Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Sob 21 Cze, 2014 20:07
Co to za napój i pasta?
Aragonte - Sob 21 Cze, 2014 20:39
Winko śliwkowe (Zooshe próbowała i mówi, że dobre), a pasta "Beef Gochujang" (roasted beef hot pepper paste).
Admete - Sob 21 Cze, 2014 21:03
No proszę u nas śliwowica u nich winko śliwkowe Właśnie przypominam sobie początek BV. Już za pierwszym razem spodobało mi się wprowadzenie bohaterów - wszyscy są zaprezentowani jako ci, którzy nie przystają do swojej rzeczywistości, łamią konwencje. Rozśmieszyła mnie teraz Du Ru Mi, która wyobraziła sobie, jak krzyczy na tych pijanych współbiesiadników z pracy zamiast grać dla nich. Zachwycił młody Kang, który rozwiązał problem ze stłuczką na drodze i do tego Kang Mae, który stwierdził, że nie może dyrygować orkiestrą, bo gdyby w niebie spotkał Bramsa, to by się musiał wstydzić A teraz rozmowa Kang Woo i Ru mi na temat tego, dlaczego Kang Woo nie lubi muzyki klasycznej W zasadzie tam jest sporo humoru. Choć z drugiej strony pierwsze spotkanie Kang Mae i Kang Woo jest okropne.
zooshe - Sob 21 Cze, 2014 22:11
To już oficjalne. Agn nocuje dziś na wycieraczce.
BeeMeR - Sob 21 Cze, 2014 22:25
| Cytat: | Pan grający młodego Kanga w tej wersji wystylizowanej jest dla mnie dziewczyną | Dla mnie może dziewczyną nie jest, bo np. figurę to ma daleką od dziewczęcej, ale pod tym makijażem raptem ze dwa razy udało mi się zobaczyć w nim faceta
| Cytat: | | To już oficjalne. Agn nocuje dziś na wycieraczce. | za co?
Wino śliwkowe kiedyś piłam - japońskie - dobre było
Aragonte - Sob 21 Cze, 2014 23:13
Agn, przyjeżdżaj do Ursusa, jeśli na wycieraczce będzie Ci niewygodnie, rozpijemy to wino śliwkowe
| Admete napisał/a: | Właśnie przypominam sobie początek BV. Już za pierwszym razem spodobało mi się wprowadzenie bohaterów - wszyscy są zaprezentowani jako ci, którzy nie przystają do swojej rzeczywistości, łamią konwencje. Rozśmieszyła mnie teraz Du Ru Mi, która wyobraziła sobie, jak krzyczy na tych pijanych współbiesiadników z pracy zamiast grać dla nich. Zachwycił młody Kang, który rozwiązał problem ze stłuczką na drodze i do tego Kang Mae, który stwierdził, że nie może dyrygować orkiestrą, bo gdyby w niebie spotkał Bramsa, to by się musiał wstydzić A teraz rozmowa Kang Woo i Ru mi na temat tego, dlaczego Kang Woo nie lubi muzyki klasycznej W zasadzie tam jest sporo humoru. Choć z drugiej strony pierwsze spotkanie Kang Mae i Kang Woo jest okropne. |
Kusisz BV, kusisz
A wiesz, że ja - oferma jedna - przygotowałam BV dla Agn, po czym nie zabrałam pierwszych odcinków ze soba? Koty mi zeżarły tę płytę czy co? Nawet teraz nie mogłam jej znaleźć
I masz rację, w sumie jest tam sporo zabawnych sytuacji, tylko że nie jest to ukazane w ha-ha-śmieszny sposób, tylko w taki nieoczywisty, bez śmiechu z puszki.
Du Ru Mi ciągle sobie coś wyobrażała, żeby uciec od niezbyt fajnej rzeczywistości - choćby z tego względu ją polubiłam Kang Mae też bywa zabawny, chociaż niby zachowuje się okropnie
Oj, chyba będzie powtórka, niech no tylko Trzykrotka zacznie to na poważnie oglądać
Admete - Nie 22 Cze, 2014 08:35
A to faktycznie nie popisałaś się z płytami Zawsze można dosłać albo podejśc na dworzec Agn jak tam wycieraczka?
Agn - Nie 22 Cze, 2014 09:32
Zooshe ma najwygodniejsza wycieraczke na swiecie.
Nie zebym mowila z doswiadczenia.
Agn - Nie 22 Cze, 2014 11:07
LEE MIN HO, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN!!!
A oto 10 powodów, by go uwielbiać wg dramafever: http://www.dramafever.com...ed-by-his-fans/
Agn - Pon 23 Cze, 2014 00:25
Pfff?
Wygląda na to, że świętuję sama. Trudno! Nieobecni nie mają prawa głosu, wobec tego zawalę was zdjęciami. Bo tak! Albowiem wierzcie mi - istnieje miliard powodów, by kochać aplikację LINE (którą posiadam). Zwłaszcza, że niektóre z tych powodów prezentują się następująco:
 
 

Zmieniam tapetę w kompie.
I jeszcze gifki:
No dobrze, jeszcze jedne:
Mmmm. ^^
Agn - Pon 23 Cze, 2014 00:52
I prośba - kto ma 16 odcinek TGL po polsku? W sensie napisy? Poproszę o podesłanie.
I idę spać.
Trzykrotka - Pon 23 Cze, 2014 00:55
Moje napisy są w robocie... Jakieś 20 minut mam
I wszystkiego, wszystkiego, wszystkiego.... dla Lee Min Ho
Aragonte - Pon 23 Cze, 2014 08:01
Spóźnione życzenia dla Lee Min Ho!
Piękne dobra zgromadziłaś, Agn
Trzykrotka - Pon 23 Cze, 2014 08:55
| Agn napisał/a: | | istnieje miliard powodów, by kochać aplikację LINE (którą posiadam). |
Zaraz mam mieć nowy telefon - LINE będzie w nim jak nic.
A Twoja prezentacja to odpowiedź na pytanie: czy LMH może być jeszcze przystojniejszy niż dotą? Otóż może
Zagraj w czymś znowu, chłopaku.... (Siwon też niech mnie słucha!)
Edit: Yong Hwa to też urodzinowy chłopak :smiley_beer2:
http://www.dramafever.com...-hwas-birthday/
Trzykrotka - Pon 23 Cze, 2014 09:50
| BeeMeR napisał/a: | | Co do napisów : |
Wielkie dzięki! Bardzo się przydadzą. W GG dotarłam już do sfery beznapisopwej i zaiste, jest to wielka różnica
BeeMeR - Pon 23 Cze, 2014 10:18
Dla Min Ho i Yong Hwy wszelkiego dobrego
Niech chłopaki grają w dobrych dramach i filmach (i Siwon tez )
Zaczęłam BV ale na razie nie skończyłam nawet pierwszego odcinka i powiem tylko tyle, że bardzo mi muzyka odpowiada
I ładna sama w sobie i ładnie ilustruje sceny
NL odc.14 zaczęłam przewijać w temacie którego sędziego awansować na jakie stanowisko Wystarczy mi, że załapałam, że pan Cha żongluje osobami i pieniędzmi by dopiąć oczekiwanego celu, nie muszę wiedzieć dokładnie kto gdzie i jak.
Na Secret zerknęłam na pierwszy i ostatni odcinek i wysiupałam. Są dalibóg bardziej interesujące (mnie) dramy .
YAAS dalej nie jest tą dramą, jaką chciałam obejrzeć, bo tak coraz bardziej nabieram pewności, że dużo tu idzie od przypadku do przypadku - zwłaszcza w kwestii romansów: którym co jakiś czas jak ochłap rzuca się sympatyczną bądź nawet uroczą scenę by następnie zapomnieć o sprawie na odcinek czy dwa zamiast się rozwijać dalej, choćby powoli ale wciąż, jak lubię. Ja wiem, że to nie jest stricte romantyczna drama, ale wyraźnie mamy dwie pary i wątki obu są takie se: jeden chaotyczny (Pan Seoka) a drugi się wlecze (Żabula). Ostatnia zagadka kryminalna (z przebranym gościem) też była taka se. Raz, że od razu było wiadomo co zrobił, dwa, że rozwiązanie (w sensie reakcja policji) mnie nie satysfakcjonowało. Ech.
No ale dalej są i przyjemne sceny - jak rozwój relacji całej czwórki młodych - więc mimo zrzędów nie ogląda mi się źle.
Trzykrotka - Pon 23 Cze, 2014 10:40
| BeeMeR napisał/a: |
Zaczęłam BV ale na razie nie skończyłam nawet pierwszego odcinka i powiem tylko tyle, że bardzo mi muzyka odpowiada |
Egdziaktly
Po pierwwszym odcinku mam takie samo wrażenie - piękna muzyka świetnie zgrana z obrazem i fantastyczne zdjęcia (ujęcie dziewczyny stojącej na urwisku nad morzem filmowane z helikoptera - brawo!)
Pierwszy odcinek mnie nie zachwycił - raczej zmęczył. Ogromnie męczyłam się razem z bohaterką miotającą się (dosłownie) żeby sklecić do kupy orkiestrę. Maestro Kanga była malutko, więc o nim na razie nie napiszę. Ogromnie ucieszył mnie widok kompletnie odmienionego Keung Sooka i pięknie tu wyglądajacej Ji A (wiem, że macie po Legend nie najlepsze o niej zdanie, ale mnie się podobała w Athenie i w Me Too, Flower).
Jednak mnie rzadko się pierwsze odcinki podobają, więc powiem więcej, kiedy więcej obejrzę. W moim przypadku to "więcej" będzie od połowy lipca, kiedy wrócę z wakacji.
| BeeMeR napisał/a: | NL odc.14 zaczęłam przewijać w temacie którego sędziego awansować na jakie stanowisko Wystarczy mi, że załapałam, że pan Cha żongluje osobami i pieniędzmi by dopiąć oczekiwanego celu |
Dziś mam Dzień Potakiwania BeeMer
Nie wiem, co jest nie tak, może to kwestia wymuszonego skrócenia dramy. Nie mogę z nią załapać żadnego emocjonalnego kontaktu. Tak się wysilam, żeby pojąć, o co chodzi w prawniczej gadce, że nie starcza mi już uwagi na resztę. Bardzo żałuję zredukowania watku Stażystki kosztem watku Narzeczonej. Narzeczona jest nudna i bezbarwna. Stażystka wraz z SJ w duecie dodawali prawniczej dramie elementu ludzkiego. Kiedy brajkuje jednego składnika, reszta przestaje smakować. Bardziej żałuję straconego potencjału, niż cieszę się tą dramą - wielka, wielka szkoda.
| BeeMeR napisał/a: | | Na Secret zerknęłam na pierwszy i ostatni odcinek i wysiupałam. |
Naprawdę - potraktujcie mnie jak oblatywacza, który poświęcił się dla was - nie tykajcie tego okropieństwa.
Kolejna drama z panią grającą główną rolę w Secret już się pojawiła we wsysadełku. Ale jej nie kupuję. I strasznie mnie cieszy, że na lato zapowiadają premiery głównie jakichś romansów z obsadą, która mnie nie kusi. Napoczynam tylko Gunmana, może kroniki strażnika nocnego (duchy! ) a reszta czasu będzie na to, co już mam i co czeka na obejrzenie.
YAAS jeszcze nie napoczęłam.
Zooshe Jak finał Gap Donga? Obejrzałam sobie końcówkę na wielkim ekranie telewizyjnym - pięknie było
Admete - Pon 23 Cze, 2014 11:18
Ja akurat się w NL wczuwałam na prawniczych rzeczach, bo mnie bierze walka z nierównościami społecznymi Ogólnie pewnie starcza mi KMM Nie znałam wcześnie aktorki grającej Du Ru Mi, ale po BV mam o niej pozytywne zdanie. BV jest serialem nierównym. Ja najbardziej lubię odcinki od 1 do 10, a potem dwa końcowe. Zerknę w wakacje na Gunmana i zauważyłam coś o duchach ( Trzykrotko o tym pisałaś? ). Gap Donga chyba w końcu obejrzę.
Trzykrotka - Pon 23 Cze, 2014 11:33
BV daję kredyt zaufania - wiadomo, każde zawiąznie akcji jest trudne
Zapomniałam, jeszcze tę dramę psychiatryczną chcę spróbować - wchodzi po YAAS
http://asianwiki.com/It%27s_Okay,_That%27s_Love
Drama o duchach to Night Watchman's Journal (po Triangle)
http://asianwiki.com/Night_Watchman%27s_Journal
Agn - Pon 23 Cze, 2014 12:02
| Trzykrotka napisał/a: | Moje napisy są w robocie... Jakieś 20 minut mam |
Aaa, czyli jeszcze ich nie ma! No to okej, to nie panikuję, tylko grzecznie oglądam i myślę, że nim dojadę do 16tki (a zabieram się właśnie za 12), to napisy jakoś się tam zrobią.
Swoją szosą - tłumaczenie jest cudne, aczkolwiek na telewizorze czasem pojawiało się tłumaczenie piosenki zamiast dialogów, nie wiem, czy sprzęt nie mógł ogarnąć tylu linijek czy co się stało.
| Trzykrotka napisał/a: | | Zaraz mam mieć nowy telefon - LINE będzie w nim jak nic. |
Och, kochana... musimy się wymienić numerami telefonów.
| Trzykrotka napisał/a: | A Twoja prezentacja to odpowiedź na pytanie: czy LMH może być jeszcze przystojniejszy niż dotą? Otóż może |
Też tak uważam. Wierzyć się nie chce, ale on MOŻE.
Dobra... wiem, że miałam nadrobić 13 i 14 NL, ale, tam do licha, Dokko mnie wzywa.
Ale najpierw może kilka wspomnień z Festiwalu?
Dobra, Dokko, cicho siedź, nie wołaj, muszę opowiedzieć paniom, jak było.
Otóż w sobotę, kiedy wychodziłyśmy z Zooshe z domu, padało. Ale optymistycznie stwierdziłyśmy, że teraz się wypada, a potem już nie będzie. Bo przecież co może być gorszego niż deszcz, prawda? Otóż... miałyśmy rację, potem już nie padało, ale za to było tak zimno... i ja do teraz nie wiem, co mnie podkusiło, by sweter zostawić w domu. No to marzłam. Nic to! Przyjechałyśmy do Parku Agrykola całkiem punktualnie, bo stwierdziłyśmy, że skoro festiwal jest raz do roku, to jesteśmy na całości (od 11.00 do 19.00). Wchodzimy - wejścia z lewej strzegą Hyundaie, z drugiej KIA (szofera nie było). Na początku słoneczko raz świeciło (gorąco), potem gasło (zimno), a potem się zupełnie poddało (zzzzzzzimnooooo). Ale przecież byle pogoda nas nie przegoni. Pogalopowałyśmy w stronę stoisk z jedzeniem. Agn bez śniadania, Zooshe prawie bez śniadania, to tak odczułyśmy głód spotęgowany zachęcającymi aromatami. Sprawdziłyśmy co gdzie jest (ceny od 5 zł do 10, czyli tak spoko) i poszłyśmy do stanowiska, gdzie była degustacja. Przechodziło się przez długi stół, gdzie nakładano na talerzyk po troszkę wszystkich pyszności, a na końcu do wyboru były 3 herbatki (spróbowałyśmy wszystkich - z żeń-szenia, cytrynowej i zielonej).
Opisując talerzyk (wraz ze ściągą, którą rozdawali, żebyśmy wiedzieli, co jemy) - to w czerwonym papierku to cukierek w specyficznym smaku, nie umiem określić jakim, ale dobry. Na nim leży (takie białawe łodygi) suszony kalmar (pycha), a obok (to żółtawe) to suszona ryba (rdzawiec), b. sucha i trzeba ją nieźle porzuć, by posmakować. Zooshe nie smakowała, mnie - owszem. Zaraz obok jest yangwa, tradycyjne koreańskie ciasteczko (słodkie), a na samym środku leży yungwa, czyli ciasteczko ryżowe (takie... słodkie i nadmuchane, ale lekkie). Dobra, pod yangwą leży malutki kasztanek (nie jestem wielbicielką kasztanów, więc oddałam swojego Zooshe, w zamian zaoferowano mi rdzawca, więc obie jesteśmy zadowolone). Obok kasztanka, to okrągłe z czymś brązowym w środku to cukierek okchun. Jest twardy lizakowaty (kiedyś były takie lizaczki). To brązowe w środku było słone. Pod cukiereczkiem leży suszona jujuba, co podający jedzenie wolontariusze mówili, że to łagodzi stres. Nie byłam zestresowana, więc nie wiem, czy działa, ale w smaku jest całkiem, całkiem.
Na samej górze od prawej (za yungwą) - ta czerwona plamka, to sosik, ale nie wiem, z czego. No i zaraz obok - PRAWDZIWE kimchi. Wymieszali, było i z rzepą, i z kapustą, ale było PYSZNE. Ja ogólnie jestem wielbicielką kimchi, ale porównując - Zooshe robi znakomite. Ja nad swoim muszę jeszcze popracować. Celowo nie robiłam teraz, żeby zrobić PO skosztowaniu oryginalnego.
Była jeszcze suszona persymona, którą pożarłam oblizując się ze smakiem. Przepyszna.
No dobrze, pojadłyśmy, popiłyśmy herbatki - uderzam na stoiska.
Poglądowo, co jadłyśmy:

Była też scena, na której odbywały się występy. Mam nadzieję, że Zooshe porobiła zdjęcia z nich, to wtedy zobaczycie, bo mnie żadne nie wyszło i pokasowałam, bo rozmazane plamy i tak nic by nikomu nie powiedziały.
Na scenie występowała Sorea, która na początku mi się podobała, ale drugi utwór już był taki totalnie k-popowy, czułam bity gdzieś w okolicach gardła, więc się zmyłam pooglądać stoiska, gdzie chwilowo nie było tłumów. Były powystawiane różne firmy - KIA udostępniła siedziska i jakąś grę na ekranie, Hyundai piłkarzyki i serwował słodką darmową herbatę, co okazało się zbawieniem w momencie, gdy zrobiło się zimno niemal nie do wytrzymania. Poza tym można było nabyć kosmetyki (oraz wylosować nagrody - na dwa moje losy przypadły dwie nagrody pocieszenia, tj. lizaki), jakaś firma, która zajmuje się współpracą polsko-koreańską (udział w konkursie wzięty - nic nie wylosowałam). Było stanowisko z loterią (kupiłyśmy losy z Zooshe - nic nie wygrałyśmy). Punkt z książkami wydawnictwa Kwiaty Orientu (zgadnijcie, która książka szła jak woda ), punkt z pudełeczkami na drobiazgi - przepiękne cudeńka! Ale nie miałam "drobnych", więc nic nie kupiłam. Jakiś punkt związany z turystyką, gdzie przylepiły się młode dziewczyny - coś tam chyba było o gwiazdorach. Swoją drogą - noraebang też było, ludzie śpiewali twardo.
Ach, no tak - fotka specjalnie cyknięta dla Trzykrotki:
Próbowałam też soju - moim zdaniem smaczniejsze niż sake, aczkolwiek nic, za co by się trzeba było zabijać.
Był też punkt malowania koreańskich masek, robienia fotek w hanboku (nie zrobiłam sobie - z moją nadwagą bym się w tym nie zmieściła i wyglądałabym śmiesznie), gry na koreańskich instrumentach (tam był największy hałas ), wróżenie (chyba?) przy pomocy wielkich miękkich belek (zrobione z materiału), punkt, w którym odbijano obrazek w tuszu i pisano na tym imię (za darmo - mam!).
Wracamy do sceny. Był też pokaz taekwondo, jeśli ktoś chce zobaczyć filmik z rozwalania cegieł, to musi wejść do mnie na fb, bo tam umieściłam.
Zdjęcia nie wyszły za nic w świecie, bo się wszyscy ruszali ( ), ale mam 2 obrazki - akurat z dziećmi.

Był też pokaz hanboków, ale miałyśmy nadzieję, że będzie szerszy - różne warstwy społeczne, kto się jak ubierał, ale ograniczono się do arystokracji, rodziny królewskiej i szat ślubnych (też tych z wyższych sfer). Trochę szkoda, ale dobre i to.
I co jeszcze? Aaaa, no tak! Bo jak sobie stałam gdzieś w okolicach namiociku LG (kolejny konkurs, w którym nic nie wygrałam - jakiś pech!), to słyszę, jak jakieś dziewczyny mówią: "To on?! Nie, to nie on! Na 120% to on!" Myślę sobie - ki diabeł? Odwracam się - kątem oka złowiłam koszulkę Zakorkowanych. Co mi przypomina - jest już nowa audycja.
http://zakorkowani.podoma...T22_00_00-07_00
No i chyba tyle.
Dobra, idę pooglądać, co tym razem będzie wyczyniał Dokko.
zooshe - Pon 23 Cze, 2014 12:08
| Trzykrotka napisał/a: |
Zooshe Jak finał Gap Donga? Obejrzałam sobie końcówkę na wielkim ekranie telewizyjnym - pięknie było |
Finału jeszcze nie widziałam na razie tylko 19 odc.
Oczywiście i tym razem trochę potrwało zanim przełączyłam się na odpowiedni tryb (nie szukaj związku przyczynowo skutkowego tylko ciesz się tym co widzisz )
Podobała mi się gra w papier nożyczki i kamień między obiema paniami. Mam nadzieję, że teraz Maria będzie mogła zapomnieć o demonach z przeszłości.
Nie podobał mi się za to Gap Dong w tych momentach kiedy zamieniał się w roztrzęsioną galaretę i domagał się leczenia oraz pod koniec w sądzie kiedy błagał o wybaczenie. Jakoś wolę kiedy zimni mordercy pozostają takimi do końca.
Jestem ciekawa jak zakończą wątek Tae Oh i czy Mad Monk przeżyje?
A z zapowiedzi kolejnego odcinka wynika że Gap Dong znajdzie sobie kolejnego naśladowcę i cała zabawa zacznie się od nowa.
Czuje niedosyt jeśli chodzi o postać Scary Tigera. Facet poświecił całe życie na schwytanie Gap Donga a w ostatnich odcinkach robi przeważnie za statystę.
A co do YAAS jestem bardzo rozczarowana że drama z takim potencjałem została tak zmarnowana. Zupełnie jakby każdy nowy odcinek pisał inny scenarzysta. Wątki które z założenia miały być romantyczne są tak kompletnie bezpłciowe.
A główny wątek kryminalny jakoś specjalnie mnie nie rusza.
zooshe - Pon 23 Cze, 2014 12:24
| Agn napisał/a: |
Była też scena, na której odbywały się występy. Mam nadzieję, że Zooshe porobiła zdjęcia z nich, to wtedy zobaczycie, bo mnie żadne nie wyszło i pokasowałam, bo rozmazane plamy i tak nic by nikomu nie powiedziały. |
Oczywiście że nie porobiłam. Ale cały występ był kręcony na kamerę więc jakiś film z tego będzie.
| Agn napisał/a: |
...wróżenie (chyba?) przy pomocy wielkich miękkich belek (zrobione z materiału), |
To była gra planszowa a te belki to ichtejsze kostki. Bo wielkość ma znaczenie.
Ja dopiszę tylko że jestem bardzo niepocieszona, że w tym roku nie było mi dane spróbować wina jeżynowego które tak bardzo smakowało mi w zeszłym roku.
Natomiast cieszę się, że udało mi się zakupić kluski ryżowe do Tteokbokki, które liczę że chociaż w połowie wyjdą tak dobre tak te z restauracji.
Trzykrotka - Pon 23 Cze, 2014 12:56
O jaaaa.... SuJu tez byli na festiwalu! Jestem bardzo wzruszona fotką
Jej, popróbowalabym takch różności z talerzyka! Ten suszony kalmar to coś, co oni czasami w dramach międlą w ząbach (nasunął mi się Myung Soo na obozie dla przyszłej kadry kierowniczej w Heirs - kiedy ujrzał w ciemnościach samochód Tana i Hyo Shina oraz ucieszne podrzucanie sobie tego smakołyku przez parę z AGD: a to do Betty, a to do walizeczki z rzeczami). Szkoda, że u nas tylko w Żółtym Psie można coś tam spróbować. Żeby choć jedno stoisko z ramenem było...
BTW: Manghha rozszerza działalność o oddział indyjski - słyszały Krakowianki i przyjezdne? Może z czasem i koreańskiego się doczekamy.
Wielkie dzięki za relację
Jak tam Dokko? Dwunasty odcinek, idziesz jak burza! Będę usilnie pracować nad 16, żeby zdążyć maksymalnie do czwartku. Ale Agn - podziel się wrażeniami Ja (Dokko ) o tej dramie mogę godzinami...
Agn - Pon 23 Cze, 2014 13:42
| Trzykrotka napisał/a: | | Żeby choć jedno stoisko z ramenem było... |
Moja droga kochana Trzkrotko!
Spragniona jesteś ramenu? Zajrzyj na ten adres: http://www.kuchnieswiata.com.pl/oddzialy/krakow/
Kuchnie Świata są w większych miastach, można tam sobie ramen nabyć.
Ewentualnie zamów internetowo, bo to także sklep on-line.
| Trzykrotka napisał/a: | Wielkie dzięki za relację |
Tyle zapamiętałam, a spędziłyśmy tam mnóstwo czasu. Bawiłam się kapitalnie. Do tego dołączyły do nas koleżanki Zooshe - zajebiste babki. Zooshe, pozdrów przy najbliższej okazji każdą z osobna.
| Trzykrotka napisał/a: | Jak tam Dokko? |
WIELBIĘ! Jest cudowny. Pisałam Anaru na LINE (kuszę cię na tę apkę, zważ!): Dokko jest mieszanką wybuchową. I zakuta pała, i słodziak, i Narcyz, i rycerz w lśniącej zbroi. I bym go ukochała, i trzepnęła czasem w ucho.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dwunasty odcinek, idziesz jak burza! |
Zooshe skutecznie zrobiła mi pranie mózgu. Najpierw poleciały pierwsze 4 odcinki, potem poleciały kolejne 4 odcinki (na dobranoc), o poranku 2 odcinki (teleranek! a co!). Durna pała Agn nie wzięła ze sobą tabletu, na który mogłaby wgrać pozostałe i spędzić miłe 6 godzin w autokarze oglądając dalsze perypetie Dokko i jego partnerki, kwicząc z uciechy.
Drama jest absolutnie rozkoszna. Przekomiczna, romantyczna, ma właśnie chwilę na lekką dramatozę, ale okraszona jest i tak takim natężeniem humoru, że się niczym nie martwię. Przecież Dokko musi przeżyć, prawdaż.
Nawet ten trzeci jest fajny, ale trochę... za miły... i nudnawy. Początkowo bardziej mi się podobał, ale potem tak coraz bardziej traci w zderzeniu z energetycznym Dokko, który zajmuje swoją osobą cały ekran. Niemniej - porządny chłop. Jest jeszcze Se Ri, którą najchętniej utopiłabym w łyżce wody. Zooshe powiedziała, że nie jest gorsza od Rachel z Heirs. A jednak Rachel nikogo nie otruła i nie uznała tego za żart. Aczkolwiek widzę potencjał - doktorek mógłby pannie usunąć pewien syndrom (niekoniecznie medycyną wschodnią ), to by się babeczce lepiej zrobiło.
W każdym razie - drama jest miodzio. Idealnie odprężająca.
BeeMeR - Pon 23 Cze, 2014 13:59
Ja się będę zgadzać tylko częściowo odnośnie BV, bo:
| Trzykrotka napisał/a: | | fantastyczne zdjęcia (ujęcie dziewczyny stojącej na urwisku nad morzem filmowane z helikoptera - brawo!) | Zdjęcie cudne Trochę jak z innej dramy
| Trzykrotka napisał/a: | | Pierwszy odcinek mnie nie zachwycił - raczej zmęczył | Natomiast odcinek 1 mnie ani trochę nie zmęczył (udało mi się dokończyć), początek z nastroszonym Maestro bardzo dobry wprowadzenie postaci jest ok, miotanie się dziewczyny (zastanawiałam się skąd ja ja znam, mnjie się w Legend podobała, ja nie znosiłam tej drugiej, drewnianej ) w granicach normy dramowej, gościa też miło zobaczyć w żołnierskiej fryzurce i bez kreski wokół oczu
Generalnie jestem kupiona by oglądać dalej.
| zooshe napisał/a: | | A co do YAAS jestem bardzo rozczarowana że drama z takim potencjałem została tak zmarnowana. Zupełnie jakby każdy nowy odcinek pisał inny scenarzysta. Wątki które z założenia miały być romantyczne są tak kompletnie bezpłciowe. | Zooshe, my się ostatnio coraz częściej zgadzamy
| Agn napisał/a: | Dobra, idę pooglądać, co tym razem będzie wyczyniał Dokko. | Jak coś o Twoim odbiorze dramy i Dokko napiszesz to się nie obrażę Ani trochę
Dziękuję za piękną relację z festiwalu - szkoda, że nie wchodzi w grę u mnie
Może kiedyś...
| Trzykrotka napisał/a: | Ja (Dokko ) o tej dramie mogę godzinami... | I ja
|
|
|