To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Jane Austen - życie i epoka - Becoming Jane ("Zakochana Jane")

Alison - Pon 15 Paź, 2007 08:58

Marija napisał/a:
Ja sobie wczoraj odświeżyłam BJ, pierwszą część :serduszkate: . Tom bardzo seksownie wyglądał leżąc na ziemi topless i z rozwalonym nosem :serce: (mam odchylenie?)


Nie masz, a nawet jeśli masz, to nie jesteś sama :lol: , więc sie nie przejmuj :rotfl:

Marija - Pon 15 Paź, 2007 09:14

Alison napisał/a:
Nie masz, a nawet jeśli masz, to nie jesteś sama :lol: , więc sie nie przejmuj :rotfl:
Zbiorowe odchylenie staje się normą :mrgreen: .
Ale pupę też ma ładną :rotfl: !

Anonymous - Pon 15 Paź, 2007 12:26

no ba !!!
Loana - Pon 15 Paź, 2007 15:59

Drogie Damy! Ledwo dwa tygodnie mnie nie było, a tu ponad 10 stron postów... nie tylko Karenina jest płodna jak widać.
Przy okazji, znamy jakieś szczegóły o Kareninie? Czy dobrze się czuje/ą?

Aine napisał/a:
P.S. Zasada prawej ręki? Hmmm, cusik mi sie za młoda na nia wydajesz

Ja też nie wiem, co to za zasada O_O. Aine, proszę o oświecenie :) .

Matylda napisał/a:
Ja np zauważyłam ,że gdy powóz wjeżdżał na dziedziniec wyraźnie widać współczesny budynek z oknem i to też mi nie pasuje

A ja mam pytanie, czy w tamtych czasach powozy naprawde mialy takie proste, przezroczyste, czyste szyby? A jak sie miala sprawa z lustrami? Byly takie niewyrazne jak miala Casandra, czy takie przejrzyste jak Jane?

Praedzio napisał/a:
Dodam tylko, że McAvoy ma jak dla mnie elfią urodę i naprawdę nadaje się do grania takich postaci jak m.in. Pan Tumnus

Podpisuje sie pod tym zdaniem,chociaz jak dla mnie to blizej mu do hobbita niz do elfa, bo jest za bardzo psotny, a za malo eteryczny. Ale nadal odbieram go bardziej jak fajnego kolege z sasiedztwa niz jako romantycznego bohatera :P . Co nie zmienia faktu, ze jest slodki :) .

Trifle napisał/a:
W was normalnie żadnej finezji nie ma.. jak facet się jawnie kryguje, zaleca itp itd to jest super i cudny, a zalet ukrytych w spokojnym osobniku nie widzicie

Bo zalety w spokojnym osobniku zwykle sa ukryte i trzeba poswiecic troche pracy, zeby je wydobyc. A co jak co, nad Tomem pracowac nie trzeba bylo, byl slodki i do kochania bez tego :) .

asiek napisał/a:
Wiesz, co tam się dzieje... w tej perudze i pod nią?

Co sie dzieje? :)

Mam jeszcze pytanie o ksiazke, ktora Tom daje do przeczytania Jane. Jak rozumiem, taka ksiazka istnieje naprawde (?) - o czym ona jest? Na obrazku w filmie widac tylko, ze jakas kobiete porywaja/ciagna w krzaki. A o czym jest w calosci? Duzo jest w niej "scen"? Ciekawi mnie, czy Jane rozumiala to, co czytala, czy mogla wiedziec i znac szczegoly? Czy raczej mlode panny nie wiedzialy takich rzeczy?

Gunia - Pon 15 Paź, 2007 16:07

Loana napisał/a:
Mam jeszcze pytanie o ksiazke, ktora Tom daje do przeczytania Jane. Jak rozumiem, taka ksiazka istnieje naprawde (?) - o czym ona jest? Na obrazku w filmie widac tylko, ze jakas kobiete porywaja/ciagna w krzaki. A o czym jest w calosci? Duzo jest w niej "scen"? Ciekawi mnie, czy Jane rozumiala to, co czytala, czy mogla wiedziec i znac szczegoly? Czy raczej mlode panny nie wiedzialy takich rzeczy?

To "Tom Jones". Istnieje naprawdę i 18.10. w TCM jest szansa na obejrzenie jego ekranizacji, o czym Gitka ( :kwiatek: ) nas poinformowała. Ja zbyt dużej wiedzy o historii nie posiadam, ale na babski rozum sądzę, że wiedziały. Musiały być w jakimś stopniu uświadamiane przez matki, skoro rolą ich życia było zamążpójście i rodzenie dziedziców. Jane na pewno wiedziała co w trawie piszczy. Zresztą popularne (choć oficjalne gorszące ;) ) wtedy książki były "edukacyjne".
KLIK
Loana napisał/a:
asiek napisał/a:
Wiesz, co tam się dzieje... w tej perudze i pod nią?

Co sie dzieje? :)

Takie peruki żyją własnym życiem, bardziej niż nasze dywany, a przynajmniej żyły kiedyś, jak sądzę. :mrgreen:

praedzio - Pon 15 Paź, 2007 17:04

Ooo... Historia życia Toma Jonesa to lektura obowiązkowa!! Kiedyś na studiach dostaliśmy to do przeczytania jako lekturę na zajęcia. O ile inne lektury traktowało się jak dopust Boży, o tyle dwa tomy H. Fieldinga łyknęłam w trzy dni z prawdziwą przyjemnością.
asiek - Pon 15 Paź, 2007 17:38

Gunia napisał/a:
Loana napisał/a:
asiek napisał/a:
Wiesz, co tam się dzieje... w tej perudze i pod nią?

Co sie dzieje?

Takie peruki żyją własnym życiem, bardziej niż nasze dywany, a przynajmniej żyły kiedyś, jak sądzę.

Dokładnie. :-D Małe zoo. :wink:

praedzio napisał/a:
Ooo... Historia życia Toma Jonesa to lektura obowiązkowa!!

Praedziu, a dokładniej, to jest powieść obyczajowa, kryminał, ....Michasia Wisłocka ? :mrgreen:

praedzio - Pon 15 Paź, 2007 17:42

Raczej obyczajowo-romansowo-awanturnicza, taki Defoe (mam tu na myśli Moll Flanders) na wesoło. :D
Anonymous - Pon 15 Paź, 2007 20:51

Loana napisał/a:
Aine napisał/a:
P.S. Zasada prawej ręki? Hmmm, cusik mi sie za młoda na nia wydajesz

Ja też nie wiem, co to za zasada O_O. Aine, proszę o oświecenie :) .

Słońce, pierwsze primo - to zasada z pokazywaniem i lepiej wychodzi na żywca, a po drugie - nie bedę świntuszyć na forum :mrgreen: Moge na PW :mrgreen:

Loana napisał/a:
Ale nadal odbieram go bardziej jak fajnego kolege z sasiedztwa niz jako romantycznego bohatera :P . Co nie zmienia faktu, ze jest slodki :) .


Chyba to jego najwieksza zaleta. nie jest ani śliczny jak budyń z soczkiem. Ot facet, ktorego mozna spotkac na ulicy - jak to dobrze ujelas Loano, z sasiedztwa. ale za to facet, który ma to "coś"... :D

Cytat:
Mam jeszcze pytanie o ksiazke, ktora Tom daje do przeczytania Jane. Jak rozumiem, taka ksiazka istnieje naprawde (?) - o czym ona jest? Na obrazku w filmie widac tylko, ze jakas kobiete porywaja/ciagna w krzaki. A o czym jest w calosci? Duzo jest w niej "scen"? Ciekawi mnie, czy Jane rozumiala to, co czytala, czy mogla wiedziec i znac szczegoly? Czy raczej mlode panny nie wiedzialy takich rzeczy?


Loanku, zajrzyj na niebieskie do działu artykułów "Życie JA" i tam cała serie dałam o konkurencji w czasach JA, m.in troche o Fieldingu.
To nam sie tylko wydaje, że panienki w tym czasie były nieuświadomione. Seks, łózko, dzieci zawsze były przedmiotem zainteresowania młodzieży i dorosłych w każdych czasach. Dopiero wiktoria narzuciła pewnego rodzaju wstrzemięźliwość (ale jak wiadomo - miała problemy łóżkowe i swoje zahamowania i kompleksy wypromowała jako prawo. A bidny Albert musiał szukac gdzie indziej ...)
A z listów JA wynika bardzo wyraźnie, że doskonale zdawała sobie sprawę o co chodzi w tych klockach...

Alison - Wto 16 Paź, 2007 10:29

Wracając do filma. Powiedzta mnie jedno, jak Tom naszedł Jane z bratem w lesie, zeby wyjaśnić swoje zachowanie w Londynie, to miał ten swój portfelik i zaczął wyciagać z niego list, który potem nagle się już w tej scenie nie pojawił, bo Tomek słysząc jej drżącym glosem wygłaszane zapewnienia, że nic do niego nie czuje rzucił się na nią, przypierając do drzewa :wink: Czy to miał byc ten list, który ona nazajutrz znalazła przypadkiem, czy on zamierzał go jej przeczytać, ale zrezygnował? Bo tak to za mną chodzi, nie wiem czy dobrze kombinuję... :wink:
Alison - Wto 16 Paź, 2007 10:47

Woreczek rodzynek wydłubanych z ciasta z piosenką "Jak mogłabym Cię nie kochać?"
http://www.youtube.com/wa...related&search=

Same słodkości w bardzo ładnej muzyce unurzane, słowa ładnie zgrane z obrazem - np. Jak mam cię nie kochać, kiedy odeszłaś- ze smutną buzią Toma widoczną w maleńkim okienku powozu, uwożącego Jane :cry2:

Ale jest też moment, kiedy spadłam pod stół. Jane z Upiorem z Luwru, a w tle - Must be brave! :rotfl:

Marija - Wto 16 Paź, 2007 11:17

Alison napisał/a:
Wracając do filma. Powiedzta mnie jedno, jak Tom naszedł Jane z bratem w lesie, zeby wyjaśnić swoje zachowanie w Londynie, to miał ten swój portfelik i zaczął wyciagać z niego list, który potem nagle się już w tej scenie nie pojawił, bo Tomek słysząc jej drżącym glosem wygłaszane zapewnienia, że nic do niego nie czuje rzucił się na nią, przypierając do drzewa :wink: Czy to miał byc ten list, który ona nazajutrz znalazła przypadkiem, czy on zamierzał go jej przeczytać, ale zrezygnował? Bo tak to za mną chodzi, nie wiem czy dobrze kombinuję... :wink:
Hm, musiałabym wnikliwie i przez wyczyszczone okulary łobejrzeć ponownie tę część filmu :mysle: , ale wydaje mi się, że chyba nie chciał jej akurat tego czytać, jak i tak źle między nimi było w tym momencie :roll: . Ale by się pocieszyła, hehe...
BJ pożyczyłam siostrze z nakazem obejrzenia - potem ją odpytam :mrgreen: . Czyli: rozpowszechniam, propaguję, reklamuję i oświecam jeszcze nie oświeconych :banan_Bablu:

Alison - Wto 16 Paź, 2007 11:56

I dobrze! Ale tam są dwa ujęcia, jedno jak on obiema łapkami trzyma ten portfel i zaczyna sie tłumaczyć, że przyjechał jej coś jej wyjaśnić, potem przez moment widać, że on ma w łapie list wyciągniety z portfela, ona go wtedy pyta co jej może powiedzieć o swojej narzeczonej, on takim kompletnie zmienionym głosem mówi skąd jest ta narzeczona, potem bla, bla bla, brat sie pyta, ona odpowiada, Tom ją całuje i portfel z listem tajemniczo znika. Pojawia sie dopiero przy tym uwięźniętym w błocie powozie. No i czy myślisz, że to ten sam list? Czekaj, znajdę tego klipa...

EDIT! http://www.youtube.com/wa...related&search=

Patrz i tłumacz matce jak komuś gupiemu :wink:

Marija - Wto 16 Paź, 2007 12:36

Matka nie taka goopia, bo i mnie się widzi, że on przyszedł, żeby się wytłumaczyć, może i TYM listem? Że tyle sztuk na utrzymaniu i dlatego nie może z wujem wojować. Ale jak ją zobaczył, taką bladą i nieszczęśliwą (a sam jakby nie spał przez tydzień :shock: ), to list upchnął z powrotem i dał się porwać :serduszkate: ...Nawet brata wyniosło na taki szał uniesienia :mrgreen: .
Alison - Wto 16 Paź, 2007 13:11

Marija napisał/a:
Matka nie taka goopia, bo i mnie się widzi, że on przyszedł, żeby się wytłumaczyć, może i TYM listem? Że tyle sztuk na utrzymaniu i dlatego nie może z wujem wojować. Ale jak ją zobaczył, taką bladą i nieszczęśliwą (a sam jakby nie spał przez tydzień :shock: ), to list upchnął z powrotem i dał się porwać :serduszkate: ...Nawet brata wyniosło na taki szał uniesienia :mrgreen: .


Brat bardzo taktowny. Podobało mi sie jak Tom zwrócił się do niego - sir! a ten od razu pokumał o co biega. A potem jak usłyszal to żałosne "please" to odpalił w krzaki, znaczy na stronę, mówiąc językiem literackim :wink: W ogóle fajne chłopaki w tym filmie, poza Upiorem z Luwru, choć i do niego sie przyzwyczajam :wink:

snowdrop - Wto 16 Paź, 2007 14:21

Może chcieli pokazać że on rozważa na temat tego listu, ale w końcu pogodzony ze swoją decyzją chowa list. Niczym Darcik w fantomiku.
Tak przy okazji chciałam zaznaczyc że przeczytałam cały fantomik i ponieważ nie mogę złożyć tam swoich dogłębnych podziękowań, dziękuje tłumaczkom za ich trud :kwiatki_wyciaga:
Z drżacym serduchem czekam na wizytę Georgiany u Lizzy.

Gunia - Wto 16 Paź, 2007 14:36

Ale ty jesteś spostrzegawcza, Alison. :shock: Ja widziałam na razie dwa razy i takie spostrzeżenia ominęły mnie szerokim łukiem, nawet nie wiedziałam co tracę. Zwrócę na to uwagę przy najbliższym seansie.
Alison - Wto 16 Paź, 2007 14:45

Gunia napisał/a:
Ale ty jesteś spostrzegawcza, Alison. :shock: Ja widziałam na razie dwa razy i takie spostrzeżenia ominęły mnie szerokim łukiem, nawet nie wiedziałam co tracę. Zwrócę na to uwagę przy najbliższym seansie.


Moje dziecko, jak się tyle razy coś dłubie :roll: to potem zauważa się, który guzik szpilką przypięty, a który przyfastrygowany :lol:

Loana - Wto 16 Paź, 2007 15:01

Cytat:
W ogóle fajne chłopaki w tym filmie, poza Upiorem z Luwru

Kto jest w tym filmie tym Upiorem?

Czy Tom wytlumaczyl sie do konca z ta narzeczona? Ze czemu sie zareczyl i czemu zerwal? Jakos nie pamietam tego z filmu...

Gunia - Wto 16 Paź, 2007 15:05

Loana napisał/a:
Cytat:
W ogóle fajne chłopaki w tym filmie, poza Upiorem z Luwru

Kto jest w tym filmie tym Upiorem?

Obawiam się, że Wisley. ;)

Loana - Wto 16 Paź, 2007 15:10

Cytat:
Obawiam się, że Wisley

Aha, to tlumaczy dlaczego mi sie podoba, jako fance "Wysypu Żywych Trupów"! :lol:

Alison - Wto 16 Paź, 2007 15:46

Loana napisał/a:

Czy Tom wytlumaczyl sie do konca z ta narzeczona? Ze czemu sie zareczyl i czemu zerwal? Jakos nie pamietam tego z filmu...


A co tu tłumaczyć? Jane była mądrą kobieta i znała ówczesne realia. Jak się kocha to się wszystko wybacza bo "miłość dobra jest, łaskawa jest, nie szuka poklasku, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego..." :wink:

Admete - Śro 17 Paź, 2007 19:41

Ja tylko napisze, że zaczęłam czytac "Toma Jonesa" :-D A co tam...Zobaczę, o co w tym wszystkim szło. Zresztą współczesne powieści są koszmarne, czytać ich nie można, więc sięgam do źródeł.
Alison - Śro 17 Paź, 2007 19:47

Admete napisał/a:
Ja tylko napisze, że zaczęłam czytac "Toma Jonesa" :-D A co tam...Zobaczę, o co w tym wszystkim szło. Zresztą współczesne powieści są koszmarne, czytać ich nie można, więc sięgam do źródeł.


To mamy nadzieję, że będziesz na bieżąco dzieliła się wrażeniami. W tym wątku tez będą na miejscu skoro wywołała tu ta książka tyle zgorszenia i zamieszania :wink: :mrgreen:

Admete - Śro 17 Paź, 2007 19:54

Ależ proszę, jeśli tylko czas pozwoli. Na razie pojawiło się nieślubne dziecię podrzucone pewnemy zacnemu i zamożnemu wdowcowi oraz jego niezamężnej siostrze, o której mówiono, że to "zacna kobieta; tak zacna kobieta, proszę pani, że zacniejszej ze świecą nie znajdziesz". Ta zacna kobieta właśnie wyraziła opinię o matkach porzucających swe dzieci. Według naszego niezawodnego, wszechwiedzącego narratora panna Allworthy " (...)ulżyła sobie (...) na matce, którą nazwała rozpustną ścierką, bezwstydną gamratką, wystepną nierządnicą, wszeteczna fryjerką ( nie wiem, kto zacz ta fryjerka ;-) ), sprośną zdzirą". Ładnie się zaczyna. Ktoś do mnie dołączy?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group