Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Caitriona - Wto 01 Kwi, 2008 15:44
| Aragonte napisał/a: | | Nie ma sprawy, pożyczę |
Dzięki
migotka - Wto 01 Kwi, 2008 15:45
ja czytam Borejszy "Piękny wiek XIX" , zbiór esejów. Odpoczywam od powieścideł:)
Aragonte - Czw 03 Kwi, 2008 21:40
No i stanęło na wyciągnięciu z biblioteczki pierwszego tomu Lawheada "Pieśni Albionu", nazywa się to "Wojna o raj". Może nic odkrywczego, ale podoba mi się I chyba wolę to od utrzymanego w zupełnie innym, bardziej podniosłym (i nudnawym, IMHO) stylu cyklu arturiańskiego...
primavera - Czw 03 Kwi, 2008 22:30
| Aragonte napisał/a: | No i stanęło na wyciągnięciu z biblioteczki pierwszego tomu Lawheada "Pieśni Albionu", nazywa się to "Wojna o raj". Może nic odkrywczego, ale podoba mi się I chyba wolę to od utrzymanego w zupełnie innym, bardziej podniosłym (i nudnawym, IMHO) stylu cyklu arturiańskiego... |
o rety to świetny cykl - zapomniałam o nim! dzięki z przypomnienie - przeczytałam po raz pierwszy po angielsku siedząc na trawie w Londyńskim Holland Parku kilka lat temu i pamiętam że słoneczko ślicznie przygrzewało a ja zupełnie zatraciłam się w tej historii.
Lawhead popełnił też inny cykl pod tytułem The Pendragon, który zaczyna sie Merlinem.
Aragonte - Czw 03 Kwi, 2008 22:44
| primavera napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | No i stanęło na wyciągnięciu z biblioteczki pierwszego tomu Lawheada "Pieśni Albionu", nazywa się to "Wojna o raj". Może nic odkrywczego, ale podoba mi się I chyba wolę to od utrzymanego w zupełnie innym, bardziej podniosłym (i nudnawym, IMHO) stylu cyklu arturiańskiego... |
o rety to świetny cykl - zapomniałam o nim! dzięki z przypomnienie - przeczytałam po raz pierwszy po angielsku siedząc na trawie w Londyńskim Holland Parku kilka lat temu i pamiętam że słoneczko ślicznie przygrzewało a ja zupełnie zatraciłam się w tej historii.
Lawhead popełnił też inny cykl pod tytułem The Pendragon, który zaczyna sie Merlinem. |
Primavera, właśnie do Pendragonu piłam w poprzednim poście. Mam go w sumie cztery tomy, ale jakoś wracać mi się nie chce...
Jak skończę tę trylogię, to palnę jakąś recenzję "Pieśni Albionu", ale nie tutaj może tylko w Fantastyce
primavera - Pią 04 Kwi, 2008 00:53
| Aragonte napisał/a: | | primavera napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | No i stanęło na wyciągnięciu z biblioteczki pierwszego tomu Lawheada "Pieśni Albionu", nazywa się to "Wojna o raj". Może nic odkrywczego, ale podoba mi się I chyba wolę to od utrzymanego w zupełnie innym, bardziej podniosłym (i nudnawym, IMHO) stylu cyklu arturiańskiego... |
o rety to świetny cykl - zapomniałam o nim! dzięki z przypomnienie - przeczytałam po raz pierwszy po angielsku siedząc na trawie w Londyńskim Holland Parku kilka lat temu i pamiętam że słoneczko ślicznie przygrzewało a ja zupełnie zatraciłam się w tej historii.
Lawhead popełnił też inny cykl pod tytułem The Pendragon, który zaczyna sie Merlinem. |
Primavera, właśnie do Pendragonu piłam w poprzednim poście. Mam go w sumie cztery tomy, ale jakoś wracać mi się nie chce...
Jak skończę tę trylogię, to palnę jakąś recenzję "Pieśni Albionu", ale nie tutaj może tylko w Fantastyce |
no faktycznie - jestem zakręcona jakaś jak słoik dżemu - wiosenna miłość chyba tak na mnie działa
Admete - Nie 06 Kwi, 2008 11:42
Dokonczyłam własnie czytanie powieści Konrada T. Lewandowskiego pt. "Elektyrczne perły". Wcześniej czytałam jego opowiadania w NF ( pamiętacie może Pacykarza i Notekę 2015 - były naprawdę zabawne ). Lewandowski zaczął pisac kryminały osadzone w XX - leciu między wojennym i całkiem dobrze mu to wychodzi. Czytałam na razie dwie z trzech powieści o rpzygodach komisarza, a potem nadkomisarza drwęckiego - "Magnetyzer" i "Elektryczne perły". Jest jeszcze "Bogini z labradoru".
Tutaj podaję streszczenie ze strony EmpikU:
"Pierwsza połowa 1929 roku. Poznań na kilka miesięcy staje się stolicą Polski, w związku z odbywającą się tu Powszechną Wystawą Krajową, podsumowującą dorobek i potencjalne możliwości odrodzonej Rzeczypospolitej. Nadkomisarz jerzy Drwęcki, jak wszyscy, planuje urlop by zwiedzić PWK razem z oczekującą dziecka żoną Marią. Nie przypuszczał, że trafi do Poznania znacznie szybciej i na o wiele dłużej niż zamierzał. Rutynowa sprawa, którą z nudów odbiera podwładnemu, okazuje się mieć drugie, niezwykle grząskie dno i błyskotliwa kariera Drwęckiego staje na krawędzi przepasci. Nawet zaprzyjaźniony pułkownik Wieniawa-Długoszowski okazuje się miec tym razem za krótkie ręce. Na domiar złego wychodzi na jaw mroczna tajemnica sprzed 30 lat, dotycząca kręgu krakowskich przyjaciół Stanisława Przybyszewskiego. Tadeusz Boy-Żeleński chociaż cała Polska z zachwytem lub oburzeniem nuci jego „Słówka” ma coraz mniej powodów do śmiechu…"
Postacie bardzo malownicze, dialogi zabwne, a sama histria kryminalna dość ciekawa. Ja się świetnie bawiłam różnymi aluzjami i nawiązaniami, któych w powieści pełno. Polecam.
Trzykrotka - Pon 07 Kwi, 2008 12:15
Admete, Ty jesteś wyrocznią i masz największą wiedzę. Czytałaś może Boga rzeczy małych Arundhati Roy?
Admete - Pon 07 Kwi, 2008 12:22
Miałam to w ręku, ale nie pozyczyłam wtedy. Wydawało mi się ciekawe. Zauważyłam dość skomplikowany, barwny styl. Wielu ludziom ta powieśc bardzo się podoba.
Trzykrotka - Pon 07 Kwi, 2008 13:39
Właśnie ją dostalam do przeczytania. Zdam relację .
Harry_the_Cat - Śro 09 Kwi, 2008 20:49
Przeczytałam wczoraj romansidło pt "Acting Up" Melissy Nathan.
Głowna bohaterka, Jezz, jest bardzo bystrą dziennikarką, która chełpi sie umiejęstnością obserwowania ludzi. Bohater, Harry, jest aktorem, odnoszącym bardzo duże sukcesy. Spotykają się w związku z charytatywnym przedstawieniem DiU, w którym głowną rolę dostaje Jezz, a które reżyseruje Harry.... Reszty się domyślacie.
Czytało sie miło, ale nie jest to wielka literatura
Piszę o tym dlatego, że idea książki opiera się na uwspółcześnieniu Dumy i Uprzedzenia.
I to w bardzo dosłownym sensie. Może nawet zbyt dosłownym, jak dla kogos kto czytał oryginał tyle razy i widział tyle różnych ekranizacji... Momentami dialogi były nieco sztuczne, kiedy tak przeniesiono je w wiek XXI.
Ale to, co mnie uderzyło, jak to czytałam, to to, że właściwie to chyba to byłaby niezła rola dla Rysia (nie, żebym wiedziała, że to kręcą... ). Cały czas miałam jego postac przed oczmi. Bohater - Harry (sic!) jest wysoki, długonogi, o ciemnych włosach i w ogóle powalający... No i podoba mi się pomysł, że zagrałby Darcy'ego w jakimś sensie
Gosia - Śro 09 Kwi, 2008 21:16
Jak rozumiem, nie ma tlumaczenia
Harry_the_Cat - Śro 09 Kwi, 2008 21:25
Zajrzałam na stronę Empiku i faktycznie nie było.
Ta sama autorka napisała jeszcze cos w oparciu o Perswazje. Musze poszukać.
Gosia - Śro 09 Kwi, 2008 21:34
Pisarka zmarla w 2006 roku, majac 37 lat...
Persuading Annie :
http://www.melissanathan.com/
http://www.melissanathan....ibliography.asp
Harry_the_Cat - Śro 09 Kwi, 2008 21:54
| Gosia napisał/a: | | Pisarka zmarla w 2006 roku, majac 37 lat... |
Wiem, na raka. Jest napisane w książce.
Tamara - Wto 15 Kwi, 2008 18:33
Mnie się zebrało na starocie i czytam teraz Jana Lama . Za sobą mam "Wielki świat Capowic" , "Koroniarza w Galicji" a teraz czytam "Głowy do pozłoty" . Ironiczno - satyryczne spojrzenie na mieszkańców Galicji w połowie XIX stulecia , coś pysznego
Gosia - Wto 15 Kwi, 2008 21:07
Lam byl modny w tym okresie w pewnych kregach, ale prawde mowiac nigdy go nie czytalam.
Caitriona - Śro 16 Kwi, 2008 10:55
A ja miałam przyjemność przeczytac Gwiezdny pył Gaimana [Aragonte ]. Ksiażka mi się podobała, choć przyznam, że jej ekranizacja bardziej. Chyba nieco za mało 'żywa' była opowieść, za małe tempo. Ale i tak świetne się czytało i zdecydowanie muszę sięgnąć po coś jeszcze Gaimana
Agn - Czw 17 Kwi, 2008 08:57
Polecam ci Nigdziebądź oraz moją wielką gaimanową miłość - Amerykańskich bogów *kocha*
Z Gwiezdnym pyłem sporo ludzi ma problem. Ja ekranizację i książkę rozdzielam. Książka to baśń, i to bardzo oryginalna. Natomiast film jest przygodówką, stąd szybsze tempo i kupa zmian względem pierwowzoru.
Mmmmmoja ti!!! *rzuca się, by wyściskać Caiti* Jak mnie raduje, że ktoś jeszcze lubi Gaimana!!!
Caitriona - Czw 17 Kwi, 2008 13:58
| Agn napisał/a: | | Mmmmmoja ti!!! *rzuca się, by wyściskać Caiti* |
No właśnie słyszałam już od kilku osób, że Amerykańscy bogowie są bardzo dobrą książką. Wszyscy mi ją polecali. Czyli nie ma co się zastanawiać, kolejną książką do przeczyatnia będzą Bogowie Gaimana (mam nadzieję że będzie w bibliotece).
Justine - Pią 18 Kwi, 2008 11:31
czy któraś z dam czytała może książkę "Kochanice króla" Philippy Gregory? nie czytałam nic tej pani i zastanawiam się czy nie sięgnąć po tę książkę, bo w merlinie jest po promocyjnej cenie:
http://merlin.pl/Kochanic...t/1,567219.html
migotka - Pią 18 Kwi, 2008 13:27
| Justine napisał/a: | czy któraś z dam czytała może książkę "Kochanice króla" Philippy Gregory? nie czytałam nic tej pani i zastanawiam się czy nie sięgnąć po tę książkę, bo w merlinie jest po promocyjnej cenie:
http://merlin.pl/Kochanic...t/1,567219.html |
ja właśnie ją oglądałam na allegro:)
Agn - Śro 23 Kwi, 2008 09:48
A mnie ostatnio w łapki trafił się Tomek w tarapatach A. Szklarskiego. (KLIK!)
Jest to ponoć pierwsza książka o Tomku, którą Szklarski napisał. Znaczy się - wprawdzie bohater ma na imię Tomek, ale to nie jest Wilmowski, aczkolwiek widać w nim sporo z Wilmowskiego. Słowem - to pierwowzór.
Książka (króciutka) może stanowić rodzaj smaczku dla wielbicieli serii, chociaż powiem - książki o Tomku Wilmowskim są o niebo lepsze. To maleństwo jest bardziej dla młodszych dzieci. Jest bardziej naiwna, słodkawa i grzeczna. Czyta się to migiem, odkrywając to, co później Szklarski rozwinął w swojej serii. Tomek jest młodszą wersją Tomka Wilmowskiego, pan Brown to wypisz wymaluj pan Smuga, podróż za granicę, egzotyczne zwierzaki, strzelanie do puszek...
Ale łezka się w oku kręci jak się pomyśli, w co się to wszystko rozwinęło. Ogółem - można przeczytać, ale w sumie niekoniecznie.
migotka - Śro 23 Kwi, 2008 09:59
a ja zaczęłam wczoraj Cień wiatru
Gosia - Śro 23 Kwi, 2008 17:43
To faktycznie gratka dla wielbicieli serii o Tomku Wilmowskim.
Kiedys zaczytywalam sie w tych ksiazkach.
|
|
|