To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Admete - Wto 24 Cze, 2014 12:02

Cytat:
Podoba mi się, jak pokręcony jest maestro - i jak fantastycznie zagrany :oklaski:

Tez mi się podoba niezmiernie :)

zooshe - Wto 24 Cze, 2014 13:30

Skończyłam Gap Donga
Miałam nadzieję że poszaleją z zakończeniem ale było typowo koreańskie czyli samozachowawcze i moralizatorskie.

Tae Oh dostał wolność na jaką zasłużył. Sądzę że z własnej woli nigdy by nie przestał.

BeeMeR - Wto 24 Cze, 2014 13:34

Jestem w odcinku 3
im dalej tym bardziej mi się drama podoba :banan:

Może pierwszy odcinek faktycznie był trochę zabiegany, ale moim zdaniem spełnił swoje zadanie przedstawiając postaci (że się tak powtórzę) a teraz kontynuuje rozwijając problemy i zależności zebranych tu w orkiestrę pasjonatów muzyki klasycznej - od nastolatki do emeryta.

Podoba mi się to, że to panowie zamieszkali razem - a nie jak w dramach romantycznych chłopak z dziewczyną - co dodaje pikanterii ich relacji, zwłaszcza, że póki co relacja młody-stary Kang wydaje mi się najciekawszym konfliktem dramy, tym bardziej, że maestro już się zorientował - a za nim wszyscy inni - że ma przed sobą genialnego samouka, co to nut nie zna, ale każdą melodię odtworzy ze słuchu. I ta wersja samouka dużo bardziej do mnie przemawia niż ta ze SLA, gdzie bohater twierdził, że musiał x razy odsłuchać melodię na youtube by ją powtórzyć - no to co w tym genialnego? Rzemiosło jest ok, ale geniusz to geniusz :P Przynajmniej taki profan muzyczny jak ja tak to widzi ;)
Swoją drogą próba eliminacji najmocniejszego ogniwa orkiestry, nawet bym powiedziała spoiwa nie jest przemyślana oj nie. No ale maestro najwyraźniej wybitnie źle znosi konkurencję :P . Albo i raczej nie znosi :P

Drugi ciekawy (mam nadzieję) konflikt dopiero na horyzoncie, w postaci drugiego kompozytora z przeszłości. Ja się do tego doda romans to też nie powiem nie (już jakiś wstęp chyba był w postaci wspólnego sprzątanie i w galerii grania ;) ) - ale nie jest mi niezbędnie potrzebny.

Aragonte - Wto 24 Cze, 2014 14:06

BeeMeR napisał/a:
Jestem w odcinku 3
im dalej tym bardziej mi się drama podoba :banan:

Nie masz pojęcia, jak mnie to cieszy :love_shower: :love_shower:
To naprawdę bardzo fajna, nietypowa drama. Na specjalne romanse nie licz :wink: ale warstwa obyczajowa jest bardzo mocna, a Maestro Kang jest zagrany koncertowo :mrgreen:
Jest momentami wzruszająco, te dramatozy pod koniec jakoś można przeżyć.
No i ta przepiękna muzyka :serduszkate:

Trzykrotka - Wto 24 Cze, 2014 15:26

BeeMeR napisał/a:

im dalej tym bardziej mi się drama podoba :banan:


:banan: To jest bardzo fajna perspektywa, kiedy czeka na ciebie masa dobrych rzeczy do obejrzenia. Planuję i BV i Nine zobaczyć po urlopie.
Na razie kończę translatorską przygodę z Dokko (dobrze, że tylko translatorską) - kocham tego faceta, to jest kreacja doskonała - i pisarkom się udał i aktorowi. Żabul miał swoją dramę do zakochania się - czyli My Girlfriend is Gumiho - polecam nawiasem mówiąc :kwiatek: - ale Dokko byłby z niego żaden.

Mnie się bardzo zakończenie Gap Donga podobało. Bałam się, że pokażą tak, jak zooshe pisała - że Gap Dong nigdy nie umiera, a pałeczka jest przekazywana przez pokolenia. To byłaby zbyt ponura wizja - zresztą też trochę absurdalna. No chyba, żeby przyjąć, że cała drama dzieje się w jakiejś alternatywnej rzeczywistości - a tak nie było. Tutaj mściciel Gap Donga wystąpił raz i oddał się w ręce policji, a Tae Oh doznał oczyszczenia (sort of) - a potem zapomniania u wszystkich, prócz Matildy i Marii. W sumie dla tej postaci to najlepsze, co mogło być. Nie wiem, czy to było zamierzone, czy Lee Joon tak dobrze się spisał. ale nie pozostawiał ten bohater człowieka obojętnym.
W ogóle - podobała mi się ta drama. Dwie piosenki z niej chcę sobie zachować. I zdecydowanie chcę ją jeszcze raz zobaczyć w całości, żeby połapać różne luźne watki, które umykały przy czekaniu na kolejny odcinek.

BeeMeR - Wto 24 Cze, 2014 16:41

Aragonte napisał/a:
Na specjalne romanse nie licz :wink:
Jak pisałam, nie jest mi to tutaj do szczęścia potrzebne ;)
Zwłaszcza, że jak również pisałam, najbardziej podobają mi się dwaj panowie i relacja między nimi :twisted: - w tych dwóch odcinkach (bo pierwszego nie liczę) więcej było iskier między nimi niż między Żabulem a Dokko w tuzinie odcinków w YAAS :roll: A czegoś takiego tam oczekiwałam: stare vs. nowe, doświadczenie vs. amatorszczyzna, zetknięcie różnych charakterów itp. - a dostałam zupełnie co innego: głównie irytację, że YAAS to zmarnowany potencjał :roll: .
A w BV muzyka to też znakomity bohater :oklaski: oraz ilustracja - nawet nie tyle zdarzeń (acz też) co nastroju i emocji bohaterów. Piękna :oklaski:

Trzykrotka napisał/a:
My Girlfriend is Gumiho - polecam nawiasem mówiąc :kwiatek:
Mam w planie - nawet dziś wspominałam o niej Ani :mrgreen:
BeeMeR - Wto 24 Cze, 2014 19:13

Skończyłam odc 4. BV

Maestro to perfidna szuja :bejsbol:
Pokazał co potrafi i się pożegnał. To jak dać dziecku cukierek do polizania i natychmiast odebrać. :uzi:
Dobrze, że się pojawiła konkurencja, i maestro postanowił jednak zostać :mrgreen:
On chwilami sprawia na mnie wrażenie, jakby miał źle dobrane leki ;) Albo nie dobrane wcale, a powinien :P
No i rychło pokazał, że ma też ludzkie reakcje pozwalając młodemu odtańczyć dyrygenturę :mrgreen: - trudno to inaczej nazwać :mrgreen:
Dla odmiany KMM zupełnie inaczej dyryguje - sam szyk i elegancja (tak, wiem, że się nauczył - i jestem pod wrażeniem :oklaski: )
Młody z kolei pięknie (bo nie "dosłownie" :lol: ) tłumaczył słowa maestro orkiestrze :rotfl:
A na aktora się o wiele lepiej patrzy bez tego permanentnego makijażu i udziwnionych fryzur z YAB.

Zadowolonam wielce, acz zwiastun zapowiada, że szykują się już niedługo dramatozy (np. jak to: nie słyszy? Tak nagle? :shock: Może to jakaś ściema :mysle: )




Admete - Wto 24 Cze, 2014 19:25

BeeMeR napisał/a:
póki co relacja młody-stary Kang wydaje mi się najciekawszym konfliktem dramy


Też to zauważyłyśmy z Aragonte - relacja mistrz - uczeń, przy czym i mistrz i uczeń mają charakterki ;)

BeeMeR napisał/a:
problemy i zależności zebranych tu w orkiestrę pasjonatów muzyki klasycznej - od nastolatki do emeryta.


I to jest rewelacyjne, bo czasami mi tego w dramach brak - takiego przekroju i różnych perspektyw. Co ciekawe trochę tak jest też w Bad Family, tyle, że bardziej komediowo i przaśnie.

BeeMeR napisał/a:
No ale maestro najwyraźniej wybitnie źle znosi konkurencję :P . Albo i raczej nie znosi :P


Zdecydowanie nie znosi i będziesz miała tego liczne przykłądy w przyszłości.

Najbardziej w BV lubię odcinek 10 - będzie powódź, powodzianie, burmistrz na wałach ( prawie jak premier ;) ), koncert i odpowiednia dramaturgia wszystkiego.

BeeMeR napisał/a:
A w BV muzyka to też znakomity bohater :oklaski: oraz ilustracja - nawet nie tyle zdarzeń (acz też) co nastroju i emocji bohaterów. Piękna :oklaski:


Muzyka jest dobrana genialnie. Obejrzyj na koniec ten odcinek specjalny, wypowiada się tam kompozytor muzyki. Kogo lubisz z pozostałych bohaterów? Mnie się podobał wątek tego starszego człowieka, ajummy i pana Parka.

Niestety wątek utraty słuchu jest, da się przeżyć ;) Podobała ci się Nella Fantasia?

BeeMeR - Wto 24 Cze, 2014 21:26

Admete napisał/a:
- relacja mistrz nauczyciel, przy czym i mistrz i nauczyciel mają charakterki ;)
uczeń też ma charakterek ;)
Właściwie to chyba obaj się od siebie uczą - czego innego zupełnie - jak to w życiu.

Admete napisał/a:
I to jest rewelacyjne, bo czasami mi tego w dramach brak - takiego przekroju i różnych perspektyw.
To jest bardzo ciekawe, dlatego tez od razu pisałam, że romans mi nie potrzebny, acz bym się nie obraziła ;)
Bo tu jest bardzo duże pole do popisu dla różnych społecznych i rodzinnych problemów: staruszek, nie-ajumma, kabareciarz, organizatorka, nastolatka, dwie "celebrytki" - elektryczne skrzypce (przypomnijcie mi proszę jak się nazywa babeczka, która w taki sposób grała/gra klasykę w wersji modern? :mysle: ) i cała reszta - jest tu co wymyślać, także dramatozy ;)
Lubię ich w tej kolejności m/w, prócz bohaterów, których bardzo lubię: panów Kang rzecz jasna, oraz bohatera głównego, którym jestem oczarowana: muzyką :love_shower: doborem, wykorzystaniem, zagraniem - rewelacja :serce2:

Misja (uwielbiam muzykę) oraz Amadeusz (uwielbiam film i muzykę, zwłaszcza Requiem :serce2: ) też się pięknie wplatają w opowieść :oklaski: - acz szkoda, że tej sceny gry na oboju z Misji nie pokazali w obszerniejszym kawałku - gwoli przypomnienia.

Oczywiście, że obejrzę odcinek specjalny - zawsze oglądam, albo przynajmniej daję mu szansę (bo przekroju scen to mi się najczęściej nie chce oglądać :P )
Nella Fantasia była ładna, acz trochę zbyt dosłowna jak dla mnie - wolałam dwa sposoby zagrania "Daniel's Oboe" - bo różnica jest znacząca.

zooshe - Wto 24 Cze, 2014 21:26

Śmieszny obrazek odnośnie Gap Donga oczywiście zawierający spoilery. :mrgreen:
Spoiler:



Admete - Wto 24 Cze, 2014 21:32

BeeMeR napisał/a:
przypomnijcie mi proszę jak się nazywa babeczka, która w taki sposób grała/gra klasykę w wersji modern?


Vanessa Mae - pisałam nawet wcześnie, że w serialu są dwie Vanessy ;) Poprawiłam - mistrz i uczeń. Po dzisiejszym dniu i rewelacjach zdrowotnych jestem nieco zakręcona.

Myślę, że odcinek 3 BV jest taki przełomowy - tez tak miałam, że w pełni się wciągnęłam właśnie po 3 odcinku.

Aragonte - Wto 24 Cze, 2014 21:38

BeeMeR - gry na oboju trochę będzie w związku z wątkiem tego staruszka. Bardzo wzruszający był to zresztą wątek, a Kang Mae mimo swej wrędoty stanął na wysokości zadania :mrgreen:

Nella Fantasia, mrrrr - Admete, pamiętasz nasze esemesy i zachwyty? :-D

Admete - Wto 24 Cze, 2014 22:10

Aragonte napisał/a:
Nella Fantasia, mrrrr - Admete, pamiętasz nasze esemesy i zachwyty? :-D


Pamiętam a jakże - piękna była faza na rozwiane włosy maestro :lol: Postać Kang Mae jest niesamowicie filmowa - dobrze się ją ogląda. Jest też doskonale zagrana. Sami twórcy natomiast podkreślają w tym odcinku specjalnym, że jest zupełnie nierealistyczna. Nawet KMM mówi, że w prawdziwym życiu taki Kang Mae by nie przetrwał.

BeeMeR - Wto 24 Cze, 2014 22:10

Admete napisał/a:
Vanessa Mae
Dzięki :kwiatek:
Nie mogłam sobie przypomnieć.

Wasze posty poprzednie na temat bv doczytam jak skończę dramę :mrgreen:

Admete napisał/a:
Postać Kang Mae jest niesamowicie filmowa - dobrze się ją ogląda. Jest też doskonale zagrana. Sami twórcy natomiast podkreślają w tym odcinku specjalnym, że jest zupełnie nierealistyczna. Nawet KMM mówi, że w prawdziwym życiu taki Kang Mae by nie przetrwał.
Takie jest też i moje zdanie :mrgreen:
Filmowo wychodzi cudnie, zagrana jest koncertowo, ale jest totalnie nieżyciowa.

Admete - Wto 24 Cze, 2014 22:20

BeeMeR napisał/a:
Filmowo wychodzi cudnie, zagrana jest koncertowo, ale jest totalnie nieżyciowa.


Ale też czasem nie o realizm chodzi ;) Poza tym są wątki całkiem realistyczne - starszego pana, nastolatki, pana Parka. Tak jeszcze dodam, że w BV dokładnie widać, jakie KMM ma długie palce u dłoni ;)

Aragonte - Wto 24 Cze, 2014 22:29

Dopisz jeszcze do realistycznych wątków wątek ajummy, która nie chce być tak nazywana :)

BeeMeR - jakże przystojna jesteś :serce:

Admete - Wto 24 Cze, 2014 22:37

Jak mogłam zapomnieć o naszej gospodyni domowej z aspiracjami. BeeMer nasze gadanie o BV zaczęło się gdzieś od strony 190 starego wątku ;)
Trzykrotka - Wto 24 Cze, 2014 22:43

Kto to ten pan u dołu śmiesznego obrazka z Gap Donga? :mysle:
Gdyby tę dramę rozpatrywać pod katem realizmu, przepadłaby w przedbiegach. Takich historii jak ta z czekaniem na pomoc medyczną pod bramą szpitala jest masa, az się wyliczać nie chce. Ale ja się będę upierać, że to nie kryminał, choć o zbrodniach i zbrodniarzach, ani drama realistyczna, choć sprawia takie pozory.

Agn - Wto 24 Cze, 2014 22:47

*wtrąca się bezczelnie między posty o BV*
Lecę przez 14 odcinek TGL. Jest mi cudownie. Jest przezabawnie, ale i wzruszająco, choć tak w odpowiedniej dawce. Nie czuję rozdzierania serca. Od Cha Seung Wona nie mogę oderwać oczu i coś czuję, że zaraz po TGL rzucę się na kolejną dramę z jego udziałem (otteke, co wybrać?!) albo film (mam kilka na oku, zobaczę, co zdobędę).
Skarby chyba się wreszcie pogodziły, wyszło (przed widzem), co zaszło 10 lat temu (oj, szczękę zbierałam z podłogi), Se Ri bardzo zapunktowała zamykając ryj wrednemu menadżerowi, doktorek mógłby jednak zakręcić się wokół niej, a nie ciągle smęcić.
Dokko porwał Ae Jeong do siebie i kiedy przestała się wreszcie dąsać (no doprawdy...), wytknęła mu, że tak ją porwał, a nie ma odwagi tknąć jej palcem. Na co Dokko po męsku wstał, przyciągnął ją do siebie i jak najprawdziwszy facet pocałował jak należy. I też sama Ae Jeong nie stała jak ta śnięta ryba, co stanowi miłą odmianę. *klask, klask, klask*
W ogóle kisu w tej dramie są takie jak trzeba, aż miło popatrzeć. :mrgreen:
Dojechałam do akcji z ambulansem ( :rotfl: ), nasze gołąbki deklarują sobie, że się kochają / lubią... jeszcze tylko operacja (węszę lekką dramatozę) i powinno być pięknie. :serce:

zooshe - Wto 24 Cze, 2014 23:23

Trzykrotka napisał/a:
Kto to ten pan u dołu śmiesznego obrazka z Gap Donga?

To szef ER z Emergency Couple który zdaje się podobał się swego czasy BeeMer.

Trzykrotka napisał/a:

Gdyby tę dramę rozpatrywać pod katem realizmu, przepadłaby w przedbiegach. Takich historii jak ta z czekaniem na pomoc medyczną pod bramą szpitala jest masa, az się wyliczać nie chce. Ale ja się będę upierać, że to nie kryminał, choć o zbrodniach i zbrodniarzach, ani drama realistyczna, choć sprawia takie pozory.


No właśnie trudno zdefiniować o czym właściwie jest ta drama. Początkowo wydawało się że będzie łapaniu o seryjnego mordercy, potem motywem przewodnim była obsesja bohaterów a po ostatnim odcinku może o wyborach których dokonujemy w życiu. :mysle:
Na pewno powrócę kiedyś do tej dramy a przynajmniej jej fragmentów choć nie wiem czy potrafiłabym oglądać ją jednym ciągiem. Akurat w tym przypadku 2 odcinki na tydzień w zupełności starczyły.

Agn napisał/a:

Od Cha Seung Wona nie mogę oderwać oczu i coś czuję, że zaraz po TGL rzucę się na kolejną dramę z jego udziałem (otteke, co wybrać?!) albo film (mam kilka na oku, zobaczę, co zdobędę).

Może City Hall. Ja właśnie zaczęłam i muszę stwierdzić że jest dobrze.

Trzykrotko i Beemer dzięki za napisy.

Trzykrotka - Śro 25 Cze, 2014 00:27

zooshe napisał/a:

Może City Hall. Ja właśnie zaczęłam i muszę stwierdzić że jest dobrze.

O-o-o! Zdawaj relację, bo ciekawam wrażeń :excited: Skojarzyło mi się, że Ojca SCW w City Hall gra Ojciec z NL - czyli KMM i CSW sa - poniekąd - braćmi.... :lol:
Muzyka w City Hall pochodzi spod reki SuJu, którzy akurat wtedy wydali nowy album (kawałki, które rozbrzmiewają na przykład w czasie kampanii wyborczej w mieście)

Agn :kwiatek: albo Athenę :cheerleader2: Skoro to "pochodna Irys" to Ci sie pewnie spodoba, a będzie CSW i Siwon w jednym :flirtuje1: :flirtuje2:

Ach, całuśny Dokko! Całe szczęście, że Ae Jeong w końcu zorientowała się, jaki ma pod tym względem (i innymi też :serduszkate: ) skarb na wyciągnięcie ręki!

A propos czegoś z nim do obejrzenia - a może film sprzed 15 lat? Uuu, jaki kissu! I z Dokko nasza Doktórka z Faith :excited:
http://www.youtube.com/watch?v=4k0H5AFv580

Anaru - Śro 25 Cze, 2014 00:53

A ja własnie oglądam 5 odcinek TGL zamiast przedostatni GG14D :mrgreen: , bo jakoś na Dokko mam większa ochotę. Uwielbiam faceta, wreda z niego taka, a jednocześnie w środku miękki jak kurczaczek. :serce:

I nie może facet pojąc czemu sie dziewczyna na niego nie rzuca porażona jego wyznaniem, skoro przy każdej okazji ją obraża i upokarza. Ale jestem własnie chwile po przypowieści o wioskowej idiotce, kurczaku i ziemniaku i jestem ciekawa jak to sie dalej rozwinie. Ogólnie wielki banan. :banan_Bablu:

Agn - Śro 25 Cze, 2014 06:56

zooshe napisał/a:
Może City Hall. Ja właśnie zaczęłam i muszę stwierdzić że jest dobrze.

Myślę nad Atheną, tam jeszcze bym miała Siwona do podziwiania. :)
Choć z drugiej strony w CH jest Kim Sun A... :mysle:
Póki co coco jumbo 2 filmy, obaczym, z czem to się je. :D (W tym celu trzeba było się zerwać z łóżka o godzinie, która nie istnieje.)
Trzykrotka napisał/a:
Agn :kwiatek: albo Athenę :cheerleader2: Skoro to "pochodna Irys" to Ci sie pewnie spodoba, a będzie CSW i Siwon w jednym :flirtuje1: :flirtuje2:

Exactly my point. :D
Masz? Masz? :excited: Na pewno masz. Coco jumbo? Nieba ci bym uchyliła... :flirtuje1:
Trzykrotka napisał/a:
a może film sprzed 15 lat? Uuu, jaki kissu! I z Dokko nasza Doktórka z Faith :excited:

Też się wczoraj nadziałam na to video, myślałam nad tym, ale zainteresował mnie bardziej 71: into the fire oparty na faktach. Opowiem wam, czy jest tak dobry, jak się zapowiada. :)
Anaru napisał/a:
Uwielbiam faceta, wreda z niego taka, a jednocześnie w środku miękki jak kurczaczek. :serce:

A jak się już odkryje jego romantyczną naturę, to w ogóle jest miodzio. :)
Anaru napisał/a:
jestem własnie chwile po przypowieści o wioskowej idiotce, kurczaku i ziemniaku i jestem ciekawa jak to sie dalej rozwinie. Ogólnie wielki banan. :banan_Bablu:

Też mam wiecznego banana na obliczu przy tej dramie.
Spodobało mi się, że Dokko historii z ziemniakami, wioskową idiotką i męczeniu kurczaka nie wymyślił - Ae Jeong później przeczytała to opowiadanie. Musi jakaś klasyka. :D

PS Zmieniając lekko temat - bardzo fajny wpis na blogu Anny: http://wkorei.blogspot.co...ut-de-ciel.html

Trzykrotka - Śro 25 Cze, 2014 09:09

Agn napisał/a:

Myślę nad Atheną, tam jeszcze bym miała Siwona do podziwiania. :)
Choć z drugiej strony w CH jest Kim Sun A... :mysle:

I Prokurator z CH :serduszkate: - :rotfl: ale z CH pod tytułem City Hunter
Nie mam! Nie mam Atheny, zawsze online się do niej dobieram :-| Trzeba będzie w końcu nadrobić ten brak :mysle:

Agn napisał/a:

Spodobało mi się, że Dokko historii z ziemniakami, wioskową idiotką i męczeniu kurczaka nie wymyślił - Ae Jeong później przeczytała to opowiadanie. Musi jakaś klasyka. :D

Podobno klasyka. I kwiaty zemsty :twisted: Dokko wyznaje uczucia równie słodko jak Young Do: nie chcesz mnie, więc się zemszczę.
Póżniejsza dostawa kwiatów, azalii "nie pozwolę ci odejść" też pochodzi z klasyki: wiersz o azaliach to podobno koreański kanon poetycki.

Agn napisał/a:
PS Zmieniając lekko temat - bardzo fajny wpis na blogu Anny

Nie dość, że świetna opowieść, to jak napisana!

zooshe - Śro 25 Cze, 2014 10:54

Trzykrotka napisał/a:

O-o-o! Zdawaj relację, bo ciekawam wrażeń :excited: Skojarzyło mi się, że Ojca SCW w City Hall gra Ojciec z NL - czyli KMM i CSW sa - poniekąd - braćmi.... :lol:

Jeszcze nie kojarzę wszystkich zależności między postaciami np kim jest Big Brother dla Jo Kuka i dlaczego go wysłał na tą prowincję.

Bohaterkę wiadomo polubiłam od początku, choć skrzywdzili ją bardzo tą fryzurą ajummy. Liczę też że scena z toaletą była jednorazowa jak punkt w którym bohaterka musi zrobić z siebie idiotkę przed bohaterem i już się nie powtórzy.

CSW w garniturze wygląda fantastycznie. Największy ubaw miałam w scenie basenowej kiedy Mi Rae prezentowała swoje wdzięki. :rotfl: Żałuję tylko że panowie zamiast kąpielówek mieli pianki. :frustracja:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group