najbardziej podobał mi się robotnik.

Czyżby Nicholas Higgins ? :wink:

Anaru - Pon 15 Cze, 2009 23:27

A możliwe, jeżeli tak się nazywał. :-D
spin_girl - Wto 16 Cze, 2009 09:58

Fioletowy bo sie utopił w strumieniu, do którego spływała woda z farbiarni bawełny. Fioletowa.
Ale fajna ksywa mu z tego wyszła: Fioletowy Baucher :mrgreen:

BeeMeR - Wto 16 Cze, 2009 10:32

Cytat:
Fioletowy Boucher? :rotfl:
ktoś tu dworuje z Ciebie, droga siostro :P :rotfl:

Boucher miał szpetne ryło (w tej charakteryzacji), Tobie się podobał Nicholas :mrgreen:

Anaru - Wto 16 Cze, 2009 10:53

BeeMeR napisał/a:
Mag13 napisał/a:
Fioletowy Boucher? :rotfl:
ktoś tu dworuje z Ciebie, droga siostro :P :rotfl:

Fooooch :foch2: jak stąd do Kijowa :foch2:
No wiecie! Mnie to można każdą ciemnotę serialową wcisnąć :lol:
Nie mam pojęcia jak Boucher wyglądał, nie miałam pojęcia, że to nie Nicholas się utopił, Basia cierpliwie wyjaśniła mi różnicę :kwiatek:
W ogóle nie został mi w pamięci ktoś taki jak Boucher. ;)
Chyba czas na powtórkę kiedyś. ;)

BeeMeR napisał/a:
Boucher miał szpetne ryło (w tej charakteryzacji), Tobie się podobał Nicholas :mrgreen:

Ooo, tak, zdecydowanie tak :serce:
Ma facet fantastyczne oczy i świetny był w tej roli, taki pełnokrwisty i żywy :-D
To moja chyba (na pewno) ulubiona postać w tym serialu :mrgreen:
Thornton też zły nie był, ale taki jakiś mało żywotny, przynajmniej tutaj...
Mogę się mylić oczywiście, to wrażenie pozostałe po pierwszym, baaaaardzo już odległym w czasie razie z Thorntonem ;) , trza będzie powtórzyć, pewnie teraz odbiorę go ciut inaczej, bo już kojarzę go bardziej.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group