Seriale - Supernatural
Agn - Śro 22 Sie, 2007 22:32
Hej, pobawmy się w fanki-piszczałki!!!
http://www.celebmatch.com...nsen_Ackles.php
Your compatibility with Jensen Ackles:
physical 33%
emotional 97%
intellectual 84%
total 72%
http://www.celebmatch.com...d_Padalecki.php
Your compatibility with Jared Padalecki:
physical 78%
emotional 94%
intellectual 50%
total 74%
praedzio - Śro 22 Sie, 2007 22:40
Dla mnie wyszły takie wyniki, że aż wstydzę się pokazać na forum publicznym... No, dobra, pokażę...
J. Ackles:
physical 7%
emotional 71%
intellectual 84%
total 54%
J. Padalecki:
physical 96%
emotional 22%
intellectual 58%
total 59%
Anonymous - Śro 22 Sie, 2007 23:09
physical 92%
emotional 97%
intellectual 98%
total 96 %
physical 33%
emotional 0 %
intellectual 84%
total 39 %
Zawsze wiedziałam, że bliżej mi do Deana
soph - Czw 23 Sie, 2007 08:31
Załamałam się.
Jared
physical 7%
emotional 11%
intellectual 5%
total 8%
Za to Jensen
physical 92%
emotional 43%
intellectual 100%
total 78%
Admete - Czw 23 Sie, 2007 08:52
To ja też
Jensen
physical 85%
emotional 99%
intellectual 89%
total 91%
Jared
physical 78%
emotional 90%
intellectual 42%
total 70%
Deanariell - Czw 23 Sie, 2007 11:19
No to ja też zrobiłam, ale wyniki mnie nie ucieszyły To byłaby relacja oparta na intelekcie...
Jensen:
physical 7%
emotional 11%
intellectual 93%
total 37%
Jared:
physical 92%
emotional 62%
intellectual 33%
total 62%
Czyli co? Powinnam się uśmiechać do młodszego Winchestera? Admete... poderwałaś mi mojego ulubionego bohatera z SPN... 91%!!! Szczęściara
Admete - Czw 23 Sie, 2007 11:34
A widziałas jaka zgodnośc emocjonalna i intelektualna? To najwazniejsze. Mogę spać spokojnie
Caitriona - Czw 23 Sie, 2007 11:48
Jensen:
physical 99%
emotional 43%
intellectual 79%
total 74%
Jared:
physical 20%
emotional 11%
intellectual 65%
total 32%
praedzio - Czw 23 Sie, 2007 12:50
Kurza stopa, to ja ze swoimi wynikami (54% i 59%) nie mam szans ani u jednego, ani u drugiego...
P.S. Caitri, wypróbowałaś te programiki?
przecinek - Czw 23 Sie, 2007 20:17
Jensen:
physical 92%
emotional 99%
intellectual 100%
total 97%
Chyba zaczynam się martwić, czy ja to wciąż ja?
Padalecki
physical 68%
emotional 90%
intellectual 5% (tylko? Martwię się jeszcze bardziej)
total 54%
Na wszelki wypadek sprawdziłam innych celebrities
Your best matches
Omar Epps 98%
Jonathan Taylor Thomas 98%
Jensen Ackles 97%
Casper van Dien 96%
Usher Raymond 95%
Anonymous - Czw 23 Sie, 2007 20:49
przecinku nie dobijaj nam preaedzia
praedzio - Czw 23 Sie, 2007 21:14
Taaaa... Zawsze mi pozostaje....
... Jeffrey Dean Morgan:
physical 85%
emotional 22%
intellectual 98%
total 69%
ciut lepiej, prawda?
Też patrzyłam na best matches... i wyszło mi nawet 100 %... z pewnym wrestlerem...!
P.S. Wyedytowałam posta w Klimatycznych zdjęciach...
przecinek - Czw 23 Sie, 2007 22:03
Praedzio, chętnie wymienię syna na ojca
praedzio - Czw 23 Sie, 2007 23:22
*podejrzliwie* A którego syna?
Deanariell - Pią 24 Sie, 2007 00:01
Taaaa... to ja chyba też zamienię syna na ojca
Jeffrey Dean Morgan:
physical 78%
emotional 90%
intellectual 42%
total 70%
No ładnie... Ale w końcu na drugie mu Dean...
Anonymous - Pią 24 Sie, 2007 07:36
Ja tylko spiesze doniesc, ze snili mi sie bracia W, a ścislej mówiąc (co mnie bardzo bardzo dziwi) Sammy. Bardzo milutko w dodatku. W roli demona wystąpił lord Voldemort z twarzą Ralfa z HP V. A że to był rozejm, to i był dla wszystkich bardzo miły - pozyczył mi nawet długopis, żeby Sammy zanotował mojego maila
Do tego dodam, że Agn wystapiła jako przedstawiciel handlowy tlenu (tego od poczty ) i jednym zgrabnym ruchem zrzuciła okruszki ze stołu na podłogę (gdy poszliśmy wszyscy coś zjeść).
praedzio - Pią 24 Sie, 2007 08:27
*zielona z zazdrości*
Aine, dlaczego zawsze zgarniasz najlepsze sny?
Anonymous - Pią 24 Sie, 2007 09:37
Dobra dobra, tylko dlaczego zawsze nie ten facet?
Chociaż wcale nie byłam nieszczęśliwa z tego powodu Sammy tylko mi sie kojarzy nie teges - mam kumpla niezwykle do niego podobnego (tylko ładniejszego).
soph - Pią 24 Sie, 2007 20:53
| praedzio napisał/a: | *zielona z zazdrości*
Aine, dlaczego zawsze zgarniasz najlepsze sny? |
No to ja opowiem swój. Śniło mi się, że miałam zacząć pracę przy serialu jako konsultant czy ktoś w tym stylu i producent miał przedstawić mnie aktorom. Cieszyłam się oczywiście na Jensena, ale z jakiegoś powodu najpierw spotkałam Jareda. Był bardzo sympatyczny i uśmiechnięty, podaliśmy sobie ręce na przywitanie i wtedy poczułam coś, co trudno mi opisać - pewność, że doskonale się uzupełniamy. W życiu z nikim nie czułam takiej bliskości jak w tym momencie, miałam też świadomość, że ten wyśniony Jared czuje dokładnie to samo. (Podejrzewam zgubny wpływ jakiegoś fanfiku HP, w którym pojawiła się właśnie miłość od pierwszego dotyku). Czas stanął w miejscu, wpatrywaliśmy się w siebie, nie potrzebując słów. Biedny producent nie bardzo wiedział co się stało, bo chwilę trwało, zanim wróciliśmy do świata żywych. Wróciłam do pracy niezbyt chętnie i bardzo jestem ciekawa jak skończyłaby się ta historia . A potem poznałam Jensena, który został moim trenerem na siłowni .
soph - Pią 24 Sie, 2007 21:18
| praedzio napisał/a: | ...
*poszła się zastrzelić* |
Spokojnie, to tylko sen . Nie mam, niestety, monopolu na chłopaków. Ale uczucie cudowne, to fakt.
Deanariell - Pią 24 Sie, 2007 23:30
A mnie się kiedyś śniło (ale to już chwilę temu), że Jensen z Jaredem przyjechali do Polski promować serial i w jakiś niewyjaśniony, cudowny sposób zawitali w gościnę na moje skromne poddasze - nie muszę mówić jaka byłam ucieszona z tego powodu? Śniło mi się tam jeszcze więcej przyjemnych rzeczy, ale teraz już nie pamiętam... Powinnam chyba zacząć zapisywać niektóre z ciekawszych snów
Praedzio może Tobie też się śni, tylko tego nie pamiętasz... Nie "zastrzelaj" się, bo będzie nam smutno bez Ciebie...
Admete - Sob 25 Sie, 2007 00:51
Na pewno się śni, ale zostaje głęboko w poświadomości. Supernaturalnych snów nie miewam, ale niestety od jakiegos czasu pamiętam w strzepkach swoje sny. Niestety, bo do niedawna zapamiętywałam jeden sen na 5 lat. A teraz ciagle cos zapamiętuję i za każdym razem to jakieś koszmary...Oj wolałabym śnić cos innego
praedzio - Sob 25 Sie, 2007 07:40
| Deanariell napisał/a: | | Praedzio może Tobie też się śni, tylko tego nie pamiętasz... Nie "zastrzelaj" się, bo będzie nam smutno bez Ciebie... |
Całkiem możliwe, chociaż jeśli nie pamiętam zaraz po przebudzeniu, coś zazwyczaj w ciągu dnia mi o nim przypomina - przynajmniej jakieś fragmenty.
Jestem po prostu zazdrosna, ot, co...
Muszę jednak się przyznać, że jakiś miesiąc temu również śnił mi się Sammy (chyba tu o tym wspominałam). Zapamiętałam tylko jeden fragment (proszę się nie śmiać!!, a mocno nieletni ominąć tego posta!! ): siedzieliśmy z Sammym (zakładam, że to był Sam, a nie Jared) w ogromnej wannie i rozmawialiśmy sobie. Pamiętam to cudowne uczucie odprężenia, kiedy tak sobie piliśmy piwo i wyciągaliśmy się rozkosznie w pachnącej pianie... I to tyle. Wciąż jeszcze się uśmiecham, kiedy o tym wspomnę .
Agn - Sob 25 Sie, 2007 19:43
Ja się pakuję! Naprawdę! (No, dobra, zgrywam na płytkę soundtracki, żeby nie brać tych wszystkich pudełek ze sobą) Ale nie mogę przejść obojętnie wobec tego:
| AineNiRigani napisał/a: | Ja tylko spiesze doniesc, ze snili mi sie bracia W, a ścislej mówiąc (co mnie bardzo bardzo dziwi) Sammy. Bardzo milutko w dodatku. W roli demona wystąpił lord Voldemort z twarzą Ralfa z HP V. A że to był rozejm, to i był dla wszystkich bardzo miły - pozyczył mi nawet długopis, żeby Sammy zanotował mojego maila
Do tego dodam, że Agn wystapiła jako przedstawiciel handlowy tlenu (tego od poczty ) i jednym zgrabnym ruchem zrzuciła okruszki ze stołu na podłogę (gdy poszliśmy wszyscy coś zjeść). |
Voldek pożycza długopis, żeby Sam mógł sobie zanotować maila Aine. Córcia, przyznaj się - co piłaś?
| soph napisał/a: | | praedzio napisał/a: | *zielona z zazdrości*
Aine, dlaczego zawsze zgarniasz najlepsze sny? |
No to ja opowiem swój. Śniło mi się, że miałam zacząć pracę przy serialu jako konsultant czy ktoś w tym stylu i producent miał przedstawić mnie aktorom. Cieszyłam się oczywiście na Jensena, ale z jakiegoś powodu najpierw spotkałam Jareda. Był bardzo sympatyczny i uśmiechnięty, podaliśmy sobie ręce na przywitanie i wtedy poczułam coś, co trudno mi opisać - pewność, że doskonale się uzupełniamy. W życiu z nikim nie czułam takiej bliskości jak w tym momencie, miałam też świadomość, że ten wyśniony Jared czuje dokładnie to samo. (Podejrzewam zgubny wpływ jakiegoś fanfiku HP, w którym pojawiła się właśnie miłość od pierwszego dotyku). Czas stanął w miejscu, wpatrywaliśmy się w siebie, nie potrzebując słów. Biedny producent nie bardzo wiedział co się stało, bo chwilę trwało, zanim wróciliśmy do świata żywych. Wróciłam do pracy niezbyt chętnie i bardzo jestem ciekawa jak skończyłaby się ta historia . A potem poznałam Jensena, który został moim trenerem na siłowni . |
No ale to też jest nieeeeezłe! Prądy romansowe z Jaredem, a Jensen jako trener. Ciekawe, jak barrrdzo osobisty.
PS Spokojna głowa! Praedzio się nie zastrzeli. Zabrałam jej kule, został tylko kolt.
PPS Wybaczcie drobną zdradę avkową, ale tak mi się ten ostatni film podobał, że... A Radcliffe osiągnął wiek, w którym chłopak nadaje się na avatary. *toothy smile*
soph - Sob 25 Sie, 2007 20:57
| Agn napisał/a: | Jensen jako trener. Ciekawe, jak barrrdzo osobisty. |
Nie aż tak osobisty, miałam głowę napchaną Jaredem . Ale to było we śnie, w rzeczywistości chyba pozwoliłabym mu się potrenować. Chyba? Kogo ja usiłuję nabrać?
|
|
|