To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

zooshe - Pon 23 Wrz, 2013 22:09

Lecę z odcinkiem 11, w którym GJD poznaje Clarka Kenta (zakładam okulary jestem super modelem, zdejmuje okulary jestem zwykłym uczniem). :zalamka:

GJP znowu miał na kim potrenować sierpowy. Zauważyłam że zanim GJD łaskawie stanęła w jego obronie zdążył dostać niezłe wciry.

Tekst GJP: Czy ona miała przodka który umarł w trakcie randki? :mrgreen:

zooshe - Pon 23 Wrz, 2013 22:54

Aragonte napisał/a:

No tak uczepiły się zdrobnienia :-P No to posunę się dalej i będę obiecywać, że przywiozę odrobinę mego kimczusia :twisted: jeśli wyjdzie, ma się rozumieć, paskudztwa nikomu nie dam.

A co ma nie wyjść. Z chęcią kiedyś też spróbowałabym twojego kurczaka, na którego się wtedy nie załapałam. Oczywiście bez aluzji. :-D

Aragonte napisał/a:

Choć chyba nie będzie to prawdziwe bulgogi, bo tam potrzebna jest - zdaje się - polędwica wołowa. Chyba oszukam i kupię coś tańszego :ops1: Dzisiejszy udziec z indyka całkiem dobrze udawał wołowinę/wieprzowinę, koleżeństwo z pracy miało potężny problem z odgadnięciem, co to jest :mrgreen:


Ja bulgogi przeważnie robię z kurczakiem, bo wieprzowina za twarda na mój gust wychodzi.

Oczywiście mam już plany co zrobię na wasz przyjazd, ale nie zdradzę dopóki nie przetestuję na sobie. Więc to tajemnica. :-P

Aragonte - Pon 23 Wrz, 2013 23:35

zooshe napisał/a:
Ja bulgogi przeważnie robię z kurczakiem, bo wieprzowina za twarda na mój gust wychodzi.

Wyjdzie miękka, jeśli marynata sprawi, że skruszeje. Do marynaty trzeba dodać procenty albo/i ocet (balsamiczny, jabłkowy, ryżowy) - testowane :D
Napisz na PW, co zrobisz, to ja upichcę coś innego, żeby nie powtarzać :wink:
Ja na bulgogi nabyłabym kawałek udźca wołowego - tańszy od polędwicy, a też dobry.

Trzykrotka - Wto 24 Wrz, 2013 00:07

Aż mi w żołądku bulgocze, kiedy Was czytam :kwiatek:
A dziś w 19 odcinku dużo jedni: Młody pizzę, Jun Pyo ramen (na sucho! Olaboga!), Ji Hoo ucztę przyszykowana przez Jan Di...
Kilka fajnych momentów: zabawa w butelkę i ciekawe odpowiedzi, zwłaszcza Jun Pyo będę trzymał się jej tak długo, aż uszczęśliwię (na pytanie czy jeśli osoba, którą kochasz jest przez ciebie nieszczęśliwa, to czy pozwolisz jej odejść?) Pisałam już, że BBF zaczyna mi pobrzmiewać Iwona, księżniczka burgunda? Jan Di mi się z nią kojarzy, a dziś to zdanie Jun Pyo.
I ładna opieka Jan di nad chorym po spotkaniu z dziadkiem Ji Hoo i mamusia rozwalająca (dosłownie) kolejny dom Jan Di (kiedy ta baba ma czas na firmę?)
Ale - chyba w ramach przedłużania dramy na siłę - serwują nam ni z gruszki ni z pietruszki kolejne, coraz bardziej dramatyczne retrospekcje F4. Rychło w czas! Można było to rozłożyć w czasie :evil:

Pogubiłam sie póki co w komplikacjach uczuciowo rodzinnych Heirs. Muszę to sobie chyba rozrysować :foch2: Za to loczek Min Ho mi się podoba - z daleka go nie poznałam. Ładnie się będzie nazywał, zapamiętanie nie potrwa długo.

Trzykrotka - Wto 24 Wrz, 2013 12:39

Jeszcze odnośnie odcinka 19 uwag kilka:
fajne było to, że tym razem to obie przyjaciółki ze świata "zwyczajnych ludzi" oraz "niewinnch dziewczątek" ratowały swoich pogrążonych w kryzysie oppów z F4. Przyjaciółka potraktowana przez Casanovę obrzydliwą randką zakończoną spotkaniem z tatusiem i wylaniem na łeb szklanki wody, uratowała go przed spaniem po pijaku przed drzwiami własnego domu (podobało mi się, że go tam nie niańczyła, tylko zostwiła śwpiącego na ławie i poszła sobie. Pokazała charakter, ale jemu zgrabny tyłek uratowała od przemarznięcia). Jan Di niańczy Ji Hoo wyczerpanego spotkaniem z dziadkiem, wspomnieniami z pogrzebu rodziców, półprzytomnym spacerem w deszczu - trzyma go przez całą noc za rękę i gotuje mu śniadanie, które on łyka potem w samotności. Ciekawostka, swoją droga, co byłoby, gdyby wypaliła czekającemu już z gotową awanturą na temat nie wracania na noc GJP, że spędziła ją z Ji Hoo :lol:
Małpa moim zdaniem świetnie nadaje się na kandydatkę na F5 - jako kumpel byłaby świetna, jako przedmiot uczuć - niekoniecznie. Nadal strasznie mnie irytuje ta jej buldożerowata osobowość. Może dlatego zaimponował mi GJP zadając Jan Di (podczas gry w butelkę) otwarcie pytanie o dawną daną mu obietnicę. Choć szkoda też, że wszyscy F4 nie wycałowali sie wzajemnie, zamiast odpowiadać (tak w kółeczko :lol: ) bo buziak od Ji Hoo dla Casanovy był słodki :rotfl: (bromance! bromance! :excited: )
Czerwone kartki od GLP dla personelu :rotfl: To mi się podoba! Miałam kiedyś takiego szefa - wredny był jak zaraza, ale na zebraniach skubał skórki od paznokci i okazywał wszelkie oznaki nerwicy. Okazało się - żona trzymała go tak silną ręką, że tylko w pracy mógł sobie chłopina porządzić.
Załamanie Ji Hoo na tle traumy z dzieciństwa pokazuje, jaki z Księciunia jest kiepski aktor. Min Ho gra takie rzeczy koncertowo, Blondasek nawet sunięcia ociężąłym krokiem w deszczu nie potrafił odpracować jak należy i wypadło to sztucznie.
Dziś mam wreszcie etap francuskiej :excited: pokojówki

Aragonte - Wto 24 Wrz, 2013 13:09

Pokojówka powinna być kwikogenna. Dobrej zabawy :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 24 Wrz, 2013 21:13

Oj, jest :lol: Na początek babcia z wielkim pająkiem w klapie i przywitanie jej przez panicza: babciu, to ty jeszcze żyjesz? Galant, nie ma co!
A Jan Di jako osobista pokojówka panicza Jun Pyo - czy to nie z lekka perwersyjny pomysł? Już sobie wyobrażam te fanowskie fikołki :rotfl:

zooshe - Wto 24 Wrz, 2013 21:26

Trzykrotka napisał/a:

A Jan Di jako osobista pokojówka panicza Jun Pyo - czy to nie z lekka perwersyjny pomysł? Już sobie wyobrażam te fanowskie fikołki :rotfl:


Czyli nie tylko ja mam takie skojarzenia. :rotfl:

Trzykrotka - Wto 24 Wrz, 2013 21:41

Ba! Ja sama (niewinna lelija się znalazła :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec: ) mam w głowie parę gotowych scenariuszy :mrgreen:
Źle ze mną - panicz GJP napycha sobie gębę kluchami (ramen z pokrywką, pamiętajcie :rotfl: ) a ja myślę jak on seksownie je :zawstydzona2:

Aragonte - Wto 24 Wrz, 2013 22:04

No to ja niewinnie myślałam sobie tylko 'jak on ślicznie je kimchi" :wink:

A propos kimchi - Zooshe, Agn, kiedy pakujecie słoiczki do lodówki? Po dwóch dniach (dobach) czy dajecie więcej czasu na wstępne kiszenie???

Agn - Wto 24 Wrz, 2013 22:12

zooshe napisał/a:
Lecę z odcinkiem 11, w którym GJD poznaje Clarka Kenta (zakładam okulary jestem super modelem, zdejmuje okulary jestem zwykłym uczniem). :zalamka:

Zawsze uważałam, że Superman ma refelacyjny kamuflaż. :P
zooshe napisał/a:
GJP znowu miał na kim potrenować sierpowy.

Co chcesz? Na kimś musi. Ostatecznie w swoim pokoju niczego nie ma w tym guście, a w "klubiku" też tylko lotki, zamiast porządny worek treningowy. Szczęście ma facet, że dzięki Jan Di zawsze się znajdzie ktoś, komu trzeba przylać. Dba o niego dziewczyna. :lol:

Zaobserwowałam też jedną rzecz - w scenie (chyba z poprzedniego (dla mnie) odcinka tj. 8) w której Ku Jun Pyo odwiedza rodzinę Geumów i siedzi przed nimi na krześle jak pan i władca, a oni przy niskim stoliku na kolankach - Jun Pyo ma na nogach BUTY!

Ja w drodze do Wrocka obejrzałam odcinek nr 9. Już nie będę się roztkliwiać, jakie bezecne myśli miałam przy:
- LMH w skórzanej kurtce
- LMH pożerającym ogromy jedzenia (świeżo robione kimchi (hyhy, "co wy wiecie o życiu?", rybopodobne coś na patyku w ilości mnogiej i... to śwniadanie w rodzinie Geumów! Rany, chciałam wylądować na stole i wrzeszczeć: "Moje! Moje! Nie oddam!")
- LMH w łaźni, saunie, kąpieli i generalnie w wielu sytuacjach, w których prezentował się półnago.
Mamuśka to upiór i wredny babsztyl i zreformowałby ją chyba tylko strzał cegłą w łeb. Siostra natomiast punktuje raz za razem.

zooshe napisał/a:
Oczywiście mam już plany co zrobię na wasz przyjazd, ale nie zdradzę dopóki nie przetestuję na sobie. Więc to tajemnica. :-P

Eeeeej! Gadaj zaraz!!! Bo się już doczekać nie mogę!!! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
Aż mi w żołądku bulgocze, kiedy Was czytam :kwiatek:

Mwhahahahahha! :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Jun Pyo ramen

Ja tak tylko gwoli wyjaśnienia:
ramen to japoński rosół z makaronem i dodatkami (zależnie, co tam akurat mają - mogą być krewetki, jakieś warzywka - cokolwiek) - normalnie ugotowana zupa na bazie wieprzowiny i chyba kości
ramyun - zupka z proszku z makaronem

Trzykrotka napisał/a:
Pisałam już, że BBF zaczyna mi pobrzmiewać Iwona, księżniczka burgunda?

Chyba nie pisałaś. Co to jest?
Trzykrotka napisał/a:
Choć szkoda też, że wszyscy F4 nie wycałowali sie wzajemnie, zamiast odpowiadać (tak w kółeczko :lol: ) bo buziak od Ji Hoo dla Casanovy był słodki :rotfl: (bromance! bromance! :excited: )

Uwielbiam tę scenę! Szczególnie kiedy Jan Di zadaje pytanie Woo Binowi, czy gdyby F4 byli dziewczynami, to z którym by się ożenił. Super każdego wtedy scharakteryzował. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Na początek babcia z wielkim pająkiem w klapie i przywitanie jej przez panicza: babciu, to ty jeszcze żyjesz? Galant, nie ma co!

Ja w tym momencie kwiknęłam ze śmiechu. Ale doceni później babcię, doceni. :D
Trzykrotka napisał/a:
A Jan Di jako osobista pokojówka panicza Jun Pyo - czy to nie z lekka perwersyjny pomysł?

Ależ oczywiście. To jedna z najczęstszych erotycznych fantazji. W dramie szkolnej nie mogą posłać bohaterów do łóżka, gdzie pewnie z tej okazji zapaliłaby się pościel i wszystkie baldachimy w chałupie, ale aluzje? Jak najbardziej. Szał na szkolne mundurki (myślicie, że dlaczego panny w dramach mają mundurki z takimi krótkimi spódniczkami? Zapewniam, że w realu nie są aż tak seksowne) i francuskie pokojówki być musi. Swoją szosą stroje owych pokojówek są nieźle pomyślane. Wystarczy, że się któraś pochyli po paproszek i...
...w przedszkolu się u nas na to mówiło: "Kino ci widać!"

Agn - Wto 24 Wrz, 2013 22:19

Cytat:
Ba! Ja sama (niewinna lelija się znalazła :rumieniec: :rumieniec: :rumieniec: ) mam w głowie parę gotowych scenariuszy :mrgreen:

No i czemuż się nimi z nami nie podzielisz?! Mamy je z ciebie wydrzeć???
Trzykrotka napisał/a:
ja myślę jak on seksownie je :zawstydzona2:

Też marzysz, by zostać kluseczką, którą bierze do ust?
Aragonte napisał/a:
A propos kimchi - Zooshe, Agn, kiedy pakujecie słoiczki do lodówki? Po dwóch dniach (dobach) czy dajecie więcej czasu na wstępne kiszenie???

Ja po dwóch dniach.

Trzykrotka - Wto 24 Wrz, 2013 23:02

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Pisałam już, że BBF zaczyna mi pobrzmiewać Iwona, księżniczka burgunda?

Chyba nie pisałaś. Co to jest?

Zaznaczam, że to dalekie echo. Iwona, przecudny dramat Gombrowicza, który sobie od czasu do czasu uwielbiałam czytywać dla przyjemności, a parę inscenizacji też widziałam. Iwona jest brzydka. Nawet nie to, ze brzydka, choć młodzi mężczyźni tak uważają, lecz jakaś... niemrawa. Nie pociągająca. Potwora. Szkarada. Plama na obrazie świata dworu królewskiego pełnego ślicznych dam dworu. A i tak księciu Filipowi zawraca w głowie. Nieszczęsny oświadcza się o nią, a ona tkwi na tym dworze, jak wyrzut sumienia i bolący ząb. I on tak sobie mówi, jak Jun Pyo. Zaweźmie się i choć trudne to zadanie, to pokocha. Będzie próbował i próbował, aż pokocha. Jan Di nic, tylko mi się z tą nieszczęsną Iwoną kojarzy, która wypowiada tylko jedno zdanie, a na końcu zostaje zamordowana, tak wszystkim działa na nervy. Oczywiście, to tylko echo skojarzeń, bo Jan Di jest szczerze kochana oczywiście, oraz wcale nie jest potworą, ale do tego stopnia w otoczeniu świata F4 wygląda jak Iwona, że nie mogę się powstrzymać przed porównaniami.
Ech... to moje niegdysiejsze zboczenie teatralne się odezwało. Dawno i nieprawda.
Agn napisał/a:
Super każdego wtedy scharakteryzował. :lol:

Dziwak, obrażalski i zimny Casanova :rotfl:
Agn napisał/a:
"Kino ci widać!"

Dokładnie! Te spódniczki takie wykrochmalone, że aż się o to "kino" prosi, zwłaszcza przy tych rozlicznych niskich pokłonach :mrgreen: U uczennic jeszcze bardziej, ale to już osobna historia i tak sobie miła. Całkiem potężna część przemysłu porno bazuje na szkolnych mundurkach :roll:
Agn napisał/a:

No i czemuż się nimi z nami nie podzielisz?! Mamy je z ciebie wydrzeć???

Wydzierajcie :cheerleader2: Póki nie zamkniemy wątku na dziesięć haseł, nie podzielę się.
BTW: podobno BBF był wyjątkowo tffurczogenny, a fikołków maści wszelakiej napłodzono o nim tyle, że javabeans stwierdziła nawet, że Jan Di nie musiała przy zabawie "szczerość albo wyzwanie" dodawać "gdyby F4 byli kobietami" :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
ja myślę jak on seksownie je

Agn napisał/a:
Też marzysz, by zostać kluseczką, którą bierze do ust?


Taaaak ... :rumieniec: i pomiędzy pałeczki :lol: :rumieniec:

Czuję przez skórę, że na razie na odcinku 20 zaczną kończyć się śmichy chichy i dramatozy się nasilą :roll:

Agn - Wto 24 Wrz, 2013 23:13

Bawię się akinatorem. Zgadł Lee Yun Sunga, Lee Min Ho, z dogrywką zgadł Ku Jun Pyo.

Gombrowicza to znam li i tylko Ferdydurke. Wiem, wstyd i hańba.

Cytat:
Dziwak, obrażalski i zimny Casanova :rotfl:

Święta prawda! Dobrze, że na niego wypadło, bo obawiam się, że jego charakterystyka wyglądałaby tak: "ten czwarty".

Trzykrotka napisał/a:
Całkiem potężna część przemysłu porno bazuje na szkolnych mundurkach :roll:

Co ciekawe - naczytają się tych bezeceństw, naoglądają mang w tym klimacie, gdzie naprawdę koszmarna perwersja się odbywa... i na tym koniec. Nie lecą do domu wprowadzać w życie to, co właśnie przeczytali. W sumie jakaś to jest pociecha.

Trzykrotka napisał/a:
Wydzierajcie :cheerleader2: Póki nie zamkniemy wątku na dziesięć haseł, nie podzielę się.

Trzykrotka! No wiesz? *słodkie oczka* No nie daj się prosić...


Trzykrotka napisał/a:
BTW: podobno BBF był wyjątkowo tffurczogenny, a fikołków maści wszelakiej napłodzono o nim tyle, że javabeans stwierdziła nawet, że Jan Di nie musiała przy zabawie "szczerość albo wyzwanie" dodawać "gdyby F4 byli kobietami" :mrgreen:

No i kurde blat gdzie one są?!

zooshe - Wto 24 Wrz, 2013 23:58

Aragonte napisał/a:

A propos kimchi - Zooshe, Agn, kiedy pakujecie słoiczki do lodówki? Po dwóch dniach (dobach) czy dajecie więcej czasu na wstępne kiszenie???

Ja od razu wpakowałam do lodówki, ale robiłam jeszcze kiedy były 30 stopniowe upały.

Agn napisał/a:

Eeeeej! Gadaj zaraz!!! Bo się już doczekać nie mogę!!! :excited:


Nic nie powiem, bo jeszcze nie wyjdzie. Najpierw muszę poeksperymentować na sobie. :-P


Kolejny odcinek.
GJP dostaje wciry od przydupasów mamuśki. Bardzo szybko powrócił do zdrowia, trzeba mu przyznać.


I wyjazd na narty.
GJP pokazuje chłopakom naszyjnik. Mówiąc że Jan Di sprawia tyle kłopotów, że sprawił jej obrożę. Chłopaki wróżą mu rychłe spotkanie z kopniakiem JD. :rotfl:
Ale przy wręczaniu prezentu zachował się jak trzeba.

I scena w leśniczówce, na którą zawsze czekam z utęsknieniem. :serduszkate: Oczywiście Jan Di zachowała się jak szara gąska. Tylko pacnąć dziewczynę aby się ogarnęła.
GJP ściąga z niej ubranie mówiąc żeby się nie opierała a ta "czy się ubrudziłam?" :zalamka:

W sumie scena mocno sugestywna i dająca szerokie pole do popisu wyobraźni i wszelakich interpretacji. :rumieniec:

A i oczywiści GJP znowu się bił, tym razem z ochroniarzami. Chyba weszło mu to już w krew.

Agn - Śro 25 Wrz, 2013 00:14

Ale zauważyłaś, że na bohaterach dram wszystko goi się jak na psie? A nawet lepiej? Dostaną po mordzie? Spokojnie, już następnego dnia nawet bladego siniaka nie widać. :lol:
zooshe napisał/a:
GJP ściąga z niej ubranie mówiąc żeby się nie opierała a ta "czy się ubrudziłam?" :zalamka:

*ciężko wzdycha* Jan Di bywa niereformowalna. Boję się pomyśleć, o co go spyta w noc poślubną. :roll:
Cytat:
W sumie scena mocno sugestywna i dająca szerokie pole do popisu wyobraźni i wszelakich interpretacji. :rumieniec:

Nie prowokuj mnie, bo nie zasnę............................................... Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!

Trzykrotka - Śro 25 Wrz, 2013 09:34

Pierwsze pytanie Jan Di w noc poślubną, kiedy Jun Pyo zabierze się do zdejmowania jej podwiązek: ueee? :roll:

OMO! Podobno to już pewne - Amerykanie chcą robić remake BBF. Chodziły takie słuchy po internecie, nie wiem, czy to nie kolejna kaczka dziennikarska, ale samo spojrzenie na obsadę jest kwikogenne (ładne słowo, Aragonte :kwiatek: )
http://omonatheydidnt.liv...m/11841638.html

Dawno nie było, więc będzie dziś: niespodziewany i od czapy kącik Siwona.
Końcówka pięknej kdramy i flirciarskie oczko

(*obłędnie wygląda z tą fryzurą i z tym błyskiem w oku :serduszkate: )

A teraz wróćmy do spraw poważnych, czyli Jaśnie Panicz ma osobistą pokojówkę :mrgreen:

Co za przyjemny odcinek, wreszcie! I zmieniła się ścieżka dźwiękowa, nowe piosenki dają odetchnąć od tych wwiercającycch się w rdzeń i pień mózgowy :roll:

Scena z kluchami w garnku z pokrywką bossska - podobnie zresztą jak wcześniejsze sceny z Małpą i GJP zażerającymi się makaronem - po krewetkach na awokado i steku wielkości podkładki pod szklankę, za to w sosie bazyliowym, to na pewno miła odmiana :mrgreen: A co najlpesze - GJP zachowuje się w tym wszystkim uroczo i nie gania Jan Di na posyłki. Scena, w której sadza ją w fotelu z podnóżkiem i okrywa kocykiem, kiedy ona zasypia, jest słodka i ciepła. Zastanawiałam się, czy kiedy zawołał ją do ogladania horroru, to był tylko pretekst do podskoków i łapania jej (ze strachu rzecz jasna) w objęcia? Bo z narzeczoną obejrzał horror bez strachu i nawet sobie przysnął... Śliczna była też scena, kiedy wyniósł uśpioną Jan Di z szafy i zaniósł na rękach do jej pokoju (reakcja innych pokojówek bezcenna). Może szkoda, że się wtedy nie ujawnili przed Małpą? GJP chciał, to Jan Di stchórzyła. Ech...
Ale porządnego kwiku dostałam przy scenie budzenia Panicza przy pomocy szczoteczki do kurzu i energicznego szturchania :rotfl: :rotfl: :rotfl: GJP wychodzący z pokoju z szczotką w żebrach, żeby zapewnić pokojówki, że żadnej nie zwolni to trzeba zobaczyć :excited: Podobał mi się powrót Jan Di - wojowniczki. I to, jak chodzi w komicznym stroj pokojówki marszowym krokiem, tupiąc obcasami i jak poprawia sobie na głowie zjeżdżający czepek.
Ale najlepszy widok, to Jun Pyo wyjadający makaron :rumieniec: W życiu nie pomyślałabym, że siorbanie, ciamkanie i pomaganie sobie pokrywką, oraz spijanie zupy prosto z garnka może być takie seksowne :slina: :rumieniec: :serduszkate:

BTW: niechcący też zrobiłam sobie ramen. Miałam pomidorową, do której dokupiłam makaron; pan w sklepie zarekomendował mi węgierski, cienki jak włos (polecam, bo wystarczyło zalać go wrzątkiem i był gotowy, a smaczny bardzo). Okazał się jednak długi, a ja go, zamyślona, nie połamałam przed tym zalewaniem. Skończyło się na jedzeniu koreańskim sposobem, choć bez pałeczek: makaron najpierw, potem płyn. Pycha!

Aragonte - Śro 25 Wrz, 2013 10:49

Trzykrotka napisał/a:
OMO! Podobno to już pewne - Amerykanie chcą robić remake BBF. Chodziły takie słuchy po internecie, nie wiem, czy to nie kolejna kaczka dziennikarska, ale samo spojrzenie na obsadę jest kwikogenne (ładne słowo, Aragonte :kwiatek: )

Nie jest mego autorstwa, chyba ukradłam Agn :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Co za przyjemny odcinek, wreszcie! I zmieniła się ścieżka dźwiękowa, nowe piosenki dają odetchnąć od tych wwiercającycch się w rdzeń i pień mózgowy :roll:

Ano właśnie! :mrgreen: Przyjemna dla ucha muzyka, lekkość, humor i dużo dwuznacznych aluzji :wink:
Uwielbiam odcinek z Jan Di w roli pokojówki :D
GJP odliczający czas do przyjścia swej "personal maid" w fotelu, z uśmiechem zadowolenia, GJP wyżerający (masz rację, seksownie, Trzykrotko :mrgreen: ) ramen, GJP okrywający Jan Di kocykiem... itd. No uwielbiam te sceny :serce:
A co do horroru - ja tam odniosłam wrażenie, że GJP udał przed Małpą, że usnął, żeby szybciej sobie poszła. Ładnie wykorzystano muzykę w paru scenach zaśnięcia bohaterów (Jan Di, GJP, Jan Di). A Jan Di była taka, jak ją lubię, tzn. wojownicza, a nie mimozowata :)

zooshe - Śro 25 Wrz, 2013 11:51

Trzykrotka napisał/a:
Pierwsze pytanie Jan Di w noc poślubną, kiedy Jun Pyo zabierze się do zdejmowania jej podwiązek: ueee? :roll:

Obstawiałbym też "Chcesz zginąć?"

Trzykrotka napisał/a:
OMO! Podobno to już pewne - Amerykanie chcą robić remake BBF. Chodziły takie słuchy po internecie, nie wiem, czy to nie kolejna kaczka dziennikarska, ale samo spojrzenie na obsadę jest kwikogenne (ładne słowo, Aragonte :kwiatek: )
http://omonatheydidnt.liv...m/11841638.html

Ręka w górę kto też myśli że to chybiony pomysł? :hello:
O ile w azjatyckich produkcjach jestem w stanie przymknąć oko na niektóre nielogiczności scenariusza, tak w produkcjach zachodnich zrobi się z tego parodia.

Trzykrotka napisał/a:

BTW: niechcący też zrobiłam sobie ramen. Miałam pomidorową, do której dokupiłam makaron; pan w sklepie zarekomendował mi węgierski, cienki jak włos (polecam, bo wystarczyło zalać go wrzątkiem i był gotowy, a smaczny bardzo). Okazał się jednak długi, a ja go, zamyślona, nie połamałam przed tym zalewaniem. Skończyło się na jedzeniu koreańskim sposobem, choć bez pałeczek: makaron najpierw, potem płyn. Pycha!


U mnie w lodówce marynuje się kurczak w paście Gochujang. Zjem na kolację.
Aragonte co ty na to żeby kiedyś wybrać się do jakiejś koreańskiej restauracji? Oczywiście po wypłacie bo czytałam, że ceny mają duże.

Agn znowu nie zdążę odpisać przed pracą, (zaraz uciekam), ale wiedz, że zdjęcie pleców LMH jest orgazmiczne. :serduszkate:

Aragonte - Śro 25 Wrz, 2013 12:36

zooshe napisał/a:
Aragonte co ty na to żeby kiedyś wybrać się do jakiejś koreańskiej restauracji? Oczywiście po wypłacie bo czytałam, że ceny mają duże.

Chętnie :D Sama już o tym myślałam, ale też wolę po pensji :wink: A o której restauracji myślałaś?

Właśnie odebrałam przesyłkę z marynatami i sosikami :mrgreen: Dużo sosu ostrygowego, koreański sos sojowy, sos do kaczuchy po pekińsku, marynata koreańska do kuraka plus mnóstwo innych rózności. Zła tylko jestem, że przez nadmiar dobrych chęci faceta ze sklepu netowego będę musiała to taszczyć z pracy do domu, bo zamiast pocztą wysłano to kurierem, a kurierzy tej konkretnej firmy pracują 8-16 :roll:

Trzykrotka - Śro 25 Wrz, 2013 14:35

zooshe napisał/a:

Agn znowu nie zdążę odpisać przed pracą, (zaraz uciekam), ale wiedz, że zdjęcie pleców LMH jest orgazmiczne. :serduszkate:


Eee, no! Ja się z wam nie bawię. Ja też chcę! Może być na pw, żeby za bardzo orgazmicznie nie było!

Gadu-gadu o fan-fikołkach i znalazłam jeden, który się da przeczytać (nieźle napisany znaczy :wink: ). F4 podzielono na zgrabne pary. Ale nie zalinkuje, bo dostałabym bana dożywotniego z forum :rumieniec:

Aragonte - Śro 25 Wrz, 2013 14:41

To rzuć na PW sznurkiem :wink:
Trzykrotka - Śro 25 Wrz, 2013 14:50

Rzucę, choć się focham za niebyłe plecy LMH :foch2:

A teraz zagadka: któż to tak drapieżnie pręży klatę? (podpowiedź nie Siwon :mrgreen: )

Agn - Śro 25 Wrz, 2013 18:51

Trzykrotka napisał/a:
Pierwsze pytanie Jan Di w noc poślubną, kiedy Jun Pyo zabierze się do zdejmowania jej podwiązek: ueee?

Zapewne też by zapytała, czy się pobrudziły.
Albo czy Jun Pyo chce umrzeć. :roll:
zooshe napisał/a:

Obstawiałbym też "Chcesz zginąć?"

No i właśnie. :P
Trzykrotka napisał/a:
OMO! Podobno to już pewne - Amerykanie chcą robić remake BBF.

*blat*
...
...
...
...
...nie, jednak nie dam rady tego skomentować.
Dla odmiany: *ściana*
zooshe napisał/a:
Ręka w górę kto też myśli że to chybiony pomysł?

*z ponurą miną siada na podłodze na zadzie, by podnieść nie tylko obie łapy, ale i szkitki*

Trzykrotka napisał/a:
Dawno nie było, więc będzie dziś: niespodziewany i od czapy kącik Siwona.

Ja się bardzo cieszę, że od czasu do czasu przypominasz nam, jaki wspaniały jest Siwon. To daje odrobinę równowagi w k-dramowej przyrodzie.
Trzykrotka napisał/a:
W życiu nie pomyślałabym, że siorbanie, ciamkanie i pomaganie sobie pokrywką, oraz spijanie zupy prosto z garnka może być takie seksowne

Uprzedzam jednak, że to wypada seksownie wyłącznie w wykonaniu wybranych jednostek.
Trzykrotka napisał/a:
Skończyło się na jedzeniu koreańskim sposobem, choć bez pałeczek: makaron najpierw, potem płyn. Pycha!

Spróbuj kiedyś z pałeczkami - 5 razy lepiej smakuje. :wink:
Aragonte napisał/a:
Nie jest mego autorstwa, chyba ukradłam Agn

Ja tam dużo słów łączę ze zrostem "genne", możliwe, że podłapane ode mnie, ale nie roszczę sobie praw autorskich. :wink:
Cytat:
U mnie w lodówce marynuje się kurczak w paście Gochujang. Zjem na kolację.

Katuj mnie dalej...
zooshe napisał/a:
Agn znowu nie zdążę odpisać przed pracą, (zaraz uciekam), ale wiedz, że zdjęcie pleców LMH jest orgazmiczne.

My pleasure!
Trzykrotka napisał/a:
Eee, no! Ja się z wam nie bawię. Ja też chcę! Może być na pw, żeby za bardzo orgazmicznie nie było!

Nnnnno bo ja czasem usiłuję się hamować z tym tapetowaniem LMH na każdym cm wątku...
Ale żeby nie było fochów i skoro widzę chęci...
TADAAAAAM!
Spoiler:


Trzykrotka napisał/a:
Gadu-gadu o fan-fikołkach i znalazłam jeden, który się da przeczytać (nieźle napisany znaczy ). F4 podzielono na zgrabne pary. Ale nie zalinkuje, bo dostałabym bana dożywotniego z forum

Ej, to ma być zemsta za brak pleców LMH?! Już dałam! Dawaj sznur! I bananami się nie wykręcaj!
Trzykrotka napisał/a:
Rzucę, choć się focham za niebyłe plecy LMH

No już, już...

Odpowiedzi na zagadkę nie znam. :?

NOWY NOWY NOWYNOWYNOWYNOWY TEASER HEIRS!
http://www.youtube.com/watch?v=TfJ6_jGlS-M
Wygląda naprawdę super. :D

Trzykrotka - Śro 25 Wrz, 2013 19:39

Sznurek do fikołka już zarzucam na pw, bo jednak plecy - ech.. :serduszkate: Jak on jednak zmężniał od czasów BBF! Tam taki chudziutki był...

BBf po amerykańsku to dowcip stulecia, really... :roll: Niech oni już lepiej swoje Beverlyhilsy i inne Glee produkują :roll:

A - zanim rzucę się na Heirs - rozwiązanie zagadki obrazkowej: chłopię z klatą na zdjęciu z koncertu to, moje panie - Księciunio. Believe me or not - to on.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group