Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III
BeeMeR - Śro 18 Lut, 2009 09:45
No i w teatrze był
Film zaś - nie, nie i nie
Sofijufka - Śro 18 Lut, 2009 10:03
a ja wczoraj - Gideona, z Christopherem Lambertem w roli "rozwiniętego inaczej" młodego człowieka, zesłanego przez ciotke do domu starców, dzieki któremu ci starcy nagle odzyskują sens życia. Może to i było czułostkowe, ale się wzruszyłam i uroniłam parę łezek. Strasznie fajny był Charlton Heston w roli emerytowanego wykładowcy uniwersyteckiego, ukrywającego uczucia za zasłoną mądrych słów.
Podobała mi się scena, gdy Gideon "oswaja" groźnego psa, który zachowuje się jak słodkie szczenie, a zaraz potem rusza z zębami na innego pensjonariusza, który pozwolił sobie na niestosowna poufałość....
BeeMeR - Śro 18 Lut, 2009 22:59
Obejrzałyśmy z Anią Ten Inch Hero
To ciepły, przesypmpatyczny film
Trochę przewidywalny, ale to nic
Podobał nam się bardzo
aneby - Sob 21 Lut, 2009 23:08
Obejrzałam "Australię". Jestem mocno rozczarowana. Spodziewałam się pięknej, porywającej opowieści, a tu flaki z olejem. W dodatku koniec przewidywalny aż do bólu. Wątek miłosny taki se (znaczy mało motylkowy), jedynie na Hugh można oko zawiesić.
Nicole jako angielska dama mocno przerysowana (mam na myśli początek filmu - jej zachowanie po przyjeździe do Australii i piski na widok kangurów )
Krajobrazy ładne, natomiast zdjęcia statków na nabrzeżu w Darwin rażą sztucznością.
Mnie się ten film strasznie ciągnął. Całą fabułę można było zmieścić w mniej niż 2 godz.
aneby - Nie 22 Lut, 2009 13:55
Obejrzałam August Rush. Bardzo mi się podobał. Film opowiada o chłopcu, który jest małym muzycznym geniuszem. Wychowuje się w sierocińcu i wierzy, że jego muzykę usłyszą rodzice, że w końcu ich odnajdzie. W sam raz na niedzielne popołudnie.
Żałuję, ze nie mam zestawu kina domowego. Piękna ścieżka dźwiękowa. Założyłam słuchawki i odpłynęłam
posłuchajcie fragmentów :
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
P.S. Jonathan potrafi zagrać nie-psychopatę
trifle - Nie 22 Lut, 2009 14:13
ON TAK ŚPIEWA?? Ale fajne!
Taki Glen Hansard i Damian Rice w jednym.
Ja to chcę obejrzeć!
Caitriona - Pon 23 Lut, 2009 13:21
| trifle napisał/a: | | Ja to chcę obejrzeć! |
Ja także!! A ścieżkę znam już od jakiegoś czasu i mi się podoba
trifle - Pon 23 Lut, 2009 21:46
Obejrzałam właśnie August Rush.
I stwierdzam, że nie mam już wewnętrznego dziecka w sobie albo ono się jakieś cyniczne zrobiło To jest taki hmm powiedziałabym familijny film, bajkowy, o małym chłopcu, który czeka na to, aż jego rodzice go odnajdą. Muzyka odgrywa tutaj kluczową rolę, bo chłopiec odziedziczył po rodzicach zdolności w skumulowanej postaci.
I nie wiem... We wszystkich momentach, kiedy się robi tak wzniośle troszkę, magicznie, gdzie należy płynąć, wzruszać się, zachwycać, jakiś wredny głosik w mojej głowie mówił "no weź, przecież to niemożliwe, tak się nie da, no ale tani chwyt filmowy" itp. Czuję się zepsuta
Bo to ładny film jest. Magiczny taki, choć bardzo przewidywalny raczej.
Jonathan zyskał nowe oblicze! Już nie będę w jego oczach widzieć tylko psychozy Bardzo mi się tutaj podobał. No i te jego piosenki są świetne.
BeeMeR - Wto 24 Lut, 2009 09:06
Ja obejrzałam Jane Austin Book Club
Przede wszystkim dość się wynudziłam (i w międzyczasie zrobiłam sporo innych spraw ) - generalnie - takie ple ple - można obejrzeć, ale nie polecam.
aneby - Wto 24 Lut, 2009 09:15
| BeeMeR napisał/a: | | Jane Austin Book Club |
Oglądałam to kiedyś. Taki sobie filmek, żadna rewelacja.
| BeeMeR napisał/a: | | takie ple ple |
Dokładnie. Do obejrzenia skłoniło mnie jedynie nazwisko Austen w tytule.
praedzio - Wto 24 Lut, 2009 09:18
Mnie się film podobał. Nie tam, żeby wgniótł w fotel czy coś koło tego, ale przyjemnie spędziłam czas.
Alicja - Wto 24 Lut, 2009 11:35
czy to na postawie książki: Klub miłośników Jane Austen?
Gunia - Wto 24 Lut, 2009 20:30
Tak, ale raczej luźno.
miłosz - Wto 24 Lut, 2009 20:58
| praedzio napisał/a: | | Mnie się film podobał. Nie tam, żeby wgniótł w fotel czy coś koło tego, ale przyjemnie spędziłam czas. |
mnie sie tez podobał :0 tez bez rewelacji a le do poptrzenia i ładny wizualnie no i Hugh Dancy mocno całusny i ścieżka dzwiękowa dla ucha przyjemna
BeeMeR - Śro 25 Lut, 2009 09:04
Ja mam ostatnio pecha do filmów/seriali nawiązujących do Austen, bo obejrzałam dwa pierwsze odcinki
Lost in Austen
i wcale nie jestem pewna, czy dooglądam pozostałe dwa.
Ojejusiu, jakie to głupie
Już byłoby lepiej, gdyby to była kolejna, aczkolwiek wydaje mi się, że niezbyt udana, bo zbyt próbująca udawać wersję z 1995 :confused: bo ten mariaż czasów obecnych i Austenowskich nie wyszedł za dobrze - większość książkowych postaci jest ukazana jako niezaradne głupki, Darcy to zajmuje się nieodmiennie patrzeniem za okno, Bigley toż to ciapa niegodna dżentelmena a Mr Collins to też jakaś porażka
A w dodatku denerwuje mnie, że wszyscy panowie okazuję niezrozumiałe dla mnie zainteresowanie główną bohaterką, która wydaje mi się wyjątkowo antypatyczna (i mało urodziwa )
Jedyna postacią naprawdę żywą, posiadającą własny rys charakteru i dobrze zagraną jest (nie mylę? siostra Bingleya?).
"czuję wstręt do pani" powiedział Darcy - no więc ja też
Harry_the_Cat - Śro 25 Lut, 2009 09:57
Lost in Austen różnie został przyjęty Ma swój oddzielny wątek nawet.
BeeMeR - Śro 25 Lut, 2009 10:11
Przeze mnie został przyjęty jak powyżej
Bardzo odstaję od reszty?
Zresztą poszukam może tego wątku...
Harry_the_Cat - Śro 25 Lut, 2009 10:17
Ode mnie nie - ja uważam, że serial był kiepski
damamama - Śro 25 Lut, 2009 10:18
Widziałam dosyć dawno temu na DVD film "Drezno". W związku z tym, że w niedzielę nasza jedynka emitowała o godz. 21.15 pierwszą część tego filmu (druga 01/03/2009), chciałam go Wam bardzo polecić. Akcja rozgrywa się w tytułowym Dreznie, w styczniu 1945, krótko przed jego bombardowaniem. Pokazano historię pielęgniarki Anny. Jest córką ordynatora, narzeczoną lekarza, taką przykładną Niemką. Nie przeszkadza jej to jednak pomagać przyjaciółce, która jest żoną żyda. Powoli zaczyna dostrzegać fałsz propagandy. To może zadecydowało o tym, że gdy w piwnicy szpitala znajduje rannego mężczyznę, pomaga mu, zamiast go wydać. Po jakimś czasie orientuje się, iż mężczyzna jest angielskim lotnikiem, więc wrogiem jej kraju. Widzi jednak także i ludzkie oblicze wroga, co pogłębia jej fascynację i zainteresowanie tym mężczyzną. To w jego ramionach szuka pocieszenia, gdy udaje jej się uniknąć śmierci i gdy na jej oczach rozstrzeliwują kobietę. Stwierdzając niewłaściwość swoich uczuć, oficjalnie zaręcza się w zakochanym w niej lekarzu i próbuje zapomnieć o Robercie. Piękna historia miłosna. Co było dalej polecam zobaczyć w niedzielę.
praedzio - Śro 25 Lut, 2009 10:27
Oglądałam też dawno temu. Ze względu Na Benjamina Sadlera, który gra tutaj lekarza. Świetna rola Kaia Weisingera (Żyd).
Alicja - Śro 25 Lut, 2009 12:28
chciałam obejrzeć w niedzielę i ...jakoś zapomniałam
w niedzielę o 21-15 zaczynają się dosyć ciekawe filmy ostatnio, czyżby to miało dłużej potrwać? dwie poprzednie niedziele był film, tyle że o o I wojnie światowej i perypetiach pielęgniarki i jakiegoś żołnierza
Trzykrotka - Śro 25 Lut, 2009 16:03
| BeeMeR napisał/a: | Przeze mnie został przyjęty jak powyżej
Bardzo odstaję od reszty? |
Przeze mnie też tak został przyjęty
Admete - Śro 25 Lut, 2009 20:26
| Cytat: | | Nie wierzę ani w duchy, ani w zjawiska paranormalne, ani w drzwi czasu, więc dla mnie jest on po prostu głupi, a nie np. zabawny! |
Nie trzeba w to wierzyć, tylko zawiesic niewiarę. To podstawa w takiej tematyce Lost in Austen nie oglądam z innych powodów. Źle znoszę bezpodstawne naruszenie kanonu.
miłosz - Śro 25 Lut, 2009 21:05
| Trzykrotka napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | Przeze mnie został przyjęty jak powyżej
Bardzo odstaję od reszty? |
Przeze mnie też tak został przyjęty |
to sie dołączę do frakcji żle przyjmującej
praedzio - Śro 25 Lut, 2009 22:36
Mag twardo stąpa po ziemi.
Tylko źle robi, że stawia obok siebie SPN i LiA.
|
|
|