Filmy - Powiew Orientu
Trzykrotka - Śro 09 Wrz, 2009 15:42
Jakie avki! Jaki Shahid...
Teraz na szczęście młodzi panowie nie muszą koniecznie całymi latami grywać słodkich chłopaczków, mogą sobie pozwolić, na coś takiego, jak Imran. Po pierwszym, zgodnym z regułami bollywoodzkimi, słodkim wizerunku "dobrego chłopca z sąsiedztwa", poszedł dalej i zagrał porywacza po odsiadce, brutala i niemal-gwałciciela.
Masz rację co do niego. Chłopak ma potencjał, na razie jeszcze nie do końca wykorzystany. Zagrał w trzech filmach; Luck jestem bardzo ciekawa. Zaczyna mnie jednak denerwować to, że już (po dwóch flopach, jakby nie było) stał się pieszczochem mediów. Pisze bloga (ach, ach, jakież to słodkie ) na swój temat, ma konto na twitterze i wszędzie go pełno. Oby mu się nie przewróciło w głowie w złą stronę. Bo warunki ma - talent, aparycję, piękny głos, 'plecy' (wujkowe), piękne ciało, nazwisko, niewatpliwą charyzmę...
 
A propos Rani i Kajol z reklamy pepsi: to ich najnowsze zdjęcia. Czy to się godzi, zeby TAK wyglądać? To chyba ta woda z Gangesu, od której mężczynom rosną rzęsy , tak odmładza kobiety...
 
Caitriona - Śro 09 Wrz, 2009 16:00
Admete, avki z Kaminey świetne, pierwszy rewelacja
A kim jest ten pan Imran? Bo na zdjęciach prezentuje się całkiem, całkiem
Panie na zdjeciach Trzykrotki wyglądają pięknie, Rani wprost wspaniale!
Trzykrotka - Śro 09 Wrz, 2009 16:06
Imran to Imran Khan, najgorętszy debiutant ubiegłego roku. Jego debiutancki film, Jaane Tu... Ya Jaane Na wywołał furorę i był wielkim hitem. A wielkie zamieszanie wokół niego wynika z faktu, ze jego wujem i opiekunem jego kariery, jest sam Aamir Khan.
Prawda, ze całkiem-całkiem?
Nie ma go na razie jak polecić: film debiutancki jest okropny (imo), Kidnap, w którym Imran wypadł dobrze, też jest okropny... Jeszcze Luck pozostaje w odwodzie.
Admete - Śro 09 Wrz, 2009 17:00
No biedny ten Imran - niby wschodząca gwiazda, a filmy jak widac koszmarne przynajmniej dla nas. ten Luck to cos nowego, jak mniemam?
| Cytat: | | Admete, avki z Kaminey świetne, pierwszy rewelacja |
Też mi się podoba
Caitriona - Śro 09 Wrz, 2009 17:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Prawda, ze całkiem-całkiem? |
Prawda Dzięki za info.
Admete - Śro 09 Wrz, 2009 17:32
Kiedy ma premierę ten nowy film Pryianki? What's Your Raashee?
Trzykrotka - Śro 09 Wrz, 2009 20:01
| Admete napisał/a: | | Kiedy ma premierę ten nowy film Pryianki? What's Your Raashee? |
25 września, czyli już tuż-tuż
W ramach promocji - Jego Chmurność Imran w naprawdę dobrym teledysku z Kindap, Mit Jaye
http://www.youtube.com/wa...728413BA05A3545
I w całkiem innym klimacie: Papu Can't Dance z Jaane Tu Ya Jaane Na
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Admete - Śro 09 Wrz, 2009 20:10
Ależ mnie denerwuje fakt, że nie mogę normalnie, jak cywilizowany człowiek obejrzeć filmów, na których mi zależy. Imranowi jeszcze emocji brakuje, emocji!
Trzykrotko wkleiłaś zły link
Trzykrotka - Śro 09 Wrz, 2009 20:32
Uch! Zaraz poprawię. Oczywiście w połowie szukania piosenek zadzwoniła mi koleżanka, która po usłyszeniu, że oglądam film, radośnie ćwierkała jeszcze pół godziny, zanim się rozłączyła (a wczoraj rozmawiałyśmy z nieskończoność). I stąd takie kwiatki.
Czasami nie znoszę telefonów
A pewnie, że tak! Do czego to podobne, żeby czekać na filmy z wywieszonym jęzorem i nie móc ich obejrzeć w kinie! Przecież wolałabym tak! Już samo to czasami nasuwa myśl o emigracji. Do Londynu niedaleko, a OSO i Saawaryię grali tam w multipleksie. To samo w Belinie i w Wiedniu, nawet w Moskwie!
Imran jest z pokolenia nie okazującego emocji . Oni (nie tylko w Indiach, u nas też) wolą underacting niż overacting. A ja wielbię to drugie. Mam jednak nadzieję, że się chłopak rozwinie. Ma grać w filmie produkowanym przez Karana, z śliczną córką Anila Kapoora, Sonam. Mam nadzieję, że Karan wydusi emocje z tych pochmurnych oczu
Jeszcze kawałek ładnego klipu z Luck, dziewczyna to Shruti Hassan, córka Kamala
http://www.youtube.com/watch?v=5_S4ZkimBy8
Admete - Śro 09 Wrz, 2009 20:43
Myślę, że na Karana można liczyć, jeśli chodzi o emocje
Tak bym sobie cos obejrzała w kinie, jak ostatnio Asokę.
Trzykrotka - Śro 09 Wrz, 2009 20:54
| Admete napisał/a: | Myślę, że na Karana można liczyć, jeśli chodzi o emocje
Tak bym sobie cos obejrzała w kinie, jak ostatnio Asokę. |
To może się udać. Prawa do dystrybucji My Name Is Khan kupił amerykański Fox. Jest nadzieja, że film będzie pokazywany wszędzie, jak Slumdog.
Admete, wiosną na pewno będzie znów festiwal Epelpola w Multikinie; już teraz Cię zapraszam do siebie. Pochodzimy sobie do kina, albo pójdziemy choć raz, w weekend, jesli praca nie pozwoli inaczej.
Admete - Śro 09 Wrz, 2009 20:56
Obiecuję, że postaram się przyjechać choćby na weekend Może coś dobrego będą pokazywać?
Trzykrotka - Śro 09 Wrz, 2009 21:24
| Admete napisał/a: | Obiecuję, że postaram się przyjechać choćby na weekend Może coś dobrego będą pokazywać? |
To im trzeba przyznać, zawsze jest pięknie. W tym roku pokazywali: Water, Hello (no dobra, to był gniot jakich mało), Dostanę, Outsourced, Tere Zameen Paar i Rab Ne Bana Di Jodi. W Hindustani Times o nas pisali
Rok wcześniej był Jhoom Barabar Jhoom, Yuva; U, Me, Aur Hum; Tara Rum Pum, Dhoom 2, a na koniec Chak De! India
Admete - Śro 09 Wrz, 2009 21:28
To faktycznie niezłe zestawy Może tym razem będa jakieś ciekawe nowości
Caitriona - Czw 10 Wrz, 2009 00:05
Jestem tak na siebie zła, że nie wybrałam się na ostatni festiwal, na RNBDJ. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że nie sądziłam, że to aż tak dobry film będzie. Na następny festiwal postaram się wybrać choć na jeden film
Trzykrotka - Czw 10 Wrz, 2009 15:05
| Caitriona napisał/a: | Jestem tak na siebie zła, że nie wybrałam się na ostatni festiwal, na RNBDJ. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że nie sądziłam, że to aż tak dobry film będzie. Na następny festiwal postaram się wybrać choć na jeden film |
Oj tak, to było wielkie zbiorowe przeżycie, podobnie jak Chak De! rok wcześniej. Sala w naszym Multikinie (ta największa) była wypełniona po brzegi, a fale pozytywnej energii przepływaly między rzędami. Napisy były znakomite, jakość kopii też. Było wspaniale. W Hindustani Times napisali, że Shahrukh szturmem zdobył serca polskiej publiczności.
Podobno świetna atmosfera była też na Dostanie. Anaru i BeeMer mogłyby coś na ten temat powiedzieć. Ale Dostana to taki film, że nie sposób się na nim nie bawić. Same pomyślcie i sobie zobrazujcie - to trio
Ona - miss world w pięknych ciuchach i image'u spod ręki najlepszych stylisów . Oni - dwaj powalajacy samce alfa, zakochani w niej i zmuszeni do... udawania gejów.
Kino podobno szalało
Ale myślę, że w przyszłym roku będzie znowu bardzo atrakcyjnie
Anaru - Czw 10 Wrz, 2009 21:45
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobno świetna atmosfera była też na Dostanie. Anaru i BeeMer mogłyby coś na ten temat powiedzieć. |
Oj, była
Przekleję mojego posta pisanego świeżutko po filmie
| Cytat: |
Dzisiaj też nie było pełnej sali, ani nawet w połowie pełnej, ale ludzie bawili się cudnie . Stwierdziłam, że to jest genialny film na wielki ekran . Żółte galotki Jasia dostarczyły nam pięknych wrażeń wizualnych , sceny gejowskie wzbudzały fale radosnego rechotu, Bobby jak zwykle oczami nie wyrażał nic, a duży ekran jeszcze dokładniej to uwidaczniał niestety...
Tak sobie stwierdziłyśmy obie z Basią, że zrozumiałybyśmy decyzję Pryianki, gdyby role Bobusia grał Arjun , Bobuś był straszny (sori )....
Ale para Abhi-Jasio była przegenialna
Obie z Basią stwierdziłyśmy, że jak wyjdzie ten film z dodatkami, to kupimy
Jedno czego się nie da zaakceptować - użycia pięcioletniego dziecka do takich celów oraz tego, co zrobił Bobuś - jak może dorosły facet uwierzyć w takie brednie i dać w pysk kobiecie drzwiami? No chyba jakiś bezmózg totalny.
Ale poza tym film fantastyczny , a ile nawiązań do filmów Karana i nie tylko Karana. |
Admete - Czw 10 Wrz, 2009 21:46
Moja Monisia dziś oglądała Dostane i bardzo się jej podobała.
Caitriona - Czw 10 Wrz, 2009 21:46
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale myślę, że w przyszłym roku będzie znowu bardzo atrakcyjnie | Mam nadzieję i mam nadzieję, że dam radę się wybrać. Bardzo jestem ciekawa jak się ogląda np. Shah w jakimś fajnym filmie na sali pełnej fanów bollywoodu. Na pewno jest wesoło i pozytywnie
Aragonte - Czw 10 Wrz, 2009 21:47
Ja to chyba za parę lat zaległości odrobię
Caitriona - Pią 11 Wrz, 2009 17:11
MAM!
Właśnie odebrałam moje własne, piękne wydanie dvd RNBDJ
trifle - Pią 11 Wrz, 2009 17:19
Matko kochana, jak wrócę, przekopię się w końcu przez wątek i zrobię listę zaleglości. Bo już mi te literkowe skróty nic nie mówią
Admete - Pią 11 Wrz, 2009 17:21
| trifle napisał/a: | Matko kochana, jak wrócę, przekopię się w końcu przez wątek i zrobię listę zaleglości. Bo już mi te literkowe skróty nic nie mówią |
Trifle, a kiedy wrócisz? Film, o którym pisała caitri to Rab Ne Bana Di Jodi. Jakoś nikomu nie chce się używac polskiego tytułu
trifle - Pią 11 Wrz, 2009 17:34
A jaki jest polski? To jest ten film z SRK, którego miałaś kiedyś kiedyś na avatarku? w takich dżinsach i koszulce? Pierwsze słowo było na R
A wrócę w poniedziałek 21.9. Chyba Jutro jadę, jak wszystko pójdzie ok, no to w poniedziałek wrócę.
Irm - Pią 11 Wrz, 2009 18:03
| Trzykrotka napisał/a: | | Rok wcześniej był Jhoom Barabar Jhoom, Yuva; U, Me, Aur Hum; Tara Rum Pum, Dhoom 2, a na koniec Chak De! India |
Ja tylko z małym sprostowaniem - UMAH było nie na Epelpolowskim festiwalu, ale na zeszłorocznym festiwalu Bilet do Bollywood
A mi się Imran w "Jaane Tu..." podobał. Polecam ponowny seans filmu - kiedy zna się akcję, można docenić jego scenariusz i różne zapowiedzi tego, co się będzie dziać. Moje pierwsze wrażenie po filmie, było średnie,a le drugie znacznie, znacznie lepsze.
Co do filmu z Imranem i Sonam - stylizacja sesyjna jest świetna. Mam nadzieję, że film się uda, bo Sonam zdecydowanie jest potrzebny jakiś hit. W końcu ma już na koncie dwie klapy. Swoją drogą plecy Anil muszą być niesamowicie mocne, skoro, mimo braku sukcesów, wciąż jest angażowana do atrakcyjnych projektów. Aktorka spoza środowiska filmowego nie miałaby na to żadnych szans. To jest coś, co mnie czasami denerwuje w Bollywood - że wszystko (a przynajmniej ta znacząca większość) rozgrywa się między największymi klanami i ludziom z zewnątrz tak trudno jest dostać się do tego środowiska. Chyba za bardzo jest przyzwyczajona do amerykańskiego "od pucybuta do milionera".
|
|
|