To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Supernatural

Deanariell - Czw 20 Wrz, 2007 00:03

praedzio napisał/a:
Aaaa... i przy okazji spoilery dotyczące odcinków 4-7 trzeciego sezonu


Zniknęłam na trochę... bywa ;) Dzięki Praedzio za spoilery :mrgreen: Tego mi było potrzeba na poprawienie humoru! Gordon będzie wampirem! Niezłe emocje się szykują - opisy odcinków brzmią interesująco :-P Normalnie nie mogę się doczekać, tak się stęskniłam... :serce2:
A fotki super!!! Te z synem Deana :rotfl: będzie ubaw! Chłopak wykapany tata :rotfl:

Agn - Czw 20 Wrz, 2007 10:05

Gordon wampirem? Hyhyhy... nie mogę powstrzymać uśmiechu pełnego ponurej satysfakcji. :twisted: Należy mu się. I niech go chłopaki ukatrupią, najlepiej w jakiś interesujący sposób...
praedzio - Czw 20 Wrz, 2007 10:17

Deanariell napisał/a:
Niezłe emocje się szykują - opisy odcinków brzmią interesująco :-P Normalnie nie mogę się doczekać, tak się stęskniłam... :serce2:


Oj, prawda, bardzo interesująco...! Kiedy tak czytałam opisy tych odcinków, również zdałam sobie sprawę z tego, że cholernie się stęskniłam za chłopakami. A przecież ja w porównaniu z wami (no, może oprócz Agn :) ) miałam krótszą przerwę w oglądaniu przygód braci Winchesterów.
Hmmm... trochę się boję odcinka Bedtime stories.... Zobaczymy, jakie śmierć zostawiła piętno na Samie...

A Gordon? Wiedziałam, ze prędzej czy później tak skończy! :banan_czerwony:

Hmmm... Riella... masz interesujący avek. Taki nostalgiczno-romantyczny... :-D

PS. Czy ten czerwony bananik tylko u mnie nie tańczy?... Jakoś tak zastygł w dziwnej pozie... :shock:

Agn - Czw 20 Wrz, 2007 10:29

Praedzio, nie tylko u ciebie. U mnie też się nie rusza. Zamurowało go, jak przeczytał, co się święci w trzeciej serii ;)

Ja z kolei nie mogę się doczekać odcinka Bedtime stories. Sam kogoś zabija - Sam będzie mrrrrrrroczny. :slina: Jak ja koHam mrocznego Sama!!! Coś czuję, że po trzeciej serii nikt nie odważy się go nazwać "Sammym". :cool:

Admete - Czw 20 Wrz, 2007 15:55

Ja też sie nie mogę doczkać. Może bracia i Spn wyrwą mnie z uczuciowego marazmu. Wszystko mnie nudzi i drażni. Fajny ten mały syn Deana ;-) widać, że ma dużo z tatusia ;-) Będzie pewnie i zabawnie i wzruszająco. Oby tylko scenariusz 3 serii okazał się dobry. Sam i rozstaje, Dean i demonica...No będzie się działo.
Caitriona - Czw 20 Wrz, 2007 16:17

Mnie też już nosi i chętnie już bym zasiadła przed telewizorem, oj chętnie!!!
Ale jakoże spoilerów nie lubię, wiec nie czytam nic. Ale doczekać się juz nie mogę!

Anonymous - Pon 24 Wrz, 2007 17:44

ostatnio tak usłyszałam w radyju Who'll stop the rain i od od razu supernaturalnie mi sie skojarzyło ...
tylko kruca banda, nie mogę tego znaleść...
Ale w ogole Asia jest taka supernaturalna:
http://www.youtube.com/watch?v=-U3DkWoo00I

Admete - Pon 24 Wrz, 2007 18:09

Deanowi na pewno by się teledysk spodobał bardzo ;-)
praedzio - Pon 24 Wrz, 2007 18:25

Ło matko! Co prawda przez ten przeklęty katar jestem na wpół głucha, ale co nieco udało mi się usłyszeć - normalnie :thud: . Oj, Deanowi spodobałby się teledysk, tego jestem pewna. Sam by pewnie trochę pomarudził, że kto to widział takie rzeczy: laska w hełmie i w skąpym stroju ( :rotfl: ), ale gdyby tylko pozbył się Deana z pokoju motelowego, to sam by wyglądał tak: :slina: :D
Anonymous - Pon 24 Wrz, 2007 18:31

No nie? Wiedziałam, ze tak bedzie :D Dean okazuje normalne ludzkie odruchy. W przeciwienstwie do Sama, który jest jakis taki dziwny (praedzio - to nie zaczepka, a komentarz :D )
Dodam, ze who'll stop the rain klimatycznie muzycznie bardziej pasuje, ale w ogole Asia to klasyka rocka i pewnie dlatego. Osobiscie strasznie lubie ten zepsół.

praedzio - Pon 24 Wrz, 2007 18:41

AineNiRigani napisał/a:
W przeciwienstwie do Sama, który jest jakis taki dziwny (praedzio - to nie zaczepka, a komentarz )

Yhm - bardziej stały w uczuciach...? ;) (to również nie zaczepka...)
A tak na serio - rozejrzę się za Asią. Spodobał mi się ten klimat.

P.S. A tak w ogóle, to śniło mi się, że byłam na koncercie Jefferson Airplane... :shock: To chyba przez te prochy antygrypowe, których się nałykałam wczoraj przed snem :)

Agn - Pon 24 Wrz, 2007 21:55

praedzio napisał/a:
Sam by pewnie trochę pomarudził, że kto to widział takie rzeczy: laska w hełmie i w skąpym stroju ( :rotfl: ), ale gdyby tylko pozbył się Deana z pokoju motelowego, to sam by wyglądał tak: :slina: :D

Jakoś nie widzę Sama śliniącego się na widok panienki, która wygląda jak skrzyżowanie ladacznicy z czołgiem. :P Ale to pewnie dlatego, że kiedy Dean go prawie przyłapał, to szybko przełączył kanal :lol: (dobrze pamiętam? Była taka scena chyba... albo mnie się przyśniło.).

Ja tam swój najukochańszy serial właśnie... ten tego, powolutku podziwiam. Booooorze... jak mi się ckniło! :serce: A teraz jeszcze będzie Spn... niedługo? I będę na dwa fronty działać. :twisted:

Admete - Pon 24 Wrz, 2007 22:25

Ty dalej PB? Ja się zastanawiam czy zaczynać ;-)
praedzio - Wto 25 Wrz, 2007 07:46

Agn napisał/a:
Ale to pewnie dlatego, że kiedy Dean go prawie przyłapał, to szybko przełączył kanal (dobrze pamiętam? Była taka scena chyba... albo mnie się przyśniło.).

a była, była... Dean i tak się zresztą domyślił... Dlatego też mówię, że Sam również by był pod wrażeniem, że się tak wyrażę - ale niechętnie by się do tego przyznał, dlatego Deana musiałoby nie być w pokoju.

Anonymous - Wto 25 Wrz, 2007 17:31

a nie mowilam, ze on jakis taki doopowaty?
praedzio - Wto 25 Wrz, 2007 17:54

No, nie wiem, czy oglądanie takich filmów to taki powód do chwały... :roll:
Anonymous - Wto 25 Wrz, 2007 18:22

tu nie o chwałe chodzi, ale co z niego za facet jest? :mysle:
praedzio - Wto 25 Wrz, 2007 19:43

Normalny. Poza tym to, że my nie widzimy, że on takie filmy ogląda, nie znaczy wcale, że tak nie jest. ;) Grzeczny chłopczyk z niego i tyle. (albo to moje pobożne życzenie :mrgreen: )
Anonymous - Wto 25 Wrz, 2007 20:28

praedzio napisał/a:
Normalny. Poza tym to, że my nie widzimy, że on takie filmy ogląda, nie znaczy wcale, że tak nie jest. ;) Grzeczny chłopczyk z niego i tyle. (albo to moje pobożne życzenie :mrgreen: )

oby tylko życzenie :D

praedzio - Wto 25 Wrz, 2007 21:41

:-P
Deanariell - Śro 26 Wrz, 2007 13:27

Ale macie życzenia drogie koleżanki :-P To, że kobiety nie rozumieją tak do końca męskiej potrzeby oglądania takich rzeczy nie oznacza jeszcze, iż jest to czynność świadcząca o degeneracji danego osobnika i zboczeniu (jakby co bronię Deana :D ) - oczywiście nie mówimy o skrajnie chorych przypadkach, ale jakiś filmik od czasu do czasu... a niech sobie oglądają skoro ich to kręci :wink:

praedzio napisał/a:
Hmmm... Riella... masz interesujący avek. Taki nostalgiczno-romantyczny...

Dziękuję - nie miałam jeszcze okazji, żeby to napisać :) Ano... taki trochę jesienno-melancholijny... Przynajmniej pomarzyć sobie mogę, że może kiedyś w... another time... another place... another life... :serce2: Póki co trzeba się skupić na tym, co się realnie posiada... :-|

praedzio - Śro 26 Wrz, 2007 13:32

Ależ ja wcale Deana (na ten przykład ;) ) nie wyzywam od degeneratów i tak dalej, tylko bronię Sama, który nie wychodzi tu (w oczach niektórych Dam) na pełnoprawnego faceta dlatego, że niechętnie przyznaje się do oglądania takich filmów!
Jak wy sobie chcecie, ale za to m.in. ja go UWIELBIAM!

Deanariell - Śro 26 Wrz, 2007 13:41

praedzio napisał/a:
bronię Sama, który nie wychodzi tu (w oczach niektórych Dam) na pełnoprawnego faceta dlatego, że niechętnie przyznaje się do oglądania takich filmów!
Jak wy sobie chcecie, ale za to m.in. ja go UWIELBIAM!

Hmmmm... sądząc po pamiętnej scenie z panią wilkołak, to Sammy taki niewinny nie jest :P

praedzio - Śro 26 Wrz, 2007 14:03

Hm... Wydaje mi się, że jest pewna (subtelna) różnica między tymi obiema rzeczami. Powiem wam, jak ja to widzę. Deana życie nieraz kopnęło w tyłek i to mocno. Nie rozczula się jednak nad sobą i bierze życie takie, jakim jest. Na przekór wszystkiemu stara się być pogodnym, nierzadko nawet beztroskim (przynajmniej taką wdziewa maskę - zresztą, czy to maska? tego jeszcze nie rozgryzłam po dwóch sezonach.) W związku z dramatycznymi przeżyciami z dzieciństwa i okresu późniejszego postanawia nie tracić okazji do jakiegokolwiek flirtu, czy nawet czegoś więcej. Życie jest zbyt krótkie - takim wydaje się być jego motto.

Natomiast Sam ulepiony jest z nieco innej gliny. Od początku pragnie normalności, zwykłego życia. Jest wrażliwy, przywiązuje się do poznanych osób (dziewczyn). O ile Dean uwielbia zabawę, o tyle Sam poważniej traktuje życie. Jednak ma poczucie humoru, co zresztą zauważyłyśmy w kilku odcinkach ;) Charakteryzuje się empatią w stosunku do innych ludzi. Drzemią w nim silne emocje, ale w krytycznych przypadkach posługuje się rozsądkiem, co wielokrotnie uratowało jemu i Deanowi tyłek.

Jak wy sobie chcecie, gdybym wpadła w tarapaty, szybciej o pomoc zwróciłabym się do Sama, niż do Deana.

Admete - Śro 26 Wrz, 2007 14:06

Ja myślę, że Dean też by pomógł, bo ma serce we właściwym miejscu. I skłonność do zabawy jest u niego częściowo wrodzona, a częściowo wyćwiczona - jako tarcza przeciwko temu, co go otacza w codziennym życiu. Jeśli przedtem był epikurejczykiem, to teraz będzie hedonistą ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group