To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Gerard upiór

Anonymous - Pią 26 Paź, 2007 07:16

ciekawa... niekoniecznie w moim stylu, ale z cala pewnoscia taka ktora zapada w pamiec, chociazby przez oryginalnosc wykonania.
Alison - Pią 26 Paź, 2007 08:51

Harry_the_Cat napisał/a:
Nie wiem, jak inaczej pomóc, więc zrobiłam skrinki:

(mi się okrutnie podoba ta fotka w dolnym prawym rogu.... :serce2: )


Mmmm ile czułości :serce: . Mnie w tym pierwszym scrinku, podoba się ta górna lewa. Na tej dolnej ten łańcuch mnie szczypie :? , ale on ma wszędzie takie rozmarzone oczy. Szlag by to trafił, że umiera tak szybko :(

Alison - Sob 27 Paź, 2007 22:02

Wczoraj w Media Markt widziałam film z Geraldem za dyszkę ale tytuł...jakiś Belwolf czy cos takiego...
praedzio - Nie 28 Paź, 2007 07:33

BEOWULF!! :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 28 Paź, 2007 09:22

Nie wytrwałam poza pierwsze 25 minut tego dzieła... :roll:
Alison - Nie 28 Paź, 2007 11:41

Harry_the_Cat napisał/a:
Nie wytrwałam poza pierwsze 25 minut tego dzieła... :roll:


Uhm, to dobrze, że się nie "zrujnowałam" na to dzieuo :wink:

Harry_the_Cat - Nie 28 Paź, 2007 11:42

Zdecydowanie dobrze. Chyba lepiej po prostu fotki pooglądać.. ;) :mrgreen:
malmik - Nie 28 Paź, 2007 17:08

Harry_the_Cat napisał/a:
Nie wytrwałam poza pierwsze 25 minut tego dzieła... :roll:

Ja wytrwałam, ale z przewijaniem :ops1: , co nie zmieniło faktu, że jak dzisiaj byłam w centrum handlowym to pognałam do MM, no bo dla Upiorka warto oryginała mieć. Zapomniałam dodać, że u nas oczywiście nie było.

Alison - Nie 28 Paź, 2007 17:28

Harry_the_Cat napisał/a:
Zdecydowanie dobrze. Chyba lepiej po prostu fotki pooglądać.. ;) :mrgreen:


No to sobie postałam przy tym koszu i ponapawałam się zgrabnym profilem w górnym lewym rogu okładki :wink:

Harry_the_Cat - Nie 28 Paź, 2007 17:34

ETA: komentarz do posta malmikowego:

To jest prawdziwy duch walki :mrgreen:

malmik - Nie 28 Paź, 2007 17:38

Tylko brak czujności rewolucyjnej - bo powinnam była wsiąść w pociąg i pojechać do MM Alisonowego :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Alison - Nie 28 Paź, 2007 19:05

malmik napisał/a:
Tylko brak czujności rewolucyjnej - bo powinnam była wsiąść w pociąg i pojechać do MM Alisonowego :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Jak Ci BARDZO zależy, to mogę tam podjechać w tygodniu i nabyć Ci go drogą kupna :roll:

Caitriona - Nie 28 Paź, 2007 19:05

E, to tylko ja byłam taka twarda zawodniczka, że obejrzałam CAŁOŚĆ tego 'dzieła'? :mrgreen: :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 28 Paź, 2007 19:16

Ja nabyłam i leże na kupce pod tytułem "Upiorek" razem z jego innymi wielkopomnymi dziełami.... Uważam, ze to tez się liczy. :rumieniec:
malmik - Nie 28 Paź, 2007 19:47

Alison napisał/a:
malmik napisał/a:
Tylko brak czujności rewolucyjnej - bo powinnam była wsiąść w pociąg i pojechać do MM Alisonowego :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Jak Ci BARDZO zależy, to mogę tam podjechać w tygodniu i nabyć Ci go drogą kupna :roll:

Nie no - coś ty - nie jestem aż tak strasznie zdeterminowana, żeby cię gnać po mieście. Film nie jest tego wart :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Anonymous - Nie 28 Paź, 2007 20:56

Caitriona napisał/a:
E, to tylko ja byłam taka twarda zawodniczka, że obejrzałam CAŁOŚĆ tego 'dzieła'? :mrgreen: :mrgreen:

Ja nawet trzykrotnie.

Caitriona - Nie 28 Paź, 2007 21:19

AineNiRigani napisał/a:
Ja nawet trzykrotnie.

Chylę czoła i oddaję palmę pierwszeństwa (i pytanie: jak Ty tego dokonałaś??? Ja ledwo zmogłam ten jeden raz...)

Anonymous - Nie 28 Paź, 2007 21:58

to bardzo proste - najpierw oglądałam Beowulfa z Lambertem. Wersja upiorna przy tym to majstersztyk zarówni pod względem jakości scenariusza, reżyserii jak i gry aktorskiej (że o efektach nie wspomnę)
po drugie - jestem fetyszystką, a tutaj łączą się dwa bieguny moich zainteresowań.
A poza tym, ja jestem wierną wyznawczynią i chociaz raczej wysoko nie cenie tego filmu, dostarcza mi przyjemnych bodźców wizualnych.

Caitriona - Nie 28 Paź, 2007 23:00

To pierwszego razu nie liczę - Beowulf z Lambertem się nie liczy :-P chodzi w końcu o wersję z Upiorkiem.
Drugi raz rozumiem, ale nawet dla przyjemnych bodźców wizualnych nie dałabym rady obejrzec tego 'dzieła' kolejny raz...

Anonymous - Nie 28 Paź, 2007 23:21

No właśnie o wersji z upiorkiem pisałam. Z Lambertem było czterokrotnie. Po tym gniocie każda inna wersja tej historii jest arcydziełem wizualnym (pod każdym względem).
Przyznaję - widziałam gorsze filmy niż upiorny Beowulf
Upiora z opiery mimo dużo wiekszej wartości nie jestem w stanie oglądnoć po raz drugi. Pierwszy ledwo zdzierżyłam. Nawet specjalnie mi nie brakowało, że skończył sie w kulminującym momencie i dopiero po roku obejrzałam koncówke (przypadkiem)

Harry_the_Cat - Nie 28 Paź, 2007 23:28

To Aine się ucieszysz, ze kolejny Boewulf wkrótce :mrgreen:
Anonymous - Nie 28 Paź, 2007 23:39

z upiorem?
Nawet jeśli bez - lubię tego typu historię (chociaż obie ekranizacje do udanych nie należały)

Harry_the_Cat - Pon 29 Paź, 2007 00:25

Z tego co wiem, to bez Upiora. Ale wiem niewiele :mrgreen:
Anonymous - Pon 29 Paź, 2007 07:10

W sumie logiczne. Nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki ...
achata - Śro 31 Paź, 2007 14:29

W końcu wypożyczyłam i obejrzałam "Upiora...". Muzyka cudna, wykonanie niezłe, Gerard powala (chociaż za łądny do tej roli), scenografie niezłe, ale ogólnie jako całosc film trochę sztuczny i zbyt mało realny jak dla mnie. Pan reżyser ma minus za stwierdzenie, ze teraz już się nie robi musicali. A "Moulin Rouge" to co? Badziewie!?! Jak dla mnie ten musical jednak przegrywa z Luhrmanem. Za to mogłabym w nieskończonosc słuchać "The music of the night" i "The point of no return". Wczoraj siadłam sobie ze świeżymi wrażeniami do kompa a akurat na www.streaminsoudtrack.com leciało to drugie. Nagrałam sobie i nie mogę się nadelektować. Rany, jak ten facet śpiewa! :thud:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group