To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - powieść - Tłumaczenia fragmentów powieści "N&S"

Marija - Śro 28 Lut, 2007 22:45

Dostałam takie entuzjastyczne zapowiedzi Twojej pracy, że chyba przez pół nocy będę odrabiać zaległości :wink: .
QaHa - Pią 09 Mar, 2007 07:41

A ja sobie cprzeczytałam juz wszystko i bardzo mi sie podoba , ba nawet mam w katalogu w pracy i sobie podpatruje w wolnych chwilach co niektóre fragmenty :mrgreen:
Amoa - Sob 17 Mar, 2007 19:44
Temat postu: niesamowite tłumaczenie, niesamowite forum
Witam wszystkie Prawdziwe Damy na ich pięknych Salonach,
Zawitałam na to forum niedawno, za sprawą fascynacji serialami Duma i Uprzedzenie, a następnie North & South. Jestem pod wrażeniem zamieszczonych fragmentów tłumaczenia powieści Margaret Gaskell.
Brak mi słów, żeby wyrazić swój podziw!
Pozdrawiam pomysłodawczynie i autorki tego forum.

bezpaznokcianka - Wto 03 Kwi, 2007 15:41

Amoo.. chyba chodzi ci o Elizabeth Gaskell a nie Margarett :P witamy i zapraszamy do powitalni :D
achata - Czw 10 Maj, 2007 19:40

Chciałam zapytać kochane Damy czy są jakieś postępy z kompletowaniem tłumaczenia.
Gosia - Czw 10 Maj, 2007 19:44

Niestety postepow nie ma :mrgreen:
Praca korekcyjno-redakcyjna zatrzymala sie na siodmym rozdziale ;)
Prosze poczekac do lata, wtedy powinno pojsc juz szybko.

Anetam - Śro 16 Maj, 2007 16:43

Już się nie mogę doczekać :thud:
Matylda - Pią 18 Maj, 2007 00:07

A wszystko się zaczęło od szaleństwa Jaśkowego
Poleciałbym ja za Jaśkiem do Milton ....tra la la
Pamietacie dziewczyny te motyle w brzuchach???
Facet o wyglądzie grabarza zawładnął naszymi umysłami. Ach to był film . A to wszystko przez Moniczkę .....

Monika - Pią 18 Maj, 2007 12:56

A ja ostatnio szperałam na poprzednim forum właśnie w wątku N&S i rzuciło mi się w oczy, jak Gosia marudziła przy Jaśku, że nie taki, że z nosem i w ogóle :grin: A później metamorfoza nie do uwierzenia, chyba jak każdej z nas. Jeszcze się nie spotkałam z takim fenomenem, żeby któraś od razu zemdlała z wrażenia na widok Thortona, jednak swoje obejrzeć trzeba :wink: No i posłuchać :thud:

PS/ Dziewczęta, zatem do lata... :hello:

Gosia - Pią 18 Maj, 2007 13:05

Marudzilam, bo znalam tylko fotki, ale pozniej...... zauroczyl mnie ze szczetem :D
laura - Pon 21 Maj, 2007 15:58

Ja też po pierwszym zobaczeniu Thorntona pomyślałam,że ma dziwny nos i coś przebiegłego w spojrzeniu.Ale po dłuższym obcowaniu z nim stwierdzam,że to jeden z najprzystojniejszych mężczyzn na świecie-jak nie najprzystojniejszy :serce2: :serduszkate: :serce2:
Annette - Pią 25 Maj, 2007 18:34

On faktycznie ma COŚ w spojrzeniu, coś jakby niebezpiecznego :razz: i nos ma, a jakże! Ale mnie chyba zauroczył głosem, a potem całą resztą :thud:
Anonymous - Pią 29 Cze, 2007 19:14

O zgadzam się ja też na poczatku myślałąm. mamo kochana co TYLE kobiet widzi w TYM KIMŚ.
Potem i ja zobaczyłam :lovera: :thud: :serduszkate:

mokasyn - Czw 05 Lip, 2007 10:09

Witam wszystkich!!

Jestem tutaj nowa, wpadłam przypadkiem i zostanę raczej na zawsze!! Cudowna strona o cudownej książce (i filmie oczywiście). Jestem zafascynowana tą ksiażką o której wcześniej nie miałam pojęcia! Dlatego proszę... błagam aby któras z Was przesłała mi tłumaczenia, które do tej pory ukazały sie na forum. Mój adres to:
mokasynk@interia.pl

Z góry dziękuję

i pozdrawiam

Marija - Czw 05 Lip, 2007 10:14

Cały urok ciasteczek tkwi w ich odszukiwaniu w wątku, pomiędzy wyrazami zachwytu :roll: .

Zapraszamy do przywitalni, najpierw herbatka, kurtuazyjna pogawędka o pogodzie.... :-P

mokasyn - Czw 05 Lip, 2007 11:16

ja bardzo chętnie, tylko mam trudności z dotarciem tam:) byłabym wdzięczna za jakąś podpowiedź :)
mokasyn - Czw 05 Lip, 2007 11:31

Znalazłam!!!!

Popijam herbatkę i zajadam się pysznym ciasteczkiem! :-D

witam raz jeszcze!!

Marija - Czw 05 Lip, 2007 11:50

A widzisz, jak miło? :wink:
mokasyn - Czw 05 Lip, 2007 13:01

Miło jest :) Delektuje sie ciasteczkami....

a czy nadal moge liczyc na maila z tłumaczniami???? :thud:

Gosia - Czw 05 Lip, 2007 14:46

Odsylam do ostatniego posta w watku:
http://forum.northandsout...t=485&start=150

P.S. W zwiazku z tym prosze inne uzytkowniczki forum o nie przesylanie sobie mailem dotychczasowych tlumaczen, zreszta z tego co wiem jedynie chyba ja mam (prawie) calosc :mrgreen:
i to czesciowo już zredagowaną :cheerleader2:

Adija - Śro 26 Wrz, 2007 09:47

Kochane, zaraz się chyba rozpłaczę!!!!
Jak mogło to się stać!!!
Od kilku dni, czytam Wasze tłumaczenia, kilka brakuje, nie wiem czemu ale są puste rubryki. Ale najgorsze jest to, ze nie ma ostatniego fragmentu :cry2:
Nie ma tłumaczenia Caroline z 12 sierpnia 2006.
Z sercem bicia szukłam ostatniego fragmentu, wielkiego finału a tu takie rozczarowanie :cry2:
Serce mi pęka.
Proszę jeśli ktoś ma niech zamieści. PLS, pls, pls, pls.

Alison - Śro 26 Wrz, 2007 09:50

Adija napisał/a:
Kochane, zaraz się chyba rozpłaczę!!!!
Jak mogło to się stać!!!
Od kilku dni, czytam Wasze tłumaczenia, kilka brakuje, nie wiem czemu ale są puste rubryki. Ale najgorsze jest to, ze nie ma ostatniego fragmentu :cry2:
Nie ma tłumaczenia Caroline z 12 sierpnia 2006.
Z sercem bicia szukłam ostatniego fragmentu, wielkiego finału a tu takie rozczarowanie :cry2:
Serce mi pęka.
Proszę jeśli ktoś ma niech zamieści. PLS, pls, pls, pls.


Ostateczny finał był gdzieś na samiutkim początku, bo jak zaczęłam tłumaczyc tę książkę, to najpierw tłumaczyłam tylko takie wybrane fragmenciki, ich pierwsze spotkanie i finał, a potem to jakoś tak poszło, że wyszła całość. Tak więc szukaj gdzieś w pierwszej części wątku. Puste posty wzięły się z przenoszenia treści z poprzedniego forum...

Adija - Śro 26 Wrz, 2007 09:53

Hm, wątek zaczyna się od tłumaczenia "Wizyta pani Thornton cz. 2 (Rozdział XXX, "Home at last" s. 284)"
Czytała wszystko sumiennie i nie ma. Chyba że początek był tłumaczony w innym wątku.
Poszukam.

Adija - Śro 26 Wrz, 2007 11:42

Scena cudowna. Tylko szkoda że tak szybko się kończy.
Myslę, że jest lepsza niż filmowa.
A Henry spisał się na 100%.
Już nigdy na niego nie powinnismy przeklinać.
Myślę, że on też wykazał się ogromną miłością. Kochał kobietę, ale chcąc aby była szczęsliwa "oddał" ją drugiemu meżczyźnie.

Alison - Śro 26 Wrz, 2007 11:57

Nic nie mamy do Henry'ego. Tylko po co się "wtranżalał" w piękny pocałunek peronowy i psuł cały efekt? :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group