Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne
Admete - Śro 14 Kwi, 2010 14:16 Bardzo dziwne to z Shaz - wtedy słychać Life on Mars Bowiego. Oby nie zakonczyli tak samo, jak serialu amerykańskiego, bo to by było lamerskie trochę.Caitriona - Śro 14 Kwi, 2010 16:00
Admete napisał/a:
Oby nie zakonczyli tak samo, jak serialu amerykańskiego, bo to by było maerskie trochę
Nie wiem jak zakończyli serial amerykański, ale nie chcę wiedzieć praedzio - Śro 14 Kwi, 2010 21:19 Nadrabiam Castle (odcinek z klątwą). Chyba muszę w końcu przeczytać książkę "Jedz, módl się i kochaj", skoro nawet w serialu jest o niej wzmianka. *leci oglądać dalej*Caitriona - Śro 14 Kwi, 2010 21:30
praedzio napisał/a:
Chyba muszę w końcu przeczytać książkę "Jedz, módl się i kochaj",
O tym samym pomyślałam
Chciałam tylko rzec, że Castle jako Indiana podobał mi się duuużo bardziej niż oryginał Admete - Śro 14 Kwi, 2010 21:38 Fillion mógłby bez problemu zagrać Indianę praedzio - Śro 14 Kwi, 2010 21:44 Nie mogę!
Wiecie, co będzie ze mną, jak Castle'a coś zeżre na służbie?!
I to spojrzenie Beckett na - ekhem - niekompletny przyodziewek pisarza... Aragonte - Śro 14 Kwi, 2010 21:53
praedzio napisał/a:
Nadrabiam Castle (odcinek z klątwą). Chyba muszę w końcu przeczytać książkę "Jedz, módl się i kochaj", skoro nawet w serialu jest o niej wzmianka. *leci oglądać dalej*
Przeczytaj, przeczytaj, fajna jest Admete - Nie 02 Maj, 2010 18:35 Cały czas czeka na mnie 21 odcinek Castle. Jakoś nie mogę się do niego zabrać. Może dziś mi się uda. Tymczasem obejrzałam odcinek 4 Ashes to ashes. Robi się coraz poważniej i jakoś tak mroczniej. Mam nadzieję, że zrobią dobre zakończenie, bo szkoda by było zmarnować taki serial. Świetnie, dwuznacznie zagrana postac Keatsa. Właściwie to nie wiadomo, co o nim myśleć. Muzyka jak zwykle świetna.
Pewnie nie jestem obiektywna,ale tamta muzyka świetnie się broni Caitriona - Nie 02 Maj, 2010 19:05 Przez Ashes zaczęłam często słuchać muzyki z lat 80, nawet teraz jej słucham (Human League - Don't You want mehttp://www.youtube.com/watch?v=9EHpozHn-QA )
A sam serial faktycznie zaczał się robić mroczniejszy, poważniejszy. Nawet broń częściej bohaterowie wyciągają. Co do Jima, u, nie znoszę faceta. i nie chodzi mi tylko o aktora, ale o postać: nie ufam mu, narzuca się i wpycha ten swój nos. Tak wiem, taki ma obowiązek, w końcu to wewnętrzny, ale i tak go nie lubię. Choć przyznać, ze świetnie jest zagrany Admete - Nie 02 Maj, 2010 19:09 Ja to myślę o jakiejś fajnej składance z lat 80. Masz jakąś? 5 odcinek nie ma jeszcze przyprawy, więc czekam.Caitriona - Nie 02 Maj, 2010 19:11
Admete napisał/a:
Ja to myślę o jakiejś fajnej składance z lat 80. Masz jakąś?
A mam, bardzo fajną, bo Ashową Ta mi póki co starcza Choć bark mi na niej np. Madonny Ale pewnie się jeszcze rozejrzę za czymś i wtedy dam znać Admete - Nie 02 Maj, 2010 19:26 Nie moge odszukac muzyki do Ashes...Znowu mnie czeka przewracanie wszystkiego...praedzio - Czw 06 Maj, 2010 07:26 Pojawił się nowy sześcioodcinkowy serial BBC - Luther. Przejrzałam na szybkiego pierwszy odcinek - i wygląda interesująco.
http://www.bbc.co.uk/programmes/b00s8jk0Admete - Czw 06 Maj, 2010 14:15 Taaa...właśnie zauwazyłam Ruth Wilson w nim gra.Alicja - Czw 06 Maj, 2010 20:19 to ja niestety odpadampraedzio - Śro 12 Maj, 2010 23:10 Obejrzałam w końcu 21 odcinek Castle. Ależ się uśmiałam ze sceny wykradania telefonu koledze z policji. Esposito, Ryan i Castle są bezkonkurencyjni, kiedy działają razem. Caitriona - Śro 12 Maj, 2010 23:52
praedzio napisał/a:
Esposito, Ryan i Castle są bezkonkurencyjni, kiedy działają razem.
Tak, to było obłędnie piękne, jak się zakradali do pokoju technika Admete - Sob 15 Maj, 2010 23:06 Postanowiłam dokończyć oglądanie Ashes to ashes, jak już będzie całość. Na razie obejrzałam 21 odcinek Castle'a. Znów dostałam w trakcie oglądania napadu śmiechu. Nie mam pojęcia, jak Fillion to robi, ale niektóre jego sceny to istne komediowe perełki Tym razem scena dotyczyła płynnego azotu Caitriona - Pon 31 Maj, 2010 19:02 Skończył się niestety Ashes to Ashes, jeden z lepszych seriali jakie widziałam. Bardzo dobry serial, który razem z Life on Mars tworzył wyjątkową całość. Oba seriale były świetnie zagrane. Duże brawa należą się całej obsadzie, choc nie ukrywam, że ja najbardziej polubiłam i ceniłam Philipa Glenistera w roli wspaniałego, wyjątkowego DCI Gene'a Hunta oraz Keeley Hawes w roli DI Alex Drake. Co mi się jeszcze podobało to dobór rewelacyjnej muzyki z epoki, fakt że serial zawierał sporo humoru, miał swoje tajemnice i elementy fantastyki.
Co do zakończenia
Spoiler:
kiedy okazało się, że świat w którym znalazła się Alex to swojego rodzaju, nie wiem, czyściec, miejsce do którego idą po śmierci policjanci i że wszyscy bohaterowie nie żyją, to właśnie czegoś takiego oczekiwałam, nie było ono więc dla mnie zaskoczeniem, ale co trzeba zaznaczyć było udane. Co mnie w nim zaskoczyło, to fakt, że Hunt tak na dobrą sprawę nigdy nie istniał, był wytworem czy alter ego młodego policjanta.
Jakoś tak mi smutno, bo naprawdę polubiłam ten serial i więcej niż chętnie go oglądałam.
Jak ktoś będzie miał okazję, to serdecznie polecam.Admete - Pon 31 Maj, 2010 20:24 Czekam na spokojniejszy czas, żeby dokończyć oglądanie.Caitriona - Pon 31 Maj, 2010 21:02 To był jeden z moich seriali, gdzie czekam z niecierpliwością na następny odcinek (tak samo było z SPN).
A tak w ogóle to myślałam, że będzie więcej odcinków, jeszcze moze ze dwa, a tu koniec... Kiedyś na pewno do niego wrócę Admete - Pon 31 Maj, 2010 21:36 Zawsze było po 8 odcinków Caitriona - Pon 31 Maj, 2010 22:03 Tak, wiem Uświadomiłam to sobie oglądając odcinek ósmy. Nie zmienia to faktu, że jakoś tak liczyłam na dzisięć.praedzio - Pią 18 Cze, 2010 07:22 Nadrabianie oglądania seriali trwa. Wczoraj dooglądałam Castle. I faktycznie - końcówka skopana na maxa. No, dajcie spokój - Gina??? A po cholerę Castle odwalił taki numer? Ambicja mu ucierpiała? Chciał dokopać Kate? A może z drugiej strony - nie chciał, by Beckett miała wyrzuty sumienia, że spotyka się z innym? Jakoś to tak niespecjalnie im wyszło... praedzio - Sob 19 Cze, 2010 17:23 Wsiąkłam w The Last Enemy. Qrczę - siedzę i zagryzam paznokcie. Co jak co - sercowcom tego serialu nie polecam.