To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie

Admete - Wto 15 Gru, 2009 21:09

Cytat:
Preferuję pojedyncze filmy, które stanowią zamkniętą całość i mogę od razu ocenić wizję artystyczną twórcy i całą fabułę.


A ja niekoniecznie. Zwykły film pozostawia mi niedosyt. Każdy ma swoje upodobania ;) Ja jestem typem niecierpliwym. Jak mam chandrę to lece jakimś serialem - tak zrobiłam kiedyś z 24. Urządziłam sobie maraton - popatrzyłam jak Jack Bauer rozwala kolejno terrorystów i od razu mi się lepiej zrobiło. Co prawda naszła mnie wtedy refleksja, że też chcę kałasznikowa, ale co tam ;)


Cytat:
ale tylko te co mi się naprawdę podobają.


Ależ mnie się podobają :) Nawet bardzo - wątki ;) Postacie. Kocham Archiwum X, zrobię kiedyś powtórkę. Kocham B5 - zrobię kolejna powtórkę, starego Robin Hooda - kolejny raz. Life on Mars, Life, kostiumowe, niektóre Bollywoody. Lie to me oglądam dokładnie, bo lubię grę Tima Rotha, tak samo jak lubię patrzeć na grę Damiana Lewisa.

Gosia - Wto 15 Gru, 2009 22:10

Odcinek 4. Miałam rację pisząc wcześniej, że nie był taki pasjonujący. Ot, jakieś małe ziarenka - rozmowa z blondynką oraz jeden pościg za dilerem i sporo obyczaju ;) A także wątek chirurgiczny.




Obejrzę jeszcze odcinek 5 i idę spać...

Admete - Wto 15 Gru, 2009 22:20

A jeszcze na temat oglądania różności - z tego co wiem to Alison haftuje, gdy coś ogląda, a Aine ogląda i pracuje ;) Aine potwierdź albo zaprzecz ;)

Nie moge znaleźć tego miniserialu na motywach Czarnoksiężnika z krainy Oz... Buuu...Zielonego pojęcia nie mam, co z nim zrobiłam.

Calipso - Wto 15 Gru, 2009 22:23

Gosiu,idziesz jak burza :shock: :shock: Ja nie zdąrzyłam pomyśleć o FF,a Ty już go oglądasz :paddotylu:
Caitriona - Wto 15 Gru, 2009 22:25

Cytat:
Nie moge znaleźć tego miniserialu na motywach Czarnoksiężnika z krainy Oz... Buuu...Zielonego pojęcia nie mam, co z nim zrobiłam
Chodzi Ci o Tin Mana? Jakby co, to daj znać ;)
Admete - Wto 15 Gru, 2009 22:27

Na razie poszukam, chciałam pokazać przyjaciółce. Mam czas do soboty. Najwyżej zrobię wykopaliska ;)
Caitriona - Wto 15 Gru, 2009 22:30

Oki doki ;)
Admete - Wto 15 Gru, 2009 22:39

Znalazłam. Bardzo na samym końcu szuflady. ;) Dlaczego tam położyłam? Pojęcia nie mam ;)
Gosia - Śro 16 Gru, 2009 16:09

Wczoraj zdążyłam jeszcze obejrzeć odcinek 5. Nie pamiętam już co w nim było, ale mam scriny to sobie przypomnę ;)
No już wiem. Przesłuchanie w sprawie zasadności prowadzenia dalszego śledztwa i wydawania pieniędzy podatników, oczywiście amerykańskich ;)
Rozmowa w gabinecie owalnym. Klub karaoke.. a na końcu strzelanina (z jakimiś Azjatami?).



Calipso - Śro 16 Gru, 2009 16:27

Chyba niedługo będzie duża kałuża,bo na każdą wzmiankę o FF bardzo obficie się ślinię :slina: :slina: :slina:
Admete - Śro 16 Gru, 2009 17:13

Lubię odcinek 5 :)

Koleżąnke namówiłam na obejrzenie Tin Mana i Alice. Lubi Czarnoksieżnika z Oz, więc będzie mieć zabawę przy Tin Man.
Będą u nas grali Avatar - od razu, od 27 grudnia. Normalnie niw wierze ;) Wybiorę się w końcu na coś do kina.

Cytat:
Wracając do głosu... Rozwikłałaś już zagadkę? Ciekawa jestem.


Praedzio czy chodzi Ci o to, że ten głos przypomina nagranie z kasety Zen, której słuchał Charlie? Czy ja cierpię na jakies zwidy? ;)

Gosia - Śro 16 Gru, 2009 17:35

Odcinek 6

Trochę się działo - emocjonalnie zwłaszcza - normalnie serial obyczajowy - życie, małżeństwo, miłość, zaufanie itd. ;)
I pojawiła się tajemnicza niebieska ręka :mrgreen: Potem pogoń za maskami na cmentarzu, chyba żydowskim.
Ciekawa scena w domu Olivii i Marka, gdzie pojawił się Dylan i jego ojciec :mrgreen: Trochę niezręczna sytuacja, to fakt.
No i wiemy, że to chodzi o jakiś eksperyment, z którym związany jest Davenport, ale w takim razie czemu miał wizje??? Nie podoba mi się ten jego kumpel...




Zastanawiałam się, po co jest ten wątek lesbijski (odcinek 5), ale pewnie chodzi o to, że dla tej policjantki jej wizja to coś zupełnie odmiennego od jej obecnego życia.

P.S. Mogłam oglądać jeden po drugim odcinek, bo ostatnio po powrocie do domu kładłam się do łóżka i wygrzewałam, bo chcę pozbyć się tego choróbska :-|
Na szczęście mam laptopik :mrgreen:

Admete - Śro 16 Gru, 2009 17:40

Simon fajny jest ;) Na pewno jeszcze namiesza ;) I myslę, że tak naprawdę ani Simcoe ani Simon nie są odpowiedzialni za to, co się stało...Pewnie ktoś ich zmanipulował i nie wiedzieli tak naprawdę, o co chodzi.

Lubię agentkę Janice Hawk. Ciekawa postać.

Czekam na Praedzia, zeby mi potwierdziła lub zaprzeczyła odnośnie tego głosu ;)

Gosia - Śro 16 Gru, 2009 19:48

Odcinek 7 był zaskakujący.
Czy przyszłość można odwrócić? Czy naprawdę jedno zdarzenie może uniemożliwić to, co miało się zdarzyć? Dramatyczna scena na dachu.
Co do Mozaiki tak samo mi się wydaje, że FBI samo nakręca ludzi którzy dzielą się swymi wizjami - w ten sposób można dowiedzieć się o innych, co może być wykorzystane przeciw nim. To może prowadzić do nadużyć. Znam twoją historię, więc mogę z tego skorzystać.
Ludzie którzy wierzą w to, że nie będą żyć, tracą chęć do życia. To także można wykorzystać - jakiś guru zawsze się znajdzie, który pociągnie za sobą innych...
To śledztwo też jest sterowane - wizjami Marka.
Ciekawe, że wizje Koreańczyka i jego narzeczonej są różne. Ale czy na pewno?




Fibula - Śro 16 Gru, 2009 20:11

Gosia napisał/a:
Odcinek 7 był zaskakujący. [...] Ciekawe, że wizje Koreańczyka i jego narzeczonej są różne. Ale czy na pewno?

Odpowiedź poznasz w ostatnim odcinku ;) . Gosiu, tempo zaiste imponujące :D .

Gosia - Śro 16 Gru, 2009 20:12

Grzeję się w pościeli, więc mam czas ;) A poza tym się wciągnęłam :mrgreen:
praedzio - Śro 16 Gru, 2009 20:31

Admete napisał/a:
Praedzio czy chodzi Ci o to, że ten głos przypomina nagranie z kasety Zen, której słuchał Charlie? Czy ja cierpię na jakies zwidy? ;)


BINGO!!!! :cheerleader2:

Admete - Śro 16 Gru, 2009 20:40

praedzio napisał/a:
Admete napisał/a:
Praedzio czy chodzi Ci o to, że ten głos przypomina nagranie z kasety Zen, której słuchał Charlie? Czy ja cierpię na jakies zwidy? ;)


BINGO!!!! :cheerleader2:


HA! Wiedziałam ;) Jesteśmy uwarunkowane...

praedzio - Śro 16 Gru, 2009 20:46

:rotfl:
Gosia - Śro 16 Gru, 2009 22:07

Odcinek 8

Czyli to jednak jakaś organizacja przestępcza, paramilitarna. Na to wygląda.
Jednak dwie rzeczy mi się nie podobały w tym odcinku - za długa sekwencja gry w karty i ostatnia scena z tym niskim facetem. Wiem, że to miał być kolejny suspens, ale chyba im nie wyszedł, bo u mnie napięcie siadło. Walizka? Sygnety? W liczbie siedmiu.
Co to w ogóle jest?
Serial trochę zaczyna być schematyczny...



Admete - Czw 17 Gru, 2009 11:36

Cytat:
Co to w ogóle jest?


Wyjasni się później, to element układanki. Na tym to polega?

Na czym polega schematyzm? Na tym, że organizacja? To przeciez oczywiste - musi być jakaś organizacja, inaczej serial nie miały racji bytu :D Coś takiego zakłada się od początku. Grę w karty przewinęłam ;)

praedzio - Czw 17 Gru, 2009 13:16

Ja tam nic nie przewijałam.
Gosia - Czw 17 Gru, 2009 17:33

Schematyzm? Może dlatego, że wciąż Mark rozmawia z żoną. Jakiś skraweczek tajemnicy zostaje odsłonięty. Powtarzają się wciąż te same elementy.
Motyw z sygnetami wydał mi się dość śmieszny.
A kiedy Mark powiedział, że być może zmienił przyszłość, bo zabił faceta z tatuażem, to już wiedziałam, że na pewno osób z takimi tatuażami jest więcej...

Odcinek 9 był nieco inny, prawie w całości poświęcony lekarzowi i Japonce. Nie było prawie elementów sensacji, żadnych strzelanin ani pogoni. Jedynie rozmowa o tajemniczym telefonie z Hong Kongu.




Admete - Czw 17 Gru, 2009 17:39

Cytat:
Schematyzm? Może dlatego, że wciąż Mark rozmawia z żoną. Jakiś skraweczek tajemnicy zostaje odsłonięty. Powtarzają się wciąż te same elementy.


No a jak ma być? :lol: Nadal nie rozumiem. To ogólnie mają nie rozmawiać i nie wyjaśniać niczego?
Tak tylko pytam, z ciekawości.

Gosia - Czw 17 Gru, 2009 17:41

Wyjaśniać mają :mrgreen: Ale odcinek bywa dość przewidywalny w swojej konstrukcji, o to mi chodzi. Rozmów Marka z żoną zwłaszcza jest trochę za dużo - mówiłam, to naprawdę już jest serial obyczajowy, a miała być sensacja. Co chwila sytuacja się zmienia - kłócą się, godzą, kłócą się, godzą...

A w ogole mam już tylko przed sobą 10 odcinek.. :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group