To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III

Sofijufka - Sob 28 Lut, 2009 20:21

Orlando jest przepiękny.... dawno temu oglądałam go z zachwytem w kinie....
BeeMeR - Sob 28 Lut, 2009 21:52

Ja zaś ostatnio - dokładnie w środę popielcową - obejrzałam sobie Świadectwo
Podoba mi się bardzo sposób zrobienia tego filmu-reportażu :)
Papież ma niesamowitą charyzmę - nawet teraz, jak słucham jego homilii czy przemówień wzrusza mnie niesamowicie, Polecam bardzo :oklaski:
A ja zdecydowanie jestem pokolenie JPII :)

miłosz - Sob 28 Lut, 2009 21:57

BeeMeR napisał/a:
Ja zaś ostatnio - dokładnie w środę popielcową - obejrzałam sobie Świadectwo
Podoba mi się bardzo sposób zrobienia tego filmu-reportażu :)
Papież ma niesamowitą charyzmę - nawet teraz, jak słucham jego homilii czy przemówień wzrusza mnie niesamowicie, Polecam bardzo :oklaski:
A ja zdecydowanie jestem pokolenie JPII :)

boszsz nie mogie przez to przebrnąć............. nie żebym JP II jakos nie doceniała................ no nie mogę..........

BeeMeR - Sob 28 Lut, 2009 22:08

hi hi - a mnie spasowało idealnie pod środę popielcową :mrgreen:
Deanariell - Sob 28 Lut, 2009 22:11

Mag13 napisał/a:
Ta wolność jest jedyną sprawą, dla której mogłabym podjąć walkę - wolność sama w sobie, a nie jakikolwiek zespół poglądów.

Zgadza się - być może jeszcze za naszego życia będziemy zmuszeni o tę jednostkową wolność ostro powalczyć... Biorąc pod uwagę to, co się dzieje teraz na świecie... No ale... pożyjemy, zobaczymy.

Gosia napisał/a:
Bardzo przyjemny filmik, ten o Niburu, dobra muzyka, trochę sensacji, same zalety. ;)
Jest tam trochę niekonsekwencji, bo jak możliwe jest wykonanie fotki planety, która będzie dopiero widoczna za kilka miesięcy? Ale ogólnie, film polecam.

Fotkę wykonano, bo ponoć można od jakiegoś czasu zobaczyć ten obiekt przez specjalne teleskopy oraz z miejsc w południowej części naszego globu (gdzie już to widać, i gdzie pokazywana fotografia została rzekomo właśnie zrobiona) - a powszechnie obserwowalny ma się stać chyba w 2011 roku - tak ja zrozumiałam ;) Ale prawda? Można się odrobinę zestresować :D Polecam do kompletu film, który można ściągnąć z tej stronki, co to link do niej wklejałam - chodzi mi o "The Big Picture - Pełny Obraz". Jest tam więcej (między innymi) na temat tej teorii o planecie Nibiru, ale pokazane w innym świetle - poza tym wiele faktów z historii Ameryki i Europy - ciężko to opisać - same zobaczcie ;) Wklejam jeszcze raz linka do tej strony "Otwórz oczy", żeby nie szukać daleko (patrz ----> 17 tytuł od góry) -------> http://www.czasotworzycoczy.site40.net/stara.htm

Deanariell - Sob 28 Lut, 2009 23:54

Mag13 napisał/a:
właśnie obejrzałam sobie pochodzący z 1992 r. film Orlando z Tildą Swinton, gdzie tytułowy bohater, naznaczony przez królową Elżbietę nieśmiertelnością, przechodzi przez kolejne epoki nie starzejąc się, a po drodze samoistnie przekształcając z meżczyzny w kobietę. Dziwny, pełen fantastycznych scen i dekoracji, z jednej strony schematyczny jako szereg scen dziejących się w czasie i w różnych miejscach, z drugiej ciekawy wizualnie.

Bardzo lubię Tildę Swinton - ciekawa aktorka :) Filmu niestety nie oglądałam, a opis bardzo mi się podoba... chyba trzeba będzie to kiedyś nadrobić :mysle:

BeeMeR napisał/a:
Ja zaś ostatnio - dokładnie w środę popielcową - obejrzałam sobie Świadectwo Podoba mi się bardzo sposób zrobienia tego filmu-reportażu

Miałam okazję oglądać w kinie - nawet nie bolało :P Odkąd jako nastolatka obejrzałam "Głowę do wycierania" (Eraserhead, 1978) - Davida Lyncha, którego filmami byłam niegdyś zafascynowana - wszystko jestem w stanie obejrzeć :lol:

JPII miał jedno niebagatelne przesłanie dla świata (proste i nie nowe, a jednak nadal niełatwe do zrealizowania - jak widać wszędzie dookoła...) ------> kochajmy i tolerujmy się jako ludzie, bez względu na kolor skóry czy wyznawaną religię - jesteśmy w końcu mieszkańcami tej samej planety, stworzonymi na równi tak samo - co by nie rzec - jedziemy na dokładnie tym samym wózku (chociaż w innych przedziałach - zupełnie jak w pociągu ;) )... Tylko po drodze zatraciliśmy jakoś świadomość tego faktu... Powinniśmy się wzajemnie wspierać, pomagać sobie, wymieniać doświadczenia, czerpać z różnorodności... Dlaczego więc jest tyle konfliktów, kłótni, wojen? Dlaczego w imię szybkiego zysku, korzyści, człowiek jest skłonny wbić drugiemu nóż w plecy? :roll: A czytałam nawet gdzieś, że były i są grupy osób duchownych w kościele, przeciwne idei ekumenizmu (co dla mnie jest jednoznaczne z ideą szukania wspólnych celów i wartości ponad podziałami/różnicami) - która to idea ociera się (wg poglądu tych grup/grupy?) o bluźnierstwo - ciekawe, prawda? Uważam, że religia powinna pozostać wyjątkowym, duchowym przeżyciem, osobnym, intymnym dla każdego człowieka - a nie polityką na wielką skalę... Nikt nie ma monopolu na Boga. Nie o to tu chodzi... Moim zdaniem wszystkie religie są prawdziwe - na pewno dla tych, którzy w nie wierzą - istotna jest sama wiara, która wspiera rozwój duchowy oraz to, czy wpływa ona pozytywnie na nasze relacje z innymi ludźmi - jeśli coś wyzwala w nas dobro - jest dobre.

Dopiero co skończyłam oglądać "The Big Picture - Pełny Obraz" :shock: :mysle: , o którym pisałam powyżej - NAPRAWDĘ WARTO ZOBACZYĆ i zastanowić się - nawet jeśli macie podejście sceptyczne do takich tematów, choćby po to, żeby - jak pisałam - wyrobić sobie własny pogląd. Moim zdaniem jest to dość obiektywna analiza różnych teorii, ciekawa i trafna. Nadchodzące lata zweryfikują bezlitośnie wszelkie koncepcje, ale (co, jeśli okaże się to prawdą?) nic nie szkodzi wiedzieć o pewnych sprawach wcześniej - jestem już teraz całkiem przekonana, że świadomość (w tym również zbiorowa), to potężna siła - i na 100% istnieją ludzie, którzy doskonale to wiedzą, korzystają z tej wiedzy i sterują tymi, którzy tej świadomości się wyrzekają... Ten film mnie jedynie w tym utwierdził. Wierzycie czy nie - OBEJRZYJCIE - i podeślijcie linka swoim znajomym ;) Kto ma rozum, niech sam wyciąga z tego własne wnioski - tak czy inaczej - coś wisi w powietrzu, jakieś zmiany nadchodzą... Od każdego z nas zależy w jakim kierunku one pójdą... Oto krótki opis tego filmu: "Może królowa Anglii zmienia się w jaszczurkę, a może w konika polnego. Może były tu kiedyś ufoludki i może nawet dalej są. Może Bush pochodzi od linii rodowej faraonów. Może tak, a może nie. Ostatecznie nie ma to w tej chwili żadnego znaczenia. Same zasady działania naszego systemu monetarnego wystarczają, by chcieć rozgonić to towarzystwo na cztery strony świata. FILM dzieli się na 8 części: Część 1. Globalny Spisek Część 2. Powrót Planety X Część 3. Finansowa gra Część 4. Długie ramię nieprzestrzegających prawa. Część 5. Planeta X i Trzecia Wojna Światowa Część 6. Wojny umysłu Część 7. Padamy podzieleni Część 8. Refleksje "

Pamiętacie na pewno piosenkę Niemena "Dziwny jest ten świat" - teraz w pełni dostrzegam jej genialność i prawdę (do tej pory myślałam zwyczajnie, że jest "fajna" :P )

Jeśli czujecie się czymś więcej, niż tylko takimi "owieczkami na pastwisku" - polecam ten właśnie film obejrzeniu i przemyśleniu :)

"Lecz ludzi dobrej woli
Jest więcej
I mocno wierzę w to
Że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim
Nie!
Nadszedł już czas
Najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie"

Admete - Nie 01 Mar, 2009 08:01

Cytat:
Bardzo lubię Tildę Swinton - ciekawa aktorka Filmu niestety nie oglądałam, a opis bardzo mi się podoba... chyba trzeba będzie to kiedyś nadrobić


Mam dziwne wrażenie, że mogłabys nadrobić zaległości :mysle:

Cytat:
że były i są grupy osób duchownych w kościele, przeciwne idei ekumenizmu (co dla mnie jest jednoznaczne z ideą szukania wspólnych celów i wartości ponad podziałami/różnicami)


Lefebryści. Właśnie Benedykt XVI zdjął z nich ekskomunikę.
Ja rozdzielam wiarę od religii.

Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 13:13

Oglądnęłam własnie "Vicky Cristina Barcelona". Bardzo lubię Penelope Cruz, jest śłiczna i po prostu lubię jak gra. Jak usłyszałam, że ma rolę chorej psychicznie to ciekawa byłam jak to zagra. I zagrała bardzo interesująco. Film jest w sumie o niczym :mrgreen: Nie wiem tylko dlaczego jeżeli Hiszpanie dotykają jakiegoś filmu to zaraz musi wyjść skomplikowany ukłąd erotyczny, na szczęście Almodovar mnie z tym oswoił więc jakoś dało się przeżyć :wink: . Film jest zabawny, sytuacje są tak paradoksalne czasami, że nie mogłam nie wybuchnąć głośnym śmiechem. Aktor grającyJuana Antonio kojarzył mi się z papą Wichesterem. Chociaż w innych rolach też go widziałam i też lubię go oglądać na ekranie. Bajeczne były widoki(mimo, że to Barcelona :? ) Trzeba znaleźć ścieżkę dźwiękową :mrgreen:
Calipso - Nie 01 Mar, 2009 14:09

lady_kasiek napisał/a:
Oglądnęłam własnie "Vicky Cristina Barcelona".

Z kimś mi się to skojarzyło ( :obrzydzenie: ) chociaz filmu nie widziałam.

Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 15:43

Calipso napisał/a:
Z kimś mi się to skojarzyło ( ) chociaz filmu nie widziałam.

Dlaczego źle Ci się skojarzyło? :mysle:

Tamara - Nie 01 Mar, 2009 18:15

Jeżeli Nibiru jest widoczna tylko przez specjalny teleskop , jakim cudem zrobiono jej zdjęcie normalnym aparatem i na dodatek jest ona wielkości porównywalnej ze Słońcem , skoro najbliższa nam Wenus jest widoczna jako malutka gwiazdka tylko w nocy , Jowisza , który ma być tej samej wielkości , a o wiele bliżej niż Nibiru , trzeba szukać przez lunetę ? Przepraszam , ale to jakiś pic na wodę . Żadna planeta z wyjątkiem Księżyca nie jest widoczna gołym okiem w takich rozmiarach , żeby ją od czegoś innego odróżnić :confused3: jeżeli Jowisz leży w odległości 5 z hakiem jednostek astronomicznych od Słońca i go ledwo widać , jakim cudem można zobaczyć obiekt tej samej wielkości leżący 12 razy dalej ? Na dodatek świecący światłem odbitym - bo planeta - czyli słabym , nie własnym , bo nie jest gwiazdą . Żadna planeta , oprócz bliziutkiego Księżyca czasami , nie jest widoczna w świetle słonecznym w dzień .
Dziwnie mi to przypomina nadciągającą planetę zła z Piątego elementu :confused3:

Co do pozostałych artykułów nie będę się wypowiadać z wyjątkiem jednego : jeżeli pije się duże ilości soków owocowych czy jarzynowych , można sobie zafundować po pierwsze potężną niestrawność , po drugie można się zatruć np. karotenem , po trzecie - jeżeli to ma być dieta wyłącznie sokowa - potężne niedobory innych niezbędnych składników odżywczych , chociażby aminokwasów i tłuszczów . Węglowodanów zresztą też .
"Terapia ta, z powodzeniem leczy 57 innych schorzeń, z których wiele uznano za "nieuleczalne". Rak, choroby serca, nadciśnienie, cukrzyca, migreny, reumatyczne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, depresje, uzależnienie od narkotyków, gruźlica, zespół przewlekłego zmęczenia, czy osteoporoza to tylko niektóre z nich. Na czym polega terapia? Konwencjonalna zachodnia medycyna "leczy" wszystko środkami chemicznymi, które często nie powodują poprawy, a zwykle jedynie zatruwają dodatkowo organizm. Musi się on wtedy oprócz walki z chorobą zmagać z usuwaniem trujących chemikaliów. W przeciwieństwie do standardowej medycyny, terapia Gersona zapewnia ciału odpowiednie warunki, w których ma ono okazję wyleczyć się samo. Dostarcza się mu potężną dawkę naturalnych substancji odżywczych w postaci świeżych soków, a z drugiej (dosłownie :-) ) strony oczyszcza się organizm ze wszelkich toksyn robiąc lewatywy z organicznej kawy. "
Ja bardzo przepraszam , ale to napisał ktoś , kto nie ma zielonego pojęcia o medycynie . Wrzucanie do jednego wora kilkunastu chorób o rozmaitej etiologii , w tym również uwarunkowanych genetycznie , i twierdzenie , ze istnieje na to jedno uniwersalne lekarstwo to :uzi: :uzi: :uzi:
Stwardnienie rozsiane , depresja i zespól przewlekłego zmęczenia to choroby dokładnie zdefiniowane w drugiej połowie XX wieku . Osteoproza nie jest choroba , tylko naturalnym stanem starzejących sie kości . Nadciśnienie ma wiele różnych przyczyn , tak jak choroby serca . Zafundować cukrzykowi dietę z soków owocowych i jarzynowych to wysłać go na tamten świat z powodu śpiączki i kwasicy hiperglikemicznej .
Uzależnienie - litości ! Tam gdzie potrzebny jest psycholog , toksykolog i psychiatra miałby zadziałać soczek z marchewki ? :paddotylu:
I bardzo jestem ciekawa , jak działa lewatywa z organicznej kawy :mysle: czyżby była i kawa nieorganiczna :wink: ? Chyba poza podrażnieniem śluzówki jelita i wchłonięciem pewnej ilości kofeiny może wywołać tylko naturalny skutek lewatywy :ops1: . Wiadomo zresztą od dość dawna , ze lewatywę można robić tylko sporadycznie , bo uszkadza naturalne odruchy jelit umożliwiające prawidłowe wypróżnianie .
Gruźlica czyli choroba zakaźna , wywołana przez bakterie - owszem prawidłowa dieta jest ważna , kiedyś , gdy nie było leków przeciwprątkowych leczono wyłącznie dietą i klimatem , z miernym skutkiem zresztą .
Zespół przewlekłego zmęczenia jest spowodowany zakażeniem wirusem Epsteina-Barr i żadne soczki na niego nie pomagają .
Część nowotworów złośliwych ma udowodnione podłoże genetyczne , a część podłoże wynikające z kontaktu z czynnikami kancerogennymi i na pewno nie daje się wyleczyć piciem soku i lewatywą z kawy .
A skoro leki "chemiczne" są tak szkodliwe . to cmentarze powinny być bardziej przepełnione i w szybszym tempie niż podczas epidemii dżumy - wszyscy przecież jakieś leki bierzemy . I dlaczego prawie nikt nie umiera na choroby zakaźne , szkarlatynę czy zapalenie płuc , a z cukrzycą , nadciśnieniem , chorobami serca ludzie żyją dziesiątki lat ?

Przepraszam , ale mnie poniosło , jak przeczytałam tę notkę :rumieniec: .

Aragonte - Nie 01 Mar, 2009 19:08

Admete napisał/a:
A ta dyskusja powinna zostać przeklejona do wątku Fantastyka realność ( nie pamiętam tytułu wątku, ale postaram się poszukać i wskazac modom ) ;-)

Off top jak się patrzy.

Heh, nie wiem, czy mod zdecyduje się wystąpić w roli Kopciuszka i odsiać tu ziarenko od ziarenka :wink: Część postów ewidentnie pasuje do tamtego wątku, ale tylko część.

Riella, brawo! Chyba byśmy się dogadały w realu :wink:

Mag13 napisał/a:
praedzio napisał/a:
Chyba fantastykę, nie fikcję. Większość historii opisywanych w książkach jest fikcyjna. :-)

Ale nie lubię nadmiaru fikcji w fikcji. Fikcja też musi mieć swoją logikę wewnętrzną, która pozwala ją zaakceptować zgodnie z zasadami myślenia rozumowego, jakie większość z nas jednak wyznaje. A zatem to, co nieprawdopodobne, jest przedstawiane jednak zgodnie z pewnym porządkiem logicznym, choć wszyscy przecież wiemy, że jest to jedynie kreacja artystyczna. Ale i w chaosie są reguły nim rządzące.

Mag, ale sensownie napisana fantastyka - czy to SF, czy fantasy - też jest podporządkowana pewnym regułom :) W tym szaleństwie jest metoda :wink:

Admete - Nie 01 Mar, 2009 19:18

Cytat:
Mag, ale sensownie napisana fantastyka - czy to SF, czy fantasy - też jest podporządkowana pewnym regułom W tym szaleństwie jest metoda


Właśnie, właśnie - świat musi być spójny w swoich własnych granicach :-) U Tolkiena, Martina czy Dukaja to własnie wystepuje.

Calipso - Nie 01 Mar, 2009 19:57

lady_kasiek napisał/a:
Calipso napisał/a:
Z kimś mi się to skojarzyło ( ) chociaz filmu nie widziałam.

Dlaczego źle Ci się skojarzyło? :mysle:

Moje skojarzenia są bardzo głupie :rumieniec: Cristiano Ronaldo :roll:

Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 19:59

Nie wiem dlaczego, ale tez o tym pomyślałam. I o Vikim(czyt. Victorze Valdesie) :rumieniec:
Deanariell - Nie 01 Mar, 2009 21:22

Tamara napisał/a:
Jeżeli Nibiru jest widoczna tylko przez specjalny teleskop , jakim cudem zrobiono jej zdjęcie normalnym aparatem i na dodatek jest ona wielkości porównywalnej ze Słońcem , skoro najbliższa nam Wenus jest widoczna jako malutka gwiazdka tylko w nocy , Jowisza , który ma być tej samej wielkości , a o wiele bliżej niż Nibiru , trzeba szukać przez lunetę ? Przepraszam , ale to jakiś pic na wodę .

Dlatego właśnie stwierdziłam, że chyba nie będę robić zapasów konserw i cukru :-P Jakoś może przetrwamy ;) Ale tak poważniej, to dobrze wiedzieć, co krąży po świecie - chodzi mi o poglądy - bo cokolwiek myślimy o tym sami z osobna, to jednak wielu ludzi wierzy w różne dziwne teorie...

Tamara napisał/a:
Dziwnie mi to przypomina nadciągającą planetę zła z Piątego elementu

Faktycznie, jakieś podobieństwo sytuacji jest ;)

Anonymous - Nie 01 Mar, 2009 22:05

Mag13, dzięki za info. nie wiedziałam :wink: kurczę znawco Tematu...
Caitriona - Pon 02 Mar, 2009 11:19

Obejrzałam Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Tytuł kłamie. W tym filmie nie było NIC ciekawego. Najnudniejszy film w moim życiu...
Sofijufka - Pon 02 Mar, 2009 12:00

Caiti! :banan: Recenzja, jak Słonimskiego "Kartki papieru": to nie była kartka papieru, to była cała rolka.... :rotfl:
Caitriona - Pon 02 Mar, 2009 12:24

:mrgreen: :mrgreen:
Alicja - Pon 02 Mar, 2009 19:44

Cytat:
Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera Rincewind

:mrgreen: :mrgreen:
(cóż za offtop ale nie mogłam się powstrzymać)

Caitriona - Pon 02 Mar, 2009 19:49

Alicja napisał/a:
Cytat:
Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera Rincewind

:mrgreen: :mrgreen:
(cóż za offtop ale nie mogłam się powstrzymać)

Od kilku dni moje motto życiowe :mrgreen: :mrgreen:

Harry_the_Cat - Pon 02 Mar, 2009 19:51

Caitriona napisał/a:
Obejrzałam Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Tytuł kłamie. W tym filmie nie było NIC ciekawego. Najnudniejszy film w moim życiu...


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

aneby - Pon 02 Mar, 2009 21:07

Rozważna, post Tamary odnosi się do linków na YT wrzuconych przez Riellę tutaj http://forum.northandsout...=asc&start=1175
a posty Mag zaczynają się chyba stronę wcześniej (zaczęło się od tego kto i dlaczego ogląda, lub nie, Lost in Austen)

Calipso - Pon 02 Mar, 2009 21:32

Caitriona napisał/a:
Od kilku dni moje motto życiowe

Te motto utwierdza mnie w przekonaniu że długo nie pożyję :?

Czy ktoś ogladał już " Slumdog Millionaire " ? http://www.filmweb.pl/f46...er+z+ulicy,2008



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group