To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

praedzio - Czw 20 Kwi, 2017 12:49

U nas też nie w każdym. Raczej tylko w studyjnych.
Szafran - Sob 22 Kwi, 2017 10:03

Nie mam kiedy pisać o wszystkim, co oglądam (od początku roku, sumując seanse kinowe i domowe, obejrzałam już ze 120-130 filmów pełnometrażowych;)).

Ale muszę tu wyznać, że się wczoraj nieprzyzwoicie dobrze bawiłam na "Szybkich i wściekłych" numer 8. Nie widziałam żadnej poprzedniej części, hihi. Film jest cudownie niedorzeczny i można się na nim zresetować:D Nawet nie bardzo mi się chciało dialogów słuchać, bo w sumie po co;).
Jest tam dużo szybkich pojazdów, warczących silników, wybuchów, bujająca głośna muzyka, montaż dynamiczny, ale taki, za którym wzrok nadązy, jest łapanie torpedy ręką, są niezniszczalni bohaterowie, co spokojnie mogliby się o angaż superbohaterski ubiegać;), a finałowa gonitwo-rozwałka rozgrywa się pośród śniegów i na auta, łódź podwodną i czołgi.

No i w końcu się doczekałam takiej prostej, fajnej głupawej rozrywki. Bo ilekroć liczyłam na coś podobnego wcześniej w tym roku, umierałam z nudów (vide "Wielki mur", "Assasin's creed").

milenaj - Sob 22 Kwi, 2017 18:42

Moja mama ostatnio jakoś jedynkę złapała w telewizji i tak się zapatrzyła, że dopatrzyła do końca. A tata w Święta woła mnie do pokoju i się pyta czy wiem co co za aktorka. Nie wiem jaki film oglądał. Aktorka w ciemnych okularach na pół twarzy i tak mi w sumie na Sophie Loren wyglądała, ale pewna nie byłam.

No to mówię, że sprawdzę co to za film, a tata na to, że nie on się domyśla tylko się upewnia. Wspólnie doszliśmy, że faktycznie Sophia Loren.

I tak nieraz wspominając jak niektórzy znajomi mi się pytali jak to jest, że mnie te filmy interesują, to mam ochotę odpowiedzieć tylko jednym wyrazem. Geny, nic się z nimi nie da zrobić. Jak rodzice pierwszy raz zabrali do kina, jak wspominają pierwszą randkę w kinie, albo jak wspólnie oglądaliśmy piątki z Newmanem, a soboty Z bondem to jak miało wyjść inaczej. ;)

Barbarella - Nie 23 Kwi, 2017 10:05

Szafran napisał/a:
(od początku roku, sumując seanse kinowe i domowe, obejrzałam już ze 120-130 filmów pełnometrażowych;)).

Szafran :thud: :szacuneczek: :szacuneczek:

BeeMeR - Wto 25 Kwi, 2017 09:45

Szafran napisał/a:
jest łapanie torpedy ręką, są niezniszczalni bohaterowie, co spokojnie mogliby się o angaż superbohaterski ubiegać;), a finałowa gonitwo-rozwałka rozgrywa się pośród śniegów i na auta, łódź podwodną i czołgi
chyba będę chciała to zobaczyć :lol:
Cathie - Wto 25 Kwi, 2017 17:25

A ja jutro idę na "Życie animowane". Grają u nas w kinie. :cheerleader2:
milenaj - Wto 25 Kwi, 2017 17:26

I obejrzałam wczoraj "Krocząc wśród cieni" ze względu na Dana Stevensa w obsadzie. No ale jest też Liam Neeson. :) Ogląda się dobrze, aczkolwiek wiadomo, ponure, to i depresyjne ogólnie.
Caitriona - Śro 26 Kwi, 2017 15:09

Widziałam, średni raczej jest ten film.
milenaj - Śro 26 Kwi, 2017 15:56

Nie mówię, że arcydzieło. ;)
Ale oglądałam bez nudów. ;)

Deanariell - Czw 27 Kwi, 2017 19:26

Cathie napisał/a:
A ja jutro idę na "Życie animowane". Grają u nas w kinie.

Obejrzałam sobie zwiastun, bardzo ciekawe. :mysle: Moja Młoda też lubi odtwarzać wspólnie dialogi z kreskówek, to się dobrze składa, bo ja lubię filmy animowane i nie mam z tym problemu. ;) Chętnie bym sobie to zobaczyła, może dorwę to gdzieś on-line. :)

Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 20:09

Warto zobaczyć "Życie animowane". Dobrze zrealizowany film. Ciekawie są zrobione animacje. Fajnie wkomponowano w film amatorskie nagrania wykonane przez rodzinę. Temat filmu nie każdego zainteresuje, choć uważam, że każdy powinien go obejrzeć, żeby zobaczyć jak wygląda życie osoby z autyzmem i jego rodziny. Wczoraj w kinie było 10 osób, w tym przynajmniej 3 osoby mające dzieci z autyzmem (czyli ja i moje dwie znajome).
A mnie po seansie zrobiło się po prostu smutno. W filmie jest taka scena, gdzie przy okrągłym stole siedzi główny bohater, jego mama i terapeuci i omawiają wszystkie problemy, które mogą utrudnić mu samodzielne życie. U nas nie do pomyślenia. Domów treningowych też brak. Nie mówiąc o wsparciu dla rodzin oraz dorosłych osób z autyzmem. Dzieci z autyzmem mają wsparcie (że niewystarczające wg mnie to już inna sprawa), a dorośli z autyzmem zostawieni są sami sobie. Film nie tchnął we mnie optymizmu, co do przyszłości. :(

Deanariell - Czw 27 Kwi, 2017 20:14

Cathie napisał/a:
A mnie po seansie zrobiło się po prostu smutno. W filmie jest taka scena, gdzie przy okrągłym stole siedzi główny bohater, jego mama i terapeuci i omawiają wszystkie problemy, które mogą utrudnić mu samodzielne życie. U nas nie do pomyślenia. Domów treningowych też brak. Nie mówiąc o wsparciu dla rodzin oraz dorosłych osób z autyzmem. Dzieci z autyzmem mają wsparcie (że niewystarczające wg mnie to już inna sprawa), a dorośli z autyzmem zostawieni są sami sobie.

No, to faktycznie jest przykre, że u nas się tak nie da... :( :pociesz: :przytul:

Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 20:33

Przykre. Ale będzie jeszcze gorzej. Już pracują nad zmianami w systemie edukacji dzieci ze specjalnymi potrzebami. Od września 2017 nauczanie indywidualne ma się odbywać wyłącznie w domu ucznia. A jeśli dziecko nie będzie mogło uczyć się w grupie, a wskazań do nauczania indywidualnego nie będzie, to zostanie skierowane do szkoły specjalnej. Czyli w wypadku mojego dziecka zostanie mu odebrana możliwość uczenia się z dziećmi zdrowymi. To gdzie nabierze umiejętności społecznych? Gdzie nauczy się funkcjonować w grupie? Ano nigdzie. I jak znam życie - to mimo normy intelektualnej, będzie zmuszona uczyć się w szkole specjalnej.
https://secure.avaaz.org/pl/petition/Ministerstwo_Edukacji_Narodowej_Rezygnacja_z_projektu_rozporzadzenia_w_sprawie_nauczania_indywidualnego/?cvETxkb
Po prostu nóż w kieszeni się otwiera.

Admete - Czw 27 Kwi, 2017 20:40

To ciekawe, co będzie z naszym Bartusiem? On się do klasy nie nadaje, matka nie będzie zachwycona, że nauczyciele mają przyjeżdżać do domu. Pewnie zrezygnuje z nauczania indywidualnego i będzie jazda, bo dziecko się nie nadaje do pracy w grupie rówieśników. Przy czym to nie autyzm akurat, inne zaburzenia.
Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 20:59

Pewnie nie tylko matka nie będzie zachwycona, ale również nauczyciele. :?
BeeMeR - Czw 27 Kwi, 2017 22:44

Cathie napisał/a:
Od września 2017 nauczanie indywidualne ma się odbywać wyłącznie w domu ucznia. A jeśli dziecko nie będzie mogło uczyć się w grupie, a wskazań do nauczania indywidualnego nie będzie, to zostanie skierowane do szkoły specjalnej. Czyli w wypadku mojego dziecka zostanie mu odebrana możliwość uczenia się z dziećmi zdrowymi. To gdzie nabierze umiejętności społecznych? Gdzie nauczy się funkcjonować w grupie? Ano nigdzie. I jak znam życie - to mimo normy intelektualnej, będzie zmuszona uczyć się w szkole specjalnej.
:(

Kasiu, masz bardzo ładny filmik w podpisie :serce: Jarek robił?

Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 22:50

BeeMeR napisał/a:

Kasiu, masz bardzo ładny filmik w podpisie :serce: Jarek robił?

Dziękuję. :kwiatek: Tak. Na moje 40 urodziny, czyli wieki temu. :wink:

Admete - Pią 28 Kwi, 2017 07:08

Cathie napisał/a:
ale również nauczyciele.


Jeździłam kiedyś i to dość daleko na lekcje do dziecka. Szło się polami po błocku.

Deanariell - Pią 28 Kwi, 2017 11:09

Cathie napisał/a:
Przykre. Ale będzie jeszcze gorzej. Już pracują nad zmianami w systemie edukacji dzieci ze specjalnymi potrzebami. Od września 2017 nauczanie indywidualne ma się odbywać wyłącznie w domu ucznia. A jeśli dziecko nie będzie mogło uczyć się w grupie, a wskazań do nauczania indywidualnego nie będzie, to zostanie skierowane do szkoły specjalnej. Czyli w wypadku mojego dziecka zostanie mu odebrana możliwość uczenia się z dziećmi zdrowymi. To gdzie nabierze umiejętności społecznych? Gdzie nauczy się funkcjonować w grupie? Ano nigdzie. I jak znam życie - to mimo normy intelektualnej, będzie zmuszona uczyć się w szkole specjalnej. Po prostu nóż w kieszeni się otwiera.


Nienawidzę tej wstrętnej baby - minister tzw. edukacji - z całego serca! :wsciekla: :uzi: :evil: Podpisałam petycję, gdybym mogła, to wysłałabym tę chodzącą hańbę polonistyki do szkoły specjalnej! PANI ZALEWSKA - W PIEKLE JEST JUŻ NASZYKOWANY SPECJALNY KOCIOŁ Z PANI NAZWISKIEM! Nic nie jest dane na wieki. :evil: Każda kadencja (w sejmie czy rządzie, czy jakakolwiek inna) się kiedyś kończy i nadejdzie czas karmicznej zapłaty za popełnione w jej trakcie czyny! :evil: :evil: :evil:

Do tej pory myślałam, że poprzedni ministrowie oświaty byli tak beznadziejni, że już nic gorszego się trafić nie może :roll: - teraz widzę, jak srodze się pomyliłam - pani Anna-Porażka-Zalewska, to większa tragedia dla narodu, niż nawet ta smoleńska... :frustracja: No i jak się tu nie wkurzać, kiedy się czyta podobne rzeczy: http://natemat.pl/206881,...-ze-az-zawrzalo
Cytat:
"Sama minister w sieradzkiej szkole pojawiła się po to, by dokonać otwarcia nowej sali gimnastycznej i wygłosić parę frazesów o integracji osób niepełnosprawnych. – Dajecie dobry przykład, bo jesteście szkołą integrującą i wiecie co to znaczy wspólnota. Wiecie co to znaczy odpowiedzialność za osobę ze specjalnymi potrzebami. Bo w tych relacjach wzmacnia się nie tylko jedną stronę. Dziecko, które opiekuje się swoim słabszym rówieśnikiem będzie wiedziało jak budować dobre, współodpowiedzialne społeczeństwo – przytacza słowa pani minister "Dziennik Łódzki".

Hipokryzja osiągająca poziom kosmiczny! :confused3: Ktoś powinien o tym film nakręcić - niezły horror by wyszedł! :roll:

Kasiu, przytulam mocno... :pociesz: :przytul:

milenaj - Sob 29 Kwi, 2017 09:30

Przez te rozważania na temat Indian naszło mnie ochota na Ostatniego Mohikanina i zamierzam dzisiaj wieczorem puścić sobie. Zaszaleję i nawetz normalnego DVD skorzystam. :mrgreen:
Fibula - Sob 29 Kwi, 2017 22:13

milenaj napisał/a:
Przez te rozważania na temat Indian naszło mnie ochota na Ostatniego Mohikanina i zamierzam dzisiaj wieczorem puścić sobie. Zaszaleję i nawetz normalnego DVD skorzystam. :mrgreen:

Ja, jeśli znajdę czas, obejrzę bluraya. :wink:

milenaj - Sob 29 Kwi, 2017 22:24

:szacuneczek:
Fibula - Nie 30 Kwi, 2017 11:00

To "ostateczna wersja reżyserska", cokolwiek to znaczy, a kupiłam ją głównie dla zdjęć i muzyki. :wink: Chyba mnie zmotywowałaś do obejrzenia. :mrgreen:
praedzio - Śro 03 Maj, 2017 13:15

Obejrzałam przed chwilą "Gifted" - opowieść o gościu, który samotnie wychowuje swoją siostrzenicę Mary. Mieszkają sobie w wynajętym domku na Florydzie, mają jednookiego kota Freda - i wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że Mary - niespełna siedmioletnia dziewczynka - zaczyna wykazywać niesamowity talent matematyczny. No, i tu się zaczyna batalia między przybranym ojcem Mary (a tak naprawdę jej wujkiem), a jej babcią - wykształconą i dobrze sytuowaną Brytyjką. Jedno z nich uważa, że Mary powinna mieć normalne dzieciństwo, a drugie, że powinna kształcić się zgodnie ze swoimi zdolnościami. W filmie nie brakuje zarówno zabawnych, jak i wzruszających momentów. Raz się zryczałam do imentu, co już mi się dawno nie zdarzyło na żadnym filmie. :(

Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=ke-zidJCQRY

Admete - Śro 03 Maj, 2017 13:38

Jak się trafi, to obejrzę. Podoba mi się zwiastun.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group