To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Śro 25 Wrz, 2013 19:42

Trzykrotka napisał/a:
Sznurek do fikołka już zarzucam na pw, bo jednak plecy - ech.. Jak on jednak zmężniał od czasów BBF! Tam taki chudziutki był...

Niom! Nabrał tez ciut masy. Wprawdzie to marne 4 kilo, ale to mimo wszystko jest 4 kilo na plusie!
Trzykrotka napisał/a:
A - zanim rzucę się na Heirs - rozwiązanie zagadki obrazkowej: chłopię z klatą na zdjęciu z koncertu to, moje panie - Księciunio. Believe me or not - to on.

BEZ! JAJ! :shock:

PS Gdzie ten obiecany sznureczek? :czekam2:

Agn - Śro 25 Wrz, 2013 20:14

W razie gdyby ktoś nie znał koreańskiego... ( :wink: :P )
http://www.youtube.com/watch?v=WsKAMwcODpk

zooshe - Śro 25 Wrz, 2013 21:33

Aragonte napisał/a:

Chętnie :D Sama już o tym myślałam, ale też wolę po pensji :wink: A o której restauracji myślałaś?

Słyszałam o dwóch najbardziej znanych. Shilla przy Metro Służew i Sora koło mojej pracy, tan często chodzą Koreańczycy z Samsunga na lunch.

Trzykrotka - Śro 25 Wrz, 2013 23:31

Z trailera Heirs zauważyłam jedno - opalony i z włosami wypłowiałymi od słońca i morskiej wody LMH wygląda rewelacyjnie (już miałam napisać, że GJP wygląda... :confused3: )
Ja nie mogę... Nie dało się zakończyć BBF tym, że dwa gołąbki odpływają w siną dal jachtem załadowanym szampanem i łożem z płatkami róż? Już odpuściałbym nawet najazd na kominek, niech to robią w cichości i skupieniu. Łyknęłam dziś odcinek 21 i 22 i jedno wiem - jestem juz w tym momencie szczerze znudzona ewidentnym rozciąganiem fabuły. Jak dobrze, że oni nie robią sezonów 2,3...15. To byłaby rozpacz. Tylko na Skip Beata się zgodzę.
A BBF jeszcze 3 odcinki :spi:

Dla niedowiarków (wstydź się, Agn :twisted: ) artykuł z wiki o Książątku cierpiącym w BBF na zatwardzenie, artykuł z klatowym zdjęciem. Nonono...
http://en.wikipedia.org/wiki/Kim_Hyun-joong

zooshe - Czw 26 Wrz, 2013 00:04

Trzykrotka napisał/a:

Dla niedowiarków (wstydź się, Agn :twisted: ) artykuł z wiki o Książątku cierpiącym w BBF na zatwardzenie, artykuł z klatowym zdjęciem. Nonono...
http://en.wikipedia.org/wiki/Kim_Hyun-joong


Wygląda jak kurczak na sterydach. Pomimo nieszczerych chęci, ja już go raczej nie polubię.

Przemęczyłam odcinek 13. LMH w nim tyle, co kot napłakał, ale podobało mi się jak zostało przedstawione zakończenie kariery pływackiej Jan Di.
No i do gry wchodzi małpa. Już się cieszę. :obrzydzenie:

Agn - Czw 26 Wrz, 2013 08:48

Trzykrotka napisał/a:
Ja nie mogę... Nie dało się zakończyć BBF tym, że dwa gołąbki odpływają w siną dal jachtem załadowanym szampanem i łożem z płatkami róż? Już odpuściałbym nawet najazd na kominek, niech to robią w cichości i skupieniu. Łyknęłam dziś odcinek 21 i 22 i jedno wiem - jestem juz w tym momencie szczerze znudzona ewidentnym rozciąganiem fabuły. Jak dobrze, że oni nie robią sezonów 2,3...15. To byłaby rozpacz. Tylko na Skip Beata się zgodzę.
A BBF jeszcze 3 odcinki

No mówię, że czuć, że ze względu na popularność dramy dołożono jej odcinków!
Przy okazji - nie mogło się tak zakończyć, bo przecież jeszcze mamuśka została do odhaczenia.
Trzykrotka napisał/a:
Z trailera Heirs zauważyłam jedno - opalony i z włosami wypłowiałymi od słońca i morskiej wody LMH wygląda rewelacyjnie (już miałam napisać, że GJP wygląda... )

Ale jakiś piękny baywatch odstawił na tej desce. Patrzę na ten trailer i wszystko wygląda naprawdę spoko, bez overactingu czy czegoś. Jestem naprawdę dobrej myśli jeśli chodzi o Heirs. Jestem też bardzo pozytywnie nastawiona do obsady (swoją szosą to najbardziej napakowana gwiazdami drama, hehehe), szczególnie Park Shin Hye mi się podoba (oczywiście z osób mniej ważnych niż LMH :lol: ).
Trzykrotka napisał/a:
Dla niedowiarków (wstydź się, Agn )

Wstydam się okrutnie! :twisted:
zooshe napisał/a:
Wygląda jak kurczak na sterydach. Pomimo nieszczerych chęci, ja już go raczej nie polubię.

Kurczak? Ja wiem? Ma nieźle klatę wyrobioną, trzeba mu przyznać co jego. Mnie się jego twarz nie podoba, ale na szczęście na tym zdjęciu zasłonił to, co brzydkie i wyeksponował najładniejsze (tj. klatę).
zooshe napisał/a:
ale podobało mi się jak zostało przedstawione zakończenie kariery pływackiej Jan Di.

A ja właśnie uważam, że to strasznie naciągane. Okej, uderzenie - spoko. Ale moim zdaniem żeby raz na zawsze jej zniszczyć ten bark, tak by nie mogła pływać, to musiałaby coś złamać albo mieć jakieś obrażenia, które zmuszałyby ją do pójścia do szpitala. A tu, o ile pamiętam, coś nie bardzo. Normalnie sobie funkcjonowała aż się wątek dramatyczny przydał. :roll:

Trzykrotka - Czw 26 Wrz, 2013 08:57

zooshe napisał/a:

Wygląda jak kurczak na sterydach. Pomimo nieszczerych chęci, ja już go raczej nie polubię.

Kim Hyun-Joong ma kiepską figurę, co było widać w końcówce BBF, kiedy wyszedł z luźnych kardiganów i długich płaszczy, a zaczął się pokazywać w rurkach i kusych kurtkach. Ma krzywe nogi i dość duży tyłek, nieszczególnie się prezentuje. Im dalej w dramę, tym trudniej jest mi na niego patrzeć - jak na tak dużą i skomplikowaną emocjonalnie rolę on jest zbyt mdły.

Nie powiem, żebym mnie zmartwiło zniknięcie Małpy. Miło odeszła, powinnam właściwie jej współczuć, ale nic z tego - odetchnęłam z ulgą, kiedy odleciała w niebyt.

Nie pisałam jeszcze, ale dla odpoczynku od Jan Di zaczęłam jednym okiem podglądać koreańskie Archiwum X, czyli Secret Investigation Records
http://www.gooddrama.net/...tigation-record


To krótka, 12-odcinkowa drama. Rzecz dzieje się w czasach królestwa Joseon, a więc mamy historyczny kostium, z epoki bliższej naszym czasom niż Faith, są dwie osoby pracujące przy rozszyfowywyaniu zagadek i tajemnic, są Mężczyźni w Czerni. Bardzo dobrze się oglądało pierwsze dwa odcinki, które są tematyczną całością, a dotyczą UFO nad Joseonem.

Agn - Czw 26 Wrz, 2013 17:20

Trzykrotka napisał/a:
Kim Hyun-Joong ma kiepską figurę, co było widać w końcówce BBF, kiedy wyszedł z luźnych kardiganów i długich płaszczy, a zaczął się pokazywać w rurkach i kusych kurtkach. Ma krzywe nogi i dość duży tyłek, nieszczególnie się prezentuje.

Widzę, że koleżanka obadała go centymetr po centymetrze, nawet zadnią część ciała dokładnie sprawdziła. :P

Trzykrotka - Pią 27 Wrz, 2013 09:39

Agn, jaki piękny avek

To Heirs, czy reklama? LMH we śnie wygląda anielsko :serce2:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Kim Hyun-Joong ma kiepską figurę, co było widać w końcówce BBF, kiedy wyszedł z luźnych kardiganów i długich płaszczy, a zaczął się pokazywać w rurkach i kusych kurtkach. Ma krzywe nogi i dość duży tyłek, nieszczególnie się prezentuje.

Widzę, że koleżanka obadała go centymetr po centymetrze, nawet zadnią część ciała dokładnie sprawdziła. :P

Ba! Pewnie że tak :foch2:
A tak naprawdę, to tego nie da się nie zobaczyć. Widok tego chłopaka w rurkach jest nie do zapomnienia.
Nie dokończyłam jeszcze BBF, zostały mi trzy odcinki, do których zbieram siły :roll: Za to wczoraj - nie uwierzycie :rumieniec: - obejrzałam 2 odcinki Hana Yori Dango. Chciałam sobie porównać i jak zaczęlam to pooooszło! Mimo tych wszystkich koszmarnych historii o czerwonych kartkach i F4 trzęsących szkołą, początek tej dramy jest naprawdę fajny :wink:
Napiszę o zaletach wersji japońskiej: po pierwsze jest bardziej skondnsowana i spójna. dwie serie po 9 odcinków - do wyjazdu GJP, który ma na imię Tsukasa i po ponownm spotkaniu całej piątki plus Małpy. Po drugie aktorka grająca Jan Di/Makino bardziej w moich oczach odpowiada postaci. Jest przegarbioną, szarą myszką z warkoczykami, ale przebrana w suknię balową, z makijażem i fryzurą, przemienia się w Olśniewającego Motyla. Bardziej można uwierzyć, że jej urok plus mocny charakter podbiły od jednego kopa (a raczej lewego sierpowego) nie tylko Tsukasę, ale i Ji Hoo/Rui.
Rui jest równie nieznośnie snujowaty i mimozowaty jak Ji Hoo, a na dodatek Ogur ma nieprawdopodobną szczękę... ale i tak jest arcyksięciem w porównaniu z Tsukasą.
No właśnie - teraz, po zobaczeniu dzieła Japończyków, dotarło do mnie, co mi zgrzytało w wersji koreańskiej - zgrzytał mi wizerunek F4. to jest niespójne. Widzimy ich, jak pomagają Jan Di, wspierają ją na każdym kroku, jak troszczą się o siebie nawzajem i że to bardzo przecież fajne chłopaki są! Uroda i bogactwo w niczym nie przeszkadza :mrgreen: Nawet dziewczyny Casanowy nie skarżą sie, że są wymieniane szybciej niż chustki do nosa. A GJP to nie jakiś buc, który każe dziewczynie lizać jego florenckie buty, tylko biedny i stłamszony przez matkę dzieciak. Mnie się ta wizja podoba i szybko zapomniałam o samym poczatku dramy, w którym zaszczuty przez F4 chłopak chce rzucić się z dachu.
U Japończyków Rui to ospały i lunatyczny snuj, podobnie jak Ji Hoo u Koreańczyków. Może ma nieco więcej testosteronu, ale tylko nieco Za to GJP to cienki Bolek przy Tsukasie. Ten facet to prawdziwy świr w szaleństwem w oczach. Mamy sceny, w których własnoręcznie podtapia w basenie kogoś, kto mu się naraził, regularnie się bije z ludźmi, jest sadystą i bandziorem. A Casanova i Don Juan to jego mniej agresywne, ale bardziej jadowite wersje, z lubością patrzące na tortury zadawane kolejnym ofiarom. Ta wizja co prawda bardziej się klei z czerwonymi kartkami i uczniowską "falą," z drugiej jednak strony jest niewiarygodna. Chłopak, który kocha osobiście pastwić się nad młodszymi i słabszymi od siebie w życiu nie mógłby zdobyć sympatii dziewczyny takiej jak Jan Di/Makino. Chyba, że pokaże słaby brzuszek pod twardą skorupą :lol: Na razie czeka na pannę 4 godziny w deszczu (nie śniegu). I już zapodał jej najgorszego wall-kissa jakiego widziałam :obrzydzenie:

Edit: Aragonte, Generał wrócił :serduszkate:

Agn - Pią 27 Wrz, 2013 10:17

Trzykrotka napisał/a:
Agn, jaki piękny avek

Dziękuję. Z miejsca pokochałam to zdjęcie. Tak prezentuje się oryginał.

:serce:
Trzykrotka napisał/a:
To Heirs, czy reklama? LMH we śnie wygląda anielsko

Reklama Eider (pisałam o tym kiedyś).
Trzykrotka napisał/a:
A tak naprawdę, to tego nie da się nie zobaczyć. Widok tego chłopaka w rurkach jest nie do zapomnienia.

Nijak nie pamiętam. Widać nie zauważam gościa aż tak mocno, by zwracać na niego uwagę. Pardon - przy LMH kto by zauważył jakiegoś tam Księciunia?
Trzykrotka napisał/a:
Rui jest równie nieznośnie snujowaty i mimozowaty jak Ji Hoo, a na dodatek Ogur ma nieprawdopodobną szczękę... ale i tak jest arcyksięciem w porównaniu z Tsukasą.

Na dodatek Oguri Shun w rudych włosach to jakaś makabra. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
GJP to cienki Bolek przy Tsukasie. Ten facet to prawdziwy świr w szaleństwem w oczach.

Zaraz, kto go nazwał wściekłym chomikiem? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Chłopak, który kocha osobiście pastwić się nad młodszymi i słabszymi od siebie w życiu nie mógłby zdobyć sympatii dziewczyny takiej jak Jan Di/Makino.

Nigdy nic nie wiadomo, niektóre laski lubią takich niebezpiecznych facetów, co to potrafi zabić drugiego człowieka. Well, de gustibus etc. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
I już zapodał jej najgorszego wall-kissa jakiego widziałam

Pamiętam co mnie śmieszy w kisu w wykonaniu Japończyków w ichnich dramach - są jeszcze gorsze niż wall-kiss w k-dramach. Jak w k-dramach przynajmniej jakoś ci ludzie wyglądają, a w kisu z zaskoczenia tylko laska ma wytrzeszczone oczy, tak u Japończyków... nie dość że oboje wyglądają, jakby robili najobrzydliwszą rzecz na świecie (tj. oboje zaciśnięte usta i mocno zaciśnięte oczy typu: "niech ten koszmar się szybko skończy"), to wytrzeszcz też potrafią mieć oboje. Nie wiem jak w Hana Yori Dango, ale tak zaobserwowałam w innych scenach.
Cytat:

Edit: Aragonte, Generał wrócił

Wczoraj nie mogłam spać, więc sobie wrzuciłam... hem... pierwszy odcinek Faith na dobranoc. Generał... :thud:

Trzykrotka - Pią 27 Wrz, 2013 10:30

Agn napisał/a:

Wczoraj nie mogłam spać, więc sobie wrzuciłam... hem... pierwszy odcinek Faith na dobranoc. Generał... :thud:


A właśnie... :serduszkate: Nie chcę już nudzić, ale napisyyyyy? :kwiatek: Bo wczoraj nagle, wracając z kina, poczułam, że muszę znów spotkać się z Generałem. Muszę. Nagła potrzeba, koniec, kropka.

Wracając do Tsukasy - w japońskiej dramie Makino naprawdę klęka przed nim i pochyla się, żeby mu zlizać to coś z butów. Ratuje ją Rui, który przerwa scenę. Ona się kuli na jego widok. Nie uwierzę, że po czymś takim, z dokładką zdeptania jej lunchu, nasłania na nią zbirów i porwania i tym podobnych drobiażdżków, ona idzie w nim na randkę :shock: Chyba, że Japonki kombinują inaczej.

Agn - Pią 27 Wrz, 2013 10:33

Trzykrotka napisał/a:
Wracając do Tsukasy - w japońskiej dramie Makino naprawdę klęka przed nim i pochyla się, żeby mu zlizać to coś z butów. Ratuje ją Rui, który przerwa scenę. Ona się kuli na jego widok. Nie uwierzę, że po czymś takim, z dokładką zdeptania jej lunchu, nasłania na nią zbirów i porwania i tym podobnych drobiażdżków, ona idzie w nim na randkę Chyba, że Japonki kombinują inaczej.

Dziękuję, pozostanę przy BBF. Rozumiem - syndrom sztokholmski, ukochanie własnego kata etc. Ale bez przesady.

Z napisami idzie mi kapkę wolniej z tego względu, że porównuję to, co zrobiłam do tej pory z wydaniem DVD (które ma naprawdę fantastyczne napisy!!!). I poprawiam. Się rozkręcę. :kwiatek:

Trzykrotka - Pią 27 Wrz, 2013 10:53

Agn napisał/a:

Dziękuję, pozostanę przy BBF. Rozumiem - syndrom sztokholmski, ukochanie własnego kata etc. Ale bez przesady.

Dokładnie :obrzydzenie: Na dodatek aktor ciągle się drze i ma w miejscu ust jakąś dziwną ssawę. Mowy nie ma o seksownym pożeraniu jedzenia dla biedaków :lol:

Agn napisał/a:
porównuję to, co zrobiłam do tej pory z wydaniem DVD (które ma naprawdę fantastyczne napisy!!!). I poprawiam. Się rozkręcę. :kwiatek:


:excited: Genialnie! Czyli poprawiasz też te cztery odcinki już zrobione? Jeśli tak, to ja poczekam. Ale proszę-błagam - będziesz się dzielić sukcesywnie? :serce: :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Pią 27 Wrz, 2013 21:55

O Hana Yori napiszę jeszcze coś ku uciesze, a na razie kończę BBF - 23 mną, jeszcze 2 zanim J i J staną na ślubnym kobiercu.
Trzeba przyznać, że Jan Di potrafi się żegnać na zawsze - to w jakim stylu! Najszczęśliwszy dzień z życia GJP, śmiech, rowery, ryż z czuprynką w lokach. wyznanie z ust ukochanej kobiety i jej pocałunek (za który zabilabym - LMH trzepoczący rzęsami? Robiący dziobek i wall-kiss? Ludzie! :frustracja: Ale za to ten uśmiech jak drugie slońce, loki rozwiane przez wiatr... czego więcej chcieć. Po czym wieczorem wystrzał z dwururki prosto między oczy. W wielkim stylu, naprawdę :( Choć obraz GJP popadajacego w autodestrukcję - bolesny.
I co jeszcze - Księciunio, który wyłazi z mentalnych krzaków, odkłada mentalne skrzypeczki i zabiera się do nauki zarządzania :oklaski: Nie miał biedak szczęścia - każde wyznanie mu co przerywało - tym razem fontanny na moście.
I trzecia fajna rzecz - mowa, jaką Jan Di zafundowała Wiedźmie. Spokojna i trafna. Podobalo mi się, że Jan Di stała przed nią prosto, patrzyła jej w oczy i ani razi się nie ukłoniła. Tak powinno być.
OK, może obejrzę jeszcze następny (wcale, ale to wcale nie domyślam się, kim jest pacjent w komie :roll: )
A jeszcze - a propos nie-chędożenia się w gronie F4 - żebyście widziały, jak w Hana Yori Tsukasa żegna Riu odlatującego do Paryża! Jak zawodzi, płacze, miota się, wrzeszczy, wiesza na siatce na tarasie widokowym :shock: Nie dałabym głowy, czy po wszystkim nie stworzą zgrabnego trójkącika J-J-J. Rui także proponuje Makino, podobnie jak Ji Hoo Jan Di randkę za plecami Tsukasy. Wiecie - model to ja zauważyłem cię pierwszy, a ty sie tak uwinęłaś, kiedy mnie nie było. Może o tyle jest to usprawiedliwione, że Makino do utraty tchu zaprzecza, że umawia się z Tsukasą, czym rani go do żywego.

Aragonte - Pią 27 Wrz, 2013 22:20

Jakoś mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o japońskie dramy - czytam Wasze wrażenia i obawiam się po to sięgnąć :roll:
Agn napisał/a:
Z napisami idzie mi kapkę wolniej z tego względu, że porównuję to, co zrobiłam do tej pory z wydaniem DVD (które ma naprawdę fantastyczne napisy!!!). I poprawiam. Się rozkręcę. :kwiatek:

Są naprawdę dobre? Uffff, przynajmniej tyle na osłodę :wink:

Trzykrotka - Pią 27 Wrz, 2013 23:20

O matko - sałatko :thud: :thud: :thud: Ja teraz proszę drame spokojną i przewidywalną, bez dramatów, przewrotek, podstępnych dziewczyn i zaników pamięci :frustracja: Dała mi popalić końcówka BBF. Ostatnie pół godziny (to już będzie sama śmietanka do spicia) dooglądam jutro.
Uf :omg:
Jedno muszę przyznać - kiedy Jan Di nie musiała być pokazywana jako uczenniczka w kusej spódniczce, aktorka wypadała bardzo dobrze. No i mama Kang - zagrana rewelacyjnie :oklaski:
Aragonte :kwiatek: Sprobować zawsze można, choćby dla porównania. Po japońskich i paru tajwańskich, jakie widziałam, wiem na pewno, że najbardziej lubię koreańskie. Chwalebny wyjątek to Skip Beat, ale nie dla jej dobroci, tylko dla pięknych oczu Siwona :serduszkate:

Agn - Sob 28 Wrz, 2013 12:31

Trzykrotka napisał/a:
LMH trzepoczący rzęsami? Robiący dziobek i wall-kiss? Ludzie!

Warned ya! :roll:
Trzykrotka napisał/a:
Podobalo mi się, że Jan Di stała przed nią prosto, patrzyła jej w oczy i ani razi się nie ukłoniła.

Bardzo ładnie, że się nie kłaniała, choć w realu pewnie by to zrobiła pod kątem 90 st.
Trzykrotka napisał/a:
(wcale, ale to wcale nie domyślam się, kim jest pacjent w komie )

Przecież tego nie da się domyślić, nie wyrzucaj sobie, że nie jesteś w stanie zgadnąć. :wink:
Aragonte napisał/a:
Są naprawdę dobre? Uffff, przynajmniej tyle na osłodę

A nie sprawdzałaś??? :shock:
Trzykrotka napisał/a:
kiedy Jan Di nie musiała być pokazywana jako uczenniczka w kusej spódniczce, aktorka wypadała bardzo dobrze.

Ale też w mundurku i z tą fryzurą jako jedyna z obsady naprawdę wyglądała na uczennicę.
Trzykrotka napisał/a:
Po japońskich i paru tajwańskich, jakie widziałam, wiem na pewno, że najbardziej lubię koreańskie.

I ja takoż. Nawet gdyby tam nie było LMH - są po prostu lepiej zrobione, zagrane, przemyślane etc. Jest w nich sporo świetnych, żywych, często dowcipnych dialogów, a to b. sobie cenię.

Aragonte - Sob 28 Wrz, 2013 14:20

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Są naprawdę dobre? Uffff, przynajmniej tyle na osłodę

A nie sprawdzałaś??? :shock:

Sprawdzałam początek, ale na obejrzenie całości nie miałam czasu, no i sprzętu (TV czeka na podłączenie). Poza tym trochę straciłam ochotę po stwierdzeniu Wiadomo Czego :-| A poza wszystkim innym - znam głownie polskie napisy, więc trudniej mi porównać, na ile angielskie się różnią od innych angielskich.

zooshe - Sob 28 Wrz, 2013 18:45

Trzykrotka napisał/a:

Nie dokończyłam jeszcze BBF, zostały mi trzy odcinki, do których zbieram siły :roll: Za to wczoraj - nie uwierzycie :rumieniec: - obejrzałam 2 odcinki Hana Yori Dango. Chciałam sobie porównać i jak zaczęlam to pooooszło! Mimo tych wszystkich koszmarnych historii o czerwonych kartkach i F4 trzęsących szkołą, początek tej dramy jest naprawdę fajny :wink:


Problem z japońską wersją jest tego typu, że o ile w koreańskiej jest nadmiar dramatory to japońska nie budzi, żadnych większych emocji. Czy para w końcu będzie razem?? A co za różnica. Raz obejrzałam i zapomniałam.

Trzykrotka napisał/a:
O matko - sałatko :thud: :thud: :thud: Ja teraz proszę drame spokojną i przewidywalną, bez dramatów, przewrotek, podstępnych dziewczyn i zaników pamięci :frustracja: Dała mi popalić końcówka BBF.

Ja żeby się odstresować po skończeniu powrócę do KSS.

BeeMeR - Sob 28 Wrz, 2013 18:57

Jak miło poczytać, że macie bardzo podobne wrażenia z BBF co ja - dla mnie to już zawsze zostanie bardzo ważna drama, nie żeby jakaś wybitna, ale to tuż po jej finałowym odcinku Ania się zdecydowała wychynąć na ten świat :serce:
No i potem w szpitalu miałam wciąż oczy pełne GJP :mrgreen:
Nie da się ukryć, że polubiłam tą postać - szczególnie w scenach gdy walczy lub dba o swoją kobietę, nawet jeśli robi to na swój specyficzny sposób - piorąc kogo i czym się da (np. gaśnicą :paddotylu: ).

Trzykrotka napisał/a:
Ostatnie pół godziny (to już będzie sama śmietanka do spicia) dooglądam jutro.
Oj, zmęczyło mnie to ostatnie pół godziny :roll:
Ale jak tak czytam o japońskiej wersji to na poły mam ochotę zerknąć, a na poły uciekać gdzie pieprz rośnie przed "ssawą" aktora ;)

Teraz tylko mam dylemat, czy w najbliższej przyszłości zacząć oglądać PT czy KSS z Wami :mysle:
(żebym tylko takie dylematy miała na tym świecie ;) )

zooshe - Sob 28 Wrz, 2013 19:38

BeeMeR napisał/a:
Jak miło poczytać, że macie bardzo podobne wrażenia z BBF co ja - dla mnie to już zawsze zostanie bardzo ważna drama, nie żeby jakaś wybitna, ale to tuż po jej finałowym odcinku Ania się zdecydowała wychynąć na ten świat :serce:
No i potem w szpitalu miałam wciąż oczy pełne GJP :mrgreen:

BeeMer już wróciłaś, gratulacje. :cheerleader2:

BeeMeR napisał/a:

Teraz tylko mam dylemat, czy w najbliższej przyszłości zacząć oglądać PT czy KSS z Wami :mysle:
(żebym tylko takie dylematy miała na tym świecie ;) )


Wiele czasu do namysłu nie zostało, bo jak zaczną się Heirsi, to wiadomo co zdominuje wątek.

Trzykrotka - Nie 29 Wrz, 2013 00:00

Dokładnie! Ja właśnie kończę, co pozaczynałam, w AGD został mi ostatni odcinek, Nine na razie zostawiam sobie na czas pełnego skupienia. Czekam na Heirs, a bardzo po cichu - na dramę z Siwonem, o której nie wiem nic, bo wszelkie informacje są po kantońsku, albo mandaryńsku :cry2:
Basiu, cudnie, ze się odezwałaś. Anusia grzeczna? :przytul: Może, jesli tylko ona i Adaś pozwolą, KSS wespół w zespół? Zostanie Ci LMH na późniejsze przyjemności. Na deser :wink:
Miałyśmy dziś z przyjaciółką niezłą wizję do tyczącą LMH. Otóż - ona nadal dzielnie brnie przez 200 odcinków swojej dramy historycznej. Dziś w drodze do IKEI opowiadała mi o making of i o statystach w scenie oblężenia/zdobywania twierdzy czy czegoś w tym stylu. Zastanawiała się głośno, co to za sprawni ludzie ganiali po drabinach z toporkami i skakali z murów na dół. Pomna na opowieści o kręceniu Ogniem i mieczem powiedziałam, że oczywiście żołnierze. U nas się tak to robi, bo gdzie znaleźć gromadę tanich, znudzonych, młodych, sprawnych chłopaków? I od razu pomyślałyśmy o LMH, który, kiedy już się zaciągnie, też będzie mógł sobie postatystować w dramie historycznej :-D Będzie mógł wpisać w CV: rok 2014: rola - biegnący z toporkiem 4 :rotfl: (BTW: Gosia chce się zaciągnąć do nas; może się w końcu odważy)
Uff, dobrze, że w Was BBF też wzbudziło emocje, bo ja w takim razie nie odstaję od reszty (i GJP nadal mi towarzyszy :rumieniec: ). Mam ochotę na podsumowanie, ale nie chciałam, żebyście się śmiały. Dziś już nie, ale coś skrobnę na zakończenie (te pół godziny nadal przede mną).
Dziś zatęskniłam za Generałem i z dziką przyjemnością obejrzałam sobie początek Faith. Chciałam jeszcze raz zobaczyć, jak Eun Soo najpierw przebija mieczem, a potem leczy Younga, jak idzie na zmianę opatrunku w krótkich spodenkach, jak on ją uprowadza z samego środka jej świata i jak trzyma za kark jak małe kociątko, przedstawiając jednocześnie, że to "istota z nieba." Wiecie, że powiedział do niej po raz pierwszy "imja" już wtedy, kiedy nieśli go na noszach do operacji zszywania przeszytych mieczem bebechów? "Imja nie może mi nic zrobić, choćby nie wiem jak się starała, więc niech się przestanie obwiniać."
Podoba mi się też - dobrze widziana z perspektywy końcowych odcinków - ewolucja królewskiego małżeństwa. Królowa z pierwszych odcinków jest bezkonkurencyjna: wyniosła i zimna jak góra lodowa, a posługująca się sarkazmem w sposób doskonały. Gdyby nie ona, Young sczezłby marnie po pchnieciu Eun Soo - to ona pozwoliła zabrać narzędzia chirurgiczne i iść na pomoc Dowódcy, kiedy Król zastanawiał się tylko, czy Young posłuchał jego rozkazu, żeby zawrócić lekarkę od niebiańskich wrót.
Agn :kwiatek: nie oglądałam za dużo, żeby sobie nie psuć wrażeń - czekam (cierpliwie) na Twoje napisy :kwiatek:

Admete - Nie 29 Wrz, 2013 11:47

Aragonte, a ty nie będziesz zaczynać City Huntera? Co to jest KSS? Mam przestój, bo Personal taste mi nie spasował, choć uczciwie musze przyznać, że obejrzałam tylko jeden odcinek.
Aragonte - Nie 29 Wrz, 2013 13:26

Miałam zaczynać City Huntera, ale trochę boję się dramatoz - na razie czuję się tak se mocno (PMS w akcji, poza tym odstawiłam tabletki i pewnie to też się dokłada), dlatego oglądam dramy, w które angażuję się wybiórczo i wiem, że mogę się po nich spodziewać czegoś lekkiego, zabawnego, niekoniecznie głębokiego. Na dramatozy jestem na razie jestem za słaba :-|
Agn - Nie 29 Wrz, 2013 13:51

zooshe napisał/a:
Wiele czasu do namysłu nie zostało, bo jak zaczną się Heirsi, to wiadomo co zdominuje wątek.

To coś zwane "Agn". :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Będzie mógł wpisać w CV: rok 2014: rola - biegnący z toporkiem 4

To będzie kluczowy biegnący z toporkiem, założysz się? :wink:
Admete napisał/a:
Co to jest KSS?

My name is Kim Sam Soon, bardzo fajna lekka drama komediowo-romantyczna. W sumie niby takie pitu-pitu, by parka się w końcu spiknęła, ale uwielbiam główną bohaterkę. Nie tylko nie wygląda jak patyczek, to jeszcze nie pakuje się w swój absolutnie pierwszy związek, tak bardzo pierwszy, by nawet nigdy nie całować faceta. Na drugim planie aktorka, którą znamy (znaczy się kto zna ten zna) ze świetnego King of dramas.
BeeMeR napisał/a:
to tuż po jej finałowym odcinku Ania się zdecydowała wychynąć na ten świat

Ja już skomentowałam, że twoja córcia miała to elegancko wycyrklowane - mama kończy spokojnie dramę i dopiero wtedy maleństwo stwierdziło, że jednak chce na świat. :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group